piątek, 16 stycznia 2026

"ANATOMIA ZŁOŻONEJ REWOLUCJI KOLOROWEJ CIA-MI6-MOSSAD "

 

Zachodnie media wybielają śmiertelne zamieszki w Iranie, opierając się na funduszach pozarządowych finansowanych przez rząd USA na rzecz zmiany reżimu

Max Blumenthal

Media zachodnie ignorują rosnącą ilość materiałów wideo pokazujących taktyki terrorystyczne stosowane w całym Iranie przez protestujących, określanych przez Amnesty International i Human Rights Watch jako "w dużej mierze pokojowe". Najnowsze nagrania opublikowane zarówno przez irańskie media państwowe, jak i siły antyrządowe ukazują publiczne lincze nieuzbrojonych strażników, podpalanie meczetów, podpalenia budynków miejskich, targowisk i remiz, a także tłumy uzbrojonych strzelców otwierających ogień w sercu irańskich miast.

Zamiast tego media zachodnie skupiały się niemal wyłącznie na przemocy przypisywanej rządowi Iranu. W tym zakresie opierali się głównie na liczbach zgonów zebranych przez irańskie grupy diaspory finansowane przez National Endowment for Democracy (NED), ramię zmiany reżimu w rządzie USA, którego rady dyrektorów składają się z zaangażowanych neokonserwatystów.

NED przypisuje sobie zasługi za promowanie protestów "Kobieta, Życie, Wolność", które wypełniały irańskie miasta przez cały 2023 rok – a także obejmowały makabryczne akty przemocy ignorowane przez zachodnie media i organizacje zajmujące się prawami człowieka. Dziś NED nie jest jedynym wśród aktorów powiązanych z wywiadem, którzy chcą podsycać chaos w Iranie.

Izraelska agencja szpiegowska i zabójcza znana jako Mossad wydała wiadomość ze swojego oficjalnego konta w języku perskim na Twitterze/X, wzywając Irańczyków do eskalacji działań na rzecz zmiany reżimu, obiecując wsparcie na miejscu.

"Wyjdźcie razem na ulice. Nadszedł czas" – polecił Mossad Irańczykom. "Jesteśmy z tobą. Nie tylko z dystansu i słownie. Jesteśmy z tobą w terenie."

Obalenie Teheranu przez terror

Protesty w Iranie rozpoczęły się na początku stycznia 2026 roku, gdy kupcy wyszli na ulice, by demonstrować przeciwko rosnącej inflacji wywołanej zachodnimi sankcjami. Rząd Iranu odpowiedział sympatycznie na protesty na bazarze, zapewniając im ochronę policyjną. Jednak te demonstracje szybko się rozpuściły, gdy niejasna masa antyrządowych elementów wykorzystała okazję, by rozpocząć gwałtowne powstanie zachęcane przez rządy od Izraela po USA – oraz przez samozwańczego "następcę tronu" Rezę Pahlaviego, który nazwał urzędników państwowych i media państwowe "legalnymi celami".

9 stycznia miasto Maszhad stało się miejscem jednych z najintensywniejszych zamieszek, gdy siły antyrządowe podpaliły remizy strażackie, paląc żywcem strażaków, podpalając autobusy, atakując pracowników miejskich, niszcząc stacje metra i powodując szkody o wartości ponad 18 milionów dolarów, według lokalnych władz miejskich.

W Kermanszah, gdzie antyrządowi zamieszkowie zastrzelili trzyletnią Melinę Asadi, grupy bojowników zostały sfilmowane podczas strzelania z broni automatycznej do policji. W miastach od Hamedan po Lorestan zamieszki filmowali siebie, jak biją na śmierć nieuzbrojonych ochroniarzy za próby powstrzymania ich szałów.

Z centrum irańskiego miasta pojawiły się nagrania, na których 10 stycznia atakują publiczny autobus i podpalają go w zamieszkach.

Tymczasem w Teheranie tłumy zamieszkujących zaatakowały historyczny meczet Abazar, paląc jego wnętrze, podczas gdy inni przeprowadzali podpalenia i palili egzemplarze Koranu wewnątrz Wielkiego Meczetu Sarableh oraz świątyni Muhammada ibn Musy al-Kadhima w Kuzestanie.

Buntownicy podpalili duży budynek miejski w sercu Karadżu, a targowisko w centrum Rasht spalili doszczętnie. W Borujen antyrządowi chuligani podobno podpalili historyczną bibliotekę pełną starożytnych tekstów podczas nocy plądrów i zniszczeń.

Żaden z tych incydentów nie wywołał reakcji zachodnich mediów ani rządów, nawet po tym, jak irańskie ministerstwo spraw zagranicznych zobowiązało ambasadorów z Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch do bezpośredniego oglądania nagrań z przemocy dokonywanej przez uczestników zamieszek.

Według rządu irańskiego podczas niepokojów zginęło ponad 100 policjantów i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. Jednak dwie irańskie organizacje pozarządowe z siedzibą w Waszyngtonie, finansowane przez rząd USA, uznały liczbę ofiar śmiertelnych po stronie rządu na znacznie niższy poziom. Te grupy stały się głównym źródłem informacji zachodnich mediów na temat protestów.

Lobbyści zmiany reżimu wyznaczają agendę

Przy ocenie liczby ofiar śmiertelnych w Iranie media w USA i Europie polegały na dwóch organizacjach pozarządowych z siedzibą w Waszyngtonie, finansowanych przez rządowy National Endowment for Democracy USA: Abdorrahman Boroumand Center for Human Rights in Iran oraz Human Rights Activists in Iran.

komunikacie prasowym NED z 2024 roku wyraźnie opisano Centrum Praw Człowieka Abdorrahmana Boroumanda w Iranie jako "partnera Narodowego Funduszu na rzecz Demokracji (NED)".

W innym miejscu oświadczenie z 2021 roku od Human Rights Activists in Iran stwierdza, że grupa "rozszerzyła swoją sieć i zdecydowała się zacząć otrzymywać pomoc finansową od National Endowment for Democracy (NED), organizacji pozarządowej i non-profit z siedzibą w Stanach Zjednoczonych" po tym, jak rząd Iranu oskarżył ją o powiązania z CIA w 2010 roku.

NED zostało utworzone pod nadzorem dyrektora CIA administracji Reagana, Williama Caseya, aby umożliwić rządowi dalszą ingerencję za granicą pomimo powszechnej nieufności wobec amerykańskich służb wywiadowczych. Jeden z jej założycieli, Allen Weinstein, słynnie przyznał: "wiele z tego, co robimy dziś, zostało zrobione potajemnie 25 lat temu przez CIA."

Choć nie przyznaje się do finansowania organizacji pozarządowej ze strony NED, The Washington Post i ABC News wymieniły Centrum Abdorrahmana Boroumanda w swoich relacjach z protestów w Iranie. W zarządzie Centrum zasiada Francis Fukuyama, ideolog, który podpisał list założycielski Projektu na rzecz Nowego Amerykańskiego Wieku – być może najważniejszy manifest współczesnego neokonserwatyzmu.

Dane od sugestywnie nazwanych "Działaczy Praw Człowieka w Iranie" rozpowszechniły się jeszcze szerzej – niedawna szacowana liczba ofiar śmiertelnych organizacji wynosząca 544 osoby została podane przez dziesiątki amerykańskich i izraelskich głównych mediów o różnych poglądach politycznych, a także przez Dropsite. Firma wywiadowcza Stratfor, działająca w cieniu CIA, cytuje również tę organizację w artykule zatytułowanym "Protesty w Iranie dają okno na interwencję USA i/lub Izraela."

Przy trudności z określeniem dokładnej liczby ofiar protestów, różnorodna grupa internetowych influencerów wypełniła lukę informacyjną przesadzonymi, wątpliwie udokumentowanymi twierdzeniami. Wśród tych propagandystów jest znana suprematystyczna zaufana Trumpa Laura Loomer, która chwaliła się, że "liczba zabitych irańskich protestujących zabitych przez siły reżimów islamskich przekracza już 6 000!", powołując się na rzekome "źródło ze społeczności wywiadowczej".

Cyfrowe kasyno Polymarket również zawyżyło liczbę ofiar śmiertelnych, twierdząc bez podania źródeł, że "ponad 10 000" osób zostało zabitych przez "irańskich siły [używające] automatycznych karabinów na protestujących", i fałszywie twierdząc, że Iran "stracił niemal całą kontrolę" nad trzema z pięciu największych miast."

W ostatnich miesiącach Polymarket stał się znany z tego, że pozwala insiderom nadużywać zaawansowanej wiedzy o wydarzeniach politycznych – takich jak niedawny amerykański atak wojskowy na Caracas czy porwanie prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro – do zarabiania setek tysięcy dolarów. Samookreślający się jako "największy rynek prognoz na świecie" został utworzony dzięki dużej inwestycji od watażki AI Petera Thiela, a obecnie jego doradcą jest Donald Trump Jr.

Rozpowszechniając wyraźnie zawyżone liczby ofiar, aktywiści na rzecz zmiany reżimu i współpracownicy Trumpa najwyraźniej prowokują słynnie łatwowiernego prezydenta do przeprowadzenia kolejnego ataku militarnego na Teheran.

ocenie protestów z 7 stycznia Stratfor opisał chaos na irańskich ulicach jako kuszącą okazję do wojny, pisząc: "Choć mało prawdopodobne jest obalenie reżimu, trwające niepokoje mogą otworzyć drzwi dla Izraela lub Stanów Zjednoczonych do prowadzenia tajnych lub jawnych działań mających na celu dalszą destabilizację rządu irańskiego, pośrednio poprzez zachęcanie do protestów lub bezpośrednio poprzez działania militarne przeciwko irańskim przywódcom."

Jednak kontraktor CIA przyznał, że "wznowione uderzenia wojskowe na Iran prawdopodobnie zakończyłyby obecny ruch protestacyjny, prowadząc zamiast tego do szerszego pokazu irańskiego nacjonalizmu i jedności, co jest wzorcem obserwowanym po atakach USA i Izraela w 2025 roku."

'Zabezpieczeni i załadowani'

Najnowsza fala antyrządowych protestów w Iranie spotkała się z entuzjastycznym poparciem wielu zachodnich przywódców, w tym izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu i prezydenta USA Donalda Trumpa.

"Jeśli Iran zastrzeli i brutalnie zabije pokojowych protestujących, co jest ich zwyczajem, Stany Zjednoczone Ameryki przyjdą im z pomocą" – ogłosił Trump. "Jesteśmy zabezpieczeni, załadowani i gotowi do startu."

Kilka dni później Trump ponownie zagroził Iranowi: "Lepiej nie zaczynajcie strzelać do [protestujących] – bo my też zaczniemy strzelać." Następnie, 12 stycznia, Trump ogłosił, że każdy kraj przyłapany na handlu z Iranem będzie musiał nałożyć 25% cło na towary wymieniane z USA.

Obecnie Trump podobno rozważa atak, rozważając opcje od cyberwojny po naloty. Jednak tempo protestów antyrządowych wydaje się zwolnić, a względny spokój powrócił do dużych miast.

Gdy kurz opada, miliony irańskich obywateli wypływają na ulice miast od Teheranu po Maszhad, by wyrazić swoje oburzenie na zamieszki, potępić zagraniczne elementy, które przyczyniły się do wywołania szaleństwa zmiany reżimu, oraz ogłosić poparcie dla rządu. Jednak w redakcjach na całym Zachodzie dawanie głosu tym masom irańskich demonstrantów wydaje się zakazane.

____
https://thegrayzone.substack.com/p/western-media-whitewashes-deadly


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/?

15 stycznia –"Dlaczego nikt nie mówi . .........? "


chabad-driver-bus.png

Prosimy o przesyłanie adresów URL i komentarzy na hmakow pod gmail.com

Od trzech lat ujawniam masoński spisek żydowski (komunistyczno-syjonistyczny) mający na celu zniszczenie cywilizacji chrześcijańskiej, ale nikt tego nie chce przyznać.

Trump, Putin i Netanjahu wszyscy należą do Chabadu, który ma na celu wywołanie "katastrofy społecznej"
jako warunek wstępny panowania Antychrysta. Moje książki dokumentują, jak wszystkie trzy wojny światowe były i są zorganizowane przez wolnomularzy po obu stronach. Konflikt toczy się między satanistami a ludzkością — oszukani, by się nawzajem pokonać i zniszczyć. Nikt, nawet poszukiwacze prawdy, nie odniószą się do moich twierdzeń. E Michael Jones, Ron Unz i Michael Hoffman zniknęli po otrzymaniu egzemplarza recenzenckiego.

Siedzę w dźwiękoszczelnej kabinie, próbując obudzić pokój pełen śpiączkowych trupów. Nieważne jest, że Netanjahu obiecał rebbe Chabadu Schneersonowi, że to on zaaranżuje tę katastrofę.
Nieważne, że Trump nazwał Schneersona "Królem". Stoimy na progu kataklizmu
A jednak nikt nie chce zmierzyć się z rzeczywistością.

Przekazaliśmy nasze narodowe karty kredytowe Rothschildom, którzy są satanistami.
Wszyscy tańczą do melodii pieniędzy, które drukują. Nie wszyscy Żydzi należą do zorganizowanego środowiska żydowskiego (komunizm i syjonizm). Reprezentuję zdezorganizowane Żydy, czyli około 25% Żydów, którzy nie chcą być pogromami za agendę, którą uważamy za odrażającą.

Francja, Szwecja, Niemcy i Norwegia potwierdzają, że wysyłają personel wojskowy na Grenlandię.


Francja, Szwecja, Niemcy i Norwegia potwierdziły, że wyślą personel wojskowy na Grenlandię, podczas gdy Kopenhaga próbuje przekonać Biały Dom do dołączenia do stałej misji NATO na wyspie jako alternatywy dla przejęcia jej władzy.

-

schneerson-netanyahu-messiah.jpg
(W 1991 roku Netanjahu zobowiązał się do rozpoczęcia wojny nuklearnej)

Judaizm to satanistyczny kult udający religię. W ten sposób satanistyczne sekty osiągają całkowitą konformizm.

Nowy Zakon Podziemia Egregore


Egregor (znany także z egregorem) to okultystyczny koncept reprezentujący "formę myśli", "zbiorowy umysł grupowy" lub "umysł roju". To autonomiczna byt psychiczna złożona z grupy ludzi i wpływająca na ich myśli. W psychologii Myślenie Grupowe jest uznawane za jeden z czynników, które należy wziąć pod uwagę podczas leczenia.

Egregore był szczególnie zainteresowany żydowską kabałą oraz brytyjsko-izraelskim okultyzmem.

Mała grupa może stworzyć egregora, a ta energia psychiczna może rozprzestrzenić się na tłum, który bezmyślnie podąża za nim. Egregor tłumu szybko się podnosi. Jego pasja niesie tłum. Sugeruję, że fałszywe flagi, inscenizowane oszustwa i kabuki Covid-19, którym jesteśmy poddawani, mają emocjonalne ładunki, które mogą wywołać grupową formę myślenia, którą można manipulować."
 -

Australijskie wyznanie satanisty na łożu śmierci "Wyższe agencje wywiadowcze tworzą satanistyczną teokrację"



Rytuały degradacji. Mój feed na YouTube to przykład skoordynowanego wysiłku na rzecz poniżenia i demoralizowania Zachodu: ciągłe przypadki kobiet z dziećmi przyłapywanych na zdradzaniu mężów. Piraci z werandy. Szał drogowy. Karens. Kieszonkowcy. Samotne kobiety rzucające się na mężczyzn. Daily Mail Online również przedstawia ludzi jako dupków. Nigdy nic pozytywnego.
-

IMG_5010.jpeg
Hamdy Mig- Obecnie w Gazie nie słyszymy deszczu jako błogosławieństwa, lecz jako zagrożenie. Woda deszczowa zalała nasze namioty, przemoczyła materace i zniszczyła koce.

Deszcz nie padał tylko na ziemię; Spadł nam na klatkę piersiową.

Namioty są pełne, ziemia zalana, a namiot, który był naszym ostatnim schronieniem, stał się źródłem niebezpieczeństwa, powodzi i zimna. Trzęsiemy się z zimna, a wszyscy są bezradni. Zostajemy bez żadnych środków ochrony.

Nie proszę o niemożliwe; Proszę tylko, byśmy przeżyli.


Czytelniku--"Cześć, pomyślałem, że może spodoba Ci się przeczytanie tego artykułu, na który właśnie natknąłem się: Grupa 'ICE Watch' Renee Good z Minnesoty promowała napaść na organy ścigania w nauczaniu manualnym, nazywa de-aresztowania 'mikro-intifadą'


Alarm w Australii związany z ustawą antysemityzmu; Departament Stanu nazywa to "niezdarnym"


Posty w mediach społecznościowych mogą zostać niezgodne z nowymi przepisami dotyczącymi mowy nienawiści

Obrońcy wolności słowa oraz organizacje wolności obywatelskich i religijnych apelują do rządu Albanese o wstrzymanie i gruntowne przekształcenie
Proponowane rozszerzenie przepisów dotyczących przestępstw z nienawiści, ostrzegając, że jeśli zostaną one pośpiesznie przyjęte, mogą wyrządzić trwałe szkody wolności wypowiedzi
parlamentu po ataku terrorystycznym w Bondi.


-
jewish-hate-war.png
Nienawiść pochodzi wyłącznie od Żydów talmudycznych i ich wolnomularskich go'ferów

Śmiertelna wymiana zdań': USA wysyłają setki funkcjonariuszy do Izraela, by nauczyć się "najgorszych praktyk" od IDF


W zasadzie armia USA i agencje ścigania są pełnomocnikami Izraela

Dlatego FBI nie potrafi rozwiązać izraelskiego zabójstwa Charliego Kirka
-

Protokoły Uczonych Mędrców Syjonu są w 100% autentyczne

--
Potężny darczyńca TPUSA właśnie oficjalnie wypowiedział — a to, co mówi, zmienia wszystko.

Według sygnalisty Charlie Kirk nie tylko prosił o listę klientów Epsteina – otrzymał do niej dostęp. Insiderzy w rządzie, zmęczeni tuszowaniem i zapieczętowanymi aktami, ufali mu, że ujawni to, czego nikt inny nie odważył się dotknąć.

Kirk wierzył, że może balansować na granicy — ujawnić prawdę, wymienić nazwiska i przetrwać burzę, która nastąpi. Powiedział znajomym, że jest już kilka dni od ujawnienia się na giełdzie.


-

greenland-learing.png
Ocalały z rumuńskiego sierocińca Eriki Kirk, sprzedający dzieci elicie, zabiera głos.


--
TPUSA Insider: Charlie Kirk miał udowodnić, że Epstein żyje i mieszka w Izraelu? (Wideo)

--
‼ OGROMNY WYSYP FILMÓW PIZZAGATE/PEDOGATE!!


-
Erytrea – Odświeżający i inspirujący reportaż podróżniczy o kraju odizolowanym od współczesnego szaleństwa.



Akta Dmitriego Baxtera----Edwarda Snowdena ujawniają 'handlarkę dziećmi' Erikę Kirk jako opiekunkę Charliego
Sensacyjne dokumenty ujawnione przez Edwarda Snowdena ujawniły Erikę Kirk jako zasob wywiadowczy – i na tym się nie kończy.


Bo nic nie jest takie, jak się wydaje, jeśli chodzi o rodzinę Eriki Kirk – od historii rodziny Rothschildów, przez gangsterów po obu stronach jej drzewa genealogicznego, po oboje rodziców i ich bardzo mroczne historie.


ngos.png
Nie martw się, chłopców trudno znaleźć


W tym wywiadzie William Sascha Riley przedstawia relację z pierwszej ręki ocalałego o ekstremalnym handlu dziećmi, torturach, gwałtach i morderstwach w ramach przestępczej organizacji, którą rzekomo przez kilku dekad kierowali Donald Trump i Jeffrey Epstein.

UWAGA: Szczegóły przedstawione w tym wywiadzie są drastyczne i niepokojące.

Oryginalne nagrania i więcej szczegółów dotyczących wywiadów można znaleźć w artykule Lisy Noelle Voldeng na Substack zatytułowanym "Nie martw się. Chłopców trudno znaleźć." Część 1 z 2, pod następującym adresem URL: 


Ten wywiad został przeprowadzony 18 lipca 2025 roku, jednak artykuł został opublikowany dopiero 23 listopada 2025 roku. Z jakiegoś powodu jednak ta historia i wywiad nie zyskały popularności w mediach społecznościowych aż do 12 stycznia 2026 roku. W tym momencie konta w mediach społecznościowych zaczęły szybko publikować i omawiać szokujące wywiady oraz niepokojące zarzuty, które zawierały. Artykuł Lisy Noelle Voldeng wskazuje, że kopie nagrań wywiadów oraz dokumentacja wspierająca zostały bezpiecznie rozdane policji oraz zaufanym sojusznikom w kilku krajach.

Wszystkie wywiady z tej serii zamieściłem pod poniższymi linkami. Użyłam tego samego systemu numeracji, jakiego stosowała Lisa Noelle Voldeng, prowadząca wywiad, który pierwotnie opublikował te nagrania na swoim koncie Substack. (Link do jej konta Substack można znaleźć powyżej.)
---
Sascha został adoptowany w 1977 roku do celów handlu ludźmi przez Williama Kyle'a Rileya (WKR). Sascha był przemycany przez WKR w ramach siatki Trump/Epstein w wieku około 9–13 lat. Przed handlem ludźmi w ramach siatki Trump/Epstein, Sascha był przemytany do krewnych – od około 6. roku życia. WKR pracował jako pilot i handlarz dla Trumpa i spiskowców, w ramach przestępczych przedsiębiorstw Trump/Epstein i powiązanych z nimi.

WKR ścigał ofiary, handlował ofiarami, przewoził klientów i ofiary samolotami i helikopterami oraz uciszał ofiary, w tym przez morderstwa. A WKR i jego ojciec, Paul, pracowali w mafii Dixie. Sascha jest jedną z nielicznych ofiar handlu ludźmi z tamtych lat.

Sprawcami pedofilstwa, przeciwko którym Sascha jest gotów zeznawać, są m.in. Donald J. Trump, Andy Biggs, Jim Jordan, Lindsey Graham i Clarence Thomas. Proszę zobaczyć nagrania audio A-F oraz część 2 w sekcji "punkt tła sprawy", aby uzyskać więcej szczegółów.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com

czwartek, 15 stycznia 2026

"Niezależnie od tego, czy chodzi o Wenezuelę, czy Grenlandię, UE będzie z radością witać każdą próbę przejęcia ziemi przez Amerykę, nawet ze szkodą dla siebie. Europa Zachodnia dawno temu porzuciła swoją niepodległość na rzecz amerykańskiego wasala i teraz zbiera tego owoce."

 

Autorstwa Rachel Marsden, felietonistki, stratega politycznego i prowadzącej niezależne talk-show w języku francuskim i angielskim.
rachelmarsden.com
Be it Venezuela or Greenland, the EU will cheer America’s every land grab, even to its own detriment

Na radarze UE znajdują się trzy główne tematy polityki zagranicznej, które są ze sobą powiązane: Ukraina, Wenezuela i Grenlandia. Wszystkie trzy wiążą się z tym, że Waszyngton robi, co chce, głównie ze szkodą dla UE.


I nie, nie zaczęło się to od Trumpa. On po prostu zdjął białe rękawiczki i obnażył gołe pięści Waszyngtonu w całej okazałości. Wszystkie trzy przypadki dotyczą również UE, która przynajmniej udaje, że jest po stronie Waszyngtonu – nawet gdy opór leżałby w samym interesie Europy. Stany Zjednoczone od dawna postrzegają UE jako konkurenta gospodarczego i wielokrotnie powoływały się na „bezpieczeństwo narodowe”, aby wymusić na niej osłabienie.


UE z radością podporządkowała się, gdy jej początkowy opór wobec sankcji USA przeciwko napędzającym gospodarkę dostawom taniego rosyjskiego gazu przez Nord Stream ostatecznie załamał się. Ten opór całkowicie wyparował, gdy Rosja, po latach traktowania ukraińskiej strony granicy przez NATO pod przewodnictwem USA jak zmilitaryzowanej meliny – z neonazistami nocującymi w pokojach gościnnych – w końcu miała dość.


UE powtórzyła ten sam scenariusz w przypadku niedawnego ataku Trumpa na Wenezuelę: rytualne skinienia głową w stronę suwerenności narodowej, entuzjastyczne pochwały dla rezultatów i stanowcza odmowa wskazania lub zawstydzenia sprawcy.


Zsynchronizowanie tematów zajęło im kilka godzin. Dzieciaki w sekcie, wszystkie przebrane w identyczne stroje retoryczne dla Tatusia Trumpa. Mnóstwo gadania o „nielegalności”. Nie o samym zamachu stanu. Nie o oskarżeniach o „handel narkotykami”, mimo że fentanyl nie pojawia się ani razu w akcie oskarżenia, a Departament Sprawiedliwości po cichu porzucił już ideę istnienia czegoś takiego jak „Cartel de Los Soles”, o którego przewodzenie USA oskarżyły kiedyś Maduro. A już na pewno nie bezprawność porwania urzędującego przywódcy państwa z jego własnego kraju, aby sądzić go za przestępstwa w innym – bez umowy ekstradycyjnej. Zamiast tego, wciąż nazywają samego Maduro „nielegalnym”, mimo że oskarża go kraj, którego konstytucja gwarantuje prawo do posiadania i posiadania broni – w Wenezueli.


Z wszystkich ludzi, trudno zrozumieć wymówkę brytyjskiego premiera Keira Starmera za udział w tej trumpowskiej szaradzie. Jest rzekomo światowej klasy prawnikiem międzynarodowym i specjalizującym się w prawach człowieka. A jednak nie chce potępić zamachu stanu i dekapitacji uznanego przez społeczność międzynarodową przywódcy suwerennego państwa. Przyparty do muru, ucieka się do tej samej mantry: nie zna wszystkich faktów, a Wielka Brytania nie była w to zamieszana. W tłumaczeniu: jeśli będę zwlekał wystarczająco długo, może Trump powie coś mniej jawnie imperialistycznego, a ja uniknę krytykowania Tatusia i denerwowania go.


Brytyjski parlamentarzysta próbował argumentować za samoobroną. Za Trumpem. Bo najwyraźniej samoobrona to obsesja na punkcie kogoś, kto nie stanowi dla ciebie realnego zagrożenia, wkraczasz do jego domu, wywlekasz go na zewnątrz i porywasz.

Być może dlatego, że Europa jest tak chronicznie otępiała, Trump poczuł się teraz ośmielony, by zaatakować ją bezpośrednio – zaczynając od Grenlandii. Czas nabrać odwagi? Najwyraźniej nie do końca.


Wyjaśnienie jest proste. Każde ustępstwo, jakie UE poczyniła wobec Waszyngtonu kosztem własnej suwerenności, sprawiło, że jest ona całkowicie zależna od utrzymania łask Trumpa – jak kura domowa, która porzuciła karierę i teraz jest całkowicie zależna od partnera, zdana na jego nastroje i kaprysy. Co się dzieje, gdy budzisz się i zdajesz sobie sprawę, że jesteś żoną palanta, ale dawno temu sprzedałeś swoją niezależność?


UE chce, by Waszyngton pełnił rolę jej ochroniarza na Ukrainie. Rosja jasno dała do zrozumienia, że ​​nie chce tam NATO, nawet w okresie zawieszenia broni. Zatem, wraz z „Koalicją chętnych” Macrona i Starmera, Europa szykuje się na niemal pewny cios ze strony Rosji, jeśli wysiłki pokojowe pójdą na marne (co nie jest scenariuszem zerowego prawdopodobieństwa) – chyba że Waszyngton będzie ich wspierał i szeptał „wszystko w porządku”.


To sprawia, że ​​jest to szczególnie zły moment dla UE, by zaczęła mówić Waszyngtonowi, co ma robić, ponieważ desperacko pragnie amerykańskiego wsparcia w tym samym czasie, gdy administracja Trumpa otwarcie łaknie Grenlandii – duńskiego terytorium, którego Dania jest członkiem UE.


Zamiast wyjść na ulicę i powiedzieć Trumpowi, co myśli, UE zrobiła to, co zawsze robi z „tatusiem Trumpem”. Wydała wspólne oświadczenie, odważnie unikając tematu tabu: amerykańskiej wojowniczości, teraz wzmocnionej przez nową aferę w Wenezueli. A wszystko to dla ropy, o czym Trump wspominał przez 90 minut w telewizji, na wypadek gdyby ktoś był zdezorientowany lub oglądał z wyłączonym głosem. Najwyraźniej dotyczyło to również jego trafnie mianowanego „sekretarza wojny”, Pete’a Hegsetha, który uparcie twierdził, że chodzi o narkotyki, oraz jego głównego dyplomatę, Marco Rubio, który przynajmniej udawał, że chodzi o demokrację.


Europejscy „przywódcy” wciąż podkreślają, że Dania i Grenlandia powinny decydować o przyszłości Grenlandii – jakby ktokolwiek miał wątpliwości co do tej kwestii, a nie do kwestii inwazji USA, do której wciąż uciekają. Mając w zanadrzu argumenty, zrobili to, co wychodzi im najlepiej: powtórzyli się. Jakby argument „moje ciało, mój wybór” miał zadziałać na faceta, który chwali się, że zagarnia kraje za majątek.

Doradca polityczny Trumpa, Stephen Miller, poszedł dalej, otwarcie kwestionując, jakim prawem Dania w ogóle rości sobie prawa do Grenlandii w stosunku do USA – tak jakbyśmy mówili o hotelowych artykułach papierniczych, które rzekomo są bezpłatne. Wygodnie ignoruje fakt, że w 1916 roku Stany Zjednoczone nabyły Duńskie Indie Zachodnie – obecnie Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych – w ramach umowy uznającej prawa Danii do Grenlandii. Ale oczywiście, to było ponad wiek temu. Czasy się zmieniają. Trump chce Grenlandii dla bezpieczeństwa narodowego. Tak jak chciał Wenezueli dla bezpieczeństwa narodowego – przeciwko narkotykom – dopóki nie osiągnął tego, czego chciał i całkowicie porzucił pretekst.


Najnowsze oświadczenie UE wciąż powtarza, że ​​bezpieczeństwo Arktyki jest ważne dla całego NATO, w tym dla UE. Tymczasem ekipa Trumpa uparcie twierdzi, że Stany Zjednoczone to NATO, a NATO bez USA jest niczym. Można by pomyśleć, że UE mogłaby temu lepiej przeciwdziałać, niż rozwodząc się nad USA jako „niezbędnym partnerem” w Grenlandii i bezpieczeństwem Arktyki, które należy „osiągnąć wspólnie”, „przestrzegając zasad Karty Narodów Zjednoczonych, w tym suwerenności, integralności terytorialnej i nienaruszalności granic”. Innymi słowy, nad wszystkim, co USA właśnie bezczelnie naruszyły w Wenezueli – a UE nie ma dość odwagi, by to wyraźnie wskazać.


Jednocześnie Europejczycy zapewniają się, że Waszyngton nigdy nie przejmie terytorium państwa NATO, bo byłoby to nie do pomyślenia. Tyle że Trump wciąż o tym głośno myśli, wielokrotnie powtarzając, że przejęcie Grenlandii nie podlega negocjacjom. Rubio twierdzi, że Trump chce ją kupić, więc nie ma mowy, żeby od razu rzucili się na inwazję, sugeruje. Prawdopodobnie dopiero po fiasku negocjacji.


A na co liczą USA? Na mrugnięcie okiem UE. Stephen Miller otwarcie powiedział, że nie będzie żadnej konfrontacji militarnej z NATO w sprawie Grenlandii. Dlaczego? „Nikt nie będzie walczył militarnie ze Stanami Zjednoczonymi o przyszłość Grenlandii” – powiedział.


Zaczynają brzmieć jak pijany facet w barze, który nie przyjmuje odmowy. A Trump zachowuje się w ten sposób, ponieważ żaden z tych europejskich tak zwanych przywódców nie ma odwagi, by go zganić – nawet jeśli ewidentnie leży to w ich własnym interesie.


Gratulacje, Eurobozos. Strategia autodestrukcji, którą doskonaliliście latami – radosne siedzenie z przodu waszyngtońskiej autostrady zmiany reżimu kosztem własnego narodu – teraz spektakularnie rozbiła się o szybę waszego własnego, klaunieckiego samochodu.


Oświadczenia, poglądy i opinie wyrażone w tym felietonie są wyłącznie poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/630977-us-trump-eu-venezuela/