środa, 6 maja 2026

"Atak Izraela na Liban: Co tak naprawdę za nim stoi Poza Hezbollahem, ofensywa odzwierciedla głębsze ambicje geopolityczne i presję wewnętrzną "

 

Farhad Ibragimov – wykładowca na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu RUDN, ekspert i wykładowca na Wydziale Nauk Politycznych, Wydział Nauk Społecznych i Komunikacji Masowej Uniwersytetu Finansowego przy Rządzie Federacji Rosyjskiej
Israel’s assault on Lebanon: What’s really behind it

Wkrótce po tym, jak prezydent USA Donald Trump ogłosił zawieszenie broni między USA a Iranem, napięcia na froncie izraelsko-libańskim gwałtownie wzrosły. Izrael ogłosił, że rozpoczyna ataki na terytorium Libanu, aby przeciwdziałać Hezbollahowi.


Ataki wymierzone były głównie w infrastrukturę miejską, w tym w Bejrucie. W ciągu pierwszych 24 godzin izraelskiej operacji liczba ofiar wśród cywilów przekroczyła 250.


Oficjalne stanowisko Izraela jest takie, że operacja jest wymierzona w Hezbollah, który uznaje się za organizację terrorystyczną. Jednak wielokrotne ataki na infrastrukturę miejską budzą wątpliwości, czy ataki były skierowane wyłącznie przeciwko celom wojskowym. Chociaż rodziny zwolenników Hezbollahu mogą mieszkać w niektórych dzielnicach, siły Hezbollahu zazwyczaj unikają obszarów miejskich i nie wykorzystują infrastruktury cywilnej do celów wojskowych.


Co więcej, działania Izraela wywierają dodatkową presję na (i tak już trudną) ścieżkę negocjacji między USA a Iranem. Jakakolwiek eskalacja w Libanie automatycznie oznacza, że ​​Teheran staje się kluczowym sojusznikiem Hezbollahu. Iran natychmiast potępił izraelskie ataki – według Teheranu zawieszenie broni ogłoszone przez Trumpa miało objąć również Liban. W konsekwencji Stany Zjednoczone, jako sojusznik Izraela, ponoszą odpowiedzialność za ataki na Bejrut.


Negocjacje prowadzone między USA a Iranem w Islamabadzie również miały związek z sytuacją w Libanie. Stanowisko Iranu jest jasne: uważa Liban za strefę swoich strategicznych interesów i nie chce wykluczać go z agendy negocjacyjnej. Waszyngton nie jest jednak gotowy na zaakceptowanie takiej konfiguracji. Biały Dom dąży do osłabienia geopolitycznych wpływów Teheranu i uniemożliwienia mu odniesienia zwycięstwa w tej grze politycznej.


Działania Izraela są motywowane nie tylko względami polityki zagranicznej, ale także wewnętrznymi czynnikami politycznymi i prawnymi. Pozycja premiera Izraela Beniamina Netanjahu pozostaje niepewna ze względu na toczące się postępowania karne. Deeskalacja działań militarnych prawdopodobnie doprowadzi do wzrostu presji politycznej w kraju, w tym przyspieszenia postępowań sądowych, mobilizacji opozycji i eskalacji konfliktów wewnętrznych między elitami.


Pod koniec kwietnia były premier Izraela Naftali Bennett i lider opozycji Jair Lapid połączyli swoje frakcje w jedną listę. Ten rozwój sytuacji sugeruje, że rządząca partia Likud, kierowana przez Netanjahu, może być zagrożona rozpadem z powodu poważnych wewnętrznych sporów. W związku z tym, dla Netanjahu, trwający kryzys zewnętrzny służy jako środek do zachowania istniejącej równowagi politycznej.


Zaangażowanie militarne w Libanie wpisuje się również w szerszą strategię Izraela, polegającą na powstrzymywaniu regionalnych struktur powiązanych z Iranem. Osłabienie Hezbollahu mogłoby potencjalnie ograniczyć zdolność Teheranu do projekcji siły we wschodniej części Morza Śródziemnego.


Strategiczne interesy Izraela i Stanów Zjednoczonych są w tej kwestii zbieżne: obie strony są zainteresowane ograniczeniem regionalnych wpływów Iranu poprzez osłabienie jego sojuszników.


Przed rozpoczęciem szeroko zakrojonych ataków na Liban, Netanjahu zwrócił się do mieszkańców północnego Izraela i podkreślił, że nie ma mowy o zawieszeniu broni. Oświadczył, że Siły Obronne Izraela (IDF) będą nadal atakować Hezbollah „na pełną skalę”, dopóki bezpieczeństwo ludności nie zostanie zapewnione. Określił również swoją strategię jako „pokój poprzez siłę”, co wywołało niezadowolenie w Waszyngtonie.

Według Axios i „New York Post”, Waszyngton wezwał izraelskie władze do co najmniej ograniczenia intensywności działań wojskowych w Libanie. Ataki te zagrażają bezpośrednim negocjacjom z Iranem i podważają wysoce niestabilne zawieszenie broni. Według doniesień, Trump zwrócił się bezpośrednio do Netanjahu, naciskając na bardziej powściągliwe podejście. Wiceprezydent USA J.D. Vance również jasno dał do zrozumienia, że ​​Izrael ustnie zapewnił o swoim zobowiązaniu do niezakłócania procesu negocjacji z Iranem. Jednak w rzeczywistości podejście Izraela nie uległo zmianie.


Pomimo apeli Trumpa o powściągliwość, sytuacja na miejscu nadal się zaostrza. Trzy dni temu doniesiono, że Siły Obronne Izraela zaatakowały i zniszczyły ponad 40 obiektów infrastruktury Hezbollahu w południowym Libanie w ciągu jednego dnia. Wśród atakowanych obiektów znalazły się centra dowodzenia, struktury wojskowe i powiązane z nimi zasoby. „New York Times” zauważa, że ​​Izrael stosuje w Libanie tę samą taktykę, co w Strefie Gazy: całe dzielnice, ulice i budynki obracane są w gruzy. Zburzono nie tylko domy mieszkalne, ale także instytucje rządowe, szkoły, szpitale i meczety.


Dzień temu „New York Times” doniósł, że siły izraelskie zniszczyły 20 miast i wiosek w południowym Libanie, tworząc wielokilometrową strefę buforową. Według doniesień, władze Izraela planują utrzymać kontrolę nad tym obszarem do czasu całkowitego wyeliminowania zagrożenia. Oficjalnie Izrael uzasadnia te działania twierdzeniem, że Hezbollah kontynuuje ataki. Jednak to uzasadnienie celowo pomija jeden istotny punkt: trwające operacje izraelskie prowokują ciągłe działania odwetowe ze strony Hezbollahu, utrwalając w ten sposób cykl eskalacji, w którym każda ze stron powołuje się na działania drugiej strony, aby usprawiedliwić swoje własne.


Skumulowana liczba ofiar dobitnie ilustruje prawdziwą skalę konfliktu: zginęło co najmniej 2600 osób, a ponad milion zostało przesiedlonych. Zawieszenie broni zostało naruszone ponad 200 razy. Innymi słowy, nie ma prawdziwego zawieszenia broni – jedynie dyplomatyczna fasada, pod którą toczy się pełnowymiarowa wojna.


To podkreśla dwoistość obecnej sytuacji: Izrael formalnie nie ogłosił zakończenia wojny, a jednak de facto zgodził się złagodzić swoją retoryczną intensywność pod presją zewnętrzną. W istocie jest to niechętna korekta, ujęta w sposób minimalizujący koszty wizerunkowe Trumpa, mimo że podstawowa logika operacji wojskowej pozostaje niezmieniona.

Dyskusje na temat tego podejścia w rządzie Izraela charakteryzowały się istotnymi różnicami zdań. Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Sa’ar poparł kurs Netanjahu, podczas gdy członkowie frakcji prawicowej ostro go skrytykowali. Minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gvir nalegał na potrzebę wywierania presji na Liban, w tym atakowania jego infrastruktury. Minister finansów Bezalel Smotrich opowiadał się za zwiększeniem obecności wojskowej i wzmocnieniem kontroli terytorialnej. Ostatecznie odzwierciedla to istniejące wewnętrzne sprzeczności w rządzie Netanjahu: nie ma zgody co do tego, czy skupić się wyłącznie na walce z Hezbollahem, czy też rozszerzyć zakres konfliktu i wywierać presję na całe państwo libańskie.


Doniesienia medialne, w tym saudyjskiego kanału informacyjnego Al-Hadath i izraelskiej gazety Haaretz, sugerują, że zawieszenie broni mogłoby zostać ogłoszone jako gest dobrej woli. Jednak nawet w tym scenariuszu wydaje się ono raczej taktyczną pauzą niż długoterminowym rozwiązaniem. Sytuacja w Libanie jest ściśle związana z negocjacjami z Iranem. Dla Waszyngtonu utrzymanie dialogu z Teheranem pozostaje najwyższym priorytetem (niezależnie od tego, czy przygotowuje się do nowej rundy konfliktu z Iranem), a deeskalacja na północnych granicach Izraela jest narzędziem osiągania szerszych celów dyplomatycznych. Izrael ze swojej strony zgadza się na te ograniczenia tylko wtedy, gdy nie podważają one jego własnej strategii projekcji siły.


W tym kontekście zwrot w stronę negocjacji nie oznacza zmiany ogólnej polityki. Według izraelskich mediów rząd rozważa również nasilenie działań wojskowych w Strefie Gazy – oficjalnie z powodu odmowy Hamasu rozbrojenia się, dopóki nie dojdzie do kompleksowego rozwiązania politycznego. Oznacza to, że mówimy nie tyle o deeskalacji, co o redystrybucji zasobów wojskowych i koncentracji politycznej między kilkoma frontami.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/639482-israels-assault-on-lebanon/

wtorek, 5 maja 2026

"Turcja prezentuje swój pierwszy międzykontynentalny pocisk balistyczny (ZDJĘCIA, WIDEO) Minister obrony Yasar Güler powiedział, że w razie potrzeby „bez wahania” zostanie użyty pocisk hipersoniczny."

 Updated 5 May, 2026 21:50

Türkiye unveils its first ICBM (PHOTOS, VIDEO)

Minister stwierdził, że krajowy przemysł obronny gwałtownie zwiększył moce produkcyjne, a tureckie systemy wojskowe sprawdziły się „w najtrudniejszych regionach świata dotkniętych konfliktami”. Guler twierdził również, że lokalnie budowane platformy, opracowane zgodnie ze standardami NATO i przy niższych kosztach, „bezpośrednio wpływają na zdolności militarne” armii zagranicznych, a Turcja przekształciła się z nabywcy zależnego głównie od importu w kraj, który „projektuje, produkuje i eksportuje własne systemy”.

RT
RT

"Kraj przejęty przez kompleks wojskowo-przemysłowy: budżet wojskowy USA większy niż kolejne OSIEM krajów razem wziętych"

 

Budżet wojskowy Stanów Zjednoczonych osiągnął w 2025 roku obżarzającą kwotę 921 miliardów dolarów, co jest wyższe niż łączne wydatki na obronę Chin, Rosji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Indii, Arabii Saudyjskiej, Francji i Japonii. 
Ta groteskowa redystrybucja bogactwa w stronę państwa wojennego ujawnia fundamentalną prawdę:
 kompleks wojskowo-przemysłowy przejął rząd amerykański i bez względu na to, kto zasiada w Białym Domu, efekt pozostaje ten sam.
 Ci sami politycy, którzy nazwaliby powszechną opiekę zdrowotną socjalizmem, nie mają oporów, by skierować biliony do aparatu, który wymaga ciągłego konfliktu, by uzasadnić swoje istnienie.
 Pieniądze, które mogłyby nakarmić głodnych, zapewnić dach nad głową bezdomnym i uleczyć chorych, zamieniają się w pył i groby.
 Gdy globalne wydatki na obronę osiągają rekordowe 2,6 biliona dolarów, Stany Zjednoczone utknęły w samonapędzającym się cyklu, w którym kontrahenci obronni rozbijają skarb państwa, podnoszą inflację i produkują te same wojny, które rzekomo zapobiegają.

Kluczowe punkty:

  • Wydatki na obronę USA w 2025 roku przewyższają kolejne osiem największych budżetów wojskowych łącznie.
  • Globalne wydatki na obronę osiągnęły 2,63 biliona dolarów, w porównaniu do 2,48 biliona dolarów w 2024 roku.
  • Europejscy członkowie NATO zobowiązali się do przeznaczania 3,5% PKB na obronę do 2035 roku.
  • Budżet obronny Rosji sięgnął 186,2 miliarda dolarów, pochłaniając 7,3% PKB.
  • Finansowanie venture capital dla europejskich startupów obronnych przekroczyło 2,71 miliarda dolarów od 2022 roku.
  • Unia Europejska zaproponowała 903,64 miliarda dolarów w ramach planu ReArm Europe.
  • Zaufanie Zachodu zostało zniszczone, co uniemożliwia negocjacje z Rosją.
  • Finansowa wiarygodność walut zachodnich jest podważana przez przejmowanie aktywów.

Wyścig zbrojeń, który nigdy się nie kończy


Liczby są niemal zbyt duże, by je pojąć. Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych potwierdził, że 15 największych wydatków wojskowych przeznaczyło w 2025 roku ponad 2 biliony dolarów na obronność.


 Same Stany Zjednoczone stanowią prawie połowę tej liczby.

 Prezydent Donald Trump zaproponował zwiększenie wydatków na obronę do 1,5 biliona dolarów do 2027 roku, co oznaczałoby około 90% więcej niż szczyt zimnej wojny w ujęciu realnym. To nie jest obrona. 

To przygotowanie do nieustannej wojny.

Kompleks wojskowo-przemysłowy działa na prostej zasadzie: 

zbuduj broń, a potem znajdź powód, by jej użyć.

 Każdy myśliwiec, każdy system rakietowy, każdy lotniskowiec to utopiony koszt, który wymaga uzasadnienia.

 Gdy Związek Radziecki upadł, Pentagon się nie skurczył.

 Znalazł nowych wrogów. 

Po zakończeniu wojny w Afganistanie wykonawcy nie wrócili do domu. 

Znaleźli nowe konflikty. Schemat jest przewidywalny, ponieważ zachęty są jasne.

 Kontrahenci obronni nie czerpią korzyści z pokoju. 

Zyskują na strachu, na eskalacji, na nieustannym bębnieniu nadchodzącego zagrożenia.

Europa z entuzjazmem dołączyła do wyścigu zbrojeń.

 Poza Rosją Europa dysponuje sześcioma z piętnastu największych światowych budżetów obronnych. 

Niemcy zwiększyły wydatki do 107,3 miliarda dolarów.

 Wielka Brytania osiągnęła 94,3 miliarda dolarów. Oba kraje dodały dziesiątki miliardów tylko w latach 2024–2025.

 Unia Europejska zaproponowała plan o wartości 903,64 miliarda dolarów w ramach programu ReArm Europe, z uprawnieniami państw członkowskich do 734,21 miliarda dolarów dodatkowego pożyczenia na obronę. Komisja Europejska udzieli dodatkowych

 pożyczek w wysokości 169,43 miliarda dolarów w ramach instrumentu Security Action for Europe.

Deficyt zaufania, który uniemożliwia pokój

Najbardziej druzgocącą ofiarą tej militaryzacji nie jest pole bitwy, lecz w sferze dyplomacji. Zaufanie zostało zniszczone.

 Porozumienia mińskie z 2015 roku miały przynieść trwały pokój Ukrainie.

 Przez prawie siedem lat kraje zachodnie, w tym Niemcy, Francja i Stany Zjednoczone, nie podejmowały żadnych działań w celu wdrożenia tych porozumień.

 Gdy teraz wzywają do pokoju, Rosjanie nie mogą im uwierzyć.

Przejęcie rosyjskich aktywów o wartości około 300 miliardów dolarów pogłębiło ten problem.

 Zachód opisuje te zasoby jako unieruchomione. 

Prezydent Rosji Władimir Putin nazywa to kradzieżą. 

Tłumaczenie jest proste: kradzież to kradzież. 

To działanie wywołało wstrząs w globalnym systemie finansowym.

 Jeśli państwa zachodnie mogą dziś przejąć rosyjskie aktywa, to co powstrzymuje je przed przejęciem chińskiego majątku jutro?

 Jaka ochrona istnieje dla kraju, który posiada rezerwy w dolarach lub euro?

System finansowy opierał się na zaufaniu, zakładając, że waluty zachodnie stanowią stabilny nośnik wartości. 

To założenie zostało obalone.

 Kraje na całym świecie ponownie oceniają swoje posiadłości.

 Zmiana w kierunku alternatyw dla dolara przyspiesza. 

To nie jest kwestia teoretyczna. 

Wpływa to na dobrobyt każdego Amerykanina.

 Gdy świat traci wiarę w dolara, wartość tej waluty spada. 

Ceny rosną. 

Gospodarka cierpi.

Kompleks wojskowo-przemysłowy napędza ten proces. Wykonawcy obronni czerpią korzyści ze strachu.

 Korzystają na konflikcie.

 Korzystają z nieustannej ekspansji państwa wojennego. 

Od Ukrainy po Iran, od Demokratów po Republikanów, państwo wojny się rozszerza.

 Tymczasem naród amerykański cierpi z powodu inflacji, długów, wojen, które zdają się nigdy nie kończyć.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.naturalnews.com/

"" Czyja przyszłość opisuje Leonarda Cohena "


leonardo-cohen.jpg



Idea, że Żydzi kabalistyczni i wolnomularze
przygotowują holokaust dla pogan
Wydaje się absurdalne. Dopóki nie weźmiesz pod uwagę dowodów.


Aktualizacja z 9 stycznia 2019 i 21 lutego 2022
autor: Henry Makow PhD


Leonard Cohen był insiderem Illuminati. W odpowiedzi na niedawny artykuł jego była dziewczyna, Ann Diamond, wspominała, że w 1990 roku namawiał ją do konwersji na judaizm, ponieważ w przyszłości czeka nas "holokaust dla pogan".

Napisałem ten komentarz, ale wydawał się absurdalny. Jednak czytelnik, DP, napisał i powiedział: "Żydzi przyznali mi kilka razy, że będzie holokaust nieżydów. Śmieję się z nich za głupców i pytam, czy wierzą, że wśród złodziei jest honor. Ci ludzie są tacy niewinni i głupi, mimo swojej arogancji."

Inny czytelnik, Bill, przesłał mi tekst piosenki Cohena "The Future". Wyodrębniam i podkreślam istotne punkty opisujące obalenie cywilizacji zachodniej.

Oddaj mi moją złamaną noc
mój pokój z lustrem, moje sekretne życie
Tu jest samotnie,
Nie ma już nikogo do torturowania
nad każdą żywą duszą...

Rzeczy będą się ślizgać, ślizgać we wszystkich kierunkach
Nie będzie nic
Nic, co już nie da się zmierzyć
Zamieć śnieżna, zamieć świata
przekroczył próg
i zostało to odwrócone
Porządku duszy...

Nie znasz mnie z wiatru
Nigdy nie będziesz, nigdy nie zrobiłeś
Jestem małym Żydem
który napisał Biblię
Widziałem, jak narody się wznoszą i upadają
Słyszałem ich historie, słyszałem je wszystkie
Ale miłość jest jedynym motorem przetrwania
Twój sługa tutaj, jak mu powiedziano
Powiedzieć to jasno, powiedzieć to na zimno:
To koniec, to nie idzie
Dalej
A teraz koła nieba się zatrzymują
czujesz biczę diabła
Przygotuj się na przyszłość:
To jest morderstwo

thefuture--cover.jpgSprawy się potoczą ...

Będzie łamanie starożytności
Kodeks zachodni
Twoje życie prywatne nagle wybuchnie
Będą widma
Na drodze będą pożary
i białego człowieka tańczącego
Zobaczysz kobietę
wisząc do góry nogami
jej rysy zakryte opadłą suknią
... i biały człowiek tańczący

Sprawy się potoczą ...

Gdy mówili: POKUTUJ, POKUTUJ SIĘ...


Teraz wymienię bez szczególnej kolejności anegdotyczne dowody na to, że kabaliści planują eksterminację gojów. Najnowsze są oczywiste.

nuland.jpgA) Oszustwo pandemiczne i śmiertelne "szczepionki" powodujące miliony zgonów i obrażeń. B) Niepotrzebna wojna na Ukrainie, mająca na celu zabicie gojów i stworzenie pretekstu do kolejnej wojny światowej, jeśli zajdzie taka potrzeba. C) Ekonomiczne skutki tej wojny (po lewej).

1) Partia demokratyczna kontrolowana przez Żydów próbuje odebrać broń gojom i inscenizuje fałszywe flagi, by to usprawiedliwić. Demokraci to partia ludobójstwa białych. RINOS są współpracownikami.

2. Inwazja migrantów na Europę sponsorowana przez zorganizowane Żydy. Migranci to głównie mężczyźni w wieku wojskowym, finansowani przez George'a Sorosa.
Wolnomularze są narzędziami zorganizowanego żydostwa. W ciągu zaledwie dziesięciu lat wpuścili 1,25 miliona migrantów do kraju liczącego zaledwie 10 milionów.
Kulturowe i polityczne ludobójstwo poprzedzało faktyczne ludobójstwo.

3. Jest też ukraińskie ludobójstwo dokonane przez komunistycznych Żydów.

4. Obie wojny światowe zostały zainicjowane przez kabalistycznych bankierów centralnych. Śmierć około 75 milionów goim w tych wojnach to prawdziwy holokaust. Asymilowani Żydzi, którzy zginęli, byli składani w ofierze, by usprawiedliwić powstanie państwa Izrael. Wszystkie wojny to wojny bankierów przeciwko gojom i ludzkości w ogóle. II wojna światowa była również farsą.

5. Historyk Wolfgang Eggert twierdzi, że sekta kabalistów Chabad otaczająca Donalda Trumpa uważa, że katastrofa nuklearna jest konieczna, by przywrócić Mesjasza i utrwalić władzę Żydów. Jest to zgodne z zaleceniami Alberta Pike'a na III wojnę światową.

legal-hate-whites.jpegAtak na małżeństwo i rodzinę jest sam w sobie ludobójczy. Wysiłki na rzecz upowszechnienia homoseksualizmu i uczynienia heteroseksualizmu patologią są ludobójcze. Dodajmy do tego promocję i normalizację mieszania ras, a agenda jest oczywista.

7. Wzmacnianie mniejszości wszelkiego rodzaju z wyłączeniem większości pochodzenia europejskiego jest kulturowym ludobójstwem. Jak już mówiłem, ludobójstwo kulturowe poprzedza ludobójstwo fizyczne.

8. Mnóstwo propagandy medialnej o "białej winie" i "białych przywilejach" oraz kursów w szkołach średnich i na uczelniach, mających na celu zmuszenie Europejczyków do zaakceptowania ich pozbawienia własności. W ramach masońskiego systemu żydowskiego (komunistycznego, iluminatystycznego) nikt nie jest panem we własnym domu. Jednocześnie mniejszości otrzymują zbiorowe poczucie żalu i uprawnienia, nawet jeśli nie cierpiały osobiście ani nie są odpowiedzialne za swoją sytuację. Ludzie, którzy zasłużyli na swoje "przywileje", są pozbawieni ich na rzecz tych, którzy tego nie zrobili.

Bankierzy kabalistów od wieków prowadzą wojnę przeciwko nie-Żydom. Nie przygotowują się do ludobójstwa. Realizują to.
Tyle że zdradzieckie media kontrolowane przez bankierów nie mówią o tym, więc ludzie nie zdają sobie sprawy, że to się dzieje. Logika komunizmu jest taka, że biali zachodni ludzie pewnego dnia znajdą się w pozycji białych rolników w dzisiejszej RPA, jeśli obecny trend będzie kontynuowany. Brzmię ekstremalnie, bo nic innego nie działa.


Czy uważasz, że kabaliści przygotowują kolejny holokaust dla gojów?
---


---

Pierwszy komentarz od WLW-

Przeczytaj swój artykuł o komentarzach Leonarda Cohena. Widzę to samo z różnych źródeł. Jest to tutaj w moim artykule

Wiele form ludobójstwa: twardych i miękkich. 5. Wielbieczy https://www.academia.edu/34936383/

Jestem bardzo przygnębiony. Anglosasi popełniają wspólne samobójstwa---autoludobójstwo. Tak, Europejczycy popełniają samobójstwo z powodu wpływów żydowskich.

Mogę tylko powiedzieć, że obecne wydarzenia potwierdzają władze rzymskokatolickie w średniowieczu, które tłumiły Żydów. Władze katolickie prosiły Napoleona, by nie dawał wolności Żydom. Teraz zbieramy konsekwencje.
--
Makow – Świetny komentarz WLW, ale to masońscy żydowscy bankierzy centralni są odpowiedzialni, a nie "Żydzi" w ogóle. 10-20% może być zaangażowanych w fabułę (ciekawi mnie, ile według Ciebie jest), ale większość jest manipulowana, jak liberałowie w ogóle.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com

poniedziałek, 4 maja 2026

""OKROPNA PRAWDA O TRUMPIE! Wywiad z byłym specjalistą ds. talentów "Celebrity Apprentice" o tym, co widział za kulisami " (Część II)

 

Specjalna logistyka: (drugi) wywiad z Noelem Caslerem

Były specjalista od talentów "Celebrity Apprentice" opowiada o wszystkim – od Nixona, przez Michaela Jacksona, mafiosów z Atlantic City, po uzależnienia i wyzdrowienie, oraz wrzuca na Donalda, Ivankę i Juniora.

Greg Olear | PRZEDDOSTĘPNOŚĆ

Mój wywiad z 1 maja z Noelem Caslerem, komikiem i specjalistą od talentów, który pracował przy Celebrity Apprentice przez sześć sezonów jest zdecydowanie najpopularniejszym wpisem na PREVAIL. Od tamtej pory nie mogę się doczekać, by zadać mu więcej pytań. Był na tyle uprzejmy, że dał mi tę szansę.

Poniżej znajduje się drugi, znacznie dłuższy sesja pytań i odpowiedzi z głośnym antagonistą Trumpa i obowiązkowym obserwowaniem na Twitterze:

GO: Ostatnio rozmawialiśmy głównie o rodzinie Trumpów i dziwnych sprawach, które widziałeś w Celebrity Apprentice. Chciałbym zacząć od chwili i przedstawienia szerszego kontekstu. Chcę usłyszeć o twoim pochodzeniu. Z tego, co wywnioskowałem z twoich tweetów i różnych wystąpień w audycji, jesteś z Manhattanu i chodziłeś tam do szkoły przygotowawczej. Czy możesz opowiedzieć nam trochę więcej o swoim wczesnym życiu? Co robili twoi rodzice, gdzie chodziłeś do szkoły? Wiesz, te rzeczy z Davidem Copperfieldem, jak to ma Holden Caulfield.

NC: Miło znów z tobą rozmawiać, Greg. Właściwie nie jestem z Manhattanu. Chodziłem do liceum w hrabstwie Westchester pod koniec lat 80. Zrezygnowałem ze szkoły przygotowawczej i poszedłem do świetnej publicznej szkoły, która dla mnie przypominała coś z filmu Johna Hughesa.

GO: To samo! Świetne publiczne licea FTW!

NC: Wielu moich znajomych chodziło do prywatnej szkoły, a ja wspominam Billa Barra, który chodził do Horace'a Manna, oraz jego ojca, który chodził do Dalton, a potem do Hackley School, gdzie nazywali go "Chester molest". Moi rodzice byli hipisami, jeśli można tak to nazwać, a wczesne dzieciństwo spędziłem poza Waszyngtonem, DC, a latem latem spędzałem u ojca w Woodstock. Pojechaliśmy też do Irlandii, gdzie mój dziadek ze strony ojca przeprowadził rodzinę po kłótni z Kissingerem o zamach bombowy w Kambodży.

GO: Czekaj—masz na myśli walkę w jego własnej głowie, czy prawdziwą walkę z prawdziwym Kissingerem, jak na żywo?

NC: Mój dziadek, Harry S. Casler, był dożywotnim pracownikiem służby zagranicznej i przez większość swojej kariery związany z Nixonem. Mój dziadek ze strony matki również był w NSA; obaj służyli w wywiadzie marynarki wojennej podczas II wojny światowej. Najlepsza rodzinna anegdota o moim dziadku ze strony ojca, który mógł praktycznie wejść do Gabinetu Owalnego jako jego rządowy stopień i poświadczenie były podobne do generała pięciogwiazdkowego: jadł kolację z okazji Święta Dziękczynienia z generałem Westmorelandem, a moi dziadkowie odwiedzali Nixonów w Cherry Hill w New Jersey na koktajle i inne rzeczy. Tak czy inaczej, najlepsza historia to historia, gdy Nixon był wiceprezydentem, mój dziadek towarzyszył mu do Wenezueli zaraz po tym, jak USA poparły zamach stanu. Gdy rano wyjeżdżali, powiedział Nixonowi, że powinni unikać jazdy przez Caracas i wybrać bardziej okrężną trasę na lotnisko, biorąc pod uwagę napięcia. Nixon, w swojej arogancji, nalegał, by przejechali przez miasto limuzyną prezydencką — i to słynna taśma z samochodem otaczającym protestujących przepychających go na boki.

Mój dziadek siedział z tyłu z Dickiem i mówił: "Ty sukinsynu! Nigdy więcej nie zobaczę moich dzieci przez ciebie." Tak czy inaczej, ostateczny konflikt dotyczył nielegalnego bombardowania, a mój dziadek był jednym z oficerów wywiadu w bombowcach nad Dreznanem, mówiąc im, gdzie zrzucić amunicję, by wywołać cyklon ognia. Tak właśnie rozpoczął swoją karierę. Wojna w Wietnamie była zbyt intensywna, a Nixon pod koniec słuchał tylko Kissingera i troszczył się tylko o swoje polityczne losy, jak dobrze wiemy. To nigdy nie kończy się dobrze.

GO: O, wow. To imponujące. Nie miałem pojęcia. Gdybym był związany z Nixonem przez cały ten czas, też bym opuścił kraj.

NC: Oboje moi rodzice byli "Army Brats", jeśli można tak to nazwać, i spędzili dzieciństwo za granicą. Poznali się jako pierwszoroczni studenci na małej uczelni liberal arts w Maryland, a ja urodziłem się, gdy mieli 19 lat i nazwałem ją na cześć basisty Jimiego Hendrixa. Od tego momentu było tylko dziwniej, nie będę się dalej odbiegać od tematu. LOL.

GO: Na pewno lepszy niż Mitch Mitchell Casler. Założyłem, że nazwano cię na cześć innego geniusza komicznego Noela C., Noela Cowarda, który powiedział: "Telewizja nie jest po to, by się oglądać, tylko po to, by się w niej pojawiać." To niezdarne przejście, ale trudno. Twoja praca w branży jest bardzo specyficzna. Czy możesz opowiedzieć trochę więcej o swoim doświadczeniu zawodowym, celebrytach, dla których pracowałeś, czym polega ta praca i tak dalej?

NC: Przez 25 lat byłem praktycznie specjalistą od talentów w telewizji na żywo. To bardzo specyficzna sprawa, która brzmi prosto, ale może szybko się skomplikować. Karierę w telewizji rozpocząłem w 1993 roku dzięki nagrodzie Kennedy Center Honors; ten program jest prowadzony przez "Zespół A" złożony z ekipy telewizyjnej i personelu produkcyjnego. Wielu z tych samych ludzi, którzy kilka tygodni temu przyprowadzili Ci tę niesamowitą konwencję DNC, to osoby, z którymi pracowałem przez całą karierę. Gdy już znajdziesz się w tej bardzo małej niszy, większość ludzi nie odchodzi. Pracowałem przy wszystkim – od nagród Grammy i Tony, przez Super Bowl Halftime Show, VMAs, Rock and Roll Hall of Fame, Daytime Emmy itd. Pracowałem i eskortowałem wszystkich – od Michaela Jacksona, przez pana Rodgersa, Madonnę, aż po Mavis Staples. Dużo rzeczy Britney Spears i Boy Band w latach 90. dla MTV. Jimmy Carter do Rudy'ego Giulianiego, do Arethy Franklin. Bruce Springsteen, Bono, Elton John, Elvis Costello, uczestniczyłem w uroczystościach upamiętniających 11 września, inauguracji prezydenta Obamy, Igrzyskach Dobrej Woli, Benefitach 12/12 po huraganie Sandy. Więcej programów na VH1 i żywo, niż chciałbym pamiętać w tym momencie, ale praca zawsze jest zasadniczo taka sama. "Eskortujesz" artystów i dbasz, aby osiągnęli swój punkt na żywo i zostali przekazani kierownikowi sceny DGA w odpowiednim czasie podczas transmisji na żywo. Brzmi to prosto, ale jest milion ruchomych elementów, a twoim zadaniem jest być swego rodzaju buforem między menedżerem artysty a producentami serialu.

GO: Nic w eskortowaniu Michaela Jacksona, Madonny czy Britney Spears gdziekolwiek nie brzmi prosto. Chociaż założyłbym się, że Fred Rogers i Bruce Springsteen byli raczej spacerem z masłem.

NC: Jest tu dużo dyplomacji i etykiety, a jeśli coś pójdzie źle, to ty będziesz winny za to obie strony. To też część tej pracy. Madonna zdecydowanie nie jest dla amatorów, a mam WSZYSTKIE historie Britney, haha. Bruce jest szczytem mojej branży. MJ nie był moim gustem i rzuciłem ostatnią pracę, którą z nim miałem, "Jackson Reunion" w MSG. Kilka dni wcześniej byłem jego eskortą na VMA i było to dla mnie za dużo, więc zrezygnowałem z zjazdu i poszedłem do chatki, którą wtedy miałem w Woodstock. W pewnym sensie jestem Michaelowi winien, bo gdybym przyjął tę pracę, która była 10 września 2001, byłbym w centrum 11 września. Na marginesie: najwyraźniej MJ, Marlon Brando i Liza Minnelli, którzy wszyscy brali udział w specjalnym programie w MSG, wynajęli samochód i przejechali przez cały kraj w dniach po ataku. Wyobrażasz sobie, że zatrzymujesz się gdzieś w Kansas na tankowanie i widzisz, jak ekipa podjeżdża wynajętym samochodem?

GO: To jak zatruta wersja jednego z tych plakatów Bogarta, Jamesa Deana i Marilyn Monroe, które wieszają w barach. Ciekawe, który z nich prowadził? Ale wracając do obsługi talentów. Brzmi jak bycie sędzią w baseballu: zauważasz to tylko, gdy coś zepsuje.

NC: Dokładnie. Mimo to ci sami ludzie, tacy jak ja, są wielokrotnie zatrudniani przez menedżerów ds. talentów, bo wiedzą, że te doświadczenia i konkretne umiejętności trzeba przeżyć, a których nie da się nauczyć. Moją specjalnością był tzw. "specjalny talent logistyczny", ponieważ byłem jednym z najbardziej doświadczonych w tej branży.

GO: To jest eufemizm. To rodzinne, Noel! Richard Nixon był zdecydowanie "specjalną logistyką"!

NC: Koncertowałem też z zespołami rockowymi jako menedżer trasy, będąc efektem relacji, które nawiązałem, pracując z zespołami w telewizji na żywo. Ale to już zupełnie inna historia. To właściwie moja wina, że CSN — ostatni zespół, z którym koncertowałem w 2015 roku — się rozpadł.

GO: Facet nazwany na cześć basisty Jimiego powinien koncertować z zespołami rockowymi. Pierwsza zasada zarządzania talentem jest taka, że nie mówi się o nich. Jednym z oczywistych wymogów dotyczących pracy z talentami jest milczenie na temat ich wad. Dlaczego zdecydowałeś się wypowiedzieć na temat Trumpów?

NC: Nigdy nie złamałem tej zasady, dopóki nie wypowiedziałem się na temat Trumpa, swoją drogą, i widziałem kilka szalonych rzeczy. Trump jest obecnie najniebezpieczniejszą osobą na świecie. Odezwałam się, bo facet, którego widziałam i którego wszyscy z nim pracowali widzieli po powrocie do konkursu Miss Universe, był największym narcyzem i narkomanem, jakiego kiedykolwiek spotkałam — a poznałam kilku takich.

GO: Jest jedynym uzależnionym, któremu narkotyki wystrzeliły z nosa podczas konferencji prasowej jako prezydent Stanów Zjednoczonych, więc to jest coś.

NC: Trump jest na innym poziomie. Jakby istniał po to, by coś niszczyć. Wchodzi do każdego pokoju i widzi tylko to, co może zabrać z każdej chwili dla siebie—czy to seksualne upokorzenie córki, czy obmacywanie kobiet, które poznał chwilę wcześniej. Jest niebezpiecznym psychopatą, kropka, i wierzę, że zniszczyłby ten kraj, by chronić swoje ego oraz kruche i zranione poczucie własnej wartości. Dodając do tego dekady nadużywania stymulantów, masz toksyczny zapał, który sprawiłby, że Hannibal Lecter by się zarumienił.

GO: Lecter przynajmniej był dżentelmenem i człowiekiem kultury.

NC: Nie żartuję: pod powierzchnią Trump jest znacznie mroczniejsza, niż większość ludzi sobie wyobraża.

GO: To zaczęło się wylewać na jaw, te przebłyski jego brzydkiej, sadystycznej złośliwości. Sposób, w jaki ciągle mówił o okaleczaniu uchodźców przybywających do kraju. Widać to, gdy jedna z kobiet go wkurza podczas konferencji prasowej. Trump jest oprawcą, a my jesteśmy narodem maltretowanych małżonków. Cieszę się, że się odezwałeś.

NC: Odezwałam się, ponieważ los naszego kraju jest na włosku. Już dawno przeszliśmy poza rzeczy, które kiedyś byłyby nie do pomyślenia dla Stanów Zjednoczonych, a ja daleko mi do tego, by być zagadnionym w naszej historii. Dzieci w klatkach? Pozwalanie przemysłowi na tworzenie polityk środowiskowych, zwalnianie sygnalistów i naukowców? To szaleństwo, ile szkód zostało wyrządzonych w ciągu zaledwie kilku lat, a już zajmie to dekady, by je wykopać.

GO: Szkody są nie do oszacowania.

NC: Niektóre rzeczy mogą się nigdy nie odbudować. Kaktusy saguaro na granicy są ścinane, by zrobić miejsce dla muru granicznego, który początkowo był jedynie mnemotechniką wymyśloną przez odurzanego kokainą Rogera Stone'a i Sama Nunberga, by pomóc Trumpowi pamiętać, by być bardziej rasistowskim na wczesnych wiecach MAGA. Większość tych kaktusów jest w tym kraju kilkaset lat dłużej niż ktokolwiek o nazwisku Trump. Nie że to, jak długo tu jesteś, jest jakąkolwiek decyzją o przynależności, ale szczególnie ironiczne jest to, że on ich eliminuje, by powstrzymać imigrację, czyli to, co czyni nasz kraj wyjątkowym. Poza tym ten mur graniczny to tylko pretekst, żeby pobierać łapówki od jego wykonawców.

GO: Ten konkretny przechwyt pochodzi prosto od George'a Blutha z Arrested Development. Co jest zarówno zabawne, jak i cholernie szalone.

NC: Trump nic nie robi bez pieniędzy dla siebie. To jego główny priorytet przy wszystkich decyzjach politycznych, a to sięga czasów jego pracy w nowojorskiej mafii.

GO: Masz na myśli jego czasy rosyjskiej mafii, po tym jak David Bogatin zainteresował się Trump Tower w połowie lat 80. i do dziś, czy włoskie czasy mafii, gdy dorastał jako irytujący syn frontmana Genovese?

NC: Chyba mam na myśli oba. Jest tam tyle do omówienia, że powinniśmy kiedyś zagłębić się w dłuższy format, ale powiem jedno: Pomyśl o tym, że gdy Trump wszedł do Atlantic City i zbudował te tandetne kasyna (jedno z nich, Tadż Mahal), dyrektorzy tajemniczo zginęli w wynajętym helikopterze, mimo że Trump miał własną flotę helikopterów; po prostu spóźnił się na lot w dniu katastrofy, zabijając jego przełożonych, którzy rozmawiali z federalnymi w śledztwie dotyczącym prania pieniędzy. Kilka minut po starcie rozbił się w sosnowych jasach z drobnym pęknięciem w wirniku.) Więc zbudował te kasyna i oszukał wykonawców, rzemieślników, którzy montowali dywany, mosiężne poręcze itd. Niektórzy z tych facetów nigdy nie odzyskali sił finansowych i popełnili samobójstwo z tego powodu. Pozwałby ich i zapłacił grosze, jeśli w ogóle. Pomyśl, jak nietykalny musisz być, by popełnić oszustwo i sztywnych wykonawców w South Jersey i przeżyć, by o tym opowiadać. Każdy z tych facetów mógł spotkać faceta, który "malował domy" w barze i dać mu kopertę pełną gotówki na zemstę. To nigdy się nie wydarzyło, bo nikt nie chciał przyjąć tej pracy. Trump był ponad prawem, nawet według standardów Cosa Nostra. Wciąż stoi ponad prawem, ale teraz to Putin go chroni, a nie "Gruby" Tony Salerno.

GO: Słyszałem z innych źródeł, że w prawdziwym życiu, przed Trumpem jako prezydentem, Ivanka była miłą osobą — zupełnie nie jak roztrzepana cylonka z fantazji Fox News, którą się stała. Prawda?

NC: W 100% prawda, że jest inną osobą. "Miła" to jednak nie jest słowo, które kiedykolwiek bym jej przypisała. Uprzejmy i dopracowany, z pewnością. Vanky nawet nie ma tego samego głosu. Jej prawdziwy głos jest o oktawę niższy; można to usłyszeć w jej wczesnych wywiadach w "modelingowych latach" oraz podczas występu w starym programie Conana w NBC. Ten syczący, syczący głos na "S" został stworzony, by wywołać u ojca "uczucia spodnięć". Wiem; Byłem jej opiekunem przez ostatnie sezony Celebrity Apprentice.

GO: Drż. Właśnie zdałem sobie sprawę, że jestem tak przyzwyczajony do narracji "Donald chce przelecieć Ivankę", że nawet jej nie przetwarzam, gdy ją słyszę, więc chcę na chwilę uświadomić sobie, jak dziwne i niepokojące jest mieć takiego zboczeńca w Białym Domu.

NC: To jest niesamowicie creepy, a jest dosłownie dziesiątki zdjęć, które potwierdzają tę niepokojącą atmosferę. Kiedy mówię o tym, jak dała ojcu lap dance w Miss Teen USA, to nie żart. Spójrz na zdjęcie, które wszyscy widzieli, na którym siedzi na jego kolanach w Mar-a-Lago. Spójrz w oczy innych par siedzących obok nich. Są przerażeni na maksa — i tak powinno być. Poza tym to zdjęcie pochodzi chyba z 1996 roku, a Vanky miał około 15 lat. Wytłumaczyła się, że po prostu bawi się przy zespole. Wiesz, kim był zespół tamtej nocy? The Beach Boys! Ile 15-letnich dziewczyn w 1996 roku było takich, choć Mike Love był takim marzycielem, że nie mogła się powstrzymać od tańczenia na kolanach taty?

GO: "Będziemy się bawić, bawić się, aż jej tata zabierze Ivankę..."

Słyszałem dobre opinie o Ivance przed prezydenturą, ale nikt nie wydaje się mieć nic miłego do powiedzenia o Juniorze. Wydaje się rozpieszczonym, drobnym trollem — złym facetem z filmu o Johnie Hughesie, który przypomina ci twoja szkoła średnia. Facet, który sprawdza etykiety na krawacie i koszuli, żeby upewnić się, że nie nosisz podróbek. Taki facet, który nie potrafi wytrzymać alkoholu. Jaki był przed tym wszystkim?

NC: Don Jr. — albo Scrump, jak go nazwałem na CA: połączenie moszny i Trumpa.

GO: Ha!

NC: Wiem, że to niegrzeczne, ale gdybyś go spotkał, zobaczyłbyś, że to trafne określenie. To taki facet, który sprawiłby, że Dalajlama chciałby go uderzyć w twarz. Otwarcie rasistowski, nieskończenie roszczeniowy i arogancki, równie mocno jeśli nie bardziej uzależniony niż jego ojciec. Wyraźnie przechodzi poważny nawrót. Był typem, który po tym, jak posikał się w akademiku, powiedział "Wiesz, kim jest mój ojciec?" Spotkałem Martina Shkreliego raz, podczas NBA All-Star Weekend w Toronto, innego wydarzenia, w którym uczestniczyłem przez około 13 lat — NBA All-Star, to złoty standard w sporcie, tak na marginesie.

GO: Och, wiem. Jestem wielkim fanem NBA.

NC: Shkreli i ja mieszkaliśmy w tym samym hotelu, a on jest jedynym innym człowiekiem, który od razu wywołał u mnie taką samą silną reakcję na samą twarz. Mogli zostać rozdzieleni przy urodzeniu, LOL.

GO: A Shkreli jest w więzieniu, gdzie trafi Junior! W naturze panuje taka równowaga.

Otwarcie mówiłeś o tym, że jesteś w trakcie zdrowienia. Jak długo? Nie chcę się wtrącać, ale jestem ciekaw wszelkich szczegółów, którymi chciałbyś się podzielić.

NC: Piętnaście lat. Prowadzę aktywny program i nie była to prosta linia, więc jeśli ktoś ma trudności, śmiało się do mnie zwróćcie. Byłem tam. Nie mówię o tym zbyt szczegółowo, bo to jedna z zasad zdrowienia. Nie chciałbym, żeby moje polityczne poglądy przeszkadzały komuś szukającemu pomocy, ale chętnie podzielę się tym, co u mnie pomogło i mogę powiedzieć, że jest nadzieja, chętnie podzielę się z Wami swoim doświadczeniem. Powiem, że gdy wytykam Trumpa, jego dzieci i niektórych członków jego gabinetu, nie robię tego, by wydawać moralny osąd wobec aktywnego uzależnienia. Moim zdaniem to choroba, mentalna obsesja połączona z alergią fizyczną. Aktywne uzależnienie opiera się na egocentrycznym strachu i urazie, a to ostatnia rzecz, jakiej chcesz od lidera. Nie pozwoliliby pilotowi zbliżyć się do kokpitu, gdyby pojawiał się w pracy wyglądając tak jak Trump na większości konferencji prasowych. Myślisz, że ten pot z opadów jest naturalny? Cały ten pomarańczowy makijaż naleśnikowy ma zakryć jego plamowatą skórę. Ten facet to właściwie chodzący kwiat ginu.

GO: Zwróciłeś się do ludzi z Hillary i do magazynu People, ale media w dużej mierze cię ignorowały jako źródło dotyczące Trumpów. Dlaczego tak myślisz?

NC: Właściwie to kampania HRC skontaktowała się ze mną. W tym czasie brałem udział w New Yorker Festival z Bruce'em Springsteenem i Louisem C.K. w Town Hall, w dniu, w którym się ze mną skontaktowali. Pamiętam to, jakby to było wczoraj; Czuję też, jakby to było sto lat temu. Mieliśmy wspólnego kolegę z inauguracji prezydenta Obamy. Rozmawiałem z nimi na bieżąco i powiedziałem im wszystko, co wiedziałem, a oni skierowali mnie do People, którzy skontaktowali się ze mną i powiedzieli: "Zrobimy artykuł na okładkę o historii napaści seksualnych Trumpa." To było mniej więcej w tym samym czasie, gdy Mark Burnett groził pozwem każdemu, kto zabierze głos z czasów Apprentice. Skontaktowałem wielu moich kolegów z reporterami New York Times i poprosiłem ich, by zabierali głos.

GO: Większość z nich nie miała tego prawdę.

NC: Ogólna opinia była taka, że Trump i tak nie wygra, więc po co szkodzić swojej karierze? Też trochę w to wierzyłem i myślę, że obóz HRC czuł to samo. Wielu moich kolegów było z HRC Election Night w Javits Center — miała to być wielka impreza i pokaz na żywo. Pamiętam, jak dostawałam wiadomości zza kulis od Lady Gagi czy Katy Perry skulonej na krześle i płaczącej — wszyscy byli w szoku. Żałuję, że nie zrobiłem tego więcej, przed tamtą nocą. Wtedy odszedłem od transmisji na żywo i zostałem stand-uperem, by przekazać swoje informacje szerszemu publicznemu odbiorcy. Po prostu żeby ludzie wiedzieli, z kim tak naprawdę mają do czynienia. Zdałem sobie sprawę, że The Apprentice naprawdę dał wielu Amerykanom prawdziwie fałszywe wyobrażenie o tym, jakim Trumpem był człowiek.

GO: Jakie było twoje pierwsze spotkanie z Donaldem Johnem Trumpem?

NC: VMA w latach 90., chyba, były zanim miałam doświadczenie z konkursami piękności albo później — ale pamiętam, jak wysiadał z limuzyny na 51st St. przy drzwiach powozu Radio City Music Hall, gdzie rozstawiono czerwony dywan. Myślę, że Vanky był jego partnerem. Pamiętam, jak wysiadł i machał tłumowi, a ja zwróciłem się do funkcjonariusza NYPD, który został zatrudniony do ochrony czerwonego dywanu. Powiedział: "Nigdy wcześniej nie spotkałeś Trumpa? Ten facet to największy łapacz w Nowym Jorku. Byłem na jego ochronie — ten facet co noc chodzi do klubów, imprezuje i podrywa modelki."

GO: Mieszkasz na Upper East Side na Manhattanie — sąsiad, jak mówisz, z Larrym Kudlowem. Ten facet nie wygląda dobrze.

NC: Tak, Carnegie Hill. Larry wygląda naprawdę na zmartwionego. Mam nadzieję, że znajdzie potrzebną pomoc. To ostatnia osoba, której teraz chcesz do tworzenia polityki gospodarczej. Zaufaj mi. Nie powierzyłbym mu dochodów z kiermasu ciast, nie mówiąc już o gospodarce naszego kraju. Jego portierzy też go nienawidzili, co zawsze wiele mówi o człowieku, zwłaszcza w Nowym Jorku.

GO: Czy spotkałeś kiedyś Epsteina?

NC: Tak, widziałam Jeffreya i Ghislaine na wielu wydarzeniach w Nowym Jorku. Jego rezydencja przy ulicy E.71 nie znajduje się daleko konsulatu rosyjskiego, co nie jest przypadkiem. Mieszkał też obok Howarda Lutnicka, co również jest wygodne, a brat Jeffreya pośredniczył w sprzedaży Howardowi — czytelnicy mogą znać go jako szefa Cantor Fitzgerald. Ghislaine spędzała czas z Donaldem i Melanią, a oni często bywali gośćmi dawnych wprowadzeni do Rock and Roll Hall of Fame, które odbywały się w Waldorf Astoria Ballroom. To duży serial HBO, ale kiedyś był jak mała zbiórka funduszy, a zamożni nowojorscy ludzie kupowali stoły. Brałem udział w wielu wydarzeniach, jak "Angel Ball", na które Ghislaine też brała udział. Częścią wady tych osób jest to, że wydawanie pieniędzy na wydarzenia charytatywne daje im pozory szacunku i pomaga ukryć ich niecny styl życia.

GO: Ukrywamy się na widoku.

NC: Brałam udział też w pokazach Victoria's Secret Runway Show, a Leslie Wexner też była obecna. Myślę, że Jeffrey już wtedy przyjął ugodę i ukrywał się w Palm Beach "odbywając swój wyrok". Na pewno nie myślał, że go złapią, gdy wrócił na scenę kilka lat temu... Uważam to za bardzo interesujące.

GO: Ostatnio bardzo się starasz o Kellyanne Conway. Czy to tylko to, co czytasz w prasie, czy masz o niej informacje z pierwszej ręki?

NC: To tylko to, co widzę w jej wystąpieniach i w prasie. Ludzie szybko jej przypuszczali, gdy ogłosiła, że opuszcza Biały Dom. Moim zdaniem, jeśli pomożesz mężczyźnie zamykać dzieci w klatkach, jesteś winny do końca życia. A skoro mowa o książkach, nie mogę się doczekać przeczytania Anonymous. Mrugnięcie, mrugnięcie. Miło było znów porozmawiać, Greg.

GO: Dzięki, że wróciłeś!

____
https://gregolear.substack.com/p/special-logistics-a-second-interview


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/