czwartek, 29 stycznia 2026

"Rubio mówi, że musimy "prewencyjnie powstrzymać" Iran przed atakiem na siły amerykańskie już znajdujące się w regionie"

 autor: Tyler Durden

Autor...





Aktualizacja(1629ET): Jeden z analityków regionalnych na Bliskim Wschodzie wskazał na istotną sprzeczność w obecnym stanowisku Białego Domu i retoryce wobec Iranu, w obliczu zagrożeń militarnych i narastania, sugerując, że tym razem ostrzeżenia przed działaniami USA są znacznie poważniejsze:

Jeśli uważnie przeczytasz najnowszy wpis Trumpa o Iranie, zrozumiesz, czym naprawdę się Ameryka martwi. Do tej pory Trump mówił o protestujących. Ale dziś powiedział, że czas Iranu się kończy, by zawrzeć porozumienie nuklearne. "Żadnych broni nuklearnych", napisał. Jeśli dobrze pamiętasz, po ataku na Iran 22 czerwca Trump twierdził, że "zniszczył" irański program nuklearny. Program nuklearny Iranu został wyłączony po czerwcowej wojnie, ponieważ Iran odmówił MAEA dostępu do zbombardowanych obiektów. Jeśli Trump zniszczył irański program nuklearny w czerwcu 2025 roku, dlaczego chce porozumienia nuklearnego w styczniu 2026 roku

"To jest kluczowa kwestia, a nie demokracja i prawa człowieka," pisze analityk Stanly Johny. W rzeczywistości w korytarzach władzy bardzo mało prawdopodobne jest, by zachodni urzędnicy naprawdę wierzyli, że chodzi tu o "stanie po stronie irańskich protestujących" (co, nawiasem mówiąc, wiele dni temu już ustało). Inny komentujący X wspomniał o kilku konfliktach związanych ze zmianą reżimu w ostatnich dekadach:

"Wolny Iran" oznacza dokładnie to, co oznaczały "Wolny Irak", "Wolna Libia" i "Wolna Syria". To jest materialna rzeczywistość, jakkolwiek próbujesz ją przedstawić. Albo domagasz się kolejnej amerykańskiej zagłady, albo jesteś tak politycznie naiwny, że twoja opinia może zostać automatycznie zignorowana.


 Tymczasem najwyższy amerykański dyplomata właśnie przedstawił zupełnie nową kategorię i "uzasadnienie" potencjalnego amerykańskiego ataku na Iran: "prewencyjnie zapobiegać"... Obejrzyj poniżej:

Rubio powiedział podczas środowego przesłuchania Senatu ds. Spraw Zagranicznych, które skupiało się na Wenezueli: "Dlatego uważam, że mądre i rozsądne jest posiadanie postawy siłowej w regionie, która może zareagować i potencjalnie, niekoniecznie to, co się wydarzy, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, prewencyjnie zapobiec atakowi na tysiące amerykańskich żołnierzy i inne obiekty w regionie. I naszych sojuszników." Ale ironią losu jest to tuż po przyznaniu, że USA zamówiły do regionu dodatkowe zasoby, które obecnie rzekomo są zagrożone przez Teheran.

"Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale to, co moim zdaniem teraz widzicie, to zdolność do rozmieszczania zasobów w regionie, by bronić się przed potencjalnym zagrożeniem ze strony Iranu dla naszych personelu" – powiedział sekretarz stanu.

* * *

Relacje między Teheranem a Waszyngtonem rozwijają się szybko zgodnie z dziwnie znajomym wzorcem nawiązującym do poprzedzającej czerwcową wojnę 12-dniową, kiedy to trwały pewne spory o negocjacje – i mówiono o dobrych próbach dialogu – tuż przed tym, jak USA zatwierdziły niespodziewany izraelski atak, który doprowadził do wejścia USA do konfliktu na jego zakończenie (w wyniku czego amerykańskie bombowce trafiły w obiekty nuklearne).

"Nasze stanowisko jest jasne" – powiedział w środę minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araqchi, gdy USA wyraziły chęć zawarcia porozumienia. "Negocjacje nie idą w parze z groźbami, a rozmowy mogą się odbyć tylko wtedy, gdy nie będzie już zagrożeń i nadmiernych żądań."

  • IRAN TWIERDZI, ŻE ODPOWIE NAM "JAK NIGDY DOTĄD", JEŚLI ZOSTANIE DO TEGO NACISKANY
  • IRAN MÓWI, ŻE JEST GOTOWY DO ROZMÓW Z NAMI OPARTYCH NA WZAJEMNYM SZACUNKU
  • ROPA HAMUJE WZROSTY, GDY IRAN ZAPOWIADA GOTOWOŚĆ DO ROZMÓW Z USA

Araqchi potwierdził, że jego kraj nie miał ostatnio kontaktu ze specjalnym wysłannikiem USA Steve'em Witkoffem i nie zabiegał o rozmowy z Waszyngtonem. Prezydent Donald Trump powiedział we wtorek, że kolejna amerykańska "armada" porusza się "pięknie" w kierunku Iranu, ale ma nadzieję, że Teheran ostatecznie zawarje porozumienie i uniknie konfliktu.

via The Australian 

Irański minister ministrów zauważył jednak, że anonimowi pośrednicy "prowadzą konsultacje" i pozostają w kontakcie z irańskimi urzędnikami.

Oddzielnie prezydent Iranu Masoud Pezeshkian powiedział we wtorek saudyjskiemu księciu koronnemu Mohammedowi bin Salmanowi, że Teheran popiera wszelkie procesy "w ramach prawa międzynarodowego", które pomagają zapobiec wojnie. Saudyjczycy dołączyli do ZEA, deklarując, że USA nie mogą wykorzystywać ich przestrzeni powietrznej do agresji przeciwko Iranowi.

Nie powinno to jednak stanowić dużego wyzwania dla Pentagonu, który ma rozbudowane zasoby w swojej bazie w Katarze oraz grupę lotniskowców w pobliżu Iranu na wodach regionalnych.

Jednak The Wall Street Journal się z tym nie zgadza, twierdząc, że może to być poważny cios wstecz, jeśli Biały Dom będzie chciał realizować plany wojenne:

Deklaracje tych dwóch państw Zatoki reprezentują cios w polityce zagranicznej administracji Trumpa, która dąży do zwiększenia presji na Teheran, który sprzeciwił się żądaniom Waszyngtonu, by wstrzymać wzbogacanie uranu i zakończyć tłumienie protestujących.

Książę koronny Mohammed bin Salman, faktyczny przywódca królestwa, przedstawił stanowisko swojego kraju podczas rozmowy telefonicznej z prezydentem Iranu Masoudem Pezeshkianem.

Saudyjski komunikat z wtorkowej rozmowy mówił, że następca tronu podkreślił, iż królestwo "nie pozwoli na wykorzystanie swojej przestrzeni powietrznej ani terytorium do jakichkolwiek działań wojskowych przeciwko Iranowi."

Wcześniej, podczas poniedziałkowych wypowiedzi, prezydent Trump powiedział: "Chcą zawrzeć układ. Wiem o tym. Dzwonili wielokrotnie. Chcą rozmawiać." Dodał złowieszczo: "Mamy dużą armadę obok Iranu. Większa niż Wenezuela."

Amerykańskie siły rozmieszczone na Bliskim Wschodzie biorą również udział w dużych ćwiczeniach wojennych mających na celu pokazanie gotowości bojowej, podczas gdy Waszyngton zwiększa swoją obecność wojskową, a Trump otrzymuje przed sobą szereg "opcji". Wszystko to rzekomo wynika z "obawy" Waszyngtonu o masowe protesty z początku tego miesiąca, podczas których zginęły tysiące osób – ale w tym także policja i służby bezpieczeństwa.

W oświadczeniu rozpoczynającym tydzień Dowództwo Centralne USA poinformowało: "Dziewiąta Armia Powietrzna przeprowadzi wielodniowe ćwiczenia gotowości, aby wykazać zdolność do rozmieszczenia, rozproszenia i utrzymania bojowej siły powietrznej na obszarze odpowiedzialności Dowództwa Centralnego (CENTCOM)."

Prezydent Trump wydał w środę rano następujący komunikat "czas się kończy":



Dowództwo dodało, że "to ćwiczenie ma na celu zwiększenie zdolności rozpraszania zasobów i personelu, wzmocnienie partnerstw regionalnych oraz przygotowanie do elastycznej realizacji działań w całym CENTCOM."

Intensywne ćwiczenia odbywają się na tle gwałtownie rosnących napięć z Teheranem, w których rozważane są blokady naftowe oraz potencjalne ataki na wysokich rangą urzędników w Republice Islamskiej. Ale jeśli chodzi o blokady, dwie mogą się w to zagrać, ponieważ Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z najważniejszych dróg wodnych na rynku światowym, a IRGC zagroziło, że jego siły mogą zamknąć ją dla transportu międzynarodowego.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.zerohedge.com/geopolitical

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz