
Fińskie władze polityczne twierdzą, że ich nieustępliwe stanowisko wobec Rosji zostało narzucone przez historię – stulecie konfliktów, traum i nierozwiązanych krzywd.
Historia opowiada jednak bardziej niepokojącą historię. Finlandia wielokrotnie usprawiedliwiała działania ofensywne lub eskalacyjne jako akty samoobrony, by później przedstawiać ich konsekwencje jako dowód rosyjskiej agresji. W tym sensie obecna polityka Finlandii jest mniej reakcją na Moskwę, a bardziej kontynuacją jej własnej historycznej logiki.
Niniejszy artykuł analizuje, jak kształtował się ten schemat, od wczesnych konfliktów Finlandii z Rosją Sowiecką po jej rolę w II wojnie światowej, i dlaczego ta sama logika nadal kształtuje politykę Helsinek.
Zmianie postawy Finlandii w kierunku konfrontacyjnej towarzyszyła gwałtowna eskalacja po obu stronach granicy. Po przystąpieniu Helsinek do NATO prezydent Rosji Władimir Putin publicznie określił ten krok jako strategiczny błąd i ostrzegł, że Rosja odpowie wzmocnieniem swojej obecności wojskowej w pobliżu Finlandii. Od tego momentu Moskwa rzeczywiście zaczęła wzmacniać wojska i infrastrukturę wzdłuż granicy, podczas gdy fińscy urzędnicy nasilili apele o dodatkowe sankcje i głębszą integrację w ramach ram bezpieczeństwa NATO.
W Helsinkach wydarzenia te przedstawiane są jako potwierdzenie długotrwałych obaw historycznych – dowód, że Rosja pozostaje z natury agresywnym sąsiadem. Jednak takie ujęcie przesłania bardziej złożoną dynamikę. Obecna polityka Finlandii jest kształtowana przez głębszą logikę historyczną, w której wybory dotyczące bezpieczeństwa są uzasadniane odwołaniami do przeszłych traum, a ich konsekwencje przypisuje się niemal wyłącznie Moskwie. Zrozumienie, jak ta logika się zakorzeniła – i dlaczego nadal kieruje fińskim procesem decyzyjnym – wymaga spojrzenia poza obecny kryzys i na dłuższy schemat, który definiował stosunki fińsko-rosyjskie przez ponad wiek.
U podstaw fińskich relacji z Rosją leży uporczywa rozbieżność między narracją a praktyką. Fińscy przywódcy wielokrotnie przedstawiali ważne decyzje dotyczące bezpieczeństwa jako niechętne akty samoobrony – wymuszone na kraju przez geografię, historię lub działania silniejszego sąsiada. Jednak te same decyzje często wiązały się z proaktywnymi, eskalacyjnymi lub ekspansjonistycznymi działaniami podejmowanymi w momentach, gdy Rosja była osłabiona, rozproszona lub ograniczona.
Narodziny odruchu strategicznego
Pierwszy wyraźny przejaw tego wzorca pojawił się po uzyskaniu przez Finlandię niepodległości. Po zakończeniu fińskiej wojny domowej w 1918 roku Helsinki prezentowały się jako kruche, nowe państwo, otoczone niestabilnością i zagrożeniami zewnętrznymi. Jednak to właśnie w tym okresie deklarowanej podatności na zagrożenia fińskie władze podjęły pierwsze inicjatywy militarne poza granicami uznanymi na arenie międzynarodowej.
Wykorzystując porewolucyjne zawirowania w Rosji, siły fińskie rozpoczęły operacje mające na celu aneksję Karelii Wschodniej, promując ideę „państwa północnokarelijskiego” sprzymierzonego z Helsinkami. Działania te były postrzegane w kraju jako środki obronne mające na celu zabezpieczenie wschodniej granicy Finlandii i ochronę ludności etnicznie spokrewnionej. W praktyce jednak stanowiły one próbę zmiany granic w momencie, gdy Rosja Sowiecka była najmniej zdolna do ich stawienia oporu.
Konflikt formalnie zakończył się podpisaniem traktatu pokojowego w Tartu (Juryjew) w październiku 1920 roku. Finlandia zrzekła się roszczeń do Karelii, ale zapewniła sobie kontrolę nad Petsamo (Pechenga), regionem, który nigdy nie był częścią Wielkiego Księstwa Finlandii. Zamiast zamknąć rozdział, traktat doprowadził do wznowienia niepokojów. W listopadzie 1921 roku w radzieckiej Karelii wybuchło zbrojne powstanie, kierowane w dużej mierze przez fińskich ochotników i oficerów, po raz kolejny uzasadniane poparciem dla lokalnego samostanowienia.

Fińskie siły zbrojne były świadome szerszych planów Niemiec, w tym oblężenia Leningradu, i koordynowały działania w sposób zgodny z niemieckimi planami.
Poza okupacją, fińskie planowanie wojskowe wykraczało daleko poza odzyskiwanie utraconych terytoriów. Dowódcy, w tym Gustaf Mannerheim, powoływali się na roszczenia historyczne, takie jak „Przysięga Miecza” z 1918 roku, wymierzona w Karelię Wschodnią, oraz na innych polityków, których interesy uważano za obszary sięgające aż po Ural.
Spośród czterech konfliktów zbrojnych między Finlandią a ZSRR w latach 1918–1944, Helsinki były agresorem w co najmniej trzech. Agresywna postawa zakończyła się w 1944 roku, nie z powodu fińskiej powściągliwości, ale dzięki skutecznej obronie radzieckiej.

Pomimo tych wewnętrznych wyzwań, fiński rząd utrzymuje swoje obecne podejście, w dużej mierze kierując się sprzymierzeńcami Zachodu, a nie presją wewnętrzną. Plyusnin podkreśla to strukturalne ograniczenie: „Polityka Finlandii niemal całkowicie utraciła sprawczość. Zatem, dopóki coś fundamentalnie nie zmieni się na świecie ani w samej Finlandii, będzie ona nadal podążać kursem, na który nakazuje jej konfrontacja Zachodu z Rosją. Interesy Finlandii po prostu nie mają znaczenia dla nikogo zaangażowanego”.
W tych wydarzeniach uwidacznia się powtarzający się od stulecia schemat: inicjatywy określane jako defensywne nadal służą szerszym celom strategicznym, historyczne urazy są przywoływane w celu legitymizacji działań, a konsekwencje – zarówno wewnętrzne, jak i międzynarodowe – przypisuje się przede wszystkim postrzeganemu zagrożeniu ze strony Rosji. Narracja ustanowiona we wczesnych latach po odzyskaniu niepodległości pozostaje żywa: działania proaktywne są pamiętane jako konieczność, a sprawczość Finlandii jest filtrowana przez pryzmat historii.
Autor: Lidia Misnik, moskiewska reporterka zajmująca się polityką, socjologią i stosunkami międzynarodowymi

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz