środa, 11 marca 2026

""To właśnie sprawia, że zbrodniarze wojenni są teraz tak cholernie niebezpieczni! "

 

Pierwszy Trump:

Trump stoi teraz w obliczu zagrażającej życiu FATWA
w kraju, podczas gdy amerykańskie wojsko mierzy się z
brutalnym dżihadem na Bliskim Wschodzie

Reżim duchowny Iranu wybuchł w czwartek furią, gdy wojna amerykańsko-izraelska wchodziła w szósty dzień. Starszy szyicki duchowny ajatollah Abdollah Javadi Amoli wystąpił w telewizji państwowej i wydał rzadką brutalną fatwę, wzywając do dżihadu i domagając się "przelewu syjonistycznej krwi, przelewu krwi Trumpa oraz wszystkich tych samych."

Transmisja była następstwem wspólnych ataków USA-Izrael, w których zginęli Najwyższy Przywódca ajatollah Alego Chamenei oraz inni wysocy rangą urzędnicy. Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi potępił zatopienie fregaty Iris Dena na wodach międzynarodowych, w wyniku którego zginęło 87 marynarzy, a dziesiątki zostało rannych: "USA dopuściły się okrucieństwa na morzu, 2000 mil od wybrzeży Iranu. Sprawimy, że będą tego gorzko żałować."

 (https://www.ibtimes.sg/irans-senior-ayatollah-issues-fatwa-vows-shed-trumps-blood-tv-address-calls-jihad-84209)


Trump nie tylko jest szantażowany i przekupywany przez skandal Mossadu Epsteingate
, ale jest też narkotykowym,
demencyjnym, złośliwym psychopatycznym, tak jak Biden

Przesłane przez doświadczonego analityka wywiadu i byłego oficera
wojskowego USA, SOTN Exclusive

Dla każdego, kto wątpi w prawdziwość tego tytułu, posłuchaj odpowiedzi Trumpa na zapytanie prasowe dotyczące wczorajszego amerykańskiego ataku na zakład odsalania w Iranie.

PATRZ! Absurdalne, bezczelne kłamstwa
Trumpa o Iranie ujawniają czystą desperację

Co prowadzi nas do bardzo przerażającej sytuacji, której skrajnie poważne konsekwencje muszą być zdecydowanie rozwiązane przez naród amerykański — JAK NAJSZYBCIEJ! Bo obecna brutalna rzeczywistość jest taka, że junta Trumpa wplątła ten kraj w coś co jest niczym innym jak apokaliptycznym scenariuszem wojny z Iranem, opisanym nawet przez CIA Mockingbird Media następującym słowem:

TERAZ ARMAGEDON!Dowódcy
USA chcą, by wojna z Iranem była jak najbardziej "krwawa
", by doprowadzić do biblijnego końca czasów, informują oficerowie

Jedynym praktycznym sposobem, by obywatele USA skutecznie stawili czoła temu niezwykle trudnemu wyzwaniu, jest po prostu zmierzyć się z faktami o tym, jak tak szybko tu dotarliśmy i dlaczego ten wybuchowy stan rzeczy jest tak niepewny.


Czekali na prezydenta
USA wystarczająco głupiego
i wystarczająco kompromisowego,
by to zrobić.

Trump spełnił oba kryteria
.
(Źródło: The Apocalyptic Iran War: Why App?)


Prawda jest taka, mamy urzędującego prezydenta, któremu udało się wynegocjować wydanie drugiej fatwy przeciwko niemu — SŁUSZNIE — przez najwyższe władze religijne w irańskiej społeczności szyickiej. Oczywiście, pierwsza fatwa pojawiła się tuż po tym, jak Trump nakazał brutalne zabójstwo bohaterskiego irańskiego generała dywizji i dowódcy sił Quds Qasema Soleimaniego podczas amerykańskiego ataku drona w pobliżu lotniska w Bagdadzie 3 stycznia 2020 roku (bohaterskiego, ponieważ Soleimaniemu przypisuje się skuteczne zatrzymanie terroru ISIS* na Lewancie, który został rozpętany przez Drużynę Obamy).

*ISIS = Izraelska Służba Wywiadowcza

Druga fatwa przeciwko Trumpowi została właśnie ogłoszona (patrz nagłówek zrzutu ekranu IBT powyżej) tuż po tym, jak prezydent Trump nakazał zamordowanie najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, a także rażące morderstwa jego córki, zięcia i wnuka 28 lutego 2026 roku w jego kompleksie mieszkalnym w Teheranie.

Fatwa w 2026 roku i później

Dobrze, więc co ta fatwa tak naprawdę oznacza dla Trumpa (i Netanjahu) to to.

Biorąc pod uwagę fakt, że Iran dysponuje obecnie najbardziej zaawansowaną bronią dronów na świecie, prezydent USA może być bardzo ŁATWO celem praktycznie każdej chwili i wszędzie. Bo przemycenie idealnej broni do zabójstw dronem do USA jest proste, jak powiedzenie "D R O N E".

Co więcej, Trump nierozsądnie pracuje w swoim bardzo odsłoniętym "pokoju sytuacyjnym" Mar-a-Lago, zamiast tam, gdzie siedział każdy inny prezydent w historii podczas poważnych konfliktów zbrojnych w Waszyngtonie (lub w Camp David).

Trump beztrosko prowadzi wojnę z Iranem ze
swojego własnego Situation Room w Mar-a-Lago

Kluczowe jest tutaj to, że Trump jest odtąd zagrożony zabójstwami za pomocą wielu dronów, przed którymi nie da się ochronić.

W rzeczywistości, gdyby Korpus Rewolucji Islamskiej i Siły Quds Iranu były zdeterminowane, by dziś przeprowadzić fatwę, Trump już byłby na straconej drodze. Mar-a-Lago zostanie spalone doszczętnie. A każdy inny urzędnik administracji Trumpa, który ponosi odpowiedzialność za ten chazarijski zamieszanie na Bliskim Wschodzie, byłby naznaczonym mężczyzną lub kobietą na całe życie (to jest prawdopodobnie bardziej torturujące niż niemal natychmiastowa śmierć z rąk roju miotaczy ognia i dronów bombardierów).

Do kluczowego punktu.....

W ten niewysłowiony, pamiętny dzień 28 lutego 2026 roku, tuż po tym, jak Trump dumnie spieprzył psa w biały dzień i dość arogancko w prime time, natychmiast podpisał własny wyrok śmierci (podobnie jak Netanjahu).

I z każdym kolejnym dniem, nawet jeśli Trump jest naprawdę niesamowicie głupi, ta nowa, ponura rzeczywistość powoli się pojawi. Już teraz oznaki "czystej desperacji" zaczynają ogarnąć cały Biały Dom, co oznacza, że wszyscy ci osaczeni syjonistyczne szczury staną się jeszcze bardziej niebezpieczni dla narodu amerykańskiego i całej ludzkości.

W miarę jak Izrael jest nadal niszczony przez irańskie ataki rakiet balistycznych i fale ataków dronów, Trump i Netanjahu będą jeszcze bardziej niebezpieczni dla siebie i wszystkich, którym mają służyć. Wiesz, jak myślą prawdziwi szaleni terroryści: "Pozwól mi wyeliminować jak najwięcej ludzi, bo wkrótce umrę".

W rzeczywistości oznacza to absolutną konieczność usunięcia Trumpa z Gabinetu Owalnego wszelkimi legalnymi środkami i wszelkimi możliwymi środkami konstytucyjnymi. On i jego apokaliptyczna kamarilla żydowskich i chrześcijańskich syjonistycznych fanatyków Armageddonu również powinni zostać wygnani na wieczność lub dwie do bezwodnego regionu.


KLUCZOWA UWAGA: Trump wkrótce skończy 80 lat, 14 czerwca, i ma swoje współistniejące choroby. Wie, że jego zdrowie pogarsza się z miesiąca na miesiąc, co tylko czyni ogłoszonego "Moshiacha" jeszcze bardziej niebezpiecznym zarówno dla przyjaciół, jak i wrogów. Działania Trumpa, zarówno osobiste, jak i prezydenckie, od Dnia Inauguracji wyraźnie pokazują, że ma to gdzieś. I to jest najniebezpieczniejsze, co się da, gdy prezydent USA ma palec na przycisku nuklearnym.


Następny Netanjahu

Ciąg dalszy nastąpi

Doświadczony analityk wywiadu i były oficer
wojskowy USA, State of the Nation
9 marca 2026


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

Nowa wojna zagraża gospodarce euroazjatyckiej i nie jest to wojna z Iranem. Konflikt afgańsko-pakistański na progu Chin podważa założenia jednego z najbardziej ambitnych projektów geopolitycznych."

 Autor: Ladislav Zemánek, pracownik naukowy nierezydent w China-CEE Institute i ekspert Klubu Dyskusyjnego Valdai

A new war is threatening the Eurasian economy, and it’s not Iran

Zaangażowanie Chin w Afganistanie, choć bardziej ostrożne, również wzrosło od czasu powrotu talibów do władzy.

 Pekin utrzymywał kanały dyplomatyczne z talibami jeszcze przed wycofaniem się Stanów Zjednoczonych w 2021 roku i od tego czasu rozszerzył kontakty gospodarcze.

 Chińskie firmy wyraziły zainteresowanie w dużej mierze niewykorzystanymi bogactwami mineralnymi Afganistanu, w tym złożami miedzi i pierwiastków ziem rzadkich.

 Jednocześnie Pekin wspierał handel transgraniczny i ograniczoną współpracę infrastrukturalną, mając nadzieję na stopniową integrację Afganistanu z regionalnymi sieciami gospodarczymi.


Aby zaradzić politycznym drażliwościom związanym z tymi relacjami, Chiny ustanowiły trójstronne ramy dyplomatyczne – mechanizm dialogu Chiny-Pakistan-Afganistan – mające na celu promowanie współpracy gospodarczej i koordynacji bezpieczeństwa między tymi trzema krajami.

 Inicjatywa ta odzwierciedla przekonanie Pekinu, że rozwój i łączność mogą stopniowo zmniejszać niestabilność w jednym z najbardziej niestabilnych regionów świata.


Wybuch wojny między dwoma uczestnikami tych ram obnaża obecnie kruchość tego podejścia.


U podstaw dylematu Chin leży fundamentalna rozbieżność między narzędziami, którymi dysponują, a siłami napędzającymi konflikt. Głównymi instrumentami Pekinu w regionie są gospodarka: inwestycje w infrastrukturę, zachęty handlowe i finansowanie rozwoju. 

Dynamiką kształtującą konfrontację między Pakistanem a Afganistanem są jednak sieci bojowników, spory graniczne, rywalizacje ideologiczne i wewnętrzna presja polityczna.


Integracja gospodarcza może sprzyjać długoterminowej współpracy, ale nie jest w stanie łatwo rozwiązać aktywnych powstań ani głęboko zakorzenionych dylematów bezpieczeństwa.


Publiczne komunikaty Chin odzwierciedlają delikatną równowagę, którą muszą one utrzymać między swoimi partnerami.

 Pekin wezwał Islamabad i Kabul do rozwiązania różnic poprzez dialog i negocjacje, sygnalizując jednocześnie gotowość do wspierania deeskalacji.

 Za kulisami chińscy dyplomaci utrzymywali kontakt z oboma rządami za pośrednictwem ustalonych kanałów, w tym trójstronnego systemu koordynacji łączącego te trzy kraje.


Jednak sama dyplomacja nie może rozwiązać głębszych napięć strukturalnych napędzających konflikt.

 Linia Duranda – granica z czasów kolonialnych oddzielająca Afganistan od Pakistanu – pozostaje przedmiotem sporu w Kabulu i od dawna stanowi źródło napięć. 

Transgraniczne sieci bojowników dodatkowo komplikują sytuację bezpieczeństwa, umożliwiając grupom zbrojnym wykorzystywanie nieszczelnych granic i rywalizacji politycznej.


W tym sensie obecna wojna nie jest jedynie sporem dwustronnym, ale kulminacją nierozwiązanych napięć historycznych.


Konflikt rozwija się również na szerszym tle globalnym, w którym granica konfrontacji między państwami posiadającymi broń jądrową wydaje się przesuwać.

 W ciągu ostatniej dekady główne mocarstwa coraz częściej angażowały się w ryzykowne manewry z udziałem podmiotów posiadających broń jądrową – od ataków zastępczych na Rosję po nawracające kryzysy między rywalizującymi państwami posiadającymi broń jądrową.

 Sama Azja Południowa doświadczyła takich momentów, w tym starcia indyjsko-pakistańskiego w 2025 roku.

Pakistan jest państwem posiadającym broń jądrową i chociaż obecna wojna nie jest bezpośrednio zaangażowana w inne mocarstwo nuklearne, toczy się w ramach niestabilnego ekosystemu regionalnego, ukształtowanego przez odstraszanie nuklearne. 

Ta rzeczywistość podnosi stawkę eskalacji i uwypukla rosnącą normalizację konfrontacji wysokiego ryzyka w systemie międzynarodowym.


W przypadku Pekinu wojna rodzi niewygodne pytania dotyczące kluczowego założenia leżącego u podstaw jego strategii regionalnej: że łączność gospodarcza może utorować drogę do stabilności politycznej. 

Inicjatywa Pasa i Szlaku od dawna opiera się na idei, że infrastruktura – drogi, linie kolejowe, rurociągi i porty – może stopniowo przekształcać regiony podatne na konflikty w strefy dobrobytu gospodarczego.


Jednak wydarzenia wzdłuż Linii Duranda wskazują na ograniczenia tego modelu.


Infrastruktura może ułatwiać handel, ale sama w sobie nie jest w stanie przezwyciężyć ideologicznych rebelii, sporów granicznych ani głębokich rywalizacji geopolitycznych. 

Korytarze gospodarcze mogą sprzyjać stabilności w dłuższej perspektywie, ale nie mogą zastąpić pojednania politycznego ani skutecznego zarządzania.


Wojna między Pakistanem a Afganistanem stanowi zatem coś więcej niż kolejny konflikt regionalny.

 Stanowi poważny test dla chińskiej strategii wobec Zachodu i dla szerszego założenia, że ​​sam rozwój może zmienić krajobraz polityczny Eurazji.


Niepewne jest, czy Pekin zdoła przezwyciężyć ten kryzys, nie podważając swoich partnerstw – ani swojej wizji strategicznej.


Jednak jasne jest, że konflikt toczący się obecnie na zachodnich peryferiach Chin grozi przedefiniowaniem nie tylko sojuszy regionalnych, ale także założeń leżących u podstaw jednego z najbardziej ambitnych projektów geopolitycznych XXI wieku.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/634416-afghanistan-pakistan-war-china/

:Tylko Iran może pokonać BESTIĘ Bliskiego Wschodu "



SOTN Nota redakcyjna: Od tego momentu nie ma znaczenia, co robi lub mówi prezydent Trump; liczy się tylko to, co Iran robi, a czego nie. Zwłaszcza w świetle tego kluczowego punktu, Rada Współpracy Zatoki musi wiedzieć, z czym naprawdę ma do czynienia w przyszłości.

OGROMNY i KRYTYCZNY punkt
danych, który informuje o tym, jak to zrobić.....

Jest też niedawny rozwój dotyczący strategicznej polityki wojennej IRGC, właśnie ujawniony przez dowódcę Sił Powietrznych Korpusu Rewolucji Islamskiej Strażników Rewolucji Islamskiej Hosseina Majida Mousaviego.

Iran: Nie będziemy już wystrzeliwać pocisków
o głowicach lżejszym niż jedna tona

Dla tych, którzy wątpią w ogromną siłę irańskich rakiet balistycznych i hipersonicznych, a także w ich zdolności uzbrojenia dronów, sprawdźcie tę główną konsekwencję dla najważniejszej izraelskiej bazy lotniczej.

Izraelska baza F-35 zniszczona! Irańskie rakiety niszczą bazę lotniczą zdolną do przenoszenia broni jądrowej Nevatim
, zabijając 1 200 izraelskich żołnierzy

Jeśli nie jest to już oczywiste dla wszystkich analityków geopolitycznych Alt Media, Teheran teraz trzyma wszystkie atuty w kwestii tej wysokiej stawki gry w pokera na Bliskim Wschodzie. Co więcej, mają wszystkie najpotężniejsze figury szachowe strategicznie rozmieszczone na geopolitycznej szachownicy Bliskiego Wschodu.

Mam nadzieję, że neokonserwatywna junta syjonistyczna Trumpa teraz rozumie, że:

"Iran utrzymuje stanowczą i zdecydowaną pozycję z celem strategicznym: nie odpowiadać na żadną inicjatywę, dopóki syjonistyczny podmiot nie wycofa się i całkowicie nie rozpadnie....

Teraz czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jakie są trzy najważniejsze cele Iranu na przyszłość.

Stan narodu 10
marca 2026


Myśląc o niewyobrażalnym: wielkim planie Iranu zakończenia obecności USA na Bliskim Wschodzie

Michael Hudson

Iran i Donald Trump wyjaśnili, dlaczego niepowodzenie w prowadzeniu obecnej wojny do końca prowadziłoby jedynie do nowego zestawu wzajemnych ataków. Trump ogłosił 6 marca, że "nie będzie żadnej umowy z Iranem poza bezwarunkową kapitulacją" i zapowiedział, że musi mieć głos w wyborze lub przynajmniej zatwierdzaniu nowego przywódcy Iranu, tak jak właśnie uczynił to w Wenezueli. "Jeśli amerykańskie wojsko musi całkowicie go pokonać i doprowadzić do zmiany reżimu, albo "przechodzisz przez to, a potem za pięć lat zdajesz sobie sprawę, że wsadziłeś kogoś, kto nie jest lepszy."[1] Potrzeba co najmniej tyle czasu, by Ameryce wymienić wyczerpane uzbrojenie, odbudować radar i powiązane instalacje oraz rozpocząć nową wojnę.

Irańscy urzędnicy również zdają sobie sprawę, że amerykańskie ataki będą powtarzane aż do momentu, gdy Stany Zjednoczone zostaną wyparte z Bliskiego Wschodu. Iran zgodził się na zawieszenie broni w czerwcu ubiegłego roku, zamiast wykorzystać swoją przewagę, gdy izraelskie i regionalne amerykańskie systemy obrony przeciwrakietowej zostały wyczerpane, Iran zdał sobie sprawę, że wojna zostanie wznowiona, gdy tylko Stany Zjednoczone będą mogły ponownie uzbroić sojuszników i bazy wojskowe, by odnowić to, co obie strony uznają za walkę o jakieś ostateczne rozwiązanie.

Wojnę, która rozpoczęła się 28 lutego, można realistycznie uznać za formalne otwarcie III wojny światowej, ponieważ chodzi o warunki, na których cały świat będzie mógł kupować ropę i gaz. Czy mogą kupować tę energię od eksporterów w walutach innych niż dolar, na czele z Rosją i Iranem (a do niedawna także z Wenezueli)? Czy obecne żądanie USA dotyczące kontroli międzynarodowego handlu ropą będzie wymagało od krajów eksportujących ropę wyceniania jej w dolarach, a faktycznie do recyklingu swoich dochodów z eksportu i krajowych oszczędności na inwestycje w amerykańskie papiery wartościowe, obligacje i akcje?

To recykling petrodolarów stał się podstawą amerykańskiej finansjalizacji i uzbrajania światowego handlu ropą oraz imperialnej strategii izolowania krajów, które opierają się przestrzeganiu amerykańskiego porządku opartego na zasadach (brak prawdziwych zasad, a jedynie amerykańskie żądania ad hoc). Zatem chodzi nie tylko o obecność wojskową USA na Bliskim Wschodzie – wraz z dwoma armiami zastępczymi, Izraelem oraz dżihadystami ISIS/al-Kaidy. A amerykańskie i izraelskie zarzuty, że chodzi o posiadanie przez Iran broni atomowej masowego rażenia, są równie fikcyjnym oskarżeniem jak to wysuwane wobec Iraku w 2003 roku. Chodzi o zakończenie sojuszy gospodarczych Bliskiego Wschodu ze Stanami Zjednoczonymi oraz o to, czy dochody z eksportu ropy będą nadal gromadzone w dolarach jako wsparcie bilansu płatniczego USA, aby pomóc finansować bazy wojskowe na całym świecie.

Iran ogłosił, że będzie walczył, dopóki nie osiągnie trzech celów, by zapobiec przyszłym wojnom. Przede wszystkim Stany Zjednoczone muszą wycofać się ze wszystkich swoich baz wojskowych na Bliskim Wschodzie. Iran już zniszczył szkielet systemów ostrzegania radarowego oraz stanowisk obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej w Jordanii, Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA) i Bahrajnie, uniemożliwiając im kierowanie atakami rakietowymi USA lub Izraela oraz atakowanie Iranu. Kraje arabskie, które mają bazy lub amerykańskie instalacje, zostaną zbombardowane, jeśli nie zostaną opuszczone.

Kolejne dwa żądania Iranu wydają się tak dalekosiężne, że dla Zachodu wydają się nie do pomyślenia. Kraje OPEC muszą zakończyć bliskie więzi gospodarcze ze Stanami Zjednoczonymi, zaczynając od amerykańskich centrów danych obsługiwanych przez Amazon, Microsoft i Google. Muszą nie tylko przestać wyceniać ropę i gaz w dolarach amerykańskich, ale także wycofać inwestycje w swoich istniejących inwestycjach petrodolarów, które od 1974 roku subsydiowały bilans płatniczy USA od umów zawierających pozwolenie USA na czterokrotne zwiększenie cen eksportu ropy.

Te trzy żądania zakończyłyby amerykańską potęgę gospodarczą nad krajami OPEC, a tym samym światowy handel ropą. Efektem byłoby zdedollaryzowanie światowego handlu ropą i jego przekierowanie na Azję oraz kraje z globalną większością. Plan Iranu zakłada nie tylko klęskę militarną i gospodarczą Stanów Zjednoczonych, ale także koniec politycznego charakteru monarchii klienckich-bliskowschodnich i ich relacji z obywatelami szyickimi.

Krok 1: Wypędzenie Stanów Zjednoczonych z ich bliskowschodnich baz wojskowych

Iracki parlament nadal domaga się, aby siły amerykańskie opuściły swój kraj i zaprzestały kradzieży ropy (wysyłając większość do Izraela). Właśnie ponownie zatwierdziła ustawodawstwo nakazujące amerykańskim siłom opuszczenie kraju. Podczas spotkania z starszym doradcą ministra spraw wewnętrznych Iraku i towarzyszącą mu delegacją wojskową w Teheranie w zeszły poniedziałek (2 marca), irański generał brygady Ali Abdollahi powtórzył żądania, które Iran stawia od pięciu lat, odkąd Donald Trump zakończył swoją pierwszą administrację 3 stycznia 2020 roku. poprzez rozkaz zdradzieckiego zamachu na dwóch czołowych irańskich i irackich negocjatorów antyterrorystycznych, Qassema Soleimaniego i Abu Mahdiego al-Muhandisa, którzy starali się uniknąć wojny na całkowicie. Widząc, że Trump kontynuuje tę samą politykę, irański dowódca stwierdził: "Wypędzenie Stanów Zjednoczonych jest najważniejszym krokiem w kierunku przywrócenia bezpieczeństwa i stabilności w regionie."[2]

Ale wszystkie królestwa arabskie mają amerykańskie bazy wojskowe. Iran ogłosił, że każdy kraj, który zezwoli na korzystanie z tych baz przez amerykańskie samoloty lub inne siły zbrojne, zaryzykuje natychmiastowy atak, by je zniszczyć. Kuwejt, Bahrajn i Zjednoczone Emiraty Arabskie zostały już zaatakowane, co skłoniło Arabię Saudyjską do obietnicy wobec Iranu, że nie pozwoli amerykańskim siłom zbrojnym korzystać ze swojego terytorium do części wojny.

Hiszpania zakazała amerykańskiego korzystania ze swoich lotnisk do wsparcia wojny z Iranem. Ale gdy premier Pedro Sánchez zabronił Stanom Zjednoczonym ich używania, prezydent Trump zwrócił uwagę na konferencji prasowej w Gabinecie Owalnym, że Hiszpania nie mogła nic naprawdę zrobić, by powstrzymać amerykańskie lotnictwo przed używaniem instalacji Rota i Morón na południu Hiszpanii, które dzielą USA i Hiszpania, ale które pozostają pod hiszpańską kontrolą. "A teraz Hiszpania faktycznie powiedziała, że nie możemy korzystać z ich baz. I to w porządku, nie chcemy tego robić. Możemy użyć bazy, jeśli chcemy. Możemy po prostu przylecieć i z niego korzystać, nikt nam nie powie, żebyśmy go nie używali."[3] Co Hiszpania zrobi, by temu zapobiec? Zestrzelić amerykański samolot?

To jest problem, z którym mierzą się monarchie arabskie, jeśli próbują odebrać USA dostęp do własnych amerykańskich baz i przestrzeni powietrznej do walki z Iranem. Co mogą zrobić?[4]

A właściwie – na co mogą być gotowi się zdecydować? Iran nalega, aby Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Kuwejt, Arabia Saudyjska, Jordania i inne monarchie Bliskiego Wschodu zamknęły wszystkie amerykańskie bazy wojskowe w swoich królestwach oraz zablokowały korzystanie z ich przestrzeni powietrznej i lotnisk przez USA jako warunek niebombardowania ich i rozszerzenia wojny na same reżimy monarchistyczne.

Odmowa – lub niezdolność do uniemożliwienia USA użycia baz w ich krajach – doprowadzi Iran do wymuszenia zmiany reżimu. Najłatwiej byłoby to zrobić w krajach, gdzie Palestyńczycy stanowią dużą część siły roboczej, jak w Jordanii. Iran wzywa szyickie społeczności w Jordanii i innych krajach Bliskiego Wschodu do obalenia monarchii, aby oderwać się od kontroli USA. Krążą plotki, że król Bahrajnu opuścił kraj.

Krok #2: Zakończenie komercyjnych i finansowych powiązań Bliskiego Wschodu ze Stanami Zjednoczonymi

Monarchie arabskie są pod dalszą presją, by spełnić ostateczne żądanie Iranu, by oddzielić swoje gospodarki od gospodarki Stanów Zjednoczonych. Od 1974 roku wiążą swoje gospodarki ze Stanami Zjednoczonymi. Ostatnio Bahrajn, ZEA i Arabia Saudyjska starały się wykorzystać swoje zasoby energetyczne do przyciągania centrów danych komputerowych, w tym Starlink i innych systemów powiązanych ze zmianą reżimu USA i atakami militarnymi na Iran.

Sprzeciwiając się amerykańskim planom ścisłej integracji sektorów niezwiązanych z ropą z arabskim Bliskim Wschodem OPEC, Iran ogłosił, że te instalacje są "uzasadnionymi celami" dla jego dążeń do wypędzenia Ameryki z regionu. Jeden z menedżerów chmury zasugerował, że atak AWS Iranu na centrum danych Amazon był celowany, ponieważ zaspokajał potrzeby wojskowe,[5] podobnie jak Starlink (który ZEA chcą sfinansować) został użyty w lutym w próbie mobilizacji demonstracji przeciwko rządowi Iranu.

Krok #3: Zakończenie recyklingu eksportu ropy OPEC do zasobów dolarów amerykańskich

Najbardziej radykalnym żądaniem Iranu było to, by jego arabski sąsiedzi zdedolaryzowali swoje gospodarki. To klucz do zapobiegania dominacji gospodarek przez amerykańskie firmy, a tym samym rządów. Irański urzędnik powiedział CNN, że Iran oskarżył firmy kupujące amerykański dług rządowy i inwestujące w obligacje skarbowe o bycie partnerami w wojnie przeciwko sobie, ponieważ postrzega je jako finansujących tę wojnę. "Teheran uważa te firmy i ich menedżerów w regionie za uzasadnione cele. Te osoby są ostrzegane, aby jak najszybciej ogłosić wycofanie kapitału."[6]

Arabia Saudyjska, ZEA, Kuwejt i Katar rzeczywiście rozważają wycofanie się z inwestycji amerykańskich i innych, ponieważ blokowanie Hormuzu przez Iran skłoniło ich do zaprzestania produkcji ropy i LNG, gdy ich pojemność magazynowa jest już pełna. Ich dochody z energii, żeglugi i turystyki ustaliły się. Państwa Zatoki spotykają się w niedzielę, 8 marca, aby omówić wycofanie swoich inwestycji o wartości 2 bilionów dolarów amerykańskich (głównie z Arabii Saudyjskiej). Groźba polega na tym, że jest to pierwszy krok w kierunku dywersyfikacji inwestycji OPEC poza dolarem amerykańskim.[7]

W związku z kapitulacją baz wojskowych USA na Bliskim Wschodzie, takie oddzielenie się od dolara znacznie ograniczyłoby amerykańską kontrolę nad bliskowschodnią ropą. Zakończyłoby to zdolność USA do wykorzystywania tego handlu ropą jako wąskiego gardła, które pozwala zmuszać inne kraje do przestrzegania rządowego porządku Trumpa America First (jego własnych kaprysów, bez jasnych zasad).

Dla samych monarchii zmiany wymagane przez Iran, by zakończyć amerykańską wojnę o kontrolę nad Bliskim Wschodem, mogą mieć efekt podobny do następstw dwóch wojen światowych XX wieku, które zakończyły epokę europejskich monarchii. W tym przypadku może to oznaczać koniec monarchicznych reżimów w wielu krajach, których gospodarki i sojusze polityczne opierały się na sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi.

Na początek presja spoczywa teraz na Arabii Saudyjskiej, Katarze, Egipcie, Jordanii, Bahrajnie, Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, które zgodziły się dołączyć do Rady Pokojowej Trumpa. Indonezja, z największą na świecie populacją islamską, właśnie wycofała ofertę dostarczenia 8000 żołnierzy do jego "planu pokojowego" w Gazie, a Iran wywiera presję na arabskie monarchie, by poszły w ich ślady i wycofały się w proteście przeciwko polityce USA.[8]

Czy tak zrobią? Czy posuną się nawet do zakończenia dostępu USA do baz na swoim terytorium? Jeśli będą próbowali uniknąć ofensywy wobec Stanów Zjednoczonych, narażą się na irańskie oskarżenia, że tak naprawdę nie sprzeciwiają się wojnie. Ale jeśli spełnią prośbę Iranu, ryzykują, że Stany Zjednoczone po prostu przejęją lub przynajmniej zamrozą ich dolary, by zmusić ich do zmiany decyzji.

Iran wywiera presję na najbardziej przyjazne USA monarchie arabskie. W ostatnich dniach zaatakowała dwa saudyjskie magazyny ropy, a dron uderzył w zakład odsalania w Bahrajnie w odpowiedzi na atak przeprowadzony z terytorium Bahrajnu na irańską zakład odsalania na wyspie Qeshm. Większość królestw arabskich w znacznie większym stopniu polega na odsalaniu, na czele z Arabią Saudyjską z 70% i Bahrajnem z 60%. To sprawia, że atak Bahrajnu przypomina szaleństwo walki cegłami, mieszkając jednocześnie w szklanym domu.

Skutki uboczne dążenia Iranu do wyparcia Stanów Zjednoczonych z Bliskiego Wschodu

Iran będzie eskalował, gdy Izrael i wojsko USA wyczerpią swoje zapasy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, co pozwoli Iranowi rozpocząć poważny atak na skalę, której nie osiągnął w czerwcu, gdy zgodził się na zawieszenie broni. Zacznie używać swoich najbardziej zaawansowanych hipersonicznych pocisków do atakowania Izraela i innych amerykańskich sojuszników.

Nie ma już gdzie przeznaczyć dodatkowej produkcji ropy arabskiej, skoro Iran zamknął Cieśninę Ormuz dla wszystkich oprócz własnych statków, z których większość przewożona jest ropą przeznaczoną dla Chin. Zbiorniki magazynowe są pełne, nie ma gdzie oszczędzać nowej produkcji, która została zmuszona do wstrzymania. A jeśli chodzi o skroplony gaz ziemny, który jest eksportowany głównie przez Katar, jego zakłady LNG zostały zbombardowane. Będą musiały zostać odbudowane, co zajmie dwa tygodnie plus równie długi czas, aby prawidłowo je uruchomić przez odpowiednie chłodzenie tego gazu.

W każdym razie żaden statek nawet nie próbuje zbliżyć się do Hormuz, ponieważ Lloyd's of London nie wystawia polis ubezpieczeniowych. Amerykańskie wojsko niedawno zatopiło lub przejęło rosyjskie statki przewożące ropę, ale rosnące ceny ropy skłoniły je do pozwolenia na takie transfery, aby powstrzymać światową inflację. Sekretarz skarbu Scott Bessent powiedział, że Departament Skarbu bada, czy na rynek można by wypuścić dodatkowe sankcjonowane rosyjskie dostawy ropy. "Możemy cofnąć sankcje na inną rosyjską ropę" – powiedział. "Na wodzie znajdują się setki milionów baryłek zatwierdzonej ropy ... poprzez ich niezatwierdzanie Skarbu może generować zaopatrzenie." Jego wypowiedzi następują po decyzji USA o wydaniu tymczasowego 30-dniowego zwolnienia pozwalającego indyjskim rafineriom na zakup rosyjskiej ropy w celu utrzymania globalnej podaży.

Na całym świecie rosnące ceny ropy i gazu zmuszą gospodarki do wyboru między koniecznością ograniczenia krajowych wydatków społecznych, aby spłacić swoje długi dolarowe. Ta wojna dzieli Zachód USA/NATO od Globalnej Większości, tworząc napięcia, na które Japonia, Korea, a nawet Europa już nie mogą sobie pozwolić. Chaotyczny efekt amerykańskiego ataku zniszczył narrację, która umożliwiła amerykańskim dyplomatom domaganie się subsydiów i "podziału ciężarów" w ramach globalnych wydatków wojskowych. Fikcja jest taka, że świat potrzebuje wsparcia militarnego USA, by chronić się przed Rosją i Chinami, a teraz także przed Iranem, jakby te kraje stanowiły realne zagrożenie dla Europy i Azji.

Ale zamiast chronić resztę świata poprzez prowadzenie obecnej zimnej wojny, chaos na światowych rynkach ropy i gazu wynikający z ataku na Iran pokazuje, że Stany Zjednoczone są faktycznie największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa, stabilności i dobrobytu swoich sojuszników. Jej atak skierowany jest głównie na najbliższych sojuszników – Japonię, Koreę Południową i Europę. Ceny paliwa wzrosły o 20% i obecnie idą w górę. Koreański rynek akcji spadł w ciągu ostatnich dwóch dni o 18%. To wszystko przesuwa poparcie dla usunięcia amerykańskiej kontroli nad bliskowschodnią ropą naftową i przekierowania go na rynek wolny od amerykańskich żądań kontroli i dolaryzacji światowego handlu energią.

  1. Shawn McCreesh, "Trump przedstawia swój scenariusz 'najgorszego przypadku' w Iranie", The New York Times, 3 marca 2026. 
  2. Alahednews, 7 marca 2026: "Komandor Iranu: Wydalenie USA, najważniejszy krok do przywrócenia bezpieczeństwa w Azji Zachodniej." https://english.alahednews.news/58556/391 
  3. Jason Horowitz, "Trump grozi zakończeniem handlu z Hiszpanią", The New York Times, 3 marca 2026. Trump wyraził także inne gniewne skargi: "Hiszpania była okropna, właściwie powiedziałem Scottowi, by zerwał wszelkie kontakty z Hiszpanią," powiedział pan Trump, odnosząc się do Scotta Bessenta, sekretarza skarbu. Przedstawił znaną skargę na Hiszpanię, że nie zwiększyła wydatków na obronę NATO do 5 procent produktu krajowego brutto, jak sam prosił, a inne kraje europejskie się do tego zgodziły. "Hiszpania tego nie zrobiła." W środę, 4 marca, premier Sánchez ponownie potwierdził odmowę udziału hiszpańskich baz w jakichkolwiek działaniach militarnych przeciwko Iranowi, argumentując, że naruszałoby to Kartę ONZ zakazującą prowadzenia wojny w celu obalenia rządu suwerennego państwa. "Nie będziemy współwinni czegoś, co jest szkodliwe dla świata i jednocześnie sprzeczne z naszymi wartościami i interesami, tylko z obawy przed czyimś odwetem." "Hiszpania zaprzecza współpracy z amerykańskimi operacjami wojskowymi na Bliskim Wschodzie, co stoi w sprzeczności z Białym Domem," PBS, 4 marca 2026 
  4. Przed wybuchem wojny Arabia Saudyjska i inne kraje Zatoki próbowały odwieść Stany Zjednoczone od rozpoczęcia wojny, ogłaszając, że nie pozwolą na wykorzystanie swojej przestrzeni powietrznej do ataków na Iran. Po rozpoczęciu ataku ambasador Iranu w Arabii Saudyjskiej, Alireza Enayati, mówi, że jego kraj docenia zobowiązanie Arabii Saudyjskiej, by nie pozwolić na wykorzystywanie swojej przestrzeni powietrznej ani terytorium podczas trwającej wojny z USA i Izraelem. "Doceniamy to, co wielokrotnie słyszeliśmy od Arabii Saudyjskiej – że nie pozwala ona na wykorzystanie swojej przestrzeni powietrznej, wód ani terytorium przeciwko Islamskiej Republice Iranu" – powiedział agencji AFP. Arab News, 5 marca. 2026, "Ambasador Iranu dziękuje Arabii Saudyjskiej za niedopuszczenie do wykorzystania terytorium..." https://www.arabnews.com/node/2635399/amp. 
  5. Rafe Rosner-Uddin, Tim Bradshaw i Sam Learner, "Irański atak na centra danych Amazon wstrząsnął ambicjami AI na Bliskim Wschodzie," Financial Times, 7 marca 2026, dodając: "Humain z Arabii Saudyjskiej oraz państwowe=wspierane grupy AI w ZEA zobowiązały się do finansowania ogromnych klastrów centrów danych w regionie i podpisały duże umowy z Nvidią, Amazonem i Microsoftem. ZEA budują także jeden z ogromnych klastrów OpenAI 'Stargate' w Abu Zabi." 
  6. Frederik Pleitgen, "Iran uważa firmy kupujące dług rządu USA za 'uzasadnione cele'." mówi CNN 7 marca 2026 roku.
  7.  https://x.com/dana916/status/2029966859462660395
  8. Andrew England i Simeon Kerr, "Państwa Zatoki mogłyby przeglądać inwestycje zagraniczne, aby złagodzić napięcia finansowe spowodowane wojną w Iranie," Financial Times, 5 marca 2026.
  9. https://www.ft.com/content/ab7d597d-5e72-4cbf-8d3b-53815695d68f
  10. . Cytują otwarty list do Trumpa należący do Trumpa przez miliardera z Emerati, Khalafa Ahmada Al Habtoora, który właśnie opublikował w nim "że oczekiwano, iż państwa Zatoki miały być głównymi fundatorami planu odbudowy Gazy Trumpa i wspierającymi jego szerszą 'Radę Pokoju'", mówiąc, że "kraje Zatoki arabskiej 'wniosły miliardy dolarów na potrzeby wsparcia stabilności i rozwoju'", dodając: "Te kraje mają dziś prawo pytać: gdzie podziały się te pieniądze? Czy finansujemy inicjatywy pokojowe, czy wojnę, która naraża nas na niebezpieczeństwo?'" 
  11.  https://www.middleeastmonitor.com/20260306-indonesia-suspends-participation-in-board-of-peace-following-attack-on-iran/ 

____
https://sovereignista.com/2026/03/09/michael-hudson-irans-grand-plan-to-end-u-s-presence-in-the-middle-east/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/