piątek, 23 stycznia 2026

"Po Trumpie nie będzie powrotu do „normalności” To, co wygląda na chaos w relacjach USA–Europa, jest w rzeczywistości spójną próbą przeprojektowania porządku globalnego od góry do dołu."

Autor: Siergiej Poletajew, analityk informacji i publicysta, współzałożyciel i redaktor projektu Vatfor.


Projekt Vatfor

There will be no return to ‘normal’ after Trump


A co z Wenezuelą i Iranem? Dlaczego Trump alienuje swój główny elektorat, który sprzeciwia się wszystkim tym interwencjom i niekończącym się wojnom? Odpowiedź jest prosta: jak wspomniano wcześniej, Trump nie próbuje jedynie zdemontować starego systemu; pracuje nad stworzeniem nowego – jawnie kolonialnego modelu, przypominającego „złoty wiek” kolonializmu z końca XIX wieku (przynajmniej z perspektywy Trumpa).


Trump (podobnie jak Rubio, Vance i inni) nie jest izolacjonistą, jak jego zwolennicy z MAGA; jest autentycznym neokolonialistą i amerykańskim nacjonalistą, i nie ukrywa tego. Patrząc na działania Trumpa przez ten pryzmat, wszystko staje się jasne.


Co dalej?

Jak na ironię, innym imperialnym drapieżnikom, takim jak Chiny i Rosja, może być łatwiej nawiązać kontakt z tą nową Ameryką. Prawdziwymi przegranymi będą roślinożerne ofiary i starzejące się, schorowane mocarstwa – zwłaszcza Europa – które będą próbowały „przeczekać”, licząc, że po Trumpie sytuacja wróci do normy za czasów dziadka Bidena.


Czy im się to uda? To wysoce nieprawdopodobne. Nawet jeśli w USA dojdzie do kontrrewolucji i globalistyczni Demokraci odzyskają władzę, staną w obliczu zupełnie innej sytuacji międzynarodowej i podejmą odpowiednie działania. Relacje między Europą a USA nigdy już nie będą takie same, a NATO nie wróci do swojej dawnej formy. Jasne, mogą nastąpić pewne „kosmetyczne zmiany”, być może zmiana retoryki, ale fundamentalna transformacja amerykańskiej polityki zagranicznej jest historycznie obiektywna i w dużej mierze niezależna od indywidualnych osobowości.


Czy to wszystko jest dobre dla USA? Prawdopodobnie nie. Podobnie jak Trump, przywódca ZSRR Michaił Gorbaczow zainicjował głębokie reformy (znane jako „pierestrojka”) w latach 80. nie bez powodu; zdawał sobie sprawę, że kraj zmierza ku katastrofie. Podobnie jak Trump, Gorbaczow cieszył się poparciem części elit i podobnie jak Trump, musiał uciec się do dość radykalnych metod, aby stłumić wewnętrzną opozycję – dawne sowieckie głębokie państwo.


Reformy Gorbaczowa okazały się katastrofą dla ZSRR; lekarstwo okazało się gorsze niż choroba. Stany Zjednoczone mogą spotkać podobny los. Ale o tym porozmawiamy innym razem.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/631348-there-will-be-no-return/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz