piątek, 31 lipca 2026

"Dlaczego Europa Zachodnia potrzebuje kontynuacji konfliktu na Ukrainie Wojna z użyciem dronów zmieniła układ sił na Ukrainie, osłabiła „ducha Anchorage” i dostarczyła Europie nowego politycznego uzasadnienia dla tego konfliktu."

 Published 31 Jul, 2026 10:50


Autor: Fiodor Łukjanow – redaktor naczelny czasopisma „Russia in Global Affairs”, przewodniczący Prezydium Rady ds. Polityki Zagranicznej i Obronnej oraz dyrektor ds. badań Klubu Dyskusyjnego „Wałdaj”.


Russia in Global Affairs

RGA na Telegramie

Why Western Europe needs the Ukraine conflict to continue

Wojskowo-techniczna równowaga sił stanowi kluczowy element każdego systemu politycznego, a zmiany w tym układzie – w tym te wynikające z pojawienia się nowych form prowadzenia działań wojennych – kształtują zamiary polityczne i wyznaczają granice tego, co możliwe w stosunkach międzynarodowych. Gwałtowna transformacja działań wojennych, napędzana rewolucją dronową i widoczna w minionym roku zarówno w kontekście konfliktu na Ukrainie, jak i napięć wokół Iranu, stwarza okazję do ponownej oceny znanych pojęć i ich ewolucji.


Zmienił się klimat sytuacji, lecz kwestie militarne związane z wykorzystaniem dronów pozostawmy specjalistom, skupiając się zamiast tego na konsekwencjach politycznych.


Za punkt zwrotny można uznać sierpień 2025 roku, kiedy to Donald Trump i Władimir Putin odbyli szeroko komentowane spotkanie na Alasce. Choć kwestia zawarcia jakichkolwiek konkretnych porozumień pozostaje sporna, jasna jest istota tego, co zyskało miano „ducha Anchorage”.


Trump wychodził z założenia, że ​​mimo zaciekłego oporu Ukrainy jej klęska jest ostatecznie nieunikniona, a im szybciej Kijów zgodzi się na ustępstwa, tym mniejsze będą straty. Wypracowane wówczas ustalenia odzwierciedlały warunki, na jakie gotowa była przystać Rosja – w tym wycofanie sił ukraińskich z Donbasu – oraz wskazywały punkt wyjścia dla istotnych negocjacji politycznych. Następnie Biały Dom zwrócił się do drugiej zainteresowanej strony: partnerstwa Ukrainy z Europą Zachodnią.


Trudno ocenić, jak silną presję Trump faktycznie wywierał na swoich europejskich partnerów. Pewne działania podjęto, jednak ani Trump, ani jego doradcy nie byli gotowi angażować znacznego kapitału politycznego – zwłaszcza że część administracji nie podzielała jego niechęci do Wołodymyra Zełenskiego.


Z kolei przedstawiciele Europy Zachodniej umiejętnie rozegrali tę sytuację. Pielgrzymki przywódców do Białego Domu po spotkaniu w Anchorage – wyśmiewane wówczas, gdyż zdawali się oni tolerować często grubiańskie zachowanie Trumpa – spełniły swoje zadanie. Cel UE i Wielkiej Brytanii był prosty: spowolnić proces zapoczątkowany na Alasce i zyskać czas na przekonanie amerykańskiego prezydenta, że ​​jego założenia są błędne. Przekonywano, że Ukraina wciąż jest w stanie odwrócić losy wojny.


Z perspektywy niemal roku można stwierdzić, że Bruksela i Londyn – wspólnie z Ukrainą – zrealizowały ten cel przynajmniej częściowo. Tymczasem na Zachodzie zmieniło się postrzeganie konfliktu, a podczas letnich szczytów G7 i NATO prezydent USA zaprezentował zauważalnie bardziej neutralną, a momentami wręcz przychylną postawę wobec Kijowa. W efekcie przyznał, że jego wcześniejsze przekonanie o nieuchronnej klęsce Ukrainy było – delikatnie mówiąc – przedwczesne.

Kwestią dyskusyjną pozostaje, czy ta zmiana odzwierciedla rzeczywiste przeobrażenia na polu bitwy, czy też jest efektem skutecznej kampanii polityczno-medialnej; niemniej jednak zmiana ta jest faktem, a szeroko komentowany „duch Anchorage” wygasł, ponieważ zmienił się sam klimat polityczny.


Strach i nienawiść w Europie

Rosnące zdolności Ukrainy do przeprowadzania ataków dronami dalekiego zasięgu są wynikiem trzech lat nieustannego wsparcia finansowego i technologicznego ze strony Europy Zachodniej. Mimo powtarzanych przez Trumpa twierdzeń, jakoby „Śpiący Joe” (Sleepy Joe) zmarnował setki miliardów amerykańskich dolarów na Ukrainę, to właśnie rządy europejskie – a zwłaszcza Niemcy – ponoszą obecnie największy ciężar wspierania wysiłku wojennego Kijowa. Dlatego też pomoc nie załamała się po powrocie Trumpa do Białego Domu i drastycznym ograniczeniu przez niego amerykańskiego wsparcia.


Europa Zachodnia znalazła się w trudnym położeniu, zmagając się z utrzymującymi się problemami gospodarczymi oraz rosnącymi obawami o sytuację na Ukrainie i własną stabilność wewnętrzną. Utrzymanie poparcia dla Kijowa jest politycznie wykonalne tylko wtedy, gdy przedstawia się je nie jako wyraz solidarności z Ukrainą, lecz jako inwestycję we własne bezpieczeństwo tej części kontynentu.


W debacie publicznej – zwłaszcza w Niemczech – coraz częściej pojawiają się głosy sugerujące, że konfrontacja zbrojna z Rosją na przełomie obecnej i przyszłej dekady jest realnym scenariuszem. Argumentacja jest prosta: dopóki Ukraińcy walczą, Europa Zachodnia zyskuje czas na przygotowania, a zatem konflikt powinien trwać jak najdłużej – choć kwestią otwartą pozostaje, w jakim stopniu ta militarystyczna retoryka odzwierciedla rzeczywiste przekonania.


Sytuacja ta bez wątpienia ożywiła zakorzenioną w Europie Zachodniej historyczną nieufność wobec Rosji – potężnego i, z jej perspektywy, nieprzewidywalnego giganta ze Wschodu. W okresach ścisłej współpracy gospodarczej obawy te schodziły na dalszy plan, ustępując miejsca dążeniu do obopólnych korzyści, jednak obecny kryzys polityczny szybko zepchnął interesy handlowe na margines.


W tym sensie dzisiejsze oczekiwanie przyszłej konfrontacji zbrojnej nie jest całkowicie sztuczne, gdyż odzwierciedla głęboko zakorzenione postawy w świadomości politycznej Europy Zachodniej.


Istnieje jednak inny wymiar – bardziej racjonalny, a być może niedoceniany – polegający na tym, że elity polityczne UE i Wielkiej Brytanii poszukują nowych fundamentów wewnętrznej spójności w obliczu głębokich przemian gospodarczych i społecznych; w sytuacji narastającej niepewności potrzebna jest im bowiem idea jednocząca.


Nic nie służy temu celowi lepiej niż zewnętrzne zagrożenie.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643691-why-western-europe-needs-ukraine/

"BRICS w obliczu sprawdzianu w sprawie Iranu Kryzys na Bliskim Wschodzie stanowi kolejny krok w stronę ładu postzachodniego."

Opublikowano 30 lipca 2026 r., 22:42


Autor: Timofiej Bordaczow, dyrektor programowy Klubu Wałdajskiego

BRICS faces its Iran test

Militarna i polityczna konfrontacja między Stanami Zjednoczonymi a Iranem przestaje być jedynie kryzysem, a staje się stałym elementem krajobrazu międzynarodowego. W południowo-zachodniej Eurazji wyłania się nowe ognisko chronicznej niestabilności, które przez lata będzie kształtować rozwój polityczny i gospodarczy całego regionu.


Ma to znaczenie nie tylko ze względu na położenie geopolityczne Iranu, ale także dlatego, że kraj ten jest obecnie stałym członkiem zarówno grupy BRICS, jak i Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW). W przeciwieństwie do konfrontacji Rosji z Zachodem, która rozgrywa się za pośrednictwem konfliktu na Ukrainie, spór Iranu z Waszyngtonem ma charakter bezpośredni. Sytuacja ta nieuchronnie rodzi pytania o to, jak BRICS i SOW będą funkcjonować jako organizacje oraz jaką rolę mogą odegrać w coraz bardziej rozdrobnionym porządku międzynarodowym.


Oba ugrupowania powstały w wyniku kryzysu liberalnego porządku świata, który ujawnił się na początku XXI wieku, gdy kierowana przez USA „wojna z terroryzmem” oraz inwazja na Irak przekonały wiele rządów, że obiecywany świat jednobiegunowy nie zapewnił ani stabilności, ani bezstronnego przywództwa na arenie międzynarodowej.


SOW, założona w 2001 roku, miała na celu zacieśnienie współpracy regionalnej w Eurazji, podczas gdy grupa BRICS, powołana w 2009 roku, dążyła do szerszej koordynacji działań wiodących potęg spoza Zachodu w kwestiach globalnych. Oba te przedsięwzięcia odzwierciedlały rosnący brak zaufania do instytucji zdominowanych przez Stany Zjednoczone i ich sojuszników.


Mimo to żadna z tych organizacji nie próbowała stworzyć bezpośredniej alternatywy dla systemu międzynarodowego kierowanego przez Zachód. Taka powściągliwość służyła zawsze dwóm celom: po pierwsze, pozwalała krajom o skrajnie odmiennym stosunku do Zachodu funkcjonować w ramach tych samych struktur, a po drugie – pozwalała uniknąć zrażenia do siebie wielu państw tzw. globalnej większości, które wolą utrzymywać konstruktywne relacje zarówno z Chinami i Rosją, jak i ze Stanami Zjednoczonymi oraz Europą Zachodnią.


W rezultacie BRICS i SOW zazwyczaj przyjmowały ostrożne stanowiska oparte na konsensusie, a ich publiczna retoryka często stwarzała wrażenie, że działania Zachodu nie stanowią fundamentalnego zagrożenia dla stabilności międzynarodowej, a budowa alternatywnych instytucji globalnego zarządzania nie jest sprawą pilną.


Stanowiło to zawsze pewnego rodzaju sprzeczność, zważywszy na fakt, że samo istnienie BRICS i SOW jest wyrazem braku zaufania do porządku ukształtowanego po zakończeniu zimnej wojny. Gdyby członkowie tych organizacji szczerze wierzyli, że USA i UE są w stanie zapewnić sprawiedliwe i skuteczne przywództwo w zakresie globalnego zarządzania oraz bezpieczeństwa w Eurazji, istniałoby niewiele powodów do tworzenia struktur, w których udział mocarstw zachodnich jest znikomy.


Prędzej czy później obie organizacje musiałyby zmierzyć się z pytaniem o dalsze kroki, a konfrontacja Iranu ze Stanami Zjednoczonymi jedynie przyspieszyła tę debatę.


Sytuacja ta obnaża również ograniczenia polityki opartej na konsensusie, gdyż tylko Rosja jednoznacznie potępiła działania określane przez nią mianem amerykańskiej i izraelskiej agresji na Iran. Pozostali członkowie, w tym Chiny, zajęli znacznie bardziej ostrożne stanowisko publiczne; choć z zadowoleniem przyjęto kwietniowe zawieszenie broni oraz czerwcowe memorandum, różnorodność poglądów utrudnia podejmowanie skoordynowanych działań politycznych.


Jednocześnie konflikt ten rodzi szereg praktycznych wyzwań, których BRICS i Szanghajska Organizacja Współpracy (SOW) nie mogą ignorować – a pierwszym z nich jest bezpieczeństwo energetyczne. Zakładanie, że sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej i Cieśniny Ormuz powróci do dawnej stabilności, nie jest już realistyczne, zważywszy na to, że Waszyngton przekształcił swoje relacje z Teheranem z politycznej konfrontacji w rywalizację o charakterze militarno-politycznym. Zmiana ta trwale przekształci jeden z najważniejszych na świecie korytarzy energetycznych.


Dla mocarstw dysponujących bogatymi zasobami, takich jak Rosja czy Stany Zjednoczone, sytuacja ta jest możliwa do opanowania, jednak dla państw silnie uzależnionych od importu energii – w tym Chin i Indii – jej konsekwencje są znacznie poważniejsze..

Drugie wyzwanie dotyczy transportu i logistyki, ponieważ Iran zajmuje kluczowe miejsce w Międzynarodowym Korytarzu Transportowym Północ-Południe, łączącym Rosję z Bliskim Wschodem i Azją Południową, a utrzymująca się niestabilność nieuchronnie skomplikuje inwestycje oraz planowanie długoterminowe.


Sytuacja może stać się jeszcze bardziej złożona, jeśli napięcia między Izraelem a Turcją będą nadal narastać w ukryciu, a państwa Azji Środkowej – coraz częściej postrzegane jako atrakcyjne kierunki dla inwestycji i handlu – będą musiały odpowiednio dostosować swoje strategie rozwoju.


Trzecia kwestia dotyczy amerykańskiego systemu sojuszy w regionie. W miarę jak Waszyngton coraz bardziej angażuje się w konfrontację z Iranem, wywiera rosnącą presję na swoich bliskowschodnich partnerów; jednak bogate monarchie Zatoki Perskiej nie wykazują chęci przekształcania się w silnie zmilitaryzowane społeczeństwa na wzór Izraela, a ich kalkulacje strategiczne stają się coraz bardziej skomplikowane wraz z każdą eskalacją napięć.


Są to kwestie doraźne, jednak długofalowe konsekwencje mogą okazać się jeszcze istotniejsze, gdyż trwająca konfrontacja między Waszyngtonem a Teheranem stanowi dla grup BRICS i Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SZOW) nie tylko wyzwanie, ale i szansę.


Szersze otoczenie międzynarodowe ulega zmianom; Stany Zjednoczone i szeroko pojęty Zachód coraz rzadziej postrzegane są jako gwaranci stabilności i rozwoju. Wiele państw widzi w nich raczej źródła geopolitycznych zawirowań, podczas gdy zaufanie do ładu kierowanego przez Zachód słabnie, podobnie jak jego zdolność do kreowania się na naturalne centrum globalnego zarządzania.


Długotrwała konfrontacja USA z Iranem prawdopodobnie wzmocni ten trend, pochłaniając uwagę dyplomatyczną i obnażając ograniczenia amerykańskiej potęgi w zakresie jednoczesnego radzenia sobie z wieloma kryzysami. Dla organizacji takich jak BRICS i SZOW stwarza to możliwości, które nie wymagają ani konfrontacji ideologicznej, ani nadmiernego rozszerzania zakresu działań instytucjonalnych.


Próby wypracowania jednolitej polityki zagranicznej w tak zróżnicowanym gronie członków doprowadziłyby jedynie do wewnętrznych podziałów. Siła obu grup tkwi właśnie w ich elastyczności; stanowią one platformy współpracy dla państw o ​​odmiennych interesach, nie wymagając przy tym pełnej zgodności politycznej.


Model ten zyskuje na znaczeniu w miarę, jak dotychczasowy system międzynarodowy traci spójność.


Zamiast zatem próbować naśladować zachodnie sojusze, BRICS i SZOW powinny nadal oferować ramy praktycznej współpracy, pozwalając jednocześnie członkom na realizację własnych interesów narodowych – w miarę bowiem jak zaufanie do zachodnich instytucji będzie spadać, znaczenie tych organizacji będzie naturalnie rosło. Upadek ładu międzynarodowego opartego na dominacji Zachodu nie jest zjawiskiem przejściowym; zatem zadaniem BRICS i Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SZOW) nie jest tworzenie sztucznej jedności tam, gdzie ona nie istnieje, lecz wykorzystanie przestrzeni strategicznej otwartej przez tę transformację – co ostatecznie może okazać się ich największym atutem.


Artykuł został pierwotnie opublikowany przez Klub Dyskusyjny „Wałdaj”; tłumaczenie i redakcja: zespół RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643687-us-iran-conflict-brics-sco/

czwartek, 30 lipca 2026

"Zgnilizna USA-Izrael jest głębsza niż AIPAC "

 

Podczas gdy bezkarność Izraela za prowadzenie nieokiełznanej przemocy w USA pęka, zwyczaj polityków do powiązania kariery z Tel Awiwem utrzymuje się w tradycyjnych strukturach władzy, pisze Ramzy Baroud.

Ambasador USA w Izraelu Mike Hukabee podczas obchodów 250. rocznicy Deklaracji Niepodległości USA w Jerozolimie. (Ambasada USA w Jerozolimie. Flickr/CC BY 4.0)

 Ramzy Baroud Z Network

Dwaważne wydarzenia dotyczące Stanów Zjednoczonych i Izraela w ostatnich dniach stanowią głębokie przełomowe momenty w historii relacji między tymi dwoma krajami.

Pierwszy incydent miał miejsce 8 lipca, gdy kongresmen USA Ro Khanna (D-CA) i jego delegacja zostali zatrzymani przez uzbrojonych, nielegalnych izraelskich osadników na okupowanym Zachodnim Brzegu.

"Ci bandyci przyjeżdżają z karabinami maszynowymi — M4, amerykańskim karabinem maszynowym — i zatrzymują nas," Khanna w zdumiewającym oświadczeniu. "Blokują drogę. A potem dzwonią do IDF, a IDF jest po ich stronie, a nie po stronie Amerykanów."

Równie szokujące wobec bezpośredniego spotkania kongresmena z surową, bezprawną rzeczywistością okupacji była reakcja ambasadora USA w Izraelu, Mike'a Huckabee. Zamiast bronić wybranego amerykańskiego ustawodawcy, Huckabee odrzucił wstrząsające doświadczenie Khanny jako jedynie "sztuczkę".

Izraelscy osadnicy na ulicy Shuhada w Hebronie, 2010. (ISM Palestine – Flickr/Wikimedia Commons/ CC BY-SA 2.0)

To sprzeciwianie się starym tabu nie ogranicza się jednak do postępowych frakcji. W jeszcze bardziej bezprecedensowym wydarzeniu wydarzeń 15 lipca wiceprezydent USA J.D. Vance wykorzystał występ w programie The Joe Rogan Experience, by wygłosić jedną z najostrzejszych krytyk Izraela, jakie kiedykolwiek wygłosił urzędnik, wysokiego szczebla amerykańskiego urzędnika.

Odpowiadając na rzekomą kampanię wpływu finansowaną przez rząd Izraela, mającą na celu sabotowanie dyplomatycznych działań administracji, wściekły Vance oskarżył "pewne elementy w rządzie izraelskim" o aktywne próby wykoleienia negocjacji pokojowych i manipulowania amerykańską opinią publiczną.

Posunął się nawet do celowania w operatorów wspieranych przez zagraniczną kampanię, mówiąc im wprost: "idźcie do diabła."

Jednak nawet gdy ostra krytyka Izraela sięga szczytu amerykańskiej polityki, głęboki, schizofreniczny rozłam dzieli Waszyngton. Podczas gdy amerykańska opinia publiczna, wpływowe osobowości medialne i politycy z czołowych szczebli otwarcie sprzeciwiają się nieokiełznanej przemocy Izraela, tradycyjne struktury władzy nadal trzymają się tej linii.

Vance na wydarzeniu Turning Point USA w Athens, Georgia, w kwietniu. (Gage Skidmore/ Flickr/ CC BY-SA 2.0)

Jest to wyraźnie widoczne w Kongresie, gdzie politycy establishmentu pozostają zajęci działaniem jako kontrahenci obronni dla Tel Awiwu.

Ustawodawcy cicho forsują uchwalenie Sekcji 219 Ustawy o Autoryzacji Obrony Narodowej (NDAA) na rok fiskalny 2027. Zamiast dystansować USA od trwającej regionalnej rzezi, ta ustawa ma na celu trwałą integrację i synchronizację armii USA i Izraela w ramach wspólnej "Inicjatywy Współpracy Technologicznej Obronnej".

Ta instytucjonalna ślepa plama jest powodem, dla którego cały sojusz zaczyna wyglądać zupełnie śmiesznie.

Tradycyjna teoria polityki zagranicznej postrzega Izrael jako amerykański "niezatapialny lotniskowiec" na Bliskim Wschodzie, który pilnuje regionu w imieniu zachodniej hegemonii. Czy to kiedykolwiek było prawdą, jest wysoce dyskusyjne.

Dziś trwające ludobójstwo w Gazie, nieustanna wojna z Iranem oraz narastająca agresja przeciwko Libanowi i Syrii nie przyniosły Amerykanom żadnej strategicznej wartości. Zamiast tego Stany Zjednoczone zapłaciły ogromne środki finansowe i moralne, by finansować krwawe wojny regionalne, które zakłócają globalną gospodarkę i czynią z Waszyngtonu bezpośredniego, współwinnego partnera w zniszczeniu narodu palestyńskiego.

Mimo to amerykańska administracja nadal oferuje bezwarunkowe wsparcie, z wyjątkiem okazjonalnie wyciekających i wymyślonych "napiętych" rozmów telefonicznych między prezydentem USA Donaldem Trumpem a premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Bez względu na szkody fizyczne, ekonomiczne czy reputacyjne wyrządzone USA, Waszyngton nadal ślepo zmierza ku krawędzi.

Wierzyć, że ta uległość jest zjawiskiem nowszym, to błędne zrozumienie historii.

Dla wielu fizyczne zatrzymanie kongresmena Khanny przez siły izraelskie przywołuje wspomnienie Rachel Corrie — 23-letniej amerykańskiej działaczki pokojowej, która została brutalnie zmiażdżona na śmierć przez izraelski wojskowy buldożer w Rafah 16 marca 2003 roku, podczas pokojowego osłaniania palestyńskiego domu rodzinnego przed rozbiórką.

W obu przypadkach przekaz z Tel Awiwu był jasny: status amerykański nie zapewnia ochrony.

16 marca 2003 — Rachel Corrie, po prawej z megafonem, bezprzemocowo blokuje izraelskie buldożery przed niszczeniem palestyńskich domów wzdłuż granicy Rafah/Egipt wraz z dziewięcioma innymi wolontariuszami Międzynarodowego Ruchu Solidarności. To zdjęcie pochodzi z wcześniejszego dnia, kiedy izraelskie siły ją zabiły. (Joe Carr/Wikimedia Commons/Chronione prawem autorskim wolnego użytku)

Jednak ta zależność sięga głębiej, zakorzeniona w incydencie z USS Liberty w 1967 roku. Podczas wojny sześciodniowej siły izraelskie przeprowadziły nieustanny, dwugodzinny atak na nieuzbrojony amerykański okręt wywiadowczy, zabijając 34 amerykańskich marynarzy i raniąc 171.

Zamiast domagać się odpowiedzialności, administracja Johnsona zaakceptowała izraelskie usprawiedliwienie "błędu" i ukryła prawdę, by chronić sojusznika. Ustanowiło to wieloletni precedens: Waszyngton miał działać jako polityczna i wojskowa tarcza dla działań Izraela, nawet kosztem amerykańskiego życia.

Uszkodzenia USS Liberty, czerwiec 1967. (Wikimedia Commons, domena publiczna)

Często twierdzi się, że dominujący wpływ Izraela na amerykańską politykę wynika wyłącznie z finansowej siły jego lobby w Waszyngtonie, szczególnie Amerykańskiego Komitetu ds. Spraw Publicznych Izraela (AIPAC).

Powszechna opinia głosi, że prawdziwa dominacja AIPAC jako ostatecznego twórcy królestwa rozpoczęła się w 1981 roku, kiedy to stoczył historyczną, zaciekłą walkę o zablokowanie proponowanej przez prezydenta Ronalda Reagana sprzedaży samolotów wczesnego ostrzegania AWACS Arabii Saudyjskiej.

Ale incydent z USS Liberty miał miejsce na długo przed tym, jak lobby zdobyło tak ogromną władzę. Prawda jest taka, że rząd USA po prostu stracił kontrolę nad stworzeniem, które przez dekady pielęgnował i chronił.

Obwinianie tej zależności wyłącznie od darowizn na kampanię już nie wystarcza: rozkład jest znacznie głębszy. Napędza ją głęboko zakorzeniony strach i niepokój wśród amerykańskich polityków, którzy przez całą karierę uczyli się, że przetrwanie polityczne wymaga absolutnego posłuszeństwa wobec Tel Awiwu.

Właśnie dlatego ostatnie wypowiedzi Vance'a są tak krytyczne. Dowodzi, że zbroja absolutnej bezkarności pęka, a język autentycznej, systemowej krytyki Izraela został oficjalnie znormalizowany w głównym nurcie dyskursu politycznego.

Dr Ramzy Baroud jest szeroko publikowanym i tłumaczonym autorem, międzynarodowo syndykowanym felietonistą oraz redaktorem The Palestine Chronicle. Jego najnowsza książka to The Last Earth: A Palestinian Story (Pluto Press, 2018). Uzyskał doktorat z palestyńskich studiów na Uniwersytecie w Exeter (2015) i był niezależnym stypendystą w Orfalea Center for Global and International Studies na UCSB. Odwiedź jego stronę internetową.

____
https://scheerpost.com/2026/07/30/us-israel-rot-is-deeper-than-aipac/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

środa, 29 lipca 2026

Mike Stone –" Białe kobiety są odpowiedzialne za wszystko, czego nienawidzisz "


jamie.jpg
Jamey Carney i jej zabójca, Admad Alsaqer

"Czego nienawidzisz w życiu? Zrób listę. Otwarte granice, zalegalizowana aborcja, pornografia, transpłciowość, feminizm, kontrola broni, zamieszki BLM, fałszywe pandemie, przymusowe szczepienia, woke Hollywood, kult celebrytów, cenzura, prawo dotyczące mowy nienawiści, muzyka rap, kamery wszędzie, co tylko chcesz. Białe kobiety wspierają te wszystkie rzeczy. To oni są dosłownie odpowiedzialni za wszystko, czego nienawidzisz".

STONE- "Dokładnie to dziś widzimy. Białe kobiety otrzymały nieograniczoną wolność, a jednak pragną być kontrolowane. Ponieważ nie otrzymują tej męskiej kontroli, zachowują się coraz bardziej skandalicznie, próbując sprowokować białych mężczyzn do powstania i ich pobicia. To chora psychologiczna potrzeba z ich strony."

Zastrzeżenie Makow. Zgadzam się z Mike'em ogólnie, ale nie powinniśmy wyrzucać dziecka razem z kąpielą. Oczywiście wciąż jest wiele białych kobiet, które warto świętować.
Ogólny problem polega na tym, że biologicznie i psychologicznie kobiety zostały zaprojektowane do bycia żonami i matkami. Feminizm przeprojektował je tak, by dążyły do władzy zamiast miłości (co wymaga oddania władzy), więc większość z nich nie nadaje się do małżeństwa. To mutanci. Biologicznie bezrobotny. Zbędne. Większość młodych kobiet postrzega mężczyznę jako zaspokajający wszystkie ich potrzeby. Nie lubią go ani nie próbują go zadowolić. Są drapieżnikami i pasożytami. Mężczyźni rezygnują z małżeństwa, bo kobieta z kaprysu może zabrać jego dzieci i wszystko, co zbudował. Wszystko to było celowo zaaranżowane przez komunistycznych Żydów i masonów.

autor: Mike Stone
(henrymakow.com)

Jamey Carney, biała kobieta i obywatelka USA mieszkająca w Irlandii, została brutalnie zamordowana w zeszłym miesiącu przez swojego niebiałego muzułmanina chłopaka, Admada Alsaqera, który od tego czasu uciekł do Turcji.

Ile razy widzieliśmy coś takiego przez ostatnie dwadzieścia lat? Białe kobiety, niezdolne do kontrolowania swoich seksualnych popędów, brutalnie mordowane przez mężczyznę niebiałego, z którym uprawiały seks.

Wielokrotnie widzieliśmy to, ponieważ kobiety, a zwłaszcza białe, nie potrafią kontrolować swoich impulsów seksualnych.

polish-mag.png
wSieci to popularne polskie czasopismo. Okładka numeru sprzed kilku lat przedstawia białą kobietę, która ma zostać zgwałcona i zamordowana przez mężczyzn niebiałych. To jest programowanie predykcyjne. Tego właśnie chcą białe kobiety. Na to właśnie głosowali. A teraz właśnie to dostają.

To nie Żydzi, to twoja żona i dziewczyna

Czego nienawidzisz w życiu? Zrób listę. Otwarte granice, zalegalizowana aborcja, pornografia, transpłciowość, feminizm, kontrola broni, zamieszki BLM, fałszywe pandemie, przymusowe szczepienia, woke Hollywood, kult celebrytów, cenzura, prawo dotyczące mowy nienawiści, muzyka rap, kamery wszędzie, co tylko chcesz. Białe kobiety wspierają te wszystkie rzeczy. To oni są dosłownie odpowiedzialni za wszystko, czego nienawidzisz.

Białe kobiety popierają otwarte granice, ponieważ zalewanie kraju milionami niebiałych mężczyzn zwiększa ich wartość seksualną. Mają więcej ludzi, by grać przeciwko sobie, więcej do manipulacji. Gdyby tak zwane "uchodźki" były młodymi, niebiałymi kobietami, te same kobiety, które trzymają transparenty "Witamy uchodźców", miałyby z wściekłości i maszerowały ulicami przeciwko temu.

Białe kobiety popierają legalizację aborcji, ponieważ pozwala im ona na nieograniczony dostęp do seksu z nieograniczoną liczbą partnerów i nie ponoszą żadnych konsekwencji. Jeśli zajdzie w ciążę, może po prostu zamordować własne dziecko.

Białe kobiety wspierają pornografię, bo daje im ona okazję do sprzedawania się dla pieniędzy, a także dlatego, że kobiety feminyzują mężczyzn i zamieniają ich w frajerów i frajerów. Im bardziej feminizowani są mężczyźni – a amerykańscy mężczyźni dziś są niemal całkowicie sfeminizowani – tym większą władzę mają nad nimi kobiety.

I tak dalej. Białe kobiety popierają każdą agendę, której nienawidzisz; Każda agenda, która niszczy kraj. Zwróć też uwagę, jak ich powody wspierania tych celów wiążą się z seksem. To dlatego, że białe kobiety seksualizują wszystko. Postrzegają każdy problem w życiu przez pryzmat seksu, bo seks to wszystko, co mają do zaoferowania.

PUSZKA PANDORY

Mężczyźni kiedyś trzymali w tajemnicy seksualność kobiet, bo rozumieli, jak bardzo jest destrukcyjna. Wiedziały, że kobiety mają głęboką, psychologiczną i biologiczną potrzebę bycia prowadzonymi, inwestowanymi i dominowanymi. Kiedy tego nie dostają – kiedy zamiast trzymać je pod kontrolą, mężczyźni pozwalają im robić i mieć wszystko, czego chcą – zachowują się w destrukcyjny sposób.

Dokładnie to widzimy dzisiaj. Białe kobiety otrzymały nieograniczoną wolność, a jednak pragną być kontrolowane. Ponieważ nie otrzymują tej męskiej kontroli, zachowują się coraz bardziej skandalicznie, próbując sprowokować białych mężczyzn do powstania i ich pobicia. To chora psychologiczna potrzeba z ich strony.

5-horseman-women-rights.jpg
Ale biali mężczyźni tego nie akceptują. Zamiast tego wycofali się do zamkniętego świata pornografii, masturbacji i gier wideo. A ponieważ biali mężczyźni tego nie akceptują, niebiali mężczyźni, bardziej prymitywni i bardziej agresywni, wkroczyli, by wypełnić tę lukę. Chętnie poniżają białe kobiety, nawet jeśli oznacza to ich zamordowanie. Widzimy to dziś w każdym zachodnim kraju na świecie.

Jedyną kulturą, która powstrzymuje seksualność kobiet, są talibowie, co jest ironiczne, ponieważ przez całą historię kobiety były kochane i szanowane tylko tam, gdzie Kościół katolicki był silny. Ale to im nie wystarczało. Więc oddali wyrzucenie chrześcijaństwu, a w tym procesie oddali go białym mężczyznom. Teraz biali mężczyźni nie chcą mieć z nimi nic wspólnego.

BIAŁE KOBIETY DANE ŻYCIE NA SREBRNEJ TACY

Żadna pojedyncza grupa ludzi nigdy nie cieszyła się przywilejami, jakimi dziś cieszą się białe kobiety. Przy całym dostępnym darmowym seksie, bez żadnych zahamowań dotyczących ubierania się, zachowania czy czegokolwiek innego, można by pomyśleć, że białe kobiety będą szczęśliwe. Nie są. Są nieszczęśliwi.

Na YouTube i TikToku można znaleźć tysiące samodzielnie opublikowanych filmów młodych białych kobiet, które narzekają, jak bardzo są nieszczęśliwe, bo nikt nie chce się z nimi umawiać. Ale kto przy zdrowych zmysłach by to zrobił?

Czy chciałbyś umawiać się z marudną, noszącą kolczyki w nosie, roszczeniową białą kobietą, która wspiera i jest odpowiedzialna za dosłownie wszystko, czego nienawidzisz w życiu? Kobieta, która zamordowałaby własne dziecko bez mrugnięcia okiem... Kobieta, która rzuciłaby cię w mgnieniu oka, gdyby pojawił się mężczyzna o wyższym statusie... Kobieta, która spała z dziesiątkami mężczyzn przed tobą, w tym z niezliczoną liczbą mężczyzn niebiałych? Nie, oczywiście, że nie. Jedynymi, którzy proszą te kobiety o randki, są simps, frajerzy i chłopaki z soi, których nie chcą.

Czy białe kobiety mają rację w czymś? Trzeba jej przyznać, że Jamey Carney była pro-palestyńska, i to chyba jedyna dziedzina, w której białe kobiety mają rację. Nawet zepsuty zegar jest poprawny dwa razy dziennie.
-------




Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrynakow.com

"EPICKA ZDRADA! Nawet nasi przeciwnicy szczepionek VIP bardzo nas wprowadzili w błąd"

 

Okazuje się, że wszyscy są wilkami w owczej skórze.....


SOTN Nota redakcyjna: To prawda: nie ma nic gorszego niż zdrada, zwłaszcza jeśli chodzi o życie i śmierć. A gdy ta zdrada jest dokonywana przez tych, którzy robią wszystko, by udowodnić, że są twoimi najwierniejszymi i najgorliwszymi orędownikami, ale tak naprawdę pracują po ciemnej stronie, cóż, to jest absolutnie najgorsze.

Artykuł zamieszczony poniżej w całości przedstawia niestety mocne argumenty przeciwko trzem czołowym wybranym przedstawicielom / urzędnikom rządu federalnego USA, którzy przedstawiali fasadę "szczepionki" poszukiwaczy prawdy i wojownika sprawiedliwości przeciwko Covid wobec niezwykle niebezpiecznych i śmiertelnych "szczepionek" przeciw COVID-19 (które w rzeczywistości zostały wykorzystane jako zastrzyki śmierci, zastrzyki przeciwzakrzepne, przeciwrakowe, przeciwchorobowe szczepionki serca, zastrzyki sterylizacyjne, a także wiele innych urazów i chorób wywołanych szczepionką).

Najpierw był sekretarz HHS Robert F. Kennedy Jr.

Wszyscy powinniśmy byli wiedzieć, że Kennedy został podstępnie umieszczony na swoim wysokim stanowisku w Departamencie Zdrowia i Opieki Społecznej USA, by zdradzić USA, gdy tylko o tym ujawniły media CIA Mockingbird.

SMUTNA RETROSPEKCJA: Sekretarz HHS Robert F. Kennedy nazywa pro-palestyńskie protesty antysemickimi i mówi, że "absurdalne" nazywanie Izraela państwem apartheidu

Jest też senator Ron Johnson, przewodniczący Komisji Budżetowej Senatu USA.

Nikt w rządzie USA nie mówi tak dobrze jak Ron, jeśli chodzi o wszystko, co jest nie tak ze szczepionkami przeciw Covid. On robi wszystko... jak nikt inny. Uderza w bębny i nieustannie organizuje spotkania w Waszyngtonie jak fletnik dla wszystkich poważnie rannych szczepionkami....... jakby jego jedynym prawdziwym celem było wyładowanie niepohamowanej złości i ogromnej frustracji, jaką odczuwają wszyscy poszkodowani. Ale jeśli chodzi o jakiekolwiek prawdziwe działania, to kamień. Nawet kamieni!

Na koniec była była dyrektorka generalna Tulsi Gabbard, która mogła całkowicie rozwinąć tę sprawę, biorąc pod uwagę radioaktywne i wysoce uprzywilejowane informacje, do których miała dostęp. Zamiast uczynić z tego priorytetem zamknięcie ludobójczej Agendy Superszczepień Covid, odrzuciła to, nie publikując jej i redagując niektóre z najbardziej obciążających informacji/danych o szczepionkach Covid dostępnych przez rząd.

Co oznacza, że wszystkie trzy te oszukańcze pokazy są tylko tym, tylko znacznie, ZNACZNIE gorszym—"wszyscy są wilkami w owczej skórze".

Jedynym wyraźnym wnioskiem z tego komentarza jest to, że Amerykanie nie mają nikogo w rządzie federalnym USA, kto chroniłby ich przed tym ciągłym, złożonym spiskiem z zastrzykami z zastrzykami COVID, mającym na celu poważne chorowanie i okaleczanie, ranienie i osłabienie, choroby i obezwładnianie, paraliżowanie i unieszkodliwianie, ranienie i okaleczanie, okaleczanie i unieruchamianie, okaleczanie i okaleczanie, torturowanie i zabijanie. Co oznacza, że:

A poniższy podział kluczowych wydarzeń pokazuje dlaczego.

Stan Narodu 29
lipca 2026


Robert Kennedy, Ron Johnson i Tulsi Gabbard nie działają w dobrej wierze.

Moja rada na stałe – usuń podpór z zgniłych konstrukcji, bo inaczej skończysz pod zawaleniem, a te pasożyty nadal będą na powierzchni.

Sasza Latypowa

W tym wpisie odpowiem na pytania, które otrzymałem niedawno, prosząc mnie o komentarz na temat bieżących wydarzeń oraz działań rządowych działających TAK, JAKBY szukali prawdy i sprawiedliwości.

W sprawie Tulsi Gabbard "odtajniania" niektórych starych wiadomości:

Uważam, że Tulsi Gabbard nie działa w dobrej wierze i po prostu wykorzystuje swój publiczny profil do generowania medialnego szumu, wykorzystując głębokie gniew społeczeństwa z powodu braku znaczących postępów w sprawie przestępstw covid/mRNA. Jej działania nie wykazują realnych zamiarów osiągnięcia postępu. Jej pakiet "odtajniający" zawiera liczne niemal całkowicie zredagowane strony. Nawet źli aktorzy tacy jak Daszak zauważają tę fałszywą "odtajnienie":

Obraz

Nieocenzurowane informacje są od lat publicznie dostępne. Jej działania są chwytem medialnym, który wydaje się być przygotowaniem do jej kampanii prezydenckiej w 2028 roku. Więcej o Tulsi znajdziesz tutaj.

W sprawie senatora Rona Johnsona (R-WI) prowadzącego "śledztwa":

Miałem z nim kilka kontaktów od 2022 roku, w tym nawet kilka tygodni temu. Dawałem mu kredyt zaufania przez długi czas, ale już tego nie robię. Dziś interpretuję jego działania podobnie do działań Tulsi Gabbard – to długotrwałe wydarzenie PR, miejsce, gdzie ofiary mogą wyładować złość i zdobywać fałszywą nadzieję. Wnioskuję, że Ron Johnson nie działa w dobrej wierze, a jego rolą jest kontynuowanie fałszywej, "kolorowej prawa" prezentacji wobec amerykańskiej opinii publicznej w kontekście przestępstw związanych z covid. Prowadzi fałszywą pozorówkę, "kolor prawa", śledztwo, które ma na celu wzmocnienie fałszywej pozorów legalności wszystkich działań podejmowanych przez rząd USA we współpracy z Wielką Farmą, Wielką Medycyną, Wielką Akademią i Wielkimi Mediami, a także by uniknąć znaczących postępowań karnych. Konkretne przykłady, które doprowadziły mnie do takiego wniosku:

W grudniu 2022 roku, na bezpośrednią prośbę Rona Johnsona, Katherine Watt i ja oraz kilku współpracowników przygotowaliśmy "MEMORANDUM IN RE: Dowody na błędy regulacyjne związane z Covid-19, przestępstwa karne i próby uniknięcia odpowiedzialności przez wysokich rangą przedstawicieli służby wykonawczej w wielu agencjach federalnych." https://sashalatypova.substack.com/p/memo-sent-to-sen-johnson-and-his Notatka i załączniki (~600Mb) zawierały szczegółowe opisy pseudo-prawnych ram (niekonstytucyjnych, ale legalnych na papierze w przygotowaniu do tych zbrodni przeciwko ludzkości). Przedstawiliśmy obszerny pakiet dowodowy dotyczący nieprawidłowości i szkód na podstawie dostępnych już wówczas danych publicznych. Ta notatka pozostaje bardzo dokładnym opisem dotychczasowych przestępstw związanych z covid. Zgromadzone dane tylko potwierdziły to, co przedstawiliśmy pod koniec 2022 roku. Udowodniliśmy, że wyżsi przedstawiciele administracji wykonawczej w rządzie USA, zarówno za administracji Trumpa, jak i Bidena, autoryzowali i finansowali rozmieszczenie niezgodnych, toksycznych materiałów biologicznych (środki przeciwdziałania EUA, wojskowe środki CBRN i działania) na Amerykanów i innych, nie wyjaśniając ich "prototypu", "demonstracji na dużą skalę" (czyli nieuregulowanej, nigdy nie udowodnionej jako bezpiecznej lub skutecznej) oraz statusu prawnego wolnego od odpowiedzialności. co sprawia, że materiały nie podlegają normalnemu nadzorowi regulacyjnemu, a jednocześnie świadomie i świadomie utrzymując oszukańczą, pseudo-"regulacyjną" prezentację dla społeczeństwa. Ron Johnson nigdy nie wspomniał o tych informacjach w żadnym ze swoich publicznych oświadczeń ani nie wykorzystał ich do wszczęcia jakichkolwiek śledztw.

W październiku 2025 roku Brook Jackson ujawnił w publicznym wywiadzie (fragment wywiadu Brooka Jacksona w programie Shannon Joy). Pełny wywiad tutaj) że w 2023 roku, podczas zamkniętego spotkania planistycznego jednego z publicznych przesłuchań Johnsona, dyskutowano, iż szczepionki mRNA zawierają nieujawnione materiały (plazmidowe DNA i inne toksyczne substancje), które są znane z wywoływania raka. Nie było to kontrowersyjne naukowo, ponieważ obszerna literatura oraz wytyczne i publikacje FDA wyraźnie stwierdzały, że nawet 1 nanogram takiego skażenia na dawkę może wywołać raka. Oto 134 publikacje naukowców FDA na ten temat: https://www.researchgate.net/profile/Andrew-Lewis-6 Według oświadczenia Brooka, Ron Johnson uniemożliwił ujawnienie tych informacji opinii publicznej, przyczyniając się tym samym do wzrostu liczby nowotworów wywołanych szczepionkami mRNA. Transkrypcja fragmentu klipu:

"Wszyscy wiedzą. Bobby Kennedy wie. Senator Ron Johnson wie. Przepraszam, tylko na chwilę się rozglądam. Nigdy nie zapomnę spotkania za zamkniętymi drzwiami z senatorem Ronem Johnsonem. Niektóre z twarzy na pierwszej linii, które wszyscy kochamy i nie chcemy mówić za dużo, ale nigdy nie zapomnę tego spotkania, podczas którego rozmawialiśmy o skażeniu DNA i co to potencjalnie oznacza dla pacjentów z diagnozą raka. "Wiesz, czy to coś, co powinniśmy sprawdzić? I nigdy nie zapomnę, jak senator Ron Johnson powiedział, że nie możemy po prostu, bo to, co robiliśmy na tym spotkaniu, polegało na opracowaniu lub stworzeniu agendy na następny dzień, która miała być transmitowana na żywo dla publiczności. Dlatego staramy się wypracować ten plan. I powiedział, że nie możemy po prostu wyjść i powiedzieć Amerykanom, że istnieje możliwość, że zachorują na raka."

Bezpieczeństwo publiczne i prawdziwe regulacje farmaceutyczne (nie fałszywe chronione przez deklaracje ustawy PREP) wymagają wstrzymania i wycofania produktu w przypadku podejrzenia poważnej szkody, takiej jak obecność znanych substancji rakotwórczych, gdy produkt jest szeroko dystrybuowany, w tym wśród kobiet w ciąży i dzieci. To również nie budzi kontrowersji; jest częścią ustawy o żywności, lekach i kosmetykach (FD&CA) oraz innych odpowiednich przepisów farmaceutycznych. Jednak od 2020 roku* urzędnicy rządu USA, w tym Ron Johnson i wszyscy przedstawiciele FDA, zachowują się tak, jakby te przepisy dotyczyły środków przeciwcovidowych, w tym szczepień mRNA. W rzeczywistości (do tej pory szeroko przetestowanej przez sądy) te przepisy nie mają zastosowania: są całkowicie zniesione na mocy obowiązującego w ramach ustawy PREP Act o stanie wyjątkowym. Dotyczy to nawet sytuacji, gdy zastrzyki mRNA są oznaczone przez FDA jako "w pełni zatwierdzone BLA", ponieważ ustawa PREP uchyla i wyłącza FD&CA oraz inne odpowiednie regulacje farmaceutyczne dotyczące licencjonowania BLA. Omawiam to w punkcie 4 poniżej. Do tej pory społeczeństwo nigdy nie zostało o tym poinformowane.

*Uwaga: Katherine Watt wykazała, że żadne przepisy dotyczące składu materii nigdy nie miały zastosowania do szczepionek ani leków biologicznych w ogóle, a rząd USA zawsze działał tak, jakby przepisy i regulacje dotyczące szczepionek obowiązywały, chroniąc to ujawnienie przed opinią publiczną i profesjonalistami. Podzielam to zdanie. To złożony temat prawa i regulacji, a ja upraszczam to, gdy mówię o szczepionkach mRNA.

Według CDC, liczba nowotworów gwałtownie wzrosła po wdrożeniu mRNA w 2021 roku. Dane były udostępniane tylko do 2023 roku, źródło:

Ron Johnson mówi teraz o 7 na 10 zgonach dzieci spowodowanych szczepionkami covid mRNA zgłaszanymi przez FDA – to kolejna taktyka odwracająca uwagę, opóźniająca próbę, przedstawiająca fałszywą fasadę "śledztwa" i "debaty naukowej" oraz pozory prawa wobec opinii publicznej, nie czyniąc przy tym żadnych postępów w kierunku odpowiedzialności. zastrzyki mRNA zabiły setki, a być może tysiące dzieci. Osobiście znam kilka rodzin, które straciły zdrowe dzieci przez te szczepienia. Jednak nawet 7 uznanych zgonów dzieci wystarcza, by produkt natychmiast wycofać z rynku. Nie ma potrzeby dyskutować, czy 7 czy 10 to "właściwa" liczba! Nie ma przepisanego # przypadków śmierci dzieci, które FDA mogłaby uznać za "akceptowalne" i utrzymać produkt na rynku, a także kontynuować zatwierdzanie nowych wersji (szczepionki przeciw grypie Moderna są już zatwierdzone). Zamiast wywoływać zamieszanie w mediach społecznościowych wokół tej pseudonaukowej, pseudo-regulacyjnej debaty, Johnson powinien rozpocząć legalny proces ujawnienia i cofnięcia klasyfikacji "bezpieczeństwa narodowego" z Operacji Covid, która została wydana najpóźniej 4 lutego 2020 roku przez DOD/DARPA/Radę Bezpieczeństwa Narodowego (administracja Trumpa). Johnson powinien zacząć przesłuchiwać kluczowych przedstawicieli wywiadu wojskowego, jak i przez kogo dokonano tych klasyfikacji.

Anthony Fauci powinien zostać oskarżony za swoje przestępstwa; Jednak nie był częścią grupy decyzyjnej dotyczącej polityki COVID! Organem decyzyjnym była Rada Bezpieczeństwa Narodowego, składająca się z szefów wywiadu wojskowego. Kash Patel był w tym częścią w 2020 roku i powinien zostać przesłuchany. Pułkownik Matthew Hepburn z DARPA, który odegrał rolę lidera w OWS, byłby dobrym punktem wyjścia do pytań. Kolejnym kluczowym urzędnikiem, który Johnson musi przesłuchać pod przysięgą, jest Marion Gruber (ex FDA), która 22 października 2020 roku popełniła 5 "błędów" w jednym slajdzie PowerPoint, fałszując status prawny środków przeciwdziałania EUA, na podstawie których wszczepiano szczepionki OWS, przed profesjonalistami zdrowia publicznym uczestniczącymi w posiedzeniu Komitetu ds. Zatwierdzania Szczepionek i Leków Biologicznych FDA. Nie do pomyślenia, by te błędne przedstawienia były błędem, ponieważ wszystkie takie publiczne prezentacje są zatwierdzane przez prawnika FDA. Oto wyjaśnienie kłamstw Grubera z 22 października 2020 roku oraz mój wpis z krótkim filmem wyjaśniającym dokładnie, co zrobiła:

Przesłałem powyższe materiały również Ronowi Johnsonowi.

Jeśli chodzi o dalsze tuszowanie przestępstw związanych z covid:

Wysocy urzędnicy rządowi USA, zarówno za administracji Trumpa, jak i Bidena, spiskowali, by przedstawić amerykańskiej opinii publicznej fałszywą, "kolorową prawa" fasadę – reprezentują globalną wojskową kampanię CBRN, która trwa od 4 lutego 2020 roku, fałszywie, jako "odpowiedź na kryzys zdrowia publicznego". Zbrodnie związane z covidem w pełni kwalifikują się jako "zbrodnie przeciwko ludzkości" zgodnie z obowiązującymi międzynarodowymi przepisami. Kartel przestępczy składa się z "całego rządu", wszystkich agencji wykonawczych, DOD (DARPA/DTRA/BARDA) oraz ich korporacyjnych współspiskowców. Kartel przestępczy rozciąga się na arenie międzynarodowej, ponieważ systemy i prawa te odzwierciedlają się poprzez zharmonizowane międzynarodowe prawo "pandemiczne", struktury rządowe, sojusze wojskowe i polityczne oraz mechanizmy finansowe. System opieki zdrowotnej był wykorzystywany jako współwinni żołnierze, wielu chętnych, wielu przekupywanych i zmuszanych za pomocą zachęt finansowych, "protokołów", tarczy odpowiedzialności PREP Act, strachu i kłamstw.

Ponadto wysocy urzędnicy rządowi, zarówno za administracji Trumpa, jak i Bidena, fałszywie przedstawiają amerykańskiej opinii publicznej, że środki zaradcze EUA (szczepionki, terapie, protokoły, testy itp.) są regulowanymi produktami medycznymi. Nie są. Licencja BLA jest całkowicie niewłaściwa ze względu na objęcie i wyłączenie wynikające z ustawy PREP. Johnson powinien domagać się, by Robert Kennedy usunął sfabrykowane ogłoszenie nieistniejącego stanu wyjątkowego covidowego z ustawy PREP Act i zaczął wydawać skierowania karne.

W próbie zmuszenia HHS pod przewodnictwem Roberta Kennedy'ego (który zna wszystko powyższe, jest ze mną na wideo, omawiając te kwestie w 2023 roku) do zapewnienia prawdziwego ujawnienia informacji publicznej, ja i koledzy z Children's Health Defense współtworzyliśmy formalną petycję obywatelską do FDA, omawiającą niewłaściwe oznaczanie środków przeciwdziałania EUA jako "zatwierdzonych produktów biologicznych (BLA)". Błędne oznaczanie środków przeciwdziałania EUA jako "BLA" jest częścią "koloru prawa" w oznaczaniu produktów, którego powinniśmy naprawić Roberta Kennedy'ego i jego zespół. To nie jest petycja polityczna; petycja obywatelska na Regulations.gov to formalny mechanizm mający na celu zwrócenie się do FDA o zmianę przepisów lub właściwe stosowanie prawa (prosimy o to drugie). Petycja ta otrzymała najwyższą w historii liczbę komentarzy publicznych (104 tys.), z czego 4800 zostało przetworzonych i opublikowanych przez personel ds. zarządzania danymi FDA. Wszystkie zamieszczone komentarze wspierają naszą petycję. Termin odpowiedzi FDA minął (9 czerwca).

____
https://sashalatypova.substack.com/p/robert-kennedy-ron-johnson-and-tulsi


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/