sobota, 25 lipca 2026

"15 słów, których sataniści używają, by nas manipulować"


philip-k-dick-quote-the-basic-tool-for-the-manipulation-of.jpg

Tak jak wypaczone określenie "izolacjonista" zostało zastosowane wobec Amerykanów sprzeciwiających się udziałowi USA w drugim białym ludobójstwie kabalistów bankierów (II wojna światowa), tak wiele nowych określeń przenosi ludzkość do orwellowskiego NWO.

Terminy "biały suprematysta" i "biały nacjonalista" są używane wobec osób pochodzenia europejskiego chrześcijańskiego, które nie chcą stać się mniejszością we własnych krajach. Są oczerniani i znienawidzeni, oskarżani o "nienawiść" za obronę swojego dziedzictwa.

Język to kontrola umysłu, część globalistycznej satanistycznej postroju.

"Nienawiści" to ludzie, których Zorganizowane Żydzi nienawidzi. " "Skrajna prawica" to każdy, kto opowiada się za tym, czego właściwie nas nauczono przestrzegać: wolności jednostki, własności prywatnej, wolnego biznesu i konkurencji. "Skrajna prawica" to każdy, kto sprzeciwia się komunizmowi, który jest tyraniczną monopolistą bankierów na WSZYSTKO – mentalne lub materialne. Media usypiają nas do samozadowolenia, ale wojny światowe to tylko pretekst do zniszczenia chrześcijańskiej cywilizacji i zabijania patriotów. Społeczeństwo jest pod brutalnym okultystycznym atakiem zorganizowanych Żydów wykorzystujących swoich chłopców z masońskim czynsem. Muszą uciekać się do oszczerstw i zastraszania, bo są w błędzie i zdają sobie z tego sprawę.


"Oczyścimy ideę [Boga], utożsamiając ją z narodem Izraela, który stał się własnym Mesjaszem. Jego nadejście ułatwi ostateczne zwycięstwo Izraela... " (czyli rzeczywistość zostanie odwrócona, tak by Żydzi kabaliści zastąpili Boga na szczycie. Zdefiniują rzeczywistość zgodnie ze swoimi interesami i perwersacjami) - Otto Kahn - Bankier Iluminatów ujawnił metodę kontroli



(Aktualizacja z 23 marca 2019)
Autor: Henry Makow PhD.
(henrymakow.com)

Oto 15 słów, które Iluminaci odwrócili, by nas kontrolować.



1. "Biały nacjonalista" i "biały suprematysta" to określenia ludzi, którzy pragną być panami we własnych domach i zachować swoje europejskie oraz chrześcijańskie dziedzictwo narodowe. Fakt, że te terminy są powszechnie używane w mediach masowych, odzwierciedla zasięg tej ludobójczej i satanistycznej subwersji. Izrael, Azja i Afryka mogą zachować swój rasowy i kulturowy charakter (na razie), ale oczekuje się, że Zachód otworzy swoje drzwi i dofinansuje miliony głównie niewykształconych ludzi z obcej kultury. Zachód zawsze przyjmował mniejszości etniczne, ale teraz są one wykorzystywane przez globalistów do zastępowania narodów założycielskich.


2. "Imigrant". Manipulatorzy mylą legalnych i nielegalnych imigrantów. Od czasów wiecznych imigranci byli weryfikowani przed przyznaniem obywatelstwa.
Darmozjadów nazywano "migrantami ekonomicznymi" i odrzucano. Globaliści odrzucają pojęcie obywatelstwa, pozwalając wszystkim i każdemu wejść i otrzymywać świadczenia.

3. "Terrorysta" – to każdy, kto nie ma sił powietrznych. Terroryści szkoleni i finansowani przez Iluminaci nie są terrorystami, lecz "powstańcami". Palestyńczycy, którzy strzelają z rakiet popgunowych i zabijają 1-2 Izraelczyków, są "terrorystami". Mają "tunele terroru", choć nie wyszły z nich żadne ataki terrorystyczne. Izraelczycy, którzy w 2014 roku użyli samolotów, rakiet i bomb, by zabić ponad 2000 cywilów, w tym 500 dzieci, i zburzyć bloki mieszkalne, nie są "terrorystami". Oni "bronią się samych siebie".

Kiedy Al-Kaida rzekomo zaatakowała World Trade Center, byli "terrorystami". Gdy obalają syryjskiego Al Assada, są "rebeliantami".

4. "Nienawiść" i "mowa nienawiści" to wszystko, czego zorganizowani Żydzi i wolnomularstwo nienawidzą słyszeć, czyli opór wobec ich nienawistnego planu odczłowieczania i zniewolenia ludzkości. Talmud, który traktuje nie-Żydów jako zwierzęta przeznaczone do służby Żydom. Ale nigdy nie nazywa się tego
nienawiścią.

Oskarżanie ludzi, którzy jedynie bronią swojej kultury i dziedzictwa, o "nienawiść" to okrutne oszczerstwo i uosobienie samej nienawiści.
Z mojego doświadczenia wynika, że większość konserwatystów nikogo nie nienawidzi.

Nienawidzę zła i nie wstydzę się tego przyznać. Pomyśl o tym – dodaj D do zła i masz Diabła. Próbują zakazać nienawiści do Diabła.

Tylko osoby lub rzeczy, których nienawidzą, mają prawo do działania.Spójrz na ich patologiczną nienawiść do Trumpa. 

5. "Antysemityzm" to rzekomo uprzedzenie rasowe. Jednak żydowscy bankierzy przyznają się do wykorzystywania Żydów do zastąpienia Boga, likwidacji wszystkich innych ras, narodów i religii oraz ustanowienia satanistycznego porządku na ziemi. Nic dziwnego, że ludzie są "antysemici". Iluminatyckie hasło "antysemityzm" to w rzeczywistości antysatanizm, opór wobec tego ataku na Boga i człowieka.  

straight-pride-its-natural-its-worked-forthousands-of-years-and-21295638.png
6. "Homofobia" to w rzeczywistości opór wobec masońskich ataków na tożsamość płciową pod pretekstem "praw gejów". Prawdziwą nienawiścią jest heterofobia, atak na instytucje heteroseksualne, takie jak małżeństwo i rodzina. W Google jest cztery miliony linków do "homofobii", czyli 25 razy więcej niż do "heterofobii" (160 000). Heterofobia jest ledwo rozpoznawana jako słowo, co jest przykładem tego, jak język jest używany do przekształcania społeczeństwa. "Duma" jak "duma gejowska" to kolejne słowo, które zszargali. Dlaczego ktokolwiek miałby być "dumny" z dysfunkcyjnego, autodestrukcyjnego zachowania?
Ostatnio do tego zagmatwającego słownictwa dodano "transfobię".
 
7. "Seksizm" to rzekomo wrogość wobec kobiet. W rzeczywistości seksizm to heteroseksualność. Uznając różnice między płciami, seksistowcy są najlepszymi przyjaciółmi kobiet. Podobnie "feminizm" udaje, że wspiera kobiety, podczas gdy w rzeczywistości zaprzecza im kobiecości, zachęca do lesbijstwa i pozbawia je ich szczególnej roli społecznej matki i żony.

8. "Rasizm" rzekomo oznacza wrogość wobec innych ras. W rzeczywistości, gdy nie twierdzą, że są lepsi, tak zwani "rasistowie" są najlepszymi przyjaciółmi innych ras, bo lubią inne rasy i nie chcą, by zniknęły. Świętują różnice i uznają, że ludzkość to rodzina. Oczywiście nikt nie powinien być zobowiązany do rezygnacji ze swojego dziedzictwa rasowego i kulturowego, by zaspokoić chorą syjonistyczną agendę. "Antyrasiści" opowiadają się za mieszaniem ras, aby wszystkie rasy oprócz izraelskich Żydów zniknęły.

Ponownie termin ten jest używany wybiórczo. Barbarzyńskie morderstwa białych rolników w RPA mają ulgę w naszych mediach sygnalizujących cnotę. Izraelczycy traktują Palestyńczyków jak zwierzęta i zabijają ich bezkarnie. Nie ma sprawy. Ale jeśli wpadnie się w cnotę jednej z ich uprzywilejowanych mniejszości, kariera się skończy.

9. "Różnorodność" udaje, że celebruje wszystkie różnice etniczne i seksualne. W rzeczywistości ma na celu ograniczenie prawdziwej różnorodności poprzez eliminację wpływu europejskiej kultury chrześcijańskiej (heteroseksualnej). Zwolennicy "różnorodności" jako pierwsi tłumią różnorodne opinie.


10. "Prawa człowieka." To przywileje nadane wybranym osobom, które są wykorzystywane do pozbawiania innych praw człowieka. "Prawa gejów" są wykorzystywane do podważania heteroseksualnej i rodzinnej tożsamości 98% populacji, przekonując ich, że choroba jest zdrowa, a nienaturalna jest naturalna.

Stone-Mountain-Rally.jpg

11. Ustawa "Patriot".Nazwa wykorzystuje fałszywą flagę Iluminatów z 11 września, by osłabić prawdziwe prawa człowieka i usprawiedliwić ciągłą wojnę oraz państwo nadzoru. To jest "Ustawa o zdradzie". Naprawdę weszliśmy w orwellowską erę dwuznaczności.

12. "Spisek" – Według mediów iluminatów, "spisek" oznacza absurdalną koncepcję, że niektórzy ludzie mogą atakować innych, nie ujawniając tego i nie ostrzegając ofiary z wyprzedzeniem. (W rzeczywistości społeczeństwo zachodnie zostało ukształtowane przez masońsko-żydowski spisek przeciwko Bogu i człowiekowi.)

13. "Tolerancja" jest stosowana selektywnie, np. tolerancja wyrażania przekonań okultystycznych; Zero tolerancji dla wiary chrześcijańskiej.

14. "Wolność słowa" – filmy snuff i pornografia to wolność słowa, ale krytyka homoseksualizmu czy różnorodności to "nienawiść".

equality-solz.jpg
15. "Równość" – przekonanie, że różne rzeczy są takie same. Czyli małżeństwa jednopłciowe są tym samym co małżeństwa heteroseksualne; mężczyźni w walce są tacy sami jak kobiety w walce.

Kabaliści są twórcami rzeczywistości. Realizują to poprzez własność systemu edukacji i mediów masowych. Naturalnie, używają języka, by odwrócić prawdę i oczernić przeciwników. W ich rękach język jest naszym wrogiem.

Odzyskajmy te modne słowa i powiedzmy, że jestem dumny, że jestem "antysemitą, homofobem, seksistą i rasistą", bo to oznacza, że opieram się tyranii i bronię swojej tożsamości. Domagam się prawdziwej różnorodności, praw człowieka i patriotyzmu, a nie dwuznaczności.


Jedyna prawdziwa "nienawiść" i "terror" pochodzą od Iluminatów, którzy nienawidzą zarówno Boga, jak i człowieka.

---
Wyróżnienia"Wyzwolenie seksualne" – Seks w kontekście miłości jest piękny. Robione po to, by zaspokoić pragnienie, jest brzydkie. Seksualne wyzwolenie to upokorzenie i zniewolenie pożądania.


Chętnie przyjmę Wasze sugestie dotyczące leksykonu iluminatów.

Pierwszy komentarz Michaela G:


Kilka słów, które dodałbym do twojego słownika, to to:

Dyskryminacja: Jeśli nie akceptujesz wszystkich form zła przez cały czas, "dyskryminujesz".


MEDIA (6).jpg
globalizm ("globalne ocieplenie", "gospodarka globalna"): Globaliści dziś wrzucają słowo "globalny" na przód wszystkiego. Nawet zanim "globalne ocieplenie" zostało ujawnione jako mistyfikacja, nigdy nie było ono naprawdę "globalne", ponieważ nie występowało jednocześnie na 100% całego świata. Nie ma "gospodarki globalnej", atakowane są tylko gospodarki suwerenne. Kolejnym ich ulubionym zwrotem jest "to dotyczy nas wszystkich" (czyli "Wszyscy jesteśmy jednością"). Czy śmierć Robina Williamsa naprawdę wpływa na obywateli Myanmaru? Nie.

Wzmocnienie: Występowanie półnago na scenie i symulowanie aktów seksualnych nazywa się "wzmocnieniem". To w rzeczywistości zniewolenie opiekunów, niemoralność i demoniczne siły. Zwróć uwagę, że feministki nigdy nie protestują przeciwko seksualnej uprzedmiotowieniu Miley Cyrus. To dlatego, że promuje to samo, co oni: niemoralność seksualną.


Prześladowanie: Jeśli nie popierasz supremacji gejów, jesteś "tyranem" lub "bigotem". Jednak jeśli prześladujesz chrześcijan, to nie jesteś.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com

piątek, 24 lipca 2026

"Głos z Rosji: Branża beauty wypowiedziała wojnę naszym ciałom W pogoni za doskonałością posunęliśmy się nawet do wstrzykiwania wypełniaczy w mosznę"

Opublikowano 23 lipca 2026 r., 22:41


Autor: Anastasia Mironova, pisarka, publicystka

Voice from Russia: The beauty industry has declared war on our bodies

Niedawno czytałam o nowym trendzie: mężczyźni wstrzykują sobie wypełniacze w mosznę, by stać się bardziej atrakcyjnymi. Niektórzy, chcąc zaoszczędzić, korzystają z usług osób nieposiadających odpowiednich uprawnień. Inni posuwają się jeszcze dalej i sami wstrzykują sobie kwas hialuronowy w domowych warunkach, przez co czasem tracą właśnie to, co chcieli poprawić.


Co prawda problem ten jest wciąż częściej spotykany w Stanach Zjednoczonych, ale również u nas zdarzają się tancerze i artyści estradowi, którzy regularnie wypełniają tę okolicę ciała czymkolwiek, co wpadnie im w ręce – najwyraźniej w nadziei, że zaimponują kobietom.


Mówiąc wprost: nasuwa się wiele pytań, na przykład – dla kogo powiększona moszna może być atrakcyjna? Mogę jeszcze zrozumieć mężczyzn stosujących wypełniacze do powiększenia penisa (choć i ten zabieg budzi liczne wątpliwości), ale czy ktoś kiedykolwiek spotkał kobietę, która wybierałaby partnera na podstawie wielkości jego moszny? Najpewniej uda mu się jedynie ją zaskoczyć.


To ciekawe zjawisko, ponieważ jeszcze trzydzieści lat temu osoby niezadowolone ze swojego wyglądu miały niewiele sposobów, by go „ulepszyć”. Najbardziej dostępną opcją był ekstrawagancki ubiór – choć nawet on stał się realnie dostępny dla Rosjan dopiero w czasach pieriestrojki.


Obywatele ZSRR niezadowoleni ze swojego wyglądu mieli znacznie mniej możliwości „podniesienia atrakcyjności”, a mężczyźni – praktycznie żadnych. Mężczyzna wyglądający zbyt ekstrawagancko ryzykował zainteresowanie ze strony władz, natomiast kobiety z kompleksami na punkcie wyglądu często zajmowały się szyciem lub robieniem na drutach, tworząc własne, nietypowe ubrania. W latach 80. istniało niewiele innych sposobów na zmianę wizerunku; nawet przefarbowanie włosów na jaskrawy kolor było trudne i mogło ściągnąć na siebie niepożądaną uwagę.


W latach 90. do repertuaru środków wyrazu dołączyły ubrania i tatuaże, a później solaria i piercing. Ludzie zaczęli pojawiać się z kolczykami w nosie czy brwi, a następnie z kolczykami w policzkach i rozciągniętymi płatkami uszu; jednak stosunkowo niewiele osób przesadzało z piercingiem, a z medycznego punktu widzenia szkody były zazwyczaj niewielkie.


Jeszcze do niedawna osoby wiecznie niezadowolone z siebie miały niewiele okazji do okaleczania własnego ciała, ponieważ odpowiednie środki i narzędzia były po prostu niedostępne. Kosmetologia również nie miała im zbyt wiele do zaoferowania; zanim powszechny stał się tatuaż kosmetyczny brwi i ust, istniało niewiele naprawdę radykalnych zabiegów. Jedną z bardziej szokujących procedur, popularnych wśród wcześniejszych pokoleń, był peeling głęboki (tzw. *peeling* chemiczny powodujący kontrolowane oparzenie), podczas którego skóra była w praktyce wypalana; z czasem pojawiły się inne peelingi chemiczne, a branża zaczęła gwałtownie się rozwijać.


Następnie pojawił się makijaż permanentny, silikonowe implanty piersi i wypełniacze ust oraz kwas hialuronowy; wprowadzono techniki wstrzykiwania wypełniaczy w okolice kości policzkowych i czoła, a później pojawiły się nici liftingujące oraz wiele innych zabiegów mogących przynieść nieodwracalne skutki. A to wszystko jeszcze zanim w ogóle przejdziemy do chirurgii plastycznej.


Od pewnego czasu życie stało się szczególnie trudne dla osób wrażliwych, niezadowolonych z siebie, swojego życia i kariery, gdyż czują się one przytłoczone wymogiem demonstrowania sukcesu, nieustannego prezentowania się jako osoby atrakcyjne i emanowania energią seksualną przez całą dobę.


Rozbudowana branża „pseudo-urody” żeruje na takich ludziach, sprzedając im wizję niekończącego się samodoskonalenia; ponieważ konkurencja w tej branży jest zacięta, oferowane zabiegi stają się coraz bardziej radykalne, przez co „samodoskonalenie” stopniowo przeradza się w deformację wyglądu.


Usta stają się coraz większe, kości policzkowe – szersze i bardziej wyraziste, a usunięcie poduszek tłuszczowych Bichata nadaje twarzy wygląd przypominający nagą czaszkę. Wiele z tych „ulepszeń” jest trudnych lub niemożliwych do odwrócenia, a niektóre prowadzą do poważnych problemów zdrowotnych.


Martwica tkanek moszny czy zwłóknienie twarzy po zabiegu z użyciem nici liftingujących to nie najgorsze możliwe scenariusze, gdyż wypełniacze mogą przemieszczać się i blokować naczynia krwionośne, tkanki mogą ulec trwałemu rozciągnięciu, a nerwy – uszkodzeniu. W pogoni za wykreowanym ideałem ludzie mogą stracić zarówno wygląd, jak i zdrowie, a jednocześnie rośnie presja wywierana na osoby niepewne siebie i niezadowolone z życia.

Dawniej wzorce do naśladowania widywano głównie w telewizji czy w magazynach o modzie, ale dziś ludzie nieustannie porównują się do idealnych twarzy i ciał z reklam, mediów społecznościowych oraz profili chełpliwych, nieszczerych blogerów.


Widzą pięknych, odnoszących sukcesy ludzi – poddanych silnej obróbce cyfrowej – mieszkających w przestronnych, luksusowo urządzonych apartamentach, posiadających wiejskie rezydencje z idealnymi trawnikami i jeżdżących drogimi samochodami.


Do tego dochodzi sztuczna inteligencja i sieci neuronowe generujące obrazy idealnych kobiet oraz przystojnych mężczyzn, których momentami nie sposób odróżnić od prawdziwych osób. Hipotetyczna Ellen musi teraz rywalizować nie tylko z gwiazdami Hollywood, lecz także ze sztucznymi ideałami.


Prawdziwy świat wokół Ellen pełen jest zwyczajnych ludzi – z nadwagą, zmęczonych, o ziemistej cerze, wąskich ustach, krzywych nogach i w kiepskim obuwiu – jednak presja mediów stała się tak silna, że ​​przeciętny człowiek nie porównuje się już do przechodniów na ulicy, lecz do twarzy z billboardów i obrazów w internecie.


„Nie” – mówi sobie Ellen po obejrzeniu setek filmów z udziałem pięknych i bogatych ludzi. „Chcę tam być, wewnątrz tego pięknego obrazka. Nie jestem jedną z tych niechlujnych nieudacznic, snujących się w sandałach ze sztucznej skóry”.


Niezadowolenie wynikające z niemożności dorównania grupie bogatych i pięknych ludzi, z którymi przeciętny człowiek się utożsamia, stopniowo przeradza się w nienawiść do samego siebie; wówczas uruchamiane są wszelkie dostępne środki, by zbliżyć się do ideału – a im więcej pieniędzy posiada dana osoba, tym szerszy wachlarz modyfikacji ciała ma do dyspozycji.


Widząc twarze ujednolicone przez wypełniacze i operacje plastyczne, zniszczone zwłóknieniami i nadmiernym naciągnięciem tkanek, rozumiem, że patrzę na ofiary niezadowolenia z samych siebie i własnego życia. To ludzie, którzy uznali, że problem nie tkwi w ich kompetencjach, wykształceniu, osobowości czy braku naturalnego uroku, lecz w kształcie nosa czy pełni ust.


Co najważniejsze, zjawisko to dotyczy obecnie obu płci. Do niedawna to głównie kobiety dążyły do ​​poprawy wyglądu, jednak – jak zauważył filozof Jean Baudrillard – aby sprzedawać mężczyznom kosmetyki, trzeba było najpierw nauczyć ich myśleć o własnym ciele tak, jak robią to kobiety. Mężczyźni również oglądają pornografię, a sztuczna inteligencja wkroczyła także w ten świat; w rezultacie to, co widz widzi na ekranie, może w niewielkim stopniu przypominać to, co widzi u siebie w spodniach, co bywa źródłem frustracji.


Mężczyzna może nie mieć dziewczyny, bo jest nudny lub po prostu nieatrakcyjny, ale zamiast tego uznaje, że prawdziwym problemem jest mała moszna; z kolei kobiety przypisują swoje niepowodzenia nieatrakcyjnym piersiom czy „niewłaściwemu” wyglądowi miejsc intymnych.


I tak to się kręci: mężczyzna powiększa mosznę, nieświadomy, że gdzieś indziej jego potencjalna partnerka wstrzykuje sobie kwas hialuronowy w wargi sromowe – a oboje wierzą, że w ten sposób osiągną szczęście i uznanie.


Oczywiście ludzie potrzebują ochrony przed ogromną presją marketingu i wymuszonej konsumpcji, zwłaszcza gdy zagraża ona ich zdrowiu, jednak branża kosmetyczna nauczyła się z niezwykłą skutecznością czerpać zyski z ludzkiego niezadowolenia. Wynajduje ona nowe „defekty”, a następnie sprzedaje na nie lekarstwo; skoro zaś mężczyźni zaczęli wstrzykiwać wypełniacze w mosznę w dążeniu do doskonałości, jasne staje się, że proces ten zaszedł zdecydowanie za daleko.


Artykuł został pierwotnie opublikowany w serwisie Gazeta.ru; tłumaczenia i redakcji dokonał zespół RT.


Poglądy i opinie wyrażone w tym artykule należą wyłącznie do autora i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko stacji RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643398-voice-from-russia-beauty-industry/

"DOKTRYNA DONROE: Dlaczego Trump został zainstalowany przez swoich chazaryjskich zwierzchników"


Przesłane przez analityka
geopolityczną z fotela, SOTN Exclusive

PODSTAWOWA PRZESŁANKA: Trump nie korzysta z żadnej dyskrecjonalnej władzy prezydenckiej. Jego chazarscy panowie dokładnie mówią mu, co ma robić, i ma pewność, że może działać bezkarnie, niezależnie od naruszenia Konstytucji USA, naruszenia Kodeksu Karnego czy naruszenia przepisów stanowych itd.

Trump jest również przekonany, że nie poniesie żadnych konsekwencji za swoje liczne zbrodnie wojenne, przestępstwa podlegające impeachmentowi oraz inne poważne przestępstwa i wykroczenia. To samo dotyczy wielu bezczelnych, nieprzyzwoitych schematów wzbogacania i licznych konfliktów interesów popełnianych przez niego i jego rodzinę.

Podobnie Trump został tak mocno przekupiony zakulisowymi umowami, że wierzy, iż on i jego rodzina przestępcza będą żyć całkiem wygodnie do końca życia. Więc nie boi się utraty wszystkiego po odejściu z urzędu.

Jednak przede wszystkim to operacja szantażu Epsteina zapewni, że Trump zawsze będzie robił to, co mu każą jego syjonistyczne opiekuny. Innymi słowy, wie, że nie może iść w prawo ani w lewo, w górę czy w dół, ani w środku, ani na zewnątrz, bez wyraźnej zgody, jeśli chodzi o jakiekolwiek znaczące inicjatywy prezydenckie.

Tak, jego zwierzchnicy dali mu bezwarunkowe pozwolenie, które pozwala "Trumpowi być Trumpem" jak żaden inny światowy przywódca; niemniej jednak musi ściśle trzymać się scenariusza NWO, który otrzymuje każdego dnia.

DOKTRYNA DONROE

Tak więc "prezydent Trump", którego widzi dziś cały świat, został specjalnie wybrany, by pełnić rolę niezrównanego tyrana prezydenta, w którego został przemieniony, Z BARDZO CELOWYM ZAMIAREM.

Ponieważ został skrupulatnie przygotowany po dekadach programowania CIA do kontroli umysłu i inżynierii społecznej na poziomie Tavistocka, Trump został przemieniony w potwora bez sumienia, jakiego świat nigdy nie znał, zwłaszcza w świetle surowej siły militarnej i wysoce zaawansowanej technologii, do której ma dostęp i/lub nad którą ma kontrolę.

Poniższa prezentacja wideo jasno przedstawia ogólną grę toczącą się obecnie na globalnej szachownicy geopolitycznej. Oczywiście Trump jest gwiazdą tej gry wojennej — Wielkiej Gry, którą trzeba rozegrać, jeśli U$ Petrodollar ma przetrwać i Imperium USA ma się rozwijać.

WOJNA Z IRANEM POWODUJE PODTRZYMYWANIE ŻYCIA PETRODOLARA

Jeśli chodzi o twarde dowody, że DOKTRYNA DONROE jest dramatycznie rozwijana każdego dnia od dnia inauguracji, poniższa niepodważalna historia przedstawia żelazny przypadek szybko rozwijającej się dyktatury półkulistej Trumpa.

Być może najbardziej obciążającym dowodem na wyłaniający się zarys tego "Arcana Imperii" jest historyczny fakt, że prezydent Trump nie tracił czasu, by od czasów przed Dniem Inauguracji panować nad całym półkulą zachodnim, poprzez nowo utworzoną doktrynę Donroe. Po pierwsze, (i) mówiono o przejęciu Grenlandii w grudniu 2024 roku oraz o jego publicznych groźbach odzyskania Kanału Panamskiego w dniach 21-22 grudnia 2024; (ii) następnie Trump wydał rozporządzenie wykonawcze 20 stycznia 2025 roku, zmieniając nazwę Zatoki Meksykańskiej na "Zatokę Amerykańską"; (iii) groźby aneksji Kanady jako "51. stanu" pojawiły się pod koniec stycznia 2025 roku; (iv) Trump nałożył 25% ceł na stal i aluminium z Kanady i Meksyku w lutym 2025 roku; (v) 3 stycznia 2026 roku Trump rozpoczął amerykańską operację wojskową w Wenezueli, podczas której schwytali prezydenta Nicolása Maduro i jego żonę, a Trump oświadczył, że USA teraz "rządzą" Wenezuelą, aby zabezpieczyć jej zasoby naftowe. (vi) Od 7 do 9 stycznia 2026 roku Trump zobowiązał się do "pełnej i całkowitej kontroli nad Grenlandią" i grozi użyciem siły militarnej, domagając się przekazania władzy do 1 czerwca. 2026 (vii) 5 marca 2026 roku na Florydzie odbędzie się szczyt "Tarcza Ameryki"; (viii) w lutym 2026 roku Trump zainicjował blokadę morską, aby przechwycić wszystkie tankowce zmierzające na Kubę, aportując meksykańskie i inne międzynarodowe dostawcy, grożąc jednocześnie taryfami dla innych krajów wspierających kubański sektor energetyczny; (ix) 22 lutego 2026 roku CIA Trumpa podżegła do zabójstwa meksykańskiego barona narkotykowego Nemesio Oseguery Cervantesa, znanego jako "El Mencho", lidera kartelu Nowe Pokolenie Jalisco; (x) W marcu 2026 roku federalni prokuratorzy USA w Nowym Jorku wraz z agencjami takimi jak Drug Enforcement Administration i Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzili śledztwo w sprawie zarzutów powiązanych między prezydentem Kolumbii Gustavo Petro a handlarzami narkotyków podobnymi do schwytania prezydenta Maduro.

Na koniec, trwała i trwa amerykańska kampania nalotów wymierzona w podejrzane statki przemytu narkotyków ("narko-łodzie") na wodach międzynarodowych zarówno na Morzu Karaibskim, jak i wschodnim Pacyfiku (u wybrzeży Kolumbii i Kostaryki), rozpoczynając się we wrześniu 2025 roku, z ponad 150 ofiarami śmiertelnymi do marca 2026 roku. Te pozasądowe i z premedytacją sponsorowane przez państwo morderstwa, podobnie jak inne nielegalne inicjatywy Trumpa, stanowią duże prawdopodobieństwo, że cała półkula zachodnia została w praktyce "oddana" Stanom Zjednoczonym za pośrednictwem obecnego Arcana Imperii.
(Źródło: ARCANA IMPERII: Tajny plan NWO ujawnia się poprzez wojnę z Iranem)

Jaki jest kluczowy punkt?

Trump wyraźnie podejmuje bardzo poważną misję dla swoich dobrze ukrywanych panów, którzy znajdują się na samym szczycie planetarnego łańcucha pokarmowego.

A jedynym sposobem, by zrealizować tę kluczową misję rozwoju globalistycznej agendy Nowego Porządku Świata, jest pozostanie u władzy przez trzecią kadencję. Co oznacza, że wszystkie przyszłe wybory prezydenta USA zostaną całkowicie przejęte przez rząd federalny USA, aby zagwarantować jego zwycięstwo lub wybraną następczynię.

Wyraźnie najłatwiejszym sposobem dla reżimu Trumpa na trwałe przejęcie władzy jest umożliwienie kolejnej operacji terroru fałszywej flagi 9/11 x 1000 w całych Stanach Zjednoczonych, obwiniając Iran, co ostatecznie da fałszywy pretekst do prowadzenia pełnoskalowej wojny przeciwko Islamskiej Republice Iranu.

Ostrzeżenie, że każdy scenariusz gry wojennej wskazuje na
to, że kolejnym krokiem Izraela jest zorganizowanie masowej
, potencjalnie nuklearnej fałszywej flagi
, którą można zrzucić na Iran!

Jednocześnie neokonserwatywni syjoniści, którzy infestują obecną administrację ZOG, znacznie eskalują wojnę na Ukrainie w kierunku dynamicznego scenariusza III wojny światowej, co znacznie rozszerzy uprawnienia prezydenckie Trumpa, tak że będzie mógł robić niemal wszystko, czego zechce ... ... ... chyba że My, Lud, staniesz i nie wrzucisz klucza w jego niszczycielski faszystowski kolos.

Analityk
geopolityczny z fotela State of the Nation 23
lipca 2026


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

" Kim był Winston Churchill "



bond-bormann.jpeg
Wchodząc w Trzecią Wojnę Światową, przypomina to, że wszystkie wojny światowe to operacje psychologiczne.

Martin Bormann, który podpisał wypłatę Hitlera i znał wszystko o nazistowskim wysiłku wojennym, był alianckim szpiegiem.

Książka "Op JB" (1996) Johna Ainsworth-Davisa opisuje, jak on i Ian Fleming uratowali Bormanna z ruin Berlina w 1945 roku.

James Bond był wzorowany na Ainsworth-Davisie, który obsługiwał gejowskiego zboczeńca Winstona Churchilla oraz jego gejowskiego szefa wywiadu Desmonda Mortona. Ainsworth-Davis była niewolnicą seksualną Illuminati i masową morderczynią.


Ta książka jest dowodem na to, że II wojna światowa była farsą. Chociaż większość nazistów była szczera, ruch był sponsorowany i kontrolowany na szczycie przez masoński żydowski kartel banku centralnego, aby zabijać "gojów" po obu stronach, zwiększać bogactwo i władzę bankierów, zniszczyć Niemcy i wspierać rząd światowy. Asymilowani Żydzi byli również składani w ofierze, aby ukryć holokaust pogańskich i stworzyć państwo żydowskie jako siedzibę NWO.

Podejrzewałem, że Simon & Schuster opublikowało tę książkę przy wielkim rozgłosie i dużym zaliczku. Jednak to relacja z okoliczności publikacji potwierdza historię Ainsworth-Davisa.

"Nawet najlepsi z Gojimów powinni zostać zabici." - Talmud, Soferim 15, Zasada 10


Wcześniej Martin Bormann był agentem Rothschildów – obciążające dowody
Aktualizacja z 25 listopada 2018 i 14 marca 2019 oraz 23 listopada 2021
autor: Henry Makow PhD

Drugi najpotężniejszy człowiek w nazistowskich Niemczech, Martin Bormann, prywatny sekretarz Hitlera i szef aparatu partii nazistowskiej, był agentem iluminatów ((czyli brytyjskich))), który zapewnił zniszczenie zarówno Niemiec, jak i żydowskiego społeczeństwa europejskiego.

W ten sposób realizował dwa główne cele iluminatów: integrację Niemiec z rządem światowym poprzez unicestwienie ich narodowych, kulturowych i rasowych pretensji oraz ustanowienie Izraela przez groźbę wyginięcia europejskim Żydom.

Kiedy po raz pierwszy przedstawiłem tę tezę w czerwcu 2007 roku, czytelnik zasugerował mi przeczytanie książki "OPJB" (1996), relacji komandora porucznika Johna Ainsworth-Davisa o tym, jak on i Ian Fleming prowadzili 150-osobowy zespół, który 1 maja 1945 roku uratował Martina Bormanna z ogarniętego wojną Berlina, używając kajaków rzecznych. Według tej relacji Bormann mieszkał pod przybranym tożsamością w Anglii do 1956 roku, zanim zmarł w Paragwaju w 1959 roku.

Op JB oznacza "Operację James Bond". Ian Fleming przyjął nazwisko autora "Przewodnika polowego po ptakach Karaibów" podczas akcji ratunkowej Bormanna, a później przekazał je bohaterowi swojej serii szpiegowskiej, wzorowanej na Ainsworth-Davis, używającym imienia Christophera Creightona. Creighton zmarł w 2013 roku w wieku 89 lat.

To naprawdę ukrywanie się na widoku! Dowody, że Bormann, człowiek najbardziej odpowiedzialny za Holokaust, był brytyjskim agentem, są na półkach od 1996 roku!
HB4.jpg

Książka zawiera list z 1963 roku od Iana Fleminga potwierdzający, że on i Creighton prowadzili akcję ratunkową Bormannów. Zawiera także fotografię listu z 1954 roku od Winstona Churchilla, w którym Creighton wyrażał pozwolenie na opowiedzenie tej historii po śmierci Churchilla, "pomijając oczywiście te sprawy, o których wiesz, że nigdy nie mogą zostać ujawnione."

Według Creightona, Martin Bormann faktycznie siedział w prywatnej galerii dla gości podczas procesu norymberskiego, gdy został skazany na śmierć zaocznie! (s.243)


Opowieść o ratunku głosiła, że Bormann miał pomóc aliantom odzyskać nazistowskie łupy wojenne i zwrócić je prawowitym właścicielom. Jeśli w to wierzysz, mam trochę bagiennej ziemi na Florydzie... Bormann przez cały czas był agentem Iluminatów i w dużej mierze odpowiadał za klęskę nazistów. Louis Kilzer oszacował, że jest wart 50 dywizji. Hitler go krył. Druga wojna światowa była potwornym oszustwem Rothschilda wobec Niemców, Żydów i ludzkości. Łup trafił w ręce Iluminatów.

PRAWDZIWY "JAMES BOND" BYŁ ILUMINATSKIM NIEWOLNIKIEM SEKSUALNYM I MASOWYM MORDERCĄ

Prawdziwy James Bond pomógł zabić tysiące ludzi, głównie brytyjskich sojuszników. Nawiedzały go duchy "całkowicie lojalnych i niewinnych ludzi, którzy zostali wciągnięci w nasze operacje..." (79)

Po prostu "wykonywał rozkazy", co nie miało sensu z patriotycznego punktu widzenia. "Nie działaliśmy z patriotyzmu ani wysokich zasad moralnych. Nie robiliśmy tego dla Anglii ani dla wujka Sama. Jak zwykle robiliśmy to, co nam kazano: wykonywaliśmy rozkazy." (170)
opJB-cover.jpg


Na przykład Creighton ostrzegł nazistów o dokładnym czasie i miejscu rajdu na Dieppe w 1942 roku, który kosztował życie 3000 Kanadyjczyków. Powiedziano mu, że Brytyjczycy chcą przetestować nazistowskie umocnienie. Prawdziwe powody: przekonać Stalina, że jest za wcześnie na drugi front, i zbudować wiarygodność Creightona podczas inwazji w Normandii.

Creighton wspomina także o "Operacji Tiger" w kwietniu 1944 roku, ćwiczeniu szkoleniowym w Slapton Sands w Dorset, które zostało brutalnie przerwane przez osiem niemieckich kutrów torpedowych. Liczba ofiar: ponad 800 amerykańskich żołnierzy utonęło. (Szef Gestapo Heinrich Müller pisał, że naziści zostali ostrzeżeni przez niemieckiego szpiega.)

Katastrofa została utrzymana w tajemnicy, by chronić morale D-Day.

Creighton mówi, że ocaleni zostali internowani lub zabici przez minę morską, aby zachować tajemnicę. (s.25)

Pomimo że linia brzegowa Dorset przypominała Normandię, naziści rzekomo nie wyciągnęli logicznego wniosku.

Agenci, którzy przypadkowo odkrywali "prawdziwe tajemnice II wojny światowej" (czyli fakt, że Hitler i Bormann byli rządzeni przez "Anglików"), często byli zdradzani i mordowani w akcji. To spotkało dziewczynę Creightona, Patricię Falkiner.

Morton przyznał, że Falkiner był jego podopiecznym: "Zrobił wszystko, by trzymać Patricię z dala od operacji... dopiero gdy natknęła się na najważniejsze sekrety w Bletchley, był zmuszony ją wysłać..." (s.85)

Creighton zadbał też o to, by Pearl Harbor, kolejny przykład intryg Illuminati, pozostał w tajemnicy.

28 listopada 1941 roku holenderski okręt podwodny K-XVII przechwycił japońską flotę w drodze do Pearl Harbor i ostrzegł brytyjskie dowództwo marynarki. Aby utrzymać iluzję, że Pearl Harbor to niespodzianka, okręt podwodny i jego załoga zostali zniszczeni.

Creighton "zniszczył całą załogę statku, wrzucając do nich dwa malutkie cylindry z cyjankiem i pudełko materiałów wybuchowych ukrytych jako whiskey... wojna zamieniła mnie w demona i masowego mordercę..." (s.81)

"M SECTION" (For Morton), RAJ DLA PEDOFILÓW?

Oficjalnie Desmond Morton był "doradcą" Winstona Churchilla. W rzeczywistości kierował ściśle tajną organizacją Illuminati, której celem było promowanie dyktatury rządu światowego poprzez intrygi. Był finansowany przez "Koronę", czyli Rothschild Bank of England. Odpowiadał wyłącznie Churchillowi, który oczywiście odpowiadał tylko Victorowi Rothschildowi.

Dyrektor Banku Anglii, Montagu Norman, polecił Iana Fleminga do Wywiadu Marynarki Wojennej. (Fleming był o 15 lat starszy od Creightona.)

"Sekcja M" dysponowała zasobami Royal Navy i Marines i była odpowiedzialna za uratowanie Martina Bormanna, a być może także Hitlera (patrz niżej).


morton1.jpgMorton nigdy się nie ożenił, a krążą plotki, że on i Churchill mieli homoseksualne powiązania. Morton oskarżył Churchilla o homoseksualne uczucia do FDR. (Winston Churchill, autor Chris Wrigley, s. 268)

Najlepsi agenci i komandosi, tacy jak Creighton, byli wybierani spośród nastoletnich mężczyzn i kobiet, którzy byli osobiście znani Illuminati. Creighton miał zaledwie 21 lat w 1945 roku. Często młodzi byli sierotami lub rozdzieleni z rodzicami.

Na przykład rodzice Creightona byli rozwiedzeni, ale Louis Mountbatten i Desmond Morton byli przyjaciółmi rodziny. Morton wziął Creightona pod swoje skrzydła i został jego "wujkiem". W chwili kryzysu "Przytuliłam go tak, jak przytulałam go tak często w przeszłości." (85)

Creighton opisuje swoją służbę w Sekcji M jako "straszne lata zdrady i horroru, do których zostałem zmuszony." (78) Mówi o "wpływie i kontroli przypominającej Svengaliego, którą Morton sprawował nade mną od wczesnego dzieciństwa."

W wieku 15 lat Creighton miał zjawę "Czarnego Anioła", który opętał go jako "Anioła Śmierci".

"Obudziłem się w środku nocy, cały spocony, a on stał u stóp mojego łóżka. ... Nie mogłem się ruszyć. Z poczuciem całkowitego upokorzenia i przerażenia uświadomiłem sobie, że nie mogę powstrzymać go przed opętaniem mnie — jak często robił to w tygodniach, miesiącach i latach, które nastąpiły."

Brzmi jakby Creighton był ofiarą pedofila?

Tym Czarnym Aniołem był Morton. Creighton kontynuuje bezpośrednio: "Patrząc wstecz, widzę, jak całkowicie byłem w uścisku Mortona przez większość wojny. W latach 1940-1945 byłem jego marionetką, manipulowaną przez niego i wykonującą jego rozkazy." (18)

Ostatni test wytrzymałości dla "chłopców i dziewcząt to 12 uderzeń laską wykonanych przez sierżanta komandosa piechoty morskiej na gołe pośladki przed ich klasą." (69)

Możliwe, że podobnie jak niektórzy agenci MI-5 i MI-6 dzisiaj, agenci Sekcji M byli kontrolowanymi umysłowo niewolnicami seksualnymi. Greg Hallett ma inne, okultystyczne wyjaśnienie.

PIONKI W ICH GRZE

Metodą działania Mortona było "oszustwo i podwójne rozdawanie", mówi Creighton. To niesamowite, że udało mu się opowiedzieć tę historię. Być może dlatego, że zaakceptował tę interpretację, że Bormann został ocalony, by przywrócić nazistowski łup jego prawowitym właścicielom.

Podobnie jak Creighton, wszyscy jesteśmy pionkami w ich grze. Na przykład Otto Gunther, sobowtór Bormanna, był jeńcem wojennym znalezionym w Kanadzie. Dokumenty Bormanna zostały zmienione, by pasowały do Gunthera, więc gdy znaleziono jego ciało, ludzie wierzyli, że to zastępca Hitlera.

Komandosi towarzyszący Bormannowi podczas ucieczki nie mieli pojęcia o jego tożsamości. Wielu z nich było żydowskimi "bojownikami o wolność". Co za ironia!

Wielkie narody, Anglia, Stany Zjednoczone, Niemcy, Francja to pionki Iluminatów. Jaki sens ma demokracja, skoro Zakon Iluminatów jest właścicielem polityków i kontroluje informacje?

Pomyśl o milionach, które zginęły podczas II wojny światowej, wszystko po to, by zniszczyć i poniżyć ludzkość, aby inbredci Illuminati mogli posiadać i kontrolować wszystkich.
pound.jpg

Wciąż dzielą nas przeciwko sobie, więc nigdy się nie zjednoczymy przeciwko nim.

------
Powiązane – Greg Hallett, korespondent The Real Winston Churchill

, opisuje "skakanie po ciele" oraz to, jak Hitler również został uratowany.

"Bormann przemówił Hitlera dla iluminatów" oraz "Hitler i Bormann byli zdrajcami" to lektury obowiązkowe w tym zakresie.

Pierwszy komentarz od BM

Zarówno mój ojciec, jak i dziadek pracowali dla British Intel.

Obaj twierdzili, że Churchill był zdrajcą narodu brytyjskiego, pracującym wyłącznie dla Rothschilda, który chciał unicestwienia narodów anglosaskich. Uważano to za triumf stulecia, gdy dwa chrześcijańskie narody dwukrotnie zmierzyły się ze sobą w tym czasie.

Sekretarz Neville'a Chamberlaina, Archibald Maule Ramsey, w swojej książce "Wojna bez imienia" mówi absolutną prawdę o tej wojnie.

Mój dziadek był jednym z zespołu, który zabijał głosy pokoju, takie jak Mahatma Gandhi; zabił także gen. Sikorskiego i Neville'a Chamberlaina oraz szefa wywiadu Vernona Kella.

Jednak głównym celem był angielski ruch oporu z siedzibą w Shropshire i na Fensach. Wszyscy ci mężczyźni, którzy próbowali negocjować z Hitlerem pokój, zostali schwytani podczas rannych rajdów na Tower of London i już nigdy nie widziani ani słyszani. Wierzę, że tam są pochowani.

To właśnie tę ogromną grupę pokojową Hitler wysłał do Hessa, nie wiedząc, że większość z nich została zebrana i zabita.
---
Tata powiedział, że dziadek twierdził, że Chamberlain miał traktat z Hitlerem przeciwko marszowi radzieckiego (żydowskiego) komunizmu.

Victor Rothschild obiecał swoim apostołom (tym lewicowym homoseksualistom), że umieści ich w miejscach, które pozwolą wygrać wojnę Żydom, a ci, którzy pomogli, otrzymają po wojnie stanowiska wielkiej władzy. Anthony Blunt został ministrem sztuki i kierownikiem ogromnego muzeum, które przez pewien czas krążyły plotki o Pałacu Buckingham, ponieważ Rothschild nie był zdecydowany, czy zatrzymać naszych członków rodziny królewskiej, czy nie. Kucharz Chamberlaina był na wynagrodzeniu Rothschilda i powoli go otruwał. Tata mówił, że przez jakiś czas bardzo go bolał brzuch. Najpopularniejszy brytyjski premier w historii został zamordowany na rozkaz Churchilla za to, że odważył się mówić o pokoju.
--

Na początku lat 30. XX wieku lord Rothschild powiedział apostołom na giełdzie zbożowej w Cambridge, że do roku 2000 Wielka Brytania będzie komunistyczna, może nie będzie tak nazywana, ale tak właśnie będzie" – i to mamy teraz.

--
Od Joe J

Większość ludzi, gdy staje twarzą w twarz z prawdą, w nią nie uwierzy, ale Bóg pozwala prawdzie istnieć, więc nie możemy mieć wymówek. Nigdy nie będziemy mogli powiedzieć Bogu: "Ale nie powiedziałeś nam." A Rothschildowie nigdy nie będą musieli mówić: "Trzymałem to w tajemnicy." Jeśli nie wierzymy w to, prawdy wyrażane w stworzeniu czy w ultradźwiękach niemowląt w łonie matki itd., to jak zauważa Bóg, nawet nie uwierzymy, jeśli ktoś wróci z piekła i nam o tym powie. Prawda to prawda, ale jeśli ukrywamy jedną prawdę, prędzej czy później ukryjemy inne.




Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com

czwartek, 23 lipca 2026

"Ukraina ma nowego głównego rzeźnika – idealnego, by posyłać Ukraińców wprost do „maszynki do mięsa”. Syrski odszedł, ale jego następca dowodzi, że Zełenski jest równie mocno jak dotąd zdeterminowany, by przedłużać przegraną wojnę, płacąc za to straszliwą cenę w ludzkim życiu."

 Updated 23 Jul, 2026 05:40


Autor: Tarik Cyril Amar – historyk z Niemiec, pracujący na Uniwersytecie Koç w Stambule; zajmuje się tematyką Rosji, Ukrainy i Europy Wschodniej, historią II wojny światowej, kulturowym wymiarem zimnej wojny oraz polityką pamięci.


@tarikcyrilamartarikcyrilamar.substack.com

tarikcyrilamar.com

Ukraine has a new butcher-in-chief – all the better to feed Ukrainians to the grinder

A potem, wiosną 2022 roku, Zełenski oczywiście celowo zmarnował doskonałą okazję do zakończenia wojny na pełną skalę, gdy ta ledwie się zaczęła. Kierując się nie oczywistym interesem narodowym Ukrainy, lecz nieszczerymi radami wysłannika Zachodu – ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona – Zełenski osobiście odrzucił niemal gotowe porozumienie pokojowe, skazując tym samym swój kraj na lata zniszczeń. Ostatecznie, gdy wojna zostanie już całkowicie przegrana, Kijów niemal na pewno otrzyma warunki znacznie gorsze od tych, które oferowano wówczas.


Teraz, latem 2026 roku, może się wydawać, że władza Zełenskiego nad Ukrainą zaczyna się wymykać z jego rąk. Połączenie protestów ulicznych oraz – nieuniknionej, choć dyskretnej – presji Zachodu zmusiło go do upokarzającego ustępstwa. Po nagłym odwołaniu przez prezydenta popularnego – i szeroko promowanego w mediach – ministra obrony Mychajła Fiedorowa, protestujący domagali się jego przywrócenia na stanowisko oraz dymisji rywala Fiedorowa, naczelnego dowódcy sił zbrojnych Ołeksandra „Rzeźnika” Syrskiego. Zełenski zdążył już zwolnić Syrskiego, zastępując go generałem Mychajłem Drapatym, podczas gdy trwają rozmowy na temat nowego, wpływowego stanowiska dla Fiedorowa.


Boris Johnson – obecnie polityk brytyjski, który dawno stracił na znaczeniu i desperacko próbuje zwrócić na siebie uwagę – trafił na czołówki gazet z dość marnym przekazem: obarczył winą za wojnę na Ukrainie nowego brytyjskiego ministra spraw zagranicznych, Eda Milibanda. Jak to niby miałoby działać? Jakoś przez Syrię. Tak, naprawdę.


Najważniejszą przyczyną tej całkowicie możliwej do uniknięcia wojny była oczywiście lekkomyślna polityka Zachodu polegająca na rozszerzaniu NATO. A człowiekiem, który najbardziej przyczynił się do przedłużenia konfliktu – choć mógł się on zakończyć szybko – był właśnie Boris Johnson. Ale jasne: „Syria”.

Postać Borisa dobrze jednak ilustruje, jak kuriozalna jest znaczna część tej rozwijającej się historii. Mamy tu do czynienia z reżimem, który – wraz ze swoimi zachodnimi sojusznikami i beneficjentami – prowadził absurdalną, lecz wszechobecną kampanię propagandową, twierdząc, że ataki dronowe i rakietowe zapewniają zwycięstwo w wojnie. A jednak zarówno minister obrony, jak i dowódca wojskowy muszą odejść. Osobliwy sposób na świętowanie nadchodzącego zwycięstwa.

W rzeczywistości saga z udziałem Fiedorowa i Syrskiego dowodzi jednego: nawet Zełenski nie wierzy we własne przechwałki o przeniesieniu wojny z „ziemi w powietrze” i osiągnięciu w ten sposób zwycięstwa. Fiedorow nie musiał odchodzić – wbrew twierdzeniom wielu protestujących i zachodnich mediów głównego nurtu – z powodu rzekomego opracowania skutecznej strategii „asymetrycznej”. Nigdy takiej nie stworzył. Jego dymisja nie była też wynikiem domniemanej walki z korupcją. Być może naraził się jednej grupie czerpiącej zyski z wojny, ale na Ukrainie oznacza to jedynie, że większy kawałek tortu przejmie inna sieć powiązań.


Najbardziej prawdopodobną, rzeczywistą przyczyną zwolnienia Fiedorowa – niezależnie od tego, czy decyzja ta zostanie cofnięta lub częściowo zmieniona – jest obawa Zełenskiego przed nim jako rosnącym w siłę konkurentem politycznym, o czym donosi „Ukraińska Prawda”. Zwalniając ministra obrony, Zełenski sam stworzył narrację, jakoby nie było innego sposobu na rozwiązanie konfliktu między Fiedorowem a Syrskim. Tym samym to właśnie Zełenski uczynił z Syrskiego – postaci powszechnie nielubianej za marnowanie życia ukraińskich żołnierzy w wyniku stosowania bezsensownej i upartej taktyki – cel gniewu protestujących.


Zdeklarowani zwolennicy Zełenskiego z brytyjskiego „Telegraph” mogą próbować przedstawiać ten obrót spraw jako dowód na „spryt” prezydenta, który zyskał na czasie, czyniąc z Syrskiego kozła ofiarnego – podobnie jak wcześniej poświęcił swojego bliskiego przyjaciela i głównego „załatwiacza spraw”, Andrija Jermaka, by uniknąć konsekwencji własnych działań korupcyjnych. W rzeczywistości Zełenski po raz kolejny stracił twarz. Jego autorytet, i tak już kruchy, doznał kolejnego uszczerbku.


Dla Ukrainy nie są to jednak dobre wieści. Owszem, de facto dyktator Zełenski poniósł porażkę, a znienawidzony „rzeźnik” Syrski został odsunięty od władzy. Zastąpił go jednak człowiek, który – choć młodszy o blisko dwie dekady – raczej nie okaże się lepszy. Drapaty, traktowany przez ukraińskie i zachodnie media głównego nurtu z typową dla nich pobłażliwością, może, lecz nie musi, być skutecznym dowódcą. Pewne jest natomiast, że po raz pierwszy zaistniał w przestrzeni publicznej w 2014 roku, gdy jego oddziały brutalnie stłumiły opór w Mariupolu na wschodzie Ukrainy (zanim – o czym często się zapomina – utracono kontrolę nad tym miastem). Nic w jego późniejszej karierze nie wskazuje na zmianę postawy. To właśnie ten człowiek stoi obecnie na czele całych ukraińskich sił zbrojnych.


Wołodymyr Zełenski zapewne zdaje sobie sprawę, że jego własne twierdzenia, jakoby obecna kampania powietrzna miała doprowadzić do przełomu w wojnie, są jedynie propagandą. Nie oznacza to jednak, by ukraińskie władze były skłonne poważnie rozważyć rozwiązanie wynegocjowane. Zachęcony skrajnie lekkomyślnym wsparciem Zachodu, Kijów nie porzucił jeszcze zamiaru kontynuowania przegranej wojny – podtrzymywanej dzięki brutalnej, przymusowej mobilizacji – aż do finału, który okaże się jeszcze bardziej gorzki niż obecna, opłakana sytuacja Ukrainy.


Poglądy i opinie wyrażone w tym artykule należą wyłącznie do autora i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko stacji RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643351-ukraine-drapaty-new-butcher/