czwartek, 26 marca 2026

"Iran: Test, którego USA nie mogą sobie pozwolić oblać Dlaczego Iran stał się decydującym testem dla Ameryki"

 

Autorstwa Fiodora Łukjanowa, redaktora naczelnego „Rosji w Sprawach Globalnych”, przewodniczącego Prezydium Rady Polityki Zagranicznej i Obronnej oraz dyrektora ds. badań Międzynarodowego Klubu Dyskusyjnego „Wałdaj”.


Rosja w Sprawach Globalnych

RGA na Telegramie

Iran: The test the US cannot afford to fail

Przez pewien czas to podejście wydawało się skuteczne. W pierwszym roku Donald Trump zdołał wywrzeć presję na partnerów, by zaakceptowali amerykańskie warunki, często wykorzystując przytłaczającą siłę ekonomiczną. Strategia ta opiera się jednak na braku znaczącego oporu. Staje się o wiele bardziej niebezpieczna w sytuacji, której nie da się kontrolować.


Stworzenie poważnego kryzysu geopolitycznego i oczekiwanie, że inni poniosą konsekwencje, podczas gdy Waszyngton czerpie z tego korzyści, to zupełnie inna sprawa. Grozi to destabilizacją nie tylko przeciwników, ale całego systemu, w którym funkcjonują Stany Zjednoczone.


W poprzednich dekadach przywództwo USA było ujmowane w kategoriach liberalnego porządku świata, w którym promowanie amerykańskich interesów przedstawiano jako korzystne dla wszystkich. W tym okresie wyłoniła się koncepcja „życzliwego hegemona”. Światopogląd Trumpa odrzuca tę przesłankę. Zakłada on, że dobrobyt USA musi odbywać się kosztem innych i że nadszedł czas, aby odwrócić dawną równowagę.


Ta zmiana niesie ze sobą głębokie implikacje. Hegemon, który nie dąży już do zapewnienia stabilności, musi w większym stopniu polegać na przymusie. Jednak przymus, aby był skuteczny, wymaga wiarygodności. Dominująca potęga musi jasno wykazać, że potrafi narzucić swoją wolę w razie potrzeby.


Iran stał się testem.


Stany Zjednoczone w istocie same wybrały to wyzwanie. Stawka jest zatem wyjątkowo wysoka. Niepowodzenie w osiągnięciu decydującego wyniku nie byłoby po prostu kolejnym niepowodzeniem, ale podważyłoby zdolność Ameryki do działania jako globalnej potęgi w ramach nowych zasad, które próbuje ustanowić.


To właśnie odróżnia ten konflikt od poprzednich kampanii. Irak i Afganistan zakończyły się bez wyraźnych zwycięstw, ale toczyły się w ramach innego paradygmatu strategicznego. Dzisiejsza konfrontacja ma charakter bardziej otwarty, transakcyjny, bardziej wyraźnie dotyczy projekcji siły i jest mniej ograniczona względami prawnymi lub ideologicznymi.


To sprawia, że ​​określenie zwycięstwa jest zarówno pilniejsze, jak i trudniejsze. W wojnie z wyboru kryteria sukcesu nie są z góry ustalone. Jednak niektóre rezultaty z pewnością okażą się niewystarczające. Trudno sobie wyobrazić na przykład, aby jakakolwiek operacja mogła zostać uznana za udaną, jeśli Iran zachowa skuteczną kontrolę nad Cieśniną Ormuz, kluczowym punktem granicznym o globalnym znaczeniu.


Im dłużej konflikt będzie trwał bez jednoznacznego rozwiązania, tym większa będzie presja na Waszyngton. Niejednoznaczność nie jest opcją dla mocarstwa dążącego do redefinicji swojej roli w systemie międzynarodowym.


Wniosek jest jednoznaczny. USA potrzebują teraz zdecydowanego zwycięstwa. Alternatywa, przedłużający się konflikt bez jednoznacznego rozwiązania, podważyłby ich pozycję nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale i na całym świecie.


Jednocześnie prawdopodobieństwo osiągnięcia porozumienia w drodze negocjacji jest niskie. Żądania obu stron pozostają zbyt rozbieżne. To sprawia, że ​​najbardziej prawdopodobną drogą naprzód pozostaje eskalacja.


Ryzyko jest oczywiste. Jednak dla Waszyngtonu koszt porażki może być jeszcze wyższy.


Niniejszy artykuł został pierwotnie opublikowany w Rossijskiej Gazecie, a tłumaczenie i redakcję przeprowadził zespół RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/636215-test-us-cannot-afford-to-fail/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz