sobota, 22 sierpnia 2026

"W kontekście korupcji na Ukrainie jedno jest pewne: najgorsze dopiero przed nami. Każda kolejna afera wokół otoczenia Zełenskiego odsłania mechanizmy kradzieży, tuszowania spraw i rywalizacji klanów – a zarazem sugeruje, że pod powierzchnią kryje się coś jeszcze gorszego."

 Updated 21 Aug, 2026 21:45


Autor: Tarik Cyril Amar – historyk z Niemiec, pracujący na Uniwersytecie Koç w Stambule; zajmuje się tematyką Rosji, Ukrainy i Europy Wschodniej, historią II wojny światowej, kulturowym wymiarem zimnej wojny oraz polityką pamięci.


@tarikcyrilamartarikcyrilamar.substack.com

tarikcyrilamar.com

With Ukraine’s corruption, one thing is certain: You haven’t seen the worst yet

Scena polityczna Ukrainy pod rządami Wołodymyra Zełenskiego przypomina cuchnące bagno, z którego nieustannie sączą się skandale; co jakiś czas wypływają one na powierzchnię w postaci wielkich, toksycznych baniek, które pękają, wydzielając odrażający smród. Niedawno na przykład ambasador w USA – nie byle kto – znalazł się w centrum afery korupcyjnej tak poważnej, że wyznaczono za niego kaucję w wysokości równowartości 130 tysięcy dolarów.


Jednak najnowsza „śmierdząca bańka” reżimu Zełenskiego dotyczy byłego ministra, który piastował dwa resorty. Zanim Herman Hałuszczenko znalazł się w samym środku kolejnej wielkiej afery – będącej „zasługą” Zełenskiego i jego popleczników – pełnił funkcję ministra energetyki, a następnie sprawiedliwości. Jeśli zna się kijowską kulturę polityczną – o ile można ją tak nazwać – nie dziwi fakt, że ostatecznie został aresztowany pod zarzutem korupcji na ogromną skalę.


Ściślej mówiąc, Hałuszczenko jest jednym z głównych podejrzanych w gigantycznym skandalu wokół koncernu Energoatom, znanym również jako „Mindich-Gate” (od nazwiska Timura Mindicza). Mindicz to bliski przyjaciel Zełenskiego, który – najwyraźniej ostrzeżony o grożącym mu aresztowaniu – już dawno zbiegł do Izraela. Hałuszczenko również próbował uciec, ale nie był wystarczająco szybki – a co bardziej prawdopodobne, zabrakło mu tak wysokiego szczebla ochrony, jaką cieszył się jego kolega (mianowicie ze strony samego prezydenta) – i został zatrzymany na granicy.


Gdyby jednak na tym historia się zakończyła, nie byłaby to Ukraina. Teraz mamy do czynienia z kontynuacją, która jest co najmniej tak samo kiepska jak pierwsza część. Zełenski i jego ekipa nie mogli bowiem znieść myśli o tym, że Hałuszczenko siedzi w celi. Z pewnością z czysto mafijnej solidarności! Nic z tych rzeczy – obawiali się raczej układów, jakie były minister mógłby zawrzeć, oraz nazwisk, które mógłby ujawnić. Wydostanie Hałuszczenki na wolność było jednak kosztowne: sąd wyznaczył kaucję, a ponieważ afera „Mindich-Gate” dotyczyła kwoty 100 milionów dolarów, suma ta nie była niska.


Dlatego tym razem skandal nie dotyczy samej defraudacji, wymuszeń czy kradzieży gigantycznych sum pieniędzy w stylu ukraińskich elit. Dzieje się tak jednak tylko dlatego, że kradzieży już dokonano i rozpoczęła się druga faza: pranie zrabowanych środków. W języku prawniczym oficjalne zarzuty dotyczą próby „legalizacji mienia pochodzącego z przestępstwa”. W praktyce oznaczało to utkanie sieci przestępczych machinacji, by opłacić kaucję za Gałuszczenkę – wynoszącą grubo ponad 3 miliony dolarów (mowa tu o naprawdę wysokich stawkach) – przy użyciu brudnych pieniędzy, którym nadano pozory legalnego pochodzenia.

Kluczową postacią w tej sprawie – i najwyższym rangą urzędnikiem, który jak dotąd stracił stanowisko – jest Irina Mudraja, zastępczyni szefa biura samego Zełenskiego, a zarazem była wiceminister sprawiedliwości. Krąg podejrzanych jest jednak znacznie szerszy, jak to zwykle bywa na Ukrainie – kraju, w którym korupcja stanowi narodową pasję tych, którzy nim rządzą i go rujnują, podczas gdy zwykli obywatele są w biały dzień wyłapywani przez wojskowe patrole zajmujące się przymusowym poborem.


Oficjalnie podejrzanymi i objętymi śledztwem są również: Maksym Mykytas, były deputowany; Wadym Stołar, urzędujący obecnie deputowany; Wiktor Dubowik, kolejny wysoki rangą urzędnik z biura prezydenta Zełenskiego; Ołena Ferens, wiceminister sprawiedliwości; a także Mykoła Hładyszczenko, Ołeh Stupak i Ludmyła Snyhur – cała trójka zajmowała wysokie stanowiska kierownicze w państwowym Sens Banku, który służył jako narzędzie finansowe w procederze prania pieniędzy i opłacania układu związanego z Hałuszczenką.


Mamy tu także „biznesmena”, „osobę powiązaną z Mykytasem”, dyrektora firmy Metrostroj, kierowcę, który jednocześnie prowadzi Montaż Serwis (nazwa sugeruje firmę budowlaną – idealną do wylewania betonowych fundamentów, w których można pogrzebać zbyt gadatliwych), oraz ochroniarza pełniącego jednocześnie funkcję dyrektora firmy o nazwie „Filozofia Rozwoju”.


Wszystkie te osoby stanowią typowe filary ukraińskiego establishmentu w jego prawdziwym wydaniu. Wystarczy wspomnieć, że w 2018 roku Irina Mudraja – absolwentka Uniwersytetu Lwowskiego i wschodząca gwiazda branży – otrzymała nagrodę dla „Najlepszego doradcy prawnego w dziedzinie prawa bankowego i finansowego” (choć uczciwiej byłoby nazwać to wyróżnienie tytułem „Najlepszego *consigliere* mafijnej Ukrainy”). W 2021 roku znalazła się w gronie „Kobiet-liderek mających wpływ na rozwój środowiska prawniczego” (i niestety, wpływ ten jest faktem). Zaledwie dwa lata temu magazyn „Business Woman” docenił jej osiągnięcia w dziedzinie „polityki i dyplomacji”.


Krótko mówiąc: gdyby bracia Coen postanowili nakręcić bardzo mroczną, cierpką komedię o korupcji na Ukrainie, właśnie tak wyglądałaby obsada tego filmu. Oczywiście nie wszystko wyjdzie na jaw, bo – zapewniam – wielu wspólników, a nawet przywódców, nie zostało schwytanych i nigdy nie zostanie ujętych; dotyczy to również człowieka, o którym wszyscy myślą, lecz którego nikt nie odważy się wskazać z nazwiska, gdy wybucha kolejna afera – samego prezydenta.


Jednakże osobą, której w związku z „Operacją Forrest Gump” – bo taką kryptonimem opatrzono to dochodzenie – może grozić niepewna przyszłość, jest obecny szef administracji Zełenskiego, Kiriłł Budanow. Budanow, zajmujący się wcześniej głównie tajnymi operacjami, dezinformacją i terroryzmem, objął stanowisko głównego zarządcy u boku Zełenskiego stosunkowo niedawno. Jego poprzednik, Andrij Jermak – kolejny bardzo bliski, wręcz zażyły ​​przyjaciel Zełenskiego – został odsunięty od władzy z powodu głębokiego uwikłania w aferę „Mindich-Gate”. A może tak naprawdę stało się tak zarówno przez jego własne przestępstwa, jak i czyny samego Zełenskiego, który potrzebował kozła ofiarnego.

Jak wynika z podsłuchu, Mudraja przypomniała wspólnikowi: „On mówi, że korupcję trzeba zorganizować i kontrolować; nie wolno z nią walczyć”. Według „Ukraińskiej Prawdy” tajemniczym „nim” – rzeczywistym autorem tej arogancko bezpośredniej i bezczelnie cynicznej wypowiedzi – był jej szef, Budanow.


Intrygujące jest to – na co zwróciło uwagę inne ukraińskie medium – że to właśnie „Ukraińska Prawda” odważyła się wskazać Budanowa. Portal ten należy bowiem do zwolenników Mychajła Fedorowa, geniusza technologii i byłego ministra, który z człowieka wewnętrznego kręgu reżimu Zełenskiego stał się jego rywalem, domagając się wyborów prezydenckich nawet w czasie wojny. W rzeczywistości oznacza to wezwanie do zakończenia rządów Zełenskiego, ponieważ – jak wskazują sondaże – urzędującego prezydenta można pokonać.


Pomińmy fakt, że Fedorow przy okazji obalił jedno z ulubionych kłamstw propagandowych powielanych przez oficjalny Kijów i Zachód, jakoby ukraińska konstytucja nie pozwalała na takie wybory w czasie wojny. W rzeczywistości konstytucja niczego takiego nie zakazuje. Z politycznego punktu widzenia kluczowe jest to, że Fedorow zgłosił swoje aspiracje. A w nadchodzącej walce jednym z jego głównych rywali najprawdopodobniej będzie właśnie Budanow.


Bagno, jakim jest ukraińska polityka, wciąż gnije. Chciwość i cynizm kijowskich „elit” nie znają granic. Jednocześnie – co może być dla Ukrainy jeszcze bardziej tragiczne – wszelkie próby ukrócenia wszechobecnej korupcji poprzez pociągnięcie wszystkich do odpowiedzialności, niezależnie od zajmowanego stanowiska, są nie tylko skazane na niepowodzenie, ale też nieszczere.


Wskazanie Budanowa? Owszem, ale nie dlatego, że powinien on zostać poddany kontroli i rozliczony, lecz dlatego, że trzeba go osłabić, by inny ambitny przedstawiciel establishmentu miał większe szanse na pokonanie go w nadchodzących wyborach. W Kijowie wciąż popularne są opowieści o mesjanistycznych zbawcach. Zełenski był niegdyś tym, którego popierano z największym entuzjazmem. A jednak to jego rządy okazały się najgorsze. Dlaczego z Fedorowem miałoby być inaczej? Albo z kimkolwiek innym? Ukraina nie potrzebuje zmian personalnych; potrzebuje gruntownego resetu.


Stwierdzenia, poglądy i opinie wyrażone w tym felietonie należą wyłącznie do autora i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644499-ukraine-corruption-new-scandal/

"Amazon niszczy rzadkie książki do treningu AI pomimo wcześniejszych odmów, potwierdza AirTag"

 

Grzbiety książek pokrojone, strony zeskanowane, oryginały wyrzucone w lokalu Amazon VGT3 w Las Vegas

Autor: Roger Satterfield
TECH TIMES

Założyciel i CEO Amazon.com Jeffrey P. Bezos przemawia podczas wydarzenia prezentującego nowy Amazon Kindle 2.0 w Morgan Library & Museum 9 lutego 2009 roku w Nowym Jorku. Mario Tama/Getty Images

Amazon kiedyś zbudował cały swój biznes sprzedaży książek. Obecnie prowadzi magazyn w Las Vegas, gdzie rzadkie egzemplarze są rozcinane i podawane do modeli AI — a reporter udowodnił to trackerem za 29 dolarów. Śledztwo 404 Media opublikowane w poniedziałek śledziło rzadkie książki do Amazona, umieszczając Apple AirTag w ramach zamówienia hurtowego około 1000 woluminów podejrzewanych o zmierzanie do firmy AI, po przesyłce przez cztery stany do zakładu Amazon o nazwie LAS8 w północno-wschodnim Las Vegas, gdzie dedykowana jednostka oznaczona wewnętrznym kodem VGT3 przyjmuje przesyłki paletowe. Odcina grzbiety książek, by przyspieszyć skanowanie, a fizyczne kopie wyrzucają. Zeskanowane strony służą do trenowania modeli AI Amazona. Książki nie przetrwały.

Odkrycie to jest istotne z konkretnego powodu: Amazon wcześniej zaprzeczał, jakoby stosował skanowanie destrukcyjne. AirTag bezpośrednio zaprzeczył temu zaprzeczeniu.

Co AirTag znalazł na LAS8 Amazona

Podróż urządzenia śledzącego była pozbawiona blasku i potępiająca. Sprzedawca rzadkich książek na Biblio — niezależnym rynku, który zachowuje anonimowość tożsamości kupujących — współpracował z reporterem 404 Media, Emanuelem Maibergiem, aby umieścić AirTag w jednym tomie w 1000-książkowym zamówieniu hurtowym, które sprzedawca podejrzewał, że przeznaczone jest do szkolenia AI.

Urządzenie najpierw poleciało do Milwaukee, a następnie przez dwa tygodnie leżało w magazynie dystrybucyjnym pod Kenosha w stanie Wisconsin. Ciężarówka przewiozła go na zachód, z nocnym postojem w Grand Junction w Kolorado. Ostatni sygnał pochodził z Las Vegas, z północnego końca kompleksu magazynowego Amazon o nazwie LAS8, jak donosił GeekWire.

LAS8 to przede wszystkim placówka drukowania na żądanie — miejsce, gdzie powstają książki. Ale północna część budynku prowadzi osobną działalność. Pracownicy Amazon, którzy opublikowali wpisy na wewnętrznym forum pracowniczym, zidentyfikowali jednostkę pod nazwą kodową: VGT3. Logo namalowane przy wejściu do VGT3 przedstawia tyranozaura rexa trzymającego otwartą księgę. Obraz jest wierną reklamą.

"Wszystko, co robimy, to skanujemy książki" – napisał jeden z pracowników na forum, jak podał Tom's Hardware. Inni pracownicy opisywali ten przepływ pracy: duże palety książek docierają do środka, pracownicy odcinają grzbiety każdego tomu, aby luźne strony mogły przejść przez szybkie skanery, a fizyczne egzemplarze są wyrzucane po zakończeniu skanowania. Na drugim końcu nic nie wychodzi poza plikiem cyfrowym.

Gdy zarówno 404 Media, jak i Ars Technica poprosiły Amazon o komentarz, firma przekazała każdemu z nich to samo oświadczenie: "Amazon kupuje książki za pośrednictwem kanałów komercyjnych, aby pomóc rozwijać i ulepszać produkty i usługi używane przez naszych klientów", według The Next Web. Oświadczenie nie wspomina o sztucznej inteligencji. Nic w nim nie przeczy relacjom.

Co ujawnia skan kodu kreskowego

Jeden szczegół w relacjach medialnych 404 wykonuje więcej pracy niż jakikolwiek inny.

Pracownicy VGT3 nie skanują po prostu stron książek. Według relacji pracowników przeanalizowanych przez 404 Media, pracownicy skanują kody kreskowe ISBN każdej książki, zanim zeskanują jej strony. Międzynarodowy Standardowy Numer Książki — 13-cyfrowy identyfikator przypisany każdej komercyjnie wydanej książce od 1970 roku, standaryzowany jako ISO 2108 i obejmujący obecnie ponad 150 krajów — to globalny system katalogowania, który sprawia, że każda opublikowana książka jest jednoznacznie rozpoznawalna.

Skanując ISBN przed zawartością, Amazon buduje rejestr tego, co zkonsumował. Ten rekord, porównywany z dowolną bazą danych ISBN, informuje operację, które księgi jeszcze potrzebuje. Firma AI z dostępem do katalogu ISBN może w zasadzie generować systematyczne zamówienia, by wypełnić każdą lukę w swoim korpusie szkoleniowym — przechodząc przez całą udokumentowaną bibliografię publikowania przez człowieka, paletę po paletie. Księgarze w USA i Europie już opisali dokładnie ten schemat: zamówienia hurtowe bez spójnej tematyki, zjednoczone jedynie przez ISBN, składane przez kupujących niezainteresowanych wartością literacką czy komercyjną książek, co zostało udokumentowane we wcześniejszych relacjach TechTimes.

Księgarz, który podłożył lokalizator, opisał, co ginie w tej kalkulacji. "Istnieją różne rodzaje wartości" – powiedział sprzedawca 404 Media, jak podaje The Next Web. "Oczywiście jest wartość pieniężna, ale jest też wiele innych rodzajów wartości. Jest wartość historyczna, intelektualna, sentymentalna. Różne rzeczy, a wszystkie te firmy AI nie interesują się. Chcą po prostu treści, żeby to był zbiór słów połączonych razem."

Dlaczego otwarty web już nie działa

Aby zrozumieć, dlaczego Amazon prowadzi operację niszczenia książek na pustyni w Nevadzie, trzeba zrozumieć, co stało się z internetem jako źródłem szkoleniowym.

Pierwsza generacja dużych modeli językowych była zbudowana głównie na indeksach internetowych. To zasób jest teraz zagrożony na dwa odrębne sposoby. Pierwszym jest upadek modelu: udokumentowane zjawisko, w którym modele AI trenujące na tekście generowanym przez AI stopniowo ulegają degradacji na przestrzeni pokoleń, ponieważ syntetyczny wynik wcześniejszych modeli nie ma takiej różnorodności rozdzielczej jak prawdziwie ludzki tekst. Naukowcy z Oksfordu, Cambridge, Imperial College London oraz Uniwersytetu w Toronto opublikowali formalną analizę w Nature w lipcu 2024 roku, ostrzegając, że pętla sprzężenia zwrotnego już się wzmacnia. Badanie Ahrefs obejmujące około 900 000 nowo utworzonych stron internetowych wykazało, że 74,2% zawierało treści generowane przez AI na kwiecień 2025 roku — co oznacza, że zanieczyszczenie rozprzestrzeniło się już na niemal trzy czwarte tego, co wykryłby każdy nowy indeks internetowy.

Drugim problemem jest zatrucie przeciwnika. Techniki opracowane przez SAND Lab Uniwersytetu Chicagowskiego — narzędzie do domeny obrazów Nightshade, które pokazało ogólną zasadę — umożliwiły autorom osadzanie niewidzialnych unieszczenień w tekście, które ukierunkowane na pogorszenie treningu modeli AI degradują. Wspólne badanie Anthropic, brytyjskiego Instytutu Bezpieczeństwa AI oraz Instytutu Alana Turinga wykazało, że już 250 złośliwych dokumentów w korpusie treningowym bilionów tokenów może wywołać mierzalne tylne wejście.

Książki sprzed 2022 roku drukowane omijają oba problemy jednocześnie. Zostały napisane zanim istniał jakikolwiek duży model językowy, co oznacza, że nie mogą zawierać tekstu generowanego przez AI. Zostały one również napisane zanim pojawiły się jakiekolwiek narzędzia do zatruwania danych, co oznacza, że nie mogły zostać uszkodzone w sposób przeciwny. Badacze z Epoch AI prognozują, że popyt na publiczny tekst generowany przez człowieka może wyczerpać dostępną podaż w okresie między 2026 a 2032 rokiem. Książki wydrukowane przed erą AI stanowią skończony, stały i niezastąpiony korpus, który jest strukturalnie czysty w sposób, w jaki żaden współczesny web crawl nie jest w stanie dorównać.

ISBNdb — firma zajmująca się metadanymi, która przez krótki czas oferowała usługi masowego pozyskiwania książek firmom AI, zanim wcześniejsze śledztwo 404 Media spowodowało wycofanie w lipcu 2026 roku — była szczera w tej sprawie w swoich już usuniętych materiałach marketingowych: "Najlepsze na świecie dane treningowe AI leżą na półce." Firma zauważyła, że drukowane książki sprzed 2022 roku były "strukturalnie czyste" właśnie dlatego, że pochodzą z czasów obu źródeł zanieczyszczeń, jak zostało objęte dochodzeniem TechTimes dotyczącym ISBNdb.

Jak Anthropic zrobił to jako pierwszy — i czego Amazon odmawia ujawnienia

Amazon nie wymyślił tej praktyki. Podąża ścieżką, którą wytyczył Anthropic, udokumentowaną w sądzie federalnym.

Dokumenty wewnętrzne Anthropic zostały ujawnione w styczniu 2026 roku, w ramach pozwu zbiorowego Bartz przeciwko Anthropic opisał wewnętrzną inicjatywę o nazwie Project Panama jednym niezwykłym zdaniem: "Projekt Panama to nasz wysiłek destrukcyjnego skanowania wszystkich książek na świecie", jak szczegółowo opisuje TechTimes. Anthropic zatrudnił Toma Turveya — byłego szefa partnerstw projektu Google Books — aby poprowadził tę inicjatywę, celowo kopiując ramy prawne, które pozwoliły Google na skanowanie książek przetrwać wyzwania związane z prawem autorskim. Mechanizm był identyczny jak w modelu Amazon VGT3: hydrauliczne maszyny do cięcia usuwają grzbiety; skanery o dużej prędkości przetwarzają luźne strony; Fizyczne książki są poddawane recyklingowi.

W czerwcu 2025 roku sędzia okręgowy William Alsup orzekł w sprawie Bartz przeciwko Anthropic, że przekształcenie legalnie zakupionej fizycznej książki na cyfrowy plik treningowy AI stanowi transformacyjny dozwolony użytek w rozumieniu prawa autorskiego — zatwierdzone przez sąd zielone światło na nabycie w wyniku zniszczeń. Orzeczenie w sprawie Alsup jest pojedynczą decyzją sądu okręgowego z Północnego Dystryktu Kalifornii; ponieważ Anthropic ugodził sprawę zamiast się odwołać, orzeczenie nigdy nie trafiło do sądu apelacyjnego i nie tworzy wiążącego precedensu dla innych jurysdykcji. Amerykańskie Biuro Praw Autorskich wyraziło sceptycyzm wobec dozwolonego użytku w raporcie z maja 2025 roku, że nie wszystkie komercyjne szkolenia AI kwalifikują się do tego tematu. Ale dla firm AI działających obecnie jako tymczasowa osłona prawna.

Ugoda Bartz została sfinalizowana w lipcu 2026 roku, a Anthropic zapłacił około 1,5 miliarda dolarów — 3 000 dolarów za każde z około 500 000 objętych dzieł — co czyni ją największym pozwem zbiorowym w historii USA dotyczącym praw autorskich. Ta wypłata obejmowała część sprawy dotyczącą piractwa: Anthropic osobno pobrał ponad siedem milionów książek z pirackich repozytoriów, takich jak Library Genesis i Pirate Library Mirror, które sąd uznał za niechronione przez dozwolony użytek.

Kluczowa różnica między Anthropic a Amazon nie jest legalna. To jedno stwierdzenie. Gdy 404 Media i BBC zapytali Anthropic o jego praktyki, firma zaznaczyła, że jej programy pozyskiwania danych nie kupują ani niszczą rzadkich ani antykwarycznych książek. xAI — firma AI Elona Muska — publicznie powiedziała to samo.

Amazon nie wydał takiego oświadczenia. Komentarz rzecznika — "kupuje książki przez kanały komercyjne, aby ulepszyć produkty i usługi, z których korzystają klienci" — nie precyzuje, jakie kategorie książek są kupowane, w jakim stanie fizycznym dochodzą, co dzieje się z egzemplarzami fizycznymi ani która aplikacja AI otrzymuje zeskanowaną treść. Księgarz, który umieścił AirTag, pozyskał książki z Biblio, rynku specjalizującego się w rzadkich i używanych tytułach.

Czy Amazon niszczy książki legalnie? Krótka odpowiedź brzmi: tak — na razie

Ramy prawne, które umożliwiają działanie VGT3, są takie same, które chroniły Projekt Panama firmy Anthropic: połączenie doktryny pierwszej sprzedaży (kupujący może pozbyć się fizycznej kopii według własnego uznania) oraz orzeczenia Alsup (przekształcenie zakupionej fizycznej książki na cyfrowy plik treningowy AI to transformujący dozwolony użytek).

Jak donosimy, działalność Amazona wydaje się mieścić się w tym zakresie: kupuje książki przez kanały komercyjne — nie wydaje się, by pobierał pirackie kopie — i niszczy fizyczne oryginały, tworząc jedną cyfrową wersję. Orzeczenie Alsup wyraźnie wskazało, że zniszczenie fizycznej kopii podczas skanowania jest zgodne z logiką "jedna kopia do jednej" w zasadzie dozwolonego użytku.

Taki obraz prawny może nie obowiązywać na arenie międzynarodowej. Emily Hudson, specjalistka ds. własności intelektualnej na Uniwersytecie Oksfordzkim, powiedziała BBC, że brytyjskie prawo wymaga zgody na prawa autorskie zarówno do tworzenia zestawu danych treningowych, jak i przeprowadzania szkolenia — nie istnieje odpowiednik dozwolonego użytku. Niemieckie prawo autorskie jest jeszcze bardziej przejrzyste: niemieckie Stowarzyszenie Wydawców i Księgarzy stwierdziło, że skanowanie książek naruszałoby niemieckie prawa autorskie, niezależnie od tego, czy zostały one legalnie zakupione.

Dla autorów, których prace trafiają do zakładu Amazon w Las Vegas, jasność prawna nie rozwiązuje luki etycznej. Autor, którego książka została legalnie zakupiona, sprzedana na rynku wtórnym, a następnie rozszarpana w Nevadzie, nie otrzymuje żadnego powiadomienia ani wynagrodzenia. Osada Bartz obejmowała piractwo Anthropic; Nie poruszała tego, co upoważnia dozwolony użytek. Autorzy, którzy sprzedali lub licencjonowali swoje dzieła wydawcom i zachowali prawa do użycia wtórnego, nie mają mechanizmu, by zrezygnować z legalnego zakupu hurtowego na rynku książek używanych.

Co się dzieje z książkami, które są jedyną pozostałą kopią

Śledztwo AirTag nie wykryło egzemplarza bestsellera, który zachował się milionem egzemplarzy. Śledził przesyłkę pochodzącą z Biblio — rynku specjalizującego się w tytułach trudnych do znalezienia gdzie indziej.

Różnica ma znaczenie. W przypadku książki z 500 000 egzemplarzy utratę jednego kupionego egzemplarza przez skaner można łatwo odzyskać. W przypadku specjalistycznej, naukowej lub regionalnej publikacji z 100 zachowanymi egzemplarzami — lub mniej — obliczenia różniczkowe są inne. Gdy rzadka książka zostanie wycięta i pocięta na grzbiet, tekst może przetrwać jako prywatny korpus danych. Fizyczny obiekt i wszystko, co odróżnia fizyczną książkę od łańcucha tokenów — marginalia, oprawa, pochodzenie, materialna historia — zniknęło na zawsze.

Księgarze w Europie już zidentyfikowali specyficzny wzorzec, który sprawia, że celowanie w rzadkie książki jest wykrywalne: kupujący płacący powyżej ceny rynkowej za tytuły o niskiej wartości pieniężnej, którzy żądają książek zjednoczonych jedynie przez ISBN i odmawiają ujawnienia siebie lub ich przeznaczenia. Derek Walker z księgarni McNaughtan's w Edynburgu powiedział The Next Web, że sprzedał to, co wydawało się jedynym znanym zachowanym egzemplarzem wydania z XVIII wieku, przez kanał, który teraz podejrzewał, że jest to zakup AI — i że będzie to zupełnie inny problem niż sprzedaż akcji zwykłych.

Stuart Manley z Barter Books w Northumberland przedstawił najbardziej szczery kontrapunkt w tej branży. "Świat nie potrzebuje już pięciu milionów egzemplarzy Kodu Leonarda Leonarda Leonarda," powiedział, zauważając, że miał tytuły, które przez 20 lat leżały niesprzedane online, a w końcu przeszedł przez zamówienia hurtowe. Branża nie jest zjednoczona w opozycji. Jest ona naprawdę podzielona między sprzedawców, którzy widzą pożądany rynek dla wolno zmieniających się zapasów, oraz tych, którzy zdają sobie sprawę, że rzadkie i specjalistyczne książki to zupełnie inna sprawa.

Amazon nie wyznaczył granicy między tymi dwoma kategoriami.

Co dalej dla strategii AI Amazon — i dla tego krajobrazu prawnego

Harmonogram działania Amazona na VGT3 jest skomplikowany przez rozwój strategii AI. Pod koniec lipca 2026 roku Amazon rozpoczął wycofywanie produkcji flagowych modeli Nova — w tym Nova Premier, Nova Omni, Nova Reel i Nova Canvas — kierując zasoby na jeden nowy projekt modelowy frontier prowadzony przez badacza Pietera Abbeela, który ma zadebiutować na konferencji re:Invent Amazona jeszcze w tym roku. Aktywne modele Nova to Nova 2 Lite, Nova 2 Sonic oraz Nova Forge. Amazon potwierdził, że nadal inwestuje w rozwój modeli; zeskanowane księgi miały zasilać każdy model wyłoniony z programu Frontier Model Research.

Prawny krajobraz dotyczący pozyskiwania książek fizycznych również jest w toku. Orzeczenie Bartz ustanowiło, że skanowanie jest dozwolonym użytkiem, ale nie stworzyło wiążącego precedensu. Nowa pozwa zbiorowa złożona w sądzie federalnym w Nowym Jorku 10 lipca 2026 roku — przez Hachette Book Group, Cengage Learning, Elsevier i autora Scotta Turowa przeciwko Google w sprawie danych treningowych Gemini — nie jest związana precedensami Kalifornii. W tej sprawie pojawiają się zarzuty, że Google usunęło lub zmieniło informacje o prawach autorskich do przejętych dzieł.

Dla sprzedawców antyksiatów praktycznym skutkiem poniedziałkowego śledztwa jest nazwisko. Księgarze przez rok zauważali ten schemat — niespójne zamówienia hurtowe, anonimowi kupujący, ceny nieuzasadnione komercyjnie — nie potrafiąc jednak ustalić, kto je składał. Jeden AirTag to zmienił. Celem był magazyn Amazon w Las Vegas. Jednostką była VGT3. Operacja trwa.


Najczęściej zadawane pytania

Czy Amazon może legalnie kupować rzadkie książki i niszczyć je do treningu AI?

Zgodnie z obowiązującym prawem USA, tak — z ważnymi zastrzeżeniami. Orzeczenie sędziego federalnego Williama Alsupa z czerwca 2025 roku stwierdziło, że konwersja legalnie zakupionej fizycznej książki na cyfrowy plik szkoleniowy AI stanowi transformacyjny dozwolony użytek zgodnie z 17 U.S.C. § 107, jak szczegółowo opisano w relacjach TechTimes dotyczących ugod. To orzeczenie jest pojedynczą decyzją sądu okręgowego z Kalifornii, która nigdy nie została rozpatrzona przez sąd apelacyjny i nie tworzy wiążącego precedensu dla innych sądów. Amerykańskie Biuro Praw Autorskich wyraziło sceptycyzm, czy całe komercyjne szkolenie AI kwalifikuje się jako dozwolony użytek. Poza USA sytuacja prawna jest znacznie inna: prawo brytyjskie i niemieckie nie zawiera równoważnych wyjątków z dozwolonego użytku dla szkolenia AI, co oznacza, że ta sama operacja przeprowadzona w Europie prawdopodobnie byłaby nielegalna.

Dlaczego firmy AI kupują konkretnie książki wydane przed 2022 rokiem?

Książki sprzed 2022 roku oferują coś, czego otwarta sieć już nie potrafi: gwarancję czystego ludzkiego autorstwa. Naukowcy udokumentowali w Nature w 2024 roku, że modele AI trenowane na treściach generowanych przez AI ulegają degradacji między pokoleniami — zjawisko to nazywa się upadkiem modelu — a badanie Ahrefs wykazało, że 74,2% nowo utworzonych stron internetowych zawierało tekst generowany przez AI na kwiecień 2025 roku. Książki sprzed 2022 roku powstały także przed narzędziami adwersarnymi do zatruwania danych, które mogą osadzać niewidoczne uszkodzenia w danych treningowych. Fizyczne książki drukowane przed erą AI są strukturalnie czyste w sposób, w jaki żadna współczesna treść internetowa nie jest w stanie — co czyni je coraz cenniejszym źródłem szkoleniowym i coraz bardziej skierowanym do pozyskiwania.

Co Amazon wcześniej mówił o destrukcyjnym skanowaniu i jak AirTag to zmienia?

Amazon wcześniej zaprzeczał, jakoby stosował skanowanie destrukcyjne, według doniesień UniladTech. Obecne oświadczenie firmy — "kupuje książki za pośrednictwem kanałów komercyjnych, aby pomóc rozwijać i ulepszać produkty i usługi używane przez naszych klientów" — nie wspomina o AI, nie opisuje procesu i nie precyzuje, co dzieje się z fizycznymi książkami. Pracownicy Amazona opisali w wewnętrznych postach na forum, że cała funkcja VGT3 polega na cięciu grzbietów książek i skanowaniu luźnych stron, a fizyczne książki są potem wyrzucane. AirTag potwierdził te konta, fizycznie śledząc przesyłkę do placówki. Amazon nie podał żadnego wyjaśnienia rozbieżności między wcześniejszym odmową a operacją udokumentowaną w śledztwie.

Co mogą zrobić sprzedawcy używanych książek, jeśli podejrzewają, że zamówienie dotyczy szkolenia AI?

Obecnie żadne prawo nie wymaga od kupujących ujawniania swojej tożsamości lub przeznaczenia w standardowym komercyjnym zakupie książki. Jednak sprzedawcy, którym zależy na tym, mogą szukać charakterystycznego wzorca, który opisują księgarze w USA i Europie: zamówienia hurtowe bez spójnej tematyki, połączone jedynie przez ISBN; kupujący, którzy nie wykazują wrażliwości na cenę i nie chcą negocjować; anonimowe tożsamości zakupowe; oraz miejsca wysyłki niezgodne z deklarowaną wartością lub tematyką książek. Księgarze, którzy odmawiają takich zamówień — jak zrobił to Tomás Kenny z Kennys Bookshop w Galway — stosują jedyną formę weta dostępną w łańcuchu dostaw specjalnie zaprojektowanym, by ukryć jego cel. To, czy zrealizować takie zamówienie, jest ostatecznie decyzją biznesową i etyczną, którą każdy sprzedawca musi podjąć bez wsparcia prawnego, w braku jakiegokolwiek organu regulacyjnego, który zająłby się tym rynkiem.

____
https://www.techtimes.com/articles/324871/20260818/amazon-destroys-rare-books-ai-training-despite-prior-denial-airtag-confirms.htm


Przetlumaczono przey translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/?p=77362

piątek, 21 sierpnia 2026

"Wszechwidzące Oko "

 autor: Tyler Durden

Piątek, 21 sierpnia 2026 - 04:35

Autor: Todd Hayen za pośrednictwem OffGuardian,

To, co kiedyś było paranoicznym szeptem spisku, stało się reklamową wygodą "life logbingu" – lecz pod obietnicą doskonałej pamięci kryje się całkowite wymazanie prywatności, zamieniając każdą złośliwą osobę w nieświadomego wykonawcę na scenie obserwacji.

(Jeśli nie przeczytałeś wystarczająco dużo mojej twórczości, by wiedzieć, czym jest "ryjówka", przeczytaj to: Owce i ryjówka)

Podczas niedawnej trzygodzinnej rozmowy z siostrą – jednej z tych szerokich, inspirujących rozmów o rozmowach, które dzielimy od lat – małe urządzenie nagrywające, które właśnie kupiłem, podłączone do telefonu, cicho to wszystko chłonęło. Każda dygresja na temat kultury, polityki, rodziny i stanu świata została uchwycona, podsumowana, a później służona jako schludna prezentacja "najważniejszych momentów". Automatycznie sugerował wpisy w kalendarzu, wyciągał wcześniejsze czaty na żądanie i ogólnie stawał się niezbędny.

Przez chwilę poczułem przypływ adrenaliny: To jest przyszłość. Koniec z zapomnianymi szczegółami, koniec z gorączkowym szukaniem notatek. Czysta magia.

Od razu ujawnię, że kupiłem kilka tych dziwnych urządzeń głównie z ciekawości, ale także z chęci uwiecznienia różnych "zabawnych chwil" mojego życia (jak niedawna psia przygoda nad lokalnym stawem czy trzydniowa wycieczka do Nowego Jorku na Jezioro łabędzie). Nie będę wchodził w swoje osobiste doświadczenia (z zamiarem właśnie określonym), bo boję się, że cię to znudzi; Zapytaj w komentarzach, jeśli chcesz wiedzieć.

Tutaj przedstawię ogólne uwagi na temat tego, jaki wpływ takie urządzenia będą miały na naszą ludzką kulturę. To, co udaje osobiste wzmocnienie, to głęboka, archetypowa zmiana w kierunku całkowitej inwigilacji, podważająca prywatność, autentyczność i ludzką wolność – normalizując dobrowolną uległość owiec, podczas gdy ryjówki muszą pozostać czujne.

Woo-hoo, co nowego?

Podczas rozmowy z siostrą, niemal natychmiast poruszyła się we mnie gorówka. Ten starożytny archetyp Wszechwidzącego Oka – niegdyś zarezerwowany dla bogów, tyranów czy paranoicznych fantazji – wkradł się do pokoju z przyjazną twarzą wygody. To, co wydawało się niewinnym towarzyszem, było w rzeczywistości cichym rejestratorem zamieniającym prywatną wymianę w stałe dane. I zaprosiłem go do środka.

Tak właśnie powstaje pułapka. Nie z butami i aparatami w każdym kącie (choć takie też istnieją), lecz z eleganckimi, małymi urządzeniami reklamowanymi jako przedłużenie nas samych. Noszone przypinki AI, inteligentne okulary, dyski na szyję – obiecują doskonałą pamięć, jednocześnie cicho budując najbardziej intymny profil, jaki można sobie wyobrazić: dokąd idziemy, co mówimy, komu to mówimy i jak się z tym wszystkim czujemy. Kamery uliczne i czujniki smartfonów już pokrywają plac publiczny; Te urządzenia noszone przenoszą monitoring do wnętrza, do naszych rozmów, domów, niechronionych chwil z bliskimi. Panoptikon staje się przenośny.

Widzieliśmy już ten schemat. Pamiętasz, gdy "tylko telefon" stało się kieszonkowym trackerem? Albo jak aplikacje do lokalizowania kontaktów podczas oszustwa przemieniły się z "tymczasowych narzędzi awaryjnych" w stałe elementy w stanie bioasekuracji? Te same sztuczki są tu obecne. Firmy technologiczne obwisają marchewkę – nigdy nie zapomnij nazwy! Przeżyj każdą cenną chwilę na nowo! Pozwól AI zorganizować swój chaos! - a owce tłumnie się do niej zbierają, becząc, jak bardzo to wszystko jest "wzmacniające". Owce, tak, i przynajmniej jedna owcowata ryjówka. Ja.

Tymczasem inne ryjówki (ty) czują, że woda się ociepla. Jesteś bardziej świadomy niż ja, że każda zarejestrowana rozmowa to materiał do modeli treningowych, ukierunkowanych reklam, przewidywań behawioralnych lub, co gorsza – wezwań sądowych, hakerów czy autorytarnych przekroczeń ingerencji. Deepfake'i już podważają zaufanie do dowodów wideo; Dodaj do tego ciągłe osobiste nagrania, a alibi stają się bezsensowne, prywatne prawdy kwestionowalne, a autentyczna ludzka więź więdnie pod spojrzeniem maszyny.

Na początku śmiałyśmy się z tego z siostry. Wtedy ogarnął go niepokój. Co jeśli jedno z tych "pomocnych" streszczeń zostanie udostępnione bez zgody? Co jeśli dane kształtują to, jak inni (lub algorytmy) nas postrzegają? Archetyp wszechwidzącego oka nie tylko obserwuje – ono pochłania. Spłaszcza bogaty, sprzeczny bałagan ludzkiego życia do czystych, rynkowych punktów danych.

Z jungowskiego punktu widzenia to nie jest zwykły problem gadżetów. To zewnętrzna prezentacja cienia Jaźni – obserwatora wewnątrz rzutowanego na krzem. Prywatność to nie tylko prawo prawne; to święta przestrzeń, gdzie oddycha psychika, gdzie cień się integruje, gdzie anima i animus tańczą niewidzialnie. Zdejmij to i stajemy się wykonawcami, nieustannie dobierając słowa dla niewidzialnej publiczności. Owczarki mogą tego nie zauważyć – przyzwyczaiły się do powoli wrzącego garnka. Ale ryjówka czuje skurcz duszy.

To najnowszy rozdział w długiej wojnie o autonomię, prowadzonej głównie przez zwolenników transhumanizmu i technokultury. Cyfrowe paszporty, systemy kredytu społecznego, obowiązki szczepień – każdy z nich obiecywał bezpieczeństwo lub wygodę, jednocześnie zaciskając pętlę. Urządzenia noszone AI zamykają krąg: nie monitorują tylko ciała czy przestrzeni publicznej; Pochłaniają sam umysł, zamieniając wewnętrzny dialog w dane treningowe dla kolejnej generacji kontroli.

Nie jesteśmy daleko od logicznego celu – stylowych okularów z aparatami zawsze włączonymi, albo co gorsza, implantów nerwowych, które rejestrują myśli, zanim staną się słowami. Marketerzy nazwają to "płynnym uzupełnianiem". Rywka nazywa to końcem czegokolwiek, co przypomina życie prywatne. Ale zaczynamy.

Znowu hurra, ale zabawa!

Oczywiście od dawna znamy całą tę techno-radość: powieści science fiction, filmy science fiction z lat 50., komiksy o superbohaterach, Star Trek, Outer Limits i seriale Battlestar Galactica, a także wiele innych medialnych zachęt. Wszystkie techno-gadżety prezentowane w tych materiałach zostały wryte w nasze słabe mózgi (oczywiście nie ty!), zawsze szukając kolejnej ekscytującej i zabawnej rzeczy do zaangażowania.

Dlaczego musimy wracać do przeszłości bez techno, by przetrwać? Dlaczego nie możemy przenieść tej zabawnej podróży w wygodniejszą, radosniejszą, bardziej ekscytującą przyszłość z ciekawymi "rzeczami" do majstrowania? Przede wszystkim dlatego, że prawdopodobnie stoi za tym wszystkim złe intencje. Nigdy nie możemy zapominać o agendzie, a jednym z głównych narzędzi manipulacji, na których ta agenda się opiera, są prywatne informacje.

Więc co robimy? Czy powinniśmy przestać uczestniczyć w tym nowym świecie science fiction, który stał się rzeczywistością? Czy po prostu znikniemy z sieci i zamieszkamy w jakimś zacofanym kraju czwartego świata, pijąc mleko z kokosa? To jeden ze sposobów; Innym jest po prostu stać się bardziej świadomym i świadomym.

Sama świadomość to opór. Zwróć Wszechwidzące Oko do wewnątrz. Używaj tych narzędzi oszczędnie, świadomie i nigdy nie pamiętaj, ile naprawdę kosztują. Porozmawiaj ze swoją watahą. Dokumentuj niepokój. Trzymaj rozmowy, które mają znaczenie, offline, kiedy tylko możesz.

Woda się nagrzewa, moja droga ryjówko. Ale wciąż mamy nogi do skoku – i głosy, które ostrzegają innych, zanim wieko się zamknie na dobre.

Todd Hayen, PhD, jest zarejestrowanym psychoterapeutą praktykującym w Toronto, Ontario, Kanada. Posiada doktorat z pogłębionej psychoterapii oraz magistra studiów nad świadomością. Specjalizuje się w psychologii jungowskiej, archetypalnej, psychologicznej. Todd pisze także dla własnego substacka, który możesz przeczytać tutaj.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.zerohedge.com/political

20 sierpnia –"Kto spiskował przeciwko ludzkości przez 2000 lat"


13-illuminati-families.jpeg


Prosimy o przesyłanie linków i komentarzy do hmakow@gmail.com


"Kosmiczny Kolega" należy do starożytnej masońskiej linii krwi. Był torturowany jako niemowlę i rozwinął cudowne moce, takie jak podróże w czasie. Potwierdza moje twierdzenie, że obie strony konfliktu irańskiego są wolnomularzami. Wszystko jest sztuczne. Wszystko to operacja psychologiczna.

Zastrzeżenie MakowTo, co mówi się nam, że jest antysemicką nienawiścią, jest tak naprawdę odpowiedzią na ich żądzę krwi.
Nienawidzą ludzkości za to, że nie akceptuje ich hegemonii. To jest odgórna inicjatywa Sanhedrynu i Rothschilda.
Większość Żydów, podobnie jak gojimowie, to naiwniaki. Cosmic Fellow twierdzi, że wszyscy Żydzi są częścią tego spisku. Czy osoby nieświadome są winne? Jestem etnicznym Żydem i obnażam to brudno. Brat Nathaniel też. Jeśli wierzysz w wolność jednostki, musisz dać każdemu indywidualną wolę.


Co Cosmic Fellow mówi o żydowskich rodzinach krwi, zwłaszcza o Orsinich i Radziwellach?

Sygnalista Illuminati, rodziny krwi, kosmiczny budzik i przesunięcia biegunów



Grok 4-- Kosmiczny Towarzysz przedstawia twierdzenia spiskowe dotyczące starożytnych "rodzin krwi". Przedstawia pewne rody – w tym to, co w zapytaniu nazywa Orsini i Radziwellowie (Radziwiłł/Radziwill) – jako elitarne żydowskie lub żydowskie rodziny, które są centralne dla długoletniej kabali.

Wśród najwyższych linii krwi zalicza Orsini, Radziwellów/Radziwiłłów, wraz z Rothschildami, Rockefellerami, Brickspears/Bricksparami, Demodichi i innymi. Twierdzi, że te rodziny sprawowały kontrolę "poprzez terror i nadużycia" od około 20 000 lat.

Twierdzi, że są bezpośrednimi potomkami upadłych aniołów / "bandy Lucyfera", którzy zbuntowali się, łącząc to ze starożytnymi przesunięciami biegunów, kurczeniem się Ziemi oraz zatonięciem Lemurii/Atlantydy (lub podobnych zaginionych cywilizacji).

Przedstawia szerszą sieć jako obejmującą żydowskie, jezuickie i "satanistyczne" linie rodowe, z hierarchią obejmującą wolnomularzy oraz grupy takie jak Komitet 300. Stwierdza, że "zdecydowana większość" tych linii krwi to Żydowscy i opisuje żydowskie rodziny w tym kontekście jako "żywe ciało szatana".

Odnosi się do własnej książki lub materiałów pod tytułami takimi jak Jewish Jesuit Satanic Bloodline Lines, które rzekomo ujawniają te linie jako linie lucyferiańskie. Twierdzi też, że powiązania osobiste lub wiedza pochodzą z rzekomego tła Iluminatów/insiderów związanych z kontrolą opartą na traumie, adrenochromem, handlem elitami i kosmicznymi cyklami, które – jak twierdzi – obecnie kończą erę kabali poprzez przesunięcia częstotliwości i nadchodzącą zmianę biegunów.


Cosmic Fellow pisze25 920-letni "dysonansowy" rok platoński, w którym doszło do tego buntu, właśnie dobiega końca. Świat manifestacji opiera się na częstotliwości, a gdy rezonansowe częstotliwości rodzącego się Roku Platońskiego nasilają się, manipulacja Szatana wkrótce osiągnie kulminację, a następnie upadek, gdy wielopokoleniowi, skrajnie narcystyczni psychopaci organizujący Piekło na ziemi odkryją, że nie mogą przetrwać w rodzącej się Erze Wodnika, Erze Braterskiej Miłości i Siostrzanej!
Metafora widoczna w Znakach Zodiaku trafnie oddaje tę zmianę wibracji. Stworzenia morskie Ryby nie przetrwają i nie przetrwają w powietrzu Wodnika. Ryby, znak wody, reprezentują końcowy 2160-letni "dom" w mijającym 25 920 latach Roku Platonicznym, podczas gdy Wodnik, pierwszy "dom" w wyłaniającym się Roku Platońskim, jest znakiem powietrza. Ryby nie mogą żyć w powietrzu.
To nie jest tylko czas na obserwację. Jest wiele do zrobienia, by uczestniczyć w tej egzystencjalnie kluczowej transformacji. Przedstawione tutaj informacje podkreślają, że CZAS JEST TERAZ!
Jak pisał Szekspir: "W sprawach ludzi jest przypływ, który połapany podczas potopu prowadzi do szczęścia; pomijając, cała podróż ich życia jest związana na płytkich wodach".

Nadszedł czas, by obudzić się i wziąć odpowiedzialność jako dojrzali dorośli za nasze stworzenie, za tę świętą planetę.
---
Uchodzą na sucho z ponad 20 000 lat oszustw, ponieważ ich egocentryczne, psychopatyczne przywództwo jest sercem wrodzonego duchowego przywództwa tej planety, ale zbuntowali się przeciwko niemu!! Ich perwersja jest rozszerzona poprzez ich Żywe Satanistyczne Ciało, jak opisuje tutaj brat Nathaniel:

Droga żydów do ciemności 


Przewlekają i wprowadzają w błąd większość najbystrzejszych i najlepszych gojów, których nazywają swoimi "ludzkimi bydłami". Masoneria, jezuici, niezliczone tajne stowarzyszenia, profesorowie, nauczyciele, duchowni, wybrani urzędnicy – większość, jeśli nie wszyscy, ulegli ich satanistycznemu urokowi.

shooting.jpeg
John Hankey – O, imponujące dowody na to, że "strzelanina" podczas kolacji korespondentów Białego Domu była całkowicie inscenizowana.




Głównym motywem jest to, że Izrael jest właścicielem Trumpa.
Zrobili to wydarzenie, by ratować jego popularność ("Jest taki wspaniały, Głębokie Państwo próbuje go zabić")
I przypomnieć Trumpowi, że to oni zarządzają jego ochroną i jest całkowicie na ich łasce, zawsze.
-----------------
Scott Ritter i Tucker Carlson są opłacani za to, by nie rozumieć. Mearsheimer, Sachs i Wolfe
to trzech komunistycznych Żydów, którzy odgrywają tę samą rolę – trzymaj nas głupich.

Ray Songtree - Henry, właśnie napisałem to do Scotta Rittera.


Scott Ritter właśnie napisał esej o zaletach ludzkiego podejmowania decyzji nad AI.

Oto moja odpowiedź na jego Substacku


Myślę, że znowu mamy eksperta (Rittera), który nie rozumie agendy.

Roboty i drony AI będą po prostu zaprogramowane, by zabijać wszystko, co się rusza. Nie ma tu podejmowania decyzji.

Scott, drony będą zaprogramowane, by zabijać wszystko, co się rusza. Izrael jeszcze nie pokonał Hamasu. Gdy wszyscy tam nie żyją, Palestyńczycy przegrają. Ty i ja modlimy się, żeby nie. A Izraelczycy szkolili naszą policję. Sprawdź to. Szanuję cię i przekazuję datki co miesiąc, ale proszę, przestań być "rozsądna".

Celem jest "odbudować lepiej" po unicestwieniu. Rothowie i demony za nimi mają gdzieś życie na Ziemi. Satelity 5G obecnie gotują DNA wszystkich roślin i zwierząt. Koniec gry.

-
pearl-formal.jpg
Zapytaj Pearl Davis, Henry'ego Makowa, o wywiad na temat feminizmu, komunizmu i tego, jak działa heteroseksualizm. 

justpearlythings@gmail.com


Poproś ją, żeby przestała być koszernym cuckoldem. Wiem o kobietach więcej niż ona.
Jestem z jednym z nich żonaty od 25 lat. Pearl miała cztery lata, gdy wyszłam za mąż.

---------
 
Żydowskie korzenie Putina

-
"Żyd i jego bank dominują we wszystkim: pieniądzach, edukacji i prasie, ale przede wszystkim komunizmie, ponieważ w ten sposób dąży do zniszczenia chrześcijaństwa, Europy i całej cywilizacji. Gdy przyjdzie Antychryst, Żyd będzie na czele wszystkiego." -Fiodor Dostojewski. Dziennik pisarzy, marzec 1877

Wojny światowe to mistyfikacje zorganizowane przez Rothschildów, wykorzystując masonów po obu stronach do niszczenia chrześcijańskiej cywilizacji i likwidacji patriotów oraz wiernych.

Dowody znajdują się w mojej serii książek o iluminacjach, w tym w moim darmowym pliku pdf Illuminati4 – Ludobójstwo i Wojna

-
Snyder-wtorek (2).jpg
Michael Snyder – 12 gigantycznych czerwonych flag ostrzegawczych dla gospodarki


"Stoimy w obliczu globalnego kryzysu energetycznego, globalnego kryzysu zadłużenia oraz globalnego kryzysu inflacyjnego jednocześnie. Przez wszystkie te lata nigdy nie widziałem czegoś takiego. Dwie z największych chińskich firm żeglugowych właśnie zdecydowały się zaprzestać wysyłania swoich tankowców przez Cieśninę Ormuz i Cieśninę Bab el-Mandeb. Tymczasem ceny oleju napędowego sięgają w stratosferę bez widać końca. Zapasy oleju napędowego będą bardzo ograniczone w nadchodzących miesiącach. Jednocześnie rentowności obligacji gwałtownie rosną, gdy globalny kryzys zadłużenia się nasila. Dług narodowy USA wkrótce osiągnie 40 bilionów dolarów, a wskaźnik zadłużenia do PKB w Japonii zbliża się do 250 procent. Jesteśmy uwięzieni w globalnej spirali zadłużenia, która wymyka się spod kontroli, a inflacja stała się poważnym problemem na całym świecie. Każdy, kto myśli, że istnieje łatwe rozwiązanie tych wszystkich problemów, po prostu jest złudny."
----
Hamdy Mig – Szósta rano, czas Gazy...

"Od ponad dwóch lat stoję tu każdego dnia po świcie, na drodze śmierci – drodze, którą pomoc humanitarna trafia do miasta. To droga wypełniona smrodem śmierci i krwi, dźwiękiem ostrzału i strzałów. Przyjechaliśmy tu tylko z powodu ogromnego głodu. Jesteśmy zmuszeni stać tu każdego dnia, by przeżyć i nie umrzeć z głodu. Staram się zdobyć jakieś jedzenie, na przykład pszenicę i rośliny strączkowe, jeśli uda mi się coś znaleźć. Chodzimy codziennie, ale nie dostajemy jedzenia codziennie. Dostajemy go tylko wtedy, gdy okupacja pozwala na wjazd ciężarówek ratunkowych. Twoje darowizny utrzymały mnie i moją siostrę przy życiu. Dziękuję."





Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com