niedziela, 1 marca 2026

"Co wojna z Iranem może oznaczać dla rynków w poniedziałek ? "

  autor: Tyler Durden

Autor...

Tl; dr: Strateg makro Bloomberga, Michael Ball, ostrzegł, że apel prezydenta Trumpa do Irańczyków o obalenie rządu daje sobotnim atakom USA i Izraela na Iran potencjał wprowadzenia dłuższej ery o wyższej zmienności, zamiast być jednorazowym zaskoczeniem handlowym.

Traderzy będą uważnie śledzić aktualizacje dotyczące zakłóceń w produkcji ropy i żeglugi, a każdy wzrost cen ropy będzie się pojawiał na globalnych kursach i kursach walutowych, a ostatecznie obciąży akcje – jednak komentarze Trumpa po strajku utrudniają rynkom założenie, że to jednorazowa zmiana.

Ograniczony strajk prawdopodobnie przyniósłby typowy schemat:

Ropa naftowa i złoto gwałtownie rosną, akcje chwiejnie się, a zmienność maleje, jeśli produkcja pozostaje niezmieniona, a przepływy w Cieśninie Ormuz nadal się poruszają, co prowadzi do szybkiego spadku premii ryzyka.

Ale długoterminowa kampania oparta na usunięciu przywództwa jest inna.

To wydłuży okno niepewności, zwiększy prawdopodobieństwo szerszego ryzyka ogonowego, utrzyma wysokie ceny ropy i wysoką zmienność oraz zmusi szersze składki ryzyka do odzwierciedlenia bardziej 

niepewnego tła wzrostu i inflacji.

*  *  *



Przesłane przez Fringe Finance QTR

Większość USA obudziła się dziś na wieści, że USA i Izrael rozpoczęły "duże operacje bojowe" oraz szeroką kampanię wojskową przeciwko celom w całym Iranie.

Wygląda też na to, że mamy odpowiedź na temat "tajemniczej" SPY, która umieściła kupujących i bardzo agresywnych kupujących na rynku call w złocie i srebrze na zamknięciu w zeszłym tygodniu.

Ktoś ewidentnie wiedział, że w piątek wieczorem rozpocznie się pełnoskalowa akcja militarna z udziałem Iranu i ustawiał się przed nią.

Każdy, kto mówi, że rynek opcji nie może przekazywać wiadomości ani sugerować, dokąd zmierza, nie zwraca uwagi.

Przepływ zamówień nie przewiduje wszystkiego – ale czasem wyraźnie sygnalizuje, że nadchodzi coś dużego.

Operacja przeciwko Iranowi podobno rozpoczęła się od nalotów na Teheran i inne strategiczne miejsca późno w nocy/wczesnym ranku. Prezydent Donald Trump wezwał irańskich cywilów do schronienia się podczas ataków, ale wygłosił też wyjątkowo bezpośrednie komentarze sugerujące, że po zakończeniu operacji Irańczycy powinni odzyskać kontrolę nad swoim rządem. Rama wykraczała daleko poza kwestie nuklearne i odnosiła się do dekad wrogości między Waszyngtonem a Teheranem od rewolucji w 1979 roku.

Początkowe cele miały obejmować obszary związane z Najwyższym Przywódcą Iranu, ajatollahem Alim Chameneim, choć nie było od razu jasne, czy był obecny. Dym unosił się nad częściami Teheranu podczas nalotów.

Według różnych relacji na żywo (AP, CNN, Bloomberg) do dziś rano Iran reagował szybko. Gwardia Rewolucyjna ogłosiła, że wystrzeliła drony i rakiety w kierunku Izraela, co określiła jako początkową falę odwetu. W całym Izraelu rozległy się ostrzeżenia przed nalotem, gdy wojsko próbowało przechwycić nadlatujący ogień.

Deklarowane uzasadnienie Waszyngtonu i Jerozolimy koncentrowało się na eskalacji napięć związanych z irańskim programem nuklearnym i zdolnościami rakietowymi. W ostatnich tygodniach amerykańskie siły morskie zostały przeniesione w regionie, gdy dyplomacja utknęła w martwym punkcie. Premier Izraela Benjamin Netanjahu określił wspólne działania jako niezbędne do wyeliminowania tego, co Izrael postrzega jako bezpośrednie i egzystencjalne zagrożenie.

Regionalne skutki były szybkie. Irak i Zjednoczone Emiraty Arabskie zamknęły swoją przestrzeń powietrzną. W Jordanii zgłoszono syreny. Bahrajn poinformował, że pocisk wymierzył w dowództwo Piątej Floty Marynarki Wojennej USA. W Katarze zgłoszono eksplozje. Syria później zamknęła części swojej południowej przestrzeni powietrznej. Kilka dużych linii lotniczych zawiesiło loty jako środek ostrożności.

Europejscy przywódcy wystosowali wspólny apel o powściągliwość, podkreślając potrzebę zapobiegania dalszej eskalacji i ochrony ludności cywilnej. Podkreślili znaczenie bezpieczeństwa nuklearnego i przestrzegania prawa międzynarodowego, jednocześnie zauważając, że Unia Europejska od dawna podejmuje działania dyplomatyczne równolegle z sankcjami wymierzonymi w przywództwo Iranu i Gwardię Rewolucyjną. Urzędnicy UE poinformowali, że koordynują współpracę z państwami członkowskimi, aby wspierać obywateli regionu.

Tymczasem Gwardia Rewolucyjna Iranu poinformowała, że uderzyła w kilka obiektów w odwecie, w tym amerykańskie instalacje w Bahrajnie, Katarze i ZEA, a także cele wojskowe w Izraelu.

Ajatollah Chamenei nie pojawiał się publicznie w dniach poprzedzających atak i podobno został przeniesiony w bezpieczne miejsce podczas wcześniejszych działań wojennych. Jego obecny status nie został oficjalnie potwierdzony. Według osoby zaznajomionej z planowaniem, operacja była koordynowana między USA a Izraelem od miesięcy i oczekuje się, że potrwa przez kilka dni.

Co to oznacza dla rynków w poniedziałek ?


Moim zdaniem są tu dwie bardzo różne ścieżki.

Jedną z opcji jest to, że do poniedziałkowego poranka stanie się to nieistotne. Mamy precedens.

Amerykańska operacja wojskowa wymierzona przez Donalda Trumpa przeciwko Wenezueli miała miejsce w weekend na początku stycznia, a nie w dzień powszedni, i obejmowała naloty w Caracas i okolicach oraz schwytanie prezydenta Nicolása Maduro.

Rynki ponownie otworzyły się w następny poniedziałek, a główne indeksy akcji, w tym amerykańskie akcje i akcje energetyczne, utrzymywały się zazwyczaj stabilnie lub wysoko, gdy inwestorzy rozważali wiadomości i skupiali się na konsekwencjach dla sektorów związanych z ropą naftową oraz szerszych fundamentów, zamiast gwałtownie odsprzedawać w odpowiedzi na weekendowe wydarzenie geopolityczne.

W takich przypadkach handlarze ostatecznie traktowali wydarzenia jako taktyczne i kontrolowane, a nie jako początek przedłużającej się wojny. Jeśli inwestorzy uznają, że cele są wąskie, odwet ograniczony, a przepływy ropy pozostają nieprzerwane, rynki mogą odebrać ten ruch jako decydujący, a nie destabilizujący.

W takim scenariuszu inwestorzy spadkowi wchodzą do akcji, zmienność słabnie, energia krótko gwałtownie rośnie, a w połowie tygodnia narracja wraca do wyników finansowych, AI i polityki Fed.

Istotne precedensy obejmują nalot mający na celu wyeliminowanie Qassema Soleimaniego w styczniu 2020 roku oraz zeszłoroczne szeroko zakrojone izraelskie naloty w ramach operacji Rising Lion oraz amerykańskie ataki na obiekty nuklearne w Iranie, które obejmowały Operację Midnight Hammer.

Jeśli ktoś zna scenariusz "mam longa na złoto i srebro w odpowiednim czasie, kontrakty terminowe gwałtownie wzrosły, ale gdy gotówka się otwiera, są już czerwone", to jestem to ja.

Stało się to ostatnim razem, gdy Izrael zaatakował Iran w zeszłym roku — kontrakty terminowe zostały zmiażdżone w nocy, ale do poranka, gdy gotówka się otworzyła, retoryka złagodniała, a rynek już się odbudował.

Ale zawsze jest też "inny" scenariusz: eskalacja, zarówno geopolityczna, jak i finansowa.

Najgorszy scenariusz to długotrwały konflikt regionalny, naznaczony intensywną wymianą rakiet oraz aktywacją irańskich grup proxy w Libanie, Iraku, Syrii i innych miejscach. Walki mogą rozprzestrzenić się na wiele frontów, potencjalnie wciągając dodatkowych aktorów regionalnych i zmuszając do głębszego zaangażowania wojsk USA. Iran mógłby próbować zakłócić żeglugę przez Cieśninę Ormuz lub zaatakować regionalną infrastrukturę energetyczną, co wywołało znaczący szok dla światowych dostaw ropy. Nawet tymczasowe zakłócenia mogą gwałtownie podnieść produkcję ropy, nasilić presję inflacyjną i zachwiać globalnymi aktywami ryzyka.

Długotrwały konflikt mógłby zdestabilizować samo państwo irańskie, tworząc wewnętrzne rozdrobnienie, kryzys humanitarny lub próżnię władzy. Alternatywnie, reżim pod silną presją mógłby przyspieszyć rozwój nuklearny jako środek odstraszający. Oba kierunki wprowadzają wieloletnią niestabilność.

Konsekwencje gospodarcze prawdopodobnie obejmowałyby wyższe koszty energii, rosnące koszty transportu i ubezpieczeń oraz szerokie zaostrzenie warunków finansowych — wszystko to podczas globalnego wzrostu gospodarczego już teraz jest kruche.

Jest też brzydki scenariusz, który moim zdaniem nie jest bardzo prawdopodobny, ale trzeba go traktować bardzo poważnie.

Jak pisałem w piątek, rynek dopiero zaczynał dostrzegać pęknięcia w prywatnym kredytie. Akcje banków były sprzedawane agresywnie.

To ma znaczenie, ponieważ kredyt prywatny był jednym z filarów płynności wspierającej aktywa ryzyka przez ostatnie kilka lat.

Jeśli tam narasta stres, może szybko przenieść się na szersze rynki kredytowe.

Jednocześnie nieprzyjemne dane PPI z zeszłego tygodnia skomplikowały pozycję Rezerwy Federalnej. Sztywna inflacja ogranicza, jak agresywnie decydenci mogą złagodzić losy, jeśli warunki finansowe się zaostrzą. Jeśli połączymy Fed wyglądający na ograniczony, wczesne wstrząsy kredytów prywatnych, agresywną sprzedaż bankową oraz wprowadzenie poważnego szoku geopolitycznego, margines błędu, by utrzymać rynek na poziomie Shiller PE 40-krotnie, maleje.

Jeśli ceny energii gwałtownie wzrosną, a oczekiwania inflacyjne wzrosną, rentowności mogą rosnąć w tym samym czasie, gdy oczekiwania wzrostu spadają — to stagflacyjne miks, z którym akcje historycznie mają trudności.

To właśnie taki układ może zamienić zamknięte zdarzenie w wydarzenie płynnościowe.

A gdy zaczynają się zdarzenia płynnościowe, korelacje idą do jednego.

Ustawienie się do poniedziałku to mniej kwestia przewidywania, a bardziej przygotowania.

Moje 26 Stocks, które obserwuję na 2026 rok, zostało zbudowanych z myślą o takiej niepewności. Nazwy metali szlachetnych stanowią zabezpieczenie przed niestabilnością geopolityczną i dewaluacją waluty. Ekspozycja na energię ma korzyści, jeśli ropa rośnie lub składki ryzyka dostaw rosną. Wybrane rynki wschodzące z dźwignią na surowce mogą osiągać lepsze wyniki w cyklach opartych na zasobach. Podstawowe produkty konsumenckie stanowią obronny balast, jeśli szersze indeksy się chwiejnie.

Nie zamierzam się spieszyć z przebudową tej listy. Większa zmiana u osób w podobnej pozycji będzie głównie kwestia psychiczna. Przygotowujesz się na różne scenariusze.

Zielone kontrakty terminowe, ponieważ traderzy zakładają ograniczenie. Ostre czerwone otwarcie, jeśli ropa wzrośnie, a fundusze parytetu ryzyka zredukują ryzyko. Skok zmienności, który zanika do południa. Albo prawdziwa kieszeń powietrzna, jeśli rynki kredytowe będą kontynuować piątkowy run-run na mini-banki i się zatrzymać.

To także przypomnienie, jak szybko zmieniają się narracje. W czwartek uwaga skupiona była na wydrukach inflacyjnych i prywatnych kryzysach kredytowych. Do sobotniego poranka omawiamy potencjalną wojnę regionalną, która według amerykańskich urzędników potrwa "dni, a nie godziny". Rynki są odruchowe i patrzą w przyszłość, ale nie są wszechwiedzące. Samozadowolenie narasta cicho podczas przedłużających się wzrostów, zwłaszcza gdy płynność wielokrotnie ratowała spadki finansowe.

Ostre spowolnienia często pojawiają się zanim decydenci zainterwują. Jeśli historia jest jakimkolwiek wskazówką, znacząca zmienność zwykle poprzedza interwencję — a nie ją podąża.

I znowu większa lekcja: rzeczy zmieniają się szybko i bez zauważenia. Samozadowolenie zabija, nawet na rynkach, które wydają się mieć stałe wsparcie.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.zerohedge.com/


""Epstein miał więcej współwspólniczek: niektóre udawały ofiary "

 autor: Tyler Durden

Niedziela, 1 marca 2026 - 03:00

Autor: Steve Watson za pośrednictwem Modernity.news,

Nowe ujawnienia od posłanki Anny Pauliny Luny ujawniają, że sieć Jeffreya Epsteina to zaawansowana operacja honeypot, prawdopodobnie powiązana z zagranicznym wywiadem, mająca na celu kompromitowanie wpływowych postaci poprzez handel ludźmi w celu handlu ludźmi i szantaż.

Luna, prowadząc śledztwo kongresowe, twierdzi, że skandal sięga głębiej niż wcześniej sądzono, a niespójności w ugodach dotyczących kluczowych współuczestniczek podsycają podejrzenia o tuszowanie sprawy w celu ochrony elit.

Na podstawie dowodów przeanalizowanych w śledztwie Luna stwierdził, że Jeffrey Epstein prowadził operację wywiadowczą, mówiąc: "Moim zdaniem zawodowym uważam, że była to operacja typu honeypot."

"Stało się to bardzo oczywiste... że Jeffrey Epstein prowadził operację wywiadowczą," kontynuował Luna, zauważając: "Możemy udać się uzyskać sprawiedliwość."

Wyjaśniła: "Wierzę, że Jeffrey Epstein celował w wielu polityków, wielu wpływowych ludzi, zwłaszcza w kwestii polityki gospodarczej. Wierzę, że możliwe było, iż nie tylko (Bill Clinton), ale także sekretarz Clinton oraz wiele innych osób zostało zaatakowanych."

Luna wezwała do wezwań do przesłuchania czterech kobiet zidentyfikowanych jako współspiskowczyni: Sarah Kellen, Nadii Marcinkova, Adriana Ross i Lesley Groff.

 Osoby te otrzymały immunitet na mocy umowy Epsteina z 2008 roku o nieściganiu spraw, pomimo zarzutów o nadużycia w harmonogramie, rekrutowanie ofiar i udział w działaniach.

Luna zwróciła też uwagę na inne rozbieżności, takie jak wysłanie maila przez Susan Hamblin, w którym powiedziała Epsteinowi, że jego "najmłodsza córeczka jest niegrzeczna", a mimo to otrzymała status ofiary i ugodę.

Kongresmenka wskazała także na Nadię Marcinkovą, która wysyłała jawne e-maile jako dorosła współspiskowczyni, ale przyznano jej status ofiary.

Luna zażądał: "DOJ MUSI ponownie otworzyć te sprawy, dodając, że 'poprzedni DOJ ich zwolnił'."

Dodała: "Dlaczego wielu współspiskowcom Epsteina przyznano ugody za handel nieletnimi? Handlarze dziećmi w celu seksualnego handlu nie zasługują na ugody ani immunitet. NIGDY."

Barry Levine, autor "Pająka", podkreślił w programie Jessego Wattersa, że współspiskowczynie otrzymywały ugody za handel ludźmi.

Levine zauważyła, że w projekt uczestniczyły modelki z całego świata, co podkreślało obawy Luny dotyczące więzi zagranicznych.

Jesse Watters podkreślił: "Hillary wydawała się spostrzegawcza wobec tego pomysłu."

W kolejnym ważnym rozwoju sprawy były prezydent Bill Clinton zeznał pod przysięgą, że prezydent Trump, o ile wiedział, nie był w ogóle związany z Epsteinem .

Clinton stwierdziła: "Trump nigdy nie powiedział mi nic, co mogłoby sprawić, że pomyślałam, że był zamieszany [z Epsteinem]."

Luna potwierdził: "Prezydent Trump został oczyszczony z zarzutów. Nie jest on uważany za osobę zainteresowaną w naszym śledztwie kongresowym."

Oskarżyła Demokratów o oczernianie Trumpa, mówiąc: "Demokraci nadal twierdzą, że jest inaczej, by go oczernić i sabotować jego prezydenturę. To dla nich gra polityczna."

"Mieliśmy współpracę, zapytaliśmy ofiary bezpośrednio i został uniewinniony," powiedziała Luna.

Świeże dokumenty z masowego udostępnienia ujawniły również szokujące wtargnięcie do biura FBI w Nowym Jorku podczas Super Bowl Sunday w 2023 roku, w wyniku którego zniknęło około 100TB dowodów.

Agent specjalny FBI Aaron Spivack szczegółowo opisał naruszenie w oświadczeniu, stwierdzając: "500 terabajtów danych zniknęło w wyniku włamania. Udało mi się jednak odzyskać około 400 terabajtów tych danych. Powiedziano mi, żebym poszukał w Google, jak odzyskać dane. Nikt inny nie próbował nam pomóc."

Spivack opisał odkrycie niezwykłej aktywności: "Około 15:30 odnaleźliśmy pliki logów i zaczęliśmy je przeszukiwać, wtedy zauważyliśmy dziwną aktywność IP z dwóch adresów IP, która miała miejsce wczoraj. Działalność obejmowała przejrzenie niektórych akt dotyczących śledztwa Epsteina."

Kontynuował: "Skontaktowałem się z jednym z agentów spraw, żeby sprawdzić, czy był wczoraj w biurze, myśląc, że może przypadkowo zmienił jakieś ustawienie w NAS albo zauważył coś dziwnego."

Dalsze dochodzenie ujawniło: "Około 16:00 i 16:30 zagłębiliśmy się w adresy IP i sprawdziliśmy wszystkie nasze komputery, aby zobaczyć, które mają te adresy. Jeden komputer, nasz komputer odkrywczy, pasował do jednego z nich i znajduje się w pokoju obok laboratorium. Drugi adres IP to taki, którego nie rozpoznajemy, ale to ten sam adres co IP w naszej sieci, co prowadzi nas do przejścia, że to komputer w jakiś sposób uzyskał dostęp do naszej sieci."

Spivack podsumował: "Nie udało nam się zidentyfikować komputera, ale musiał on uzyskać dostęp do naszej sieci albo przez podłączenie do sieci, albo być może przez wirtualne telenetowanie."

To naruszenie rodzi poważne pytania dotyczące załamań bezpieczeństwa i potencjalnych prób ukrycia dowodów w sprawie Epsteina.

Te ujawnienia opierają się na anomaliach opisanych w naszych wcześniejszych raportach, gdzie dokumenty DOJ określały śmierć Epsteina jako "MORDERSTWO" i podkreślały sygnały ostrzegawcze, takie jak niedopasowane szczegóły sekcji zwłok i brakujące nagrania.

Niespójności wskazują na elitarną ochronę operacji.

Teorie, że zarówno Epstein, jak i Ghislaine Maxwell byli agentami wywiadu powiązanymi z Mossadem, innymi zagranicznymi podmiotami oraz "nadrządowym" elitami chroniącymi, eksplodowały w internecie.

Wraz ze wzrostem żądań pełnej listy klientów, te ujawnienia ujawniają sieć bezkarności elity. Społeczeństwo zasługuje na nieukrytą prawdę, która rozmontuje wszelkie pozostałe tarcze głębokiego państwa.

Twoje wsparcie jest kluczowe dla pokonania masowej cenzury. Prosimy o rozważenie darowizny przez lokalnych mieszkańców lub sprawdzenie naszego unikalnego merch. Śledź nas na X @ModernityNews.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:://www.zerohedge.com/geopolitical

"Dlaczego Amerykanie znowu zabijają i giną za Izrael? USA w żaden sposób nie czerpią korzyści z wojny z Iranem, ale wiecie, kto czerpie? "

 

Autorstwa Tarika Cyrila Amara, historyka z Niemiec, pracującego na Uniwersytecie Koç w Stambule, na temat Rosji, Ukrainy i Europy Wschodniej, historii II wojny światowej, kulturowej zimnej wojny i polityki pamięci
@tarikcyrilamartarikcyrilamar.substack.com
Why are Americans killing and dying for Israel, again?

Izrael i jego amerykańskie siły pomocnicze zaatakowały Iran. Z punktu widzenia prawa międzynarodowego i elementarnego wymiaru sprawiedliwości, sytuacja jest jasna ponad wszelką wątpliwość: atak jest wojną agresywną – ale, szczerze mówiąc, w przypadku Izraela nie ma to już praktycznie żadnego znaczenia.


Z takimi „najważniejszymi wydarzeniami”, jak apartheid, czystki etniczne, bezprawne zatrzymania, tortury, przemoc seksualna i ludobójstwo, Izrael ma tak rozległą i stale rosnącą historię dosłownie wszystkich przestępstw międzynarodowych, w tym praw człowieka i prawa humanitarnego (lub prawa konfliktów zbrojnych), że jedno przestępstwo w większej lub mniejszej ilości wydaje się już nie mieć znaczenia. To państwo jest potworem, a potwory będą potworami tak długo, jak tylko będą mogły.

Stany Zjednoczone oczywiście też nie są nowicjuszami, jeśli chodzi o traktowanie prawa międzynarodowego – a właściwie jakiegokolwiek prawa – jak wycieraczki i brutalne, radosne łamanie najbardziej podstawowych zasad etycznych, prostych zasad, które normalni ludzie intuicyjnie rozpoznają, takich jak „nie morduj, nie kłam i nie kradnij”.


W istocie, podczas gdy Izrael może z łatwością twierdzić, że jest najbardziej przestępczym, a wręcz złym krajem na świecie, Stany Zjednoczone bezapelacyjnie zdobywają tytuł najpotężniejszego państwa zbójeckiego. Nie ma – empirycznie i ilościowo – innego kraju, który łączyłby tak głęboko zakorzenioną i coraz bardziej jawną pogardę dla prawa i moralności z tak brutalną siłą i nieustającą przemocą. Przed obecnym atakiem na Iran porwanie prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro było tylko ostatnim dowodem na to, tak rażąco oczywistym, że obudziło nawet niektórych zachodnich komentatorów.


Jeśli niektóre rzeczy są zbyt oczywiste, by zasługiwać na dalszą dyskusję, inne są bardziej intrygujące. Zacznijmy od największej tajemnicy: dlaczego Stany Zjednoczone przyłączają się – a właściwie słuchają – Izraela i jego potężnego amerykańskiego lobby, ponownie wypowiadając wojnę na Bliskim Wschodzie? Czy wojna w Iraku w 2003 roku nie była wystarczającą katastrofą? Czy amerykańskie elity rzeczywiście mają wrodzoną niezdolność do nauki?


Z punktu widzenia rzeczywistych interesów USA, wojna z Iranem nie ma żadnego sensu. Iran nie jest bliski posiadania bomby atomowej, a wręcz przeciwnie, ma uwarunkowaną religijnie i etycznie (trudno to zrozumieć w Waszyngtonie, wiem) wyraźną politykę zakazującą jej posiadania. A nawet gdyby Iran budował taką broń lub dążył do stanu „uśpionej” zdolności do jej posiadania jako pilnie potrzebnego zabezpieczenia przed permanentną agresją ze strony Izraela i USA, Waszyngton nic by nie zyskał, a ryzykowałby bardzo dużo, idąc na wojnę.


Z drugiej strony, to właśnie porozumienie JCPOA z Iranem, zerwane przez Stany Zjednoczone za pierwszej prezydentury Trumpa, empirycznie dowiodło, że kwestię wykorzystania irańskiej energii jądrowej można skutecznie rozwiązać kompromisem. Jeśli chodzi o niedawne, histeryczne twierdzenia USA dotyczące innych rodzajów broni masowego rażenia i „pocisków międzykontynentalnych”, czas przestać dawać tym prymitywnym, bezsensownym kłamstwom posłuch. Dość już tej propagandy.


Zmiana reżimu? Czy ktoś mógłby wyjaśnić, dlaczego umieszczenie w Teheranie wyeksploatowanego książątka Pahlawiego – o ile w ogóle by się to udało – jest korzystne dla Amerykanów? Spoiler: nikt nie potrafi. Przynajmniej nie szczerze. Czy słyszę, jak ktoś mówi o geopolityce? Och, to oznaczałoby „genialną” geopolitykę, polegającą na ryzykowaniu długiej wojny z ogromnymi stratami dla USA i ich regionalnych sojuszników? A może chodzi o grabież? Tak, to prawda, USA po prostu uwielbiają grabież. Historycznie rzecz biorąc, cały kraj jest na niej zbudowany, tak jak Izrael. Ale nawet grabież na własnych, nikczemnych zasadach ma sens tylko wtedy, gdy przynosi zysk. Powodzenia w tym, a przy okazji utopić kolejne miliardy w wojnie o Izrael.


I to prowadzi nas do jedynego sensownego wyjaśnienia, choć w bardzo ponury sposób: Stany Zjednoczone, jak prawie wszyscy Amerykanie, nie mają żadnego interesu w wojnie z Iranem. Podobnie jak w wojnie zastępczej z Rosją i zimnej wojnie z Chinami – obie strategie, nawiasem mówiąc, skazane są na porażkę. We wszystkich trzech przypadkach zdecydowana większość Amerykanów skorzystałaby jedynie na pokojowych i opartych na współpracy stosunkach.


Ale Waszyngton i tak wybiera permanentny konflikt i wojnę z Iranem. Powodem jest to, że polityka USA na Bliskim Wschodzie – i nie tylko – została przejęta przez Izrael i jego lobby. Jak od dawna przyznaje John Mearsheimer, nestor wyjaśniania stosunków międzynarodowych przez pryzmat interesów narodowych (teoria realizmu) i współautor standardowej pracy o lobby izraelskim, wpływ Izraela na USA jest realny, przeczy amerykańskim interesom i stanowi wyjątek od teorii realizmu, ponieważ Waszyngton stale szkodzi własnemu krajowi.

Dla rozsądnych obserwatorów ta sprawa jest zamknięta. Niszcząc Bliski Wschód, Stany Zjednoczone działają nie w swoim własnym, autentycznym interesie narodowym, lecz zgodnie z przewrotnym wyobrażeniem Izraela o swoim interesie narodowym: podporządkowując sobie, a w razie potrzeby niszcząc wszystkie suwerenne państwa w swoim sąsiedztwie, aby stworzyć i utrzymać dominację Izraela, a nawet „Wielki Izrael”, koszmar „Lebensraum” dla syjonistycznych osadników, przynajmniej od Egiptu po Irak.


Ale znowu, dlaczego? To właśnie w tym miejscu afera Epsteina robi różnicę – a przynajmniej powinna mieć – dla bezstronnych umysłów. Musimy przyznać, że Jeffrey Epstein nie był „tylko” bardzo bogatym i przewrotnym przestępcą z o wiele za dużą liczbą przyjaciół na wysokich stanowiskach, lecz agentem Izraela, niezależnie od tego, czy był bezpośrednio powiązany z jego budzącym grozę Mosadem, zajmującym się szpiegostwem, morderstwami i działalnością wywrotową, czy też nie. Jego główna operacja służyła gromadzeniu niezwykle kompromitujących materiałów szantażujących szerokie kręgi elit USA i Zachodu w szerszym ujęciu. Agenci FBI, jak już wiemy, ocenili, że sam Trump jest jedną z osób uwięzionych w ten sposób. Co więcej, gorączkowe – i, co więcej, przestępcze – wysiłki Departamentu Sprawiedliwości Trumpa i jego szefa FBI, mające na celu usunięcie z akt wzmianek o obecnym prezydencie i jego przyjaciołach, jedynie dostarczają kolejnych dowodów potwierdzających, że Trump jest pod kontrolą Izraela.


Pamiętacie „Russiagate” (a tak naprawdę, oczywiście, „Russia Rage”)? Ironia losu! Rosja nigdy nie była nawet bliska (ani nawet nie próbowała) mieć prezydenta USA pod kontrolą. To wszystko bzdura. Jednak ostatecznie „Russiagate” przyniosło dwie rzeczy: dało Trumpowi (fundamentalnie realistyczne, choć przesadzone) poczucie, że padł ofiarą kampanii oszczerstw, a wśród wyborców pomogło Trumpowi w jego gwałtownym powrocie, bez którego nie byłby teraz u władzy. Złudzenia i masowa histeria związana z „Russiagate” – czyli słynną amerykańską aferą, niczym nieznaczącą – utorowały drogę potędze, która naprawdę kontroluje Trumpa i wyrządza Ameryce ogromne szkody: Izraelowi i jego lobby.


Czy Amerykanie kiedykolwiek uwolnią się od państwa i sieci, które przeprowadziły najskuteczniejszą w historii operację wywrotową i przejęcia państwa? Kto wie? Wiemy, że wymagałoby to czegoś więcej niż tylko położenia kresu szantażowi w stylu Epsteina. Co więcej, zagorzali wrogowie Trumpa, Joe Biden i Kamala Harris, dopiero niedawno pokazali nam, że amerykańska „elita” jest zniewolona przez Izrael i jego zbrodnie również z różnych powodów, od przekupstwa po podzielanie ohydnego szaleństwa syjonizmu. Jeśli Stany Zjednoczone kiedykolwiek chcą odzyskać niepodległość od Izraela, wszystko to będzie musiało zniknąć.


Oświadczenia, poglądy i opinie wyrażone w tym felietonie są wyłącznie poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/633219-americans-killing-dying-for-israel/

"MAGA załamała się z powodu wojny w Iranie, na którą nikt nie głosował"

 




Prezydent Donald Trump stoi w obliczu gwałtownej reakcji MAGA po przeprowadzeniu nieautoryzowanego ataku w Iranie, który – jak przyznaje – zabije obywateli USA.

Po nagwieniach ze strony części własnej bazy, by nie wchodził w kolejną zagraniczną wojnę, prezydent ogłosił w sobotę rano, że przeprowadził poważny atak na Iran, zaprzysięgając likwidację programu nuklearnego kraju — który — jak twierdził już kilka miesięcy temu — i doprowadzenia do zmiany rządu.

Donald Trump za mównicą z pieczęcią prezydenta. Ma na sobie niebieską marynarkę, białą koszulę z rozpiętym kołnierzem i białą czapkę USA Trucker. Za nim trzyma flagę USA i wojskową. Przemawiał, by rozpocząć wojnę z Iranem.
Trump, lat 79, rozpoczął swoją wojnę z Iranem za pomocą wideo na Twitterze, nosząc białą czapkę kierowcy ciężarówek USA i bez krawata.@RealDonaldTrump/X

Były prowadzący Fox News, Tucker Carlson, powiedział Jonathanowi Karlowi z ABC, że atak na Iran był "absolutnie obrzydliwy i zły."

Była sojuszniczka Trumpa, Marjorie Taylor Greene, wybrała na X ostrą krytykę prezydenta, oskarżając go o porzucenie zasad "America First".

"Teraz Ameryka będzie zmuszana do karmienia i manipulowana wszystkimi "szlachetnymi" powodami, dla których amerykański prezydent "pokojowy" i administracja propokojowa musiały ponownie wypowiedzieć wojnę w tym roku, po zaledwie roku u władzy," powiedziała.

"NIKT NIE CHCE TEJ WOJNY" – powiedział Andrew Tate, związany z Trumpem, samozwańczy mizogin, przyjaciel Donalda Trumpa Jr i drugiego syna prezydenta, Barrona.

Marjorie Taylor Greene
Marjorie Taylor Greene, była cheerleaderka Trumpa, zerwała z prezydentem w związku z ujawnieniem akt Epsteina.ELIJAH NOUVELAGE/AFP dzięki Getty Images

Kongresmenka MAGA, Anna Paulina Luna, napisała na X: "Trzymajcie nasz kraj w modlitwie już teraz. Powstrzymaj naszych żołnierzy i ich rodziny w modlitwie już teraz. Trzymajcie niewinny naród Iranu w modlitwie już teraz."

Alt-prawicowy prowokator Milo Yiannopoulos był mniej dyplomatyczny.

"Och, jakie to obrzydliwe. Pier— ty, panie prezydencie," napisał.

Przedstawicielka Anna Paulina Luna, po prawej, dołącza do byłego prezydenta Donalda Trumpa na spotkaniu z mieszkańcami.
Republikańska ingresywna Anna Paulina Luna obawia się o naród Iranu.Win McNamee

"To jest tak podłe, obrzydliwe i podłe" – dodała Cassandra Macdonald, dziennikarka z prawicowego Gateway Pundit. "On poświęca nasze najlepsze dla obcego państwa. Co przyjdzie po blackpillingu, bo jestem tym."

Skrajnie prawicowy działacz Nick Fuentes napisał na X: "@realDonaldTrump ŻADNEJ WOJNY Z IRANEM. IZRAEL WCIĄGA NAS W WOJNĘ. AMERYKA PRZEDE MNĄ."

Strajk odbył się w środku nocy, bez zgody Kongresu – wymaganej przez prawo – ponieważ większość Amerykanów spała.

Po zgłoszonej eksplozji w Teheranie 28 lutego 2026 roku unosi się kłęba dymu.
Kłęb dymu unosi się po zgłoszonej eksplozji w Teheranie 28 lutego 2026 roku.Atta Kenare/AFP za pośrednictwem Getty Images

Zaledwie kilka godzin wcześniej, w czasie największego rozwoju wojsk na Bliskim Wschodzie od czasu wojny w Iraku, wiceprezydent JD Vance próbował uspokoić obawy MAGA, mówiąc Washington Post, że "nie ma szans", by Stany Zjednoczone skończyły w wieloletnim konflikcie bez jasnego końca.

"Akty wojny nieautoryzowane przez Kongres" – zauważył republikanin Thomas Massie, który próbował przeforsować nowe ustawy zmuszane do uzyskania zgody prezydenta przed uderzeniem w Iran.

Jednak w ośmiominutowym filmie ogłaszającym ten ruch Trump próbował uzasadnić swoje "główne operacje bojowe" na podstawie tego, że Iran odmówił zawarcia porozumienia w sprawie zaprzestania programu nuklearnego.

Następnie wezwał Irańczyków do obalenia rządu po zakończeniu amerykańskiej operacji wojskowej.

"Będzie twoja do zabrania. To prawdopodobnie będzie twoja jedyna szansa na pokolenia," powiedział Trump.

Dodał: "Moja administracja podjęła wszelkie możliwe kroki, aby zminimalizować ryzyko dla personelu USA w regionie. Mimo to, i nie wypowiadam tego lekko, reżim irański dąży do zabijania. Życie odważnych amerykańskich bohaterów może zostać utracone, a my możemy mieć ofiary. To często się zdarza podczas wojny, ale nie robimy tego na razie. Robimy to dla przyszłości i to szlachetna misja."

Fakt, że amerykańscy żołnierze mogą zginąć, rozwścieczy antyinterwencjonistyczne skrzydło Partii Republikańskiej.

Zaledwie dzień wcześniej były Greene opublikował stare nagranie, na którym Trump ubolewał nad decyzją George'a W. Busha o wejściu na wojnę w Iraku.

"Mówili, że są broń masowego rażenia. Nie było ich i wiedzieli, że nie ma żadnych," powiedział wtedy Trump.

Ataki te były drugim w ciągu ośmiu miesięcy, gdy administracja Trumpa użyła siły militarnej przeciwko Islamskiej Republice.

W czerwcu ubiegłego roku prezydent chwalił się, że wojsko "całkowicie i całkowicie zniszczyło" irańskie zakłady wzbogacania energii jądrowej i odbudowa zajmie "lata".

Nicolas Maduro w kajdankach
Nicolas Maduro and his wife, Cilia Flores, were captured after a U.S. military siege in Venezuela.XNY/Star Max/GC Images

W swoim nagraniu wideo w sobotę w nocy twierdził, że program nuklearny reżimu ponownie zostanie "całkowicie zniszczony".

Atak nastąpił także zaledwie kilka tygodni po tym, jak Trump nakazał operację wojskową mającą na celu schwytanie prezydenta Wenezueli, Nicolása Maduro. W piątek zasugerował także kolejną interwencję zagraniczną: "przyjazne przejęcie" Kuby.

Iran odpowiedział na najnowsze ataki wystrzeleniem fali rakiet i dronów wymierzonych w Izrael. Następnie przeprowadzono ataki wymierzone w amerykańskie instalacje wojskowe w Bahrajnie, Kuwejcie i Katarze.

Ministerstwo spraw zagranicznych Iranu wydało wyzywające oświadczenie, w którym stwierdziło, że kraj "nie zawaha się" w odpowiedzi. W oświadczeniu opublikowanym na X ministerstwo stwierdziło: "Nadszedł czas, by bronić ojczyzny i stawić czoła militarnemu atakowi wroga."

____
https://www.thedailybeast.com/maga-melts-down-over-iran-war-no-one-voted-for/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/?