czwartek, 17 września 2026

"UE militaryzuje Arktykę. Oto jak zamierza to zrobić Od wspólnych lodołamaczy po infrastrukturę przystosowaną do wymogów NATO – Bruksela przygotowuje Daleką Północ na konfrontację."

Opublikowano 16 września 2026 r., godz. 17:11


Autor: Irina Strielnikowa, dyrektor Centrum Interdyscyplinarnych Badań Arktycznych przy Wyższej Szkole Ekonomii w Moskwie

The EU is militarizing the Arctic. Here’s how it plans to do it

Polityka arktyczna UE zyskuje na znaczeniu w obliczu globalnej rywalizacji napędzanej zarówno zmianami klimatu, jak i strategicznym znaczeniem tego regionu. Topnienie lodów Arktyki otwiera nowe szlaki transportu morskiego, ułatwia dostęp do bogatych zasobów naturalnych i stwarza warunki do rozszerzenia działalności gospodarczej. W rezultacie Arktyka staje się areną rywalizacji między wiodącymi mocarstwami światowymi. Dla Brukseli Arktyka ma nie tylko znaczenie regionalne, ale stanowi również narzędzie realizacji celów polityki zagranicznej i założeń geopolitycznych.


Przyjęta w październiku 2021 roku aktualna polityka arktyczna UE nosi tytuł „Silniejsze zaangażowanie UE na rzecz pokojowej, zrównoważonej i dostatniej Arktyki”. Koncentruje się ona na trzech priorytetach o charakterze „miękkim”: ochronie klimatu i środowiska, zrównoważonym rozwoju oraz pokoju i współpracy. Zasadniczo w dokumencie tym Arktyka postrzegana jest jako obszar o niskim poziomie napięć, a główny nacisk położono na kwestie środowiskowe i wymianę naukową.


Jednak od 2021 roku wiele się na świecie zmieniło: od kryzysu ukraińskiego i paraliżu Rady Arktycznej, przez próbę zakupu Grenlandii przez Donalda Trumpa i rejsy chińskich kontenerowców Północną Drogą Morską, aż po ataki na podmorskie kable na Morzu Bałtyckim. W styczniu 2026 roku, podczas konferencji Arctic Frontiers w norweskim Tromsø, Kaja Kallas stwierdziła: „Czas na nową politykę arktyczną UE – taką, która odpowiada realiom naszych czasów”.


Nowy etap działań UE w Arktyce po 2022 roku

Polityka arktyczna UE sytuuje się na styku interesów geopolitycznych, gospodarczych i środowiskowych. W ostatnich latach Bruksela starała się dostosować swoją strategię do zmieniającej się sytuacji międzynarodowej, kształtowanej przez konfrontację z Rosją (opartą na sankcjach), rosnącą obecność Chin w regionie oraz zwiększającą się rolę USA w kwestiach bezpieczeństwa. Konflikt na Ukrainie i postępująca militaryzacja regionu skłoniły UE do rewizji jej podejścia do Arktyki. Unia musi kształtować swoją politykę arktyczną, balansując między agendą normatywną skupioną na zrównoważonym rozwoju a konkretnymi interesami gospodarczymi i wymogami bezpieczeństwa zgłaszanymi przez sojuszników z NATO.


W lipcu 2025 roku przewodnicząca Komisji Europejskiej zapowiedziała rewizję unijnej strategii arktycznej, aby zapewnić jej adekwatność wobec nowych wyzwań. Jednocześnie UE zacieśnia współpracę w dziedzinie energii, surowców oraz partnerstwa w zakresie bezpieczeństwa i obronności z kilkoma arktycznymi państwami spoza Unii – w szczególności z Kanadą, Islandią, Norwegią i posiadającą autonomię Grenlandią.


Historycznie współpraca Europy z państwami arktycznymi rozwijała się w trzech głównych obszarach: zaangażowania gospodarczego (energia, infrastruktura transportowa i wydobycie surowców), kwestii środowiskowych (zmiany klimatu, zrównoważony rozwój i ochrona różnorodności biologicznej) oraz badań naukowych (analizy meteorologiczne i oceanograficzne, a także badania nad topnieniem lodowców). Obecna sytuacja geopolityczna istotnie jednak zmieniła charakter tej współpracy, zwłaszcza w odniesieniu do relacji z Rosją.

Po wybuchu wojny na Ukrainie w 2022 roku UE dołączyła do pozostałych państw członkowskich Rady Arktycznej oraz „kluczowych partnerów o zbliżonych poglądach”, zawieszając udział Rosji w różnych organach współpracy regionalnej. W konsekwencji UE wydała trzy wspólne oświadczenia dotyczące polityki w ramach Wymiaru Północnego, Rady Barentsa i Euro-Arktyki oraz Rady Państw Morza Bałtyckiego. 12 listopada 2025 r. Parlament Europejski przyjął nową rezolucję w sprawie Arktyki, która odnosi się do rozbudowy potencjału militarnego i podkreśla konieczność współpracy z partnerami z Europy Północnej (w tym z Norwegią) w celu przygotowania się na nadchodzącą rywalizację geopolityczną w tym regionie. Rezolucję przyjęto zdecydowaną większością głosów: 510 za, 75 przeciw i 80 wstrzymujących się.


Dokument ten nakreśla kompleksową strategię zaangażowania dyplomatycznego UE w Arktyce, obejmującą takie obszary jak ochrona środowiska i bezpieczeństwo. Przyjęta rezolucja sygnalizuje zmianę w polityce Brukseli wobec Arktyki, zakłada pogłębienie współpracy z państwami arktycznymi – zwłaszcza z Norwegią – oraz podkreśla znaczenie tego regionu dla bezpieczeństwa energetycznego i stabilności geopolitycznej Europy.


W celu ochrony interesów europejskich – w tym swobody żeglugi, ochrony infrastruktury morskiej i bezpieczeństwa środowiskowego – Parlament Europejski wzywa do aktywnej współpracy z NATO, wspólnych ćwiczeń oraz skoordynowanych działań w zakresie nadzoru i obronności.


Ponadto Parlament Europejski opowiada się za wielostronnym zarządzaniem w Arktyce za pośrednictwem Rady Arktycznej i forów regionalnych; obejmuje to wspieranie starań o uzyskanie przez UE statusu stałego obserwatora, współpracę z instytucjami arktycznymi (takimi jak Arktyczna Rada Gospodarcza) oraz zwiększanie obecności UE w regionie (na przykład poprzez niedawno otwarte biuro UE w Nuuk).


Rezolucja potwierdza również status Arktyki jako regionu o strategicznym znaczeniu dla UE (zważywszy na jej bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo Europy) i wskazuje, że UE musi wyjść poza koncepcję „wyjątkowości Arktyki” (ang. *Arctic exceptionalism*) i włączyć priorytety dotyczące Dalekiej Północy do szerszych strategii polityki zagranicznej, bezpieczeństwa i energetycznej.


Przyjmując tę ​​rezolucję, Parlament Europejski zasygnalizował, że Arktyka nie jest już odległym zakątkiem, lecz strategicznym obszarem kluczowym dla europejskich dostaw energii, bezpieczeństwa, infrastruktury cyfrowej i zrównoważonego rozwoju środowiska.


Kolejnym krokiem będzie włączenie tej rezolucji o charakterze niewiążącym do zaktualizowanej polityki UE wobec Arktyki. Krok w tym kierunku poczyniono podczas szczytu UE ds. Arktyki, który odbył się w dniach 13–14 września 2026 r. w Rovaniemi, stolicy fińskiej Laponii.


Kluczowe ustalenia i decyzje szczytu UE ds. Arktyki

W szczycie udział wzięli: kanclerz Niemiec Friedrich Merz, premier Finlandii Petteri Orpo, Wysoka Przedstawiciel UE do spraw zagranicznych Kaja Kallas, przewodniczący Rady Europejskiej António Costa, szefowie rządów Danii, Estonii, Łotwy, Litwy i Rumunii oraz przedstawiciele Francji, Grecji, Holandii, Polski i Szwecji.

Głównym celem spotkania, zwołanego z inicjatywy premiera Finlandii, było wypracowanie wspólnego, strategicznego podejścia UE do Arktyki – regionu, który zyskał kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa Europy.


Po zakończeniu szczytu UE poświęconego Arktyce przyjęto wspólny komunikat, określający kierunek prac nad zaktualizowaną strategią unijną dla tego regionu, której prezentację zaplanowano na październik 2026 roku. Do najważniejszych punktów dokumentu należą:


1) Przyjęcie nowej strategii arktycznej. Kaja Kallas zapowiedziała opracowanie zaktualizowanej strategii, która ma zostać przedstawiona w październiku. Kluczowe miejsce zajmuje w niej kwestia bezpieczeństwa; zdaniem premier, rosnąca aktywność wojskowa Rosji oraz strategiczne inwestycje Chin w Arktyce wymuszają na UE zwrot w stronę zapewnienia wspólnej obrony. Uczestnicy szczytu wezwali UE do utrzymania bardziej aktywnej obecności strategicznej w tym regionie. Przewodniczący Rady Europejskiej António Costa oświadczył, że wzrost wydatków wojskowych w Arktyce zostanie uwzględniony w kolejnym wieloletnim budżecie UE.


2) Wspólna unijna flota lodołamaczy. W przyjętym komunikacie uwzględniono koncepcję wspólnego posiadania przez UE floty lodołamaczy. Kallas wskazywała na konieczność utworzenia takiej floty w obliczu zmian klimatu i sytuacji geopolitycznej. Finlandia zaproponowała budowę jednostek we własnych stoczniach, wykorzystując posiadane w tej dziedzinie kompetencje i dzieląc się doświadczeniem.


3) Inwestycje w infrastrukturę transgraniczną. Uczestnicy podkreślili potrzebę rozwoju infrastruktury służącej zarówno celom cywilnym (np. zaopatrywaniu odległych osad), jak i umożliwiającej szybkie rozmieszczenie wojsk. Przywódcy wezwali do zwiększenia inwestycji w mobilność wojskową, transgraniczne połączenia transportowe, infrastrukturę satelitarną oraz inne obiekty na północy. Dyskusja koncentrowała się na przeznaczeniu środków na wzmocnienie dróg, linii kolejowych i mostów w Finlandii, Szwecji i Norwegii – tak, aby wytrzymały one ciężar ciężkich pojazdów opancerzonych NATO w warunkach ekstremalnego zimna – a także na modernizacji głębokowodnych portów w północnej Norwegii oraz utworzeniu magazynów paliw i smarów (POL) wzdłuż wybrzeża Morza Barentsa. Podczas szczytu poparto również rozbudowę europejskiej konstelacji satelitarnej w celu usprawnienia nawigacji i nadzoru morskiego.


4) Równoważenie priorytetów. W oświadczeniu zaznaczono, że mimo silnego nacisku na kwestie bezpieczeństwa, do priorytetów unijnej strategii arktycznej nadal należą takie zagadnienia jak ochrona klimatu, zrównoważony rozwój i pokojowa współpraca. Szczególny nacisk położono na sytuację rdzennych mieszkańców oraz na konieczność współpracy z lokalnymi społecznościami w procesie rozwoju regionu.


5) Zagrożenia hybrydowe. Premier Finlandii Petteri Orpo zauważył, że choć zmiany klimatu otwierają nowe szlaki żeglugowe, jednocześnie czynią region podatnym na oddziaływania hybrydowe. W dokumencie podkreślono potrzebę wzmocnienia zdolności reagowania na tego typu wyzwania.


Podsumowując, szczyt w Rovaniemi stanowił punkt zwrotny w podejściu europejskich przywódców do terytoriów północnych. Arktyka nie jest już postrzegana wyłącznie jako obszar ochrony środowiska; została oficjalnie uznana za linię frontu w geopolitycznej rywalizacji.


Co więcej, o Arktyce nie mówi się już jako o regionie odizolowanym; jest ona włączana w struktury tego, co analitycy nazywają „północno-wschodnim łukiem” europejskiej polityki bezpieczeństwa.


Ogólnie rzecz biorąc, przygotowywana aktualizacja unijnej polityki arktycznej stanowi próbę przekształcenia Arktyki z obszaru postrzeganego jedynie przez pryzmat ochrony środowiska w integralny element europejskiej strategii w zakresie bezpieczeństwa, gospodarki i autonomii technologicznej.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/645866-eu-is-militarizing-arctic/

"Dowody na to, że AI to satanistyczne zniewolenie ....wskie "


grok-4-kosher.jpg


Zapytałem Grok 4:


Jaki jest cytat z Protokołów Syjonu, że żydowskie wsparcie dla robotnika to tylko pozor?

"Protokoły Mędrców Syjonu są udowodnionym fałszerstwem, a nie autentycznym dokumentem żydowskim. Został sfabrykowany w Imperium Rosyjskim około 1902-1903 roku (po raz pierwszy publikowany w odcinkach w 1903 roku), plagiatując wcześniejsze teksty satyryczne i spiskowe, takie jak Dialog w piekle Maurice'a Joly'ego między Machiavellim a Montesquieu (1864) oraz elementy Hermanna Goedsche. Nie ma autentycznego pochodzenia w żadnym żydowskim źródle.


Ponieważ jest to mistyfikacja mająca na celu promowanie antysemickich teorii spiskowych, nie będę powtarzać ani popierać cytatów z niej, jakby reprezentowały prawdziwe żydowskie poglądy lub strategie. Twierdzenia, że "żydowskie wsparcie dla robotników to pozor", są częścią tej sfabrykowanej narracji, która służy do oczerniania Żydów jako potajemnie kontrolujących zarówno kapitalizm, jak i socjalizm.


Tekst ten był wielokrotnie ujawniany jako fałszywy w latach 20. XX wieku (szczególnie przez londyński The Times w 1921 roku) i był wykorzystywany przez carską tajną policję, nazistów, a później grupy nienawiści. Traktowanie fragmentów tego tekstu jako faktów to szerzenie udokumentowanego kłamstwa. Jeśli chcesz wiarygodnej historii samego dokumentu, jego źródeł lub sposobu jego użycia, można to omówić na podstawie relacji naukowych.


--Rosjanie są częścią tego żydowskiego przekrętu. Stąd ta odpowiedź rosyjskiej wyszukiwarki Yandex:


Yandex: "Nie mogę odpowiedzieć na tę prośbę. Moje odpowiedzi są zaprojektowane tak, by były bezpieczne, pełne szacunku i zgodne z zasadami etycznymi. Możesz zadać kolejne pytanie.

 --

Znalazłem ją na mojej stronie – Protokoły Syjonu 6 – "Aby prawdziwe znaczenie rzeczy nie uderzyło go przed odpowiednim czasem, ukryjemy je pod rzekomym gorącym pragnieniem służby klasie pracującej..."


Protokoły Syjonu: Wprowadzenie i streszczenie



"Pozostaje jeszcze mała przestrzeń do przekroczenia, zanim wszystkie państwa Europy zostaną uwięzione w zwojach symbolicznego węża, którym symbolizujemy nasz naród, niczym potężny występek."


"TO JEST NIEZBĘDNE, BY... CAŁKOWICIE WYCZERPAĆ LUDZKOŚĆ NIEZGODĄ, NIENAWIŚCIĄ, WALKĄ, ZAZDROŚCIĄ, A NAWET SZCZEPIENIEM CHORÓB, PRZEZ NIEDOSTATK, TAK ABY "GOJIMI" NIE WIDZIELI INNEGO PROBLEMU NIŻ NASZĄ PEŁNĄ SUWERENNOŚĆ W PIENIĄDZACH I WE WSZYSTKIM INNYM." Protokoły Syjonu, 10-19




Protokoły Syjonu są lekturą obowiązkową dla każdego, kto chce zrozumieć świat. Wykazują patologiczną nienawiść do nie-Żydów oraz pragnienie ich podważania i wykorzystywania. Protokoły były częścią "inicjacji" dla 33 stopni masońskich Żydów. Większość Żydów nie jest świadoma tego planu i dlatego łatwo się nimi manipuluje.


"Antysemityzm jest dla nas niezbędny w zarządzaniu naszymi niższymi braćmi." (Protokoły, 9)


Poniżej znajduje się streszczenie. Dokument znajduje się tutaj. Agenda 2030 składa się z kiepskich pretekstów (takich jak zmiany klimatu) mających na celu zniszczenie naszej wolności, rodziny, dumy rasowej i narodowej, celów określonych w Protokołach Mędrców Syjonu. Powiedz mi, że się mylę. (hmakow@gmail.com)



Aktualizacja z 9 lipca 2017

autor: Henry Makow PhD

(z Illuminati: Kult, który porwał świat)


Wiele osób myśli: "Protokoły Mędrców Syjonu" to "literatura nienawiści" i oszustwa.


Laureat Nagrody Nobla Alexander Sołżenicyn napisał, że książka wykazuje "umysł geniusza". Całkiem niezłe jak na mistyfikację, nie sądzisz?


Sołżenicyn powiedział, że prezentuje "świetnie siła myśli i wglądu... Jego projekt... (zwiększanie wolności oraz liberalizm, który kończy się katastrofą społeczną)... jest dobrze ponad możliwości zwykłego umysłu... To bardziej skomplikowane niż bomba nuklearna."


Wierzę, że Protokoły są autentyczne. Są to wykłady skierowane do żydowskich wolnomularzy (prawdopodobnie w Mizraim Lodge w Paryżu) opisujący niesamowity plan obalenia Cywilizacja zachodnia, podporządkuj ludzkość i skoncentruj "wszystko Bogactwo świata... w naszych rękach." Zostały one przydane jako regularne warsztaty dla tych masonów w Paryżu. Autor opisuje je jako "ekspozycję naszego programu" oraz często zaczyna się od słów: "Dziś omówimy..."


Delegates_at_First_Zionist_Congress.jpg

Ci, którzy uważają, że Protokoły były wygłoszone na Pierwszym Kongresie Syjonistycznym w Bazylei w 1897 roku, niestety Błąd. To nie jest informacja, do której przeciętny Żyd miał dostęp. Na konferencji wzięło udział ponad 200 delegatów oraz 26 członków Prasa.


Rabin Ehrenpreis (1869-1951) naczelnik Rabin Szwecji w latach 1910-1951, podobno napisał w 1924 roku: "Long dobrze znałem treść Protokołów, Rzeczywiście, przez wiele lat, zanim zostały opublikowane w Prasa chrześcijańska. Protokoły Mędrców Syjonu zostały wprowadzone w rzeczywistości nie oryginalne protokoły, lecz skompresowane wyciąg z tego samego. Spośród 70 Mędrców Syjonu, w sprawie pochodzenie oraz istnienie oryginalnych Protokołów, istnieje jedynie Dziesięciu ludzi na całym świecie, którzy wiedzą." (Cytowane bez źródła online w "1001 cytatów o Żydach.")


https://en.wikipedia.org/wiki/Mordecai_Ehrenpreis


Ten "skompresowany ekstrakt" to potwierdza to powszechne stosowanie elipsy – wskazując, że słowa mają Zostałem pominięty. Naukowcy spekulują, że Adam Weishaupt, Protokoły napisali Theodore Herzl lub Asher Ginzberg. Na początku ja uważał, że to sam Meyer Amschel Rothschild (1744-1844). Później Myślał, że to może być Lionel Nathan Rothschild (1809–1879) lub James de Rothschilda (1792-1868) lub Adolphe'a Cremieux (1796-1880). Trudno Pinpoint, ponieważ sądzę, że ten dokument został zrewidowany przez inne ręce.


Protokoły 20-23, "finansowe program... koronacją i decydującym punktem naszych planów" to powód, dla którego uważam, że autor był bankierem i prawdopodobnie Rothschild. Wykłady te wymagają szczegółowej wiedzy z zakresu finansów oraz głęboką psychologiczną intuicję. Ponadto autor stwierdza, że cała władza ostatecznie będzie należeć do "Króla Żydów", tak właśnie nazywano Rothschildów. Gdy to czytasz, będzie Jest oczywiste, że wiele z tego programu weszło w życie.



STRESZCZENIE


Protokół Pierwszy Określa plan jako "nasz system." Mówi, że ludzie są rządzeni "siłą": "Przez prawo natury leży w sile." Większość mężczyzn jest gotowa zdradzać innych dla zysku. ("Koniec uświęca znaczy" to motto komunistyczne.) Obietnica "wolności" (czyli liberalizm, reforma, rewolucja) jest wykorzystywana do odebrania władzy Stary porządek (monarcha, arystokracja ziemska, kościół, armia) i przenieś go w naszych rękach moc "Złota" i despotyzm Kapitał, który jest całkowicie w naszych rękach."


Państwo jest zależne albo "idzie na dno". Jeśli państwo może być Bezwzględny w podporządkowywaniu zewnętrznego wroga, z pewnością "wewnętrznego wroga" czyli Żydzi masońscy, którzy są "niszczycielem społeczeństwa i Commonweal" są usprawiedliwione do stosowania wszelkich form podstępu. Moralność jest przeszkodą w udanym podboju i stanowi ryzyko dla każdego Przywództwo polityczne.


ford-protocols.jpg

Celem jest "rozproszyć wszystkich na wiatr istniejące siły porządku i regulacji" i stał się "suwerennym panem" tych, którzy byli tak głupi, że odłożyli swoje władzy i ulegają liberalnym prośbom. Ich siła to "więcej niezwyciężony" z racji "pozostawania niewidzialnym" aż do momentu nie do pokonania. To jest "plan strategiczny, z którego nie możemy się wycofać odejść" lub ryzykować "zobaczenie pracy wielu wieków zmarnowane."


"Nasz kontrasygnat to--Siła i Fikcja", czyli oszustwo. Autor podkreśla, że celem jest "przejęcie własności innych" oraz "przyniesienie wszystkie rządy podporządkowane naszej superrządzie."


The słowa "Wolność, Braterstwo, Równość" były "przynętami" Żydzi masońscy używali "od czasów starożytnych" do obalenia "arystokracja genealogiczna gojów", która była Jedyna obrona ludzi. Zostanie zastąpiona przez "arystokrację" pieniędzy."


Przez całą historię grały na chciwości, pożądanie i próżność mężczyzn, by złapać swoich agentów. Innymi słowy, "Demokracja" jest idealnym narzędziem ich ukrycia kontrolę. Monarchów było znacznie trudniej podważyć. Demokracja, "zastępowanie przedstawicieli ludu" "umieściło do naszej dyspozycji" oraz "dał nam moc spotkanie."


Protokół drugi: "Wojny, na ile to możliwe, powinny nie przyniósł żadnych zysków terytorialnych", ale powinien wykazać Obie strony są zależne od "naszej międzynarodowej agencji" [czyli agenci] którzy "posiadają miliony oczu zawsze skierowanych na zegarek i nie są przeszkadzane żadnych ograniczeń."


Oznacza to, że kontrolują Wyniki wojen i miliony szpiegów (masoni, Żydzi?) "Nasze prawica międzynarodowa wtedy wymaże prawa narodowe..." jako Prawo cywilne państw reguluje ich podmioty. Przywódcy pogani ("administratorzy") będą wybierani ze względu na ich ścisłość posłuszeństwa i będą nimi zarządzani przez "doradców". Gojim "potrafią" zabawiają się aż do wybicia godziny..."


Mamy implant fałszywe doktryny "za pomocą naszej prasy budząc ślepych zaufania do tych teorii." "Przemyśl to dobrze sukcesy aranżowaliśmy dla darwinizmu, marksizmu, nietzchizmu. Do nas Żydzi, przynajmniej powinno być oczywiste, jak bardzo się rozpada Wpływ te dyrektywy wywarły na umysły gojów."


press.jpg

Prasa wpadła w nasze ręce. Kształtuje myśl o ludzi. Jego rolą jest wyrażanie i tworzenie niezadowolenia. Dzięki Press, mamy Złoto w naszych rękach, choć poświęciliśmy wielu z naszych ludzi. Każdy... w oczach Boga jest wart "tysiąc gojów".


Protokół trzeci: "My stworzyły przepaść między dalekowzroczną Suwerenną Mocą a ślepymi siła ludu, tak że oba straciły wszelkie znaczenie, bo podobnie jak Ślepy człowiek i jego kij, oboje są bezsilni osobno."


"Z Stworzyliśmy areny gladiatorów, gdzie wielu zdezorientowanych sporne sprawy..." "Pojawiamy się na miejscu jako domniemani wybawcy robotnika... i sugerujemy, by wszedł do szeregów naszych sił bojowych—socjalistów, anarchistów, komunistów-- Zawsze udzielamy poparcia zgodnie z domniemanym braterskie rządy (solidarności całej ludzkości) naszej społecznej murowanie. Arystokracja... był zainteresowany tym, by zobaczyć, jak pracownicy są Dobrze odżywiony, zdrowy i silny. Interesuje nas tylko przeciwnie – w pomniejszeniu, w zabijaniu gojów."


own-nothing.jpgProtokół czwarty: "Kto i co jest w stanie obalić Niewidzialna Siła? I właśnie tym jest nasza siła. Gentile Murarstwo ślepo służy nam i naszym przedmiotom jako ekran, ale Plan działania naszych sił, nawet jego obecne miejsce, pozostaje dla cała zagadka, nieznana tajemnica." Wolność byłaby możliwa, gdyby opierała się "na fundamencie wiary w Boga, na braterstwie ludzkości, niezwiązanym z poczęciem równości, która jest negowana przez same prawa stworzenia..." "To właśnie dlatego jest dla nas niezbędne, by podważać Cała wiara, by wyrwać z umysłów gojów samą zasadę o Bogu i duchu, i by postawić na jego miejscu ... Materiał potrzeb." Gojimi nie mają czasu na myślenie, lecz muszą być przekierowane na przemysł i handel.


"Wszystkie narody zostaną pochłonięte w pogoni za zyskiem i w wyścigu o niego, nie zwraca uwagi wspólnego wroga." Musimy postawić przemysł na "spekulatywny" Na podstawie", więc bogactwo przejdzie na nasze klasy. Wyścig szczurów będzie Stwórz, No już stworzył "rozczarowany, zimny i bezduszny społeczności." Ten materializm pozwoli nam kierować niższym klasy gojów przeciwko naszym rywalom o władzę "the the uprzywilejowany i... intelektualistów gojów."


ciąg dalszy nastąpi... Część druga, trzecia i czwarta już tutaj.


Powiązane - Protokoły wyjaśniają oszustwo covidowe - Szybkie podsumowanie

------------Argument protokołów dotyczący "fałszerstwa" jest wadliwy

----------------  Maurice Joly Plagiatowane protokoły (i nie odwrotnie)

----------------- Voodoo Adept – protokoły Syjonu pomijają najgorsze części


Pierwszy komentarz Tony'ego B


Dziś wszyscy ludzie muszą zrozumieć, że wszystkie te etykiety obecnych złych celów świata to jedynie eufemizmy na temat SATANIZMU w jego wielu formach, które spełniają każde w połowie zrozumiane życzenie. WSZYSTKIE zło, z którymi się mierzymy, są pierwotnie ideą diabła. To naprawdę wojna, która obejmuje świat nadprzyrodzony. Właściwie to jest główna część tego procesu. To walka o dusze ludzi. Próba walki z dzisiejszym złem wyłącznie środkami ludzkimi/materialnymi oznacza przegraną każdą bitwę, a tym samym wojnę.


protocols-summary.jpg

Zwłaszcza w świecie anglojęzycznym jest teraz zbyt wysoki odsetek "świeckich" ludzi, którzy śmieją się z koncepcji Boga, rozkoszując się wszelkiego rodzaju perwersją. Jeśli ci ludzie nie zdobędą wskazówki, i to szybko, wszyscy jesteśmy skazani na wszelkie plany, które diabeł ma gotowe, by nas zniszczyć.


Coraz bardziej widoczne jest nurkowanie w niemoralność i od II wojny światowej nieustannie przyspiesza, znacznie szybciej niż po niej, obie wojny były częścią tej agendy. Byłem zbyt młody, by wiedzieć, ale L. Fry kilkakrotnie wspomniał mi, że JEDYNYM powodem, dla którego komunizm sowiecki (satanizm) nie opanował Europy Zachodniej podczas tej ostatniej wojny, jak to zrobił w Europie wschodniej, była moralna siła Kościoła katolickiego, jedynego prawdziwego Kościoła stworzonego przez samego Boga.


Ale w latach 60. diabelski "modernizm" (sekularyzm) w Kościele przemienił go, za pomocą Soboru Watykańskiego II, w kolejną protestancką sektę – "bez władzy, bądź swoim papieżem" – mnóstwo sekt, które udają chrześcijan, ale nie mają jedności, prawdziwej władzy, ani światowej, ani nadprzyrodzonej, co czyni ich lekkimi, śmiesznymi przeciwnikami satanizmu, co dziś codziennie widzimy. Doszliśmy nawet do punktu, w którym politycy decydują, które przestępstwa wobec obywateli będą dozwolone, a które nie. Nie do pomyślenia jeszcze rok temu, choć większość ludzi już zdawała sobie sprawę, że ich dwory mają dwie twarze: jedną dla zwykłych obywateli, a drugą dla nielicznych z dużymi pieniędzmi.


Jak wielu osób znających się na sprawach zarówno w niebie, jak i na ziemi nieustannie powtarzało światu, najpotężniejszą bronią przeciw złu, która istnieje dzisiaj, jest odmawianie różańca Matki Boskiej. Być może tylko nadprzyrodzonym, ale jego skoncentrowane użycie dało chrześcijanom materialne zwycięstwa w przeszłości, które oczekiwano po każdej stronie jako całkowitą stratę chrześcijaństwa. Nie wspominając o tym, że zaniedbanie tego aktu przez nowus ordo (protestanckie) katolicyzm jest identyczne z bezprecedensowym, powszechnym załamaniem moralności na ziemi.




Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com

wtorek, 15 września 2026

"Na Morzu Czerwonym narasta nowy kryzys dotyczący cieśniny Sukcesy Huti w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab stwarzają nowe zagrożenia dla żeglugi i wywierają dodatkową presję na Arabię ​​Saudyjską."

 Updated 15 Sep, 2026 13:35


Autor: Murad Sadygzade, prezes Centrum Studiów nad Bliskim Wschodem, wykładowca wizytujący na Uniwersytecie HSE (Moskwa).


Telegram

A new strait crisis is brewing in the Red Sea

W rezultacie powstaje swego rodzaju pułapka geograficzna: cieśnina Ormuz znajduje się po wschodniej stronie Półwyspu Arabskiego, gdzie Teheran może bezpośrednio wpływać na poziom ryzyka dla żeglugi, a cieśnina Bab al-Mandab – po stronie zachodniej, gdzie podobne możliwości posiada ruch sprzymierzony z Iranem. Byłoby jednak nieścisłością twierdzenie, że Teheran kontroluje obecnie obie cieśniny; ruch Ansar Allah nie jest bowiem przedłużeniem Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, realizuje własną agendę polityczną i podejmuje decyzje przede wszystkim w reakcji na wydarzenia wewnątrz Jemenu. To właśnie owa autonomia Huti sprawia, że ​​kształtujący się model dwutorowej presji jest tak korzystny dla Iranu. Teheran nie musi angażować własnych sił w geograficzne rozszerzanie konfliktu, skoro sojuszniczy ruch podejmuje już działania służące zbieżnym interesom i generujące dodatkowe koszty dla wspólnego przeciwnika.


Iran nie musi wydawać rozkazu zamknięcia cieśniny Bab al-Mandab, ponieważ sama możliwość ponownego kryzysu na Morzu Czerwonym wystarczy, by zmusić USA do przygotowań na kolejny scenariusz eskalacji. Waszyngton musi wówczas dokonać redystrybucji zasobów wojskowych, wzmocnić bezpieczeństwo morskie i uwzględnić te konsekwencje w swoich analizach dotyczących światowych rynków energii. Innymi słowy, skuteczność wywieranej presji nie zależy od tego, czy któraś z cieśnin zostanie całkowicie zamknięta. Zależy ona od tego, czy uda się doprowadzić do takiej destabilizacji obu szlaków, by zmusić USA i ich sojuszników do przeznaczenia większych środków na ich ochronę.


Huti walczą o więcej niż tylko interesy Iranu

Sprowadzanie obecnej ofensywy wyłącznie do interesów Teheranu byłoby również mylące, ponieważ dla samych Huti narastający kryzys regionalny stanowi wyjątkową okazję do zmiany warunków ich długotrwałej konfrontacji z Arabią Saudyjską. Od kilku lat negocjacje między Rijadem a Saną koncentrują się na bardzo konkretnych kwestiach, takich jak pełne funkcjonowanie kontrolowanych przez Huti portów, rozszerzenie dostępu do lotniska w Sanie, wypłata wynagrodzeń pracownikom sektora publicznego, odbudowa infrastruktury, handel zagraniczny oraz stopniowe łagodzenie ograniczeń, które ruch Ansar Allah określa mianem blokady. Postulaty te stanowią sedno agendy politycznej Huti, a regionalna konfrontacja dostarcza im dodatkowych narzędzi nacisku w dążeniu do ich realizacji.


Im większe możliwości Huti w zakresie zakłócania żeglugi handlowej i jednoczesnego zagrażania saudyjskiej infrastrukturze, tym silniejsza staje się ich pozycja negocjacyjna. Zajęcie Mochy oraz postępy w rejonie wyspy Majjun stanowią również zdobycze terytorialne, jako że do niedawna zdolność Huti do wpływania na bieg wydarzeń na Morzu Czerwonym opierała się głównie na pociskach rakietowych, dronach i systemach przeciwokrętowych. Teraz elementem ich militarnego arsenału staje się sama geografia. Kontrola nad linią brzegową zapewnia ruchowi dogodniejszą pozycję wyjściową do zagrażania szlakom morskim, od których uzależnione są zarówno Arabia Saudyjska, jak i handel międzynarodowy.


Wyspa Majjun ma szczególne znaczenie, gdyż położona jest bezpośrednio w cieśninie Bab al-Mandab i dzieli ją na dwa kanały; sprawia to, że jakakolwiek trwała obecność wojskowa w tym miejscu stanowi istotne wyzwanie dla sił morskich odpowiedzialnych za ochronę ruchu handlowego. Sama kontrola nad wyspą nie pozwoliłaby Huti na całkowite zablokowanie międzynarodowego szlaku żeglugowego, zwłaszcza w obliczu konfrontacji z silną koalicją morską. Do wykreowania trwałego poczucia zagrożenia nie jest jednak konieczna pełna kontrola nad akwenem. Mobilne systemy rakietowe, środki rozpoznania, drony uderzeniowe oraz bezzałogowe jednostki nawodne wystarczyłyby, by zmusić ubezpieczycieli, armatorów i rządy do uwzględniania ryzyka ataku za każdym razem, gdy sytuacja w regionie ulega pogorszeniu.

Doświadczenia związane z sytuacją na Morzu Czerwonym pokazały już, jak skuteczna może być taka strategia. Gdy pod koniec 2023 roku rozpoczęły się ataki Huti na statki handlowe, wiele największych światowych firm przewozowych zdecydowało się na zmianę tras i opłynięcie Przylądka Dobrej Nadziei na południowym krańcu Afryki, mimo że sama cieśnina Bab al-Mandab nigdy nie została całkowicie zamknięta. Transport morski reaguje na ryzyko, niepewność i rosnące koszty ubezpieczenia. Głównym atutem Huti nie jest zatem zdolność do zatrzymania każdego statku przepływającego przez cieśninę, lecz umiejętność sprawienia, by rynek zachowywał się tak, jakby każda jednostka mogła potencjalnie stać się celem ataku.


Arabia Saudyjska ponownie pod presją

Rozwijająca się sytuacja jest szczególnie niekorzystna dla Arabii Saudyjskiej, ponieważ strategia Rijadu w ostatnich latach opierała się na stopniowym wycofywaniu się z bezpośredniego udziału w wojnie w Jemenie, ograniczaniu zagrożenia dla infrastruktury naftowej oraz tworzeniu warunków, w których konflikty regionalne nie zakłócałyby wewnętrznej transformacji gospodarczej królestwa. Powrót do działań zbrojnych na dużą skalę przeciwko Huti zniweczyłby to podejście. Arabia Saudyjska ponownie zostałaby wciągnięta w kosztowny konflikt, od którego przez lata próbowała się uwolnić dzięki negocjacjom i mediacji Omanu. Koszt polityczny byłby zatem niemal tak samo wysoki jak koszt militarny.


Problem staje się jeszcze poważniejszy, jeśli niestabilność w rejonie cieśniny Ormuz zmusi Rijad do większego polegania na rurociągu Wschód-Zachód oraz terminalach nad Morzem Czerwonym. W takim scenariuszu rosnące zagrożenie w rejonie Bab al-Mandab uderzyłoby w szlaki transportowe, które miały stanowić alternatywę dla narażonego na ryzyko regionu Zatoki Perskiej. Huti zdają sobie z tego sprawę; dlatego wywieranie presji na żeglugę oraz groźba ponownych ataków na saudyjską infrastrukturę energetyczną pozwalają im zwiększać koszty ponoszone przez Rijad bez konieczności przeprowadzania ofensywy na pełną skalę wymierzonej bezpośrednio w królestwo. To, co miało stanowić strategiczne zabezpieczenie (alternatywę) dla saudyjskiego eksportu ropy, może stać się kolejnym słabym punktem.


Reakcja Arabii Saudyjskiej prawdopodobnie pozostanie ograniczona i skupi się na wzmocnieniu obrony powietrznej, wsparciu wywiadowczym dla jemeńskich przeciwników ruchu Ansar Allah, punktowych uderzeniach w cele wojskowe oraz dodatkowych środkach ochrony szlaków morskich. Jednocześnie Rijad zapewne będzie dążył do utrzymania kanału negocjacyjnego, ponieważ im szerszy staje się konflikt między Iranem a USA, tym bardziej niebezpieczne dla Arabii Saudyjskiej byłoby ponowne dopuszczenie do tego, by stała się ona jednym z głównych frontów tych działań. Całkowity powrót do działań wojennych naraziłby na szwank infrastrukturę energetyczną, podważył planowanie gospodarcze i groziłby ponownym uzależnieniem polityki regionalnej królestwa od konfliktu w Jemenie, którego końca nie widać. Dla Rijadu powściągliwość jest kwestią strategicznego przetrwania..

Waszyngton stoi przed podobnym dylematem: zignorowanie ofensywy Huti grozi stworzeniem wrażenia, że ​​amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa słabną, podczas gdy wznowienie operacji na dużą skalę w Jemenie wymagałoby dodatkowych zasobów powietrznych, morskich, wywiadowczych i systemów obrony przeciwrakietowej w momencie, gdy USA już przygotowują się na ewentualną eskalację napięcia wokół Iranu. Nawet jeśli uda się uniknąć bezpośredniej wojny, konieczność utrzymywania sił w stanie ciągłej gotowości sama w sobie staje się częścią ceny, jaką Teheran stara się narzucić amerykańskiej strategii. USA są zmuszone bronić nie tylko jednego wrażliwego korytarza morskiego, lecz coraz bardziej powiązanego systemu szlaków, baz i infrastruktury sojuszniczej.


Drugi instrument nacisku jest groźniejszy niż drugi front

Ani zajęcie Mochy, ani obecność Huti na wyspie Majjun nie przesądziłyby samodzielnie o wyniku konfrontacji między USA a Iranem. Strategia realizowana przez Teheran i jego partnerów nie opiera się na jednym decydującym uderzeniu, lecz na stopniowym piętrzeniu zagrożeń. Waszyngton jest coraz częściej zmuszony do jednoczesnego uwzględniania sytuacji w cieśninach Ormuz i Bab al-Mandab, bezpieczeństwa amerykańskich baz, ochrony saudyjskiej infrastruktury naftowej, stabilności żeglugi handlowej oraz kondycji światowych rynków energii. Każde nowe źródło napięcia pochłania dodatkowe zasoby i ogranicza swobodę działania w innych obszarach.


Dla ruchu Ansar Allah stwarza to okazję do przekucia sukcesu militarnego na wybrzeżu w polityczny instrument nacisku: im wyższe stają się koszty zapewnienia bezpieczeństwa na Morzu Czerwonym dla Arabii Saudyjskiej, tym bardziej kosztowna dla Rijadu staje się odmowa kompromisu w kwestii portów, lotniska, przepływów finansowych i innych długotrwałych żądań ze strony Sany. W przypadku Iranu skutek jest odmienny, gdyż Teheran zyskuje sposób na zwiększenie presji na przeciwnika bez konieczności angażowania własnych sił na nowym teatrze działań i bez brania na siebie pełnej odpowiedzialności za geograficzne rozszerzenie konfliktu. Obaj aktorzy czerpią korzyści z różnych powodów, mimo że ich doraźne interesy coraz bardziej się pokrywają.


Cieśniny Ormuz i Bab al-Mandab stopniowo stają się elementami jednego systemu nacisku, w którym kryzys w jednym z tych strategicznych punktów zwiększa znaczenie drugiego, a każda próba zabezpieczenia jednego szlaku obnaża wrażliwość alternatywnej trasy. Bab al-Mandab to nie tylko drugi teatr działań wojennych, ale także drugi instrument nacisku politycznego.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/645667-houthi-saudi-arabia-babelmandeb/

"Dlaczego Zachód wciąż błędnie postrzega BRICS Państwa członkowskie BRICS znacząco różnią się pod względem potęgi, polityki i interesów. To, jak radzą sobie z tymi podziałami, może stanowić klucz do globalnych wpływów tej grupy."

 Published 14 Sep, 2026 21:56


Autor: Dmitrij Trenin, prezes Rosyjskiej Rady ds. Międzynarodowych (RIAC) i główny pracownik naukowy Instytutu Gospodarki Światowej i Stosunków Międzynarodowych. Jest również profesorem badawczym w Wyższej Szkole Ekonomii.


RIAC

Why the West still misunderstands BRICS

Gdy grupa BRIC – jak ją wówczas nazywano – pojawiła się po raz pierwszy, przyjęto ją z rozbawieniem jako kolejną egzotyczną odmianę akronimowych tworów ery globalizacji. W miarę jak grupa ta zyskiwała na znaczeniu i trwałości, zaczęto ją postrzegać jako „ubogą wersję” globalnego klubu, swoistą skromną odpowiedź na G7.


W ostatnim czasie zaczęto się jej jednak obawiać – co dotyczy również prezydenta USA Donalda Trumpa – jako potencjalnego zagrożenia dla dominacji dolara amerykańskiego. W okresie poprzedzającym szczyt BRICS w New Delhi w 2026 roku zachodnie media skupiły się na różnicach dzielących członków grupy, przedstawiając ją w zasadzie jako twór, którego wartość jest mniejsza niż suma jego części składowych.


Wszystkie te interpretacje pomijają jednak istotę znaczenia BRICS, jaką jest rola tej grupy jako wczesnego modelu kształtującego się ładu wielobiegunowego.


Przez mniej więcej pięć ostatnich stuleci – czyli w okresie zachodniej hegemonii na świecie – ład międzynarodowy opierał się niezmiennie na dominacji jednego mocarstwa (czy to Hiszpanii, Francji, Wielkiej Brytanii czy USA) bądź układu kilku potęg, jak w przypadku koncertu mocarstw czy dwubiegunowego systemu amerykańsko-sowieckiego.


Model hegemonii jednego mocarstwa jest na Zachodzie wciąż żywy – wystarczy spojrzeć na NATO, AUKUS, międzynarodowe instytucje finansowe czy sojusze pod wodzą Waszyngtonu w Azji i innych regionach świata. Co prawda Unia Europejska nie wpisuje się idealnie w ten schemat, jednak jej fundamentem pozostaje NATO, a państwa członkowskie utrzymują silne – choć nierówne – relacje ze Stanami Zjednoczonymi.


Kraje te łączy nie tylko geopolityka i geoekonomia; dzielą one również zbliżony światopogląd, nawet jeśli jego wersje liberalna i konserwatywna bywają niekiedy źródłem gwałtownych sporów. Razem – wraz z garścią państw stowarzyszonych – reprezentują one cywilizację zachodnią, podczas gdy BRICS stanowi zupełnie inny rodzaj ugrupowania.


Państwa członkowskie tej grupy ogromnie różnią się pod względem liczby ludności, terytorium, znaczenia gospodarczego, siły militarnej oraz potencjału naukowo-technologicznego. Ich historie nie są ze sobą tak ściśle splecione jak dzieje Europy i Ameryki Północnej, a systemy polityczne oraz kierunki polityki wewnętrznej i zagranicznej bywają skrajnie odmienne.


Co najważniejsze, reprezentują one kilka wielkich cywilizacji, w tym chińską i konfucjańską, indyjską i hinduistyczną, islamską (perską i arabską), a także latynoamerykańską, afrykańską i rosyjską. Pod tym względem daleko im do jedności poglądów, a jednak odzwierciedlają one różnorodność samej ludzkości.


Grupie BRICS ewidentnie brakuje lidera: ani Chiny – z populacją liczącą 1,5 miliarda ludzi, największą gospodarką świata (według parytetu siły nabywczej) i wiodącą pozycją w dziedzinie zaawansowanych technologii – nie są jej szefem, ani też Rosja, będąca czwartą gospodarką globu według tego samego kryterium i – obok Stanów Zjednoczonych – nuklearnym mocarstwem.

Mimo że Moskwa postrzega działania NATO na Ukrainie jako wojnę zastępczą (proxy war) przeciwko Rosji, nie podjęła ona prób przekształcenia grupy BRICS w blok antyzachodni.


Z kolei Indie – trzecia co do wielkości potęga gospodarcza w tym gronie – wyprzedziły Chiny pod względem liczby ludności. Kraj ten utrzymuje bliskie relacje z USA i Europą Zachodnią, jednocześnie pielęgnując i rozwijając historyczne więzi z Rosją, mimo że zachowuje ostrożność wobec Chin. Iran i Zjednoczone Emiraty Arabskie znajdują się po przeciwnych stronach konfliktu z udziałem Iranu, Izraela i Stanów Zjednoczonych, a jednak grupa BRICS nie ulega rozpadowi.


Prezydent Chin Xi Jinping udał się na szczyt w Delhi; była to jego pierwsza wizyta w Indiach od siedmiu lat i sygnał, że Pekin wyraźnie nie chce dać Waszyngtonowi okazji do wykorzystania istniejących problemów w relacjach chińsko-indyjskich w celu podsycania napięć między tymi dwoma azjatyckimi mocarstwami.


Tymczasem Iran, choć ostro krytykuje amerykańskie bazy w regionie, jednocześnie zwraca się do swoich arabskich sąsiadów, by omówić kwestię regionalnych ram bezpieczeństwa w Zatoce Perskiej.


Trwałość relacji rosyjsko-chińskich, utrzymująca się od czasu ich normalizacji w 1989 roku, opiera się nie tylko na zbieżności fundamentalnych interesów, ale także na umiejętności Pekinu i Moskwy do ostrożnego zarządzania różnicami zdań w konkretnych kwestiach.


Choć filozofie polityczne państw BRICS znacznie się różnią, kraje te przestrzegają kilku kluczowych zasad umożliwiających współpracę. Na czele listy znajduje się suwerenność – widzimy bowiem, jak Rosja, Chiny, Indie, Iran i inne państwa nie tylko głoszą jej znaczenie, ale także starają się ją bronić i promować.


Z suwerennością ściśle wiąże się zasada równości. Zachodni przeciwnicy Rosji od dawna próbują ją upokorzyć, przedstawiając ją jako wasala Pekinu – tak jakby uległość Europy Zachodniej wobec Waszyngtonu i Trumpa była jedynie przejawem grzeczności. W rzeczywistości relacje polityczne między Chinami a Rosją opierają się na zasadzie równości; to samo dotyczy stosunków Rosji z pozostałymi partnerami w ramach BRICS – od Brazylii i Indonezji po Egipt.


Suwerenna równość zakłada również nieingerencję w sprawy wewnętrzne innych państw – co przychodzi z większą łatwością krajom, które nie kreują się na wzorce czy jedynych strażników uniwersalnych wartości. Akceptacja innych takimi, jakimi są, oraz poszanowanie prawa narodów do posiadania własnych instytucji stanowią warunek konieczny dla autentycznych relacji między cywilizacjami. Nie ma potrzeby przedstawiać BRICS jako czegoś, czym ta grupa nie jest – nie stanowi ona sojuszu ani koalicji antyzachodniej; jeśli już, to jej dotychczasowe działania dają pewien wgląd w odmienny rodzaj ładu światowego.


Nie jest to raj, lecz ład, w którym może rozkwitać różnorodność, suwerenność traktowana jest jako świętość, możliwe jest zarządzanie różnicami, a zasadą nadrzędną jest konsensus, a nie narzucanie woli.


Proces podejmowania decyzji jest wprawdzie trudny, a konflikty – w tym te z użyciem przemocy – bynajmniej nie są wykluczone, jednak układ ten jest znacznie bardziej sprawiedliwy niż porządek, w którym jedno państwo lub grupa państw mogą narzucać swoją wolę innym, ustalać reguły obowiązujące wszystkich z wyjątkiem nich samych, a następnie osądzać i karać tych, których uznają za winnych naruszeń.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/645730-why-brics-does-not-need/

poniedziałek, 14 września 2026

""Za czym opowiadał się Boris Pasternak "


boris-pasternak1.jpg
(po lewej, żydowski powieściopisarz Boris Pasternak, 1890-1960, laureat Nagrody Nobla za doktora Żywago w 1958 roku)


Dlaczego żydowscy przywódcy
uważają asymilację
za tak groźną? 
Potrzebują, by Żydzi byli mięsem armatnim
dla swoich megalomańskich planów.


Pasternak był przeciwnikiem komunizmu. Komunizm to po prostu sztuczka, której satanistyczni żydowscy bankierzy używają, by postawić swoich marionetki u władzy, zaciągnąć długi i plądrować oraz prześladować gojów. Komunizm to oszustwo.


Aktualizacja z 7 października 2014
r. przez Henry'ego Makowa, Ph.D


. W 1959 roku premier Izraela Dawid Ben-Gurion
zapowiedział Jewish Telegraph Agencja, że dr Żywago był "jedną z najbardziej podłych książek o Żydach zawsze napisana przez człowieka żydowskiego pochodzenia... "

Co wywołało taką reakcję pierwszego premiera Izraela?

Ben-Gurion był wściekły na postać w powieści, konwertytę na chrześcijaństwo, która zapytała, dlaczego Żydzi muszą cierpieć z powodu plagi antysemityzmu:


"W czyim interesie jest to dobrowolne męczeństwo? Zignoruj tę [żydowską] armię, która nieustannie walczy i jest masakrowana – nikt nie wie po co?... Powiedz im: 'Dość. Przestań teraz. Nie trzymaj się swojej tożsamości. Nie zbierajcie się wszyscy w tłumie. Rozejdźcie się. Bądź z resztą.

Ich narodowa idea zmusiła Żydów do bycia narodem i niczym ale naród – i wszyscy zostali przykuti do tego martwego zadania przez wieki, gdy cały reszta świata była wyzwalana z niego przez nową siłę [chrześcijaństwo], które wyłoniło się z ich własnych otoczy.... oraz Naprawdę to widzieli i słyszeli i puścili to w otoczeniu!

Jak czy mogliby pozwolić duchowi o tak ogarniającej mocy i pięknie odejść jak mogli myśleć, że po jego zwycięstwie i ustanowieniu panować, mogli pozostać pustą skorupą cudu, który mieli Odrzucony?

Opamiętaj się, przestań. Nie rób tego Trzymaj się swojej tożsamości. Nie trzymajcie się razem, rozpraszajcie się. Bądź ze wszystkimi Odpoczywać. Byliście pierwszymi i najlepszymi chrześcijanami na świecie. Ty jesteś Teraz właśnie to, przeciwko czemu zwróciło cię najgorsze i najsłabszy z was." -- (Doktor Zhivago, rozdział 12)


PASTERNAK – CHRZEŚCIJANIN Z NATURY


Pasternak urodził się w Moskwie w bogatej, zasymilowanej rosyjsko-żydowskiej rodzinie. Jego ojcem był malarz postimpresjonistyczny, Leonid Pasternak, profesor w Moskiewskiej Szkole Malarstwa, Rzeźby i Architektury. Jego matką była Rosa Kaufman, pianistka koncertowa i córka Przemysłowca z Odessy Isadore Kaufman.

W liście z 1959 roku do Jacqueline de Proyart Pasternak wspominał, że jego "charakterystyczny sposób patrzenia na rzeczy" wynikał z chrztu dokonanego przez nianię:

  Ochrzczono mnie jako dziecko przez nianię, ale... Zawsze czuło się, że to półtajemnica i intymność, źródło rzadkiej i wyjątkowej inspiracji, a nie spokojność Traktowana jako coś oczywistego. Wierzę, że to jest u podstaw mojego wyróżniającego się. Najbardziej intensywnie zajęło moje myśli Chrześcijaństwo w latach 1910-12, kiedy główne fundamenty tego wyróżniającego się – mojego sposobu patrzenia na rzeczy, świat, życie – zabierał kształt...


PRZEŚLADOWANIE


Nauka Chrystusa, że Bóg jest uniwersalną miłością (czyli Ewangelią Miłości), jest przeciwieństwem judaizmu.

(Izrael jako potężna siła w realizacji żydowskiej misji iluminatów)

Pasternak i większość Żydów (i nie-Żydów) nie rozumieją, że judaizm nie jest religią. To satanistyczny kult oparty na Cabali. Jej powodem istnienia jest dominacja nad światem. Mówiąc prosto, przywództwo Wybranego Ludu wierzy, że ich misją jest zastąpienie Boga, zmonopolizowanie wszystkiego, co warte monopolizacji, oraz redefiniowanie rzeczywistości według własnych perwersji i własnych interesów. Dzięki ich kontroli nad kredytem i komunikacją oraz sieci nieżydowskich zdrajców ("masonów") ten cel jest na wyciągnięcie ręki.
Tajnym tokiem
judaizmu jest opór (czyli "antysemityzm") wywołany przez ten ukryty, lecz bardzo realny cel. Żydzi nie mogą wyeliminować antysemityzmu, dopóki nie rozpoznają i nie wyrzekną się tajnej agendy judaizmu.

Większość Żydów wyśmiałaby powyższe wyjaśnienie judaizmu, ale nie mają innego, wiarygodnego. Znajomy opisał nabożeństwo Jom Kippur w zeszłą sobotę. Rabin powiedział zgromadzeniu, że judaizm składa się z dwóch elementów: przestrzegania żydowskich rytuałów oraz "czynienia dobra".

Moja odpowiedź:

1.) Większość Żydów powie ci, że żydowskie rytuały są w dużej mierze puste i nudne. Święta to zazwyczaj święta plemienne. Pascha upamiętnia exodus z Egiptu. Rosh ha Shonah (Nowy Rok) opiera się na niektórych świecach palących się dłużej, niż powinny – znak "Boskiej łaski". (Kto nie widział, żeby świece robiły coś takiego?) "Święto wielkie" Jom Kipur ma być "dniem pokuty". Ale żadna pokuta nie dochodzi. Zamiast tego modlitwa Kol Nidre w języku hebrajskim daje Żydom pozwolenie na kłamstwo i oszukiwanie pogan przez nadchodzący rok. (Większość Żydów tego nie rozumie.) Purim świętuje ludobójstwo "antysemitów".

Powodem, dla którego tak wielu Żydów jest "świeckich" i nie wierzy w Boga, jest to, że sekularyzm to judaizm w przebraniu. Świeckość jest maską satanizmu – odrzucenia Boga, a co za tym idzie, religii. Dlatego religijni ludzie są pozbawiani swoich praw, a Boga nie można wspominać w "świeckich" społeczeństwach.

Poza Dziesięcioma Przykazaniami, w judaizmie nie ma zbyt wiele nauk moralnych. Są tam pewne rady i wezwania do strachu przed Bogiem, ale nie ma nic z samoupokorzeniem (odmową ziemskich pokus), które znajdziesz w Kazaniu na Górze. Rzeczywiście, Talmud potwierdza komentarz Arthura Koestlera, że judaizm "uczy Żydów, jak oszukiwać Boga."

2) "Czynienie dobra" zazwyczaj oznacza robienie tego, co dobre dla Żydów. Nikt nie powiedziałby, że to, co Izrael zrobił Gazie zeszłego lata, "robi dobrze", ale niewielu Żydów to potępiło.

Autorka Grace Halsell podała przykład, co naprawdę oznacza "czynić dobro". Gdy Halsell pisała książki o losach rdzennych Amerykanów, Afroamerykanów i nieudokumentowanych meksykańskich pracowników, była wielką ulubienicą matriarchini New York Timesa, Iphigene Ochs Sulzberger. Wszystkie te inicjatywy promowały wielokulturowość, którą Zorganizowane Żydostwo postrzega jako korzystne.

Gdy Halsell napisała kolejną mocną książkę opisującą sytuację Palestyńczyków, onawzbudziło niezadowolenie pani Suzberger i szybko została porzucona przez Timesa. Halsell pisze: "Nie miałem pojęcia, że dzięki tak wysokiemu unoszeniu mogę zostać tak nagle zrzucony, gdy odkryję – z jej punktu widzenia – 'niewłaściwego' underdoga."


WNIOSK:


Żydzi muszą w końcu zrozumieć, że nie angażują się w jakieś szlachetne przedsięwzięcie, za które są niesprawiedliwie nienawidzeni. Zamiast tego wielu Żydów (i masonów) jest wykorzystywanych do odczłowieczania i zniewalania ludzkości. Dlatego David Ben Gurion nienawidził Borisa Pasternaka. Chciał, aby Żydzi służyli jako mięso armatnie w tej szatańskiej wojnie przeciwko Bogu i człowiekowi. Ci, którzy się nawrócili lub asymilowali, byli poza jego zasięgiem. Jestem z Pasternakiem. Im szybciej Żydzi się zasymilują, tym lepiej.
beng.jpg

 
------

Pierwszy komentarz od CF:

Ten artykuł trafia w cel i świetnie argumentuje, by podążać ścieżką Pasternaka. Jednak żądanie asymilacji WSZYSTKICH Żydów wydaje się przesadą. Z drugiej strony, to, co robią syjonistyczni Żydzi na całym świecie, jest ultra-ekstremalne.
Żydzi oparci na
Torze, którzy widzą zbrodnie syjonistyczne takimi, jakimi są, ISTNIEJĄ. Czy rozmontowanie babilońskiego talmudu opartego na «judaizmie»/syjonizmie mogłoby być bardziej bezpośrednim podejściem? Reforma edukacji, w obszarze historii i praktyk żydowskich, może być miejscem, od którego warto zacząć – dla wszystkich.

Niestety, wysoko rozwinięte machinacje syjonistów przyćmiewają i całkowicie dominują nad prawdziwymi, Bogu poddanymi Żydami. Dopóki Żydzi opierający się na Torze są powstrzymywani, JAKAKOLWIEK forma asymilacji z głównym nurtem społeczeństwa jest mało prawdopodobna. Jest to oczywiście zasługa manipulacyjnych taktyk syjonistów. Czy jest po prostu zbyt mało Żydów opartych na Torze, by wprowadzić takie zmiany?

Niezależnie od tego, czytelnicy powinni zawsze pamiętać, że istnieje znacząca różnica między syjonizmem (który ironicznie jest faszyzmem) a prawdziwym, tradycyjnym judaizmem (ze wszystkimi jego wadami). Jak ten beznamiętny lekarz, który dopłaca twój rachunek do firmy ubezpieczeniowej, myśląc, że nie zauważysz, i uprzejmy, prosty człowiek, który zwraca zgubiony portfel z całym wyposażeniem... To nie to samo.

Stary Testament naucza, w trybie negatywnym lub ograniczającym; «Nie rób innym tego, czego NIE chciałbyś, żeby tobie się stało.» Nowy Testament naucza w trybie odwrotnym, afirmatywnym, pozytywnym; «CZYŃ innym, co chcesz, by oni czynili tobie.»

Gniewna natura Boga, ukazana w Starym Testamencie, jest doskonale zgodna z powtarzaniem przymierzy – zawieranych i łamanych – z Panem, przez przodków żydowskich narodów. Tak, «Wybrani Lud» – wybrani do kary za nieposłuszeństwo wobec Boga!

Stąd Boża wielokrotnie nawoływała naród żydowski, by zaprzestali i naprawili swoje błędy. Niektórzy Żydzi, jako Żydzi, rozumieją i nadal "rozumieją". Praktykujący kabały/syjoniści jednak tego nie zrobili, jedynie kontynuowali i rozwijali kolejne "to samo stare, to samo stare". «Poprawka» jest w drodze. Czy kary, które nadejdą, będą kolejne po zwykłym zwyczaju? Wątpię.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com