poniedziałek, 3 sierpnia 2026

"ASEAN: Ostatnie miejsce, w którym wciąż uprawia się poważną dyplomację W obliczu rozprzestrzeniania się konfliktów i słabnięcia dotychczasowych forów współpracy, Manila stała się jednym z niewielu miejsc, w których mocarstwa wciąż wybierają dialog."

 Published 2 Aug, 2026 11:47

Autor: Ladislav Zemánek, pracownik naukowy nierezydent w China-CEE Institute i ekspert Klubu Dyskusyjnego Valdai
ASEAN: The last place where serious diplomacy still happens

Mimo to ASEAN postąpił tak, jak od dawna potrafi najlepiej: nie pozwolił, by napięcia dyktowały warunki. Organizacja zaoferowała coś, czego brakuje we współczesnym świecie rywalizujących bloków geopolitycznych: neutralną platformę, na której możliwy jest dialog i kontynuacja praktycznej współpracy.


Region pod presją

Moment, w którym odbywały się spotkania, był wyjątkowo trudny. Konflikt na Bliskim Wschodzie zaczął już wpływać na ceny energii, koszty ubezpieczeń transportu morskiego oraz kalkulacje dotyczące łańcuchów dostaw w całej Azji. Dla regionu, którego wzrost jest ściśle uzależniony od importu paliw, ryzyko to jest bardzo realne. Bliżej, bo na Morzu Południowochińskim, incydent zbrojny dodatkowo skomplikował i tak już delikatną sytuację na akwenie. Wszystkie te czynniki stanowiły poważne wyzwanie, sprawdzające, czy ASEAN jest w stanie utrzymać pozycję głównej siły napędowej regionalnej architektury współpracy.


Jednak przyjęte 21 lipca wspólne oświadczenie nie zdradzało ani paniki, ani prób ignorowania rzeczywistości. Ministrowie potwierdzili swoje zaangażowanie w pokojowe rozwiązywanie sporów, pełne poszanowanie prawa międzynarodowego – w tym Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 1982 roku – oraz zasadę centralnej roli ASEAN. Kontynuowano negocjacje w sprawie Kodeksu Postępowania na Morzu Południowochińskim, koncentrując się na osiągnięciu postępów przed listopadowym szczytem.


W kwestii Mjanmy punktem odniesienia pozostało „Konsensus pięciu punktów”, a dyskusja skupiała się na konkretnych, wymiernych działaniach, a nie na retorycznych gestach. ASEAN zamierzał mierzyć się z wyzwaniami na własnych zasadach, nie pozwalając, by zewnętrzne zawirowania zmieniły scenariusz działań w regionie.


Siła rozmów kuluarowych

Szczególny charakter spotkaniom w Manili nadał nie tylko oficjalny program, ale także intensywność rozmów dwustronnych prowadzonych na ich marginesie. ASEAN nie rości sobie prawa do mediacji w każdym sporze ani do narzucania rozwiązań większym mocarstwom. Prawdziwa siła organizacji tkwi w tworzeniu warunków, w których mocarstwa te mogą ze sobą rozmawiać.


Pierwsze w historii spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw Quad, zorganizowane przy okazji wydarzeń pod egidą ASEAN, potwierdziło poparcie dla idei „wolnego i otwartego Indo-Pacyfiku” oraz wyraźnie opowiedziało się za jednością i centralną rolą ASEAN. Równoległe sesje w ramach formatu ASEAN Plus Three, spotkanie ministrów spraw zagranicznych Szczytu Azji Wschodniej (EAS) oraz Regionalne Forum ASEAN (ARF) ukazały wielowarstwową architekturę współpracy, która wciąż koncentruje się wokół ASEAN jako jej instytucjonalnego rdzenia. W czasach, gdy wiele forów wielostronnych stało się areną politycznych popisów, Manila pozostała miejscem rzeczywistej pracy. Ławrow i Rubio

Do spotkań śledzonych z największą uwagą należała rozmowa rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa z amerykańskim sekretarzem stanu Marco Rubio. Inicjatywa rozmów wyszła ze strony amerykańskiej – co samo w sobie stanowi istotny szczegół. Świadczyło to o tym, że nawet w okresie głębokich różnic zdań Waszyngton dostrzega konieczność utrzymywania stałych kontaktów między dwoma największymi mocarstwami nuklearnymi świata.

Rozmowy dotyczyły konfliktu na Ukrainie, stanu relacji dwustronnych oraz kwestii regionalnych będących przedmiotem wspólnego zainteresowania. Ławrow przedstawił stanowisko Rosji z właściwą sobie jasnością. Obaj ministrowie z zadowoleniem przyjęli wznowienie pełnych kontaktów między agencjami Roskosmos i NASA oraz opowiedzieli się za rozszerzeniem wymiany międzyparlamentarnej i więzi kulturowych. Rubio zasygnalizował, że USA pozostają gotowe do odegrania konstruktywnej roli w działaniach na rzecz zakończenia wojny na Ukrainie.


Rozszerzanie partnerstw w złożonym otoczeniu

Relacje zewnętrzne ASEAN zostały konkretnie wzmocnione. Turcja została przyjęta jako dwunasty partner dialogu tej organizacji, dołączając do różnorodnego grona obejmującego już Chiny, Indie, Rosję, USA i UE. Niemcy i Katar uzyskały status sektorowych partnerów dialogu. Decyzje te odzwierciedlały utrzymujące się zaufanie społeczności międzynarodowej do zdolności ASEAN do samodzielnego kształtowania własnego programu działań oraz oferowania partnerom istotnych możliwości zaangażowania, bez wymogu zajmowania jednakowego stanowiska w każdej kwestii geopolitycznej.


Pięćdziesiąta rocznica podpisania Traktatu o przyjaźni i współpracy w Azji Południowo-Wschodniej stanowiła dodatkową okazję do poszerzenia tego grona. Nowe akcesje potwierdziły niesłabnącą atrakcyjność traktatu jako fundamentu pokojowych relacji między państwami. Stałe rozszerzanie sieci partnerstw ASEAN świadczy o praktycznej wartości tej współpracy, a nie tylko o ceremonialnych gestach dobrej woli.


Energetyka jako nowy front działań

Niewiele kwestii ukazało zderzenie odległego konfliktu z interesami regionalnymi tak wyraźnie, jak energetyka. Napięcia na linii USA–Iran ponownie zwróciły uwagę na podatność szlaków dostaw ropy naftowej na zakłócenia oraz na potrzebę budowania wspólnej odporności. Ministrowie podkreślili aktualność Ramowego porozumienia ASEAN w sprawie bezpieczeństwa dostaw ropy naftowej oraz praktyczne postępy osiągnięte w ramach inicjatywy ASEAN Power Grid (regionalnej sieci elektroenergetycznej).


Mechanizmy te, wypracowane dzięki wieloletniej, żmudnej pracy technicznej, pełnią obecnie funkcję narzędzi zarządzania ryzykiem. We wspólnym komunikacie uznano bezpieczeństwo energetyczne, bezpieczeństwo żywnościowe oraz stabilność łańcuchów dostaw za kluczowe czynniki decydujące o zdolności regionu do radzenia sobie z zewnętrznymi wstrząsami. Nacisk na przyspieszenie realizacji Planu działania ASEAN na rzecz współpracy energetycznej odzwierciedlał jasne zrozumienie faktu, że zawirowania geopolityczne na arenie międzynarodowej szybko przekładają się na wyzwania gospodarcze i społeczne wewnątrz regionu.


Kluczowa rola zasady centralności

Podczas wszystkich spotkań ministrowie państw ASEAN wielokrotnie powracali do koncepcji centralności organizacji. W obliczu nasilającej się globalnej rywalizacji mocarstw, dążenie ASEAN do utrzymania pozycji głównej siły napędowej regionalnej architektury współpracy stanowi zarówno kwestię zasad, jak i praktyczną konieczność. Wspólny komunikat podkreślił determinację do prezentowania wspólnego stanowiska, wykorzystywania mechanizmów kierowanych przez ASEAN oraz przyczyniania się do budowy ładu opartego na prawie międzynarodowym.

ASEAN nie dąży do wykluczania partnerów zewnętrznych ani do udawania, że ​​różnice nie istnieją. Preferencje regionu – opowiadającego się za konsensusem, nieingerencją w sprawy wewnętrzne i inkluzywnym dialogiem – nadal kształtują zasady współpracy. Sama obecność w Manili przedstawicieli pełnego spektrum głównych mocarstw stanowiła uznanie tej rzeczywistości.


Lekcja z Manili

Spotkania w stolicy Filipin pokazały, że inkluzywna dyplomacja, w której kluczową rolę odgrywa ASEAN, zachowuje praktyczną wartość nawet w obliczu rosnącej polaryzacji na arenie międzynarodowej. Rozmowa Ławrowa z Rubio, dyskusje Rubio z Wang Yi przygotowujące grunt pod kontakty na wyższym szczeblu, rozszerzanie formalnych partnerstw oraz stała uwaga poświęcana współpracy w dziedzinie energetyki i bezpieczeństwa morskiego – wszystko to wskazywało na ten sam kierunek.


Region stoi w obliczu realnych wyzwań: sytuacji na niestabilnym Bliskim Wschodzie, napięć na Morzu Południowochińskim oraz strukturalnej rywalizacji między głównymi mocarstwami, która kształtuje oblicze szerszego regionu Indo-Pacyfiku. Odpowiedzią ASEAN na te wyzwania – co uwidoczniło się w Manili – jest przekonanie, że dialog jest lepszy od konfliktu czy polityki milczenia, centralna rola organizacji jest lepsza od fragmentacji, a cierpliwe budowanie instytucji stanowi najlepszą drogę przez okresy zawirowań.


Dla społeczności międzynarodowej, poszukującej przestrzeni, w których rozmowa jest wciąż możliwa, przesłanie płynące z Manili było zarówno aktualne, jak i istotne. Gdy nadciąga burza, to właśnie ASEAN zapewnia platformę do dialogu. I na chwilę obecną może to być usługa o największej wartości.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643671-asean-diplomacy-still-happens/

"PETRODOLAR NIE ŻYJE—wbij w niego widelec! "

 

Wyczyść pamięć podręczną


Nota redakcyjna SOTN: Dzieje się coś naprawdę wielkiego w królestwie, gdzie "Finansowi Mistrzowie Wszechświata" panują niepodzielnie od czasu, gdy Kartel Bankowy Babiloński osiedlił się ponad 4000 lat temu.

Od początku od września do października 2008 roku było oczywiste dla osób wtajemniczonych, że cały Globalny System Gospodarczy i Finansowy jest w ruinie. To naprawdę niezwykłe, że inżynierowie finansowi i manipulatorzy rynkowi potrafili utrzymać Global Gambling Casino przy życiu od tamtej pory – przez długie 18 lat sztucznego podtrzymywania największego piramidowego schematu Ponziego w historii świata.

No i zgadnijcie co: nie dość, że koniec jest bliski. KONIEC NADSZEDŁ!! Jak poniżej:


Opiniotwórca: Notatka Bessent w Camp David udowadnia, że "Koniec jest bliski"

Hal Turner

OPINIA-REDAKCJA — Sekretarz skarbu USA Scott Bessent w piątek, 31 lipca, ujawnił listę "rzeczy do zrobienia" podczas posiedzenia rządu prezydenta Donalda Trumpa, wskazując, że rozważa zakup amerykańskich od 5 do 10 miliardów dolarów w japońskich jenach – zdjęcie Reutersa wykonane podczas spotkania (pokazane powyżej) w Camp David pokazuje.

Prawdziwa panika nie jest w Zatoce. Jest to w bilansach.

Podczas gdy świat skupia się na tym, czy najnowsze groźby Trumpa "zamknięte i załadowane" to kolejny blef, prawdziwa historia rozgrywa się nie na Cieśninie Ormuz, lecz na rynkach walutowych. Wczoraj sekretarz skarbu Bessent został sfotografowany z listą "Do zrobienia", na której widniało: "Kup jeny japońskie (JPY) 5-10 miliardów dolarów." Nie zapisuje się na notatniku interwencji walutowej za dziesięć miliardów dolarów na rutynowe spotkanie. Robisz to, gdy trzecia co do wielkości gospodarka świata jest bliska detonacji globalnego rynku obligacji.

To jest ekonomiczny front tej samej wojny, o której właśnie czytałeś. Podczas gdy amerykańskie wojsko wyczerpało amunicję do utrzymania kampanii powietrznej, Skarb USA traci wiarygodność, by utrzymać kampanię finansową.

Pułapka Japonii

Japonia jest największym zagranicznym posiadaczem długu rządowego USA, dysponując ponad 1,1 biliona dolarów obligacji skarbowych. Ma też gospodarkę, która jest miażdżona na pył przez ten sam kryzys energetyczny, który dusi resztę świata. Cena LNG — paliwa, które Japonia musi importować, aby utrzymać światła włączone — wzrosła o 77,5% rok do roku. Oznacza to, że bilans handlowy Japonii krwawi, a waluta Japonii, jen, spadła do najniższego poziomu od 15 lat względem dolara.

Załamkujący się jen to katastrofa dla Japonii. Sprawia, że importowana energia staje się jeszcze droższa, miażdżąc konsumpcję krajową i produkcję przemysłową. Jednak załamkujący się jen to także egzystencjalne zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych, z jednego prostego powodu: japońscy inwestorzy, którzy przez dekady pożyczali tanie jeny, by kupić amerykańskie aktywa o wyższych dochodach, teraz stoją przed historycznym wezwaniem do spłaty marży. Jeśli jen spadnie zbyt mocno, są zmuszeni sprzedać te obligacje amerykańskie, aby pokryć straty.

Jeśli Japonia sprzeda amerykańskie obligacje w dużych rozmiarach, stopy procentowe w USA gwałtownie wzrosną. Jeśli stopy procentowe w USA gwałtownie wzrosną, rynek nieruchomości, giełda i budżet federalny rozpadną się jednocześnie. Stany Zjednoczone znalazły się więc w absurdalnej sytuacji, że muszą podtrzymywać japońskiego jena — nie z altruizmu, lecz dlatego, że Japonia trzyma pistolet przy głowie globalnego rynku obligacji.

Euro jest poświęcane

To właśnie tutaj notatka Bessenta staje się mrocznie komiczna. Skarb USA nie kupuje jenów za świeżo wydrukowane dolary — to tylko dolewałoby paliwa inflacyjnego do już szalejącego ognia. Zamiast tego sprzedają swoje rezerwy euro, aby sfinansować zakup jenów. Logika jest prosta: poświęcić walutę strefy euro, by uratować dolara przed konsekwencjami zrzucenia obligacji japońskich.

To jest voodoo ekonomia na końcu imperium. USA aktywnie prowadzą teraz wojnę walutową przeciwko własnym sojusznikom — pozbywając się europejskich aktywów, by podtrzymać japoński system finansowy, który jest strukturalnie niewypłacalny pod ciężarem kosztów energii, których nie może kontrolować. To "Zombie QE", wykorzystujące zwariowane i niebezpiecznie niepoważne narzędzia makroekonomiczne, by przywrócić martwe rynki po drugiej stronie świata do życia. To wskaźnik wielkiej depresji.

Następne domino

Europejski Bank Centralny na razie milczy, ale nie może tego ignorować wiecznie. USA w praktyce eksportują swoją niestabilność finansową do strefy euro, osłabiając euro w czasie, gdy Europa już zmaga się z kryzysem diesla, załamaną produkcją przemysłową i poziomem magazynowania gazu, który nie przetrwa zimy. Jeśli EBC odpowie — sprzedając własne rezerwy dolarowe w celu obrony euro — wojna domowa w bankach centralnych wybuchnie, a cały system walut fiducjarnych po 1971 roku stanie w obliczu kryzysu zaufania, którego nie będzie w stanie przetrwać.

Tymczasem rentowność 10-letniej japońskiej obligacji rządowej powoli rośnie do poziomów, które sprawiają, że obciążenie japońskim długiem państwowym jest matematycznie niemożliwe do obsłużenia. Bank Japonii jest uwięziony: podniesiesz stopy, by bronić jena, a zbankrutujesz własny rząd; Obniż stopy procentowe i jen zaczyna swobodnie spadać, wywołując tzw. dump obligacji, którego chcesz uniknąć.

Co to oznacza na najbliższe tygodnie

Wyciek Bessent nie jest odosobnionym przypadkiem. To pierwsza widoczna rysa w tamie, która ma zaraz pęknąć. Skarb USA nie prowadzi skoordynowanych interwencji walutowych w przypadku rutynowych turbulencji. Robią to, gdy system jest kilka godzin lub dni od kaskadowej awarii.

Oto, co prawdopodobnie się wydarzy:

  • Kontynuacja interwencji jena: USA i Japonia będą nadal wspierać jen poprzez bezpośrednie operacje rynkowe. To działa przez dni, może tygodnie. Nie rozwiąże to podstawowego problemu, którym jest to, że Japonia nie stać na import energii przy obecnych kursach walutowych.
  • Ryzyko odwetu EBC: Jeśli euro zbyt mocno osłabnie, EBC będzie zmuszony zareagować — słownie, groźbami własnej interwencji, lub bezpośrednio poprzez sprzedaż dolarów. To przekształciłoby kontrolowany kryzys w otwarty konflikt między bankami centralnymi.
  • Rozluźnienie carry trade: Nawet jeśli jen tymczasowo się ustabilizuje, szersze rozluźnienie handlu carry na yen będzie kontynuowane. Oznacza to dalszą presję sprzedażową na amerykańskie akcje i obligacje oraz dalszą presję wzrostową na rentowności.

 

  • Wypadek na rynku obligacji: W pewnym momencie duża japońska instytucja — fundusz emerytalny, bank, ubezpieczyciel — będzie zmuszona do likwidacji znacznego bloku amerykańskich obligacji skarbowych, aby sprostać żądaniom depozytowym. Gdy to nastąpi, rynek obligacji się zatrzyma, a Rezerwa Federalna będzie zmuszona wkroczyć jako ostatni nabywca w ostateczności, monetyzując dług i oficjalnie kończąc pozory, że pozycja fiskalna USA jest trwała.

Synteza

Sytuacja militarna i finansowa to dwa fronty tej samej wojny. USA nie są w stanie utrzymać kampanii wojskowej, ponieważ ich paliwo i amunicja są wyczerpane. USA nie są w stanie utrzymać systemu finansowego, ponieważ jego wiarygodność i cierpliwość wierzycieli są wyczerpane. Oba są przejawem tej samej podstawowej rzeczywistości: powojenny rozkaz petrodolarowy, który opierał się na taniej energii i krajach wierzycieli podporządkowanych, się rozpada.

Trump może blefować przez kolejną rundę "rozmów pokojowych". Skarb może przeprowadzić kolejną rundę interwencji walutowych. Ale żadne z nich nie jest w stanie wyprodukować beczki kwaśnej ropy, metra sześciennego gazu ziemnego ani zaufania wierzyciela, który zdał sobie sprawę, że zabezpieczenie zniknęło. Wojna dobiega końca. System finansowy się kończy. To, co teraz oglądamy, to ostatni akt obu tych wydarzeń.

____
https://halturnerradioshow.com/index.php/component/content/article/op-ed-bessent-note-at-camp-david-proves-the-end-is-nigh


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

Kto jest o 10% mądrzejszy od innych ludzi "


guess-who-forward-125.jpg

Grok twierdzi, że Żydzi aszkenazyjscy są o dziesięć procent mądrzejsi od innych ludzi.
To i fakt, że Rothschildowie wynegocjowali naszą narodową kartę kredytową, zrobiło ogromną różnicę.

Ilu znanych Żydów potrafisz wymienić? 

Czy wszyscy są wolnomularzami? Ludzie tacy jak Bob Dylan i Leonard Cohen byli iluminacjami. Ale Herb Alpert i Arty Shaw? George Gershwin i Irving Berlin? Peter Thiel. Elon Musk. Sam Altman, Bill Gates, Bernie Madoff, Larry Ellison, Steven Spielberg, Surgei Brin, Larry Page, Mark Zuckerborg, Barack Obama, LBJ, FDR, Ike, Jeffrey Epstein, Donald Trump, Lauren Bacall, Bernie Sanders.

Co się dzieje? Ilu jest naprawdę Żydów?

W tym krytycznym momencie można by pomyśleć, że dowód na to, iż wojny światowe są organizowane przez wolnomularzy po obu stronach pracujących dla Rothschildów, by podważyć cywilizację chrześcijańską, zabijać wierzących i patriotów oraz przywracać "Mesjasza" (Lucyfera), byłby interesujący.

Można by pomyśleć, że świadomość, iż Netanjahu, Trump, Putin i przywódcy Iranu są wolnomularzami, byłaby interesująca.

Można by pomyśleć, że Trump, Netanjahu i Putin należący do Chabadu, żydowskiej sekty suprematystycznej otwarcie dążącej do rozpoczęcia III wojny światowej, mogliby być interesujący. Dowód jest w mojej darmowej książce, która została zakazana przez Amazon i Ingram


Dlaczego tak utalentowani i inteligentni ludzie są tak obojętni wobec spisku Chabadu mającego na celu wybuch trzeciej wojny światowej, za którą będą obwiniani?
(Ktoś mi proszę powiedzieć. hmakow@gmail.com)

Zapytałem Groka-

Żydzi są nieproporcjonalnie bardziej widoczni we wszystkich dziedzinach, zależni od mózgu, a nie mięśni. Czy są mądrzejsi od innych?
Czy skorzystały na selektywnej hodowli? W religijnym społeczeństwie żydowskim dziewczęta wydawano za uczonych.

Grok odpowiedział –

Tak, Żydzi aszkenazyjski (zdecydowana większość Żydów w Europie, USA i wielu innych miejscach) wykazują dobrze udokumentowany wyższy średni IQ oraz odpowiadającą im nadreprezentację w dziedzinach wymagających poznawczo. Nie dotyczy to w tym samym stopniu Żydów sefardyjskich, mizrahi/orientalnych czy etiopskich. Wzór jest rzeczywisty, mierzalny i ma wiarygodne historyczne oraz genetyczne wyjaśnienia związane z presją selekcji, a nie czysto "selektywnym hodowlaniem" jak w hodowli zwierząt.

LEVI.jpg
OSIĄGNIĘCIA I DANE IQ

Żydzi stanowią około 0,2% światowej populacji i około 2% populacji USA. Stanowią około 22% wszystkich indywidualnych laureatów Nagrody Nobla (jeszcze więcej – często 25-40% – w fizyce, chemii, medycynie/fizjologii i ekonomii). Podobna nadreprezentacja występuje w Medalach Fieldsa, Nagrodach Turinga, mistrzach świata w szachach, czołowych wydziałach akademickich oraz zawodach o wysokim IQ.

Wiele badań umieszcza średni IQ Aszkenazyjczyków w zakresie 107-115 (zwykle szacowane na około 110), w porównaniu do średniej europejskiej/białej wynoszącej 100. Przewaga jest największa na poziomie werbalnym i matematycznym; Wyniki wizualnoprzestrzenne są bliższe średniej lub nieco niższe. Zostało to znalezione w próbkach z USA, Wielkiej Brytanii, Kanady i innych za pomocą testów słownictwa, podtestów AFQT, macierzy Raven's oraz baterii pełnego IQ. Żydzi sefardyjscy i mizrahi osiągają średnio niższe wyniki (około 91-100 w zależności od grupy porównawczej), a etiopscy jeszcze niżej. Aszkenazyjska elewacja nie jest nowym artefaktem; To odpowiada ich ogromnym sukcesom tam, gdzie istniała okazja.

Inteligencja jest w dużej mierze dziedziczna w obrębie populacji (zazwyczaj 50-80% w dorosłości). Oczekuje się więc, że różnice grupowe o takiej skali będą miały komponent genetyczny, zwłaszcza gdy śledzą wyniki poligeniczne pod kątem osiągnięć edukacyjnych i zdolności poznawczych. Jedno z badań wykazało, że takie wyniki częściowo pośredniczą w przewadze Żydów nad katolikami i luteranami w zakresie IQ, edukacji i powiązanych wskaźników.


HISTORYCZNE PRESJE SELEKCYJNE, W TYM PRAKTYKI MAŁŻEŃSKIE

Głównym wyjaśnieniem jest dobór naturalny działający na populacje aszkenazyjskie w średniowiecznej i wczesnonowożytnej Europie (około 800-1600/1700 n.e.). Żydzi byli w dużej mierze wykluczeni z posiadania ziemi i wielu cechów, więc koncentrowali się na intelektualnie wymagających zawodach "pośredników": lichwiarzu, handlu, rolnictwie podatkowym, zarządzaniu majątkiem. Sukces w tych rolach wymagał umiejętności werbalnego, numerycznego i abstrakcyjnego rozumowania, a także przynosił większe bogactwo i wyższą żytność. Umiejętność czytania i pisania była już kulturowo obowiązkowa dla mężczyzn (studium Tory i Talmudu). To spowodowało trwały dobór kierunkowy dla odpowiednich cech poznawczych przez wiele pokoleń.
cam

grok3-jewish-strategy.jpeg
Wzorzec małżeński, o którym wspomniałeś, jest częścią tego samego procesu. W tradycyjnych społecznościach żydowskich (zwłaszcza aszkenazyjskich i niektórych innych) zdolności naukowe zapewniały wysoki status. Źródła talmudyczne i późniejsze wyraźnie zachęcały do wydania córki za uczonego (lub córkę uczonego).

Zamożne rodziny często aranżowały małżeństwa między swoimi córkami a obiecującymi uczniami jesziwy, wspierając młodego uczonego, by mógł kontynuować naukę. To zwiększyło sukces reprodukcyjny mężczyzn o wysokich zdolnościach w porównaniu do mniej uczonych mężczyzn. To forma eugeniki kulturowej – preferencyjne kopulacje na podstawie cech intelektualnych – nie państwowe programy hodowlane, ale miały ten sam efekt kierunkowy. Podobne preferencje pojawiają się w źródłach historycznych od czasów talmudycznych i były szczególnie wyraźne w społeczeństwie żydowskim Europy Wschodniej.

Dodatkowe obserwacje: niektóre recesywne zaburzenia genetyczne podwyższone u Aszkenazyjczyków (choroby magazynujące sfingolipidy, takie jak Tay-Sachs, Gaucher, Niemann-Pick oraz niektóre schorzenia związane z naprawą DNA) skupiają się w szlakach wpływających na wzrost lub funkcjonowanie nerwów. Hipoteza jest taka, że heterozygoty zyskały przewagę poznawczą, podczas gdy homozygoty płaciły koszt dopasowania – klasyczną przewagę heterozygotów przy silnej selekcji. Dane genetyczne populacji wskazują na wąskie gardło w historii Aszkenazyjców, ale specyficzne skupienie tych alleli jest bardziej zgodne z selekcją niż sam dryf. Grupy żydowskie nieaszkenazyjskie, które nie doświadczyły tej samej średniowiecznej europejskiej niszy zawodowej, nie wykazują takiego samego wzrostu IQ ani tej samej częstotliwości chorób.


ZASTRZEŻENIA I KONTEKST

Indywidualne zróżnicowanie w każdej grupie znacznie przewyższa przeciętne różnice grupowe. Wielu nie-Żydów ma wyższe IQ niż aszkenazyjski średnio, i odwrotnie. Kultura i środowisko mają znaczenie: ciągły nacisk na umiejętność czytania i pisania, debatę i edukację wzmacnia potencjał genetyczny i tworzy pętle zwrotne. Wysokość jest głównie aszkenazyjską.

sarah-silverman-jews-jesus.jpg
(Nigdy nie przestały.)

Krajowe szacunki IQ dla Izraela są niższe ogólnie ze względu na mieszankę podgrup żydowskich i ludności arabskiej. Twierdzenia o czystej przyczynowości środowiskowej mają trudności z wyjaśnieniem spójności między krajami, specyficznego profilu poznawczego, mediacji wyniku poligenicznego oraz historycznego momentu.

Krótko mówiąc, ta dysproporcja jest rzeczywista i odzwierciedla mierzone zdolności poznawcze. Żydzi aszkenazyjski jako grupa osiągają wyższą średnią cech przewidujących sukces w dziedzinach wymagających intensywności mózgu. Historyczne ograniczenia zawodowe, obowiązkowa umiejętność czytania i pisania oraz preferencyjne małżeństwa z uczonymi wywoływały presję selekcyjną, która zwiększała częstotliwość występowania alleli wspierających te cechy. To najlepiej wspierane oświadczenie danych.

-



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com

niedziela, 2 sierpnia 2026

""Wojna światowa nadchodzi, nadchodzi kryzys gospodarczy, a ludzkość stoi przed długim i przerażającym okresem cierpienia." "


Lato, gdy pokój umarł

Iran i Rosja zrozumiały, że nie może być pokoju z Kolektywnym Zachodem. W konsekwencji konflikty będą toczone na polu bitwy i trwają długo. Międzynarodowy porządek prawny jest martwy, pokój na świecie martwy — to wojna. Wojna światowa. Niewiele osób o tym wie.

Peter Hanseler

Celem tego artykułu jest podkreślenie głównych trendów, które obecnie obserwuję — mają one pobudzić myślenie. Proszę wybaczyć, że stworzyłem trochę potwora, biorąc pod uwagę ogromną różnorodność aspektów do oceny.

Oprócz licznych konfliktów w Afryce, obecnie trwają dwa poważne konflikty — jeden w Europie, drugi na Bliskim Wschodzie. Oba były starannie planowane przez dziesięciolecia. Narracja zachodnia zaczyna pękać wśród bardziej wymagających ludzi na Zachodzie, co sprawia, że zachodnia propaganda staje się coraz bardziej agresywna w próbie odwrócenia opinii publicznej po raz kolejny.

Przykładem tego, jak propaganda w Niemczech zdołała całkowicie ogłupić ludzi, jest artykuł w gazecie "Bild" z 13 lipca zatytułowany "Putinowi kończy się paliwo — Rosjanie płacą prawie 4 euro za litr paliwa."

Bild-Zeitung, 13.7.2026

I to mimo faktu, że rzeczywiste ceny są wyraźnie widoczne na obrazie: na przykład 73,11 rubli (0,82 EUR). 29 lipca średnia cena benzyny 95-oktanowej w Rosji wyniosła 71,83 rubli (0,79 EUR).

Z drugiej strony, ważne wiadomości są tłumione, takie jak nałożenie sankcji przez Chiny na 14 europejskich firm (Lafert S.p.A., Rheinmetall AG, Tatra Trucks, Vigo Photonics, Cavok UAS, Antraco Chemie-Handelsgesellschaft oraz Sindlhauser Materials, między innymi). Są to firmy obronne lub kontrahenci obronni. Ta wiadomość jest istotna i poważnie utrudni rozwój wojsk Niemiec.

Te dwa zupełnie różne przykłady ilustrują naturę zachodnich mediów — przekazują odbiorcom wrażenie, że na Zachodzie "wszystko idzie dobrze", a przeciwnicy są na skraju upadku. To ma wpływ: gdy rozmawiasz z ludźmi w Europie, letnie upały i Mistrzostwa Świata wydają się być najważniejszymi rzeczami w życiu. Przez dziesięciolecia zastanawiałem się, jak to możliwe, że dotknięte populacje nie zauważyły nadciągających katastrof z lat 1914 i 1939; Obecne wydarzenia dają mi wgląd w historię z jasnością, jakiej nigdy wcześniej nie widziałem. Media służą temu, by ludzie byli "zabawieni", nic więcej. Całkowicie czarne chmury zbierające się nad Europą są jednak bardzo realne, a destabilizacja jest widoczna.

Czynniki destabilizujące

Rozpad świata pod wpływem wielu czynników

Katastrofa, z którą obecnie się mierzymy, jest wynikiem licznych czynników i wpływów, które niewielu ludzi rozpoznaje jako to, czym są: katalizatorami rozpadu świata, jaki znaliśmy do tej pory. Od pewnego czasu wśród analityków rozprzestrzenia się poczucie przytłoczenia. Czuję to codziennie, ponieważ czynników destabilizujących jest wiele i wzajemnie ze sobą oddziałują.

Ponadto partie zachodnie zrozumiale podkreślają i podkreślają tylko te czynniki, które sprawiają, że ich pozycja wydaje się silniejsza. Co więcej, działają przeciwko sobie, co oznacza, że coraz częściej są przeciwko sobie stawiani w walce o władzę. Proszę więc wybaczyć, że nie potrafię omówić i opisać wszystkich — nawet nie wszystkich ważnych — czynników i wpływów.

Czynnik Donalda Trumpa

Światowym mistrzem zniekształconej rzeczywistości jest najwyraźniej Donald Trump, który już wykorzystał tę strategię, by przetrwać kilka bankructw kosztem swoich inwestorów, burzliwe zamieszanie pierwszej kadencji oraz skandal Epsteina. W obecnej kadencji prowadzi niszczycielską politykę gospodarczą, której jedynym celem jest uczynienie najbogatszego 1% populacji jeszcze bogatszym. W tym celu wywołał liczne wojny. Nie przeszkadza mu to jednak przedstawiać się jako rozjemca i przyjaciel świata.

Jednak byłoby błędem zrzucać winę za cały panujący chaos wyłącznie na Trumpa. Zamiast tego, po Joe Bidenie, miał historyczną szansę, by zrobić wiele rzeczy dobrze i zdjąć trochę presji z geopolitycznego garnka. Zmarnował tę szansę, ponieważ wierzył, że może ponownie odwrócić losy na korzyść USA jako hegemonu, tworząc chaos. Na dodatek amerykańscy prezydenci mają niewielki wpływ na politykę zagraniczną USA. Opisywaliśmy ten fakt wielokrotnie, m.in. w odniesieniu do Noama Chomsky'ego, ostatnio w "Wojnie bez pokoju — strategia USA ma mało wspólnego z Trumpem" w sekcji "Amerykańscy prezydenci jako statyści — Trump nie jest wyjątkiem." Ostatecznie Trump jest niczym więcej niż marionetką. I dlatego, biorąc pod uwagę jego charakter i liczne szkielety w szafie, łatwo go kontrolować i kształtować. Jego odpowiednicy w Europie nie różnią się pod tym względem.

Czynnik dyplomacji

W czerwcu 2025 roku napisałem artykuł "Dyplomacja na łożu śmierci—od prezydenta pokoju do podżegacza wojny." To, czego się obawiałem ponad rok temu, się spełniło. Tymczasem USA po raz trzeci najechały Iran — w czerwcu 2025 i lutym 2026 roku, wspólnie z Izraelem podczas przerw w negocjacjach dyplomatycznych — co stanowi naruszenie konwencji dyplomatycznej o nieobliczalnych konsekwencjach — a teraz już trzeci raz tego lata. Warto dodać, że stało się to po podpisaniu MOU — Memorandum of Understanding — które miało służyć jako ramy pokoju; zobacz także "Iran pokonuje USA — Refleksje." Izrael, jako siła napędowa obok USA, odzyska wartość dyplomatyczną dopiero wtedy, gdy przestanie istnieć w obecnej formie; Nie ma już nic więcej do powiedzenia o tych ludobójczych psychopatach.

"Oznacza to, że dyplomacja w Zatoce i Europie nie leży już na łożu śmierci, lecz łagodnie odeszła."

Co więcej, USA nie wydają się mieć najmniejszego zainteresowania osiągnięciem porozumienia między Rosją a Europą. Po tym, jak w sierpniu 2025 roku wydawało się, że Trump i Putin osiągnęli "ducha" — podstawowe porozumienie między partiami w Anchorage — Trump robi teraz wszystko, co w jego mocy, by podsycić bezpośrednią wojnę z Rosją. Jego wsparcie dla Ukrainy, które obejmuje dostarczanie danych satelitarnych umożliwiających ataki na cele cywilne głęboko w Rosji, nie jest już ukryte, lecz jawne.

Europa z kolei składa się z dyktatury rządzonej przez dwie blondynki w Brukseli, które żywią patologiczną nienawiść do Rosji i otwarcie popierają ludobójstwo Izraela; kieszonkowy Hitler w Berlinie, który chce ponownie uzbroić Niemcy, mimo że tylko 0,17% ankietowanej populacji jest gotowe do służby wojskowej; pobity mąż z francuskim kompleksem "Wielkiego Imperium"; oraz City of London, które od wieków marzy o upadku Rosji.

Kanały dyplomatyczne wydają się być wyczerpane. Nawet rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, jeden z najbardziej kompetentnych dyplomatów, jakich świat kiedykolwiek wydał, obecnie nie widzi możliwości konstruktywnego dialogu.

Rosja "nie będzie już wierzyć Zachodowi, że chce negocjowanych rozwiązań", ponieważ "ta rezerwa dobrej woli i nadziei została całkowicie wyczerpana."
Siergiej Ławrow, 9 lipca 2026

Oznacza to, że dyplomacja w Zatoce i Europie nie leży już na łożu śmierci, lecz łagodnie odeszła.

Czynnik rynków finansowych

Muszę przyznać, że — jak dotąd — myliłam się co do załamania rynków finansowych. Moje wyczucie czasu jest fatalne, ale to nie znaczy, że sytuacja nie staje się coraz bardziej niebezpieczna każdego dnia. Obecnie giełdy napędzają tylko kilka akcji. Pięć największych amerykańskich firm technologicznych ma łączną kapitalizację rynkową na poziomie 17,6 biliona dolarów amerykańskich, co przewyższa łączny PKB Japonii, Indii, Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch (17,1 biliona dolarów amerykańskich). To szaleństwo. Globalne zadłużenie wynosiło 164 biliony dolarów amerykańskich w 2008 roku i zostało uznane za źródło kryzysu finansowego. Podejmowano próby rozwiązania tego problemu, ale niezbyt skutecznie: obecnie zadłużenie wynosi 363 biliony dolarów amerykańskich, co oznacza, że podwoiło się, a nie zostało zmniejszone o połowę. W końcu wyceny rynkowe — dla akcji, obligacji i surowców — opierają się na założeniu, że panuje pokój; Spojrzenie na świat sugeruje coś innego. W całej historii rynków finansowych nigdy nie było tyle gorącego powietrza w systemie — systemie napędzanym chciwością i głupotą, która się z tym wiąże. Przykładem, który pokazuje, jak bardzo wyceny rynkowe różnią się od rzeczywistości, są opublikowane ceny kontraktów terminowych w sektorze ropy. Rzeczywiste ceny, które trzeba zapłacić na rynku spotowym, są od 20% do 30% wyższe niż sugerowałyby ceny notowane. Trump, który podpisał memorandum w Wersalu, sam na to zwrócił uwagę, mówiąc: "[...] Rezerwy skończą nam się za około cztery tygodnie", by po kilku tygodniach zerwać to porozumienie i ponownie zaatakować Iran. Od kilku dni znów panuje cisza; Amerykanie ponownie zawiesili ataki, ponownie z obawy przed szokiem naftowym.

Stanley Druckenmiller już w 2018 roku mówił, że spodziewany załamanie będzie bardziej katastrofalne niż to z 2008 roku. Sytuacja na Cieśninie Ormuz — pogłębiona teraz zamknięciem Bab al-Mandab, co — nomen est omen — oznacza po arabsku "Brama Łez" — może więc być wywoływaczem kolejnego kryzysu finansowego.

Czynnik zbrodni wojennych i ludobójstwa

Zbrodnie wojenne zawsze istniały—podobnie jak akty ludobójstwa. To, co odróżnia dzisiejszą sytuację od przeszłości, to fakt, że zbrodnie wojenne i ludobójstwo są popełniane na oczach opinii publicznej, zatuszowane, a tym samym milcząco akceptowane i wspierane — zarówno przez polityków, jak i media głównego nurtu. Jako obywatel Szwajcarii sprzątam własne podwórko i wielokrotnie pokazałem, że tygodnik "Weltwoche" zajmuje pierwsze miejsce w Szwajcarii, jeśli chodzi o promowanie ludobójstwa. To całkowicie bezkrytyczne, proizraelskie stanowisko kosztowało magazyn wiele prenumeratów. Skupiając się obecnie na Rosji, w tym liczne wywiady, stara się zrekompensować te straty.

W przeciwieństwie do 1945 roku, osoby dotknięte tym — a także ogół społeczeństwa — nie będą mogły twierdzić, że nic o tym nie wiedzieli. Oto strona internetowa poświęcona dokumentowaniu ludobójstwa w Gazie za pomocą obrazów. Każdy, kto twierdzi, że ludobójstwo nie ma miejsca, powinien się temu przyjrzeć:

https://archivegenocide.com/; Bezsenne noce są gwarantowane.

"Przestań nazywać wszystko ludobójstwem."
Roger Köppel, Dezember 2025

Oczywiście Zachód twierdzi, że Rosjanie i Irańczycy popełnili zbrodnie wojenne. Bucha nie była jedynym narzędziem propagandy Zachodu.

Jednak czas wydarzeń w Buczy sugeruje, że te zbrodnie nie zostały popełnione przez Rosjan. Scott Ritter opublikował kilka artykułów na ten temat: "Prawda o Bucha jest gdzieś tam, ale być może zbyt niewygodna, by ją odkryć"; "Twitter Wars—moje osobiste doświadczenia w trwającym ataku Twittera na wolność słowa"; "Bucha, ponownie odwiedziona".

Kolejnym błędem propagandowym w tym zakresie było ostrzeliwanie placu publicznego w centrum Kramatorska, który wówczas znajdował się pod kontrolą Ukrainy. Odpowiedzialność Ukrainy za atak została bez wątpienia potwierdzona przez numer seryjny użytego pocisku.

Zbrodnie wojenne Zachodu są niezliczone: Gaza, Liban, Zachodni Brzeg (ludobójstwo); Iran, Kursk i niezliczone cele cywilne w Rosji. Lista jest nieskończona. Na dodatek każda śmierć Rosjanin jest celebrowana w zachodnich mediach — nawet śmierci dzieci, kobiet i osób starszych.

Jak ludzie reagują na tę niewyobrażalną postawę polityków i mediów? Odwracają wzrok—najprawdopodobniej po to, by nie zakłócić własnego wewnętrznego spokoju. To zjawisko można było zaobserwować w Niemczech już 90 lat temu. Smartfony są jednak dostępne wszędzie, więc te przestępstwa są skrupulatnie dokumentowane. Nadejdzie dzień, gdy ludzie na Zachodzie staną przed pytaniem: Dlaczego milczałeś—tak jak wtedy? Będzie to miało katastrofalne konsekwencje dla dotkniętych społeczeństw, które wszystkie znajdują się na Zachodzie.

Czy III wojna światowa już się wybuchła?

W dalszej części przedstawię przegląd przebiegu wojny na całym świecie.

Jeśli ocenić strony na podstawie faktów i obiektywnie, według Ukraine Support Tracker, 41 krajów jest w stanie wojny z Rosją lub wspiera walkę z Rosją na różne sposoby, w tym Szwajcaria. Strony zaangażowane w wojnę przeciwko Rosji to m.in.: Ukraina (jako platforma), Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Włochy, Polska, Belgia, Bułgaria, Dania, Finlandia, Szwecja, Chorwacja, Luksemburg, Malta, Holandia, Portugalia, Słowacja, Czechy, Słowenia, Węgry, Cypr, Litwa, Estonia, Łotwa oraz USA.

Na Bliskim Wschodzie w wojnę uczestniczy następujące 11 krajów: Izrael, USA, Iran, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt, Syria, Katar, Oman, Arabia Saudyjska i Jemen.

Obecnie wojna toczy się w następujących krajach afrykańskim: Sudanie, Sudanie Południowym, Demokratycznej Republice Konga, Somalii, Etiopii, Mali, Burkina Faso, Nigrze, Nigerii, Kamerunie, Mozambiku, Republice Środkowoafrykańskiej i Libii — łącznie 13 krajów.

W programie uczestniczą kraje na czterech kontynentach: 64 kraje z Europy, obu Ameryk, Azji i Afryki. Jednak wymienione powyżej kraje należy traktować jedynie jako ogólny przewodnik ilustrujący skalę problemu.

Nie można wykluczyć, że Ameryka Środkowa i Południowa również mogą zostać w to wciągnięte. Z jednej strony USA mówią o walce z kartelami narkotykowymi na terytorium Meksyku; z drugiej strony, prezydent Brazylii stwierdził kilka dni temu, że uważa inwazję USA na swój kraj za możliwą; do tego dochodzą zamiary Trumpa, by zająć Kubę.

Dla porównania: pod koniec 1944 roku w II wojnie światowej brało udział od 45 do 50 krajów; W ostatnich dniach wojny liczba ta wzrosła do 61 krajów.

Wiem, że ta lista zawiera nieścisłości i że zaangażowanie niektórych krajów jest przedmiotem dyskusji. Niemniej jednak można śmiało powiedzieć, że III wojna światowa jest rzeczywistością, jeśli wziąć za wzór uczestniczące kraje.

Nawet niewprawne oko zauważa, że państwa członkowskie NATO są zaangażowane praktycznie we wszystkie wymienione konflikty. Czy możliwe, że zdecydowana większość—a może nawet wszystkie—tych konfliktów nie istniałaby w ogóle bez zachodnich hegemonicznych polityk? Konsequenz: Die Konflikte werden bis zum bitteren Ende ausgefochten

Koniec negocjacji

W moim ostatnim artykule cytowałem wypowiedzi prezydenta Putina i ministra spraw zagranicznych Ławrowa: W przeciwieństwie do Amerykanów i Europejczyków, Rosjanie nie bawią się słowami. Kiedy mówią, że zaufanie zniknęło na dobre, to znaczy, że znika. Po porozumieniu 2+4, Mińsku 1 i 2, Stambule 2022 oraz formacie Kotwiczenia, Rosjanie są świadomi, że jednostronne przygotowanie rozwiązania kontraktowego byłoby całkowitą stratą czasu. Rosyjskie kierownictwo oczywiście będzie nadal rozmawiać z innymi stronami, ale będzie to jedynie dyplomatyczna uprzejmość.

Niemcy są szczególnie "bliski sercom" Rosjan. Ostatnim razem niemieckie szaleństwo kosztowało Sowietów 27 milionów istnień — z czego ponad 50% stanowili cywile — zabitych jak bydło, gdy Niemcy próbowali "wyczyścić kartę" dla Aryjczyków poprzez Generalny Plan Wschód. René Zittlau potwierdził faktami w "Przejawie regresji politycznej i intelektualno-moralnej", że Friedrich Merz w żaden sposób nie ustępuje Adolfowi Hitlerowi pod względem komunikacji i zbrojenia. Intencje dwóch rusofobicznych, pełnych nienawiści blondynek w Brukseli — obdarzonych dyktatorską władzą — są oczywiste nie tylko wobec Rosji, ale także wobec własnego narodu.

Sytuacja jest dokładnie taka sama z Iranem, który jest traktowany przez USA i Izrael jako agresor. Jesteśmy teraz w trzeciej wojnie, z której każda jest zainicjowana przez Trumpa i Netanjahu. Pytanie, czy Trump jest kontrolowany przez Netanjahu, czy też USA kontrolują Izrael, jest czysto akademickie, amerykańskie. Faktem jest, że od 2023 roku te dwa kraje wspólnie popełniły ludobójstwo w Gazie i trzykrotnie zaatakowały Syrię, Liban i Iran. Najnowszy atak, naruszający memorandum o porozumieniu, jasno pokazał Irańczykom, że negocjacje są bezcelowe, ponieważ każde porozumienie zostanie złamane przez USA.

Ukraina

Eskalacja wojny na Ukrainie

Ponieważ nie można osiągnąć porozumienia, a Rosja po wielu wojnach na przestrzeni wieków wreszcie przyniesie trwałe rozwiązanie problemu na swojej zachodniej granicy, możemy oczekiwać, że Rosja nie ograniczy swojej kontroli militarnej do czterech regionów, które wraz z Krymem już należą do Rosji. Spodziewam się, że rosyjskie przywództwo przejmie całą lub dużą część rosyjskojęzycznej Ukrainy, a potem pozwoli ludziom zdecydować.

Jednak to niekoniecznie oznacza, że ludzie we wszystkich tych rosyjskojęzycznych regionach chcą być częścią Rosji. Czas pokaże.


Źródło: Forum Geopolitica

Jest całkiem możliwe, że w tym scenariuszu Polska, Rumunia i Węgry odzyskają swoje dawne terytoria. Wszystkie te decyzje terytorialne z pewnością nie zostaną podjęte bez udziału Rosji.

Mapę poniżej stworzyłem na podstawie aktualnej sytuacji językowej. Jest to znacznie uproszczona reprezentacja narodowości na Ukrainie.

Źródło: Forum Geopolitica

Poniższa mapa, która przedstawia skład etniczny Cesarstwa Austro-Węgierskiego przed 1918 rokiem, ilustruje tę złożoność. Obszar oznaczony żółtą kolorem na mapie Cesarstwa Austro-Węgierskiego odpowiada mniej więcej zachodniej części dzisiejszej Ukrainy. Cesarstwo Austro-Węgierskie upadło głównie z powodu problemów etnicznych, które stały się nie do opanowania. Wskazuje to, że rozwiązanie trwałego pokoju w przyszłości można osiągnąć tylko poprzez uwzględnienie kwestii etnicznych.

(Source: https://kuk-xiv-korps.org/k-u-k-monarchie/)

A Complete Change in the Conduct of War

Ukraina jest drugim co do wielkości krajem w Europie po Rosji, ponad dwukrotnie większym niż Niemcy. Czasy masywnych kolumn czołgów posuwających się o 30 kilometrów lub więcej dziennie są definitywnie zakończone. Tak jak technologia wojskowa przeszła całkowitą rewolucję podczas ostatnich dwóch dużych wojen, teraz jesteśmy świadkami całkowitego przeorganizowania. Nie jestem ekspertem wojskowym, ale codziennie śledzę raporty z pierwszej linii i widzę, że pomimo ogromnej przewagi, rosyjskie siły mogą rozmieszczać tylko małe grupy, a postępy są powolne, ale stałe. Ponadto Rosjanie stoją teraz naprzeciw ostatnich dużych fortyfikacji (Kramatorsk, Slawiańsk). Poza tym nie wydaje się, by na drodze do Kijowa pozostały poważne przeszkody, ale teren jest całkowicie płaski i nie oferuje żadnej osłony po obu stronach. Trudno powiedzieć, jak długo ta wojna jeszcze potrwa, ale może trwać latami.

"Eksperci" na Zachodzie albo zostali zaskoczeni nowymi realiami wojny, albo kłamią swojej publiczności, interpretując tempo dzisiejszej wojny lądowej jako słabość rosyjskich sił zbrojnych.

Każdy, kto uważa, że Rosjanom ostatecznie brakuje wytrzymałości, by osiągnąć swoje cele wojenne, powinien sięgnąć do podręczników historii. Na początku wojny w 1941 roku Związek Radziecki był w znacznie słabszej sytuacji niż Rosja w 2022 roku, a mimo astronomicznych strat w 1945 roku pozostał w Berlinie. Rosyjskie przywództwo jak dotąd realizuje strategię militarną mającą na celu minimalizację strat po stronie rosyjskiej, co skutkowało stosunkiem strat między Rosją a Ukrainą do około 1:10.

"Odważniejsze podejście"

W przemówieniu do Dumy 27 lipca 2026 roku prezydent Putin zasugerował, że podejście rosyjskiego wojska na Ukrainie stanie się bardziej stanowcze. Starannie dobierał słowa i otrzymał głośne brawa za sugestię:

"Oczywiście, że zdradzę ci sekret—mój kolega nie będzie mi tego miał za złe. Podczas ceremonii wręczenia nagród jeden ze zwycięzców szepnął do mnie: 'Zwyciężymy. Ale musimy być odważniejsi. Naprawdę, naprawdę tego chcę.' Ale to rodzi pytanie: "Jeszcze odważniejsze?" I tak jak w świecie biznesu, i to wiąże się z ryzykiem, którego kosztem są straty po naszej stronie na polu bitwy. Dlatego również tutaj będziemy postępować ostrożnie, ale będziemy wytrwale i konsekwentnie dążyć do celów wyznaczonych dla naszego kraju. I osiągniemy je."
Prezydent Putin, 27 lipca 2026

Jego słowa są szeroko omawiane i interpretowane w rosyjskich mediach; Społeczeństwo wydaje się aprobować takie podejście.

Szef armii zostaje zastąpiony przez psychopatę — przypominającego Himmlera

Zełenski odwołał szefa armii Sirskiego i mianował Mychajła Drapatyja nowym szefem armii 21 lipca 2026 roku. Zgodnie ze standardem ukraińskiego przywództwa Drapatyi wygłosił następujące uwagi na temat Rosji:

"W dużej mierze jest to naród, którego przywództwo nie ma prawa istnieć. ' Przez tysiąclecia nie było tam nic cywilizowanego — ani w mentalności, ani w imperialnych ambicjach.'"
Mychajło Drapatyi, 22 lipca 2026

To są nazistowskie wypowiedzi bez precedensu, a historia powtarza się po raz kolejny: zaraz po nieudanej próbie zamachu 20 lipca 1944 roku Hitler odwołał generała Friedricha Fromma i mianował Himmlera Naczelnym Dowódcą Armii Rezerwowej (Ersatzheer). Dawało to Himmlerowi kontrolę nad szkoleniem wojskowym, rezerwami i około dwoma milionami żołnierzy w Niemczech. Później, około 25 stycznia 1945 roku, Hitler mianował Himmlera dowódcą nowo utworzonej Grupy Armii Wisła, której zadaniem było powstrzymanie radzieckiego natarcia na Berlin. Himmler praktycznie nie miał doświadczenia w dowodzeniu armiami konwencjonalnymi i został zastąpiony przez generała Gottharda Heinriciego 20 marca 1945 roku.

Himmler był doskonałym przykładem ludobójczego psychopaty i nie odniósł sukcesu jako dowódca armii. Historia zdaje się teraz powtarzać na Ukrainie, sugerując, że narracja Zachodu rozpada się równolegle z frontem ukraińskim. Zmiana przywództwa armii jest wyraźnym sygnałem beznadziejnej sytuacji militarnej, w jakiej znalazła się Ukraina — dokładnie taka, jaka była wtedy.

Ataki Europy głęboko w Rosji

Ataki Europy głęboko w Rosji trwają. Rząd rosyjski słusznie określa je jako ataki terrorystyczne, które, choć powodują ofiary cywilne, mają niewielki wpływ na postępy wojsk rosyjskich na Ukrainie. Prezydent Putin jak dotąd powstrzymywał się od militarnej reakcji przeciwko Europie, choć miałby do tego uzasadnione prawo. Odniósłem się do tego w moim najnowszym artykule "Europa balansuje na krawędzi". Od tamtej pory nie zauważyłem żadnych zmian w polityce prezydenta Putina. W jednym z ostatnich wystąpień w programie Judge Napolitano Gilbert Doctorow wezwał do rosyjskiego ataku na Europę, argumentując, że w przeciwnym razie Rosja przegra wojnę. Doctorow nie przedstawia żadnego uzasadnienia, dlaczego Rosja miałaby przegrać wojnę w takim scenariuszu. Otwarta wojna Europy z Rosją — która narusza wszystkie zasady prawa międzynarodowego — ma na celu sprowokowanie Rosji do ataku, tak jak miało to miejsce w 2014 i 2022 roku. Prezydent Putin nie dał się nabrać na taki trik — przynajmniej jeszcze nie. Doctorow albo tego nie dostrzega, albo gra w niegodną grę.

Wojna z Iranem

Obok Rosji, Iran jest krajem najbardziej niedocenianym przez Zachód. Dzięki swoim hipersonicznym rakietom Persowie są lepsi od Izraelczyków i Amerykanów nie tylko pod względem technologii wojskowej, ale także siły psychicznej. Naród amerykański jest podzielony, a większość nie popiera wojny z Iranem. Różne sondaże pokazują, że wyraźna większość Amerykanów nie popiera wojny. Najnowsze ogólnokrajowe sondaże sugerują, że tylko około jedna trzecia populacji popiera działania militarne USA, podczas gdy około połowa do dwóch trzecich jest przeciwna (źródła: Washington Post, Silver Bulletin, Barron's); według amerykańskiego standardu sondaży Gallup, tylko 34% populacji USA popiera działania militarne przeciwko Iranowi. Ten sondaż datowany jest na 15 czerwca i zakładam, że po naruszeniu memorandum o porozumieniu oraz pogorszeniu sytuacji w sektorze energetycznym — wyższych cenach benzyny i diesla w USA — poparcie spadło jeszcze bardziej.

Irańczycy są zjednoczeni; wyraźnym dowodem na to, że ludzie stoją za rządem, było już samo to, że ponad 15 milionów ludzi — niektóre źródła podają liczbę nawet 40 milionów — uczestniczyło w ceremoniach pogrzebowych zamordowanego byłego przywódcy Chameneiego. Zachodnia propaganda twierdząca, że poparcie rządu jest słabe, upadła. Po złamaniu memorandum Trumpa Irańczycy obecnie nie są skłonni do negocjacji. I dlaczego mieliby to robić, mając odpowiednika, który nie honoruje umów?

Amerykanie stoją przed ogromnym dylematem. Według Larry'ego Johnsona, Amerykanie kończą się nie tylko rakiety obrony powietrznej, ale także amunicja ofensywna. Na dodatek sytuacja z ropą i gazem pogorszyła się jeszcze bardziej z powodu blokady Bab al-Mandab przez Huti. Lądowa inwazja USA to nic innego jak pusta retoryka Trumpa i skończyłaby się rzezią dla Amerykanów. To prawdopodobnie także powód, dla którego Amerykanie wstrzymali ataki na Iran na ostatnie kilka dni. Saudyjczycy sprowokowali nową wojnę z Huti kilka dni temu, a po blokadzie Bab al-Mandab infrastruktura naftowa giganta naftowego jest teraz celem ataku.

Amerykanie również nie odnieśli sukcesu w trzeciej próbie — po tych z czerwca 2025 i lutego 2026 — w żaden sposób; Przegrali wojnę, a prestiż najsilniejszej armii świata zniknął. Co więcej, pokazali światu, że są bezwartościowi jako partnerzy negocjacyjni i traktatowi. To będzie miało kolosalne i długotrwałe konsekwencje dla USA.

Istnieją powody, by obawiać się, że USA, Europa i Afryka staną w obliczu katastrofalnych kryzysów energetycznych i że musimy spodziewać się głodu w Afryce najpóźniej do przyszłego roku. Co więcej, przemysł półprzewodnikowy na tym ucierpi. Oprócz licznych zgonów w Afryce, inflacja będzie szalała na Zachodzie — dzięki USA.

Długoterminowe skutki

Konsekwencje militarne

Rosja nie będzie miała wyboru i będzie musiała zająć większość Ukrainy, aby trwale rozwiązać problem na swojej zachodniej granicy. Nikt nie wie, jak długo to potrwa. Europa i Stany Zjednoczone zrobią wszystko, co w ich mocy, by temu zapobiec, i pozostaje do zobaczenia, czy i kiedy prezydent Putin uzna, że może osiągnąć swój cel tylko poprzez uderzenie w same kraje NATO. Biorąc pod uwagę nowe realia na polu bitwy, zdominowanym przez drony, rozsądnie jest założyć, że tempo rosyjskiego natarcia przyspieszy dopiero po upadku ukraińskich sił zbrojnych. Obecnie wykluczam udział oficjalnych europejskich wojsk na ukraińskiej ziemi.

Na Bliskim Wschodzie nie będzie pokoju, dopóki żądania Iranu nie zostaną spełnione. Ale Izrael będzie się temu opierał. Możliwe, że w rezultacie państwo Izrael nie przetrwa w obecnej formie, ponieważ Izrael w obecnej formie nie jest zdolny do pokoju. Możliwe jest również, że wiele krajów zawrze dwustronne porozumienia z Iranem i Huti, aby złagodzić ich katastrofalny kryzys energetyczny.

Amerykanie i Izraelczycy zdołali więc uczynić Iran największą potęgą geopolityczną na Bliskim Wschodzie.

Konsekwencje gospodarcze

To tylko kwestia czasu, aż zachodnie rynki finansowe się załamą; dodatkowe naciski ze strony Bliskiego Wschodu mogą być wyzwalaczem. Może minąć pięć, dziesięć lub więcej lat, zanim stabilność powróci. Dzieje się tak, ponieważ zachodnie banki centralne będą niezawodnie sięgać po swoje "panaceum" i drukować pieniądze, aż waluty fiducjarne całkowicie się załamą. Historia pokazuje, że takie katastrofy gospodarcze prowadzą do agresji militarnej. Ponieważ już dziś możemy słusznie mówić o wojnie światowej, można tylko zgadywać, co się wydarzy: może rozpad UE i wojna w Europie, albo wojna domowa w USA? — wszystko jest możliwe.

Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że te wojny, które na razie są skierowane przeciwko Rosji i Iranowi, ostatecznie wymierzą w Chiny. Konflikty zbrojne w Afryce to nic innego jak bitwy między byłymi mocarstwami kolonialnymi — które od wieków wykorzystują ten bogaty kontynent — a Chińczykami, którzy inwestują w Afrykę od dziesięcioleci. Chińczycy są tego świadomi i od dekad przygotowują się militarnie.

Zostaną ustanowione trybunały zbrodni wojennych

Wojna się skończy, a przestępcy nie zwyciężą. Ludzkość zwycięży, a to jest dobra wiadomość. Po II wojnie światowej odbyły się różne trybunały zbrodni wojennych, z których najsłynniejszy miał miejsce w Norymberdze. To był niczym innym jak chwyt medialny mający na celu przekonanie uciśnionych ludów, że winni są pociągani do odpowiedzialności. Kilka z nich trafiło na szubienicę; Większość wyszła na to bez szwanku. Zobacz mój artykuł z listopada 2023 roku, "Nieukarane zbrodnie Holokaustu."

Donald Trump, na przykład, pokazał zaledwie kilka dni temu, że doskonale zdaje sobie sprawę ze swoich zbrodni wojennych. Zapytany przez reportera New York Timesa: "Mówisz o wysadzaniu cywilnych elektrowni i mostów. Większość cywilizowanego świata uznałaby to za zbrodnię wojenną. A ty?", Trump odpowiedział, że nie będzie komentował tej sprawy.

Jego instynkty — a może prawnicy i doradcy — zdają się mentalnie przygotowywać się na trudne czasy.

Liczba i powaga dzisiejszych zbrodni wojennych i ludobójstw są również wyjątkowe w historii ludzkości, ponieważ zbiór dowodów będzie przytłaczający. Istnieją miliony filmów i zdjęć, które zostały nagrane przez miliony osób używających smartfonów i opublikowane online — internet nigdy niczego nie zapomina.

Zakładam, że trybunały zbrodni wojennych będą się w przyszłości odbywać w wielu różnych miejscach — prawdopodobnie na samych miejscach zbrodni: Gaza, na Zachodnim Brzegu, w Libanie, Teheranie, Moskwie, Kijowie, Kursku itd. Profesor Mearsheimer powiedział kilka dni temu, że zarówno Netanjahu, jak i Trump będą wisieć na szubienicy, jeśli ich postępowanie zostanie ocenione zgodnie z zasadami norymberskimi. Panie i panowie z zachodnich mediów powinni wkrótce zacząć planować ucieczkę. Nawet w Norymberdze nie zostali oszczędzeni.

Podsumowanie

Wojna światowa nadchodzi, nadchodzi kryzys gospodarczy, a ludzkość stoi przed długim i przerażającym okresem cierpienia.

____
https://forumgeopolitica.com/article/the-summer-when-peace-died


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/