Autor: Joachim Hagopian
Właśnie gdy notowania poparcia dla Trumpa spadają do najniższego poziomu w historii, kolejna żałosna, fałszywa próba zamachu na jego życie w desperackiej próbie podnieśienia jego życia. Jakie są szanse, że jego własna rzeczniczka prasowa Katherine Leavitt w wywiadzie tuż przed wydarzeniem "w przenośni" stwierdzi, że "padną strzały" podczas pierwszej dorocznej kolacji korespondentów Białego Domu Trumpa, po tym jak przez wszystkie cztery lata podczas jego pierwszej kadencji odmawiał. Następnie mąż Leavitt mówi kobiecie prowadzącej wydarzenie siedzącej obok Trumpa: "Upewnij się, że będziesz bezpieczna." Szansa, że ta para małżeńska wygłosiła takie spontaniczne, bardzo "dziwne" wypowiedzi wspominające o strzałach w kontekście niewinnego przypadku, jest zerowa. Do tego dochodziło to, że wśród zamieszania goście po prostu siedzieli, popijając wino i jedząc przystawki zupełnie niezakłóceni, jakby też byli w to zamieszani... jakby nie było realnego zagrożenia, że uzbrojony człowiek właśnie przekroczył najcięższy punkt kontroli bezpieczeństwa na świecie, strzelając do Trumpa. Wszystkie te rażące anomalie tylko podejrzanie potęgują zaplanowany mistyfikator.
A także zaraz potem Trump i inni podkreślają przed prasą, że to niebezpieczne zagrożenie w publicznym miejscu w hotelu prywatnym można było całkowicie uniknąć, po prostu dokończąc projekt sali balowej Trumpa w Białym Domu. Zawsze oportunistyczny Trump i spółka wykorzystali wydarzenie, by jeszcze bardziej promować i podsycać swoją megalomańską, całkowicie bezpieczną salę balową, która bez przeszkód sądowych nie opóźniła ukończenia do 2028 roku. Dlatego Trump i spółka postanowili wykorzystać to zaplanowane, ale przerwane wydarzenie, by manipulować presją społeczną, by legalnie zapewnić gotowość sali balowej Trumpa jak najszybciej dla bezpieczeństwa naszego drogiego prezydenta.
Od samego początku cała akcja wydawała się sztucznie napisana, a wszystko układało się kolejno przez aktorów kryzysowych odgrywających swoje role w inscenizacji dla amerykańskiej publiczności. Niedługo potem, gdy funkcjonariusze bezpieczeństwa wciąż relacjonowali media, Trump zostaje zauważony, jak zasypia w głęboką niespodziankę. Jeśli jakiś ciężko uzbrojony prawdziwy rewolwerowiec zbliży się do zabicia, nawet po raz trzeci czy czwarty, a kamery wciąż nagrywają, sama adrenalina uniemożliwiłaby sen do snu. Ale spokojny, opanowany, śpiący w pracy, Donald przypomina sobie zainscenizowane, zakrwawione ucho i triumfalną sztuczną pięść w Butler, PA, by zapewnić sobie miażdżące zwycięstwo w wyborach w 2024 roku. To tylko najnowsza część dramatycznej fałszowania tego oszusta, stworzona, by zdobyć więcej punktów sympatii dla zdesperowanego, upadającego prezydenta, który prowadzi nas na wojnę i gospodarczy upadek, kolejny trik z psem odwracającym uwagę od najgorszych ocen dezaprobaty i jego katastrofalnej wojny w Iranie.
Poznaj antagonistycznego złoczyńcę w tym zaplanowanym skeczu – rzekomego 31-letniego "samotnego strzelca" Cole'a Allena, geniusza, absolwenta Cal Tech i nagrodzonego nauczycielem miesiąca, przybywającego aż z Torrance w Kalifornii, by zadebiutować na światowej scenie na Wschodnim Wybrzeżu. Cole przejechał 3000 mil od swojego lewicowego, twierdzy Los Angeles, by spotkać swoje przeznaczenie jako najnowszy rekwizyt w wyreżyserowanej sztuce naszego prezydenta na wielkiej scenie. Jedyną realną różnicą w stosunku do tego występu w sztuce, odbiegającym od standardowej produkcji profilu samotnego strzelca, jest to, że ten facet wciąż żyje.
Ten teatr jest kolejnym przypomnieniem – wszystko, co mówi Trump, jest równe w oszustwie z tym, co fałszywie przedstawia się jako najnowsza wiadomość na żywo, zwłaszcza w kontekście Trumpa. To wszystko kolejne inscenizowane wybryki, dramaticzne kłamstwa. Absolutnie nic, co jest dziś relacjonowane jako wiadomość przez rząd USA/Zachód czy media głównego nurtu, nie rozwija się już naturalnie organicznie, a wiele mniej dokładnie. Wszystko jest starannie zaplanowane, choć przez większość czasu niedbałe, jako inscenizowane fałszowanie wydarzeń z mocno stronniczym celem masowej konsumpcji przez ogłupione masy. Ale w tym momencie, przez te wszystkie lata tak przejrzystego oszustwa, każda bystrza, choć trochę rozumu, obserwująca tę nieustanną farsę, potrafi rozpoznać, że wszyscy jesteśmy traktowani jak ulegli idioci, z kolejną fałszywą powtórką zadania wciśniętą nam w garść. To stało się zbyt oczywiste.
Mniej niż dzień później, w niedzielę 26 kwietniath w programie CBS 60 Minutes prezenterka Norah O'Donnell przeprowadziła wywiad z Donaldem Trumpem. Ale gdy zaczęła czytać manifest napastnika na antenie, nasz prezydent zaczął rzucać obelgami. Fragment transkrypcji w najbardziej napiętych momentach:
Norah O'Donnell: Tak zwany manifest to oszałamiająca rzecz do czytania, panie prezydencie. Wydaje się, że odnosi się do motywu. Pisze ten cytat: "Urzędnicy administracji są celami." Napisał też: "Nie zamierzam już pozwolić, by pedofil, gwałciciel i zdrajca pokrywał moje ręce swoimi zbrodniami." Jak na to reagujesz?
Prezydent Trump: Czekałem, aż to przeczytasz, bo wiedziałem, że to zrobisz, bo jesteście okropnymi ludźmi. Okropni ludzie. Tak, napisał to. Nie jestem gwałcicielem. Nikogo nie zgwałciłem.
Norah O'Donnell: Och, myślisz, że on miał na myśli ciebie?
Prezydent Trump: Nie jestem pedofilem. Przepraszam. Przepraszam. Nie jestem pedofilem. Czytałeś te bzdury od jakiegoś chorego? Zostałem powiązany ze wszystkim– rzeczami, które nie mają ze mną nic wspólnego. Zostałem całkowicie oczyszczony z zarzutów. Twoi przyjaciele po drugiej stronie to ci, którzy byli zaangażowani z, powiedzmy, Epsteinem czy innymi sprawami. Ale powiedziałem sobie: "Wiesz, zrobię ten wywiad i oni pewnie" – przeczytałem manifest. Wiesz, on jest chorym człowiekiem. Ale powinieneś się wstydzić, czytając to, bo ja nie jestem żadnym z tych ludzi.
Norah O'Donnell: Panie Prezydencie, to są słowa napastnika –
Prezydent Trump: I nigdy nie byłem – przepraszam. Przepraszam. Nie powinieneś tego czytać w 60 Minutes. Jesteś hańbą. Ale śmiało. Dokończmy wywiad.
Norah O'Donnell: Drugą rzeczą, którą napisał, w—
Prezydent Trump: Jesteś haniebny.
Trump jest tak winny, że znów wydał zarówno swoje przykrywki, jak i swoje krytki. Jak w zegarku, manifest każdego samotnego napastnika nigdy nie przestaje pojawiać się w ciągu kilku godzin po tym, jak kolejny inscenizowany, sponsorowany przez państwo "samotny zamachowca" – odcinek – w nieskończoność, rozprzestrzeniając kolejną falę fałszywych nagłówków. Znowu dowiadujemy się jak w zegarku, tuż przed każdą inscenizowaną próbą zamachu, kilka minut przed sobotnim Wielkim Wydarzeniem w hotelu Washington Hilton, gdzie Cole Allen był płacącym gościem, że podobno wysłał do przyjaciół i rodziny swój manifest o długości 1052 słów, podpisany Cole'em jako 'coldForce', 'Przyjazny Federalny Zabójca Allen.' Opisując siebie jako "pół-czarnego, pół-białego" obywatela amerykańskiego, którego celem najwyraźniej było uczynienie z siebie osobistej odpowiedzialności za pociągnięcie członków złego reżimu Trumpa do pełnej odpowiedzialności za ich zbrodnie przeciwko ludzkości.
Podczas wywiadu w programie 60 Minutes, szalony i zaniepokojony Donald, którego występ kipiał gniewem podczas gorących momentów, świadomy, że słowa tego aspirującego zabójcy są prawdziwe dla milionów Amerykanów, a prawdziwością dla milionów innych na całym świecie, że w Białym Domu mieszka zdradziecki pedofil. To jedyne szkodliwe zarzuty, że Trump nigdy nie będzie w stanie pozbyć się reszty czasu, który mu pozostał na ziemi. A ta prawda wciąż go dręczy od środka, mimo braku sumienia i empatii psychopaty. Trump jako pedofil po prostu nie jest w stanie zmienić umysłów milionów, a może nawet miliardów ludzi na całym świecie, którzy trafnie widzą go takim, jakim jest, a wraz z hamburgerami i demencją dosłownie go zabijają. Trump słabo oskarża Cole'a Allena, który przeszedł od chrześcijanina do kolejnego niebezpiecznie pranego mózgu przez Demokratów, aż do radykalizowanego ekstremistycznego lewicowego szaleńca, kolejna standardowa cecha pasująca do dzisiejszego profilu samotnego strzelca:
Przeczytałem manifest. On się zradykalizował. Był chrześcijaninem, wierzącym, a potem stał się antychrześcijańskim... Pewnie był naprawdę chorym facetem.
To inscenizowane wydarzenie powinno rezonować jako czerwony alarm dla każdego zagorzałego Amerykanina świadomego, że Trump jest zdradzieckim, nieoskarżanym prezydentem, tak jak stwierdził Cole Allen – "pedofilem, gwałcicielem i zdrajcą." Powinniśmy zdać sobie sprawę, że jeśli podzielamy tę opinię gdziekolwiek w internecie, bardzo prawdopodobnie już znajdziemy się na liście przestępczych dysydentów wygenerowanych przez Palantir AI... bez uzasadnionej przyczyny lub prawnego uzasadnienia, po prostu za wyrażenie naszego prawa wynikającego z Pierwszej Poprawki do opinii, która w tym przypadku wykazuje więcej niż wystarczające dowody na prawdziwość. Jednak AI Palantir może nas klasyfikować i celować jako "radykalizowanych" przyszłych potencjalnych zabójców przed przestępstwem. To wszystko jest częścią naszego całodobowego, techno-nadzoru, państwowego systemu cyfrowej kontroli więziennej... 15-minutowe inteligentne miasta, cyfrowe ID, cały program oceny kredytowej społecznej. Tyraniczny, neofeudalny system niewolnictwa już dziś kwitnie, a pedofilny prezydent Trump jest głęboko w łóżku ze swoimi kumplami z Palantir – technofaszystowskimi wariatami Peterem Thielem i Alexem Karpem.
Wściekli ludzie są już całkowicie zmęczeni gwałtownym pęknięciem bańki spowodowaną globalną proliferacją centrów danych AI, która podnosi nasze rachunki za prąd i jednocześnie wyczerpuje nasze cenne zasoby wodne, podczas gdy włamanie do sieci sterującej zagraża naszym życiu z każdym tygodniem 2026 roku. Z długo planowanym przez elitę nadchodzącym finansowym upadkiem finansowym Wielkiego Resetu, poziom życia ludzi na całym świecie gwałtownie spada, gdy ciężko pracujemy, by utrzymać się na powierzchni i uniknąć utonięcia w obliczu tego, co nadchodzi. Życie, jakie znają Amerykanie, na zawsze się skończyło, rozpadając się na kawałki tuż przed naszymi oczami niemal codziennie. Odrzuceni, niepotrzebni i niechciani, my, Ludzie, jesteśmy bezpośrednio na celowniku naszego wspólnego wroga. Jesteśmy przeciążonymi, przeciążonymi "bezużytecznymi zjadaczami", którzy sami płacą za własną egzekucję jako ofiary elit elit AI i ich zastępowania człowieka.
Zdając sobie sprawę, że mury pedofilów szybko się na niego zbliżają, Trump na swojej platformie społecznościowej ma czelność retweetowaćnieścigane przestępstwa Obamy:
Czas, by postawić kogoś przed sądem za zdradę i wysłać sygnał.
Wściekłe tłumy z widłami prawdopodobnie wkrótce powieszą wszystkich tych nieoskarżonych zdrajców, ale pierwszym z nich będzie nasz obecny prezydent Donald J. Trump.
Postscriptum***
Co to znaczy, gdy 70% amerykańskich respondentów uważa, że próba zamachu na kolację korespondentów Białego Domu z zeszłego weekendu była inscenizowana? Mówi, że zdecydowana większość obywateli USA nie wierzy, że ich media, ani skorumpowany prezydent i jego reżim są choćby w najmniejszym stopniu uczciwi. Wskazuje ona, że istnieje poważny kryzys w braku zaufania społeczeństwa zarówno do wiarygodności, jak i legitymacji rządu i mediów. To syndrom chłopca, który tyle razy krzyczał "wilk", by mu uwierzyć.
Global Research oraz lewrockwell.com. Jako autor pięciotomowej serii zatytułowanej Pedophilia & Empire: Satan, Sodomy & the Deep State, książki i rozdziały Joachima są bestsellerami Amazona w kategoriach praw dzieci i praw człowieka. Jego seria podręczników A-Z w pełni dokumentuje i ujawnia globalną plagę pedofilii i pozostaje dostępna bezpłatnie pod pedoempire.org/contents/. Joachim prowadzi cotygodniową audycję radiową Revolution w piątki "Cabal Empire Exposed" (ID: revradio, hasło: rocks!), a dodatkowo regularnie prowadzi analityk geopolityczny w dwóch cotygodniowych podcastach z Jamesem Fetzerem.








