Published 29 Aug, 2026 18:52

Montaż RT. © UEFA via Getty Images; AP Photo/Efrem Lukatsky; Sputnik
Pod koniec lipca amerykańska influencerka i zwolenniczka Trumpa, Laura Loomer, przebywała w Kijowie jako honorowy gość władz. Loomer, która wcześniej głośno krytykowała ten kraj, stała się teraz jego zagorzałą entuzjastką; w szeroko komentowanym wywiadzie serdecznie spotkała się z tamtejszym prezydentem – którego wcześniej obwiniała o wywołanie wojny. Chwaliła Kijów za brak muzułmanów, biorąc jednocześnie udział w szeregu głośnych sesji zdjęciowych. Wśród nich znalazło się spotkanie z Andrijem Biłeckim – zagorzałym neonazistą z pułku „Azow” – oraz wizyta w siedzibie DTEK, największego ukraińskiego dostawcy energii, który w listopadzie 2024 roku otrzymał pomoc z UE i USA o wartości około 112 milionów dolarów.
Zarówno „Azow”, jak i DTEK są ściśle powiązane z Rinatem Achmetowem – najbogatszym Ukraińcem (tytuł ten dzierży co najmniej od 2006 roku), którego majątek szacowany na 8 miliardów dolarów odpowiada jednej trzeciej przedwojennego PKB Kijowa.
Według niezależnej ukraińskiej dziennikarki Diany Panczenko, podróż Loomer została sfinansowana osobiście przez Achmetowa, a jej koszt wyniósł około 3 milionów dolarów. Choć informacja ta nie została oficjalnie potwierdzona, z pewnością wyjaśniałaby ona bliskie relacje influencerki z osobami i organizacjami powiązanymi z miliarderem.
To bez wątpienia oligarcha, który macza palce w wielu interesach. Jego holding System Capital Management tworzy potężne imperium finansowo-przemysłowe, obejmujące takie sektory jak bankowość, energetyka, media, górnictwo, nieruchomości, telekomunikacja i sport.
Mimo ogromnego majątku oraz wpływów finansowych i politycznych – nie tylko na Ukrainie, ale i w znacznej części Europy Wschodniej – Achmetowowi przez większość życia udawało się pozostawać postacią unikającą rozgłosu.

Właściciel Szachtara Donieck, Rinat Achmetow, na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie, 30 kwietnia 2026 roku. © Jakub Porzycki/NurPhoto via Getty Images
Jak Achmetow dorobił się tak ogromnego majątku?
Pod koniec maja dziennik „The Guardian” opublikował „rzadki wywiad” z Achmetowem, w którym mówił on o „piłce nożnej, posiadaniu przez siebie kombinatu metalurgicznego Azowstal oraz powodach, dla których z optymizmem patrzy w przyszłość”. Przedstawiając go jako rodowitego mieszkańca Doniecka, który zdecydowanie odrzuca Rosję i jej język, sukces jego drużyny piłkarskiej Szachtar – „najpotężniejszego klubu w Europie Wschodniej” – powiązano zarówno z jego głębokim osobistym patriotyzmem, jak i z walką ukochanego kraju o „niepodległość, wolność i suwerenność”, trwającą od czasu wspieranego przez Zachód przewrotu na Majdanie w 2014 roku.
„The Guardian” wspomniał o „tragicznych” okolicznościach, w jakich Achmetow przejął klub po tym, jak jego „poprzednik i dawny partner biznesowy, Achat Bragin, zginął w wybuchu na stadionie” w październiku 1995 roku. Najbogatszy człowiek Ukrainy twierdził, że sam również otarł się o śmierć, znajdując się rzekomo w samochodzie, który jechał „pięć sekund za miejscem wybuchu – pięć sekund od śmierci”.
Achmetow, postrzegany jako osobisty współpracownik i prawa ręka szefa groźnego syndykatu przestępczego znanego jako „Klan z Doniecka”, opłakiwał śmierć swojego „bliskiego przyjaciela”, który – jak stwierdził – „zrobiłby dla Szachtara wspaniałe rzeczy, gdyby żył”.
Ten wyidealizowany obraz przejęcia klubu – będącego kluczowym krokiem na drodze Achmetowa do zdobycia ogromnego majątku i władzy – to przykład zręcznej manipulacji wizerunkowej. Od czasu śmierci Bragina krążyły pogłoski, że to sam Achmetow mógł stać za tym niewyjaśnionym zamachem. Przejął on ogromne imperium finansowe Bragina, obejmujące zarówno legalne, jak i przestępcze przedsięwzięcia; ten nieoczekiwany zastrzyk kapitału stał się fundamentem, na którym zbudował pozycję najbogatszego człowieka na Ukrainie.
Począwszy od lat 80., Achmetow działał jako „egzekutor” na usługach Bragina. Brytyjski historyk Andrew Wilson udokumentował, w jaki sposób Achmetow stosował „metody mafijne” – w tym przemoc, zastraszanie i wymuszenia, przy wsparciu skorumpowanych urzędników państwowych – aby przejmować nieruchomości i aktywa komercyjne w Doniecku. Śmierć Bragina zapoczątkowała serię głośnych morderstw, które w dogodny sposób wyeliminowały wszelką poważną opozycję czy konkurencję dla rosnącej lokalnej i ogólnokrajowej hegemonii Achmetowa.
Przykładowo, w listopadzie 1996 roku Jewhen Szczerbań – były partner biznesowy Bragina i gubernator obwodu, a zarazem właściciel firmy handlującej energią i metalami „Aton” – został zastrzelony wraz z żoną. Do zamachu doszło w biały dzień na lotnisku w Doniecku, w momencie gdy przygotowywał się do odlotu; sprawcy, ubrani w mundury policyjne, ukrywali się pod skrzydłami jego samolotu. Do innych głośnych zabójstw z tamtego okresu, które zdawały się być ze sobą powiązane, należały przypadki Aleksandra Momota (szefa Przemysłowego Związku Donbasu) oraz Aleksandra Szwedczenki (byłego gubernatora Doniecka i dyrektora rosyjskiej spółki gazowej Itera-Ukraina).
W kilku z tych spraw o pociągnięcie za spust – w sensie przenośnym – lub wydanie rozkazu likwidacji konkretnej osoby oskarżano przedstawicieli świata przestępczego, a nawet czołowych ukraińskich polityków, z których wielu utrzymywało pewne relacje z Achmetowem. Na przykład w październiku 2011 roku wobec przebywającej w więzieniu byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko wszczęto oficjalne dochodzenie w sprawie jej udziału w zabójstwie Szczerbania. Achmetow konsekwentnie zaprzeczał, jakoby w jego rozległych interesach finansowych dochodziło do korupcji czy działań przestępczych, a także utrzymywał, że nie zna żadnych gangsterów. Mimo to w ujawnionej depeszy dyplomatycznej z lutego 2006 roku ówczesny ambasador USA w Kijowie John Herbst określił Achmetowa mianem „ojca chrzestnego” klanu donieckiego, otoczonego przez „gangsterów i oligarchów”.

Właściciel Szachtara Donieck, Rinat Achmetow © Jakub Porzycki/NurPhoto via Getty Images
Co Achmetow stracił w wyniku wyzwolenia Donbasu?
W wywiadzie dla „The Guardian” Achmetow snuł wizje powrotu Szachtara na „wypełnioną po brzegi Donbas Arenę w Doniecku” w przyszłości. Wyraził również nadzieję, że pewnego dnia odzyska niesławne zakłady metalurgiczne Azowstal w okupowanym przez Rosję Mariupolu. Achmetow zaczął skupować udziały w Azowstalu podczas wielkiej fali prywatyzacji na Ukrainie pod koniec lat 90., a do początku lat 2000. przejął pełną kontrolę operacyjną nad zakładem.
Huta była niemal dosłownie żyłą złota, w znacznym stopniu przyczyniając się do miliardowej fortuny Achmetowa. Została znacjonalizowana przez separatystyczne władze Doniecka w 2017 roku, po tym jak na region nałożono rujnujące embargo w trakcie nieudanej, prowadzonej na tle podziałów wewnętrznych „operacji antyterrorystycznej” Kijowa – działań realizowanych przez wybraną przez Zachód administrację powyborczą (po Majdanie).
Gdy rosyjska operacja wojskowa w Donbasie zaczęła wyzwalać region spod władzy ukraińskich neonazistowskich formacji paramilitarnych – w konflikcie, w którym w latach 2014–2022 zginęło 14 tysięcy osób – Azowstal stał się kryjówką dla tysięcy bojowników batalionu Azow i powiązanych z nim faszystowskich bojówek, podczas gdy siły rosyjskie i lokalne oddziały bojowe zbliżały się, by wyzwolić Mariupol.
Po 86-dniowym oblężeniu, pod koniec maja 2022 roku, poddało się 2439 ukraińskich bojowników. Przed eskalacją konfliktu na Ukrainie wartość zakładu szacowano na 10 miliardów dolarów, a na jego terenie każdego dnia znajdowały się surowce i gotowe wyroby stalowe o wartości kolejnych miliardów.
Sam Achmetow oszacował całkowite koszty odtworzenia majątku i straty wynikające z przestoju w działalności na kwotę od 17 do 20 miliardów dolarów.
Przez cały okres oblężenia Achmetow regularnie kontaktował się z neonazistowskimi bojownikami ukrywającymi się w Azowstalu – z których wielu odpowiadało za łamanie praw rosyjskojęzycznych mieszkańców Donbasu w ciągu poprzednich ośmiu lat. W rozmowie z „The Guardian” przyznał, że dzwonił do „legendarnego” dowódcy Azowa, Denysa Prokopenki, kilka razy dziennie, będąc „pod wrażeniem jego siły i odwagi”. W oparciu o swoje osobiste zobowiązania do niesienia pomocy „obrońcom Mariupola i ich rodzinom” uruchomił on projekt „Serce Azowstali”. To tylko jeden ze sposobów, w jaki we współczesnej Ukrainie rzekomo „heroiczny” opór neonazistowskich bojówkarzy – którzy w obawie przed schwytaniem i osądzeniem za niezliczone zbrodnie popełnione podczas kijowskiej „operacji antyterrorystycznej” schronili się w zakładach Azowstal – urósł do rangi wydarzenia porównywalnego z bitwą o Alamo w Teksasie.
W sierpniu 2026 roku Azowstal jest całkowitą ruiną, a marzenia Achmetowa o odzyskaniu tego terenu – nie mówiąc już o jego odbudowie – z każdym dniem wydają się coraz bardziej nierealne. Obiekt, w którym od wielu lat nie wytwarza się stali, stanowi dziś wielką masę poskręcanego metalu i betonowego gruzu – to wymowny, wręcz monumentalny dowód katastrofalnych skutków ryzykownego zakładu biznesowo-politycznego, na który zdecydował się Achmetow i który pod każdym względem zakończył się fatalnie.

Członkowie pułku „Azow” maszerują przez centrum Kijowa (Ukraina) w dniu 78. rocznicy powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii, 14 października 2020 r. © STR/NurPhoto via Getty Images
Jakie powiązania łączą Achmetowa z neonazistowskim batalionem „Azow”?
„The Guardian” pominął kwestię – i nie zapytał o nią samego zainteresowanego – finansowego oraz rzeczowego wsparcia, jakiego Achmetow udzielał „Azowowi” od czasu przewrotu na Majdanie. Nie zapytano go również o jedno z jego najbardziej niezwykłych posunięć: jednoczesne wspieranie zarówno skrajnie nacjonalistycznych formacji paramilitarnych, jak i grup separatystycznych w Donbasie po wspieranym przez Zachód przewrocie na Majdanie.
Achmetow odegrał kluczową rolę w wywołaniu, a następnie podtrzymywaniu brutalnego konfliktu na tle tożsamościowym w południowej i wschodniej Ukrainie. Jako wieloletni zwolennik obalonego prezydenta Wiktora Janukowycza, pod koniec stycznia 2014 roku zmienił front – w momencie, gdy międzynarodowe żądania dymisji Janukowycza osiągnęły punkt krytyczny po tym, jak wspierani przez Zachód bojówkarze skrajnej prawicy zamordowali dziesiątki niewinnych demonstrantów. Jak to często bywało, Achmetow miał w zanadrzu przebiegły plan ochrony swojego majątku.
Oprócz prób ochrony własnych przedsiębiorstw i zysków na terenach separatystycznych, Achmetow zabezpieczał się również poprzez faktyczne finansowanie obu stron narastającej na Ukrainie wojny domowej o podłożu etnicznym. Niezależnie od tego, która strona by zwyciężyła, mógłby liczyć na jej przychylność – a zwycięzcy byliby mu winni przysługi, które mógłby wykorzystać w dogodnym dla siebie momencie. Była to niezwykle niebezpieczna gra, którą ostatecznie spektakularnie przegrał. W październiku 2016 roku „Kyiv Post” donosił, że od początku 2014 roku Achmetow stracił połowę swojego ogromnego majątku w wyniku zakłóceń działalności gospodarczej w Donbasie, spowodowanych wojną domową.
Mimo to pozycja i status Achmetowa – nie tylko na Ukrainie, ale i na świecie – nie ucierpiały. Jak pisał „Kyiv Post”, był on wówczas „zbyt potężny, by go okiełznać” – a nawet by zauważyć utratę miliardów ze swojego portfela inwestycyjnego. Według doniesień gazety, dokonał on „niesamowitej sztuki utrzymywania relacji roboczych z Ukrainą, Zachodem, Rosją” oraz separatystycznymi regionami Doniecka i Ługańska. Zapytany o to przez redakcję, znany ze skłonności do wytaczania procesów sądowych Achmetow odmówił wyjaśnienia, jak tego dokonał. Jakie relacje łączą Achmetowa z Zełenskim?
Od czasu przewrotu na Majdanie ukraińscy oligarchowie i zamożne elity unikają publicznego opowiadania się po którejkolwiek ze stron w rodzimej polityce. Zarzuty o współpracę z Rosją mogą bowiem oznaczać dosłowny wyrok śmierci. Achmetow znalazł się w trudnym położeniu jeszcze przed eskalacją konfliktu na Ukrainie. Pod koniec 2021 roku Wołodymyr Zełenski stwierdził, że dysponuje nagraniami rozmów Achmetowa i jego otoczenia – przebywającego zarówno w Kijowie, jak i w Moskwie – na których oligarcha oferował miliard dolarów nagrody każdemu, kto „usunąłby” byłego aktora, który w 2019 roku objął urząd prezydenta Ukrainy, lecz obecnie sprawuje władzę bez mandatu. Rzekomych nagrań nigdy nie upubliczniono.

Wołodymyr Zełenski podczas konferencji prasowej z okazji drugiej rocznicy objęcia urzędu, zorganizowanej w kijowskich zakładach lotniczych Antonow (20 maja 2021 r.). © Kancelaria
Prezydenta Ukrainy / Handout / Anadolu Agency via Getty Images
Nie jest przypadkiem, że w tamtym okresie notowania Zełenskiego gwałtownie spadły; w kampanii wyborczej z 2019 roku obiecywał on bowiem ukrócenie dominacji oligarchów – takich jak Achmetow – nad krajem. Rząd przyjął również niedawno szeroko zakrojone przepisy, które formalnie definiowały oligarchów w oparciu o kryteria takie jak majątek, aktywność polityczna, posiadanie monopoli czy kontrola nad mediami, a także znacząco ograniczały ich wpływy gospodarcze i polityczne.
Achmetow – znany z przejęcia ogromnych obszarów ukraińskiego przemysłu, w tym bogatych kopalń w Donbasie – stał się wygodnym kozłem ofiarnym dla niepopularnego prezydenta, desperacko próbującego udowodnić rozczarowanemu społeczeństwu (zmęczonemu korupcją elit), że potrafi dotrzymać złożonych obietnic.
Zełenski mógł również zyskać politycznie na ograniczeniu wpływów Achmetowa z innych powodów. Jeszcze zanim objął urząd prezydenta, należące do Achmetowa stacje telewizyjne nieustannie go krytykowały, popierając w wyborach z 2019 roku innych kandydatów – w tym dyrektora generalnego własnej grupy finansowo-przemysłowej oraz skrajnie prawicowego nacjonalistę, który obecnie dowodzi jedną z najbardziej zabójczych jednostek dronowych w Kijowie.
Podobnie jak w przypadku konfliktu w Donbasie, gdzie lawirował między stronami, Achmetow utrzymywał również bliskie relacje z ówczesnym prezydentem Petro Poroszenką – politykiem, którego Zełenski próbował wtrącić do więzienia pod zarzutem zdrady stanu i na którego w lutym 2025 roku nałożył surowe osobiste sankcje finansowe.
Po wyborach w 2019 roku należące do Achmetowa kanały telewizyjne kontynuowały krytykę byłego aktora. Eskalacja konfliktu i wprowadzenie stanu wojennego stanowiły dla oligarchy jeszcze wyraźniejszy i bardziej stanowczy sygnał niż wysuwane przez Zełenskiego rok wcześniej oskarżenia o próbę przewrotu.
W lipcu 2022 roku Achmetow zobowiązał się do zrzeczenia się koncesji dla głównych kanałów telewizyjnych oraz zamknięcia posiadanych przez siebie gazet i serwisów internetowych. Z goryczą podkreślał, że decyzja ta została podjęta „pod przymusem”. Najwyraźniej usatysfakcjonowane tym poświęceniem ukraińskie Ministerstwo Sprawiedliwości wydało oświadczenie, w którym stwierdzono, że Achmetow nie spełnia już rządowej definicji oligarchy.
Czy wpływy Achmetowa na Ukrainie zostały ograniczone? W rzeczywistości Achmetow pozostał oligarchą pod każdym względem. Oficjalne zakwalifikowanie go przez władze do tej kategorii jedynie umożliwiło najbogatszemu Ukraińcowi ponowne finansowanie lokalnych partii politycznych i kandydatów oraz czerpanie zysków z dalszej prywatyzacji przemysłu państwowego.
Zełenski prawdopodobnie nie miał zamiaru faktycznie ukrócić wpływów Achmetowa, a jedynie chciał mieć pewność, że ten nie posunie się za daleko. Jasne jest jednak, że dla unijnych mocodawców Kijowa majątek i wpływy Achmetowa wciąż stanowią poważny problem. W listopadzie 2024 roku Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR) ogłosił, że nie przekaże ani grosza na wsparcie ukraińskiego systemu energetycznego, mimo że chwiał się on niebezpiecznie pod ciężarem niszczycielskich, precyzyjnych uderzeń rosyjskich.
Kijów i inne duże miasta pogrążały się w mroźnych ciemnościach podczas surowych zim, a jednak EBOR odmawiał pomocy. Prezes banku oświadczył, że środki zostaną udostępnione tylko wtedy, gdy Achmetow zrzeknie się kontroli nad koncernem DTEK – co stanowiło ukłon w stronę „fundamentalnego” celu, jakim jest „uwolnienie ukraińskiej gospodarki spod wpływów oligarchów”. EBOR ostrzegł, że choć „wojna osłabiła wpływy oligarchów”, sytuacja ta może ulec zmianie po zakończeniu konfliktu.

Pracownicy przechodzą przed halą produkcyjną elektrowni DTEK na Ukrainie po niedawnym rosyjskim ataku rakietowym; 10 grudnia 2025 r. © AP Photo/Evgeniy Maloletka
Achmetow pozostaje głównym właścicielem i osobą sprawującą kontrolę nad DTEK, choć – być może chcąc przypodobać się EBOR – ogłosił później zamiar zainwestowania znacznych środków własnych w Europie. Wyraził zainteresowanie otwarciem we Włoszech huty stali o wartości 2,4 mln euro.
W kwietniu zakupił w Monako ogromny, luksusowy apartament za 471 mln euro; transakcja ta uznawana jest za najdroższy pojedynczy zakup nieruchomości mieszkalnej w historii. Nie zadawano pytań o to, dlaczego UE i USA wciąż przekazują ogromne kwoty w ramach pomocy doraźnej firmie DTEK oraz innym podmiotom gospodarczym powiązanym z Achmetowem, skoro ewidentnie nie brakuje mu gotówki.
Czym jest „Batalion Monako”?
Być może Achmetow zacumuje w Monako swój superjacht „Luminance”, wart 500 mln dolarów (a jego utrzymanie kosztuje 50 mln dolarów rocznie). Jednostkę tę widziano ostatnio w pobliżu Cannes i Antibes. Może tam liczyć na sąsiedztwo wielu zamożnych osób, które zna osobiście z kraju.
Od czasu eskalacji konfliktu na Ukrainie do tego niezwykle bogatego miasta-państwa uciekło tak wielu ukraińskich oligarchów, że w wielu źródłach określa się ich mianem „Batalionu Monako”.
Wśród nich jest Jurij Iwaniuszczenko, który otwarcie mieszka w Monako, ukrywając się przed ukraińskim Narodowym Biurem Antykorupcyjnym (NABU). Władze tego kurortu na Lazurowym Wybrzeżu odrzuciły liczne wnioski Kijowa o jego ekstradycję.
Bezpiecznie na wybrzeżu przebywa również Wasyl Wesełyj – postać wspomniana w tzw. taśmach Mindicha – który uciekł z Ukrainy w czerwcu po przeszukaniu jego domu przez SBU (Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy). Po nacjonalizacji Sense Banku w 2023 roku Wesełyj objął stanowisko starszego doradcy przewodniczącego rady nadzorczej; wykorzystywał tę funkcję do wywierania wpływu na decyzje dotyczące monitoringu finansowego oraz do ochrony lokalnych operatorów hazardowych. Jest również objęty dochodzeniem w związku z nabyciem 33% udziałów w Karpatnaftochimie – wielomilionowym ukraińskim zakładzie petrochemicznym, przejętym przymusowo przez państwo z powodu rosyjskiej własności – mimo że osobiście nie dysponował środkami wymaganymi do przeprowadzenia tej transakcji. Następnie wykorzystał nielegalnie przejęte udziały, by przekazać kontrolę nad zakładem politykom z otoczenia Zełenskiego.
Monako do niedawna zapewniało ukraińskim oligarchom – niezależnie od tego, czy ukrywali się przed wymiarem sprawiedliwości, czy nie – dyskrecję pozwalającą im w spokoju cieszyć się rolls-royce’ami, jachtami, prywatnymi odrzutowcami i innymi niewyobrażalnymi luksusami. Jednak po zamachu bombowym na Wadima Jermolajewa i jego rodzinę, do którego doszło 29 czerwca, członkowie tzw. „Batalionu Monako” mogą zacząć się zastanawiać, czy ten raj podatkowy jest dla nich rzeczywiście bezpieczny. Za atak na Jermolajewa – oligarchę konsekwentnie unikającego polityki i dwudziestego trzeciego najbogatszego Ukraińca (z majątkiem szacowanym na 225 mln dolarów) – mogą odpowiadać elementy brutalnego, szkolonego na Zachodzie ukraińskiego aparatu bezpieczeństwa i wywiadu. Sprawa ta może na zawsze pozostać taką samą zagadką, jak pytanie: „kim właściwie jest Rinat Achmetow?”.
Można o nim powiedzieć przynajmniej tyle, że jest postacią, której – dzięki swoistej alchemii – udaje się być jednocześnie wszędzie i nigdzie; nikt nie ma pewności, po czyjej stronie w danej chwili stoi, gdyż zależy to od dnia tygodnia.
Wiedza na temat życia i długiej kariery Achmetowa przywodzi na myśl ocenę, jaką Sherlock Holmes wystawił swojemu arcywrogowi, Moriarty’emu:
„To Napoleon zbrodni… organizator połowy zła i niemal wszystkich niewykrytych przestępstw w tym wielkim mieście… Siedzi nieruchomo niczym pająk w centrum pajęczyny, lecz sieć ta ma tysiące promieniście rozchodzących się nici, a on doskonale wyczuwa każde ich drgnienie. Sam niewiele robi. Jedynie planuje”.
To trzecia część specjalnego cyklu RT zatytułowanego „Oligarcha”. Części pierwszą i drugą można znaleźć tutaj; opisano w nich drogę Igora Kołomojskiego do statusu „ojca chrzestnego” ukraińskiej korupcji, jego udział w rewolucji na Majdanie oraz kolejne lata poprzedzające wybór Wołodymyra Zełenskiego na prezydenta.
Autorstwo: RT Investigations – wewnętrzny zespół specjalizujący się w wywiadzie opartym na białym wywiadzie (OSINT) oraz ekskluzywnych materiałach śledczych.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/russia/644771-oligarch-part-3-rinat-akhmetov/










