"Trump zgromadził oszałamiające majątki w "najbardziej otwarcie skorumpowanej" prezydenturze w historii"
Eksperci ds. etyki i Demokraci wyrażają niepokój, gdy Trump wykorzystuje urząd, by powiększyć swój majątek do "bezprecedensowego" poziomu
Donald Trump macha na pokład, gdy wsiada na Air Force One do odlotu 7 sierpnia na Joint Base Andrews w stanie Maryland. Fotografia: Eric Lee/Getty Images
Autor: Peter Stone w Waszyngtonie, The Guardian
Wykorzystanie przez Donalda Trumpa drugiej prezydentury do powiększania własnego majątku zaniepokoiło ekspertów prawnych i etycznych oraz demokratów w Kongresie, ponieważ w 2025 roku osiągnął "bezprecedensowe" 2,2 mld dolarów przychodów, gromadząc duże inwestycje kryptowalutowe, korzystając z bogatych zagranicznych interesów, rozwijając swój biznes Truth Social i nie tylko, podczas gdy federalny nadzór nad jego działaniami słabł.
Trump w zeszłym roku zarobił co najmniej 1,4 mld dolarów ze swoich przedsięwzięć kryptowalutowych, według formularzy ujawniających informacje finansowe, które złożył w czerwcu. Jednocześnie około miliona inwestorów w krypto Trumpa poniosło straty w wysokości prawie 3,8 mld dolarów, gdy ich zmienne aktywa kryptowalut gwałtownie straciły na wartości.
Jeszcze bardziej monetyzując swoją prezydenturę tego lata, biznesmediów społecznościowych Truth Trumpa promuje nowy program, który oferuje bogatym nabywcom specjalny wczesny dostęp do jego postów za opłatą 100 000 dolarów miesięcznie, co czołowi Demokraci i organizacje interesu publicznego uważają za poważne konflikty interesów i korupcję.
Mark Warner, demokratyczny senator z Wirginii, w lipcu napisał do sześciu głównych grup finansowych na Wall Street, wzywając je do odrzucenia nowego produktu Truth Social, nazwanego Truth API, który wzbogaciłby Trumpa, dając dużym inwestorom wczesny wgląd w jego publikacje. List Warnera apelował, aby "nie legitymizowali porozumienia, które sprzedaje uprzywilejowany dostęp do komunikacji prezydenckiej poruszającej rynkiem, zwłaszcza dla osobistej korzyści finansowej prezydenta".
Na innym froncie monetyzacji krytycy wzbudzili niepokój, że Trump wykorzystał swój departament sprawiedliwości, by zawarć potencjalnie dochodową i podejrzaną umowę na ugodę w sprawie pozwu Trumpa przeciwko IRS o wartości 10 mld dolarów dotyczącego wycieku jego zeznań podatkowych, który daje jemu i jego rodzinie immunitet przed kontrolami IRS wcześniejszych zeznań podatkowych i może zaoszczędzić mu 100 milionów dolarów.
Podobnie niektórzy analitycy są zaniepokojeni tym, jak Trump ominął konstytucyjne zakazy zagranicznych dochodów, przyjmując samolot wart 400 milionów dolarów jako prezent od Kataru, oraz jak inni bogaci cudzoziemcy wspierali niektóre umowy hotelowe i golfowe rodziny Trumpów za granicą.
Poza osobistym wzbogaceniem, monetyzacja urzędu i sposób zarządzania transakcyjnym przez Trumpa okazały się dochodowe dla jego synów, niektórzy czołowi doradcy, miliarderzy kumple, duzi darczyńcy i inni sojusznicy, twierdzą krytycy.
Byli urzędnicy federalni, historycy i inni eksperci zgłaszali obawy dotyczące "korupcji" i innych sygnałów ostrzegawczych, ponieważ Trump monetyzował swoją prezydenturę dla własnych korzyści w sposób znacznie przewyższający kadencję jakiegokolwiek innego prezydenta.
"Trump znalazł sposób na monetyzację prezydentury, władzy politycznej i polityki publicznej w sposób, którego żaden inny prezydent nie osiągnął" – powiedział historyk z Princeton, Julian Zelizer, w rozmowie z Guardianem. "W pierwszej kadencji stworzył najcieńszą zaporę między swoim biznesem a polityką. W drugiej kadencji nie postawił żadnej zapory i zniszczył wszystkie istniejące barierki.
"Precedens jest ogólnie niebezpieczny, ponieważ zmierzamy w praktycznie nieuregulowaną erę, w której będą nieograniczone możliwości korupcji."
Byli urzędnicy wyborczy zgadzają się, że Trump wykorzystuje swoją prezydenturę na niespotykanym dotąd poziomie.
"Trump otwarcie odrzuca ograniczenia konfliktów interesów prezydenckich i wykorzystuje uprawnienia prezydentury, zarówno rzeczywiste, jak i wyimaginowane, by finansowo wspierać swoje i rodzinne interesy biznesowe na bezprecedensowym poziomie" – powiedział Larry Noble, były radca prawny Federalnej Komisji Wyborczej, który obecnie wykłada prawo na American University. "Już w pierwszym roku tego semestru zgłosił, że jego udziały biznesowe przyniosły ponad 2 miliardy dolarów."
Noble dodał: "Choć druga kadencja Trumpa jest mniej niż połowa zakończona, już teraz wygląda na najbardziej otwarcie skorumpowaną administrację w naszej historii.
"Niezależnie od tego, czy jesteś obcym krajem, firmą czy osobą, która chce, by rząd zatwierdził umowę biznesową, zatrzymał śledztwo lub po prostu był przyjacielem, gdy potrzebujesz przysługi, przekaz jest taki, że to administracja typu pay to play."
Inni eksperci prawni wygłaszają równie mocne uwagi.
"Myślę, że największym zmartwieniem nie jest tylko to, że prezydent zarabia na swoim urzędzie, ale także potencjalna korupcja" – powiedziała Barbara McQuade, była federalna prokuratorwschodniego Michigan, która obecnie wykłada na wydziale prawa Uniwersytetu Michigan.
"Ugoda Trumpa w sprawie pozwu przeciwko IRS jest typem jego działania na własną rękę. Sędzia wyznaczony do sprawy później uznał, że ponieważ Trump kontrolował obie strony sprawy, nie było przeciwności ze strony w przyznaniu sądowi jurysdykcji. Zamiast tego Trump wykorzystał sąd, by zalegalizować to, co w zasadzie było dla niego darem na koszt podatników."
Od początku swojej drugiej kadencji Trump lekceważył obawy dotyczące konfliktów interesów, chwaląc się w styczniu dla New York Times, że ma "bardzo uczciwą rodzinę" i że nigdy nie pobierał swojej prezydenckiej pensji.
W przeciwieństwie do poprzednich prezydentów, Trump odmówił umieszczenia swoich aktywów w całkowicie ślepym funduszu powierniczym lub wycofania się z działalności gospodarczej, choć eksperci ds. etyki namawiali go do tego.
Pomimo protestów Trumpa, jego zyski z kryptowalut w 2025 roku są imponujące – zwłaszcza w porównaniu z niskimi zwrotami dla wielu inwestorów oraz ostrzeżeniami Trumpa z 2021 roku, że kryptowaluty to "oszustwo" i "katastrofa czekająca na wydarzenie". Silne zaangażowanie Trumpa w kryptowaluty nastąpiło po tym, jak branża wlała miliony dolarów w jego kampanię w 2024 roku, a on zobowiązał się uczynić USA "światową stolicą kryptowalut" przy mniejszej liczbie regulacji.
Na przykład przedsięwzięcie kryptowalutowe World Liberty Financial, które Trump i jego synowie uruchomili jesienią 2024 roku wraz z rodziną Steve'a Witkoffa, który obecnie jest specjalnym wysłannikiem Trumpa na Bliski Wschód, przyniosło Trumpowi w 2025 roku 799 milionów dolarów, według publicznych dokumentów.
W zeszłym roku Trump zarobił kolejne 636 milionów dolarów na swojej nowatorskiej memecoin, $Trump którą zaczął promować zaledwie kilka dni przed inauguracją w 2025 roku.
Demokratyczni senatorowie Elizabeth Warren z Massachusetts i Adam Schiff z Kalifornii w tym roku napisali trudny list do firmy marketingowej Fight Fight, powiązanej z Trumpem, w związku z tym, że Trump miał zorganizować kwietniowe wydarzenie dla nabywców $Trump w Mar-a-Lago, podobne do tego, które Trump zorganizował w swoim klubie golfowym w Wirginii w zeszłym roku.
"Wcześniej wyrażaliśmy obawy dotyczące gotowości prezydenta Trumpa do wykorzystywania prezydentury dla własnych korzyści" – zauważyli ustawodawcy w liście do firmy marketingowej $Trump.
List podkreślał, że "nie wszyscy posiadacze $TRUMP skorzystali na swojej inwestycji" i cytował lutowy raport branżowy, według którego $TRUMP – oraz memecoin, $MELANIA pierwszej damy – "w ostatnich miesiącach wymazały szacunkowo 4,3 miliarda dolarów majątku detalicznego, z czego 2 miliony posiadaczy są obecnie na dnie". W wyraźnym kontraście ten sam raport wykazał, że 45 innych portfeli kryptowalutowych, które były wczesnymi posiadaczami $Trump coinów, zarobiło na około 1,2 mld dolarów.
Po ataku Trumpa na memecoiny w 2025 roku, który wywołał pytania o konflikt interesów i zarzuty korupcyjne, rzeczniczka prasowa Karoline Leavitt powiedziała, że Trump "przestrzega wszystkich przepisów dotyczących konfliktu interesów, które mają zastosowanie wobec prezydenta".
Jednak krytycy prawni i eksperci twierdzą, że monetyzacja prezydentury przez Trumpa zignorowała kwestie konfliktu interesów, ponieważ jego regulatorzy złagodzili nadzór, a Trump wykorzystał swoje stanowisko do nagradzania wielu bogatych sojuszników w dziedzinie kryptowalut i innych dziedzin.
Ekonomista z Cornell, Eswar Prasad, obwinia administrację Trumpa za pobłażliwość regulacyjną za niektóre skandale i problemy prawne, które nękały branżę kryptowalut.
"Administracja Trumpa wyraźnie przesunęła priorytety i fokus rządowego aparatu regulacyjnego, aby przymknąć oko na wszelkie grzechy branży kryptowalutowej, co bezpośrednio przynosi korzyści interesom finansowym rodziny Trumpów," powiedział Prasad.
Przykładem, jak twierdzą krytycy, jest słaby nadzór Binance, największej na świecie giełdy kryptowalut, która przyniosła korzyści World Liberty Financial Trumpa.
WLF odegrała kluczową rolę w inwestycji finansowej MGX z Abu Zabi, która jest wspierana przez Zjednoczone Emiraty Arabskie w Binance. W ramach umowy fundusz Abu Dhabi kupił stablecoina WLF o nazwie USD1 o wartości 2 mld dolarów, aby zainwestować w Binance. Stablecoiny to popularny rodzaj kryptowaluty, często powiązany z dolarem.
Umowa z WLF została zawarta po tym, jak Binance w 2023 roku przyznało się do naruszenia amerykańskich przepisów dotyczących prania pieniędzy i innych naruszeń, a Departament Sprawiedliwości nałożył na nią wysoką grzywnę w wysokości 4,3 mld dolarów.
Ponadto były prezes i założyciel Binance, Changpeng Zhao, przyznał się w USA do naruszenia ustawy o tajemnicy bankowej oraz nieutrzymania skutecznego programu przeciwdziałania praniu pieniędzy.
Zhao, który nadal posiada 90% udziałów na Binance, odbył czteromiesięczny wyrok więzienia w 2024 roku, a w zeszłym roku otrzymał ułaskawienie od Trumpa. Pomimo obietnic Binance do zwalczania przestępczości, śledczy wewnętrzni w zeszłym roku stwierdzili, że około 1,7 mld dolarów w kryptowalutach rzekomo przeszło przez Binance do irańskich podmiotów powiązanych z terroryzmem.
Podobnie organizacje nadzorujące ostro krytykują ofertę Truth Social, by sprzedać Wall Street zaliczkowe oceny postów Trumpa w Truth Social za 100 000 dolarów miesięcznie.
"Wykorzystywanie prezydentury do przekazywania niepublicznych informacji głównym instytucjonalnym klientom jego firmy medialnej dla zysku to nie tylko najnowszy akt Trumpa w zakresie własnego interesu" – powiedziała Virginia Canter, główna radczyni prawna ds. etyki i walki z korupcją w Democracy Defenders Action.
"To znacząca eskalacja wykorzystywania i monetyzowania prezydentury dla jego osobistych, prywatnych korzyści. Zapewnienie Trump Media szybkiego dostępu do oficjalnych, niepublicznych informacji to krok w kierunku normalizacji insider tradingu i korupcji publicznej, ignorując szkody, jakie może to wyrządzić zwykłym inwestorom, którzy nie będą mieli takiego samego dostępu jak jego bogaci klienci instytucjonalni."
Canter dodał, że "Trump coraz bardziej polega na prezydenturze, by generować zyski biznesowe, ponieważ jego firma medialna traciła pieniądze w ciągu ostatnich kilku kwartałów."
Trump Media & Technology, firma stojąca za platformą Truth Social, ogłosiła 10 sierpnia, że w ciągu trzech miesięcy do czerwca straciła aż 238 milionów dolarów, rozszerzając działalność na nowe biznesy, w tym kryptowaluty.
Najwyżsi Demokraci podzielają te zarzuty.
W lipcowym liście do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) senatorowie Schiff i Warren nazwali nową umowę Truth Social "skandalicznym nadużyciem urzędu prezydenta dla jego osobistych korzyści, które podważa zwykłych inwestorów i integralność naszych rynków, jednocześnie wzbogaca Wall Street i innych bogatych insiderów".
Patrząc w przyszłość, McQuade apelował o "nowe zasady i nowe konsekwencje chroniące społeczeństwo przed prezydentem, który jest gotów postawić własne korzyści finansowe ponad interes publiczny".
... Mamy małą prośbę. Dziesiątki milionów ludzi zaufały nieustraszonemu dziennikarstwu Guardiana od czasu rozpoczęcia publikacji ponad 200 lat temu, zwracając się do nas w chwilach kryzysu, niepewności, solidarności i nadziei. Ponad 1,5 miliona zwolenników z 180 krajów obecnie wspiera nas finansowo – czyniąc nas otwartymi na wszystkich i niezwykle niezależnymi. Czy zrobisz różnicę i wesprzesz nas również?
W przeciwieństwie do wielu innych, Guardian nie ma akcjonariuszy ani miliardera. Wystarczy determinacja i pasja do dostarczania globalnych reportaży o wysokim wpływie, zawsze wolnych od wpływów komercyjnych czy politycznych. Takie relacjonowanie jest kluczowe dla demokracji, sprawiedliwości i domagania się lepszych od władzy.
I udostępniamy to wszystko za darmo, dla każdego do czytania. Robimy to, ponieważ wierzymy w równość informacji. Większa liczba osób może śledzić globalne wydarzenia kształtujące nasz świat, rozumieć ich wpływ na ludzi i społeczności oraz czerpać inspirację do podejmowania znaczących działań. Miliony mogą skorzystać z otwartego dostępu do jakościowych, prawdziwych wiadomości, niezależnie od możliwości ich finansowania.
Niezależnie od tego, czy dasz trochę czy dużo, wsparcie czytelników takich jak ty z Wenezueli będzie napędzać nasze relacje na kolejne lata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz