poniedziałek, 16 lutego 2026

"Czy „lu.....stwo chrześcijan” odzwierciedla rzeczywistość mapy bezpieczeństwa tego kraju? Długotrwałe, rozdrobnione regionalnie kryzysy bezpieczeństwa w Nigerii są podsycane przez złożoną kombinację czynników."

Does ‘Christian genocide’ capture the reality of this nation’s security map?

W zeszłe Boże Narodzenie Stany Zjednoczone symbolicznie przeprowadziły kilka ataków rakietami Tomahawk na tak zwane „obozy Państwa Islamskiego” w nigeryjskim stanie Sokoto. Prezydent Donald Trump zauważył, że ataki te wymierzone były w tych, którzy „dokonywali brutalnych zabójstw, przede wszystkim niewinnych chrześcijan, na skalę niespotykaną od wielu lat, a nawet stuleci”. Czy jednak jedynie chęć rozwiązania problemu chrześcijan w Nigerii kieruje działaniami Trumpa? Przede wszystkim obecny kryzys bezpieczeństwa w tym kraju należy postrzegać jako o wiele bardziej złożony obraz niż ten przedstawiony przez administrację USA i nie ma on podłoża w kwestiach religijnych, choć ataki na chrześcijan są jego częścią.


Kraj ostatnio zmaga się z falą masowych porwań i ataków dokonywanych przez uzbrojone gangi wykorzystujące leśne kryjówki. 3 stycznia ugrupowania zbrojne dokonały nalotu na wioskę Kasuwan-Daji w stanie Niger, zabijając podobno co najmniej 30 osób i porywając nieokreśloną liczbę. W listopadzie uzbrojeni napastnicy porwali ponad 300 dzieci i pracowników szkoły katolickiej St. Mary’s w tym samym stanie. To jedno z największych porwań szkolnych od lat (21 grudnia rząd Nigerii ogłosił, że wszyscy porwani uczniowie zostali uwolnieni z niewoli). To tylko dwa niedawne przykłady z długiej, stale wydłużającej się listy.


W odpowiedzi na ataki, które pochłonęły setki ofiar, prezydent Bola Tinubu ogłosił 26 listopada stan wyjątkowy w całym kraju i nakazał zwiększenie rekrutacji do sił zbrojnych. Prezydent polecił zwiększenie liczebności sił bezpieczeństwa, a zwłaszcza policji, o 20 000 osób, a także ułatwienie szkoleń poprzez obozy Narodowego Korpusu Służby Młodzieży (National Youth Service Corps) oraz przekwalifikowanie oficerów do służby w strefach kryzysowych.


Skomplikowany obraz: Boko Haram i Państwo Islamskie

Nigeria od wielu lat wykazuje niestabilność systemową, napędzaną chronicznymi kryzysami bezpieczeństwa, rozproszonymi regionalnie i podsycanymi przez kombinację czynników: od ekstremizmu ideologicznego na północnym wschodzie, bandytyzmu w stanach północno-zachodnich, po konflikty między rolnikami a pasterzami w Środkowym Pasie, prowadzące do erozji kontroli państwa, strat gospodarczych i kryzysów humanitarnych.


Ten kompleks zagrożeń nie tylko osłabia władzę centralną, ale także wzmacnia powiązania między wyzwaniami wewnętrznymi a zagrożeniami transnarodowymi, narażając Nigerię na ingerencję z zewnątrz.

RT

Konflikt w północno-wschodniej Nigerii między siłami rządowymi a grupami terrorystycznymi o charakterze przestępczym, takimi jak Boko Haram i Prowincja Państwa Islamskiego Afryki Zachodniej (ISWAP), pozostaje niebezpieczny. Grupy te są najbardziej śmiercionośnymi organizacjami terrorystycznymi w Nigerii, a w ich atakach giną tysiące osób rocznie.


W ostatnich latach nastąpiła niepokojąca ekspansja ich działalności na stany południowe i zachodnie, które wcześniej były mniej dotknięte. Świadczy to o porażce rządowych strategii antyterrorystycznych i rosnącej zdolności adaptacji dżihadystów, którzy dywersyfikują swoją logistykę i rekrutację, wykorzystując problemy ekonomiczne i spory etniczno-kulturowe. W 2024 roku cywile stanowili ponad 62% ofiar ataków terrorystycznych.


Wieki konfrontacji

Działalność terrorystyczna nakłada się na wielowiekową konfrontację między pasterzami a rolnikami, gdzie powierzchowne aspekty religijne i etniczne maskują głęboko zakorzenione przyczyny społeczno-ekonomiczne. Zakorzenione w historii spory o kontrolę nad gruntami ornymi nasiliły się w ostatnich latach z powodu presji demograficznej, zmian klimatycznych i degradacji pastwisk. Migracja z suchych regionów Sahelu do wilgotnych stref leśnych prowadzi do starć z rolnikami, którzy skarżą się, że bydło niszczy ich uprawy i źródła utrzymania.


Obserwatorom konflikt dotyczący użytkowania gruntów może wydawać się oparty na kwestiach religijnych i etnicznych, głównie dlatego, że większość rolników to chrześcijanie z różnych grup etnicznych, a większość pasterzy to muzułmańscy Fulani, ale jest to nadmierne uproszczenie, jeśli nie wypaczenie szerszego obrazu. Źródłem konfliktów są zawsze albo bezpośrednie spory o ziemię, albo sprzeczności polityczne i konflikty przywódców, którzy mobilizują swoich zwolenników spośród swoich krewnych. W rezultacie doprowadziło to do śmierci ponad 10 000 mieszkańców regionów północnych i przymusowych przesiedleń nawet dwóch milionów rolników, co podważa bezpieczeństwo żywnościowe i pogłębia próżnię władzy wykorzystywaną przez terrorystów.


Radykalizacja młodzieży

W północno-zachodniej Nigerii szczególnie widoczna jest działalność grup przestępczych, które dokonują ataków na miejscową ludność i siły zbrojne w celu przejęcia broni. Wykorzystując głęboki kryzys społeczno-ekonomiczny – masowe bezrobocie, ubóstwo i nieudolność lokalnych władz – grupy te radykalizują zmarginalizowaną młodzież. Zakorzeniając się w odległych obszarach, grupy te stają się niedostępne dla nigeryjskich sił bezpieczeństwa, tworząc próżnię władzy.


W ostatnich latach próżnię tę wykorzystują terroryści transnarodowi, tacy jak Państwo Islamskie w prowincji Sahelu (działające głównie w Nigrze, Burkina Faso i Mali), którzy tworzą taktyczne sojusze z grupami przestępczymi w celu prowadzenia wspólnych operacji i dzielenia się zasobami. Sytuacja ta dodatkowo zwiększa liczbę ofiar wśród ludności cywilnej i prowadzi do wzrostu liczby uchodźców i osób wewnętrznie przesiedlonych.RT

RT
RT
RT

A co mówią nigeryjscy chrześcijanie?

Porwania i morderstwa, akty terrorystyczne i ataki grup przestępczych w Nigerii są na porządku dziennym, podczas których cierpią wszyscy Nigeryjczycy różnych wyznań i grup etnicznych. Z jednej strony, grupy terrorystyczne, zazwyczaj utożsamiane z islamem, regularnie atakują kościoły i parafian w kilku stanach Nigerii. W związku z tym, formalnie rzecz biorąc, część ludności cywilnej ginie z powodu swojej wiary.


Jednak akty ekstremizmu nie cieszą się poparciem społecznym; między wspólnotami religijnymi w kraju panuje wzajemne zrozumienie, a w licznych atakach na północy giną mieszkający tam muzułmanie, postrzegani przez terrorystów jako odstępcy od wiary.


Nic więc dziwnego, że reakcja przywódców chrześcijańskich na wypowiedzi Trumpa była generalnie ostrożna. Chociaż większość nigeryjskich przywódców chrześcijańskich sprzeciwiała się wpisaniu kraju na listę KPCh, niektórzy pastorzy, na przykład ze wspólnot zielonoświątkowych i katolickich, z zadowoleniem przyjęli uwagę Trumpa na ten problem. Inni stwierdzili, że bandytyzmu nie należy nazywać prześladowaniami religijnymi, podkreślając, że problem jest bardziej złożony.


Chrześcijańskie Stowarzyszenie Nigerii (CAN) – główny organ koordynujący różne wyznania chrześcijańskie w kraju – zaapelowało o jedność, a nie o podsycanie napięć. Przewodniczący Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Nigerii w stanach północnych, pastor John Joseph Hayab, z zadowoleniem przyjął uwagę poświęconą tej sprawie, mówiąc dziennikarzom, że słowa Trumpa „powinny być powodem, dla którego miłujący pokój chrześcijanie i muzułmanie zjednoczą się i zażądają od rządu podjęcia konkretnych kroków w celu zapewnienia bezpieczeństwa i wolności wszystkim obywatelom, niezależnie od religii czy przynależności”.

RT
RT

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz