"Jeśli nas złapią, po prostu zastąpią nas osobami z tego samego materiału. Więc nie ma znaczenia, co robisz. Ameryka to Złoty Cielak i wysysamy je do sucha, posiekamy i sprzedamy kawałek po kawałku, aż nie zostanie nic poza największym na świecie państwem opiekuńczym, które stworzymy i będziemy kontrolować. Dlaczego? Bo to wola Boga, a Ameryka jest wystarczająco duża, by przyjąć cios, więc możemy to powtórzyć, raz za razem. To właśnie robimy krajom, których nienawidzimy. Niszczymy ich bardzo powoli i sprawiamy, że cierpią za odmowę bycia naszymi niewolnikami."
— Benjamin "Bibi" Netanjahu
(Benjamin Netanjahu uczestniczył w spotkaniu w barze Finks w Jerozolimie, znanym miejscu Mossadu. Oto to, co powiedział, zaczerpnięte bezpośrednio z transkrypcji nagrania, które zostało świadkiem i które zostało w 100% w pełni uwierzytelnione.)
Czy przemówienie Bibiego do Kongresu 3 marca 2015 roku zawierało choćby jedną prawdę, jeden fakt czy jeden element rzeczywistości?!
Nota
redakcyjna TMR Niewielu prezydentów czy premierów, królów czy królowych kiedykolwiek otrzymałoby prestiżowe forum zwane wspólną sesją Kongresu, by mówić według własnego uznania, zwłaszcza wbrew silnie wyrażonym poglądom urzędującego prezydenta USA.
Jest jeszcze mniej osób, które mogłyby kiedykolwiek uwolnić się od jednego kłamstwa po drugim, jednego kłamstwa za drugim... i otrzymał za to 23 owacije na stojąco.
Jaki inny światowy przywódca mógłby zorganizować tak prime time w najpotężniejszej stolicy na świecie, zwłaszcza na kilka dni przed kluczowymi i gorąco kontestowanymi wyborami krajowymi w swoim kraju?
Jest tylko jedna osoba ... Tylko jedna głowa państwa mogłaby dokonać tak oszałamiającego zamachu stanu w barwach.
Co rodzi pytanie: Kim właściwie jest Benjamin "Bibi" Netanjahu?
Benjamin Netanjahu jest jedynym głową państwa na świecie, który w ogóle rozważałby stanąć przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ (bez cienia wstydu i przepełniony bezczelnością), wskazując na "wykres bomby" pokazany na powyższym zdjęciu.
11 kłamstw, które Netanjahu powiedział Kongresowi na temat Iranu
Autor: Lara Friedman
Argument, jaki Netanjahu przedstawił przeciwko porozumieniu z Iranem w swoim wystąpieniu do Kongresu, koncentruje się na 11 kluczowych argumentach. Uważasz, że brzmią przekonująco? Spójrz na te argumenty jeden po drugim, a zobaczysz, dlaczego każdy z nich jest fałszywy.
Argument #1. Większa presja może zapewnić lepsze porozumienie z Iranem niż obecne negocjacje. Jeśli Iran teraz wycofa się z rozmów, ta presja ostatecznie sprawi, że wróci do negocjacji, gotowego do kolejnych kompromisów.
Presja w postaci sankcji — zwłaszcza wielostronnych, międzynarodowych — pomogła przekonać Iran do udziału w negocjacjach. Jednak czerwone linie Iranu w negocjacjach, w tym zachowanie pewnego poziomu wzbogacania, są jasne. Dodatkowa presja USA, mająca na celu zmuszanie irańskiego reżimu "do klęknięcia", znacznie bardziej prawdopodobne jest, że pokrzyżuje rozmowy niż wymusi większą elastyczność, a za porażkę dyplomacji winą zrzucono na USA, a nie na Iran. Jednym z rezultatów: brak porozumienia ograniczającego irański program nuklearny. Innym skutkiem: wzmocnienie tych w Iranie, którzy popierają uzbrojenie programu nuklearnego jako środek odstraszający przed atakiem. I trzeci rezultat: niemal pewny upadek międzynarodowego reżimu sankcji, który do tej pory był kluczowy dla ograniczenia irańskiego programu nuklearnego.
Argument #2. Jedyną dobrą umową z Iranem jest taka, która całkowicie lub niemal całkowicie rozmontuje irańską infrastrukturę nuklearną, uniemożliwiając mu wzbogacanie lub ograniczenie go do niemal zerowego wzbogacania.
Zerowe wzbogacenie lub całkowite rozmontowanie irańskiej infrastruktury jądrowej jest zarówno nieosiągalne, jak i niepotrzebne. Jest to nieosiągalne, ponieważ tak jak amerykańscy negocjatorzy muszą uzyskać porozumienie, które mogą "sprzedać" swoim wyborcom, tak irańscy negocjatorzy muszą umieć sprzedać porozumienie swoim własnym grupom jako spełnienie własnych czerwonych linii. I jest to niepotrzebne, ponieważ zakładając, że "zero wzbogacania" i "całkowite rozbicie" to rzeczywiście skrót dla "najlepszej możliwej gwarancji, że irański program nuklearny pozostanie pokojowy", cel ten można osiągnąć poprzez porozumienie nuklearne, które obejmuje surowe ograniczenia zdolności wzbogacania Iranu oraz rygorystyczne zabezpieczenia i przejrzystość wobec irańskich obiektów i materiałów jądrowych. Upór przy "zerowym wzbogaceniu" lub "całkowitym rozbiórce" gwarantuje brak porozumienia — co oznacza, że takie limity i zabezpieczenia nie istnieją.
Argument #3. Każda umowa z Iranem jest złą, bo mullahom nie można ufać.
Każde porozumienie nuklearne z Iranem opierałoby się na ciągłych, rygorystycznych inspekcjach i mechanizmach weryfikacji — a nie na zaufaniu — aby zapewnić, że Iran dotrzyma swojej części umowy. Jeśli Iran ingeruje w te inspekcje i mechanizmy weryfikacyjne, lub jeśli te inspekcje i mechanizmy weryfikacji ujawnią nadużycia Iranu, społeczność międzynarodowa natychmiast się o tym dowie i będzie miała wystarczająco dużo okazji do przygotowania odpowiedzi. Bez porozumienia te rygorystyczne inspekcje i mechanizmy weryfikacji byłyby nieobecne.
Argument #4. Byłoby błędem zawierać jakiekolwiek porozumienie nuklearne z Iranem, jeśli nie pociągałoby ono Iranu do odpowiedzialności za wsparcie terroryzmu i ekstremizmu w regionie i poza nim.
Porozumienie nuklearne z Iranem nie zmieniłoby polityki USA ani nie wpłynęłoby na sankcje USA w związku z wsparciem Iranu dla terroryzmu. Amerykańskie ustawodawstwo antyterrorystyczne jest w dużej mierze odrębne od irańskiego ustawodawstwa nuklearnego; przepisy antyterrorystyczne, które obowiązują kraje na całym świecie, nadal będą miały równe zastosowanie wobec Iranu, nawet przy zawarciu porozumienia nuklearnego. Porozumienie nuklearne z Iranem mogłoby potencjalnie otworzyć drzwi do poprawy stosunków amerykańsko-irańskich, co mogłoby zwiększyć amerykańską przewagę i potencjalnie prowadzić do poprawy w innych obszarach niepokojących USA, w tym w kwestiach związanych z irańskim wsparciem organizacji terrorystycznych.
Argument #5. Byłoby błędem zawierać jakiekolwiek porozumienie nuklearne z Iranem, jeśli nie pociąga ono jednocześnie Iranu do odpowiedzialności za jego fatalny bilans w zakresie praw człowieka i wolności obywatelskich w Iranie.
Porozumienie nuklearne z Iranem nie zmieniłoby polityki USA ani nie wpłynęłoby na sankcje USA dotyczące dorobku Iranu w zakresie naruszeń praw człowieka, demokracji czy innych kwestii niezwiązanych z bronią jądrową. Poprzez poprawę warunków życia Irańczyków jako całości, porozumienie nuklearne z Iranem mogłoby wzmocnić krajowe grupy zaangażowane w promowanie praw człowieka i wolności obywatelskich. Może to także wzmocnić irańskie siły polityczne, które są bardziej otwarte na zmiany. Z tych powodów porozumienie nuklearne jest szeroko popierane przez zwolenników praw człowieka i demokracji w Iranie. Porażka dyplomacji Iranu — i to, co oznaczałaby ona w kontekście dyskredytacji niektórych bardziej umiarkowanych irańskich głosów politycznych — mogłaby otworzyć drzwi do większych represji na arenie krajowej.
Argument #6. Porozumienie z Iranem w sprawie jego programu nuklearnego tylko wzmocni odrażający, ekstremistyczny reżim, a tym samym zwiększy zagrożenie ze strony ekstremistów wszędzie.
USA i ich partnerzy z P5+1 dążą do porozumienia nuklearnego z Iranem nie jako prezentu dla Iranu, lecz dlatego, że ograniczenie zagrożenia ze strony Iranu posiadającego broń jądrową leży w żywotnym interesie USA i społeczności międzynarodowej, w tym Izraela. Porozumienie z Iranem w sprawie jego programu nuklearnego w żaden sposób nie oznaczałoby aprobaty USA dla polityki Iranu ani złego zachowania w jakiejkolwiek sferze. A porozumienie w żaden sposób nie ograniczyłoby możliwości USA i społeczności międzynarodowej do nakładania sankcji lub presji na Iran za złe zachowanie — tak jak każde inne państwo.
Argument #7. Roczny czas "przełamania" na to, by Iran stał się państwem nuklearnym, jest zdecydowanie zbyt krótki. Jeśli Iran zdecyduje się pędzić po bombę, będzie już za późno.
"Czas przełamania" nie oznacza czasu potrzebnego Iranowi, by stał się państwem uzbrojonym w broń jądrową. Odnosi się do czasu potrzebnego Iranowi do wyprodukowania wystarczającej ilości uranu o jakości zbrojnej do zasilenia jednej bomby jądrowej. Aby stać się państwem jądrowym, Iran musiałby wyprodukować wystarczającą ilość uranu o jakości zbrojeniowej na co najmniej dwie bomby, jedną do testowania (by udowodnić swoje zdolności nuklearne), a drugą jako środek odstraszający przed odwetem. Musiałby także zbudować obie bomby, zbudować działający system dostarczania i przeprowadzić test. Porozumienie utrudniłoby Iranowi realizację tych wszystkich działań. To wydłużyłoby czas "breakoutu" z obecnych 2-3 miesięcy do co najmniej roku.
Argument #8. Nie ma znaczenia, ile ograniczeń czy zabezpieczeń wprowadzisz — Iran "wymknie się" i pewnego dnia obudzimy się i zobaczymy Iran uzbrojony w bomby nuklearne.
Zgadnij co? "Wymknięcie się" to niebezpieczeństwo, niezależnie od umowy. Porozumienie wprowadzi mechanizmy inspekcji, nadzoru i weryfikacji — w odniesieniu do obiektów, sprzętu i zaopatrzenia — które zapewnią, że "wymknięcie się" będzie znacznie trudniejsze do przeprowadzenia dla Iranu i znacznie bardziej prawdopodobne do wykrycia. Bez porozumienia ten nadzór nie zostanie wdrożony, co sprawia, że wszelkie próby "wymykania się" znacznie częściej pozostaną niewykryte.
Argument #9. Obecne negocjacje pozostawiają zbyt wiele irańskich wirówek. Im więcej wirówek pozostaje w ruchu, tym większe zagrożenie stanowi Iran.
Na mocy tymczasowego porozumienia, które dało początek obecnym negocjacjom, Iran już wyeliminował swoje zapasy uranu wzbogaconego w 20%, surowca potrzebnego do produkcji uranu o jakości zbrojnej — w praktyce opróżniając kreskówkową bombę, którą Netanjahu wystawił w ONZ. W ten sposób bezpośrednie zagrożenie irańskim "przełamaniem" zostało dramatycznie zmniejszone. Można oczekiwać, że na tym porozumienie nuklearne będzie się rozwijać, znacząco zmniejszając i ograniczając liczbę wirówek w Iranie, ograniczając typ wirówek oraz wzbogacając, tak aby bomba Netanjahu w kształcie kreskówki nie została uzupełniona, a uran o jakości zbrojeniowej pozostał poza zasięgiem. Bez porozumienia liczba wirówek Iranu może jedynie rosnąć.
Argument #10. Porozumienie nuklearne z Iranem pozostawi Iran jako zagrożenie dla świata i egzystencjalne dla Izraela, sprzeda naszych sojuszników w Zatoce i podsyci wyścig zbrojeń nuklearnych w regionie.
Negocjowane porozumienie z Iranem nie oznaczałoby, że USA porzucają tradycyjnych sojuszników na rzecz cieplejszych stosunków z Iranem. Ani dyplomacja, ani działania militarne nie gwarantują, że Iran pewnego dnia nie zdecyduje się na broń jądrową. Międzynarodowa presja i sankcje od lat hamują irański program nuklearny, ale co ważniejsze, przywódcy Iranu dziś zdecydowali się nie realizować aktywnego programu broni jądrowej. Negocjowane porozumienie może wzmocnić tę decyzję, jednocześnie jeszcze bardziej ograniczyć irańską zdolność nuklearną, tak że jeśli przywódcy Iranu kiedyś zmienią zdanie, USA i społeczność międzynarodowa — w tym nasi sojusznicy w regionie — będą miały wystarczająco dużo czasu na podjęcie działań.
Argument #11. Porozumienie, które "wygasa" po 10 czy 15 latach, nie jest dobre — oznacza tylko, że Iran poczeka, przygotuje się, a potem w chwili zakończenia umowy przejdzie na atak nuklearny.
Porozumienie nuklearne z Iranem znacząco złagodziłoby krótkoterminowe i średnioterminowe zagrożenia związane z przejęciem przez Iran broni jądrowej. Po zakończeniu tego porozumienia Iran pozostanie członkiem Programu Nierozprzestrzeniania Broni Jądrowej, z zastrzeżeniem warunków tego traktatu (a to właśnie naruszenia NPT wpędziły Iran w kłopoty). Iran pozostałby również związany Protokołem Dodatkowym do traktatu, który przyznawałby inspektorom ONZ większe uprawnienia do monitorowania irańskiego programu nuklearnego. W tamtym czasie, po dekadzie lub więcej inwazyjnych inspekcji i innych mechanizmów nadzoru, USA i społeczność międzynarodowa byłyby w znacznie silniejszej pozycji, by ocenić działania i intencje Iranu wobec jego programu nuklearnego, niż byłoby to bez porozumienia. Jeśli Iran będzie wtedy wydawał się zmieniać kurs i dążyć do uzbraja, USA i społeczność międzynarodowa podejmą działania — a ich decyzje z tamtego czasu skorzystają na ponad dekadzie analiz irańskiego programu nuklearnego.
Wciąż nie jesteś przekonany? Szczegółowy przegląd fałszywych argumentów Netanjahu znajdziesz tutaj.
Lara Friedman jest dyrektorką ds. polityki i relacji rządowych w organizacji Americans for Peace Now.
____
https://forward.com/opinion/215878/11-lies-netanyahu-told-congress-on-iran/

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz