środa, 8 lipca 2026

"Zobacz, kto przyszedł na imprezę. Spójrz, kto zorganizował imprezę! "

 


SOTN Nota redakcyjna: Kto nie jest świadomy w 2026 roku szybko ewoluującej totalitarnej technokracji w całych Stanach Zjednoczonych i poza nimi?

UWAŻAJ! The B.E.S.T.I.A. System

Oczywiście wiele osób jest również świadomych obecnego konfliktu, który toczy się daleko poza radarem między (i) Kompleksem Wojskowo-Przemysłowym (MIC), (ii) Finansowym Kompleksem Przemysłowym (FIC) oraz (iii) Technologicznym Kompleksem Przemysłowym (TIC).

UKRYTA, SZALEJĄCA WOJNA
ZA WOJNĄ Z IRANEM

Ale bardzo niewielu zdaje sobie sprawę z nieuniknionej supremacji Technologicznego Kompleksu Przemysłowego, ponieważ ostatecznie ten, kto posiada klucze do najnowszej i najlepszej technologii, zwłaszcza częstotliwości i innych potężnych cyberbroni, skutecznie rządzi całym światem.

Jednak wielu naukowców i badaczy technologii nie rozumie, że wraz z przekraczaniem wszystkich istniejących progów rozwoju przez wysokie technologie, co robią szybciej niż kiedykolwiek z miesiąca na miesiąc, prawdopodobieństwo Osobliwości Technologicznej również rośnie szybciej.

"Gdy wiedza naukowa i stosowana technologia
osiągną krytyczny poziom postępu, bez wiedzy o prawdach duchowych i kierowanych
autorytetem moralnym
, ta cywilizacja planetarna przestanie
istnieć w obecnej formie. Gdy pewne progi zostaną przekroczone
w zakazanych obszarach niebezpiecznych
badań naukowych i rozwoju technologicznego, los
ludzkości zostanie nagle i na zawsze zmieniony."

~ Grupa Badawcza Kosmicznej Konwergencji

Co oznacza, że obecna cywilizacja planetarna znajduje się na bardzo podobnym kursie kolizyjnym jak Atlantyda, tuż przed śmiercią prawie 350 milionów ludzi z powodu rażącego nadużycia technologii.

Niemniej jednak, gdy ludzki duch kieruje zwyczajne wynalazki w kierunku, który dosłownie "wkracza na teren bogów", mamy poważny problem. Nie musimy szukać dalej niż wielowyspowe państwo Atlantyda*, by zobaczyć, co się dzieje "gdy bogowie czują się zagrożeni". Połączenie najnowszej nauki i zaawansowanej technologii z poważnie błędnym celem klasy kapłańskiej w całej cywilizacji atlantydzkiej często jest uznawane za powód, dla którego Atlantyda zatonęła w jeden dzień**. Biorąc pod uwagę stan wiedzy w wielu dziedzinach naukowych i technologicznych, być może nadszedł czas, by bardzo dokładnie przyjrzeć się licznym śliskim zboczom, które ludzkość próbuje pokonać, aby nie doświadczyć powtórzenia się tego zjawiska.

*Wielu badaczy i historycznych intuicji, że wiele dusz Atlantydy odrodziło się w tych krajach otaczających północny Atlantyk – pierwotnym miejscu tej starożytnej cywilizacji. Zwłaszcza USA, Wielka Brytania, Europa kontynentalna i Kanada, gdzie innowacje technologiczne i postęp naukowy są tak bardzo cenione i motywowane, że uważa się, iż ci, którzy byli "operacyjni" w ostatnich dniach Atlantydy, mogli się odrodzić właśnie w tych państwach. Spekulowano nawet, że Nikola Tesla przyjął inkarnację w kluczowym momencie rozwijającej się rewolucji przemysłowej, w dzielnej próbie ustanowienia czystego źródła "darmowej energii" jako status quo. Będąc wyraźnie skonfigurowanym w przedupadkowych dniach Atlantydy, przekazanie tak zaawansowanej i oświeconej technologii było jego karmiczną rekompensatem dla Wszechświata i bliźnich.

**Jako "Główny Oficer Naukowy" Atlantydy, Tesla doskonale zdawał sobie sprawę z powszechnego nadużywania dominującego paradygmatu energii opartego na krystaliach, tak jak był świadomy groteskowego nadużywania wysoce zaawansowanych technologii w dziedzinach inżynierii genetycznej/manipulacji (np. dzisiejsze przedstawienia chimery w dużej mierze pochodzą z eksperymentów atlantydyjskich, które poszły nie tak). Co więcej, tak jak istnieje dziś wyraźna możliwość istnienia sztucznego ELE ze względu na nieograniczone użycie broni jądrowej i innych technologicznie zaawansowanych uzbrojeń (np. biobroń wywołująca pandemię, HAARP sterowana przez DARPA, geo-inżynieria/Chemtrails, broń impulsów elektromagnetycznych (EMP), interferometry skalarne Tesli, broń wysokoenergetyczna z laserowo kierowaną energią (tzw. broń wiązki cząstek), broń kosmiczna, broń tektoniczna, wojna pogodowa, broń soniczna i ultradźwiękowa — lądowa i morska), to właśnie niewłaściwe wykorzystanie niezwykle potężnych technologii w dziedzinie zaawansowanej broni najprawdopodobniej przesądziło o losie Atlantydy.
(Źródło: OGROMNE zmiany nadchodzące na planecie Ziemi)

To Sir Francis Bacon napisał "New Atlantis", które jest w rzeczywistości proroczym traktatem o wzroście Stanów Zjednoczonych jako potęgi naukowo-technologicznej. Fakt, że został pierwotnie opublikowany w 1626 roku, 150 lat przed powstaniem Republiki Amerykańskiej, czyni go najbardziej proroczym dokumentem, jaki kiedykolwiek napisano o USA. Wskazuje to także na duże prawdopodobieństwo, że wyłoni się elita technologicznej potęgi, która z całego serca będzie próbować kontrolować los narodu i całej cywilizacji planetarnej. W końcu absolutna władza korumpuje absolutnie.

NOWA ATLANTYDA:
Master Plan Of Ages

A teraz jesteśmy w latach 20. XXI wieku na równoległym niebezpiecznym szlaku z skazaną na zagładę cywilizacją Atlantydy (a to było ponad 12 000 lat temu); a z podobną obsadą nieprzyzwoitych postaci i złych aktorów prowadzących wyścig na dno... ... po tym, jak całe miejsce przeskoczy przez przepaść Technologicznej Osobliwości i wpadnie w Otchłań Horyzontu Zdarzeń. Bo wyraźnie wyłoniła się niezwykle bogata i bezbożna technokratyczna elita, która stanowi idealne połączenie najwyższej arogancji i głębokiej ignorancji, co nie wróży dobrze ani narodowi amerykańskiemu, ani światu jako całości. 😭

Stan Narodu 6
lipca 2026


Komitet Planowania Partii Nowego Porządku Świata właśnie został zhakowany, a ich plany to III wojna światowa

Najpotężniejsi ludzie na ziemi lecą do Irlandii w sierpniu tego roku na nieoficjalne warsztaty dotyczące budowania kultów i radzenia sobie z apokalipsą. Nie powinieneś wiedzieć, że istnieje.

🐺Mądry Wilk i Lily-Rose Dawson

Zostali zhakowani. Teraz możesz przeczytać, o czym globalna elita spotyka się potajemnie, by omawiać. Jest gorzej, niż można by się spodziewać.

Krótka rozmowa przed wpadkiem na głęboką wodę. To chyba najdłuższa rzecz, jaką kiedykolwiek wydałem. Próbowałem napisać to sam, ale nie mogłem. Około tysiąca słów, ukrytych pod wyciekiem listy gości najpotężniejszych ludzi na ziemi, harmonogram paneli, na którym ci sami ludzie siadają do dyskusji o budowaniu sekt i Trzeciej Wojnie Światowej, o magnacie technologicznym, który jesienią wygłaszał wykłady przed wyprzedanymi tłumami o Antychryście, oraz drzewie genealogicznym sięgającym zakazanego ruchu antydemokratycznego z lat 30. prosto po Elona Muska, moje ADHD się poddało i musiałam wezwać Lily, żeby pomogła mi trzymać wszystko w jednym miejscu naraz. Więc to jest my, a nie ja.

Moja szczera rada. Jeśli twoja koncentracja jest tak wypracowana jak moja, nie rezygnuj i nie idź po coś łatwiejszego. Przeczytaj to w kawałkach. Rób to po sekcji przez kilka dni, jeśli trzeba. Ponieważ każde słowo jest prawdziwe i pochodzi z źródła, to jedna z najważniejszych historii, jakie pojawiły się od miesięcy, i nie zobaczysz jej na Foxie ani na CNN. Jest ku temu powód, a powodem jest to, że jest na liście gości.


Przełamanie się do najbardziej tajemniczego społeczeństwa amerykańskiej potęgi nie wymagało umiejętności hakera. Wystarczyło kliknięcie prawym przyciskiem. Kliknij "Zobacz źródło", przeczytaj kod pod stroną i oto jest lista gości na spotkanie, którego najpotężniejsi ludzie na świecie przysięgli, że nigdy nie zobaczysz. Dwadzieścia lat tajemnicy, zniweczone, bo jeden z nich nie miał ochoty zamykać strony internetowej. To cały skok. Ktoś się wtrącił i mur się zawalił.

Za tą ścianą znajduje się prywatny klub o nazwie Dialog, założony w 2006 roku przez Petera Thiela. Tak, TEN Thiel. Człowiek, który zbudował Palantir, firmę pomagającą rządowi cię śledzić, oznaczać, oceniać i śledzić, firmę podłączoną do ICE, Pentagonu i danych o twoim życiu, których nigdy nie zgodziłeś się przekazać. Co roku jego mały klub przewozi najpotężniejszych ludzi na świecie do zamkniętego pomieszczenia z przypisanymi miejscami i jedną żelazną zasadą. Cokolwiek tam się powie, nigdy nie znika. Prasa uprzejmie zaliczyła ją do "tech Bilderberg". Nazwę to tak, jak dowodzi przeciek. Ludzie, którzy są właścicielami twojego świata, zamykający drzwi, żebyś nigdy nie usłyszał, co postanowili z tobą zrobić.

A potem jeden z nich zapomniał zamknąć drzwi.

Osoba, która przez nią przeszła, nazywa się "maia arson crimew" i zanim ktokolwiek zignoruje ją jako piwnicznego dziwaka, zrozumcie, że to ona złamała tajną listę zakazów lotów rządu USA i złamała firmę nadzorczą Verkada. Znalazła członkostwo Dialogu leżące nago w kodzie strony internetowej. WIRED potwierdził to 16 czerwca. Następnie drugie źródło podsunęło magazynowi fragment, który przyprawia o mroźny żołądek – pełną listę rejestracji na tegoroczne spotkanie, które odbędzie się od 12 do 16 sierpnia, pod Dublinem. Dwieście dwadzieścia dwa najpotężniejsze osoby na ziemi. I harmonogram tego, o czym mają tam porozmawiać.

Najpotężniejsi ludzie na ziemi wymykają się do Irlandii, by zaplanować kolejną wojnę światową i klatkę, w której zamierzają zamknąć resztę z nas, gdy się skończy. Żadna stacja w tym kraju nie powie o tym ani słowem.

Szybki skrót dla niecierpliwych. Jeśli przyszedłeś tylko po to, by podziwiać sławne nazwiska, gwiazdy filmowe, senatorów i miliarderów technologicznych lecących do Irlandii w sierpniu, by prowadzić warsztaty o budowaniu kultów, uczestniczyć w panelach o Trzeciej Wojnie Światowej i dzielić się chlebem z prowadzącym, który jesienią spędził wyprzedane tłumy o Antychryście, przewiń prosto na dół. Pełna wyciekła lista czeka na ciebie tam. Gap się ile chcesz. Potem wróć tutaj i przeczytaj wszystko od początku, bo lista celebrytów jest zdecydowanie najmniej niepokojąca częścią tego wszystkiego, a resztę musicie usłyszeć.

Podręcznik miliardera, który ma powstrzymać cię przed zorientowaniem się, że planują cię zniewolić

Zacznijmy od tego, jak bardzo ci ludzie rozpaczliwie pragną ciemności. Przestępca ujawnił własną instrukcję dla osób prowadzących panele. Przypomina im to, że pokój jest poza protokołem. Nakazuje im, by każdy komentarz był "nieoczywisty", co jest dopracowanym sposobem powiedzenia: nie zostawiać odcisków palców, nie mów niczego, co żywa dusza mogłaby do ciebie powiązać. Uczą nawet, jak utrzymać przedstawienia na tyle skromnie, by "unikać sygnalizacji statusu" w pokoju pełnym czterogwiazdkowego generała i Sekretarza Skarbu. Potrzeba szczególnego rodzaju człowieka, by potrzebować PISEMNEGO PODRĘCZNIKA, jak zachowywać się normalnie wśród innych miliarderów. To nie jest człowiek, który cieszy się relaksującym weekendem. To człowiek, który ma coś do pochowania.

Oni też szorują. WIRED znalazł prywatną usługę randkową, którą Dialog prowadzi na boku, pytającą władców ziemi, czy "szukają miłości." Kliknij ten link teraz, a zobaczysz zwłoki, martwą stronę, bo gdy tylko WIRED zaczął pukać, zniknęło.

Oświetl każdy centymetr tego urządzenia, a ten centymetr zgasnie. Niewinni ludzie nie żyją w ten sposób. Niewinni ludzie nie potrzebują zakazu wypowiedzi, zamkniętych drzwi, zakazu powtarzania i przycisku usuwania, by zjeść razem kolację.

Są tak fanatyczni w kwestii tajemnicy, a I tak zostali złapani, bo zostawili całych członków w kodzie źródłowym własnej strony jak portfel na ławce w parku. Ci sami mężczyźni, którzy przysięgają, że można im zaufać z każdym bajtem twojego życia, każdym SMS-em, każdym pingiem lokalizacji, każdym wyszukiwaniem o trzeciej nad ranem, nie potrafili zdobyć formularza zgłoszeniowego. TO TO jest ten, kto prosi o zarządzanie twoją przyszłością. Przypomnij sobie to następnym razem, gdy ktoś z nich spojrzy w kamerę i powie ci, że nadzór jest dla twojego dobra.

Zobacz, kto przyszedł na imprezę. Potem sprawdź, co jest w harmonogramie.

Zapomnij na chwilę o długim rosterze. Spójrz na gospodarza. Peter Thiel, który wzbogacił się nieprzyzwoicie budując maszynę, która cię obserwuje, organizuje tę imprezę. A teraz zobacz, kogo wciągnął do pokoju. Elon Musk, który spędził zeszły rok na scenie, biorąc prawdziwą piłę łańcuchową do waszego rządu i uśmiechając się przy tym. Scott Bessent, sekretarz skarbu, którego pióro sięga prosto do twojego konta bankowego. Ted Cruz, przewodniczący komisji, która ma chronić twoją prywatność właśnie przed tymi ludźmi. Czterogwiazdkowy generał NATO, człowiek, który wydawałby rozkazy w europejskiej wojnie. Były szef wywiadu Arabii Saudyjskiej. Urzędujący ambasador Arabii Saudyjskiej. Sześciu członków mafii PayPal, małego bractwa miliarderów, z którymi Thiel wspinał się na szczyt.

Teraz przeczytaj, o czym ci ludzie zarezerwowali loty do Irlandii, aby omówić. "Nawigacja w III wojnie światowej." "Technologie pola bitwy." "Przywróć Jądrowe." "Buduj-kult." Wojna światowa. Broń. A budowanie sekty, pisemnie, na prawdziwym koncie, wciśnięte między panele wojenne niczym sesja dyskusyjna o lepszych nawykach mailowych.

Nieliczni ludzie na tej planecie, którzy faktycznie mają moc wywołać wojnę światową, usiedli i umówili się na panel poświęcony Trzeciej Wojnie Światowej. Nie na temat zapobiegania temu. Na NAWIGACJI, jak przez front sztormowy zamierzają przepłynąć. A kilka zdań dalej, lekcja o budowaniu kultu, bo najwyraźniej to umiejętność chce doskonalić przy koktajlach. To wszystko nie jest moje. To ich własny program, wyciekły z ich własnej bazy danych, według ich własnych słów. Zapisali to. Po prostu nigdy nie przypuszczali, że będziesz tu stać i to czytać.

I nie zapominaj, kto jest gospodarzem. TEN SAM Peter Thiel, który jesienią wynajął salę w San Francisco i wygłosił cztery wykłady o Antychryście przed wyprzedaną publicznością, bez nagrań. Miliarder wygłasza cztery zapieczętowane kazania o tym, jak Antychryst przejmuje świat, a następnie zbiera najpotężniejszych ludzi na weekend budowania kultu i gier wojennych. Zadaj więc jedyne pytanie, które się liczy. Czy uczył ich, jak to ZATRZYMAĆ? A może uczył ich, jak BYĆ kimś? Masz prawo się zastanawiać. Po tym wszystkim w tym artykule, jesteś głupcem, jeśli tego nie zrobisz.

I nic z tego, ani nazwiska, ani panele, ani kazania, nie jest najgorszą rzeczą w tym przecieku. To jest. Spośród 222 osób na tej liście rejestracyjnej ANI JEDNA nie zarejestrowała się z rządowym adresem e-mail. Nie senatorowie. Nie sekretarz skarbu. Nie sekretarz armii. Nie czterogwiazdkowy generał. Każdy urzędnik w tym pokoju korzystał z osobistego konta.

Rozumiesz, co zrobili? Rządowa poczta e-mail należy do CIEBIE. Prawo mówi, że można zażądać przeczytania go. To ostatnia nić, którą trzyma społeczeństwo, jedyny sposób, w jaki zwykły obywatel może dowiedzieć się, co robią jego własni urzędnicy w jego imieniu. Osobisty Gmail to zapieczętowany skarbiec, którego NIGDY nie zobaczysz w środku. Więc gdy urzędujący generał i grupa urzędników administracji po cichu zapisują się na prywatne konta, by wziąć udział w tajnym wyjeździe organizowanym przez miliardera z inwigilacji, nie są nieostrożni. Zamykają drzwi od środka. Podejmują zimną, skoordynowaną i świadomą decyzję, by przeciągnąć to spotkanie tam, gdzie prawo nigdy nie dotrze i czego ty nigdy nie będziesz mógł zrozumieć. Nie zapomnieli użyć służbowego maila. Upewnili się, że tego nie robią. To nie jest lista gości. To spisek z budżetem na catering, a twoje nazwisko nie figuruje. Twoja przyszłość jest po prostu na liście wydarzeń.

Spędzili dwadzieścia lat i fortunę, by upewnić się, że nigdy tego nie zobaczysz. Więc najbardziej wrogą rzeczą, jaką możesz wobec nich zrobić, jest zadbać, by wszyscy inni to robili. Prześlij to jednej osobie już teraz, zanim przeczytasz kolejne słowo. Reszta przetrwa.

Czterogwiazdkowy generał zarejestrował się pod prywatnym e-mailem, ponieważ społeczeństwo może wezwać konto rządowe, ale nigdy Gmaila.

Dziadek Elona Muska już kiedyś próbował tego

Ciągle nazywam tych ludzi technokratami i pewnie myślisz, że to obelga, którą rozpowszechniam. Nie jest. To IMIĘ. Ruch był prawdziwy. Miał mundur, salut i liczbę ofiar jednej demokracji, które były o krok od uduszenia.

W 1933 roku inżynier o nazwisku Howard Scott założył firmę o nazwie Technocracy Incorporated. Setki tysięcy członków płacących składki w szczytowym momencie. Szare mundury. Salut. Członkowie, którzy wymienili swoje nazwiska na NUMERY. I jeden cel, drukowany po prostym angielskim i sprzedawany w klubach książki na całym kontynencie. Koniec demokracji. Nie chodzi o jego reformę. KONIEC tego. Scott nazwał demokrację "wylewaną" i zaproponował całkowite zniesienie rządu wybieranego oraz przekazanie całego kontynentu radzie około stu niewybranych inżynierów zarządzających jednym połączonym superpaństwem od bieguna północnego do równika. Nazywali to Technate. Chcieli znieść pieniądze i zastąpić je racjami energetycznymi. Chcieli śledzić i oceniać konsumpcję każdego człowieka od kołyski aż po grób. W 1940 roku rząd Kanady rzucił na to wszystko okiem i ZAKAZAŁ ich jako zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego. Ludzie, którzy przez to przeżyli, doskonale rozumieli, na co się gapią. Dlaczego nie?

Nie udało się z jednego powodu. Nie mieli maszyny. Marzyli o obserwowaniu, zdobywaniu punktów i kierowaniu każdą duszą na kontynencie, a komputery, które by to zrobiły, jeszcze nie istniały. Więc plan trafił do szuflady. I czekała.

Maszyna istnieje teraz. Nazywa się Palantir. To się nazywa brokerzy danych, którzy wiedzą, w którym łóżku spałeś zeszłej nocy. Nazywa się to, co laboratoria AI dostarczają w tym kwartale. I każda z tych maszyn ma właściciela lub reżysera na liście gości Dialog. To, o czym technokraci z 1933 roku mogli tylko fantazjować, zostało zbudowane, zostało włączone i brzęczy w szczelnym pomieszczeniu poza Dublinem.

Podążaj za krwią. Człowiekiem, który prowadził Technocracy Incorporated w Kanadzie, był kręgarz o imieniu Joshua Norman Haldeman. Nazwał demokrację przestarzałą. Nazwał Technate nieuniknionym. Gdy Kanada zakazała tego ruchu, opublikował ogłoszenie w gazecie nazywając zakaz błędem, a policja konna go zatrzymała. Później przeprowadził się do RPA i spędził tam lata, kibicując apartheidowi.

W 1971 roku jego córka Maye urodziła syna. Synem jest Elon Musk.

Wnuk człowieka aresztowanego za próbę zakończenia demokracji, teraz siedzi przy maszynie, o której ruch jego dziadka mógł tylko marzyć. Biznes rodziny Musków brzmi jak coś z kiepskiego filmu o Jamesie Bondzie.

Nie naciągnę czerwonej włóczki na korkową tablicę. To jest WIKIPEDIA. Wnuk człowieka, który kierował kanadyjskim ramieniem zakazanej antydemokratycznej sekty, spędził zeszły rok na piłe łańcuchowej na wasz wybrany rząd, raz opublikował publiczny sondaż z napisem "Spraw, by Marsowa Technokracja była prawdziwa", a teraz siedzi w zapieczętowanym pokoju Petera Thiela obok maszyny nadzorującej, której ruch jego dziadka zaginął. Plan ten nie upadł w 1940 roku. Wzbogacił się. Zrobiło się cierpliwie. Czekał na swój moment i czekał, aż technologia dogoni koszmar. Technologia nadgoniła ich temat.

To jest cel podróży. Twoje podatki to pokrywają. Klatka jest dla ciebie. Złość się, bo bycie uprzejmym w tej sprawie to sposób, w jaki się wygrywa.
  • Wyobraź sobie świat, który dla ciebie budują. Centra danych wielkości miast, wysysające rzeki do sucha i oddychające spalonym powietrzem z powrotem w niebo o kolorze świeżego siniaka.
  • Wyobraź sobie w nim swój dom. Betonowa skrzynka ułożona czterysta stóp nad ziemią, a na umowie najmu będą mieli czelność nazwać to luksusowym mieszkaniem.
  • Wyobraź sobie swoją kolację. Pasta białkowa wyciskana z dozownika ściennego, bo gdzieś później prawdziwe jedzenie stało się czymś, co mogą żuć tylko bogaci.
  • Wyobraź sobie swoje pieniądze. Uniwersalny dochód podstawowy, który trafia na twoje konto pierwszego dnia miesiąca i pozostaje tam dokładnie tak długo, jak twój wynik społeczny się nie zgadza, i nie o godzinę dłużej. Każdy zakup był rejestrowany. Każdy krok zaplanowany. Każda skarga, którą odważyłeś się zgłosić, cicho cichała na poziomie konta. Nie ma sędziego. Brak ławy przysięgłych. Nie ma odwołania. Po prostu liczba, która spada, i życie, które zamyka się wokół ciebie jak pięść.
    A teraz wyobraźcie sobie ICH. Thiel, Musk, cała lista gości Dublina, zamknięti za szybą w prywatnych rajskich enklawach zbudowanych dla własnych rodów, oddychający przefiltrowanym powietrzem, popijający coś zimnego, obserwujący zachód słońca nad zatrutą mgłą, którą ci sprzedali, i nazywający to niebem. Ich niebo. Budowane cegła po cegle na szczycie twojego piekła.

To nie jest powieść science fiction. To jest Technate z 1933 roku, w którym jedyna brakująca część została w końcu przykręcona, prowadzona przez prawnuki mężczyzn, którzy opracowali plany.

Bądź szczery. Przycisk udostępniania pojawił się i zniknął, a ty czytałeś dalej. Bez oceniania. Ale ci ludzie stawiają cały swój weekend w Irlandii na to, że nic nie zrobisz, i jak dotąd udowadniasz im, że mają rację.

Świat świecki ma dla tego skończonego świata uporządkowaną nazwę. Nazywają to Nowym Porządkiem Świata i mówią to z uśmieszkiem, który sprawia, że czujesz się szalony, że to zauważyłeś. Pismo ma starszą nazwę i wcale nie ma uśmiechu. Księga Objawienia opisuje jeden globalny system, w którym nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeśli nie nosi znaku, gdzie cała ziemia jest zgromadzona pod jednym tronem, gdzie "pokój i bezpieczeństwo" są miodem, a klatka pułapką. Wierz, że to proroctwo albo przypadek, ta część jest między tobą a Bogiem. Ale nie można czytać Technate, z jego racjami energii, dożywotnim punktowaniem i wojną z pieniędzmi, a potem spojrzeć mi w oczy i powiedzieć, że nikt nas nie ostrzegał, że to nadchodzi. Ostrzegano nas dwa tysiące lat temu. Po prostu przestaliśmy słuchać.

Miliarder, który wie, jak Antychryst przejmuje władzę

Jesienią zeszłego roku Peter Thiel wszedł na scenę w San Francisco i wygłosił cztery wykłady o Antychryście. Wyprzedane w kilka godzin. Organizowana przez grupę nazwaną na cześć rozdziału Biblii, w którym apostoł Paweł głosi nauki do ateńskich elit – szczegół tak dosłowny, że powinien być nielegalny. Nieoficjalnie. Brak nagrań. Nie ma nic do przypisania autorstwa. A jedynym powodem, dla którego choć jedno słowo z tego dotarło do światła dziennego, jest to, że ktoś przemycił taśmy do Washington Post. To oznacza, że TRZY operacje Thiela dowiedziały się o nich tylko dlatego, że ktoś wyciekł prawdę z zamkniętego pokoju. Katalog. Lista rejestracji. Kazania o Antychryście. Mężczyzna głosi w słońcu i pracuje w ciemności, za każdym razem.

Oto, co powiedział temu pokojowi, własnymi słowami. Antychryst podbija świat, mówiąc o Armagedonie bez przerwy. Mówiąc o ryzyku egzystencjalnym bez przerwy. Przerażając ludzi tak bardzo, że AI, wojną nuklearną, załamaniem klimatu oddają swoją wolność obiema rękami w zamian za szeptaną obietnicę "pokoju i bezpieczeństwa". To nie ja wybrałem to zdanie. ON to zrobił.

Pierwszy List do Tesaloniczniana, rozdział 5, werset 3. "Bo gdy powiedzą: Pokój i bezpieczeństwo; wtedy nagłe zniszczenie spada na nich, jak trud na kobietę w ciąży; i nie uciekną." Paul zapisał dokładne słowa, które wielkie oszustwo mruczy ci do ucha tuż przed zamknięciem pułapki. Pokój i bezpieczeństwo. A miliarder, który buduje maszynę nadzoru, sięgnął po te same dwa słowa, na scenie, by wyjaśnić, jak Antychryst przejmuje ziemię. Nie powiem ci, co to znaczy. Położę wers obok cytatu i pozwolę wam stać i patrzeć na nich dwoje, tak jak ja patrzę od dwóch dni, z włosami dębanymi na ramionach.

Miliarder inwigilacyjny stanął na scenie i wyjaśnił, jak Antychryst podbija świat, używając tych samych dwóch słów, które użył apostoł Paweł. Nazywają to "wiarygodną zaprzeczalnością".

Thiel nie skierował tego ostrzeżenia na maszynę nadzoru. Skierował ją na REGULACJĘ. Stał przed tym pokojem i powiedział im, że ludzie, którzy chcą przywiązać tę technologię, są w istocie po stronie przeciwnej Bogu. Wziął najstraszniejsze ostrzeżenie w całej chrześcijańskiej proroctwie, ducha samego Antychrysta, i skierował je z dala od bestii, prosto na jedyną siłę na ziemi mogącą powstrzymać bestię. To on zbudował tę rzecz. Ostrzegał cię, że to coś nadchodzi. A potem wstał i powiedział, że to ludzie próbujący zakuć go w kajdany, to demony. To nie jest zamieszanie. To najstarszy trik, jaki posiada wróg. Nazwij dobro złem, nazwij zło dobrem, a potem usiądź i patrz, jak świat dziękuje za to.

A ten trik ma werset z jego nazwą, zapisany dla Boga przez proroka Izajasza prawie trzy tysiące lat temu. "Biada tym, którzy nazywają zło dobrem, a dobro złem; które zamieniały ciemność za światło i światło za ciemność; która zamienia gorzki na słodki, a słodki na gorzki." Prorocy nie wymyślali poezji, by wypełnić zwój. Otrzymali ostrzeżenie i rozkazano im zanieść je do świata, który nie chciał go słyszeć. I przez chwilę była napisana dokładnie tak jak ta, potężny człowiek na scenie, wskazujący słowo zło na jedynych ludzi, którzy jeszcze próbowali czynić dobro. Ten moment nastąpił jesienią zeszłego roku, w San Francisco. Prawie nikt nie podniósł wzroku.

Więc postaw jego własne kazanie jeszcze raz przeciwko własnej grupie. Nawigacja w III wojnie światowej. Technologie pola bitwy. Przywróć jądrowy. Sala pełna najpotężniejszych ludzi na świecie, którzy bez przerwy mówią o Armagedonie, robią DOKŁADNIE to, co on stał na scenie i przysięgał, że Antychryst robi. Opisał tę metodę na głos, szczegółowo, przed wyprzedaną salą. Potem zarezerwował miejsce i wysłał zaproszenia. A w harmonogramie tego samego pokoju, jedno miejsce niżej od paneli wojennych, zapisał warsztat o budowaniu kultu.

Warsztat kultowy był pracą wewnętrzną

Większość tego programu już widziałeś. Wojna światowa. Broń jądrowa. Technologie pola bitwy. Wokół nich rozrzucone są panele mające sprawić, że całość przypomina zwykłą konferencję idei, "Pieniądze (Czy robi?) Kup szczęście", "Jak tam twoje życie seksualne?" oraz "Zbuduj partię", ten ostatni prowadzony przez byłego urzędnika ds. bezpieczeństwa narodowego Białego Domu, bo nic nie uspokaja zdrowej republiki tak jak emerytowany szpieg uczy najbogatszych ludzi na ziemi, jak za zamkniętymi drzwiami rozpalić ruch polityczny. Ale jeden panel w tym harmonogramie sprawił, że odłożyłem telefon i przeszedłem okrążenie po pokoju. "Buduj-kult." Sesja tematyczna. O tym, jak zbudować sektę.

Prawdziwa sesja na prawdziwym harmonogramie, wrzucana gdzieś pomiędzy Trzecią wojną światową a How's Your Sex Life.

Człowiek prowadzący tę sesję założył chrześcijańską aplikację Pray.com. Założyciel CHRZEŚCIJAŃSKIEJ aplikacji. Uczyli globalną elitę budowania kultu. Na rekolekcjach organizowanych przez człowieka, który właśnie wygłosił cztery tajne kazania o Antychryście. Gdyby scenariusz dał ci ten scenariusz, zwolniłbyś go za obrazę twojej inteligencji.

Więc podążałem za pieniędzmi, tak jak zawsze, tak jak ktoś musi. Pray.com zebrało ponad 34 miliony dolarów w venture capital, a jedną z głównych firm wypłacających te czeki był Founders Fund. Founders Fund to firma Petera Thiela. Więc człowiek uczący miliarderów, jak budować sektę, prowadzi firmę, którą Thiel pomógł FINANSOWAĆ. Te warsztaty nie są przypadkiem w harmonogramie. Jest to produkcja wewnętrzna, finansowana przez prowadzącego. I zanim powiesz sobie, że przesadzam, otwórz własną książkę Thiela. W Zero to One napisał, czarno na białym, że najlepsze startupy wyglądają jak "nieco mniej ekstremalne rodzaje sekt." Nie jest ironiczny w Dublinie. Prowadzi program nauczania, który opublikował dekadę temu.

Pozwól, że powiem ci, czym Pray.com tak naprawdę jest, bo przekonałem się o tym na własnej skórze, na własnym uszu, na własnym telefonie.

W zeszłym roku przyszedłem do nich jako pracujący chrześcijański twórca. Tworzę media chrześcijańskie. Sponsorują i promują media chrześcijańskie. Myślałem, że jesteśmy po tej samej stronie. I gdzieś podczas tej rozmowy, gładko jak człowiek, który przerabiał scenariusz tysiąc razy, przedstawiciel poprosił mnie, żebym podał mój roczny budżet reklamowy. Chciał wiedzieć, czy to przeszło DZIESIĘĆ MILIONÓW DOLARÓW. Dziesięć milionów dolarów, jako opłata za rozmowy o Jezusie w aplikacji nazwanej na cześć modlitwy.

Firma z krzyżem w logo spojrzała na mężczyznę próbującego głosić Ewangelię i poprosiła o pokazanie jego kapitału jako pierwszego. To nie jest służba. To ochroniarz pracujący na aksamitnej lince, przeszukujący cię w poszukiwaniu portfela, zanim pozwoli ci wejść na modlitwę. Powiedziałem mu, słowami łagodniejszymi niż na to, na co się spodziewał, że każdy chrześcijanin dysponujący budżetem reklamowym w wysokości dziesięciu milionów dolarów już przeszedł całkowicie ponad cały sens stolarza z Nazaretu i że może chcieć się o to pomodlić. Powiedział mi, że nasze podstawowe wartości się nie pokrywają.

Miał rację bardziej, niż się spodziewał. Pray.com nie jest ministerstwem. To maszyna finansowana przez inwestorów, która zebrała 34 miliony dolarów, aby wykorzystać 2,5 miliarda chrześcijan na tej planecie jako rynek, z biblijnymi opowieściami o celebrytach na dobranoc na początku i rurką do darowizn podłączoną bezpośrednio do aplikacji z tyłu. Ich podstawową wartością są pieniądze. Moja to Ewangelia. A ci dwaj są w stanie od popołudnia, gdy Jezus wszedł do świątyni, zastał ją zamienioną w targowisko, i zaczął przewracać stoły.

To jest ta firma. To jest założyciel. A ten założyciel leci do Irlandii w sierpniu, by stanąć przed najpotężniejszymi ludźmi na świecie i nauczyć ich, podczas zaplanowanej sesji grupowej, jak budować sektę.

Powiedz mi, że zwariowałem

Już pokazałem, czym tak naprawdę jest technokracja, więc możemy pominąć miękką wersję, rządzenie przez mądrych i zdolnych, jak bardzo rozsądne. Zapomnij o tym. Prawdziwą rzeczą jest ruch, który spisał śmierć demokracji, został zdelegalizowany przez rząd, który przejrzał to od razu, i schował swój plan do szuflady, czekając na maszynę, która w końcu to umożliwi. Więc gdy te konkretne osoby zamykają drzwi i siadają, by porozmawiać o twojej przyszłości, nie musisz zgadywać planu. Plan opublikowali dziewięćdziesiąt lat temu. Jedyną rzeczą, która się zmieniła, jest to, że teraz to oni są właścicielami maszyny, a linia krwi ludzi, którzy ją zbudowali, jest w tym pomieszczeniu.

Rozłóż wszystko naraz. Miliarder nadzorujący gości najpotężniejsze osoby na świecie w zamkniętym pomieszczeniu, każdy urzędnik jest podpisany prywatnym mailem, by opinia publiczna nigdy nie mogła go zobaczyć. Panele dotyczą wojny światowej, broni jądrowej i budowania kultów. Gospodarz spędził jesień zeszłego roku, głosząc, jak Antychryst przejmuje władzę, a następnie skierował tę przepowiednię na ludzi, którzy próbują go powstrzymać. Warsztat kultowy prowadzi człowiek, na którego własny fundusz sfinansował. I pod tym wszystkim jak żywy drut, zakazany ruch antydemokratyczny, którego własny wnuk jest w pokoju, wreszcie trzymając maszynę, której mu zawsze brakowało.

Nie będę tu stać i PRZYSIĘGAĆ, że to Nowy Porządek Świata zbierający się na otwartej przestrzeni, system bestii jednego świata, o którym ostrzegała Apokalipsa, lucyferiański stan świata, gdzie przynęta jest komfortem, a klatka nagrodą. Powiem ci coś gorszego. Gdyby to było dokładnie to, nie mogę znaleźć ani jednej rzeczy, którą robiłby inaczej. Ani jednego. Pokaż mi światło dzienne między tym, co jest w tym przecieku, a tym, jak wyglądałaby nagi spisek mający na celu przejęcie świata, a ja sam wydrukuję poprawkę, pogrubioną literą, na górze tej strony, i będę to miał na myśli.

Dokumenty są prawdziwe. Imiona są prawdziwe. Pieniądze są prawdziwe. Kazania są prawdziwe. Drzwi były otwarte, przeszedłem przez nie i zapisałem, co widziałem. Podjąłem już decyzję, czym to jest. Jestem uprzejmy, udając, że pytanie jest dla ciebie jeszcze otwarte.

Więc oto, o co cię proszę, i nic z tego nie jest dramatyczne, a wszystko ma znaczenie. Przestań czekać, aż dorośli się tym zajmą. Nie ma dorosłych. Strażnicy są w budynku, wpisani pod fałszywymi nazwiskami. Więc sam zostań psem strażnikiem. Twój senator ma biuro, a to biuro ma telefon, a ten telefon odbiera pracownik opłacany z twoich podatków, by zapisywał, co mówisz, i przekazywał to dalej. Opowiedz sobie. Zapytaj ich, oficjalnie, dlaczego amerykański generał i grupa urzędników administracji są zarejestrowani na udział w tajnym wyjeździe organizowanym w sierpniu przez miliardera od inwigilacji, zapisanych przez prywatny e-mail, aby opinia publiczna nigdy nie dowiedziała się, co jest tam wypowiedziane w ich imieniu. Niech odpowiedzą. Niech umieści go w miejscu, gdzie nie będzie mógł cicho usunąć. To jest twoje prawo jako obywatela, a telefon od wyborcy, który już wie, co nadchodzi, to jedyna broń w całej tej historii, przeciwko której nigdy nie próbował się opancerzyć.

A potem upewnij się, że sąsiad też wie. Bo to jest świat, który nalewają dla twoich dzieci i bardzo dbali, byś nigdy nie przyłapał ich na nalewaniu. MASZ PRAWO być wściekły. Masz prawo się bać. I możesz to mówić na całe gardło, podczas gdy mówienie na głos to wciąż krótkie miejsce na liście rzeczy, które ci pozwalają.

Widzieliście to, co ja teraz. Więc powiedz mi. Który z nas ma na sobie czapkę z folii aluminiowej?

Teraz prawdziwe żądanie, i to nie są pieniądze, jeszcze nie. Nie spędziłem koszmaru dwóch dni, łącząc wyciekłą bazę danych, zakazany ruch antydemokratyczny i kazania o Antychryście miliardera w jedno miejsce, bo to było zabawne. Zrobiłem to, żeby to coś mogło podróżować. Ktoś musi dotrzeć do osób, które nigdy tego nie zobaczą na Fox czy CNN, a ja nie mogę się z nimi skontaktować z tego biurka. Możesz. Ułóż go ponownie. Wrzuć to. Wrzuć link do czatu grupowego, który go znienawidzi. Taka historia umiera w ciszy, a milczenie to jedyny produkt, za który ci ludzie naprawdę płacą. Najdroższą reakcją na tajne stowarzyszenie jest odmowa zachowania jego tajemnicy.

DODATEK. Lista gości.

Wróciłeś po to, prawda? Dobrze. Oto reszta sali, nazwiska, które nie pojawiły się w powyższym ciele, ale zasługują na miejsce w rekordzie. Każdy z nich pojawił się w wyciekłych danych Dialog raportowanych przez WIRED, Straight Arrow News oraz w obecnie krążących przeszukiwalnych kopiach. Niektórzy są filarami tego zjawiska. Niektórzy mogli przejść przez nią raz i uciec. Nigdy nie dostaniesz jednoznacznej odpowiedzi na którą, i to nie jest luka w moim reportażu, tylko cały projekt. Społeczeństwo, które rejestruje urzędującego dowódcę NATO pod jego prywatnym e-mailem, to społeczeństwo zbudowane tak, by nigdy nie można było udowodnić, kto stał w pomieszczeniu. Przeczytaj to, czym jest. Lista zaproszeń na coś, czego nikt nie chciał, żebyś widział.

Pieniądze. Henry Kravis, współzałożyciel giganta private equity KKR. Robert Rubin i Lawrence Summers, dwaj byli sekretarze skarbu, co oznacza, że licząc urzędującego, Dialog zebrał już trzech mężczyzn, którzy kierowali Skarbem Stanów Zjednoczonych. Za nimi stoi ławka funduszy hedgingowych i kryptowalut: Mike Novogratz z Galaxy Digital, Barry Silbert z Digital Currency Group, Barry Sternlicht ze Starwood, Peter Brown z Renaissance Technologies oraz Chamath Palihapitiya, który w wolnym czasie współwłaścicielem Golden State Warriors.

Więcej maszyny. Reid Hoffman, założyciel LinkedIn. prezes OpenAI, Greg Brockman, oraz dyrektor ds. strategii Jason Kwon. reżyser Neuralink, Shivon Zilis. Astro Teller, który prowadzi laboratorium Google do moonshotów. Prezes YouTube: Neal Mohan. Grupa menedżerów Google i DeepMind. I, z beznamiętnym tonem, którego sam nie mógłbym napisać, Howie Liu, założyciel Airtable, czyli dokładnie tego produktu bazodanowego, którego Dialog używał do przechowywania tego wszystkiego, a potem zapomniał go zablokować. Telefon dochodził z wnętrza domu.

Instytucje i ideolodzy. Jonathan Greenblatt, który kieruje Ligą Przeciw Zniesławieniu. Peter Goettler z Instytutu Cato. Ryan Stowers, który kieruje Charles Koch Foundation. Grover Norquist, antypodatkowy krzyżowiec, który przez dekady próbował zmniejszyć ten sam rząd, który reszta gości cicho zdobywa. Anne-Marie Slaughter z Nowej Ameryki. Ekonomista Tyler Cowen. I laureat Nagrody Nobla, Roger Myerson, za wiarygodność w sali seminaryjnej.

Prawnicy i generałowie. Były prokurator federalny Preet Bharara. Była zastępczyni prokuratora generalnego Lisa Monaco. Prawnik Sądu Najwyższego Neal Katyal. Rob Hur i Rachel Brand, obaj byli wysocy urzędnicy Departamentu Sprawiedliwości. Susan Athey, była główna ekonomistka Wydziału Antymonopolowego Departamentu Sprawiedliwości. I emerytowanego generała Stana McChrystala, na wypadek gdyby obecny dowódca NATO na górze zostawił cię z ochotą na więcej dowództwa.

Zagraniczne delegacje. minister ds. cyfrowych Japonii Tarō Kōno. Niemiec Jens Spahn. Tom Tugendhat z Wielkiej Brytanii. Były premier Pakistanu Shahid Khaqan Abbasi. Prezes Kuwait Petroleum. To nie jest amerykańskie społeczeństwo. To transnarodowa sprawa, którą warto pamiętać następnym razem, gdy ktoś zapewni cię, że stawka jest tylko sprawą krajową.

Wiara wypala. Rick Warren, autor książki The Purpose Driven Life i pastor jednego z największych kościołów w Ameryce, pojawił się w dokumentach. Podobnie John Townsend, autor Boundaries. Pozwolę wam usiąść z tymi dwoma nazwiskami na tej samej liście gości co na seminarium Build-a-Cult i powiem tylko, że mam pytania, które zamierzam zadawać dalej.

Inni reporterzy. Poza Souad Mekhennet z Washington Post, wymienioną jako prowadząca "Ulysses Book Club", w rejestrze znajdują się felietoniści New York Timesa Ezra Klein i Bret Stephens, Nick Thompson, dyrektor generalny The Atlantic i, w szczegółach, które wszechświat wyraźnie zaaranżował dla mojej korzyści, były redaktor naczelny WIRED, magazynu, który właśnie wszystko wywrócił na wierzch.

Kamuflaż. Rozpoznawalne twarze, które sprawiają, że pokój fotografuje się jak nieszkodliwa konferencja pomysłów. Aktorzy Joseph Gordon-Levitt, Josh Brolin i Sophia Bush. Menedżer muzyczny Scooter Braun. Autor piosenek Benj Pasek. Jeden z braci Property, Drew Scott. Podcaster Sam Harris. Przedsiębiorca z zakresu długowieczności Bryan Johnson, który stara się żyć wiecznie i postanowił spędzić część tego czasu na wyjeździe z panelem Bring Back Nuclear. Autorzy Tim Ferriss, Steven Pinker, Jonathan Haidt, Adam Grant, Gretchen Rubin i Atul Gawande, chirurg, który napisał piękną książkę o godnej śmierci, a teraz pojawia się w książce adresowej osób automatyzujących decyzję.

To nie są złoczyńcy. To tapeta. A cały sens tapety polega na tym, żebyś nie patrzył na ścianę.

____
https://www.thewisewolf.club/p/peter-thiel-dialog-hacked-elon-musk-ireland-build-a-cult-world-war-3-leaked-guest-list


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz