poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Makow –" Nasze szatańskie opętanie w perspektywie dzisiejszego dnia "


Harold-Wallace-Rosenthal-w-Sen-Walter-Mondale-503w.jpg

Harold Rosenthal, po lewej, z Walterem Mondale'em."Nawet w tobie wywołujemy 'kompleks winy', przez co boisz się otwarcie krytykować Żydów."

Gdy Zachodni ludzie zaczynają uświadamiać sobie swoją przywiązanost do Zorganizowanych Żydów i ich masonerii dla najemników, udostępniam "Ukrytą tyranię" (1976) dla nowicjuszy.

Nasi skorumpowani przodkowie dali nasze narodowe karty kredytowe satanistom, którzy maksymalizują je, by nas zniszczyć i jednocześnie zarobić. Bankierzy kabalistów tworzą środek wymiany (waluta, kredyt) w postaci długu wobec siebie, podczas gdy rządy mogłyby to łatwo zrobić, bez długu i odsetek. "Sukces" dziś zależy od współudziału w tym ogromnym oszustwie i samobójczym satanistycznym programie, który reprezentuje. Wspominanie o tym prowadzi do wykluczenia.

W 1976 roku insider Harold Rosenthal ujawnił, że ta wywrotowa satanistyczna agenda już objęła każdy aspekt życia zachodniego. Dzięki oszustwu covidowemu i obowiązkowym szczepieniam zdjęli maskę ze swojej ludobójczej agendy.

Nieświadomie zostaliśmy wprowadzeni do satanistycznego kultu seksu, pieniędzy i śmierci opartego na kabałizmie (satanizmie). W zasadzie sataniści czynią siebie bogami (czyli "Wybranymi"). Redefiniują rzeczywistość, by służyła ich szkodliwym interesom. Zło jest dobre, fałszywe słowa są prawdziwe; Brzydkie jest piękne; Choroba to zdrowe; Nienaturalne jest naturalne; Niesprawiedliwe jest sprawiedliwe itd. Ostatecznie satanizm czci cierpienie, zniszczenie i śmierć, pożerając własne.


Zatytułowany Niewidzialna tyrania, ten szokujący, 17-stronicowy wywiad stoi obok rewelacji Benjamina Freedmana i C.G. Rakovsky'ego jako przypomnienie o prawdziwym, dynamicznym kierowaniu wydarzeniami światowymi: czyli ekspansji kabalistycznego monopolu kredytowego na każdy zakątek świata i każdy aspekt życia, czyli komunizm.

Film "The Jewish Vaccine" Jeśli, nie daj Boże, szczepionki przeciw COVID-19 doprowadzą do formy ludobójstwa, gniew powinien być skierowany przeciwko sprawcom i pionkom, z których wielu, jak Doug Ford, to wolnomularze, a nie Żydzi. Zwykli Żydzi nie są konsultowani w tych sprawach i często cierpią tak samo jak nie-Żydzi.


Zaktualizowane protokoły Syjonu

(Aktualizacja z 15 lutego 2004 i 18 sierpnia 2025)

Autor: Henry Makow PhD


jewish-octopus.png

W 1976 roku plan "żydowskiej dominacji nad światem" opisany w Protokołach Mędrców Syjonu został w dużej mierze zrealizowany. Harold Wallace Rosenthal, 29 lat, osobisty asystent nowojorskiego senatora Jacoba Javitsa, uważał, że władza Żydowów jest tak niepodważalna, że może zarobić trochę dodatkowych pieniędzy, opowiadając tę historię Walterowi White'owi Jr., redaktorowi konserwatywnego miesięcznika Western Front.

"Zbyt wielu Żydów nie ma odwagi powiedzieć ci, jak żyjemy i planujemy, ale ja nie jestem niczym ani nikim zastraszony," powiedział Rosenthal White'owi.

"Jest za późno, by twoi chrześcijańscy wyznawcy stawili obronę. Ten czas dawno minął. Dawno, dawno temu musieliśmy stać się agresorami! To bez wątpienia jeden z naszych wielkich celów w życiu. Jesteśmy agresorami!"

Zatytułowany Niewidzialna tyrania, ten szokujący, 17-stronicowy wywiad jest dostępny online od jakiegoś czasu. Na równi z rewelacjami Benjamina Freedmana i C.G. Rakovsky'ego jako opis prawdziwych sił kierujących światem.

Rosenthal potrzebował pieniędzy na hazard, ale jego szczerość kosztowała go życie. 12 sierpnia 1976 roku zginął podczas udaremnionego porwania powietrznego w Stambule. Walter White doszedł do wniosku, że incydent był przykrywką dla morderstwa Rosenthala.

Wspomnienie Rosenthala "Fellowship in International Relations" dyskretnie rozwija pracę, którą niedyskretnie ujawnił. Co ciekawe, na ich stronie internetowej nie ma zdjęcia Rosenthala.

pike-short-ww3.png

Ludzkość jest miażdżona między dwoma kamieniami mielnymi: żydowskim wolnomularstwem, komunizmem (lewica) i syjonizmem (prawica). Wojny mają na celu podważanie i niszczenie chrześcijańskiej cywilizacji zachodniej. Wszystkie wojny światowe to farsa mająca na celu wywołanie cierpienia i podważanie patriotów oraz wierzących po obu stronach.

Dowody są tutaj. Makow - Illuminati4 - Wojna i ludobójstwo Darmowy PDF--- Książka zakazana przez Amazon.

Według Wikipedii, Rosenthal ukończył Cambridge University oraz Harvard Graduate School, oba na stypendiach. Po pracy dla kongresmena Hugh Careya (D-NY) przeszedł do biura senatora Waltera Mondale'a (D-MN), gdzie kierował jego programem legislacyjnym. Po pracy w Fundacji Braci Rockefellerów Harold wrócił do Senatu, by pracować dla senatora Jacoba Javitsa. Zdecydowanie był "insiderem".

Rosenthal mówi: "Większość Żydów nie lubi się do tego przyznawać, ale naszym bogiem jest Lucyfer... A my jesteśmy jego wybranym ludem. Lucyfer jest bardzo żywy."

To stwierdzenie odnosi się do współczesnej kultury jako całości. Nie lubimy przyznawać, że nasze "świeckie" społeczeństwo opiera się na kosmicznym buncie przeciwko Bogu. Jego prawdziwy szatański charakter staje się coraz bardziej widoczny każdego dnia.


WNIOSKI

Rosenthal mówi, że "Żydzi" zbudowali ziemskie imperium częściowo odrzucając wizję Chrystusa duchowego królestwa opartego na braterskiej miłości. Chcieli króla wojownika, a nie Księcia Pokoju.

"Za czasów Chrystusa Żydzi szukali materialnego i ziemskiego królestwa, lecz Chrystus ofiarował Żydom królestwo duchowe. Tego nie mogli kupić, więc odrzucili Jezusa Chrystusa i ukrzyżowali go."

Żydowscy bankierzy planują rządzić światem z Jerozolimy zgodnie z własnymi interesami. Twierdzi, że religia żydowska jest w istocie przykrywką dla rasowego imperatywu. "Możemy żyć wśród innych ludzi i państw, przekonując ich, że Żydzi nie są odrębnym narodem, lecz przedstawicielami religii..."

"Żydowska" władza została osiągnięta poprzez przejęcie kontroli nad systemem monetarnym. "Udało nam się podzielić społeczeństwo przeciwko niemu, stawiając robotnicze przeciwko zarządowi. To być może jedno z naszych największych osiągnięć, ponieważ w rzeczywistości jest to trójkąt, choć wydaje się, że występują tylko dwa punkty. We współczesnym przemyśle... kapitał, który reprezentujemy, jest szczytem. Zarówno zarząd, jak i praca zawodowa opierają się na tym trójkącie. Stale stoją sobie naprzeciw i nigdy nie skupiają uwagi na głowie problemu."

Kontrola umysłu (1).jpg

"Poprzez nasz bank narodowy, Rezerwę Federalną, udzielamy kredytów księgowych, które tworzymy od zera, wszystkim lokalnym bankom członkowskim. Z kolei udzielają kredytów na książki przemysłowi. Dlatego robimy więcej niż Bóg, bo całe nasze bogactwo powstało z niczego. Wyglądasz na zszokowanego! Nie przejmuj się! To prawda, naprawdę robimy więcej niż Bóg."

"Z tym rzekomym kapitałem wciągamy przemysł, zarząd i pracę w nasze zadłużenie, które tylko rośnie i nigdy nie jest spłacane. Dzięki temu ciągłemu wzrostowi możemy postawić zarząd przeciwko pracy, tak by nigdy się nie zjednoczyli, zaatakowali nas i wprowadzili bezdługową przemysłową utopię."

Dzięki kontroli bankowości "Żydzi" zdobyli całkowity monopol na "przemysł filmowy, sieci radiowe i nowo rozwijające się media telewizyjne... Przejęliśmy wydawanie wszystkich materiałów szkolnych... Nawet twoja muzyka! Cenzurujemy piosenki wydane do publikacji na długo przed tym, jak trafiają do wydawców... Wkrótce będziemy mieli pełną kontrolę nad twoim myśleniem." Mówi, że programy T V są starannie zaprojektowane "tak, by przemawiać do zmysłowych emocji, a nie do umysłu logicznego. Z tego powodu ludzie są zaprogramowani, by reagować zgodnie z naszymi nakazami, a nie według rozsądku. "

goy-serve.jpeg

Twierdzi, że "Żydzi" kontrolują kościoły chrześcijańskie i wykorzystują je do wprowadzania takich idei jak równość rasowa.

"Nie uchwalono żadnego prawa, chyba że jego zasługi były wcześniej nauczane z ambon. Przykładem jest równość rasowa, która doprowadziła do integracji, a ostatecznie do zmieszania. Łatwowierni duchowni jednym tchem instruują swoich parafian, że jesteśmy narodem specjalnym, wybrańcem, podczas gdy innym tchnieniem głoszą, że wszystkie rasy są takie same. Ich niespójność nigdy nie zostaje odkryta. Tak więc my, Żydzi, cieszymy się szczególnym miejscem w społeczeństwie, podczas gdy wszystkie inne rasy są sprowadzone do równości rasowej. Z tego powodu to my stworzyliśmy oszustwo o równości, sprowadzając wszystkich do niższego poziomu."

Chwali się, że kontrolują Amerykanów za pomocą poczucia winy. "Twoi ludzie nie mają odwagi. Kształtujemy twoje myślenie – nawet wprowadzamy w tobie 'kompleks winy', który sprawia, że boisz się otwarcie krytykować Żydów."

"My, Żydzi, stawialiśmy sprawę za sprawą naród amerykański. Następnie promujemy obie strony problemu, gdy panuje zamieszanie. Skupiając wzrok na problemach, nie dostrzegają, kto stoi za każdą kulisą. My, Żydzi, bawimy się amerykańską opinią publiczną jak kot bawi się myszą."

Rosenthal twierdzi, że społeczeństwo może uciec z tego śmiertelnego chwytu tylko poprzez brutalne działania, a nie edukację. "Historia została zapisana krwią, nie atramentem. Żaden list, artykuł redakcyjny ani książka nigdy nie zmobilizowały ludzi ani nie powstrzymały tyranii. Rozumiemy tę zasadę i nieustannie propagujemy ludzi, by pisali listy do Prezydenta, do Kongresu... Biada nam, jeśli kiedykolwiek zobaczą daremność tego słowa, odłóżcie pióro i użyjcie miecza."

Ale Rosenthal się nie martwi. Nawiązując do promowania feminizmu i homoseksualizmu, mówi:

gay-kiss.jpeg

"Wykastrowaliśmy społeczeństwo przez strach i zastraszanie. Jego męskość istnieje tylko w połączeniu z kobiecym wyglądem zewnętrznym. Dzięki tak osłabieniu ludność stała się uległa i łatwa do rządzenia. Jak wszystkie wałachy... ich myśli nie dotyczą przyszłości i potomności, lecz tylko teraźniejszości i następnego posiłku."

Rosenthal mówi o tym, że "żydowski" niewidzialny rząd kontroluje także ZSRR.

"W Rosji istnieją dwa odrębne rządy, jeden widoczny, drugi niewidoczny. Widzialne składa się z różnych narodowości, podczas gdy niewidzialne to ŻYDZI Z AL L. Potężna radziecka Policja Specjalna wykonuje rozkazy niewidzialnego rządu. W Rosji Radzieckiej jest około sześciu do siedmiu milionów komunistów, z czego 50% to Żydzi, a 50% to pogani, ale poganom nie ufa się nie ufać. Komunistyczni Żydzi są zjednoczeni i ufają sobie nawzajem, podczas gdy inni szpiegują się nawzajem. Co około pięć do sześciu lat tajna Żydowska Rada wzywa do czystki partii i wielu z nich zostaje zlikwidowanych.

Na pytanie "dlaczego"? powiedział: "Bo zaczynają zbyt wiele rozumieć o żydowskim tajnym rządzie. Rosyjscy komuniści mają Tajny Zakon Grupowy, który składa się wyłącznie z Żydów. Rządzą wszystkim, co dotyczy widocznego rządu. To właśnie ta potężna organizacja odpowiedzialna była za tajne przeniesienie centrum komunizmu do Tel Awiwu, skąd teraz pochodzą wszystkie instrukcje."

Twierdzi, że Żydzi kontrolują ONZ, które jest "niczym innym jak pułapką do ogromnego obozu koncentracyjnego Czerwonego Świata." Twierdzi, że ta niewidzialna siła odpowiada za wojny i rewolucje ostatnich 200 lat.


WIARYGODNOŚĆ

Momentami wywiad wydaje się niemal zbyt obciążający i zastanawiamy się, czy jest autentyczny. Dlaczego ktoś, kto aspiruje do ogólnokrajowej sławy, miałby nagrywać taki wywiad? Czy nie można go szantażować? Formułuje wiele niepochlebnych i nieprawdziwych uogólnień dotyczących Żydów, co również wydaje się mało prawdopodobne. Czasami bardzo przechodzi od arogancji do niepewności. W pewnym momencie, jak mówi, Żydzi zaplanowali spakowanie się i ucieczkę.

29 listopada 2005 roku odbyłem rozmowę telefoniczną z pionierem badaczy Desem Griffinem, autorem książki "Czwarta Rzesza Bogatych". Griffin powiedział mi, że został zaproszony do domu Waltera White'a w Kalifornii i odsłuchał nagrania wywiadu. Postać Rosenthala w wywiadzie brzmiała jak zły aktor czytający ze scenariusza. Niektóre słowa były powtarzane. Twierdzi, że informacje są całkowicie wiarygodne, ale spisek jest prawdziwy i nie musi być podkoloryzowany oszustwem.

volt-.jpg

(Dyktum Voltaire'a – wydaje się bardziej pasować do wolnomularstwa. Słyszałeś kiedyś, jak są krytykowani w głównych mediach?)

Nie potrafię wyjaśnić tej rozbieżności. Ostatecznie sam wyrobisz decyzję. Wywiad zawiera wiele spostrzeżeń, które może mieć tylko osoba z wewnątrz, na przykład. odniesienia do Lucyfera, religii/rasy i gwałtownych zmian. Wątpię, by chrześcijański konserwatysta taki jak White dokonał takiego wyczynu, za jaki potępia Żydów.

Ton rasowej arogancji również jest prawdziwy. Rosenthal wyraża niedowierzanie wobec bezkręgosłupa i łatwowierności Amerykanów. Mówi, że Żyd pozostaje Żydem, niezależnie od tego, czy przejdzie na inną religię, czy nie. W mojej głowie prawda nigdy nie jest oszustwem.

PODSUMOWANIE

Przedstawiając te informacje, staram się zainspirować zarówno Żydów, jak i nie-Żydów do zdjęcia medialnej opaski z oczu i uznania, że kabaliści (sataniści) przejęli ludzkość. Współczesna kultura jest w dużej mierze odzwierciedleniem tego faktu. To staje się coraz bardziej widoczne każdego dnia.

Prawdziwa kultura opiera się na religii, czyli na zbiorowym zaangażowaniu w duchowe ideały, takie jak absolutna sprawiedliwość, miłość, piękno i prawda. "Bóg jest Duchem i czcimy Go w Duchu i w Prawdzie," powiedział Chrystus. (Jan 4:24)

Żyjemy w zmierzchu kultury chrześcijańskiej. Nie mamy prawdziwych ideałów, które mogłyby je zastąpić. Orwellowski język elit (selektywnie stosowane "wolność", "tolerancja", "różnorodność", "prawa człowieka" i "równość") jest narzędziem kontroli umysłu i pozbawienia jej własności. Ale jeśli zrozumiemy masońską matrycę żydowską, możemy uciec od jej wpływu.

-------------

 (Biden jest przykrywką dla zorganizowanego żydostwa, czyli żydowskiej supremacji i komunizmu)biden-jews.jpg

Zobacz moją czteroczęściową serię o Protokołach 

Pierwszy komentarz Sida Greena, Żyda:

Jeśli wywiad Rosenthala jest autentyczny, to nie doceniam, że mówi w imieniu wszystkich Żydów. "Większość Żydów nie lubi się do tego przyznawać..... Lucyfer"

Jak można nie lubić przyznać się do czegoś, czego się nie wie?

Żydzi są (fałszywie) nauczani, że nie ma ani diabła, ani Lucyfera. Jak można czcić coś, w co nie wierzysz? Tylko ludzie na elitarnych poziomach

są inicjowane do otwartego lucyferianizmu zewnętrznego. Prawdopodobnie ma rację co do nich, ale mówi arogancko, zakładając, że inni Żydzi są jego typu.

Prawda jest taka, że "mniejsi bracia" tacy jak ja słyszą ładne frazesy o Bogu i Mojżeszu i właśnie w to ja postanowiłem wierzyć. Zwykli ludzie w Judei w większości chętnie przyjęli Chrystusa. Chociaż lucyferianizm z pewnością przejął judaizm, większość Żydów nadal nie czci ani nawet nie wierzy w Lucyfera



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com

"RETROSPEKCJA: Zełenski mówi, że jego celem jest przekształcenie Ukrainy w "Wielki Izrael" "

 Chris Menahan

InformationLiberation
5 kwietnia 2022

Prezydent Wołodymyr Zełenski we wtorek ogłosił, że jego celem dla Ukrainy jest przekształcenie jej w "Wielki Izrael".

Od Mil.in.ua "Bezpieczeństwo stanie się naszym priorytetem numer jeden. Ukraina stanie się "Wielkim Izraelem" — Zełenski":

Ukraina nie stanie się w najbliższej przyszłości państwem "liberalnym", a kwestie bezpieczeństwa staną się naszym priorytetem numer jeden – powiedział Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, według doniesień NV.

"Ukraina na pewno nie będzie taka, jaką dążyliśmy od samego początku. To niemożliwe. Całkowicie liberalne i europejskie — tak nie będzie. Na pewno będzie wychodzić z twierdzy każdego domu, każdego budynku, każdej osoby" – powiedział podczas wywiadu z ukraińskimi dziennikarzami.

Według Głowy Państwa Ukraina stanie się "Wielkim Izraelem".

"Staniemy się 'Wielkim Izraelem' z własną twarzą. Nie zdziwilibyśmy się, gdyby w naszych kinach i supermarketach byli przedstawiciele Sił Zbrojnych lub Gwardii Narodowej; Czy w tych miejscach ludzie noszą broń. Jestem przekonany, że kwestia bezpieczeństwa będzie dla nas priorytetem numer jeden w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Jestem tego pewien," powiedział.

W lutym, gdy rosyjskie siły gromadziły się na wschodniej granicy Ukrainy, Zełenski był zajęty uchwaleniem ustawy zakazującej antysemityzmu i karania osób skazanych za naruszenie szerokiej definicji antysemityzmu Międzynarodowego Sojuszu Pamięci o Holokauście, karząc grzywnami i karami więzienia od pięciu do ośmiu lat.

[Zdjęcie nagłówkowe autorstwa Gabinetu Ministrów Ukrainy za pośrednictwem Wikicommons, CC BY 4.0]

____
https://www.informationliberation.com/?id=63003


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/?p=78809

niedziela, 30 sierpnia 2026

"OBYWATELE MILITIAS: Nadszedł czas!"

 


KLUCZOWY PUNKT: Stany Zjednoczone mają 3 144 hrabstwa i
ich odpowiedniki w 50 stanach oraz w Dystrykcie Kolumbii (lub 3 244, jeśli uwzględnić terytoria USA).


SOTN Nota redakcyjna: W braku przytłaczającego aktu bezpośredniej boskiej interwencji, takiego jak Wydarzenie Carringtona 2.0 na supersterydach, Amerykanie mogą teraz bardzo niewiele zrobić, by uniknąć losu, który zaplanowali globaliści NWO i ich liczni zdradziecki współspiskowcy z Głębokiego Państwa, by obalić Republikę. Zwłaszcza w świetle szybko rozwijającego się 4. Czwartego Zwrotu, najlepsze, co My, Ludzie możemy zrobić, to odzyskać naszą władzę przed, w trakcie i/lub po tym, jak wrak i ruina przebiegną pełnią swój bieg.

"To, co nadchodzi, jest o wiele gorsze
niż jakakolwiek recesja..."

Chazarscy przestępcy za kurtyną chcieliby niczego bardziej niż tego, by obywatele USA powierzali swoją przyszłość w ich nikczemnych rękach. Właśnie dlatego nieustannie tworzą tyle "chaosu i zamieszania, kryzysów i konfliktów" w całym kraju, aby odwrócić naszą uwagę, zdezorientować i metodycznie popchnąć nas w stan (i) indywidualnej apatii z powodu postrzeganej bezsilności oraz (ii) zbiorowego paraliżu spowodowanego utrzymującym się bezwładnością wywołanym przez narcyzm masowego formowania.

"An Angry Patriot przedstawił naprawdę dobre argumenty; jednak wierzymy, że gdyby dziś żyli niezwykle odważni Ojcowie Założyciele, byliby poddani tym samym nieustępliwym programom kontroli umysłu prowadzonym przez CIA i inżynierii społecznej na poziomie Tavistocka, co wszyscy inni. To naprawdę doprowadziło do bardzo poważnego, choć rzadko omawianego zbiorowego zaburzenia psychicznego znanego jako narcyzm masowego formowania. Gdy obywatele USA padli ofiarą tej wyniszczającej choroby psychicznej i emocjonalnej, zostali oni, w różnym stopniu, skutecznie zneutralizowani z punktu widzenia Państwa Bezpieczeństwa Narodowego."
(Źródło: Najbardziej rażący akt zdrady rządowej w historii USA)

Do kluczowego punktu: w tym bardzo późnym momencie najlepsze, co ludzie mogą zrobić w swoich miastach, hrabstwach, miasteczkach i wsiach, to bardzo cicho tworzyć milicje. Brak hierarchii, brak schematów organizacyjnych, brak przypisanego przywództwa, brak rozgłosu czy reklamy; po prostu małe grupy ciężko uzbrojonych i samouczących się milicjantów, którzy są gotowi odzyskać ratusz, plac miejski, siedzibę hrabstwa, a nawet parlament stanowy, gdy rozpocznie się ostatnia faza tego czwartego Czwartego Zwrotu. Zobacz: Tucker Carlson: Trump powinien zostać natychmiast usunięty ze stanowiska.


DWA KLUCZOWE PUNKTY: Nadchodzi 25. rocznica 11 września, a mimo to nie zapadło ani jedno skazanie za najgorsze ataki terrorystyczne w historii Stanów Zjednoczonych. I wszyscy wiemy dlaczego (WRESZCIE! Sędzia odrzuca zeznanie rzekomego mózgu zamachów z 11 września, Khalida Sheikha Mohammeda). Po drugie, szczepionki mRNA przeciw COVID-19 są nadal dostępne i zalecane przez rząd USA osobom w wieku 6 miesięcy i starszym, mimo że udowodniono, że zostały celowo wykorzystane jako niebezpieczne zastrzyki śmiertelne, szczepienia przeciwrakowe, przeciwzakrzepowe, przeciwchorobowe serce, niepłodność itd. (Fauci był prywatnie informowany o poważnych obawach dotyczących szczepionek przeciw COVID-19 i poronień). Czy celowo wywołana epidemia masowych poronień nie stanowi elementu ludobójstwa?


Przechodząc do najważniejszej kwestii: milicje tworzone szybko powinny być nieformalnie powiązane z szeryfami hrabstwa; Nie do samego departamentu, lecz do zastępców szeryfa, którzy są na ulicy. Oczywiście, byłoby bardzo wygodnie, gdyby jak najwięcej zastępców było cichymi członkami obywatelskich milicji, ponieważ stworzyłoby to kanał do niezbędnych informacji, gdy sytuacja zacznie się sypać.

Istnieją oczywiste synergie, które nieuchronnie wynikają z tych relacji; Na przykład bliskie relacje zawodowe zapewniłyby niezbędną pozycję w tych społecznościach, gdzie mieszkańcy zwykle dobrze reagują na funkcjonariuszy organów ścigania i samorządów. Innymi słowy, zarówno powaga, jak i legitymizacja oczywiście wynikałyby z posiadania zastępców szeryfa w milicjach, zwłaszcza tych dobrze ugruntowanych i bardzo szanowanych. Z pewnością posiadanie szeryfa hrabstwa jako członka milicji byłoby najlepszym rozwiązaniem, zakładając, że nie był tam jako szpieg i/lub infiltrator*.

*Ogólnie rzecz biorąc, osoby z oficjalnego środowiska wiedzą, że nie warto zadzierać z milicjantami, więc tam, gdzie szpiedzy i infiltratorzy zawsze będą problemem (pomyśl o COINTELPRO), wiedzą, że można ich zneutralizować w mgnieniu oka i bardzo poważnie rozważają dołączenie do takich grup z agresywnym ogniem.

Na koniec dnia, a raczej podczas tego czwartego Czwartego Zwrotu, tak naprawdę mówimy tutaj o:

Stan narodu 30
sierpnia 2026


Czas przywrócić obywatelskie milicje

Autor: Brandon Smith

Najczęstszą odpowiedzią sceptyków i nieuczciwych ludzi, gdy chodzi o dyskusję o upadku gospodarczym, rozpadzie społecznym i UDOWODNIONYM spisku globalistycznych instytucji mających na celu centralizację władzy w ramach tworzenia światowego systemu finansowego i rządu światowego, jest to: "Dobrze jest rozmawiać o problemach, Ale jeśli nie znajdziesz rozwiązań, twoja analiza jest nieistotna."

To klasyczna taktyka dezinformacyjna: sugeruje, że osoba, która zidentyfikowała problem, musi go również rozwiązać, w przeciwnym razie nie powinna być traktowana poważnie. To nazywa się "odchyleniem". Często rozwiązania gospodarczego i społecznego upadku wymagają edukacji mas ludzi na temat zagrożeń, aby mogły się organizować i wprowadzać zmiany, a to wymaga rozmowy o problemach. Mówienie o niebezpieczeństwie JEST rozwiązaniem (do pewnego stopnia).

Jeśli chodzi o bezpośrednie spiski i tyranię, rozwiązaniem jest zwykle wojna i eliminacja kabałów stojących za agendą. To wymaga rozmowy o problemie i inspirowania ludzi do organizowania się na potrzeby walki.

Ale co się stanie, gdy w końcu masz wystarczającą liczbę, by coś zrobić? Częściowo zgadzam się, że konserwatyści, libertarianie, niezależni i umiarkowani, którzy tworzą to, co nazywam "Ruchem Wolności", mają tendencję do dużo więcej mówienia o problemach, do tego stopnia, że rozwiązania giną w gorączce dyskusji.

Po prawie 20 latach pisania dla ruchu zauważyłem stały wzorzec – gdy publikuję artykuł wskazujący na skoordynowany atak na gospodarkę USA, na przykład liczba odbiorców rośnie wysoko. Kiedy piszę artykuł o metodach zapobiegania upadkowi, takich jak niezależne rynki barterowe i lokalna produkcja, ruch jest zmniejszony o połowę. Prawda jest taka, że prawdziwe rozwiązania nie są seksowne, są przerażające.

Ludzie mogą uzależnić się od patrzenia, jak system się rozpada, i zdaję sobie sprawę, że trudno oderwać wzrok od katastrofy. Ale gdy przychodzi czas na podjęcie trudnych decyzji, wiele osób ucieka. To musi się zmienić.

To właśnie z tym zagadnieniem na uwadze rozpoczynam serię artykułów skupiających się WYŁĄCZNIE na rozwiązaniach. To nie są cudowne rozwiązania; Nie uratują ludzi przed trudnościami czy trudnościami. Nie zakończą globalistycznego imperium jednym przemyślanym przesunięciem społecznym czy innowacją technologiczną. Takie rozwiązania nie istnieją, a każdy, kto twierdzi inaczej, jest albo ignorantem, albo oszustem próbującym zwabić cię do samozadowolenia. Prawdziwe rozwiązania wymagają ciężkiej pracy, poświęcenia, odwagi, wytrwałości, a przede wszystkim ryzyka.

Jeśli rozwiązanie tyranii i upadku nie przeraża cię choć trochę, to prawdopodobnie nie jest to prawdziwe rozwiązanie.

A jeśli jest jedno rozwiązanie, które w naszej nowoczesnej erze było demonizowane bardziej niż jakiekolwiek inne, to jest to milicja obywatelska. Trudno wymyślić większe tabu, bardziej wyśmiewane i pogardzane pojęcie niż milicja, a to po obu stronach politycznego spektrum. Wielu lewicowców nienawidzi milicji, bo się jej boją; wielu Republikanów nienawidzi tej milicji, bo uważają, że sprawia, iż wyglądają "ekstremalnie". Przepraszam, promienni iroci, ale jeśli kiedykolwiek był czas na skrajne środki, to właśnie teraz.

Może to kwestia publicznego ukształtowania? Milicje są złoczyńcami w każdym filmie, każdym serialu, każdej książce i komiksie. Artykuły w każdej większej publikacji rok po roku ostrzegają przed milicjami jako mrocznym zakamarkiem amerykańskiej kultury; sposób organizacji dla "rasistów" i "faszystów", a przede wszystkim "terrorystów". To oni są złymi, prawda? Kto chciałby być postrzegany jako zły facet?

Dlatego konserwatyści i libertarianie potykają się, próbując wymyślić sposoby na zorganizowanie fizycznej obrony przed narastającym autorytaryzmem, nie nazywając tych działań milicją. To zrozumiałe; słowo na M ma stygmatyzację, którą media starannie kształtowały przez dziesięciolecia.

Załóżmy, że zakładasz "straż sąsiedzką" i ludzie słuchają z otwartym umysłem. Załóżmy, że zakładasz milicję, a ludzie widzą obrazy grubych wieśniaków grających w Batmana w lesie z wystającymi pośladkami (wieśniacy to jedni z moich ulubionych ludzi, swoją drogą). Natychmiast się wyłączają i mogą nawet nie wiedzieć dlaczego. To dlatego, że zostały wyszkolone do takiego reagowania.

Jest powód, dla którego cywilne milicje były jedną z pierwszych konstytucyjnych gwarancji zlikwidowanych i przeorganizowanych przez nasz rząd. Niestety, zaczynając od umożliwienia prezydentowi powołania się do milicji państwowych jako sposobu tłumienia buntów wewnętrznych w XIX wieku, a następnie stopniowo całkowitego likwidowania milicji i zastępowania ich nowoczesną Gwardią Narodową na mocy ustawy Dicka z 1903 roku (Nowa Armia Narodowa to teraz tylko kolejna formacja stałego wojska, a nie prawdziwa milicja).

Uzbrojona, a co najważniejsze, WYSZKOLONA ludność cywilna działająca poza federalnym nadzorem to zagrożenie, na które żadna oligarchia nigdy dobrowolnie nie pozwoli. To ostateczna kula burzliwa przeciwko korupcji rządowej. Dlatego Druga Poprawka została już częściowo osłabiona. Straciła jedną z dwóch kluczowych części: prawa do posiadania broni nadal istnieją, ale organizacja obywatelska zniknęła. Bez obu tych elementów kraj nigdy nie będzie naprawdę bezpieczny i wolny.

Powodem, dla którego współczesne media establishmentu są tak wrogie wobec koncepcji milicji, jest to, że bardziej niż czegokolwiek innego boją się organizacji patriotycznej. Chcą, by ludzie byli odizolowani od siebie nawzajem, skupieni wyłącznie na własnych działaniach przygotowawczych, ale stale podatni na zagrożenia ze względu na ograniczoną zdolność do obrony lub ataku. Jeśli jesteś sam, twoim kręgiem bezpieczeństwa jest twój dom i drzwi wejściowe – jesteś skazany na zagładę. Jeśli jesteś członkiem milicji, twoim kręgiem ochrony jest twoje miasto, powiat, a może nawet cały stan. Teraz masz szansę przeżyć i pozostać wolnym.

Będą ludzie, którzy będą twierdzić, że rozwiązanie milicji jest niemożliwe, ponieważ aby takie grupy były legalne konstytucyjnie, muszą być zatwierdzone przez rząd stanowy, w którym mieszkają, i działać według kaprysów Białego Domu. To tylko wtedy, gdy ścigalibyśmy "konstytucyjną" milicję; Myślę, że ten statek odpłynął dawno temu. Jeśli establishment nie szanuje pierwotnego zamysłu konstytucji, nie możemy już grać według tych samych zasad co nasi poprzednicy. Musimy organizować się poza granicami.

Milicje muszą istnieć, niezależnie od tego, czy są zatwierdzone, czy nie. Współpraca na poziomie stanowym lub powiatowym powinna być realizowana, ale zależy to od honoru danego samorządu lokalnego. Jeśli nie będą współpracować i nie będą honorowi, obywatele i tak będą musieli się organizować.

Przewiduję, że niektórzy gubernatorzy stanów czerwonych podejmą działania, by utworzyć milicje. Nie jestem osobą, która uważa, że każdy przywódca polityczny jest "kontrolowany". Gdyby to była prawda, wszystkie stany czerwone kontynuowałyby lockdowny covidowe i próbowały egzekwować paszporty szczepień, tak jak robiły to stany niebieskie. Zamiast tego walczyli. Oddaję zasługi tam, gdzie są należałe.

Jeśli któryś z gubernatorów dbających o wolność czyta to teraz, sugeruję, by poważnie rozważyli intensyfikację działań mających na celu przywrócenie systemu milicji w ich stanie. Te grupy i tak w końcu powstaną, a dodanie legitymacji przez państwo rozładowałoby wiele konfliktów w przyszłości. I powiem ci jedno: jeśli naprawdę wierzysz w wolność i amerykański ideał, NADEJDZIE czas, gdy będziesz musiał polegać na zwykłych obywatelach, by utrzymać bezpieczeństwo swojego stanu. Nie tylko ze strony skorumpowanych przeciwników na szczeblu federalnym, ale także z powodu zagranicznych inwazji (lub nielegalnej imigracji), a także zamieszek i grabieży przez lewicowe grupy w twoich własnych miastach. Nie zwlekaj, aż będzie za późno.

Jeśli rząd stanowy nie chce wspierać legalnie uznanych milicji, może być możliwe organizowanie się na poziomie hrabstwa. Powiedziałbym nawet, że pierwszy rząd hrabstwa, który to zrobi, wywoła burzę i setki innych hrabstw pójdzie za ich przykładem. Wystarczy jeden krok naprzód. To samo dotyczy milicji państwowych.

Jaki byłby cel tych milicji? Przede wszystkim działać jako odstraszacz dla sił o złych intencjach. Nie możemy pozwolić, by rząd federalny i elity establishmentu miały monopol na możliwość projekcji władzy. Jeśli to zrobimy, kraj zostanie zniewolony. I choć wierzę w siłę taktyk asymetrycznych, posiadacze broni liczący 50+ obecnie aktywnych w USA mogliby być znacznie skuteczniejsi, gdyby współpracowali nad wykorzystaniem tych taktyk. Z pewnością stanowiłyby znacznie groźniejszą przeszkodę dla elit.

Odstraszanie to najlepsza możliwa obrona. Gdy to się nie uda, lepiej mieć przyjaciół niż być samemu.

Po drugie, w całej Ameryce odbywa się obfite szkolenie obronne i są tu miliony poważnych strzelców. Ośmielę się powiedzieć, że jest tu więcej poważnych strzelców niż we wszystkich innych krajach razem wziętych. A mówiąc "poważni strzelanci", mam na myśli utalentowanych i niebezpiecznych strzelców, którzy mogą zadać wrogowi poważne obrażenia. Jednak obecnie praktycznie nie odbywa się szkolenie dużych jednostek; Wszystko skupia się na obronie osobistej, a czasem taktyce małych jednostek. Milicje byłyby przydatne do nauki Amerykanów, jak walczyć jako większa siła, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Oczywiście, to byłoby "szkolenie paramilitarne" i byłoby "złe", ale kogo to obchodzi? Obraz staje się coraz mniej istotny, gdy system się pogarsza i narasta kryzys. Na koniec uważam, że nadszedł czas, by wyznaczyć granicę w kierunku, w jakim zmierza nasz kraj, a utworzenie milicji to solidny sposób na wysłanie sygnału.

Dla tych, którzy czekają na rozwiązania obywatelskie, powiem tylko, że wysiłki polityczne rzadko przynoszą owoce. Jednym zaskakującym wyjątkiem był opór wobec nakazów covidowych – dobrze, że mieliśmy tylu konserwatywnych gubernatorów gotowych znieść te nakazy i zatrzymać szaleństwo na poziomie stanowym. Więc tak, głosowanie może przynieść trochę dobrego, ale nie należy polegać na tym, że nas uratuje. Potrzebna jest organizacja poza partiami politycznymi, w obszarze aktywnego rozwiązywania problemów i bezpieczeństwa. Miliony obywateli siedzących bezczynnie, czekając 2-4 lata, aż wrzucą kartę do głosowania w urnie, NIE są rozwiązaniem naszej obecnej sytuacji.

Stare argumenty dezinformacyjne z pewnością pojawią się w odpowiedzi na ideę milicji – powiedzą, że milicja nie miałaby szans przeciwko tyranicznemu rządowi wspieranemu przez nowoczesne wojsko i że twoje "AR-15 jest bezużyteczne przeciwko F-16." Talibowie w Afganistanie mają coś do powiedzenia na temat tego złudzenia, tak jak grupy partyzanckie miały o tym coś do powiedzenia od pokoleń. Nie ma na świecie wojska, które mogłoby stawić czoła 50 milionom + posiadaczy broni, zabrakłoby im amunicji na długo zanim patrioci skończyłyby ludzi.

Ale poza tym musimy ponownie zadać pytanie: Dlaczego tak bardzo chcą odebrać prawa wynikające z Drugiej Poprawki i powstrzymać powrót milicji, jeśli te rzeczy nie stanowią zagrożenia dla ich władzy? Jeśli właściciele broni mogli zostać zlikwidowani przez garstkę dronów i czołgów, to dlaczego już tego nie zrobili i nie złapali nas wszystkich? Powód jest jasny – bo jeśli establishment rozpocznie tę walkę, wie, że istnieje szansa, że mogą przegrać. Jeśli teraz boją się niezorganizowanych i odizolowanych patriotów, wyobraźcie sobie, jak bardzo technokraci byliby przestraszeni, gdybyśmy przywrócili milicje.

____
https://jdrucker.com/its-time-to-bring-back-citizen-militias/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/?p=78790

"Wielobiegunowa Eurazja? Oto dlaczego Indie pozostają w Szanghajskiej Organizacji Współpracy Zaangażowanie Indii w ten blok podkreśla ich strategię utrzymania wpływów w Eurazji, mimo wyzwań związanych z łącznością."

Aktualizacja: 29 sierpnia 2026 r., godz. 04:00


Autorzy: dr Raj Kumar Sharma, profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie im. Süleymana Demirela (Ałmaty) i były starszy analityk w organizacji NatStrat (New Delhi), oraz dr Beena, adiunkt w MERI Centre for International Studies (New Delhi).

Multipolar Eurasia? Here is why India sticks with the SCO

Ćwierćwiecze istnienia organizacji stanowi zatem okazję do oceny Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) nie tylko pod kątem jej trwałości instytucjonalnej, ale także z perspektywy ewoluującej strategii Indii wobec Eurazji.


Od obserwatora do członka

W momencie powstania SOW Indie pozostawały poza jej strukturami, a Nowe Delhi początkowo przyglądało się temu nowemu ugrupowaniu eurazjatyckiemu z dystansu. Jednak na początku XXI wieku Indie zaczęły przywiązywać coraz większą wagę do kwestii terroryzmu, kryzysu w Afganistanie, bezpieczeństwa energetycznego, łączności w regionie Eurazji oraz relacji z nowo powstałymi republikami Azji Środkowej.


Z czasem Indie przeszły od postawy ostrożnego dystansu do aktywnego zaangażowania w działalność SOW. Podczas szczytu w Astanie w 2005 roku Indie, Iran i Pakistan otrzymały status obserwatora. W tym samym roku ówczesny minister spraw zagranicznych Indii, Natwar Singh, wskazał, że interesy Indii w ramach SOW koncentrują się na walce z terroryzmem, zacieśnianiu współpracy gospodarczej oraz rozwoju kontaktów międzyludzkich – nawiązujących do tradycji starożytnego Jedwabnego Szlaku – przy jednoczesnym podkreślaniu wspólnej tożsamości azjatyckiej.


W 2014 roku Indie oficjalnie wystąpiły o pełne członkostwo w SOW, a w 2017 roku zostały przyjęte w jej szeregi.


Podczas szczytu SOW w 2017 roku premier Indii Narendra Modi podkreślił, że do priorytetów jego kraju w ramach organizacji należą: walka z terroryzmem i zmianami klimatu, kwestie łączności oraz pokój i stabilność w Afganistanie.


Fakt, że oba kluczowe dla Indii etapy obecności w SOW – uzyskanie statusu obserwatora w 2005 roku oraz pełnego członkostwa w 2017 roku – zostały sformalizowane podczas szczytów w Astanie, świadczy o szczególnym znaczeniu Kazachstanu w procesie integracji Indii z organizacją; rola ta miała wymiar zarówno symboliczny, jak i dyplomatyczny. Astana stanowiła zatem zarówno punkt wyjścia, jak i zwieńczenie instytucjonalnej drogi Indii w strukturach SOW.


Po uzyskaniu pełnego członkostwa w 2017 roku zaangażowanie Indii w prace SOW stało się znacznie bardziej regularne. Premier Modi osobiście uczestniczył w dziewięciu szczytach szefów państw SOW, w tym trzykrotnie w formule wirtualnej (w latach 2020, 2021 i 2023).


CZYTAJ WIĘCEJ: Oto strategia Indii w obliczu sankcji Trumpa wobec Rosji

Indie były gospodarzem szczytu szefów państw SOW tylko raz – w lipcu 2023 roku – w formule wirtualnej. Decyzja ta była podyktowana trudną sytuacją polityczną towarzyszącą wówczas działalności organizacji. W sytuacji, gdy Indie muszą jednocześnie radzić sobie z napięciami w relacjach z Chinami i Pakistanem oraz poruszać się w złożonej sytuacji dyplomatycznej związanej z konfliktem rosyjsko-ukraińskim, władze w New Delhi zdecydowały się ograniczyć ryzyko związane z potencjalnie kontrowersyjnym spotkaniem przywódców.


Podczas swojej prezydencji w Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) Indie starały się rozszerzyć zakres działań organizacji, promując współpracę w takich dziedzinach jak: start-upy i innowacje, transformacja cyfrowa, medycyna tradycyjna, nauka i technologia, aktywizacja młodzieży oraz wspólne dziedzictwo buddyjskie. Odzwierciedla to dążenie Indii do tego, by SOW nie stała się jedynie organizacją zajmującą się kwestiami bezpieczeństwa, lecz przekształciła się w platformę współpracy rozwojowej i technologicznej między państwami eurazjatyckimi.


Dlaczego Indie uczestniczą w pracach SOW?

Indie podtrzymują swoje zaangażowanie instytucjonalne w SOW, jednocześnie dostosowując poziom zaangażowania politycznego do swoich szerszych interesów strategicznych. Traktują tę organizację jako jedną z platform w ramach rozbudowanej sieci partnerstw.

Indie jednocześnie uczestniczą w pracach SCO, BRICS, QUAD, G20, I2U2 oraz innych formatów współpracy. W związku z tym zaangażowanie tego kraju w SCO najlepiej postrzegać przez pryzmat autonomii strategicznej i polityki wielokierunkowego partnerstwa, a nie jako element polityki blokowej.


Dla New Delhi SCO stanowi przede wszystkim pragmatyczną platformę współpracy z kontynentalną Eurazją, zarządzania wyzwaniami w zakresie bezpieczeństwa, utrzymania autonomii strategicznej oraz zapewnienia obecności Indii w Azji Środkowej. Kluczowym atutem SCO z perspektywy Indii jest aspekt geograficzny. Organizacja ta umożliwia Indiom współdziałanie na jednym forum z Rosją, Chinami i republikami Azji Środkowej, a także z Iranem, Pakistanem i Białorusią. Niektóre z tych państw odgrywają istotną rolę w kształtowaniu gospodarczego i strategicznego zaangażowania New Delhi w sprawy Eurazji.


Indie nie chcą, aby Eurazja stała się wyłączną strefą wpływów jakiegokolwiek mocarstwa, dlatego też wizja wielobiegunowej Eurazji odpowiada New Delhi. Udział w SCO pozwala Indiom zachować obecność polityczną w regionie, z którym łączą je stosunkowo ograniczone powiązania fizyczne.


SCO jest jedyną platformą wielostronną, która może ułatwić Indiom radzenie sobie z dwoma najważniejszymi wyzwaniami w zakresie bezpieczeństwa: relacjami z Pakistanem i Chinami. Jednakże efekty działań New Delhi w obu tych przypadkach były odmienne.


SCO wymusiło na Indiach i Pakistanie zasiadanie przy jednym stole, lecz ta bliskość instytucjonalna nie doprowadziła do znaczącego zbliżenia dwustronnego. Dobitnie pokazało to spotkanie ministrów obrony państw SCO w 2025 roku. Indie sprzeciwiły się treści wspólnego oświadczenia, w którym nie uwzględniono w wystarczającym stopniu kwestii terroryzmu oraz zamachu w Pahalgam, w rezultacie czego spotkanie zakończyło się bez przyjęcia dokumentu. SCO umożliwiło zatem utrzymywanie kontaktów, ale nie doprowadziło do pojednania między Indiami a Pakistanem.


Relacje z sąsiadami

Jednym z oczekiwań związanych z członkostwem Indii w SCO była chęć ograniczenia dominacji Chin poprzez mechanizm wielostronny. Organizacja ta wielokrotnie okazywała się platformą służącą do zarządzania kryzysowego i prowadzenia politycznej komunikacji między Indiami a Chinami, nawet w sytuacji, gdy relacje te pozostają w dużej mierze oparte na rywalizacji.


W październiku 2024 roku, podczas szczytu BRICS w rosyjskim Kazaniu, Indie i Chiny sfinalizowały porozumienie graniczne dotyczące wschodniego Ladakhu. Otworzyło to drogę do wizyty premiera Indii Narendry Modiego w chińskim Tiencinie w sierpniu 2025 roku na 25. dorocznym szczycie SCO, podczas którego przeprowadził on szeroko zakrojone rozmowy z prezydentem Chin Xi Jinpingiem.


Podobny scenariusz dyplomatyczny miał miejsce już wcześniej. We wrześniu 2022 roku, zaledwie tydzień przed szczytem Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) w Samarkandzie w Uzbekistanie, siły zbrojne obu państw doprowadziły do ​​złagodzenia napięć we wschodnim Ladakhu. SOW wielokrotnie stanowiła forum dyplomatyczne, na którym udawało się zarządzać napięciami na linii Indie–Chiny lub doprowadzać do ich czasowej deeskalacji.


Indiom nie udało się jednak wykorzystać SOW do podważenia strategicznego partnerstwa chińsko-pakistańskiego. Chiny pozostają głównym partnerem strategicznym Pakistanu i nadal wspierają go w kwestii terroryzmu, stanowiącej główną oś sporu między Indiami a Pakistanem. Niemniej jednak SOW pomaga Indiom przeciwdziałać monopolizacji regionalnej narracji dyplomatycznej przez Pakistan oraz zapobiegać sytuacji, w której Chiny i Pakistan mogłyby bez przeszkód kształtować agendę organizacji wyłącznie na własnych warunkach.

Indie wykorzystują również Szanghajską Organizację Współpracy (SZOW) do zacieśniania relacji z państwami Azji Środkowej, zgodnie z ogłoszoną w 2012 roku polityką „Connect Central Asia” (Zbliżenie z Azją Środkową). SZOW zapewnia Indiom możliwość regularnych kontaktów z Kazachstanem, Uzbekistanem, Kirgistanem i Tadżykistanem na szczeblu przywódców, ministrów oraz urzędników. Jest to istotne, ponieważ dwustronne relacje Indii z regionem Azji Środkowej są ograniczone przez brak bezpośredniego korytarza lądowego.


Partnerstwo indyjsko-rosyjskie

Relacje indyjsko-rosyjskie mają kluczowe znaczenie dla zrozumienia funkcjonowania SZOW, gdyż Rosja tradycyjnie pełni rolę siły równoważącej i moderującej w stosunkach między Indiami a Chinami, podczas gdy Indie wykorzystują tę organizację do realizacji swoich interesów w Eurazji, nie godząc się jednocześnie na porządek regionalny zdominowany przez Chiny.


Indie nie przystąpiły do ​​SZOW jedynie po to, by stać się częścią organizacji kierowanej przez Chiny. Istotnym pomostem do członkostwa w SZOW było ich wieloletnie partnerstwo strategiczne z Rosją. Moskwa wspierała udział Indii w eurazjatyckich instytucjach wielostronnych, takich jak SZOW, BRICS czy RIC. Obecność Rosji sprawia, że ​​SZOW jest w mniejszym stopniu postrzegana jako narzędzie chińskich wpływów, gdyż Moskwa zapewnia Indiom przestrzeń dyplomatyczną w relacjach z Pekinem.


Zatem bliskie relacje Indii z Rosją sprzyjają kształtowaniu się w ramach SZOW układu wielobiegunowego, a nie dwubiegunowego (zdominowanego przez oś Chiny–Rosja). Jest to szczególnie ważne dla New Delhi, które chciałoby utrzymać SZOW jako forum współistnienia państw o ​​rozbieżnych interesach, wolne od dominacji któregokolwiek z nich.


Wątpliwości dotyczące członkostwa Indii w SZOW

Krytycy często wyrażają wątpliwości co do sensu członkostwa Indii w SZOW, argumentując, że przynosi ono temu krajowi ograniczone korzyści. Rosnące zaangażowanie Indii w regionie Indo-Pacyfiku oraz koncentracja na bezpieczeństwie morskim, łańcuchach dostaw i obszarze Oceanu Indyjskiego bywają niekiedy postrzegane jako działania sprzeczne z ich strategią eurazjatycką.


Istnieje jednak wiele powodów, dla których Indiom opłaca się pozostać w SZOW, zamiast opuszczać tę organizację.


Wystąpienie Indii z SZOW oznaczałoby oddanie pola dyplomatycznego Chinom i dalsze wzmocnienie partnerstwa chińsko-pakistańskiego wymierzonego w Indie na obszarze Eurazji – zwłaszcza w kwestii terroryzmu. Taki krok mógłby umożliwić Pakistanowi i Chinom zdominowanie narracji na temat bezpieczeństwa regionalnego na niekorzyść Indii. W ramach SZOW Indie nadal kładą główny nacisk na zwalczanie terroryzmu i ekstremizmu, traktując te kwestie jako swoje priorytety w tej organizacji. Państwa Azji Środkowej z zadowoleniem przyjęły obecność Indii w regionie, co wpisuje się w ich wielowektorową politykę zagraniczną. Ewentualne wycofanie się Indii z Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW) zachwiałoby równowagą tej polityki i wpłynęło na relacje Indii z tymi państwami.


SzOW stanowi również jedną z płaszczyzn instytucjonalnych, na których Indie mogą utrzymywać kontakty z Rosją, pomimo rosnącej złożoności systemu międzynarodowego. Wycofanie się z organizacji mogłoby zatem nieumyślnie ograniczyć dostępność jednego z narzędzi, za pomocą których Indie zarządzają swoimi – jednocześnie istotnymi, lecz coraz bardziej skomplikowanymi – relacjami z Rosją i Chinami.

Polityka zagraniczna New Delhi coraz częściej opiera się na zasadzie wielokierunkowości sojuszy oraz autonomii strategicznej. Wystąpienie z Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) mogłoby zostać odebrane jako zbliżenie Indii do Zachodu, co niepotrzebnie ograniczyłoby elastyczność dyplomatyczną tego kraju.


Jakie korzyści z członkostwa w SOW ominęły dotychczas Indie?

Indie przystąpiły do ​​SOW częściowo z chęci uzyskania szerszego dostępu do Azji Środkowej. Jednak po 25 latach fizyczne powiązania komunikacyjne Indii z tym regionem pozostają słabe. Tymczasem chińska Inicjatywa Pasa i Szlaku doprowadziła do powstania rozbudowanej infrastruktury łączącej Chiny z Azją Środkową i Pakistanem. Indie osiągnęły poziom integracji instytucjonalnej z Azją Środkową, ale nie zapewniły sobie fizycznej łączności z tym regionem.

Początkowo Indie liczyły na to, że członkostwo w SOW pozwoli stworzyć mechanizm instytucjonalny umożliwiający wspólne przeciwdziałanie terroryzmowi. Przeszkodą okazało się jednak członkostwo Pakistanu, gdyż stanowiska obu państw w kwestii terroryzmu są zasadniczo odmienne.


Afganistan to obszar, w którym SOW mogłaby odgrywać kluczową rolę. Organizacja miała jednak trudności z wypracowaniem spójnej, wspólnej polityki po powrocie talibów do władzy, co wynikało z różnic zdań między państwami członkowskimi.


Indie są zainteresowane wykorzystaniem SOW do walki z narkotykowym szlakiem łączącym Afganistan, Azję Środkową i Azję Południową. Jednak napięcia na linii Indie–Pakistan oraz fakt, że Afganistan nie jest objęty skutecznymi mechanizmami organizacji, uniemożliwiły jej przekształcenie się w efektywną platformę regionalnej walki z handlem narkotykami. Choć kwestia Afganistanu zajmuje centralne miejsce w agendzie bezpieczeństwa SOW, kraj ten pozostaje na marginesie jej struktury instytucjonalnej.


Rząd talibów wyraził duże zainteresowanie uzyskaniem pełnego członkostwa w SOW. Indie powinny rozważyć poparcie tej kandydatury, o ile Kabul spełni wymogi organizacji w zakresie bezpieczeństwa i polityki. Nie oznaczałoby to legitymizacji rządów talibów, lecz służyłoby interesom strategicznym Indii poprzez włączenie Afganistanu w szersze ramy euroazjatyckie i zapobieżenie sytuacji, w której przyszłość tego kraju byłaby kształtowana głównie przez Pakistan.


Podpisane 7 sierpnia 2026 roku porozumienie obronne między Arabią Saudyjską, Turcją a Pakistanem ma znaczenie dla SOW, mimo że nie jest ono inicjatywą tej organizacji. Tak zwany Pakt z Mekki – zakładający, że zbrojny atak na jedną ze stron jest traktowany jako atak na wszystkie trzy – tworzy trójkąt bezpieczeństwa obejmujący jednego członka SOW (Pakistan) oraz dwóch partnerów organizacji. Może to w coraz większym stopniu wpływać na dyskusje dotyczące terroryzmu, bezpieczeństwa w Azji Zachodniej, energetyki oraz kwestii łączności w ramach szerszego ekosystemu SOW. Pakt z Mekki nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW), może jednak skomplikować jej wewnętrzną dynamikę geopolityczną poprzez wprowadzenie do organizacji – w której kluczową rolę odgrywają już Indie i Iran – układu bezpieczeństwa pod egidą Pakistanu, co negatywnie wpłynęłoby na opartą na konsensusie politykę SOW.


Podsumowanie

W momencie, gdy SOW obchodzi 25-lecie istnienia, doświadczenia Indii pokazują, że organizacja ta pozostaje bardziej użyteczna jako platforma strategicznego zaangażowania niż jako narzędzie służące osiąganiu przełomowych rezultatów. Indie zyskały dzięki niej instytucjonalny dostęp do obszaru Eurazji, utrzymywały regularne kontakty z państwami członkowskimi oraz wykorzystywały SOW do promowania współpracy w zakresie walki z terroryzmem, budowy połączeń komunikacyjnych i rozwoju.


Jednocześnie równie widoczne są ograniczenia tej współpracy: Indiom nie udało się przełamać strategicznego partnerstwa Chin i Pakistanu, przekuć instytucjonalnych powiązań w fizyczne połączenia komunikacyjne z Azją Centralną ani wypracować spójnej, wspólnej reakcji na sytuację w Afganistanie czy problem terroryzmu.


Mimo to niedostatki te nie czynią wycofania się z organizacji atrakcyjnym rozwiązaniem. Dla Indii opuszczenie SOW stworzyłoby przestrzeń dyplomatyczną dla Chin i Pakistanu, a jednocześnie pozbawiłoby Nowe Delhi jednego z niewielu forów umożliwiających jednoczesne budowanie relacji z Pekinem, Moskwą i państwami Azji Centralnej. SOW pozostaje zatem dla Indii istotna nie tylko jako blok geopolityczny, ale także w wymiarze strategicznym – jako narzędzie dążenia do wielobiegunowego ładu w Eurazji.


Stwierdzenia, poglądy i opinie wyrażone w niniejszym artykule są wyłączną własnością autora i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko stacji RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/india/644778-multipolar-eurasia-sco-india/