czwartek, 16 lipca 2026

"Kim jest Trump "

 

"Jak ISIS, jak Hitler, jak Czyngis! Wszyscy
nienawidzą kultur. Trump to terrorysta w garniturze."

— Irański Minister Informacji i Telekomunikacji Mohammad Javad Azari-Jahromi


SOTN Nota redakcyjna: Biorąc pod uwagę niezwykle brudną i nieprzewidywalną historię Trumpa, całkowicie przestępczą i skorumpowaną, nikt nie dziwi się, że stał się on "Hitlerem" XXI wieku.

Tuż przed naszymi oczami przemienia się w
"Hitlera" XXI wieku

Nikt nie jest zaskoczony, że szantażowany przez Epsteina oraz kupiony i przekupiony przez AIPAC Kongres USA umożliwił certyfikowanemu szaleńcowi w Gabinecie Owalnym tak zniszczyć porządek międzynarodowy, że cała cywilizacja planetarna stoi teraz na progu pełnoskalowej nuklearnej III wojny światowej.

Co jednak nieco zaskakujące, to dramatyczny brak reakcji ze strony amerykańskiego środowiska politycznego, a zwłaszcza ze strony komentatorów Alt Media. Prawdziwy moralny upadek narodu najlepiej ilustruje niezwykły brak czystego oburzenia i protestu przeciwko reżimowi Trumpa, który w pełni skłonił się do wojny, narażając tym samym całą światową wspólnotę narodów.

Nawet skrajnie lewicowe media głównego nurtu najwyraźniej przypuszczają Trumpowi ulgę, ponieważ gra on amerykańskiego terrorystę-naczelnego jak żaden inny prezydent w historii. Nawet Hitler miał bardziej racjonalne powody, by podejmować każdy ruch militarny i manewr podczas II wojny światowej, podczas gdy Trump jest jedynie chazaryjskim wojownikiem i "terrorystą w garniturze" najwyższej rangi. I taki, który nie ma skrupułów przed użyciem czystej siły militarnej, by wymusić jakiekolwiek oczekiwania jego zwierzchników.

Chazarscy barbarzyńcy zdejmują maski

Stan Narodu, 16
lipca 2026


PSYCHOTYCZNY PATOLOGICZNY SZALENIEC TRUMP ZAGRAŻA CAŁEMU ŚWIATU

By Joachim Hagopian

Donald Trump wydaje się wykazywać niemal codziennie gwałtowne, kapryśne zmiany nastroju jako kliniczne zaburzenie nastroju, powszechnie określane jako zmienność nastroju. Podczas gdy persona Trumpa ukazuje jego egoistyczne poczucie wielkości i samoważności, jego niemal ciągłe wywyższanie siebie przeplata się z nadmiernie czujnym, złośliwym narcyzmem, co powoduje, że wyładowuje się brutalnie na każdego, kto odważy się mu się przeciwstawić. Obecnie Trump obsesyjnie czuje się całkowicie zagrożony przez wszystkich, których spotyka, a którzy szczerze wyrażają inne zdanie. Za każdym razem, gdy jest na zawołanie, reaguje na każdego, kto nie potrafi mu się przypodobać lub otwarcie zaspokoić jego nienasycone, ogromne ego.

Ponieważ Trump jest teraz uwikłany w całkowicie pochłaniający bagno jednej porażki za drugą, które są jego własną karmiczną samozniszczecznością, jego ciągła potrzeba podtrzymywania się przez pochwały i uległość wyjaśnia, dlaczego jest zmuszony pasożytniczo otaczać się pochlebcami w swojej administracji, którzy są tam tylko po to, by hojnie karmić jego ogromne ego. Chętnie będą mu kłamiać, wiedząc, co chce usłyszeć, zamiast prawdy, której nie potrafi znieść bez wybuchania głębokim gniewem. Coraz bardziej znany z nagłych napadów furii, nawykowej mściwości Trumpa i niemal ciągłych gróźb fizycznych lub prawnych krzywd wobec postrzeganych wrogów, co teraz sprawia, że nikt nie chce uznać jego wyjątkowej, trumpowskiej marki "wielkości" i "boskiej" władzy. Trump to luźna i niebezpieczna armata, pod presją, która nieustannie nie potrafi ukryć własnego, przebiegłego, psychopatycznego i niegodnego zaufania ja.

Wśród wyniszczających schorzeń psychicznych Trumpa znajduje się klinicznie określany termin zmienności nastroju, charakteryzujący się szybkim przesuwaniem się nastrojów, nieustannie zmieniającymi się od dołku podstępnego gniewu i goryczy do narcystycznego haju wielkiej arogancji i narcystycznego kompleksu wyższości. Nastrój Trumpa definiuje jego nieograniczone wielkie urojenia i wyolbrzymione poczucie własnej wartości, które zmuszają go do ciągłego chwalenia się, jak jest wspaniały. Nikt pewny siebie nie czuje ciągłego przymusu, by ciągle wydmuchiwać sobie w dupę. Tylko ci, którzy mają kompleksy niższości, są kompulsywnie popychani do takiego egoistycznego nadmiaru na temat tego, jak wspaniali, wspaniali, mądrzy, utalentowani i lepsi są. Osoby posiadające rzeczywiste pozytywne cechy i talent do umiejętności cicho pokazują je przez swoje czyny, a nie przez niepewne, puste, bezpodstawne słowa przez cały czas. Humor Trumpa pojawia się, gdy staje się drażliwie drażliwy, kipiąc złością, w tym jego wściekłą wrogość, gdy spotyka się z kimś, kto się z nim nie zgadza. Trump natychmiast bardzo się denerwuje i jest sadystycznie okrutny.

Ponieważ jego druga kadencja prezydencka była tak nieregularna, z nieustannymi niespójnościami, odwróconymi decyzjami i narastającymi porażkami przynoszącymi wybuchowe konsekwencje światu, Trump jest niezwykle defensywny i nieuprzejmy, praktycznie cały czas spięty, gotowy do błędnej interpretacji słów i gestów innych, by reagować na niepowodzenie. Praktycznie wszyscy jego najsilniejsi przedstawiciele mediów, sojusznicy przyjaźni z MAGA lojalni wobec Trumpa, zostali brutalnie zaatakowani i odrzuceni na ulicę. Trump nie jest w stanie stawić czoła prawdzie i straszliwym konsekwencjom swoich decyzji politycznych, nie potrafi wziąć odpowiedzialności za wszystkie swoje rażące porażki, zwłaszcza podczas katastrofy drugiej kadencji.

Oczywiście nie jestem jedynym obserwatorem, który klinicznie i z potwierdzeniem nazwał Trumpa szalonym psychicznie. Wielu uznanych psychologów i psychiatrów również zwracało uwagę, jak klinicznie szalony jest Donald Trump, w tym Mary Trump, siostrzenica Donalda i psycholog kliniczna. Jedna z jej książek wydana sześć lat temu, zatytułowana Too Much and Never Enough: How My Family Created the World's Most Dangerous Man, trafnie opisuje jej wuja jako tyrana, oszusta i narcyza, który zagraża życiu każdego Amerykanina.

John Gartner, inny psycholog i profesor z Uniwersytetu Johns Hopkins, nazwał Trumpa narcyzem i nie tylko:

Jest złośliwym narcyzem. Narcyzm, oczywiście – wielu polityków go ma – zaburzenie osobowości antyspołecznej (psychopatia) – kłamią, oszukują, krzywdzą innych, łamią zasady i nie czują skruchy – paranoja – ciągle czują się atakowani, a więc szukają zemsty – wielkość – ich pragnieniem jest dominacja i bycie ponad wszystkimi; "Jestem najlepszym prezydentem w historii", "nikt nie wie więcej o cłach ode mnie" itd. — i sadyzm: cieszą się chaosem, zniszczeniem i upokorzeniem.

W poważnych przypadkach, takich jak Donald, obecnie pod długotrwałym okresem ostrego stresu spowodowanego własnym skutkiem, obserwowalny, niestabilny i niestabilny nastrój Trumpa zmienia się z dnia na dzień, czasem z minuty, stając się znacznie bardziej jawny i wyraźny. Obecny stan naszego szalonego prezydenta czyni go tykającą bombą, klinicznie kwalifikując go jako poważnie szalonego i wysoce niebezpiecznego, wykazującego hiper-kruche, cienkie, paranoiczne urojenia i idee, pojawiające się niemal codziennie, a jedynie defensywnie rekompensowane przez jego uporczywą potrzebę urojeniowej wielkości i nadwyżej poczucia własnej wartości.

Nieustannie niestabilny nastrój prezydenta USA Donalda J. Trumpa oraz narcystyczne zaburzenia osobowości wydają się z dnia na dzień nasilać podczas jego drugiej kadencji. Jego nasilony odruch odruchowy nieustannie się ujawnia, aktywowany przez wrogą defensywę, głęboką drażliwość i rosnącą agresję. Jest arogancko niezdolny do przyznania się do swoich ludzkich błędów i niedoskonałości, których oczywiście jest wiele i są głębokie, nie mówiąc już o narastających porażkach i narastających błędach, które dziś są poza mapą.

Ten narastający schemat dysfunkcji jest wyraźnie widoczny w godzinach poprzedzających jego 80th urodziny w niedzielę 14 czerwcath. Jako przykład, jak ten wielki weekend urodzinowy już jest totalną porażką, powodując, że psychicznie traci panowanie nad sobą na oczach świata, w sobotę 13 czerwcath, zaledwie kilka godzin przed ukończeniem 80 lat, prezydent Trump lekkomyślnie zagroził zrzuceniem bomby nuklearnej, by wysadzić Iran, jeśli jego samozwańczy wróg nie dostarczy porozumienia pokojowego na tacy do jego niedzielnych urodzin. Ale zaledwie kilka godzin później, w sobotnie popołudnie, w przeddzień swoich urodzin, nagle zbyt pewny siebie Donald Trump z pewnością oświadczył, że Iran podpisze porozumienie pokojowe w niedzielę, dając mu okazję do chełpowania się jako urodzinowy rozjemca, bez wątpienia będąc punktem wyjścia do tegorocznej kandydatury na pokojową nagrodę Nobla. Tymczasem, jak to zwykle bywa, Iran zaprzecza, jakoby podpisał jakiekolwiek porozumienie pokojowe w niedzielę.

Coroczne badania lekarskie Trumpa w szpitalu Walter Reed na początku tego miesiąca obejmowały jego oceny rekordowe 22 specjalistów, znacznie więcej niż u jakiegokolwiek poprzedniego prezydenta. Wymaganie, by wielu ekspertów badało tyle anatomicznych i mentalnych części wymagających analizy, mówi wiele, a odmowa Białego Domu wyjaśnienia, dlaczego w tym roku było obecnych tak wielu specjalistów medycznych, mówi najgłośniej. I wszyscy kłamali jak kłamani, bo nie ma możliwości, by 22 specjalistów medycznych uczciwie zatwierdziło czystość prezydenta w zdrowiu. Jego opuchnięte kostki i odsłonięte siniaki na dłoniach świadczą o niebezpiecznie słabym krążeniu krwi, a wraz z fatalnymi nawykami żywieniowymi Trumpa jest teraz otyło silny, ważąc ponad 300 funtów smalcu. Ponieważ żadne z jego wyjazdów na pola golfowe nie pomaga, fizycznie Trump oszukuje śmierć, która czeka na wydarzenie. Połącz to z jego postępującym pogorszeniem stanu psychicznym, a mimo wszystkich jego oszustw i tuszowania kłamstw jako znaku rozpoznawczego Trumpa, nie pomogą mu to długo przeżyć i on o tym wie.

Szeroko krążą doniesienia, że Donald Trump obawia się zostać kolejnym osiemdziesięcioletnim prezydentem, wiedząc, jak często jego osiemdziesięcioletni poprzednik Joe Biden był tak często wyśmiewany i wyśmiewany za to, że również był zbyt daleko i po złej drodze, by być prezydentem zdolnym psychicznie. Niezliczone zdemantowane momenty Bidena uchwycone na kamerze, gdy wygląda na całkowicie zdezorientowanego i niesprawującego władzę, ukazują zbyt wiele kruchej prawdy jak na widoczną pułapkę tego najnowszego 80-latka. Trump wyraźnie idzie w jego ślady, nie kierując ani Białym Domem, ani swoimi kompetencjami, choć jego znacznie bardziej bombastyczny i wściekle niepokojący codzienny styl walki czyni go znacznie groźniejszym jako najnowszego, jednego po drugim, nadmiernie eksponowanego, przekroczonego osiemdziesięciolatniego tyrana, który stał się bezsilnym słabeuszem i niebezpiecznym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego USA. Podczas swojej drugiej kadencji, jeśli w ogóle utrzyma się tak długo, a wielu – w tym ja – twierdzą – że nie przetrwa nawet roku, to wkrótce stanie się najstarszym prezydentem w historii USA.

Żaden prezydent nigdy nie pokazał światu tak lekkomyślnie niepokojących, niebezpiecznych, psychotycznie złośliwych zachowań jak Donald John Trump. Niezależnie od pokręconej manipulacji Trumpa czy szerszych mediów, katastrofalna, nieprowokowana wojna Donalda z Iranem to kolejna porażka wojenna Projektu Największego Izraela z USA, z kolejnymi wykrwawionymi amerykańskimi żołnierzami wracającymi do domu w workach na zwłoki, walcząc w kolejnej przegranej wojnie wyłącznie dla Izraela i jego założycieli chazarskiej mafii Rothschildów. Bez względu na to, jak bardzo Trump próbuje się pomylić lub odwrócić sytuację, wszystkie jego katastrofalne porażki w zawieraniu umów i rażąco nieświadoma niekompetencja w zakresie pokoju dyplomatycznego, Trump wie, że nie wygra tej klęski, która zwiastuje nieodwracalną katastrofę nie tylko dla niego, ale i dla Ameryki i praktycznie całego świata. Gospodarka z domków z kart zaraz upadnie, dzięki marionetkowi Chabadu Trumpowi.

Wiecznie zmieniające się działania i nastroje Trumpa, przechodzące od gniewu w jednym tchu do drugiego, jego charakterystycznego popisu przechwalania, a potem z powrotem do gniewu na koniec świata, wywołują oburzenie całego świata i wyśmiewania tego całkowicie nieobliczalnego szaleńca. Szalone odwrócenia decyzji Trumpa zniszczyły resztki wiarygodności, jakie kiedyś miał. Jego udowodniona niekompetencja umysłowa sprawiła, że idiota jest całkowicie niekompetentny i niezdolny nawet do obsadzania Białego Domu. Niestabilne, szybko zmieniające się nastroje tego szaleńca o tak patologicznie mrocznej osobowości, wygłaszając niebezpieczne groźby cały czas, przez całą 250-letnią historię Ameryki, żaden inny prezydent nie wykazywał tak jawnie barbarzyńskiego, nieprzewidywalnego i kwiecąco psychotycznego zachowania. Każde groźby następuje w następnej chwili Trumpa wychwalającego, jaki jest wspaniały i wspaniały jako dar Boga dla świata, przypisując sobie zasługi za wszystko pod słońcem, co czyni go tylko śmiesznym hańbą dla całego świata. Jest klaunem, wiernie wykonującym swoje szaleństwo, wyreżyserowane rozkazy od swoich marionetkarzy Rothschildów, reprezentowanych przez Epsteina, którzy wspólnie od początku traktowali go zarówno jako pedofila, jak i finansowego przegranego, potrzebującego wielokrotnych ratunków bankructwa.

Wyraźnie niekontrolowane zachowanie Trumpa zagraża całej naszej planecie i 25thPoprawka Trzeba to wywołać jak najszybciej. Usunięcie z urzędu przez impeachment zajmie zbyt dużo czasu, biorąc pod uwagę, że miażdżące zwycięstwo Demokratów w listopadzie poczeka do stycznia przyszłego roku po ich zaprzysiężeniu. A między teraz a przyszłym rokiem jest po prostu zbyt daleko i zbyt wiele katastrof później.

Niemal codzienne obsesje Trumpa, często trwające całą noc podczas jego wywodow Truth Social, ukazują zarówno jego maniakalne epizody zmniejszonej potrzeby snu, jak i jego rozwlekłe patologiczne obsesje napędzające całonocne jadowite histerie. Ale potem jego osiemdziesięcioletnie ciało i umysł coraz bardziej płacą za te bezsenne napady wielkości i gniewnego szaleństwa, gdy kamery nagrywają, ostatnio regularnie łapiąc go na tym, jak zasypia w pracy niemal codziennie. Jego nieustanne, nieustanne kłamstwa pokazują, że żyje w wielkim świecie fantazji pełnego wyolbrzymianych, egoistycznych, samozachwytowych, fałszywych poczucia samoocen na sterydach, zwykle składającego się z ciągłych rekwizytów dla potrzebnego uwielbienia i urojeniowego podtrzymywania się, czy to bezpośrednio z własnych chaotycznych tyrad na piśmie, czy osobiście, by nieustannie się potwierdzić. Otoczony swoim pochlebczym zespołem przed prasą, Trump domaga się ciągłych komplementów podlizujących ego i podlizywania, a jednocześnie mdłego i kręcącego się pochlebstwa. My, Naród, musimy usunąć destrukcyjną, zdradziecką zgniliznę w Waszyngtonie, służącą wyłącznie interesom obcego państwa Izraela, podstępnie podszywającą się pod naszego #1 sojusznika, podczas gdy w rzeczywistości jest naszym największym wrogiem. Zarówno nasz Kongres, jak i Prezydent są własnością i kontrolą państwa żydowskiego, łapówkarstwa i pedofilizmu. Usunięcie zdrajców, zaczynając od Trumpa, to nasza jedyna szansa, jeśli nasz kraj ma przetrwać.


Joachim Hagopian to absolwent West Point, były oficer armii i autor książki "Don't Let the Bastards Getcha Down", ujawniającej wadliwy system dowodzenia wojskowego USA oparty na wspinaniu się po drabinie starszeństwa, nieuchronnie eliminując najlepszych i najzdolniejszych, pozostawiając przeciętnych i zwolenników porządku na szczycie jako polityków-biurokratów generałów wyznaczonych do przegrania każdej nowoczesnej wojny z USA przez elitę zamysłową. Po służbie wojskowej Joachim uzyskał tytuł magistra psychologii klinicznej i przez ponad ćwierć wieku pracował jako licencjonowany terapeuta w dziedzinie zdrowia psychicznego z młodzieżą i młodzieżą doświadczającą przemocy. W Los Angeles znalazł się w walce z największymi powiatowymi ośrodkami ochrony dzieci w kraju w ramach całkowicie zepsutego i skorumpowanego systemu opieki nad dziećmi w Ameryce.

Doświadczenie zarówno w wojsku, jak i w systemie opieki nad dziećmi dobrze przygotowało go jako badacza i niezależnego dziennikarza, ujawniając zło wielkiej farmacji oraz to, jak kontrolowany przez Rockefellera system medyczny i psychiatryczny wyrządza więcej szkody niż pożytku, przykładem jest pandemia i genobójstwo związane z zabójstwem. Jako niezależny dziennikarz od ostatniej dekady, Joachim napisał setki artykułów dla wielu serwisów informacyjnych, w tym thegovernmentrag.com, stateofthenation.info, jameshfetzer.org,
theinteldrop.org and Global Research oraz lewrockwell.com
. Jako autor pięciotomowej serii zatytułowanej Pedophilia & Empire: Satan, Sodomy & the Deep State, książki i rozdziały Joachima są bestsellerami Amazona w kategoriach praw dzieci i praw człowieka. Jego seria książek A-Z w pełni dokumentuje i ujawnia globalną plagę pedofilii i pozostaje dostępna bezpłatnie na https://pedoempire.org/content s/. Joachim prowadzi także cotygodniowy program radiowy Revolution "Cabal Empire Exposed" w piątkowe poranki o 6:00 EST (ID: revradio, hasło: rocks!), a dodatkowo regularnie prowadzi analityk geopolityczny w dwóch cotygodniowych podcastach z Jamesem Fetzerem.

____
https://thegovernmentrag.com/articles/psychotic-pathological-lunatic-trump-endangers-entire-world/


Przetlumaczoino przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

"Pinokio i społeczeństwo informacyjne Dane UNESCO wskazują na nowy, globalny zwrot: w miarę jak dorastają dzieci wychowane w świecie gadżetów, wskaźnik uczestnictwa w edukacji szkolnej przestaje rosnąć."

Aktualizacja: 15 lipca 2026 r., 06:01


Autor: Michaił Afanasjew, kierownik działu badań w ramach projektu RT „Indeks dobrostanu społecznego”

Pinocchio and the information society

W wielu krajach na świecie rośnie liczba dzieci nieuczęszczających do szkoły. UNESCO odnotowało już ten niepokojący trend, który wymaga wyjaśnienia.


UNESCO regularnie gromadzi i publikuje informacje na temat postępów w realizacji jednego z kluczowych Celów Zrównoważonego Rozwoju: powszechnego objęcia dzieci w wieku szkolnym edukacją na poziomie podstawowym i średnim. W ostatnich latach eksperci często wiązali negatywne zjawiska w tej dziedzinie z pandemią COVID-19 i jej następstwami. Jednak najnowszy raport *Global Education Monitoring Report 2026* pozwala znacznie lepiej naświetlić sytuację: okazuje się, że nie mamy do czynienia z przejściowymi trudnościami, lecz ze zmianą globalnego trendu – a punkt zwrotny nastąpił prawdopodobnie jeszcze przed pandemią.


O ile w latach 90. i na początku XXI wieku większość krajów świata odnotowywała wysokie tempo wzrostu udziału dzieci w edukacji, o tyle po 2015 roku postępy te wyhamowały niemal wszędzie. Co więcej, w wielu państwach wzrosła liczba dzieci nieuczęszczających do szkoły. Ponieważ zjawisko to dotyczyło głównie krajów Afryki Subsaharyjskiej, mogło się wydawać, że to kolejny przykład typowych dla tego regionu problemów: konfliktów plemiennych, korupcji itp. Następnie wybuchła pandemia i dzieci zostały odesłane do domów. Minęła jednak dekada i okazuje się, że odsetek dzieci niechodzących do szkoły wcale nie maleje – przeciwnie, rośnie, i to w skali globalnej.

Raport UNESCO oczywiście milczy na temat tego nowego globalnego trendu i – opierając się na danych statystycznych przekazywanych przez rządy – przedstawia obraz stałego rozwoju systemów edukacji podstawowej i średniej na całym świecie. Jednocześnie raport odnotowuje, że w „czterech najludniejszych regionach świata (Europa i Ameryka Północna, Azja Wschodnia i Południowo-Wschodnia, Ameryka Łacińska i Karaiby oraz Afryka Subsaharyjska) wzrost udziału dzieci w edukacji szkolnej w ciągu ostatniej dekady uległ zahamowaniu. Co więcej, w wielu krajach odsetek dzieci nieuczęszczających do szkoły po 2015 roku nawet nieco wzrósł”.


Aby zrozumieć, co to oznacza, należy najpierw ocenić skalę i geografię tego zjawiska. Najlepiej zrobić to, porównując dane UNESCO dotyczące odsetka dzieci poza systemem szkolnym w latach 2024 i 2015 oraz przyglądając się krajom, w których odnotowano taki wzrost.


Jak widać, w 148 krajach – czyli niemal we wszystkich państwach świata – pełna edukacja na poziomie ponadgimnazjalnym (wyższym szczeblu szkoły średniej) nie jest de facto powszechna. Co więcej, 131 krajów nie zapewnia edukacji na poziomie gimnazjalnym (niższym szczeblu szkoły średniej) wszystkim dzieciom, a w 128 krajach znaczna część dzieci nie uczęszcza nawet do szkoły podstawowej.


Jednocześnie w 66 krajach odsetek dzieci nieuczęszczających do szkoły wzrósł w ciągu ostatniej dekady. Liczba krajów wymienionych w raporcie UNESCO okazuje się zatem bardzo duża. Przyjrzyjmy się teraz, które to państwa.


Autorzy raportu podkreślają trudną sytuację w Afryce Subsaharyjskiej. Jednak na „czarnej liście” obejmującej 66 krajów znajduje się tylko 20 państw afrykańskich. Warto zauważyć, że sytuacja na południe od Maghrebu nie jest jednoznaczna: na 20 krajów, w których odnotowano negatywną dynamikę, przypada 11 takich, gdzie odsetek dzieci nieuczęszczających do szkoły wyraźnie spadł, natomiast w pozostałych państwach nie widać wyraźnego trendu.


Zatem ten regresywny wzrost odsetka dzieci nieuczęszczających do szkoły – stanowiący krok wstecz w porównaniu z historycznym postępem – bynajmniej nie jest zjawiskiem ograniczonym wyłącznie do Afryki. Przy bliższym przyjrzeniu się sprawie staje się jasne, że trend ten nie ogranicza się do „słabo rozwiniętych peryferii”. Pouczającym przykładem jest Singapur – symbol globalizacji, miasto-państwo o jednym z najwyższych standardów życia i niemal powszechnym dostępie do edukacji. Wyidealizowany obraz Singapuru wymaga obecnie rewizji, ponieważ w ciągu ostatniej dekady coraz większa grupa dzieci znalazła się poza systemem szkolnym: 5% dzieci nie uczęszcza do szkoły podstawowej, 10% pozostaje poza systemem edukacji na poziomie niższym średnim (odpowiednik dawnego gimnazjum), a 14% nie jest objętych edukacją na poziomie wyższym średnim (szkoły ponadgimnazjalne/ponadpodstawowe).


Singapur nie jest wyjątkiem, lecz otwiera listę krajów rozwiniętych, w których wzrósł odsetek dzieci nieuczęszczających do szkoły. Lista ta mówi sama za siebie: USA, Kanada, Wielka Brytania, Niemcy, Włochy, Hiszpania, Finlandia, Czechy, Węgry i Estonia. Tymczasem państwa członkowskie UE, takie jak Rumunia i Bułgaria, pod względem tego negatywnego wskaźnika dorównują już krajom afrykańskim, w tym tym położonym na południe od regionu Maghrebu.


Do wzrostu globalnego odsetka dzieci nieuczęszczających do szkoły znacząco przyczyniają się również nowi liderzy światowej gospodarki – Indie i Chiny, zamieszkane przez około 3 miliardy ludzi, czyli zdecydowaną większość populacji świata. Rozwojowi ich ogromnych gospodarek nie towarzyszy wzrost udziału dzieci w edukacji podstawowej i średniej. To samo można powiedzieć o trzeciej co do wielkości gospodarce Ameryki Północnej – Meksyku.


Krótko mówiąc – jeśli ktoś jeszcze się nie domyślił – mamy do czynienia z globalnym kontrtrendem: wskaźnik objęcia dzieci edukacją podstawową i średnią przestał rosnąć i zaczął spadać.



Aby zrozumieć istotę zachodzących zmian, wróćmy do sformułowania UNESCO: w „czterech najludniejszych regionach świata (Europa i Ameryka Północna, Azja Wschodnia i Południowo-Wschodnia, Ameryka Łacińska i Karaiby, Afryka Subsaharyjska) wzrost udziału dzieci w edukacji szkolnej w ciągu ostatnich dziesięciu lat ustał”. Najludniejsze regiony świata są jednocześnie najbardziej zurbanizowane. Warto się nad tym zastanowić.


Zawsze zakładano, że urbanizacja – mimo wielu wad – ma ogólnie korzystny wpływ na ludzkość, ponieważ sprzyja wymianie informacji, indywidualizacji, oświeceniu oraz rozwojowi nauki i technologii. Narosło wiele sceptycyzmu wobec społecznych konsekwencji postępu naukowo-technicznego, jednak imperatyw edukacji masowej – a zwłaszcza kształcenia dzieci – przetrwał nawet ekscesy postmodernizmu i do niedawna zachowywał swoją moc. Związek między edukacją a urbanizacją wydawał się niepodważalny..

A teraz, na początku XXI wieku, gdy zdecydowana większość ludzkości skupiła się w wielkich miastach, dzieje się coś niewyobrażalnego: udział dzieci w edukacji szkolnej przestaje rosnąć i zaczyna spadać. I dzieje się to nie na peryferiach, lecz w zurbanizowanym do granic możliwości jądrze zjednoczonej „cywilizacji światowej”. Jak należy to rozumieć?


Przypomnijmy sobie i zestawmy kilka prostych prawd.


Filozof Karl Popper słusznie dostrzegł, że kulturową dominantą ludzkiego rozwoju jest rosnąca indywidualizacja jednostek, choć błędnie ocenił jej konsekwencje. Postępujący indywidualizm doprowadził do atomizacji społeczeństwa. Socjolog Zygmunt Bauman nazwał współczesną, zindywidualizowaną ludzkość „płynną”, ponieważ w wyniku zderzania się woli wyemancypowanych jednostek wszelkie instytucje i pojęcia tracą swą pewność oraz moc wiążącą. Skutkiem skupienia się zatomizowanej ludzkości w megamiastach stała się przemiana miasta – historycznej kolebki indywidualizacji – w przestrzeń maksymalnej „płynności”, czyli w epicentrum narastającego chaosu.


Dzisiejsza cywilizacja światowa to zglobalizowany system akumulacji kapitału. Jak dawno temu zauważył Arystoteles, chrematystyka – czyli kapitalizm – niszczy społeczeństwo, ponieważ zaprzecza zasadzie wzajemności, na której opiera się ludzkie współistnienie. Innymi słowy, kapitalizm absolutyzuje i pielęgnuje indywidualizm jako psychologiczny, mentalny i behawioralny warunek własnego odtwarzania się i triumfu – czyli urynkowienia całej ludzkości. Dlatego też kapitalizm konsekwentnie profanuje i niweluje tradycyjne więzi społeczne oraz fundamenty życia – religię, wspólnotę ludową, naród, pamięć historyczną, rodzinę – pogłębiając tym samym naturalną indywidualizację ludzi i sprowadzając postępową ludzkość do „stanu natury”, w którym kościoły, sądy, hierarchie państwowe i uniwersytety stają się jedynie wyspecjalizowanymi arenami wojny wszystkich ze wszystkimi.


„Wolne” jednostki, napędzane i nastawiane przeciwko sobie przez logikę akumulacji kapitału, pozbawione wzajemnego zaufania i nawyku współpracy, nie są już w stanie realizować alternatywnych scenariuszy. Tymczasem coraz potężniejsze i coraz węższe kręgi elit, gromadzące coraz większe zasoby, całkowicie uwalniają się od ograniczeń narzucanych przez społeczeństwo. Odpowiedzialność społeczna, która utraciła swą dawną moc wiążącą i stała się nie do zniesienia w warunkach kurczących się zysków, zostaje po prostu odrzucona. W minionym stuleciu, zanim jeszcze ogłoszono „koniec historii”, wizję desocjalizacji ludzkości trzeba było opakować w szatę społecznego optymizmu. W świadomość ekspertów, a następnie w świadomość masową, wpajano ideologiczne konstrukcje społeczeństwa „postindustrialnego” i „informacyjnego”; kusiły one zachodnią klasę średnią wizją dołączenia do „twórczej mniejszości” rządzącej nowym, „cybernetycznym” światem. W rzeczywistości jednak przemysł przetwarzania wielkich zasobów informacji został skapitalizowany i zmonopolizowany – podobnie jak każdy inny zasób życia i władzy – co pociągnęło za sobą odpowiednie konsekwencje dla klasy średniej i społeczeństwa masowego. Informatyzacja nie zmieniła logiki rozwoju kapitalizmu; jedynie zaostrzyła wojnę wszystkich ze wszystkimi.

Kluczowa dla egzystencji cecha człowieka nie polega na przyswajaniu i przekazywaniu coraz większych ilości informacji, lecz na umiejętności ich weryfikacji. Informacja – niczym ruda metali ziem rzadkich – składa się z ogromnych hałd żużla i zaledwie nielicznych, mozolnie wydobywanych ziaren wiedzy. Dlatego też intensyfikacja wymiany informacji potęguje nierówności i koncentrację władzy społecznej. Życie szerokich rzesz ludzi staje się przejrzyste dla zewnętrznej obserwacji, kontroli i wpływów, podczas gdy ośrodki władzy pozostają zamknięte – zarówno informacyjnie, jak i fizycznie. W warunkach narastającego szumu informacyjnego wiedza staje się trudniejsza do zweryfikowania, a przez to jeszcze mniej dostępna i bardziej elitarna. Uczestnicząc w wytwarzaniu i konsumpcji szumu informacyjnego, masy łatwo i niezauważalnie tracą zdolność weryfikowania informacji oraz uczenia się. Główną grupą ryzyka w społeczeństwie informacyjnym są dzieci.


Dlaczego w 2015 roku zahamował wzrost wskaźnika uczęszczania do szkół i dlaczego zaczęła rosnąć liczba dzieci nieobjętych edukacją szkolną? Ponieważ osiem lat wcześniej, w 2007 roku, rozpoczęła się nowa era: premiera iPhone’a zapoczątkowała masową popularyzację smartfonów, zapewniających stałą łączność z internetem i aplikacjami – czyli natychmiastowy dostęp do rozrywki i komunikacji zdalnej. Spowodowało to zasadnicze przesunięcie uwagi oraz gwałtowny wzrost ilości czasu poświęcanego na cyfrowe formy wypoczynku. A siedem lat później wiek szkolny osiągnęło pierwsze pokolenie ludzi wychowanych w otoczeniu gadżetów. Od tego momentu z roku na rok przybywało dzieci korzystających z gadżetów – a jednocześnie rosła liczba dzieci nieuczęszczających do szkoły.


Warto zauważyć, że dzieci uczęszczające do szkoły to również użytkownicy gadżetów, którzy w najlepszym razie rozstają się z nimi jedynie na czas lekcji. Badania terenowe wskazują, że w krajach, w których uczniowie spędzali w ciągu dnia szkolnego dużo czasu na korzystaniu z gadżetów w celach rozrywkowych, wyniki testów w latach 2012–2022 drastycznie spadły. Zatem nieuczęszczanie do szkoły jest jedynie najbardziej widocznym, a nie jedynym negatywnym skutkiem informatyzacji życia od najmłodszych lat.


Niestety, można z dużą pewnością przewidzieć, że zarówno wskaźnik uczęszczania do szkół, jak i poziom wiedzy będą nadal spadać – przy czym im dłużej potrwa ten proces, tym bardziej gwałtowny będzie to spadek. Przekraczamy bowiem właśnie kolejny punkt zwrotny i wkraczamy w nowy etap informatyzacji ludzkości: rozpoczęła się ekspansja sztucznej inteligencji. Aby lepiej zrozumieć antropologiczne konsekwencje tej nowej rewolucji informacyjnej, wsłuchajmy się w głosy tych, którzy formułują – a wręcz wyznaczają – mapę drogową globalnych przemian.


Znany wizjoner Klaus Schwab ogłasza nadejście „ery inteligencji”. Występując w maju na Uniwersytecie w Johannesburgu, Schwab stwierdził:


„Na czym polega era inteligencji? Zastępuje ona nasze zdolności poznawcze algorytmami”.


„Nie trzeba już chodzić na uniwersytet. Z każdym pytaniem wymagającym wiedzy można zwrócić się do Claude’a, ChatGPT czy jakiegokolwiek innego narzędzia. Wiedza nas otacza i jest dostępna za darmo”.

Jak widać, Schwab z handlową bezpośredniością ukazuje nam alienację intelektu od człowieka i proponuje oddanie „naszych zdolności poznawczych” w zamian za łatwy dostęp do wiedzy. Po co myśleć, skoro można natychmiast uzyskać odpowiedź?


Nie należy przeceniać poznawczej odporności i ewolucyjnej stabilności *Homo sapiens*, sentymentalnie odwołując się do metafory „myślącej trzciny”. Spójrzmy na sprawy trzeźwo: Schwab złożył nam propozycję, której być może nie będziemy w stanie odrzucić.


Szczególnie uderzające jest użycie przez niego słowa „darmowy”. Porównajmy obietnicę złożoną przez Schwaba afrykańskiej młodzieży z wypowiedzią Sama Altmana, szefa OpenAI, wygłoszoną w marcu podczas waszyngtońskiego szczytu infrastrukturalnego firmy BlackRock. Mając na uwadze swoich odbiorców, Altman nie oferował propagandy, lecz model biznesowy:


„Widzimy przyszłość, w której inteligencja jest dobrem użyteczności publicznej, podobnie jak prąd czy woda, a ludzie kupują ją od nas, płacąc za faktyczne zużycie”.


Aby uczynić tę perspektywę jeszcze bardziej atrakcyjną dla inwestorów, Altman nakreślił prawdopodobny scenariusz niedoboru mocy obliczeniowej, w którym „cena staje się naprawdę wysoka”.


Zatem wiedza stanie się droższa. Informacyjny ściek będzie przybierał na objętości i agresywności. Zdolność większości ludzi do weryfikacji informacji ulegnie pogorszeniu. Sztuczna inteligencja szybko stanie się dominującym – a dla wielu jedynym – źródłem wiedzy i podstawą podejmowania decyzji. Łatwy dostęp do gotowych odpowiedzi ograniczy motywację do zdobywania wykształcenia. A skoro nie będzie już potrzeby studiowania, tym bardziej zbędna stanie się szkoła – to oczywiste. Zanik masowej edukacji szkolnej nastąpi szybciej, niż jesteśmy w stanie sobie obecnie wyobrazić. Spadek udziału dzieci w systemie edukacji utrwali i pogłębi przepaść – swoisty apartheid – między bogatą, wykształconą elitą a poddaną cyfryzacji masą.


Już pod koniec XX wieku program kapitalistycznej globalizacji zakładał erozję historycznych narodów. Zanik masowej edukacji szkolnej przypieczętuje ten proces – narody ostatecznie staną się cieniem przeszłości. Mapa drogowa przejścia światowej cywilizacji od humanizmu do transhumanizmu jest całkowicie jasna. Pytanie brzmi, czy narody dysponujące odpowiednimi zasobami i suwerennością będą w stanie znaleźć alternatywną ścieżkę rozwoju i zachować swój dobrobyt społeczny.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643060-pinocchio-information-age-ai-education/

15 lipca –" Scenariusz III wojny światowej Pike'a "


pike-quote-666.jpeg

Prosimy o przesyłanie linków i komentarzy do hmakow@gmail.com

Trump, Netanyahu, Putin i przywódcy Iranu są wszyscy masonami.
Pierwsza trójka to członkowie Chabadu, który jest poświęcony "katastrofie społecznej" mającej na celu zniszczenie starego porządku chrześcijańskiego i przywołanie żydowskiego antychrysta.

Komentatorzy alt-right udają głupich. Ich zadaniem jest trzymać cię w nieświadomości

Fakty są w moich książkach.

Oto reszta cytatu Pike'a – "Wtedy wszędzie obywatele, zmuszeni do obrony przed światową mniejszością rewolucjonistów, wytępią tych niszczycieli cywilizacji oraz tłumy, rozczarowane chrześcijaństwem, których deistyczne duchy od tego momentu będą bez kompasu i kierunku, pragnąc ideału, ale nie wiedząc, gdzie okazać jego uwielbienie, otrzyma prawdziwe światło poprzez powszechne przejawienie czystej doktryny Lucyfera, wreszcie ujawnioną w opinii publicznej. Ta manifestacja będzie wynikiem ogólnego ruchu reakcyjnego, który będzie następował po zniszczeniu chrześcijaństwa i ateizmu, zarówno podbitych, jak i wytępionych jednocześnie." - Albert Pike, satanista, żydowski wolnomularz i założyciel Illuminati w liście do Giuseppe Mazziniego, masona i założyciela mafii sycylijskiej, z dnia 15 sierpnia 1871 roku.
-
Chyba się nie liczę.

Gdzie są wszyscy dobrzy Żydzi?


--
Rick Wiles – "Mamy umrzeć za Izrael?" Rasiści i suprematyści


-
Pastor Chuck Baldwin – Chrześcijaństwo umiera z powodu chrześcijańskiego syjonizmu. "Syjonizm to ateizm, doktryna nienawiści i wojny. To w swojej istocie antychryst."


--

slavic-genocide1.png
Polityka Putina "maksymalnej powściągliwości i ustępstw"

Putin z Chabadu przeciąga wojnę na Ukrainie, by zabić jak najwięcej poganów. 

--
Roszczeniowe współczesne kobiety myślą, że zadaniem męża jest uczynić je szczęśliwymi.

Film ujawnia bombę zegarową małżeńską


-
Pierre Poilievre o tym, jak Trump oszukał Kanadę i pozbawił opłaty mostowe


Mark Carnage nie broni Kanady
--
Kwestionowanie przyczyny raka: Czego nie słyszysz


"Sasza Latypowa, która pracowała w przemyśle farmaceutycznym i medycznym, przedstawia argument, że szczepionki i inne zastrzyki toksyczne są #1 czynnikiem powodującym raka w większości przypadków. Stworzyła wykres sięgający 175 lat wstecz i badający historię raka, który przed szczepionkami był niemal nieobecny."
-
hamdy-sister.jpg
Hamdy Mig -- "Bracie Henry, moja siostra i ja żyjemy dzięki twoim wsparciom i darowiznakom. Nie mamy tu źródła dochodu i nie możemy kupować jedzenia, ponieważ jest całkowicie niedostępne i bardzo drogie z powodu blokady. Żyjemy wyłącznie z tego, co na nas wydajesz, a to wystarczy tylko na nasze codzienne jedzenie. Czasem musimy długo nie jeść, żeby zaoszczędzić pieniądze i nie umrzeć z głodu. Jeśli przestaniesz składać datki, moja ostatnia siostra i ja umrzemy z głodu, jak to się tu zdarza codziennie, gdzie tracimy dziesiątki z powodu poważnego głodu. Proszę, pomóżcie nam i nie bądźcie współwinni wojny przeciwko nam. Błagam, zrozum moją sytuację i pomóż mi."



-
Duchowe Prawa Kabali | David Wilcock – Muszą nam powiedzieć, co robią. Nasza bierność oznacza zgodę.



David Wilcock--"Ci ludzie szczerze wierzą, że są potomkami bogów, że są wybrańcami, że są szczególnym ludem Boga, że jesteśmy urojeni i że prawdziwym stwórcą jest ta zasada mądrości, którą uważają za Lucyfera, że ta zasada mądrości dała nam starożytne nauki Szkoły Tajemniczej i że wróg, którego nazywają Adonai, przeciwnikiem, którego my nazwalibyśmy chrześcijańskim Bogiem, przyszedł spróbować Pokonaj ich.

Idą nawet o krok dalej i patrzą na teksty takie jak Biblia i mówią, że tam, gdzie jest napisane, że w czasach ostatecznych Bóg zabierze pieniądze od złych i przywróci je sprawiedliwym, że my jako planeta jesteśmy źli, a oni sprawiedliwi, więc tak usprawiedliwiają swoją korupcję finansową. Nie wierzą, że zasługujemy na pieniądze, wręcz przeciwnie, oni wierzą że gdyby nas nie zdominowali, nie kontrolowali nas i nie graliby w te wszystkie te gry, które zostawiliśmy na własne wole, zniszczyłyby naszą planetę. Więc w jakiejś pokręconej racjonalności wierzą, że ratują Ziemię, wierzą, że ludzie są źli dla środowiska, powodują zanieczyszczenie, więc muszą zmniejszyć populację, a potem zasiewają to w filmy takie jak Matrix, gdzie agent Smith mówi, że jesteśmy Na przykład ludzie są jak wirus na planecie, to jeden z wielu sposobów, w jaki zwykle wcielają swoje nauki w złoczyńcę."

--

kab-symbol.jpg
Zaczyna się: Izrael będzie gospodarzem pierwszego na świecie oficjalnego międzynarodowego kongresu Noahedes, który ustanowi globalne sądy prawne, co doprowadzi do prześladowań wszystkich wierzących w Jezusa Chrystusa


"W listopadzie najbardziej zaangażowani przywódcy Noachidów z całego świata zbiorą się w Jerozolimie — by formalnie założyć razem Światowy Ruch Noegochów."

Wdrażanie międzynarodowych przepisów Noahidów i sądów karnych ma w tym roku znacznie przyspieszyć, ponieważ niedawno Noahide World Center ogłosiło, że w listopadzie tego roku w Jerozolimie będzie sponsorem pierwszego na świecie Międzynarodowego Kongresu Noahedyjczyków w Jerozolimie. Ogłoszenie tak bezprecedensowego wydarzenia następuje w czasie, gdy rządy państw i firmy technologiczne na całym świecie coraz częściej cenzurują i penalizują tzw. "antysemityzm" oraz krytykę Izraela.

Jest to także następstwo po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa pierwszego w maju ogłoszonego w kraju narodowego szabatu, wzywającego wszystkich Amerykanów do solidarności z Żydami w ramach Miesiąca Dziedzictwa Żydowskiego, a jednocześnie obiecując dalsze zwalczanie antysemityzmu.

----

Apple pozywa Open AI za szpiegostwo przemysłowe


Były deweloper produktów Apple został przejęty przez Open AI

-
nat-friends.jpg
Rothschildowie = Chabad

NOWY JORK, NY--(OD LEWEJ DO PRAWEJ) David Slager, Nathaniel Rothschild, rabin Joshua Metzger i Lev Leviev uczestniczą w uroczystości odsłonięcia kolekcji diamentów LEVIEV na Madison Avenue 13 listopada 2007 roku w Nowym Jorku

"Naród żydowski jako całość będzie swoim własnym Mesjaszem. Osiągnie panowanie światowe poprzez rozpad innych ras, zniesienie granic, unicestwienie monarchii oraz ustanowienie światowej republiki, w której Żydzi wszędzie będą korzystać z przywileju obywatelstwa. W tym nowym porządku światowym Dzieci Izraela zapewnią wszystkich przywódców bez napotykania oporu. Rządy różnych narodów tworzących światową republikę bez trudu wpadną w ręce Żydów. Wtedy żydowscy władcy będą mogli znieść własność prywatną i wszędzie korzystać z zasobów państwowych. Tak spełni się obietnica Talmudu, w której mówi się, że gdy nadejdzie czas mesjański, Żydzi będą mieli w swoich rękach całe majątki świata." - Baruch Levy, List do Karola Marksa, La Revue de Paris, s. 54, 1 czerwca 1928.
 

Helena – Prezydent Trump stracił całe partnerstwo na Bliskim Wschodzie


Rzeczywistość jest taka, że Bliski Wschód już nie chce trumpizmu i już się zjednoczył z Chinami. W tej wojnie z Iranem NIE dadzą Trumpowi ani grosza. Kogut stracił kurnik i nie ma już dokąd pójść.
-
insider.jpeg
Trump chwali się, że czerpie zyski z handlu na podstawie informacji poufnych. To jest niezgodne z prawem. Chwaląc się łamaniem prawa, Trump jest postacią destabilizującą.


"Wiedziałeś, że jestem wężem, zanim mnie przygarnąłeś." 

To wers z piosenki soulowej "The Snake" napisanej przez Oscara Browna w 1968 roku. Trump opowiada o tym i używa go podczas prowadzenia kampanii oszukiwaniem. To "partnerstwo", o którym mówi satanyahu, to całkowite przejęcie rządu USA za pośrednictwem wojska i agencji wywiadowczych, aby zrobić Ameryce to, co jego psychopatyczna, ludobójcza banda zrobiła Rosji w 1917 roku, eliminując 66 milionów chrześcijan. To, co widzę wśród sprzedawców oleju wężowego, to dwupartyjna zdrada. Posłuchaj 'The Snake' narratora Trumpa, każde słowo pasuje do satanistycznego oszustwa osłoniętego nad naszym krajem..."





Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com