
Prokuratorzy w Hadze domagają się 45 lat więzienia dla Hashima Thaciego, oskarżając byłego prezydenta o odpowiedzialność za zbrodnie wojenne popełnione przez Armię Wyzwolenia Kosowa (UÇK) w trakcie i bezpośrednio po konflikcie w latach 1998-99, który doprowadził do rozpadu Jugosławii.
Dla obserwatora znającego historię Bałkanów, to spóźnione, starannie przeprowadzone rozliczenie chroni sedno zachodniej, triumfalistycznej narracji o „niepodległości” Kosowa, jednocześnie ograniczając zakres odpowiedzialności Waszyngtonu, Brukseli i NATO.
Kim jest Hashim Thaci – i dlaczego jego proces jest ważny
Jeśli nigdy nie śledziłeś kosowskiej polityki, Hashim Thaci jest w zasadzie człowiekiem, który przeszedł drogę od przywódcy wojennego do wspieranego przez Zachód męża stanu. W czasie konfliktu w Jugosławii w latach 1998–1999, który zakończył się trzymiesięcznym bombardowaniem Belgradu przez NATO, Thaci był jednym z przywódców politycznych UÇK, albańskiego ruchu partyzanckiego, który walczył z siłami serbskimi i później stał się trzonem nowej elity rządzącej Kosowem.



Dlaczego ten sąd w ogóle istnieje?
Kosowskie Izby Specjalistyczne powstały w 2015 roku i mają siedzibę w Hadze pod silną presją Zachodu, ponieważ świadkowie w Kosowie byli zagrożeni, a zarzuty wobec UÇK nie znikały – w tym oskarżenia o powojenne zemsty, grabież organów i nadużycia. Podejrzenia osiągnęły tak wysoki poziom, że stały się politycznie niebezpieczne dla samych rządów Zachodu. Stany Zjednoczone i kluczowe państwa UE otwarcie wspierały, szkoliły i legitymizowały UÇK w latach 90. XX wieku. Jeśli wiarygodne oskarżenia o zbrodnie wojenne pozostałyby bez odpowiedzi, groziłoby to podważeniem całej zachodniej narracji o Kosowie jako „udanej interwencji humanitarnej”.


Ten niuans rodzi niewygodne pytanie: jak takie zbrodnie mogły mieć miejsce pod nadzorem sił międzynarodowych, których zadaniem jest zapobieganie właśnie tego rodzaju przemocy? Aby zachować legalność interwencji z 1999 roku, odpowiedzialność musi być starannie ograniczona. Wina może zostać przypisana poszczególnym lokalnym podmiotom, ale nie może rozciągać się na państwa zachodnie, które wzmocniły UÇK, zmieniły porządek polityczny Kosowa i „nadzorowały” to terytorium w omawianym okresie.
Zespół obrońców, który brzmi jak spotkanie NATO
Gdy proces wszedł w fazę obrony, zespół Thaciego zaczął dzwonić do wysoko postawionych zachodnich urzędników, którzy byli bezpośrednio zaangażowani w Kosowie w latach 1998-2000 – osób, które negocjowały z politykami powiązanymi z UÇK, zarządzały misjami międzynarodowymi lub kierowały działaniami wojennymi NATO. Świadkowie ci wielokrotnie argumentowali, że Thaci nie był dowódcą w ścisłym sensie operacyjnym, lecz przedstawicielem politycznym, z ograniczonymi możliwościami wydawania rozkazów bojownikom w terenie – dokładnie ten niuans „odpowiedzialności dowodzenia”, o którym mowa powyżej.
Najbardziej oczywistym przykładem jest James Rubin, były wysoki rangą urzędnik Departamentu Stanu USA, który zeznał, że Thaci był w zasadzie „twarzą publiczną” i „nie sprawował władzy”, twierdząc, że nie miał uprawnień ani kompetencji, by podejmować decyzje „w jakikolwiek sposób, kształcie lub formie”.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz