piątek, 24 lipca 2026

"Głos z Rosji: Branża beauty wypowiedziała wojnę naszym ciałom W pogoni za doskonałością posunęliśmy się nawet do wstrzykiwania wypełniaczy w mosznę"

Opublikowano 23 lipca 2026 r., 22:41


Autor: Anastasia Mironova, pisarka, publicystka

Voice from Russia: The beauty industry has declared war on our bodies

Niedawno czytałam o nowym trendzie: mężczyźni wstrzykują sobie wypełniacze w mosznę, by stać się bardziej atrakcyjnymi. Niektórzy, chcąc zaoszczędzić, korzystają z usług osób nieposiadających odpowiednich uprawnień. Inni posuwają się jeszcze dalej i sami wstrzykują sobie kwas hialuronowy w domowych warunkach, przez co czasem tracą właśnie to, co chcieli poprawić.


Co prawda problem ten jest wciąż częściej spotykany w Stanach Zjednoczonych, ale również u nas zdarzają się tancerze i artyści estradowi, którzy regularnie wypełniają tę okolicę ciała czymkolwiek, co wpadnie im w ręce – najwyraźniej w nadziei, że zaimponują kobietom.


Mówiąc wprost: nasuwa się wiele pytań, na przykład – dla kogo powiększona moszna może być atrakcyjna? Mogę jeszcze zrozumieć mężczyzn stosujących wypełniacze do powiększenia penisa (choć i ten zabieg budzi liczne wątpliwości), ale czy ktoś kiedykolwiek spotkał kobietę, która wybierałaby partnera na podstawie wielkości jego moszny? Najpewniej uda mu się jedynie ją zaskoczyć.


To ciekawe zjawisko, ponieważ jeszcze trzydzieści lat temu osoby niezadowolone ze swojego wyglądu miały niewiele sposobów, by go „ulepszyć”. Najbardziej dostępną opcją był ekstrawagancki ubiór – choć nawet on stał się realnie dostępny dla Rosjan dopiero w czasach pieriestrojki.


Obywatele ZSRR niezadowoleni ze swojego wyglądu mieli znacznie mniej możliwości „podniesienia atrakcyjności”, a mężczyźni – praktycznie żadnych. Mężczyzna wyglądający zbyt ekstrawagancko ryzykował zainteresowanie ze strony władz, natomiast kobiety z kompleksami na punkcie wyglądu często zajmowały się szyciem lub robieniem na drutach, tworząc własne, nietypowe ubrania. W latach 80. istniało niewiele innych sposobów na zmianę wizerunku; nawet przefarbowanie włosów na jaskrawy kolor było trudne i mogło ściągnąć na siebie niepożądaną uwagę.


W latach 90. do repertuaru środków wyrazu dołączyły ubrania i tatuaże, a później solaria i piercing. Ludzie zaczęli pojawiać się z kolczykami w nosie czy brwi, a następnie z kolczykami w policzkach i rozciągniętymi płatkami uszu; jednak stosunkowo niewiele osób przesadzało z piercingiem, a z medycznego punktu widzenia szkody były zazwyczaj niewielkie.


Jeszcze do niedawna osoby wiecznie niezadowolone z siebie miały niewiele okazji do okaleczania własnego ciała, ponieważ odpowiednie środki i narzędzia były po prostu niedostępne. Kosmetologia również nie miała im zbyt wiele do zaoferowania; zanim powszechny stał się tatuaż kosmetyczny brwi i ust, istniało niewiele naprawdę radykalnych zabiegów. Jedną z bardziej szokujących procedur, popularnych wśród wcześniejszych pokoleń, był peeling głęboki (tzw. *peeling* chemiczny powodujący kontrolowane oparzenie), podczas którego skóra była w praktyce wypalana; z czasem pojawiły się inne peelingi chemiczne, a branża zaczęła gwałtownie się rozwijać.


Następnie pojawił się makijaż permanentny, silikonowe implanty piersi i wypełniacze ust oraz kwas hialuronowy; wprowadzono techniki wstrzykiwania wypełniaczy w okolice kości policzkowych i czoła, a później pojawiły się nici liftingujące oraz wiele innych zabiegów mogących przynieść nieodwracalne skutki. A to wszystko jeszcze zanim w ogóle przejdziemy do chirurgii plastycznej.


Od pewnego czasu życie stało się szczególnie trudne dla osób wrażliwych, niezadowolonych z siebie, swojego życia i kariery, gdyż czują się one przytłoczone wymogiem demonstrowania sukcesu, nieustannego prezentowania się jako osoby atrakcyjne i emanowania energią seksualną przez całą dobę.


Rozbudowana branża „pseudo-urody” żeruje na takich ludziach, sprzedając im wizję niekończącego się samodoskonalenia; ponieważ konkurencja w tej branży jest zacięta, oferowane zabiegi stają się coraz bardziej radykalne, przez co „samodoskonalenie” stopniowo przeradza się w deformację wyglądu.


Usta stają się coraz większe, kości policzkowe – szersze i bardziej wyraziste, a usunięcie poduszek tłuszczowych Bichata nadaje twarzy wygląd przypominający nagą czaszkę. Wiele z tych „ulepszeń” jest trudnych lub niemożliwych do odwrócenia, a niektóre prowadzą do poważnych problemów zdrowotnych.


Martwica tkanek moszny czy zwłóknienie twarzy po zabiegu z użyciem nici liftingujących to nie najgorsze możliwe scenariusze, gdyż wypełniacze mogą przemieszczać się i blokować naczynia krwionośne, tkanki mogą ulec trwałemu rozciągnięciu, a nerwy – uszkodzeniu. W pogoni za wykreowanym ideałem ludzie mogą stracić zarówno wygląd, jak i zdrowie, a jednocześnie rośnie presja wywierana na osoby niepewne siebie i niezadowolone z życia.

Dawniej wzorce do naśladowania widywano głównie w telewizji czy w magazynach o modzie, ale dziś ludzie nieustannie porównują się do idealnych twarzy i ciał z reklam, mediów społecznościowych oraz profili chełpliwych, nieszczerych blogerów.


Widzą pięknych, odnoszących sukcesy ludzi – poddanych silnej obróbce cyfrowej – mieszkających w przestronnych, luksusowo urządzonych apartamentach, posiadających wiejskie rezydencje z idealnymi trawnikami i jeżdżących drogimi samochodami.


Do tego dochodzi sztuczna inteligencja i sieci neuronowe generujące obrazy idealnych kobiet oraz przystojnych mężczyzn, których momentami nie sposób odróżnić od prawdziwych osób. Hipotetyczna Ellen musi teraz rywalizować nie tylko z gwiazdami Hollywood, lecz także ze sztucznymi ideałami.


Prawdziwy świat wokół Ellen pełen jest zwyczajnych ludzi – z nadwagą, zmęczonych, o ziemistej cerze, wąskich ustach, krzywych nogach i w kiepskim obuwiu – jednak presja mediów stała się tak silna, że ​​przeciętny człowiek nie porównuje się już do przechodniów na ulicy, lecz do twarzy z billboardów i obrazów w internecie.


„Nie” – mówi sobie Ellen po obejrzeniu setek filmów z udziałem pięknych i bogatych ludzi. „Chcę tam być, wewnątrz tego pięknego obrazka. Nie jestem jedną z tych niechlujnych nieudacznic, snujących się w sandałach ze sztucznej skóry”.


Niezadowolenie wynikające z niemożności dorównania grupie bogatych i pięknych ludzi, z którymi przeciętny człowiek się utożsamia, stopniowo przeradza się w nienawiść do samego siebie; wówczas uruchamiane są wszelkie dostępne środki, by zbliżyć się do ideału – a im więcej pieniędzy posiada dana osoba, tym szerszy wachlarz modyfikacji ciała ma do dyspozycji.


Widząc twarze ujednolicone przez wypełniacze i operacje plastyczne, zniszczone zwłóknieniami i nadmiernym naciągnięciem tkanek, rozumiem, że patrzę na ofiary niezadowolenia z samych siebie i własnego życia. To ludzie, którzy uznali, że problem nie tkwi w ich kompetencjach, wykształceniu, osobowości czy braku naturalnego uroku, lecz w kształcie nosa czy pełni ust.


Co najważniejsze, zjawisko to dotyczy obecnie obu płci. Do niedawna to głównie kobiety dążyły do ​​poprawy wyglądu, jednak – jak zauważył filozof Jean Baudrillard – aby sprzedawać mężczyznom kosmetyki, trzeba było najpierw nauczyć ich myśleć o własnym ciele tak, jak robią to kobiety. Mężczyźni również oglądają pornografię, a sztuczna inteligencja wkroczyła także w ten świat; w rezultacie to, co widz widzi na ekranie, może w niewielkim stopniu przypominać to, co widzi u siebie w spodniach, co bywa źródłem frustracji.


Mężczyzna może nie mieć dziewczyny, bo jest nudny lub po prostu nieatrakcyjny, ale zamiast tego uznaje, że prawdziwym problemem jest mała moszna; z kolei kobiety przypisują swoje niepowodzenia nieatrakcyjnym piersiom czy „niewłaściwemu” wyglądowi miejsc intymnych.


I tak to się kręci: mężczyzna powiększa mosznę, nieświadomy, że gdzieś indziej jego potencjalna partnerka wstrzykuje sobie kwas hialuronowy w wargi sromowe – a oboje wierzą, że w ten sposób osiągną szczęście i uznanie.


Oczywiście ludzie potrzebują ochrony przed ogromną presją marketingu i wymuszonej konsumpcji, zwłaszcza gdy zagraża ona ich zdrowiu, jednak branża kosmetyczna nauczyła się z niezwykłą skutecznością czerpać zyski z ludzkiego niezadowolenia. Wynajduje ona nowe „defekty”, a następnie sprzedaje na nie lekarstwo; skoro zaś mężczyźni zaczęli wstrzykiwać wypełniacze w mosznę w dążeniu do doskonałości, jasne staje się, że proces ten zaszedł zdecydowanie za daleko.


Artykuł został pierwotnie opublikowany w serwisie Gazeta.ru; tłumaczenia i redakcji dokonał zespół RT.


Poglądy i opinie wyrażone w tym artykule należą wyłącznie do autora i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko stacji RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643398-voice-from-russia-beauty-industry/

"DOKTRYNA DONROE: Dlaczego Trump został zainstalowany przez swoich chazaryjskich zwierzchników"


Przesłane przez analityka
geopolityczną z fotela, SOTN Exclusive

PODSTAWOWA PRZESŁANKA: Trump nie korzysta z żadnej dyskrecjonalnej władzy prezydenckiej. Jego chazarscy panowie dokładnie mówią mu, co ma robić, i ma pewność, że może działać bezkarnie, niezależnie od naruszenia Konstytucji USA, naruszenia Kodeksu Karnego czy naruszenia przepisów stanowych itd.

Trump jest również przekonany, że nie poniesie żadnych konsekwencji za swoje liczne zbrodnie wojenne, przestępstwa podlegające impeachmentowi oraz inne poważne przestępstwa i wykroczenia. To samo dotyczy wielu bezczelnych, nieprzyzwoitych schematów wzbogacania i licznych konfliktów interesów popełnianych przez niego i jego rodzinę.

Podobnie Trump został tak mocno przekupiony zakulisowymi umowami, że wierzy, iż on i jego rodzina przestępcza będą żyć całkiem wygodnie do końca życia. Więc nie boi się utraty wszystkiego po odejściu z urzędu.

Jednak przede wszystkim to operacja szantażu Epsteina zapewni, że Trump zawsze będzie robił to, co mu każą jego syjonistyczne opiekuny. Innymi słowy, wie, że nie może iść w prawo ani w lewo, w górę czy w dół, ani w środku, ani na zewnątrz, bez wyraźnej zgody, jeśli chodzi o jakiekolwiek znaczące inicjatywy prezydenckie.

Tak, jego zwierzchnicy dali mu bezwarunkowe pozwolenie, które pozwala "Trumpowi być Trumpem" jak żaden inny światowy przywódca; niemniej jednak musi ściśle trzymać się scenariusza NWO, który otrzymuje każdego dnia.

DOKTRYNA DONROE

Tak więc "prezydent Trump", którego widzi dziś cały świat, został specjalnie wybrany, by pełnić rolę niezrównanego tyrana prezydenta, w którego został przemieniony, Z BARDZO CELOWYM ZAMIAREM.

Ponieważ został skrupulatnie przygotowany po dekadach programowania CIA do kontroli umysłu i inżynierii społecznej na poziomie Tavistocka, Trump został przemieniony w potwora bez sumienia, jakiego świat nigdy nie znał, zwłaszcza w świetle surowej siły militarnej i wysoce zaawansowanej technologii, do której ma dostęp i/lub nad którą ma kontrolę.

Poniższa prezentacja wideo jasno przedstawia ogólną grę toczącą się obecnie na globalnej szachownicy geopolitycznej. Oczywiście Trump jest gwiazdą tej gry wojennej — Wielkiej Gry, którą trzeba rozegrać, jeśli U$ Petrodollar ma przetrwać i Imperium USA ma się rozwijać.

WOJNA Z IRANEM POWODUJE PODTRZYMYWANIE ŻYCIA PETRODOLARA

Jeśli chodzi o twarde dowody, że DOKTRYNA DONROE jest dramatycznie rozwijana każdego dnia od dnia inauguracji, poniższa niepodważalna historia przedstawia żelazny przypadek szybko rozwijającej się dyktatury półkulistej Trumpa.

Być może najbardziej obciążającym dowodem na wyłaniający się zarys tego "Arcana Imperii" jest historyczny fakt, że prezydent Trump nie tracił czasu, by od czasów przed Dniem Inauguracji panować nad całym półkulą zachodnim, poprzez nowo utworzoną doktrynę Donroe. Po pierwsze, (i) mówiono o przejęciu Grenlandii w grudniu 2024 roku oraz o jego publicznych groźbach odzyskania Kanału Panamskiego w dniach 21-22 grudnia 2024; (ii) następnie Trump wydał rozporządzenie wykonawcze 20 stycznia 2025 roku, zmieniając nazwę Zatoki Meksykańskiej na "Zatokę Amerykańską"; (iii) groźby aneksji Kanady jako "51. stanu" pojawiły się pod koniec stycznia 2025 roku; (iv) Trump nałożył 25% ceł na stal i aluminium z Kanady i Meksyku w lutym 2025 roku; (v) 3 stycznia 2026 roku Trump rozpoczął amerykańską operację wojskową w Wenezueli, podczas której schwytali prezydenta Nicolása Maduro i jego żonę, a Trump oświadczył, że USA teraz "rządzą" Wenezuelą, aby zabezpieczyć jej zasoby naftowe. (vi) Od 7 do 9 stycznia 2026 roku Trump zobowiązał się do "pełnej i całkowitej kontroli nad Grenlandią" i grozi użyciem siły militarnej, domagając się przekazania władzy do 1 czerwca. 2026 (vii) 5 marca 2026 roku na Florydzie odbędzie się szczyt "Tarcza Ameryki"; (viii) w lutym 2026 roku Trump zainicjował blokadę morską, aby przechwycić wszystkie tankowce zmierzające na Kubę, aportując meksykańskie i inne międzynarodowe dostawcy, grożąc jednocześnie taryfami dla innych krajów wspierających kubański sektor energetyczny; (ix) 22 lutego 2026 roku CIA Trumpa podżegła do zabójstwa meksykańskiego barona narkotykowego Nemesio Oseguery Cervantesa, znanego jako "El Mencho", lidera kartelu Nowe Pokolenie Jalisco; (x) W marcu 2026 roku federalni prokuratorzy USA w Nowym Jorku wraz z agencjami takimi jak Drug Enforcement Administration i Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzili śledztwo w sprawie zarzutów powiązanych między prezydentem Kolumbii Gustavo Petro a handlarzami narkotyków podobnymi do schwytania prezydenta Maduro.

Na koniec, trwała i trwa amerykańska kampania nalotów wymierzona w podejrzane statki przemytu narkotyków ("narko-łodzie") na wodach międzynarodowych zarówno na Morzu Karaibskim, jak i wschodnim Pacyfiku (u wybrzeży Kolumbii i Kostaryki), rozpoczynając się we wrześniu 2025 roku, z ponad 150 ofiarami śmiertelnymi do marca 2026 roku. Te pozasądowe i z premedytacją sponsorowane przez państwo morderstwa, podobnie jak inne nielegalne inicjatywy Trumpa, stanowią duże prawdopodobieństwo, że cała półkula zachodnia została w praktyce "oddana" Stanom Zjednoczonym za pośrednictwem obecnego Arcana Imperii.
(Źródło: ARCANA IMPERII: Tajny plan NWO ujawnia się poprzez wojnę z Iranem)

Jaki jest kluczowy punkt?

Trump wyraźnie podejmuje bardzo poważną misję dla swoich dobrze ukrywanych panów, którzy znajdują się na samym szczycie planetarnego łańcucha pokarmowego.

A jedynym sposobem, by zrealizować tę kluczową misję rozwoju globalistycznej agendy Nowego Porządku Świata, jest pozostanie u władzy przez trzecią kadencję. Co oznacza, że wszystkie przyszłe wybory prezydenta USA zostaną całkowicie przejęte przez rząd federalny USA, aby zagwarantować jego zwycięstwo lub wybraną następczynię.

Wyraźnie najłatwiejszym sposobem dla reżimu Trumpa na trwałe przejęcie władzy jest umożliwienie kolejnej operacji terroru fałszywej flagi 9/11 x 1000 w całych Stanach Zjednoczonych, obwiniając Iran, co ostatecznie da fałszywy pretekst do prowadzenia pełnoskalowej wojny przeciwko Islamskiej Republice Iranu.

Ostrzeżenie, że każdy scenariusz gry wojennej wskazuje na
to, że kolejnym krokiem Izraela jest zorganizowanie masowej
, potencjalnie nuklearnej fałszywej flagi
, którą można zrzucić na Iran!

Jednocześnie neokonserwatywni syjoniści, którzy infestują obecną administrację ZOG, znacznie eskalują wojnę na Ukrainie w kierunku dynamicznego scenariusza III wojny światowej, co znacznie rozszerzy uprawnienia prezydenckie Trumpa, tak że będzie mógł robić niemal wszystko, czego zechce ... ... ... chyba że My, Lud, staniesz i nie wrzucisz klucza w jego niszczycielski faszystowski kolos.

Analityk
geopolityczny z fotela State of the Nation 23
lipca 2026


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

" Kim był Winston Churchill "



bond-bormann.jpeg
Wchodząc w Trzecią Wojnę Światową, przypomina to, że wszystkie wojny światowe to operacje psychologiczne.

Martin Bormann, który podpisał wypłatę Hitlera i znał wszystko o nazistowskim wysiłku wojennym, był alianckim szpiegiem.

Książka "Op JB" (1996) Johna Ainsworth-Davisa opisuje, jak on i Ian Fleming uratowali Bormanna z ruin Berlina w 1945 roku.

James Bond był wzorowany na Ainsworth-Davisie, który obsługiwał gejowskiego zboczeńca Winstona Churchilla oraz jego gejowskiego szefa wywiadu Desmonda Mortona. Ainsworth-Davis była niewolnicą seksualną Illuminati i masową morderczynią.


Ta książka jest dowodem na to, że II wojna światowa była farsą. Chociaż większość nazistów była szczera, ruch był sponsorowany i kontrolowany na szczycie przez masoński żydowski kartel banku centralnego, aby zabijać "gojów" po obu stronach, zwiększać bogactwo i władzę bankierów, zniszczyć Niemcy i wspierać rząd światowy. Asymilowani Żydzi byli również składani w ofierze, aby ukryć holokaust pogańskich i stworzyć państwo żydowskie jako siedzibę NWO.

Podejrzewałem, że Simon & Schuster opublikowało tę książkę przy wielkim rozgłosie i dużym zaliczku. Jednak to relacja z okoliczności publikacji potwierdza historię Ainsworth-Davisa.

"Nawet najlepsi z Gojimów powinni zostać zabici." - Talmud, Soferim 15, Zasada 10


Wcześniej Martin Bormann był agentem Rothschildów – obciążające dowody
Aktualizacja z 25 listopada 2018 i 14 marca 2019 oraz 23 listopada 2021
autor: Henry Makow PhD

Drugi najpotężniejszy człowiek w nazistowskich Niemczech, Martin Bormann, prywatny sekretarz Hitlera i szef aparatu partii nazistowskiej, był agentem iluminatów ((czyli brytyjskich))), który zapewnił zniszczenie zarówno Niemiec, jak i żydowskiego społeczeństwa europejskiego.

W ten sposób realizował dwa główne cele iluminatów: integrację Niemiec z rządem światowym poprzez unicestwienie ich narodowych, kulturowych i rasowych pretensji oraz ustanowienie Izraela przez groźbę wyginięcia europejskim Żydom.

Kiedy po raz pierwszy przedstawiłem tę tezę w czerwcu 2007 roku, czytelnik zasugerował mi przeczytanie książki "OPJB" (1996), relacji komandora porucznika Johna Ainsworth-Davisa o tym, jak on i Ian Fleming prowadzili 150-osobowy zespół, który 1 maja 1945 roku uratował Martina Bormanna z ogarniętego wojną Berlina, używając kajaków rzecznych. Według tej relacji Bormann mieszkał pod przybranym tożsamością w Anglii do 1956 roku, zanim zmarł w Paragwaju w 1959 roku.

Op JB oznacza "Operację James Bond". Ian Fleming przyjął nazwisko autora "Przewodnika polowego po ptakach Karaibów" podczas akcji ratunkowej Bormanna, a później przekazał je bohaterowi swojej serii szpiegowskiej, wzorowanej na Ainsworth-Davis, używającym imienia Christophera Creightona. Creighton zmarł w 2013 roku w wieku 89 lat.

To naprawdę ukrywanie się na widoku! Dowody, że Bormann, człowiek najbardziej odpowiedzialny za Holokaust, był brytyjskim agentem, są na półkach od 1996 roku!
HB4.jpg

Książka zawiera list z 1963 roku od Iana Fleminga potwierdzający, że on i Creighton prowadzili akcję ratunkową Bormannów. Zawiera także fotografię listu z 1954 roku od Winstona Churchilla, w którym Creighton wyrażał pozwolenie na opowiedzenie tej historii po śmierci Churchilla, "pomijając oczywiście te sprawy, o których wiesz, że nigdy nie mogą zostać ujawnione."

Według Creightona, Martin Bormann faktycznie siedział w prywatnej galerii dla gości podczas procesu norymberskiego, gdy został skazany na śmierć zaocznie! (s.243)


Opowieść o ratunku głosiła, że Bormann miał pomóc aliantom odzyskać nazistowskie łupy wojenne i zwrócić je prawowitym właścicielom. Jeśli w to wierzysz, mam trochę bagiennej ziemi na Florydzie... Bormann przez cały czas był agentem Iluminatów i w dużej mierze odpowiadał za klęskę nazistów. Louis Kilzer oszacował, że jest wart 50 dywizji. Hitler go krył. Druga wojna światowa była potwornym oszustwem Rothschilda wobec Niemców, Żydów i ludzkości. Łup trafił w ręce Iluminatów.

PRAWDZIWY "JAMES BOND" BYŁ ILUMINATSKIM NIEWOLNIKIEM SEKSUALNYM I MASOWYM MORDERCĄ

Prawdziwy James Bond pomógł zabić tysiące ludzi, głównie brytyjskich sojuszników. Nawiedzały go duchy "całkowicie lojalnych i niewinnych ludzi, którzy zostali wciągnięci w nasze operacje..." (79)

Po prostu "wykonywał rozkazy", co nie miało sensu z patriotycznego punktu widzenia. "Nie działaliśmy z patriotyzmu ani wysokich zasad moralnych. Nie robiliśmy tego dla Anglii ani dla wujka Sama. Jak zwykle robiliśmy to, co nam kazano: wykonywaliśmy rozkazy." (170)
opJB-cover.jpg


Na przykład Creighton ostrzegł nazistów o dokładnym czasie i miejscu rajdu na Dieppe w 1942 roku, który kosztował życie 3000 Kanadyjczyków. Powiedziano mu, że Brytyjczycy chcą przetestować nazistowskie umocnienie. Prawdziwe powody: przekonać Stalina, że jest za wcześnie na drugi front, i zbudować wiarygodność Creightona podczas inwazji w Normandii.

Creighton wspomina także o "Operacji Tiger" w kwietniu 1944 roku, ćwiczeniu szkoleniowym w Slapton Sands w Dorset, które zostało brutalnie przerwane przez osiem niemieckich kutrów torpedowych. Liczba ofiar: ponad 800 amerykańskich żołnierzy utonęło. (Szef Gestapo Heinrich Müller pisał, że naziści zostali ostrzeżeni przez niemieckiego szpiega.)

Katastrofa została utrzymana w tajemnicy, by chronić morale D-Day.

Creighton mówi, że ocaleni zostali internowani lub zabici przez minę morską, aby zachować tajemnicę. (s.25)

Pomimo że linia brzegowa Dorset przypominała Normandię, naziści rzekomo nie wyciągnęli logicznego wniosku.

Agenci, którzy przypadkowo odkrywali "prawdziwe tajemnice II wojny światowej" (czyli fakt, że Hitler i Bormann byli rządzeni przez "Anglików"), często byli zdradzani i mordowani w akcji. To spotkało dziewczynę Creightona, Patricię Falkiner.

Morton przyznał, że Falkiner był jego podopiecznym: "Zrobił wszystko, by trzymać Patricię z dala od operacji... dopiero gdy natknęła się na najważniejsze sekrety w Bletchley, był zmuszony ją wysłać..." (s.85)

Creighton zadbał też o to, by Pearl Harbor, kolejny przykład intryg Illuminati, pozostał w tajemnicy.

28 listopada 1941 roku holenderski okręt podwodny K-XVII przechwycił japońską flotę w drodze do Pearl Harbor i ostrzegł brytyjskie dowództwo marynarki. Aby utrzymać iluzję, że Pearl Harbor to niespodzianka, okręt podwodny i jego załoga zostali zniszczeni.

Creighton "zniszczył całą załogę statku, wrzucając do nich dwa malutkie cylindry z cyjankiem i pudełko materiałów wybuchowych ukrytych jako whiskey... wojna zamieniła mnie w demona i masowego mordercę..." (s.81)

"M SECTION" (For Morton), RAJ DLA PEDOFILÓW?

Oficjalnie Desmond Morton był "doradcą" Winstona Churchilla. W rzeczywistości kierował ściśle tajną organizacją Illuminati, której celem było promowanie dyktatury rządu światowego poprzez intrygi. Był finansowany przez "Koronę", czyli Rothschild Bank of England. Odpowiadał wyłącznie Churchillowi, który oczywiście odpowiadał tylko Victorowi Rothschildowi.

Dyrektor Banku Anglii, Montagu Norman, polecił Iana Fleminga do Wywiadu Marynarki Wojennej. (Fleming był o 15 lat starszy od Creightona.)

"Sekcja M" dysponowała zasobami Royal Navy i Marines i była odpowiedzialna za uratowanie Martina Bormanna, a być może także Hitlera (patrz niżej).


morton1.jpgMorton nigdy się nie ożenił, a krążą plotki, że on i Churchill mieli homoseksualne powiązania. Morton oskarżył Churchilla o homoseksualne uczucia do FDR. (Winston Churchill, autor Chris Wrigley, s. 268)

Najlepsi agenci i komandosi, tacy jak Creighton, byli wybierani spośród nastoletnich mężczyzn i kobiet, którzy byli osobiście znani Illuminati. Creighton miał zaledwie 21 lat w 1945 roku. Często młodzi byli sierotami lub rozdzieleni z rodzicami.

Na przykład rodzice Creightona byli rozwiedzeni, ale Louis Mountbatten i Desmond Morton byli przyjaciółmi rodziny. Morton wziął Creightona pod swoje skrzydła i został jego "wujkiem". W chwili kryzysu "Przytuliłam go tak, jak przytulałam go tak często w przeszłości." (85)

Creighton opisuje swoją służbę w Sekcji M jako "straszne lata zdrady i horroru, do których zostałem zmuszony." (78) Mówi o "wpływie i kontroli przypominającej Svengaliego, którą Morton sprawował nade mną od wczesnego dzieciństwa."

W wieku 15 lat Creighton miał zjawę "Czarnego Anioła", który opętał go jako "Anioła Śmierci".

"Obudziłem się w środku nocy, cały spocony, a on stał u stóp mojego łóżka. ... Nie mogłem się ruszyć. Z poczuciem całkowitego upokorzenia i przerażenia uświadomiłem sobie, że nie mogę powstrzymać go przed opętaniem mnie — jak często robił to w tygodniach, miesiącach i latach, które nastąpiły."

Brzmi jakby Creighton był ofiarą pedofila?

Tym Czarnym Aniołem był Morton. Creighton kontynuuje bezpośrednio: "Patrząc wstecz, widzę, jak całkowicie byłem w uścisku Mortona przez większość wojny. W latach 1940-1945 byłem jego marionetką, manipulowaną przez niego i wykonującą jego rozkazy." (18)

Ostatni test wytrzymałości dla "chłopców i dziewcząt to 12 uderzeń laską wykonanych przez sierżanta komandosa piechoty morskiej na gołe pośladki przed ich klasą." (69)

Możliwe, że podobnie jak niektórzy agenci MI-5 i MI-6 dzisiaj, agenci Sekcji M byli kontrolowanymi umysłowo niewolnicami seksualnymi. Greg Hallett ma inne, okultystyczne wyjaśnienie.

PIONKI W ICH GRZE

Metodą działania Mortona było "oszustwo i podwójne rozdawanie", mówi Creighton. To niesamowite, że udało mu się opowiedzieć tę historię. Być może dlatego, że zaakceptował tę interpretację, że Bormann został ocalony, by przywrócić nazistowski łup jego prawowitym właścicielom.

Podobnie jak Creighton, wszyscy jesteśmy pionkami w ich grze. Na przykład Otto Gunther, sobowtór Bormanna, był jeńcem wojennym znalezionym w Kanadzie. Dokumenty Bormanna zostały zmienione, by pasowały do Gunthera, więc gdy znaleziono jego ciało, ludzie wierzyli, że to zastępca Hitlera.

Komandosi towarzyszący Bormannowi podczas ucieczki nie mieli pojęcia o jego tożsamości. Wielu z nich było żydowskimi "bojownikami o wolność". Co za ironia!

Wielkie narody, Anglia, Stany Zjednoczone, Niemcy, Francja to pionki Iluminatów. Jaki sens ma demokracja, skoro Zakon Iluminatów jest właścicielem polityków i kontroluje informacje?

Pomyśl o milionach, które zginęły podczas II wojny światowej, wszystko po to, by zniszczyć i poniżyć ludzkość, aby inbredci Illuminati mogli posiadać i kontrolować wszystkich.
pound.jpg

Wciąż dzielą nas przeciwko sobie, więc nigdy się nie zjednoczymy przeciwko nim.

------
Powiązane – Greg Hallett, korespondent The Real Winston Churchill

, opisuje "skakanie po ciele" oraz to, jak Hitler również został uratowany.

"Bormann przemówił Hitlera dla iluminatów" oraz "Hitler i Bormann byli zdrajcami" to lektury obowiązkowe w tym zakresie.

Pierwszy komentarz od BM

Zarówno mój ojciec, jak i dziadek pracowali dla British Intel.

Obaj twierdzili, że Churchill był zdrajcą narodu brytyjskiego, pracującym wyłącznie dla Rothschilda, który chciał unicestwienia narodów anglosaskich. Uważano to za triumf stulecia, gdy dwa chrześcijańskie narody dwukrotnie zmierzyły się ze sobą w tym czasie.

Sekretarz Neville'a Chamberlaina, Archibald Maule Ramsey, w swojej książce "Wojna bez imienia" mówi absolutną prawdę o tej wojnie.

Mój dziadek był jednym z zespołu, który zabijał głosy pokoju, takie jak Mahatma Gandhi; zabił także gen. Sikorskiego i Neville'a Chamberlaina oraz szefa wywiadu Vernona Kella.

Jednak głównym celem był angielski ruch oporu z siedzibą w Shropshire i na Fensach. Wszyscy ci mężczyźni, którzy próbowali negocjować z Hitlerem pokój, zostali schwytani podczas rannych rajdów na Tower of London i już nigdy nie widziani ani słyszani. Wierzę, że tam są pochowani.

To właśnie tę ogromną grupę pokojową Hitler wysłał do Hessa, nie wiedząc, że większość z nich została zebrana i zabita.
---
Tata powiedział, że dziadek twierdził, że Chamberlain miał traktat z Hitlerem przeciwko marszowi radzieckiego (żydowskiego) komunizmu.

Victor Rothschild obiecał swoim apostołom (tym lewicowym homoseksualistom), że umieści ich w miejscach, które pozwolą wygrać wojnę Żydom, a ci, którzy pomogli, otrzymają po wojnie stanowiska wielkiej władzy. Anthony Blunt został ministrem sztuki i kierownikiem ogromnego muzeum, które przez pewien czas krążyły plotki o Pałacu Buckingham, ponieważ Rothschild nie był zdecydowany, czy zatrzymać naszych członków rodziny królewskiej, czy nie. Kucharz Chamberlaina był na wynagrodzeniu Rothschilda i powoli go otruwał. Tata mówił, że przez jakiś czas bardzo go bolał brzuch. Najpopularniejszy brytyjski premier w historii został zamordowany na rozkaz Churchilla za to, że odważył się mówić o pokoju.
--

Na początku lat 30. XX wieku lord Rothschild powiedział apostołom na giełdzie zbożowej w Cambridge, że do roku 2000 Wielka Brytania będzie komunistyczna, może nie będzie tak nazywana, ale tak właśnie będzie" – i to mamy teraz.

--
Od Joe J

Większość ludzi, gdy staje twarzą w twarz z prawdą, w nią nie uwierzy, ale Bóg pozwala prawdzie istnieć, więc nie możemy mieć wymówek. Nigdy nie będziemy mogli powiedzieć Bogu: "Ale nie powiedziałeś nam." A Rothschildowie nigdy nie będą musieli mówić: "Trzymałem to w tajemnicy." Jeśli nie wierzymy w to, prawdy wyrażane w stworzeniu czy w ultradźwiękach niemowląt w łonie matki itd., to jak zauważa Bóg, nawet nie uwierzymy, jeśli ktoś wróci z piekła i nam o tym powie. Prawda to prawda, ale jeśli ukrywamy jedną prawdę, prędzej czy później ukryjemy inne.




Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com

czwartek, 23 lipca 2026

"Ukraina ma nowego głównego rzeźnika – idealnego, by posyłać Ukraińców wprost do „maszynki do mięsa”. Syrski odszedł, ale jego następca dowodzi, że Zełenski jest równie mocno jak dotąd zdeterminowany, by przedłużać przegraną wojnę, płacąc za to straszliwą cenę w ludzkim życiu."

 Updated 23 Jul, 2026 05:40


Autor: Tarik Cyril Amar – historyk z Niemiec, pracujący na Uniwersytecie Koç w Stambule; zajmuje się tematyką Rosji, Ukrainy i Europy Wschodniej, historią II wojny światowej, kulturowym wymiarem zimnej wojny oraz polityką pamięci.


@tarikcyrilamartarikcyrilamar.substack.com

tarikcyrilamar.com

Ukraine has a new butcher-in-chief – all the better to feed Ukrainians to the grinder

A potem, wiosną 2022 roku, Zełenski oczywiście celowo zmarnował doskonałą okazję do zakończenia wojny na pełną skalę, gdy ta ledwie się zaczęła. Kierując się nie oczywistym interesem narodowym Ukrainy, lecz nieszczerymi radami wysłannika Zachodu – ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona – Zełenski osobiście odrzucił niemal gotowe porozumienie pokojowe, skazując tym samym swój kraj na lata zniszczeń. Ostatecznie, gdy wojna zostanie już całkowicie przegrana, Kijów niemal na pewno otrzyma warunki znacznie gorsze od tych, które oferowano wówczas.


Teraz, latem 2026 roku, może się wydawać, że władza Zełenskiego nad Ukrainą zaczyna się wymykać z jego rąk. Połączenie protestów ulicznych oraz – nieuniknionej, choć dyskretnej – presji Zachodu zmusiło go do upokarzającego ustępstwa. Po nagłym odwołaniu przez prezydenta popularnego – i szeroko promowanego w mediach – ministra obrony Mychajła Fiedorowa, protestujący domagali się jego przywrócenia na stanowisko oraz dymisji rywala Fiedorowa, naczelnego dowódcy sił zbrojnych Ołeksandra „Rzeźnika” Syrskiego. Zełenski zdążył już zwolnić Syrskiego, zastępując go generałem Mychajłem Drapatym, podczas gdy trwają rozmowy na temat nowego, wpływowego stanowiska dla Fiedorowa.


Boris Johnson – obecnie polityk brytyjski, który dawno stracił na znaczeniu i desperacko próbuje zwrócić na siebie uwagę – trafił na czołówki gazet z dość marnym przekazem: obarczył winą za wojnę na Ukrainie nowego brytyjskiego ministra spraw zagranicznych, Eda Milibanda. Jak to niby miałoby działać? Jakoś przez Syrię. Tak, naprawdę.


Najważniejszą przyczyną tej całkowicie możliwej do uniknięcia wojny była oczywiście lekkomyślna polityka Zachodu polegająca na rozszerzaniu NATO. A człowiekiem, który najbardziej przyczynił się do przedłużenia konfliktu – choć mógł się on zakończyć szybko – był właśnie Boris Johnson. Ale jasne: „Syria”.

Postać Borisa dobrze jednak ilustruje, jak kuriozalna jest znaczna część tej rozwijającej się historii. Mamy tu do czynienia z reżimem, który – wraz ze swoimi zachodnimi sojusznikami i beneficjentami – prowadził absurdalną, lecz wszechobecną kampanię propagandową, twierdząc, że ataki dronowe i rakietowe zapewniają zwycięstwo w wojnie. A jednak zarówno minister obrony, jak i dowódca wojskowy muszą odejść. Osobliwy sposób na świętowanie nadchodzącego zwycięstwa.

W rzeczywistości saga z udziałem Fiedorowa i Syrskiego dowodzi jednego: nawet Zełenski nie wierzy we własne przechwałki o przeniesieniu wojny z „ziemi w powietrze” i osiągnięciu w ten sposób zwycięstwa. Fiedorow nie musiał odchodzić – wbrew twierdzeniom wielu protestujących i zachodnich mediów głównego nurtu – z powodu rzekomego opracowania skutecznej strategii „asymetrycznej”. Nigdy takiej nie stworzył. Jego dymisja nie była też wynikiem domniemanej walki z korupcją. Być może naraził się jednej grupie czerpiącej zyski z wojny, ale na Ukrainie oznacza to jedynie, że większy kawałek tortu przejmie inna sieć powiązań.


Najbardziej prawdopodobną, rzeczywistą przyczyną zwolnienia Fiedorowa – niezależnie od tego, czy decyzja ta zostanie cofnięta lub częściowo zmieniona – jest obawa Zełenskiego przed nim jako rosnącym w siłę konkurentem politycznym, o czym donosi „Ukraińska Prawda”. Zwalniając ministra obrony, Zełenski sam stworzył narrację, jakoby nie było innego sposobu na rozwiązanie konfliktu między Fiedorowem a Syrskim. Tym samym to właśnie Zełenski uczynił z Syrskiego – postaci powszechnie nielubianej za marnowanie życia ukraińskich żołnierzy w wyniku stosowania bezsensownej i upartej taktyki – cel gniewu protestujących.


Zdeklarowani zwolennicy Zełenskiego z brytyjskiego „Telegraph” mogą próbować przedstawiać ten obrót spraw jako dowód na „spryt” prezydenta, który zyskał na czasie, czyniąc z Syrskiego kozła ofiarnego – podobnie jak wcześniej poświęcił swojego bliskiego przyjaciela i głównego „załatwiacza spraw”, Andrija Jermaka, by uniknąć konsekwencji własnych działań korupcyjnych. W rzeczywistości Zełenski po raz kolejny stracił twarz. Jego autorytet, i tak już kruchy, doznał kolejnego uszczerbku.


Dla Ukrainy nie są to jednak dobre wieści. Owszem, de facto dyktator Zełenski poniósł porażkę, a znienawidzony „rzeźnik” Syrski został odsunięty od władzy. Zastąpił go jednak człowiek, który – choć młodszy o blisko dwie dekady – raczej nie okaże się lepszy. Drapaty, traktowany przez ukraińskie i zachodnie media głównego nurtu z typową dla nich pobłażliwością, może, lecz nie musi, być skutecznym dowódcą. Pewne jest natomiast, że po raz pierwszy zaistniał w przestrzeni publicznej w 2014 roku, gdy jego oddziały brutalnie stłumiły opór w Mariupolu na wschodzie Ukrainy (zanim – o czym często się zapomina – utracono kontrolę nad tym miastem). Nic w jego późniejszej karierze nie wskazuje na zmianę postawy. To właśnie ten człowiek stoi obecnie na czele całych ukraińskich sił zbrojnych.


Wołodymyr Zełenski zapewne zdaje sobie sprawę, że jego własne twierdzenia, jakoby obecna kampania powietrzna miała doprowadzić do przełomu w wojnie, są jedynie propagandą. Nie oznacza to jednak, by ukraińskie władze były skłonne poważnie rozważyć rozwiązanie wynegocjowane. Zachęcony skrajnie lekkomyślnym wsparciem Zachodu, Kijów nie porzucił jeszcze zamiaru kontynuowania przegranej wojny – podtrzymywanej dzięki brutalnej, przymusowej mobilizacji – aż do finału, który okaże się jeszcze bardziej gorzki niż obecna, opłakana sytuacja Ukrainy.


Poglądy i opinie wyrażone w tym artykule należą wyłącznie do autora i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko stacji RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643351-ukraine-drapaty-new-butcher/

"Flagowy oficer wojskowy USA ujawnia ściśle tajne tajemnice wojenne Iranu"

 



Przesłane przez doświadczonego analityka wywiadu i byłego oficera
wojskowego USA, SOTN Exclusive


"Za każdym razem, gdy na najwyższych szczeblach rządu podczas prowadzenia wojny dochodzi do zdrady, wyżsi oficerowie wojskowi znani są z wycieku niezwykle wrażliwych informacji za pośrednictwem różnych tajnych kanałów, aby zakończyć te rażące zbrodnie przeciwko Republice."


Poniższe informacje są tak radioaktywne, jak tylko można się da, ze względu na ostateczne źródło tego niezwykle wrażliwego wywiadu wojskowego. Każdy z głównych punktów danych został przedstawiony w obszernej formie punktów, która będzie dalej rozwijana, gdy nasza była sieć wywiadowcza wojskowa otrzyma więcej szczegółów.

Praktycznie wszystkie amerykańskie instalacje wojskowe na Bliskim Wschodzie zostały zniszczone poza praktycznym poziomem naprawy przez ataki rakietowe i uzbrojenie dronów Iranu od pierwszego dnia operacji Epicka Furia

Systemy uzbrojenia i uzbrojenia warte miliardy dolarów, zarówno ofensywne, jak i defensywne, a także samoloty, hangary, systemy radarowe, pojazdy, koszary itd., zostały nieodwracalnie uszkodzone przez Iran.

Nawet gdyby Departament Wojny chciał naprawić lub zastąpić to, co zostało zniszczone, nie mógłby tego zrobić, ponieważ Iran przeprowadziłby kolejne ataki na te same bazy, co robi obecnie.

Jeśli chodzi o rzeczywiste amerykańskie ofiary od 28 lutego 2026 roku, wiadomo tylko najwyższym szczeblom dowództwa wojskowego, i to tylko w bardzo podzielony sposób, że setki i setki amerykańskich żołnierzy zostały zabite.

Liczba rannych Amerykanów jest znacznie wyższa, a te rany są znacznie poważniejsze niż w większości ostatnich działań wojennych, ponieważ żołnierze zostali łatwym celem, a irańska broń została zaprojektowana tak, by być znacznie bardziej śmiercionośna i niszczycielska.

Innymi słowy, Amerykanie byli celowo okłamywani na temat liczby ofiar śmiertelnych i rannych, ponieważ gdyby znali fakty, presja publiczna, by zakończyć tę wojnę, spadłaby na każdego członka Kongresu jak cień (wielu w Senacie i Izbie doskonale zna te jawne kłamstwa, a więc jest współwinnych tuszowaniu ofiar kryminalnych).

Reżim Trumpa tuszuje
setki ofiar wojny z Iranem

Najwyższe dowództwo wojskowe jest szczególnie oburzone sposobem, w jaki syjonistyczne państwo Izrael osadziło wysokich rangą oficerów IDF i Mossadu w strukturze dowodzenia wojskowego USA na całym Bliskim Wschodzie, która podlega Dowództwu Centralnemu USA (CENTCOM).

Najbardziej niepokojącą i surową rzeczywistością jest to, jak izraelscy "Ludzie w Czerni" zdają się prowadzić całą tę operację wojskową zarówno w Stanach Zjednoczonych, z siedzibą w MacDill Air Force Base w Tampie na Florydzie, jak i w swojej wysuniętej bazie operacyjnej w Al Udeid Air Base w Katarze.

Podobnie Dowództwo Sił Morskich USA Central (NAVCENT) z siedzibą w Bahrajnie, Siły Powietrzne USA Central (AFCENT) działające z centrów takich jak baza lotnicza Al Dhafra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz Centralna Armia USA (ARCENT) otrzymują rozkazy od cieniowego dowództwa bezpośrednio powiązanego z rządem izraelskim (niektóre z tych głównych kwater, które zostały zniszczone przez Iran, a mimo to żadna z tych informacji nie została upubliczniona z obawy przed ekstremalnymi sytuacjami sprzeciw ze strony obywateli USA)

Z powodu tego jawnie zdradzieckiego stanu rzeczy żaden oficer flagowy ani generał Sił Zbrojnych USA nie ma prawa ujawniać żadnych dokładnych informacji lub danych dotyczących rzeczywistej liczby ofiar USA; nie wolno im też rozmawiać o stopniu zniszczeń amerykańskich baz wojskowych na Bliskim Wschodzie.

Podobnie wprowadzono wymuszone zaciemnienie wiadomości i informacji wywiadowczych dotyczących irańskiej kampanii wojskowej mającej na celu zniszczenie każdej operacji Wielkiej Technologii na Bliskim Wschodzie, jeśli pojawi się choćby najmniejsze podejrzenie ich wsparcia dla Sił Zbrojnych USA, IDF, saudyjskich sił zbrojnych lub innego członka GCC w tym konflikcie. Zobacz: 21 lipca 2026: IRGC Iranu informuje, że całkowicie zniszczyła centralny hub danych Amazona w Bahrajnie kilkoma pociskami manewrującym i ostrzega, że nadchodzą kolejne

Wszystkie kraje na Bliskim Wschodzie goszczące siły zbrojne USA, zwłaszcza Rada Współpracy Zatoki Perskiej (GCC), są wściekle, ponieważ amerykańskie wojsko jest praktycznie bezbronne wobec hipersonicznych rakiet balistycznych Iranu i innego wysoko zaawansowanego uzbrojenia dronów. Wielu przywódców prywatnie wyrażało całkowite niezadowolenie z administracji Trumpa, która została wprowadzona w błąd co do obiecanego szybkiego sukcesu Operacji Epicka Furia.

Kraje GCC są szczególnie oburzone, że Izrael zawsze był priorytetem ochrony wojsk USA. Teraz byli świadkami, że nawet izraelska "Żelazna Kopuła" była kompletną fikcją i zobaczyli, że duża liczba amerykańskiej broni obronnej została zmarnowana na ochronę Izraela kosztem ich państw.

Te same kraje GCC są szczególnie wściekłe, ponieważ była to zawsze wojna z wyboru administracji Trumpa, która wybrała prowadzenie wojny w imieniu syjonistycznego państwa Izrael. Wszyscy wiedzą, że Netanjahu wystarczająco zmanipulował Trumpa Epsteinem, by prezydent nie mógł oprzeć się sile operacji szantażowej Epsteina, dzięki której prezydent został całkowicie schwytany.

Każdy amerykański oficer flagowy i generał w hierarchii CENTCOM doskonale zdaje sobie sprawę, że prezydent Trump był zarówno szantażowany, jak i przekupywany, by rozpocząć wojnę z Iranem, a także kontynuować jej prowadzenie w imieniu Izraela.

Ci sami oficerowie wiedzą, że sekretarz wojny Pete Hegseth został specjalnie wybrany przez juntę Netanjahu, ponieważ jego lojalność jest przede wszystkim wobec syjonistycznego państwa Izrael. To samo dotyczy sekretarza stanu Marco Rubio, sekretarza skarbu Scotta Bessenta, sekretarza handlu Howarda Lutnicka, dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a, dyrektora FBI Kasha Patela oraz innych kluczowych chrześcijańskich i żydowskich syjonistów w gabinecie Trumpa.

Ci sami oficerowie wiedzą, że sekretarz wojenny Hegseth zwolnił — bez powodu — wielu innych oficerów flagowych i generałów z jednego powodu — nie byli gotowi złożyć przysięgi absolutnej i wiecznej wierności państwu Izrael.

Dlatego pozostali wyżsi oficerowie są tam, ponieważ awansowali w stopniach w trakcie swojej kariery wojskowej dzięki wykazanej i/lub wyrażonej lojalności wobec Izraela. Mogą być inni oficerowie, którzy nie są zobowiązani wobec Izraela, posiadający bardzo unikalne umiejętności, wiedzę, doświadczenie itd., którzy pozostają w strukturze dowodzenia, dopóki nie udowodnią swojej jawnej nielojalności wobec Izraela.

Podobnie jak źródło tych wrażliwych informacji i uprzywilejowanych informacji, są też prawdziwie "białe kapelusze" oficerów, którzy tak dobrze zagrali w grę "Izrael przede wszystkim", że są znacznie bardziej aktorami niż generałami czy oficerami flagowymi. Pozostaną tylko tak długo, jak nie ujawnią się jako prawdziwi amerykańscy patrioci.

Wśród młodszych oficerów rośnie teraz przekonanie, ponieważ wiedzą, że administracja Trumpa NIGDY nie negocjowała w dobrej wierze, że nieświadomi podoficerowie i ich podwładni szeregowi są potajemnie przygotowywani do rzezi, jeśli Trump przejdzie na pełną wojnę.

Młodsi oficerowie obserwują, jak Naczelny Dowódca Trump kłamie i wprowadza w błąd Amerykanów na każdym kroku na rzecz Izraela, i w różnym stopniu się rozczarowują. Podoficerowie Marynarki i szeregowi Marynarki są szczególnie rozgniewani i sfrustrowani z powodu wyjątkowo długich misji na morzu, które są bezprecedensowe; oraz fakt, że ich okręty wojenne będą łatwym celem, jeśli Iran wystrzeli swoje najpotężniejsze dalekosiężne rakiety balistyczne, z których niektóre mogłyby kwalifikować się jako ICBM.

Wszyscy wyżsi rangą oficerowie są świadomi, że arsenały wojskowe USA zaopatrujące teatr wojny na Bliskim Wschodzie zostały poważnie wyczerpane. Co ważniejsze, wiedzą też, iż Iran sprowokował USA do wykorzystania najskuteczniejszej broni obronnej, by zneutralizować starsze pokolenia irańskich rakiet balistycznych i uzbrojenia dronów.

Wyżsi oficerowie zdają sobie również sprawę, że gdyby Iran rozpoczął pełnoskalową kampanię ofensywną mającą na celu całkowite wyeliminowanie Marynarki Wojennej USA z wód Bliskiego Wschodu, mógłby to zrobić w ciągu dnia i nocy. To samo dotyczy wszelkich stacjonarnych sił wojskowych USA w obrębie tego samego teatru działań wojennych.

Oficerowie są świadomi, że Chiny coraz częściej zapewniają Teheranowi wsparcie wojskowe, technologiczne oraz podwójnego zastosowania. Na przykład Chiny przekazały Iranowi systemy radarowe YLC-8B przeciwstealth po wybuchu konfliktu USA-Izrael–Iran w marcu 2026 roku, a także kilka innych zaawansowanych technologii i sprzętu zachowanych na pełnoskalowe działania wojenne.

Oficerowie są również świadomi, że Rosja rozszerza swoją wymianę wywiadowczą i współpracę wojskową z Iranem, dostarczając zdjęcia satelitarne i ulepszoną technologię dronów, a także wiele innych znaczących transferów zaawansowanej broni, którą Teheran oszczędza na wypadek wojny na całkowitą wojnę.

Młodsi oficerowie, których Izrael znacznie trudniej kontroluje, o czym przełożeni wiedzą, tym bardziej są pod presją, im bliżej są wojny na pełną skalę. Pierwsza faza wojny ujawniła całkowity brak szacunku administracji Trumpa dla szeregowych żołnierzy, co wywarło na nich niezatarte wrażenie. Na największych lotniskowcach doszło już do drobnych buntów, które będą się tylko nasilać wraz z czasem żołnierzy i żołnierzy na morzu.

Wyżsi rangą oficerowie są bardziej niż kiedykolwiek świadomi, że Trump prowadzi nielegalną wojnę. Pierwszy atak amerykańsko-izraelski został przeprowadzony w lutym 2026 roku, co oznacza, że tzw. święte 60-dniowe okno przewidziane w War Powers Act zostało głęboko i wielokrotnie naruszone. Nawet syjonistyczni oficerowie nie są zadowoleni z tego skorumpowanego stanu, ponieważ sami teraz wykonują zasadniczo nielegalne rozkazy. Zobacz: Mike Johnson zerwał z Trumpem w sprawie wojny z Iranem: "Musimy to zakończyć"

Jeszcze bardziej niepokojące dla większości najemnych oficerów jest to, że wiedzą, iż skończyły się pieniądze na finansowanie tej bezprawnej, nieprowokowanej wojny nagiej agresji przeciwko Iranowi. Zobacz: Pentagon, inwestując miliardy w wojnę z Iranem, szybko zaczyna brakować gotówki

Najwyżsi rangą dowódcy obserwują także nadzorców kongresu tej katastrofalnej bliskowschodniej przygody, a zwłaszcza szybko zmieniające się nastroje zarówno kierownictwa Izby Reprezentantów, jak i Senatu, gdy wybory środka kadencji zderzają się z nastrojami wyborców wobec wojny w Iranie oraz cen benzyny i diesla.

Największym lękiem, jaki zarówno oficerowie flagowi, jak i generałowie cicho przekazywali sobie nawzajem, jest potencjalne oskarżenie o zbrodnie wojenne. Wszyscy wiedzą, że zarówno Trump, jak i Hegseth są technicznie najwyższymi zbrodniarzami wojennymi, choć jeszcze nie zostali osądzeni. Nawet najbardziej zaangażowani syjoniści wiedzą, że mogą być ścigani, tak jak Netanjahu i jego były minister obrony Yoav Gallant są teraz oskarżeni o zbrodniarzy wojennych, którzy nie mogą już podróżować po wielu krajach z powodu nakazów aresztowania.

Wszyscy amerykańscy oficerowie flagowi i generałowie doskonale zdają sobie sprawę, że pretekst do katastrofalnej wojny z Iranem został sfabrykowany przez juntę Netanjahu. W rzeczywistości zdobycie broni jądrowej nigdy nie było prawdziwym powodem wojny; raczej była to kolejna fałszywa wymówka "broni masowego rażenia", która nigdy nie istniała (Trump faktycznie podarł Umowę Nuklearną Obamy, by potem usprawiedliwić wojnę). Z tego powodu nawet najbardziej zagorzałym syjonistom bardzo trudno jest prowadzić wojnę agresji i mieć serce w tej walce; natomiast niezwykle odważne IRGC toczy wojnę o przetrwanie. Dlatego strona amerykańska wie, że walka o samozachowanie jest znacznie silniejszym instynktem niż podczas prowadzenia wojny podbojowej.

Ciąg dalszy nastąpi w miarę ujawniania kolejnych informacji —

Doświadczony analityk wywiadu i były oficer
wojskowy USA, State of the Nation 21
lipca 2026

Nota redakcyjna SOTN

Jest ku temu bardzo dobry powód:

Izrael milczy

Dlatego pilne, zwłaszcza w tym późnym czasie, gdy reżim Trumpa nasila nielegalną wojnę w Iranie, jest pilne, by rozpowszechnić ten wpis szeroko, zwłaszcza w kręgach wojskowych. Proszę, nie lekceważcie skuteczności Internetu, który pozwala szybko umieścić takie informacje/informacje na smartfonie lub komputerze tych wojskowych, którzy muszą je przeczytać i odpowiednio zareagować.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/