wtorek, 9 czerwca 2020

"IMPERIALIZM w cywilizacji zachodniej": The Untold Back Story - Część I

Historia i aktualność imperializmu

Numer Schmidta: S-3995

On-line od: 15 czerwca 2011 r

Znalezione obrazy dla zapytania: imperializm na zachodzie zdjecia

Wykład 1 z 3

autor:
Rudolf Steiner

Wykład Dornach, Szwajcaria - 20 lutego 1920 r

Nieokreślone tłumaczenie Franka Thomasa Smitha

Dzisiejszy wykład będzie epizodyczny, rodzaj przenikania się do naszych rozważań, ponieważ chciałbym, aby nasi angielscy przyjaciele, którzy wkrótce wrócą do domu, mogli zabrać ze sobą jak najwięcej. Dlatego ułożę ten wykład w taki sposób, aby był jak najbardziej skuteczny. Dzisiaj chciałbym, początkowo z historycznego punktu widzenia,

nie tyle odnosić się do teraźniejszości - być może jutro można to zrobić - chciałbym powiedzieć coś o imperializmie, historycznie, ale w sensie duchowo-naukowym.

Imperializm jest ostatnio bardzo dyskutowanym zjawiskiem i omawianym przez tych, którzy są mniej lub bardziej świadomi jego związku z całością zjawisk współczesności. Ale kiedy dyskutuje się o takich rzeczach, nie bierze się pod uwagę, a przynajmniej nie wystarczy, że żyjemy w historycznym biegu wydarzeń, że stoimy w bardzo definitywnej historycznej epoce ewolucyjnej i że możemy zrozumieć tylko tę epokę ewolucyjną jeśli wiemy, skąd pochodzą otaczające nas zjawiska, w których żyjemy.

Zasadniczo tym, co dzisiaj jest najskuteczniejsze i co okaże się jeszcze bardziej skutecznym imperializmem w przyszłości, będzie jego nosiciel - naród anglo-amerykański. Jeśli chodzi o nazwę, okazało się, że jest czymś nowym:  imperializmem gospodarczym . Ale najważniejszy jest fakt, że wszystko, co zostało powiedziane na temat tego imperializmu gospodarczego, jest nieprawdziwe, wszystko, powiedziałbym, wydaje się wisieć w powietrzu, co mniej lub bardziej świadomie prowadzi do nieprawdy. Aby więc zrozumieć, jak w tych czasach rzeczywistość różni się całkowicie od tego, co się o nich mówi, konieczna jest głębsza obserwacja historycznego przebiegu wydarzeń.

Muszę tylko wspomnieć o jednym z elementów współczesnych zjawisk, aby scharakteryzować zdolność opinii publicznej do osądzania. Doświadczyliśmy, jak początkowo w różnych częściach Europy, a nawet w Niemczech, Woodrow Wilson został uwielbiony. Nasi szwajcarscy przyjaciele wiedzą bardzo dobrze, że gdy Woodrow Wilson był uwielbiony, zawsze wypowiadałem się przeciwko niemu w najostrzejszych słowach tutaj w Szwajcarii, ponieważ to, czym jest dzisiaj Woodrow Wilson, był oczywiście wtedy, gdy był chwalony całym słowem. (Jest już zgłaszane - chociaż nie mogę powiedzieć, czy jest to prawdą całkowitą - że w Ameryce myślą o uznaniu go za niezdolnego do rządzenia, że istnieją wątpliwości co do jego osądu.) Zdolność opinii publicznej, jak to zapada na całym świecie jest wystarczająco charakteryzowany przez takie rzeczy.

I trzeba pamiętać tylko drugą rzecz. W ciągu ostatnich czterech pięciu lat mówiono o ogromnej liczbie pięknych rzeczy:  samostanowieniu ludzi  i tak dalej. Wszystkie te rzeczy nie były prawdą, ponieważ to, co było za nimi, było czymś zupełnie innym, było to oczywiście kwestia władzy. Aby zrozumieć, o co chodzi, co zostało powiedziane, przemyślane i osądzone, konieczne jest powrót do rzeczywistości. A kiedy rozważa się takie rzeczy jak imperializm - „Imperial Federation League” jest oficjalną nazwą w Anglii od początku XX wieku - musimy zdać sobie sprawę, że są to ostatnie produkty ewolucji i cofają się do odległej przeszłości, i można to wyjaśnić jedynie prawdziwym uwzględnieniem historii.

Nie chcemy zagłębiać się tak głęboko w przeszłość, jak to możliwe, badając duchową ewolucję ludzkości, ale chcemy cofnąć się przynajmniej do kilku stuleci przed erą chrześcijańską. Imperium imperialistyczne znajdujemy w Azji, a podgatunek takich imperiów w Egipcie. Najbardziej charakterystyczne dla impulsu azjatyckiego są na przykład historycznie znane imperium perskie, a zwłaszcza imperium asyryjskie. Ale nie wystarczy studiować tę pierwszą fazę imperializmu tylko na ostatnim, historycznie znanym etapie imperium asyryjskiego, po prostu dlatego, że motywatorów dominujących w imperium asyryjskim nie można zrozumieć bez sięgania nawet do wcześniejszych warunków orientalnych. Nawet w Chinach, których cała organizacja sięga tak daleko wstecz,organizacja ostatnich czasów zmieniła się tak bardzo, że prawdziwy charakter imperializmu orientalnego, jaki istniał kiedyś, nie został rozpoznany. Jednak znane historycznie warunki pozwalają zobaczyć, jakie są podstawy.

Nie możemy zrozumieć starego orientalnego imperializmu bez znajomości świadomych relacji między ludźmi z regionu, powiedzmy imperium, i tego, co dziś nazywalibyśmy władcą lub władcami tego imperium. Ponieważ oczywiście nasze słowa dotyczące władcy lub króla i tak dalej nie wyrażają już uczuć na temat władcy lub władców. Bardzo trudno jest zrozumieć uczucia ludzi w ogóle od trzeciego do czwartego wieku przed erą chrześcijańską, ponieważ obecnie trudno jest wziąć pod uwagę to, jak ludzie w czasach starożytnych czuli stosunek świata fizycznego do świata duchowego. Dzisiaj większość ludzi myśli, nawet jeśli myśli o świecie duchowym, że znajduje się gdzieś w odległej części świata.A kiedy mówi się o świecie duchowym - i w przyszłości trzeba będzie o nim mówić tak, jakby był obecny wśród nas, tak jak świat zmysłów - wtedy wyniki są tym, co doprowadziło na przykład do protestanckiej mentalności. Jednak istotą starożytnych czasów jest to, że nie dokonano rozróżnienia między światem fizycznym i duchowym.

Jest tak bardzo, że kiedy ludzie wspominają czasy starożytne, nie mogą sobie wyobrazić dużej konsekwencji, ponieważ sposób myślenia był tak odmienny od dzisiejszego. Linijki wydania decyzji kasty niewolników, ludzi orzekł, że była rzeczywistość - nie coś, co nazywa rzeczywistością fizyczną, ale było  rzeczywistość, jednocześnie fizyczna i duchowa. A władcą imperium orientalnego - czym on był? Władcą imperium orientalnego był Bóg. A dla ludzi tamtych czasów nie było Boga poza chmurami, żadnego chóru duchów, który otaczałby najwyższego Boga - ten pogląd przyszedł później - ale raczej to, co dziś nazywamy ministrami lub błazenami, nieco bez szacunku, było istotami o boskiej naturze . Było oczywiste, że z powodu tajemniczego nauczania, przez które przeszli, stali się czymś większym niż zwykli ludzie. Byli pod wrażeniem, tak jak protestancka mentalność patrzy na swojego Boga lub pewne bardziej liberalne kręgi patrzą na ich niewidzialnych aniołów i tym podobne. Bardzo niewidzialni aniołowie lub wyjątkowo nadczuły niewidzialny Bóg nie istniał dla ludzi starożytnego Wschodu. Wszystko, co duchowe, żyło w człowieku.We wspólnym człowieku żyła ludzka dusza. W tych, których dziś nazywamy władcami, żyje boska dusza, Bóg.

Koncepcja istniejącego naprawdę boskiego imperium, które było jednocześnie imperium fizycznym, nie jest już brana pod uwagę. To, że król ma prawdziwą boską moc i godność, jest dziś uważane za absurdalne, ale stało się rzeczywistością w imperializmie wschodnim.

Jak wspomniałem, w Egipcie znaleziono podgatunek, ponieważ znajdujemy tam prawdziwe przejście do późniejszej formy. Jeśli wrócimy do najstarszej formy imperializmu, okaże się, że król jest Bogiem, który naprawdę fizycznie pojawił się na ziemi, synem nieba, który fizycznie pojawił się na ziemi, który był nawet ojcem nieba. Jest to tak paradoksalne dla współczesnego umysłu, że wydaje się niewiarygodne, ale tak jest. Z dokumentów asyryjskich możemy się dowiedzieć, jak podboje były uzasadnione. Zostały po prostu przeprowadzone. Uzasadnieniem było to, że musieli oni coraz bardziej rozszerzać imperium Boga. Kiedy terytorium zostało podbite, a mieszkańcy stali się poddanymi, musieli czcić zdobywcę jak swojego boga. W tych czasach nikt nie myślał o rozpowszechnianiu określonego światopoglądu.Dlaczego byłoby to konieczne? Kiedy podbity lud otwarcie rozpoznał zdobywcę, poszedł za nim, wtedy wszystko było w porządku, mogli uwierzyć w co tylko chcieli. Wiara - osobista opinia - nie była wzruszona w starożytności, nikt się tym nie przejmował.

To była pierwsza forma, w której pojawił się imperializm. Druga forma miała miejsce, gdy władcą, który miał odgrywać główną rolę, nie był sam bóg, ale wysłannik boga lub natchniony przez boga, przenikający się z boskością.

Pierwszy imperializm charakteryzuje się rzeczywistością. Kiedy orientalny władca starożytności pojawił się przed swoim ludem, był w całej okazałości, ponieważ jako bóg miał prawo nosić takie ubrania. To była odzież boga. Tak wyglądał bóg. Oznaczało to tylko to, co nosił władca, był modą bogów. A jego paladyni nie byli zwykłymi biurokratami, ale wyższymi istotami, które mu towarzyszyły i robiły to, co robiły z mocą wyższych istot.

Potem przyszedł czas, jak już wspomniano, kiedy władca i jego paladyni pojawili się jako wysłannicy Boga, przeniknięci z boskością, jako przedstawiciele. Jest to bardzo jasne w Areopagicie Dionizosa. Przeczytaj jego pisma, w których opisuje pełną hierarchię, od diakonów, archidiakonów, biskupów, arcybiskupów, aż po całą hierarchię Kościoła. Jak on to robi? Areopagit Dionizos przedstawia to tak, jakby w tej ziemskiej hierarchii kościelnej jest odzwierciedlone to, czym Bóg jest ze swoimi archaniołami i kątami, oczywiście nader rozsądnie. Tak więc powyżej mamy niebiańską hierarchię, a poniżej jej lustrzane odbicie, światową hierarchię. Ludzie światowej hierarchii, diakoni, archidiakoni, noszą pewne ubrania i odprawiają rytuały; są symbolami. Pierwsza faza charakteryzowała się rzeczywistością, druga faza charakteryzowała się znakami,według symboli. Ale zostało to mniej lub bardziej zapomniane. Nawet katolicy niewiele rozumieją faktu, że diakoni, kapłani, biskupi, arcybiskupi są przedstawicielami niebiańskich hierarchii. Zostało to w większości zapomniane.

Wraz z postępem imperializmu nastąpił podział, prawdziwy podział. Z jednej strony przywódcy bardziej dążyli do bycia boskimi przedstawicielami, kapłańskimi, gdzie kapłani byli królami; z drugiej strony tendencja do świeckiego, choć wciąż z łaski Bożej. Zasadniczo były to dwie formy: kościoły i imperia.

Podczas pierwszego imperializmu, kiedy wszystko było rzeczywistością fizyczną, coś takiego byłoby nie do pomyślenia. Ale w drugiej fazie imperializmu nastąpił podział. Z jednej strony bardziej świecki, ale mimo to reprezentatywny dla Boga, z drugiej strony bardziej zorientowany na kościół, także reprezentatywny dla Boga. System ten utrzymywał się do średniowiecza, a nawet powiedziałbym, do roku 1806, ale bardziej jako cień, zachowany u królów i paladynów jako przedstawicieli Boga. Propagacja Kościoła rzymskokatolickiego koncentrowała się bardziej na kapłanie. Ale tam, gdzie to zjawisko przedstawiciela lub wysłannika Boga, które utrzymywało się przez całe średniowiecze, było najsilniej utrzymane, miało miejsce w tak zwanym Świętym Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego, które ostatecznie zniknęło w 1806 roku. W „Świętym” powiewają o tym, co było boskie w czasach starożytnych na ziemi;„Roman” oznacza pochodzenie, skąd pochodzi; „Naród niemiecki” był tym, co obejmował, tym bardziej świeckim elementem.

Dlatego w drugiej fazie imperializmu nie mamy już tylko namaszczonego imperializmu Kościoła, ale mamy splątaną sieć boskiego i świeckiego namaszczonego w imperiach. To zaczęło się już w starym Cesarstwie Rzymskim w czasach przedchrześcijańskich i rozszerzyło się na późne średniowiecze. Ale to cesarskie Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego zawsze miało podwójny charakter. Pamiętaj, że wraca do Karla Wielkiego [ https://en.wikipedia.org/wiki/Charlemagne]. Ale Karola Wielkiego koronował papież w Rzymie. Tym samym godność królewska stała się symbolem, tak więc to, co istniało tutaj na Ziemi, nie było już rzeczywistością. Ludzie średniowiecza nie czcili Karola Wielkiego i Ottona I jako bogów, jak to miało miejsce w czasach starożytnych, ale widzieli w nich pobożnych przedstawicieli. I to musiało być nieustannie potwierdzane, bo oczywiście stawało się coraz słabsze w świadomości. Ale nadal zachowała symboliczną rzeczywistość, rzeczywistość znaków. Ci cesarze Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego udali się do Rzymu, aby papież je koronował. Istwan I został także koronowany na króla Węgier przez papieża w 1000 roku. Namaszczenie, a zatem i moc, zostało powierzone władcom świata przez duchowieństwo.

Uważano również, że uzasadnione było włączenie innych narodów do imperium. Nawet Dante uważał, że cesarz Świętego Cesarstwa Rzymskiego ma uzasadnione prawo do rządzenia całym światem. Tak więc formuła imperializmu znajduje się nawet u Dantego.

W bajkach i innych opowieściach, w których wydarzenia historii krystalizują się w ludzkiej świadomości, rzeczy wyrażane są z różnych punktów widzenia, a nie tylko jednego. Można powiedzieć, że w jedenastym i dwunastym wieku w Europie istniała świadomość - niezbyt wyraźna, bardziej przypominająca uczucie - że kiedyś w czasach starożytnych na Wschodzie ludzie żyli na fizycznej ziemi, którzy sami byli bogami. Nie sądzili, że to przesąd, och nie, raczej myśleli, że tacy bogowie nie mogą dłużej żyć na ziemi, ponieważ ziemia stała się taka zła. To zostało utracone, co uczyniło ludzi bogami, „Święty Graal” zaginął, a teraz, w Europie Środkowej, można go znaleźć tylko w taki sposób, w jaki Percival go znalazł: szuka się sposobu na znalezienie boga w sobie, podczas gdy wcześniej bóg był rzeczywistość w imperium. Teraz imperium jest jedynie sumą symboli, znaków,i trzeba znaleźć ducha w symbolach.

Ze wszystkich rzeczy, które kiedyś istniały, pozostały tylko resztki. Rzeczywistość jest martwa. Pozostają resztki, pozostałości najróżniejszego rodzaju. Ogólnie rzecz biorąc, dopóki rzeczy są prawdziwe, określone, stają się później niejednoznaczne. I tak w Europie różnorodność wyrosła z czystej rzeczywistości. Tak długo, jak Święte Cesarstwo Rzymskie miało znaczenie w ludzkiej świadomości, przedstawiciel imperium był wystarczająco potężny i kompetentny, aby podporządkować sobie poszczególne anioły-symbole, lokalnych książąt, ponieważ świadomość ta obejmowała prawo cesarza do tego. Ale jego prawo opierało się mniej więcej na czymś idealnym, co coraz bardziej traciło sens, a miejscowi książęta pozostali. Mamy więc w Świętym Cesarstwie Rzymskim coś, co stopniowo wyciskało swoją wewnętrzną substancję, aż pozostała tylko zewnętrzna część. Zagubiona została świadomość, że ziemscy ludzie są przedstawicielami Boga.Wyrażeniem faktu, że ludzie nie wierzyli już, że pewne osoby są przedstawicielami Boga, jest protestantyzm - protest przeciwko idei ludzi jako przedstawicieli Boga.

Gdyby zasada protestantyzmu wniknęła rygorystycznie, żaden książę nie mógłby zostać koronowany „łaską Boga” ponownie. Ale takie rzeczy pozostały jako pozostałości. Pozostałości te pozostały do 1918 r., Po czym zniknęły. Te resztki, które straciły już wszelkie wewnętrzne znaczenie, pozostały do tego czasu pozorami zewnętrznymi. Lokalni książęta niemieccy byli pozorami zewnętrznymi; mieli znaczenie tylko w czasach starożytnych, kiedy były symbolami inspirującego królestwa niebieskiego.

Pozostałe resztki pozostały. Nie tak dawno temu list pasterski został napisany przez biskupa środkowoeuropejskiego - być może był on arcybiskupem. W tym liście pasterskim twierdził mniej więcej, że kapłan katolicki jest potężniejszy od Jezusa Chrystusa z tego prostego powodu, że kiedy ksiądz katolicki dokonuje przeistoczenia przy ołtarzu, Jezus Chrystus musi być obecny w Sanctissimum, w Hostii. Przeistoczenie  musi  naprawdę nastąpić dzięki mocy kapłana. Oznacza to, że czynność kapłana zmusza Chrystusa Jezusa do obecności na ołtarzu. Dlatego mocniejszym nie jest Chrystus Jezus, ale ten, który dokonuje przeistoczenia przy ołtarzu!

Jeśli chcemy zrozumieć coś, co, jak powiedziałem, pojawiło się w liście pasterskim kilka lat temu, musimy cofnąć się nie do czasów drugiego imperializmu, ale do czasów pierwszego imperializmu, wielu elementów które są przechowywane w Kościele katolickim i jego instytucjach. Na tym polega pozostałość świadomości, że ci, którzy rządzą na ziemi, są bogami, podczas gdy Chrystus Jezus jest tylko synem Boga. To, co zostało napisane w tym liście pasterskim, jest oczywiście niemożliwe dla mentalności protestanckiej, podobnie jak na dzień dzisiejszy prawie niemożliwe jest uwierzenie, że tysiące lat temu ludzie faktycznie widzieli władcę jako Boga. Ale to wszystko są prawdziwe czynniki historyczne, prawdziwe fakty, które odegrały rolę historycznie i są nadal obecne.

Te wcześniejsze rzeczywistości odgrywają silną rolę w późniejszych wydarzeniach. Spójrz tylko, jak rozprzestrzenił się mahometanizm [islam]. Z pewnością Mahomet nigdy nie powiedział: Mahomet jest twoim Bogiem - jak powiedziałby tysiące lat wcześniej orientalny władca. Ograniczał się do tego, co bardziej odpowiadało czasom: istnieje Bóg, a Mahomet jest jego prorokiem. W świadomości ludzi był przedstawicielem Boga - drugą fazą imperializmu. Sposób, w jaki islam się rozprzestrzeniał, odpowiadał jednak pierwszej fazie. Ponieważ muzułmanie nigdy nie tolerowali innych przekonań, tak jak inni. Muzułmanie byli zadowoleni z pokonania innych i uczynienia ich poddanymi, tak jak to było w dawnych czasach, gdy wyznanie wiary nie było wymagane, ponieważ było to obojętne na to, w co wierzyli, gdyby tylko rozpoznali Boga.

I pozostało też coś z pierwszej fazy imperializmu - pod silnym wpływem drugiej - w rosyjskim despotyzmie, w carskim. Sposób, w jaki został rozpoznany przez poddanych, sięga, przynajmniej częściowo, do pierwszej fazy imperializmu. Nie tyle chodziło o to, co było w świadomości narodu rosyjskiego, że panowanie carów opierało się raczej na elementach germańskich i mongolskich niż na samym rosyjskim chłopstwie.

Teraz dochodzimy do trzeciej fazy imperializmu. Zostało sformułowane od początku XX wieku, odkąd Chamberlain i jego ludzie wymyślili wyrażenie „Imperial Federation League”, ale przyczyny sięgają drugiej połowy XVII wieku, kiedy to wielki wstrząs nastąpił w Anglii z których wszędzie na zachodzie mieszkał lud angloamerykański, król, który wcześniej był Bogiem, a następnie namaszczony, stał się rodzajem zwykłego cienia - nie można dokładnie powiedzieć, że jest ozdobą, ale raczej czymś bardziej tolerowanym niż traktowanym poważnie .

Narody anglojęzyczne wprowadzają inne warunki do tego, co możemy nazwać wolą ludu, systemem głosowania, niż, powiedzmy, Francuzi - ogólnie ludy łacińskie. Ludy łacińskie, zwłaszcza Francuzi, z pewnością dokonały rewolucji XVIII wieku, ale dziś Francuzi są bardziej królewscy niż jakikolwiek inny. Być królewskim to nie tylko mieć króla na szczycie. Oczywiście osoba, której głowa została odcięta, nie może biegać; ale Francuzi jako naród są królewscy, imperialistyczni, bez króla. Ma to związek z nastrojem duszy. To uczucie „wszyscy są jednym”, świadomość narodowa, jest prawdziwą pozostałością mentalności Ludwika IV.

Ale narody anglojęzyczne wprowadziły inne warunki do tego, co możemy nazwać wolą ludzi. Stopniowo stało się to decyzją wybranych parlamentów i tak rozwinęła się trzecia forma imperializmu, sformułowana przez Chamberlaina i innych. Ale dzisiaj chcemy rozważyć ten trzeci imperializm psychologicznie.

Pierwszy imperializm miał rzeczywistość: jedna osoba była Bogiem dla mentalności drugiego ludu. Jego paladynami byli bogowie, którzy go otaczali, pod-bogowie. Druga forma imperializmu: tym, co było na ziemi, był znak, symbol. Bóg działał w ludziach. Trzecia forma imperializmu: podobnie jak poprzednia ewolucja od rzeczywistości do znaków i symboli, teraz rozwój odbywa się od symboli do frazesów.

Jest to obiektywny opis faktów, bez zabarwienia emocjonalnego. Od XVII wieku tak zwana wola ludu w życiu publicznym narodów anglo-amerykańskich w księgach prawa - oczywiście podzielona na kategorie według klas - jest niczym więcej niż pustymi frazesami. Między tym, co jest powiedziane, a rzeczywistością, nie ma nawet relacji między symbolem a rzeczywistością. Zatem ścieżka psychologiczna jest następująca: od rzeczywistości do symbolu, a następnie do frazesów - do słów, które zostały wyciśnięte, wysuszone, puste słowa. Taka jest rzeczywistość trzeciego imperializmu: wyciśnięte, puste słowa. I nikt nie wyobraża sobie, że są boscy, przynajmniej nie tam, skąd pochodzą.

Pomyślcie tylko o podstawach tego imperializmu, którego elementami rządzącymi są puste frazesy: podczas pierwszego imperializmu królowie, w drugim imperializmie namaszczeni, a teraz puste frazesy. Z większości decyzji oczywiście nic nie wynika, tylko dominująca pusta frazes. Rzeczywistość pozostaje ukryta. A teraz dochodzimy do ważnego czynnika, na którym opiera się rzeczywistość: systemu kolonizacji. Kolonizacja odegrała ważną rolę w rozwoju tego trzeciego imperializmu. „Imperial Federation League” podsumowuje sposoby rozprzestrzeniania imperializmu na kolonie. Ale w jaki sposób kolonie stają się częścią imperium? Pomyśl o prawdziwych przypadkach. Poszukiwacze przygód, którzy już nie pasują do imperium, są nieco na wysokości, idą do kolonii, stają się bogaci, a następnie wydają swoje bogactwa w domu,ale to nie czyni ich godnymi szacunku, wciąż są poszukiwaczami przygód, artystami. Tak powstaje imperium kolonialne. Taka jest rzeczywistość stojąca za pustymi frazesami. Pozostają jednak resztki. Tak jak symbole i puste frazesy pozostają jako pozostałości pierwotnej rzeczywistości lub symboliczne korony na książętach i carach, również z przedsięwzięć nieco obrzydliwie pachnących kolonistów, tak i realia pozostają. Syn poszukiwacza przygód nie pachnie tak obrzydliwie, prawda? Już pachnie lepiej. Wnuk pachnie jeszcze lepiej i przychodzi czas, kiedy wszystko pachnie bardzo dobrze. Puste frazesy są teraz opanowane przez to, co dobrze pachnie. Puste frazesy są teraz utożsamiane z prawdziwą rzeczywistością. Teraz państwo może rozwinąć skrzydła, staje się obrońcą i wszystko zostało uczciwe.Tak powstaje imperium kolonialne. Taka jest rzeczywistość stojąca za pustymi frazesami. Pozostają jednak resztki. Tak jak symbole i puste frazesy pozostają jako pozostałości pierwotnej rzeczywistości lub symboliczne korony na książętach i carach, również z przedsięwzięć nieco obrzydliwie pachnących kolonistów, tak i realia pozostają. Syn poszukiwacza przygód nie pachnie tak obrzydliwie, prawda? Już pachnie lepiej. Wnuk pachnie jeszcze lepiej i przychodzi czas, kiedy wszystko pachnie bardzo dobrze. Puste frazesy są teraz opanowane przez to, co dobrze pachnie. Puste frazesy są teraz utożsamiane z prawdziwą rzeczywistością. Teraz państwo może rozwinąć skrzydła, staje się obrońcą i wszystko zostało uczciwe.Tak powstaje imperium kolonialne. Taka jest rzeczywistość stojąca za pustymi frazesami. Pozostają jednak resztki. Tak jak symbole i puste frazesy pozostają jako pozostałości pierwotnej rzeczywistości lub symboliczne korony na książętach i carach, również z przedsięwzięć nieco obrzydliwie pachnących kolonistów, tak i realia pozostają. Syn poszukiwacza przygód nie pachnie tak obrzydliwie, prawda? Już pachnie lepiej. Wnuk pachnie jeszcze lepiej i przychodzi czas, kiedy wszystko pachnie bardzo dobrze. Puste frazesy są teraz opanowane przez to, co dobrze pachnie. Puste frazesy są teraz utożsamiane z prawdziwą rzeczywistością. Teraz państwo może rozwinąć skrzydła, staje się obrońcą i wszystko zostało uczciwe.Tak jak symbole i puste frazesy pozostają jako pozostałości pierwotnej rzeczywistości lub symboliczne korony na książętach i carach, również z przedsięwzięć nieco obrzydliwie pachnących kolonistów, tak i realia pozostają. Syn poszukiwacza przygód nie pachnie tak obrzydliwie, prawda? Już pachnie lepiej. Wnuk pachnie jeszcze lepiej i przychodzi czas, kiedy wszystko pachnie bardzo dobrze. Puste frazesy są teraz opanowane przez to, co dobrze pachnie. Puste frazesy są teraz utożsamiane z prawdziwą rzeczywistością. Teraz państwo może rozwinąć skrzydła, staje się obrońcą i wszystko zostało uczciwe.Tak jak symbole i puste frazesy pozostają jako pozostałości pierwotnej rzeczywistości lub symboliczne korony na książętach i carach, również z przedsięwzięć nieco obrzydliwie pachnących kolonistów, tak i realia pozostają. Syn poszukiwacza przygód nie pachnie tak obrzydliwie, prawda? Już pachnie lepiej. Wnuk pachnie jeszcze lepiej i przychodzi czas, kiedy wszystko pachnie bardzo dobrze. Puste frazesy są teraz opanowane przez to, co dobrze pachnie. Puste frazesy są teraz utożsamiane z prawdziwą rzeczywistością. Teraz państwo może rozwinąć skrzydła, staje się obrońcą i wszystko zostało uczciwe.Wnuk pachnie jeszcze lepiej i przychodzi czas, kiedy wszystko pachnie bardzo dobrze. Puste frazesy są teraz opanowane przez to, co dobrze pachnie. Puste frazesy są teraz utożsamiane z prawdziwą rzeczywistością. Teraz państwo może rozwinąć skrzydła, staje się obrońcą i wszystko zostało uczciwe.Wnuk pachnie jeszcze lepiej i przychodzi czas, kiedy wszystko pachnie bardzo dobrze. Puste frazesy są teraz opanowane przez to, co dobrze pachnie. Puste frazesy są teraz utożsamiane z prawdziwą rzeczywistością. Teraz państwo może rozwinąć skrzydła, staje się obrońcą i wszystko zostało uczciwe.

Konieczne jest nazywanie rzeczy ich prawdziwymi nazwami - chociaż nazwy rzadko opisują rzeczywistość. Jest to konieczne, ponieważ tylko w ten sposób możemy zrozumieć, jakie zadania i obowiązki stoją przed ludzkością w tych czasach. Tylko w ten sposób jest to możliwe do zrealizowania, co  bajka convenue  tzw historia jest naprawdę, co oznacza,  że  historia, która uczy się w szkołach i na uniwersytetach. Ta historia nie nazywa rzeczy ich prawdziwymi nazwami. Przeciwnie, jego efekt polega na tym, że nazwy opisują to, co jest fałszywe.

To, co właśnie opisałem, jest czymś okropnym, prawda? Ale widzisz, to kwestia ukierunkowania uczuć na odpowiedzialność. Rozważmy teraz drugą stronę. Rozważmy takie starożytne imperium. W ludzkich umysłach była to rzeczywistość ziemska; król-kapłan pochodził z tajemnic. Druga nie była już ziemską rzeczywistością, była symboliczna. Daleko jest do boskiej biżuterii, którą nosili władcy i ich paladyni w starożytnych imperiach orientalnych, a medale „Roter Adler” [Czerwony Orzeł] wisiały długo na szyi ludzi. Ale tak właśnie ewoluowało. Przeszedł od rzeczywistości do zera, nawet znaku lub symbolu, ale w zasadzie wyrazu pustej frazesu. Wreszcie ten pusty system frazesów, który rozprzestrzenił się z zachodu na resztę świata, przeniknął sprawy publiczne.Spotkałem nawet radnych sądowych - którzy zresztą nie mają zbyt wiele rad - ale co z tym tytularny  radni sądzie? Po prostu pusty banał wisiał na niektórych ludziach i wszystko pozostaje jak wcześniej.

Podczas gdy w pierwszej fazie uważano, że rzeczywistość fizyczna jest duchowa, w przyszłości tej rzeczywistości fizycznej nie można już uważać za duchową. Niemniej duchowość musi być obecna tutaj w świecie fizycznym. Oznacza to, że rzeczywistość duchowa musi istnieć obok rzeczywistości fizycznej. Istota ludzka musi poruszać się tutaj w obrębie rzeczywistości fizycznej i rozpoznawać rzeczywistość duchową, musi mówić o niej jako o czymś realnym, nadprzyrodzonym, niewidzialnym, ale istniejącym, co musi zostać ustalone między nami.

I have spoken about something quite terrible: about the platitude. But if the world had not become so platitude oriented, there would be no room for the introduction of a spiritual empire. Precisely because everything old has now become platitudes, a space has come into being in which the spiritual empire can enter. Especially in the west, in the Anglo-American world people will continue to speak in the usual terminology, things that come from the past. It will continue to roll on like a bowling ball. It will roll on in the words. You can find innumerable expressions especially in the west which have lost all meaning, but are still used. But not only in these expressions, but in everything described by the old words the empty platitude lives, in which there is no reality, for it has been squeezed out. That is where the spiritual, which has nothing of the old in it, can find room. The old must first become empty platitude, everything that continues to roll on in speech thrown overboard, and something completely new must enter, which can only propagate as a world of the spirit.

Tylko wtedy może istnieć królestwo Chrystusa na ziemi. W tym imperium musi istnieć rzeczywistość: „Moje królestwo nie jest z tego świata”. W królestwie tego świata, w którym będzie się szerzyć królestwo Chrystusa, będzie wiele rzeczy, które nie stały się pustym banałem. Ale w świecie zachodnim wszystko, co pochodzi z czasów starożytnych, ma stać się banalne. Tak, na zachodzie, w świecie anglo-amerykańskim cała ludzka tradycja stanie się banalna. Dlatego istnieje obowiązek napełnienia pustego naczynia duchem, o którym można powiedzieć: „To królestwo nie jest z tego świata!” To wielka odpowiedzialność. Nie jest ważne, jak coś się wydarzyło, ale co robimy z tym, co się wydarzyło. Taka jest sytuacja.

Jutro porozmawiamy o tym, co można zrobić, ponieważ pod powierzchnią, szczególnie w krajach zachodnich, tajne stowarzyszenia są najbardziej aktywne, próbując wprowadzić drugą fazę imperializmu do trzeciej. Albowiem w angloamerykańskim narodzie masz zjednoczone dwa imperializmy, ekonomiczny Chamberlaina i symboliczny imperializm tajnych stowarzyszeń, które odgrywają bardzo skuteczną rolę, ale które są trzymane w tajemnicy przed narodem.

zrodlo:miziaforum.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz