niedziela, 30 sierpnia 2026

"Wielobiegunowa Eurazja? Oto dlaczego Indie pozostają w Szanghajskiej Organizacji Współpracy Zaangażowanie Indii w ten blok podkreśla ich strategię utrzymania wpływów w Eurazji, mimo wyzwań związanych z łącznością."

Aktualizacja: 29 sierpnia 2026 r., godz. 04:00


Autorzy: dr Raj Kumar Sharma, profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie im. Süleymana Demirela (Ałmaty) i były starszy analityk w organizacji NatStrat (New Delhi), oraz dr Beena, adiunkt w MERI Centre for International Studies (New Delhi).

Multipolar Eurasia? Here is why India sticks with the SCO

Ćwierćwiecze istnienia organizacji stanowi zatem okazję do oceny Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) nie tylko pod kątem jej trwałości instytucjonalnej, ale także z perspektywy ewoluującej strategii Indii wobec Eurazji.


Od obserwatora do członka

W momencie powstania SOW Indie pozostawały poza jej strukturami, a Nowe Delhi początkowo przyglądało się temu nowemu ugrupowaniu eurazjatyckiemu z dystansu. Jednak na początku XXI wieku Indie zaczęły przywiązywać coraz większą wagę do kwestii terroryzmu, kryzysu w Afganistanie, bezpieczeństwa energetycznego, łączności w regionie Eurazji oraz relacji z nowo powstałymi republikami Azji Środkowej.


Z czasem Indie przeszły od postawy ostrożnego dystansu do aktywnego zaangażowania w działalność SOW. Podczas szczytu w Astanie w 2005 roku Indie, Iran i Pakistan otrzymały status obserwatora. W tym samym roku ówczesny minister spraw zagranicznych Indii, Natwar Singh, wskazał, że interesy Indii w ramach SOW koncentrują się na walce z terroryzmem, zacieśnianiu współpracy gospodarczej oraz rozwoju kontaktów międzyludzkich – nawiązujących do tradycji starożytnego Jedwabnego Szlaku – przy jednoczesnym podkreślaniu wspólnej tożsamości azjatyckiej.


W 2014 roku Indie oficjalnie wystąpiły o pełne członkostwo w SOW, a w 2017 roku zostały przyjęte w jej szeregi.


Podczas szczytu SOW w 2017 roku premier Indii Narendra Modi podkreślił, że do priorytetów jego kraju w ramach organizacji należą: walka z terroryzmem i zmianami klimatu, kwestie łączności oraz pokój i stabilność w Afganistanie.


Fakt, że oba kluczowe dla Indii etapy obecności w SOW – uzyskanie statusu obserwatora w 2005 roku oraz pełnego członkostwa w 2017 roku – zostały sformalizowane podczas szczytów w Astanie, świadczy o szczególnym znaczeniu Kazachstanu w procesie integracji Indii z organizacją; rola ta miała wymiar zarówno symboliczny, jak i dyplomatyczny. Astana stanowiła zatem zarówno punkt wyjścia, jak i zwieńczenie instytucjonalnej drogi Indii w strukturach SOW.


Po uzyskaniu pełnego członkostwa w 2017 roku zaangażowanie Indii w prace SOW stało się znacznie bardziej regularne. Premier Modi osobiście uczestniczył w dziewięciu szczytach szefów państw SOW, w tym trzykrotnie w formule wirtualnej (w latach 2020, 2021 i 2023).


CZYTAJ WIĘCEJ: Oto strategia Indii w obliczu sankcji Trumpa wobec Rosji

Indie były gospodarzem szczytu szefów państw SOW tylko raz – w lipcu 2023 roku – w formule wirtualnej. Decyzja ta była podyktowana trudną sytuacją polityczną towarzyszącą wówczas działalności organizacji. W sytuacji, gdy Indie muszą jednocześnie radzić sobie z napięciami w relacjach z Chinami i Pakistanem oraz poruszać się w złożonej sytuacji dyplomatycznej związanej z konfliktem rosyjsko-ukraińskim, władze w New Delhi zdecydowały się ograniczyć ryzyko związane z potencjalnie kontrowersyjnym spotkaniem przywódców.


Podczas swojej prezydencji w Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) Indie starały się rozszerzyć zakres działań organizacji, promując współpracę w takich dziedzinach jak: start-upy i innowacje, transformacja cyfrowa, medycyna tradycyjna, nauka i technologia, aktywizacja młodzieży oraz wspólne dziedzictwo buddyjskie. Odzwierciedla to dążenie Indii do tego, by SOW nie stała się jedynie organizacją zajmującą się kwestiami bezpieczeństwa, lecz przekształciła się w platformę współpracy rozwojowej i technologicznej między państwami eurazjatyckimi.


Dlaczego Indie uczestniczą w pracach SOW?

Indie podtrzymują swoje zaangażowanie instytucjonalne w SOW, jednocześnie dostosowując poziom zaangażowania politycznego do swoich szerszych interesów strategicznych. Traktują tę organizację jako jedną z platform w ramach rozbudowanej sieci partnerstw.

Indie jednocześnie uczestniczą w pracach SCO, BRICS, QUAD, G20, I2U2 oraz innych formatów współpracy. W związku z tym zaangażowanie tego kraju w SCO najlepiej postrzegać przez pryzmat autonomii strategicznej i polityki wielokierunkowego partnerstwa, a nie jako element polityki blokowej.


Dla New Delhi SCO stanowi przede wszystkim pragmatyczną platformę współpracy z kontynentalną Eurazją, zarządzania wyzwaniami w zakresie bezpieczeństwa, utrzymania autonomii strategicznej oraz zapewnienia obecności Indii w Azji Środkowej. Kluczowym atutem SCO z perspektywy Indii jest aspekt geograficzny. Organizacja ta umożliwia Indiom współdziałanie na jednym forum z Rosją, Chinami i republikami Azji Środkowej, a także z Iranem, Pakistanem i Białorusią. Niektóre z tych państw odgrywają istotną rolę w kształtowaniu gospodarczego i strategicznego zaangażowania New Delhi w sprawy Eurazji.


Indie nie chcą, aby Eurazja stała się wyłączną strefą wpływów jakiegokolwiek mocarstwa, dlatego też wizja wielobiegunowej Eurazji odpowiada New Delhi. Udział w SCO pozwala Indiom zachować obecność polityczną w regionie, z którym łączą je stosunkowo ograniczone powiązania fizyczne.


SCO jest jedyną platformą wielostronną, która może ułatwić Indiom radzenie sobie z dwoma najważniejszymi wyzwaniami w zakresie bezpieczeństwa: relacjami z Pakistanem i Chinami. Jednakże efekty działań New Delhi w obu tych przypadkach były odmienne.


SCO wymusiło na Indiach i Pakistanie zasiadanie przy jednym stole, lecz ta bliskość instytucjonalna nie doprowadziła do znaczącego zbliżenia dwustronnego. Dobitnie pokazało to spotkanie ministrów obrony państw SCO w 2025 roku. Indie sprzeciwiły się treści wspólnego oświadczenia, w którym nie uwzględniono w wystarczającym stopniu kwestii terroryzmu oraz zamachu w Pahalgam, w rezultacie czego spotkanie zakończyło się bez przyjęcia dokumentu. SCO umożliwiło zatem utrzymywanie kontaktów, ale nie doprowadziło do pojednania między Indiami a Pakistanem.


Relacje z sąsiadami

Jednym z oczekiwań związanych z członkostwem Indii w SCO była chęć ograniczenia dominacji Chin poprzez mechanizm wielostronny. Organizacja ta wielokrotnie okazywała się platformą służącą do zarządzania kryzysowego i prowadzenia politycznej komunikacji między Indiami a Chinami, nawet w sytuacji, gdy relacje te pozostają w dużej mierze oparte na rywalizacji.


W październiku 2024 roku, podczas szczytu BRICS w rosyjskim Kazaniu, Indie i Chiny sfinalizowały porozumienie graniczne dotyczące wschodniego Ladakhu. Otworzyło to drogę do wizyty premiera Indii Narendry Modiego w chińskim Tiencinie w sierpniu 2025 roku na 25. dorocznym szczycie SCO, podczas którego przeprowadził on szeroko zakrojone rozmowy z prezydentem Chin Xi Jinpingiem.


Podobny scenariusz dyplomatyczny miał miejsce już wcześniej. We wrześniu 2022 roku, zaledwie tydzień przed szczytem Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) w Samarkandzie w Uzbekistanie, siły zbrojne obu państw doprowadziły do ​​złagodzenia napięć we wschodnim Ladakhu. SOW wielokrotnie stanowiła forum dyplomatyczne, na którym udawało się zarządzać napięciami na linii Indie–Chiny lub doprowadzać do ich czasowej deeskalacji.


Indiom nie udało się jednak wykorzystać SOW do podważenia strategicznego partnerstwa chińsko-pakistańskiego. Chiny pozostają głównym partnerem strategicznym Pakistanu i nadal wspierają go w kwestii terroryzmu, stanowiącej główną oś sporu między Indiami a Pakistanem. Niemniej jednak SOW pomaga Indiom przeciwdziałać monopolizacji regionalnej narracji dyplomatycznej przez Pakistan oraz zapobiegać sytuacji, w której Chiny i Pakistan mogłyby bez przeszkód kształtować agendę organizacji wyłącznie na własnych warunkach.

Indie wykorzystują również Szanghajską Organizację Współpracy (SZOW) do zacieśniania relacji z państwami Azji Środkowej, zgodnie z ogłoszoną w 2012 roku polityką „Connect Central Asia” (Zbliżenie z Azją Środkową). SZOW zapewnia Indiom możliwość regularnych kontaktów z Kazachstanem, Uzbekistanem, Kirgistanem i Tadżykistanem na szczeblu przywódców, ministrów oraz urzędników. Jest to istotne, ponieważ dwustronne relacje Indii z regionem Azji Środkowej są ograniczone przez brak bezpośredniego korytarza lądowego.


Partnerstwo indyjsko-rosyjskie

Relacje indyjsko-rosyjskie mają kluczowe znaczenie dla zrozumienia funkcjonowania SZOW, gdyż Rosja tradycyjnie pełni rolę siły równoważącej i moderującej w stosunkach między Indiami a Chinami, podczas gdy Indie wykorzystują tę organizację do realizacji swoich interesów w Eurazji, nie godząc się jednocześnie na porządek regionalny zdominowany przez Chiny.


Indie nie przystąpiły do ​​SZOW jedynie po to, by stać się częścią organizacji kierowanej przez Chiny. Istotnym pomostem do członkostwa w SZOW było ich wieloletnie partnerstwo strategiczne z Rosją. Moskwa wspierała udział Indii w eurazjatyckich instytucjach wielostronnych, takich jak SZOW, BRICS czy RIC. Obecność Rosji sprawia, że ​​SZOW jest w mniejszym stopniu postrzegana jako narzędzie chińskich wpływów, gdyż Moskwa zapewnia Indiom przestrzeń dyplomatyczną w relacjach z Pekinem.


Zatem bliskie relacje Indii z Rosją sprzyjają kształtowaniu się w ramach SZOW układu wielobiegunowego, a nie dwubiegunowego (zdominowanego przez oś Chiny–Rosja). Jest to szczególnie ważne dla New Delhi, które chciałoby utrzymać SZOW jako forum współistnienia państw o ​​rozbieżnych interesach, wolne od dominacji któregokolwiek z nich.


Wątpliwości dotyczące członkostwa Indii w SZOW

Krytycy często wyrażają wątpliwości co do sensu członkostwa Indii w SZOW, argumentując, że przynosi ono temu krajowi ograniczone korzyści. Rosnące zaangażowanie Indii w regionie Indo-Pacyfiku oraz koncentracja na bezpieczeństwie morskim, łańcuchach dostaw i obszarze Oceanu Indyjskiego bywają niekiedy postrzegane jako działania sprzeczne z ich strategią eurazjatycką.


Istnieje jednak wiele powodów, dla których Indiom opłaca się pozostać w SZOW, zamiast opuszczać tę organizację.


Wystąpienie Indii z SZOW oznaczałoby oddanie pola dyplomatycznego Chinom i dalsze wzmocnienie partnerstwa chińsko-pakistańskiego wymierzonego w Indie na obszarze Eurazji – zwłaszcza w kwestii terroryzmu. Taki krok mógłby umożliwić Pakistanowi i Chinom zdominowanie narracji na temat bezpieczeństwa regionalnego na niekorzyść Indii. W ramach SZOW Indie nadal kładą główny nacisk na zwalczanie terroryzmu i ekstremizmu, traktując te kwestie jako swoje priorytety w tej organizacji. Państwa Azji Środkowej z zadowoleniem przyjęły obecność Indii w regionie, co wpisuje się w ich wielowektorową politykę zagraniczną. Ewentualne wycofanie się Indii z Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW) zachwiałoby równowagą tej polityki i wpłynęło na relacje Indii z tymi państwami.


SzOW stanowi również jedną z płaszczyzn instytucjonalnych, na których Indie mogą utrzymywać kontakty z Rosją, pomimo rosnącej złożoności systemu międzynarodowego. Wycofanie się z organizacji mogłoby zatem nieumyślnie ograniczyć dostępność jednego z narzędzi, za pomocą których Indie zarządzają swoimi – jednocześnie istotnymi, lecz coraz bardziej skomplikowanymi – relacjami z Rosją i Chinami.

Polityka zagraniczna New Delhi coraz częściej opiera się na zasadzie wielokierunkowości sojuszy oraz autonomii strategicznej. Wystąpienie z Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) mogłoby zostać odebrane jako zbliżenie Indii do Zachodu, co niepotrzebnie ograniczyłoby elastyczność dyplomatyczną tego kraju.


Jakie korzyści z członkostwa w SOW ominęły dotychczas Indie?

Indie przystąpiły do ​​SOW częściowo z chęci uzyskania szerszego dostępu do Azji Środkowej. Jednak po 25 latach fizyczne powiązania komunikacyjne Indii z tym regionem pozostają słabe. Tymczasem chińska Inicjatywa Pasa i Szlaku doprowadziła do powstania rozbudowanej infrastruktury łączącej Chiny z Azją Środkową i Pakistanem. Indie osiągnęły poziom integracji instytucjonalnej z Azją Środkową, ale nie zapewniły sobie fizycznej łączności z tym regionem.

Początkowo Indie liczyły na to, że członkostwo w SOW pozwoli stworzyć mechanizm instytucjonalny umożliwiający wspólne przeciwdziałanie terroryzmowi. Przeszkodą okazało się jednak członkostwo Pakistanu, gdyż stanowiska obu państw w kwestii terroryzmu są zasadniczo odmienne.


Afganistan to obszar, w którym SOW mogłaby odgrywać kluczową rolę. Organizacja miała jednak trudności z wypracowaniem spójnej, wspólnej polityki po powrocie talibów do władzy, co wynikało z różnic zdań między państwami członkowskimi.


Indie są zainteresowane wykorzystaniem SOW do walki z narkotykowym szlakiem łączącym Afganistan, Azję Środkową i Azję Południową. Jednak napięcia na linii Indie–Pakistan oraz fakt, że Afganistan nie jest objęty skutecznymi mechanizmami organizacji, uniemożliwiły jej przekształcenie się w efektywną platformę regionalnej walki z handlem narkotykami. Choć kwestia Afganistanu zajmuje centralne miejsce w agendzie bezpieczeństwa SOW, kraj ten pozostaje na marginesie jej struktury instytucjonalnej.


Rząd talibów wyraził duże zainteresowanie uzyskaniem pełnego członkostwa w SOW. Indie powinny rozważyć poparcie tej kandydatury, o ile Kabul spełni wymogi organizacji w zakresie bezpieczeństwa i polityki. Nie oznaczałoby to legitymizacji rządów talibów, lecz służyłoby interesom strategicznym Indii poprzez włączenie Afganistanu w szersze ramy euroazjatyckie i zapobieżenie sytuacji, w której przyszłość tego kraju byłaby kształtowana głównie przez Pakistan.


Podpisane 7 sierpnia 2026 roku porozumienie obronne między Arabią Saudyjską, Turcją a Pakistanem ma znaczenie dla SOW, mimo że nie jest ono inicjatywą tej organizacji. Tak zwany Pakt z Mekki – zakładający, że zbrojny atak na jedną ze stron jest traktowany jako atak na wszystkie trzy – tworzy trójkąt bezpieczeństwa obejmujący jednego członka SOW (Pakistan) oraz dwóch partnerów organizacji. Może to w coraz większym stopniu wpływać na dyskusje dotyczące terroryzmu, bezpieczeństwa w Azji Zachodniej, energetyki oraz kwestii łączności w ramach szerszego ekosystemu SOW. Pakt z Mekki nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW), może jednak skomplikować jej wewnętrzną dynamikę geopolityczną poprzez wprowadzenie do organizacji – w której kluczową rolę odgrywają już Indie i Iran – układu bezpieczeństwa pod egidą Pakistanu, co negatywnie wpłynęłoby na opartą na konsensusie politykę SOW.


Podsumowanie

W momencie, gdy SOW obchodzi 25-lecie istnienia, doświadczenia Indii pokazują, że organizacja ta pozostaje bardziej użyteczna jako platforma strategicznego zaangażowania niż jako narzędzie służące osiąganiu przełomowych rezultatów. Indie zyskały dzięki niej instytucjonalny dostęp do obszaru Eurazji, utrzymywały regularne kontakty z państwami członkowskimi oraz wykorzystywały SOW do promowania współpracy w zakresie walki z terroryzmem, budowy połączeń komunikacyjnych i rozwoju.


Jednocześnie równie widoczne są ograniczenia tej współpracy: Indiom nie udało się przełamać strategicznego partnerstwa Chin i Pakistanu, przekuć instytucjonalnych powiązań w fizyczne połączenia komunikacyjne z Azją Centralną ani wypracować spójnej, wspólnej reakcji na sytuację w Afganistanie czy problem terroryzmu.


Mimo to niedostatki te nie czynią wycofania się z organizacji atrakcyjnym rozwiązaniem. Dla Indii opuszczenie SOW stworzyłoby przestrzeń dyplomatyczną dla Chin i Pakistanu, a jednocześnie pozbawiłoby Nowe Delhi jednego z niewielu forów umożliwiających jednoczesne budowanie relacji z Pekinem, Moskwą i państwami Azji Centralnej. SOW pozostaje zatem dla Indii istotna nie tylko jako blok geopolityczny, ale także w wymiarze strategicznym – jako narzędzie dążenia do wielobiegunowego ładu w Eurazji.


Stwierdzenia, poglądy i opinie wyrażone w niniejszym artykule są wyłączną własnością autora i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko stacji RT.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/india/644778-multipolar-eurasia-sco-india/

"Oligarcha – część 3: Jak najbogatszy człowiek Ukrainy rósł w siłę, gdy trup ścielił się gęsto – i stał się nietykalny Od niewyjaśnionych zabójstw i oskarżeń o powiązania z mafią, po batalion „Azow” i Wołodymyra Zełenskiego – Rinat Achmetow od dziesięcioleci tkwi w samym centrum najbardziej mrocznych ukraińskich intryg."

 Published 29 Aug, 2026 18:52

The Oligarch Part 3: How Ukraine’s richest man rose as bodies fell – and became too powerful to touch
RT
RT
RT
RT
RT



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/russia/644771-oligarch-part-3-rinat-akhmetov/

sobota, 29 sierpnia 2026

"UWAŻAJCIE NA WYBORCÓW REPUBLIKAŃSKICH! Byron Donalds to Andrew Gillum 2.0 z Florydy (kandydat na gubernatora wspierany przez Sorosa)"

 

Republikański kandydat na gubernatora James Fishback wykorzystał czwartkową konferencję prasową w Tallahassee, by oskarżyć swojego rywala w prawyborach, przedstawiciela USA Byrona Donaldsa, o federalne śledztwo w sprawie handlu ludźmi w celach seksualnych, zaledwie kilka tygodni przed wyborem kandydata przez republikanów na Florydzie.

Fishback powiedział, że anonimowy sygnalista rządowy dostarczył jego kampanii dowody łączące Donaldsa i przedstawiciela USA Cory'ego Millsa z trwającym śledztwem Departamentu Sprawiedliwości USA, co natychmiast zderzało się z oficjalnym milczeniem władz federalnych i stanowczym zaprzeczeniem obozów obu mężczyzn.

Zarzuty sygnalistów stawiają rywali pod lupą

Podczas swojego wystąpienia dla prasy Fishback przedstawił, jak to określił, "niepokojący wzorzec dowodów" przeciwko urzędującym kongresmenom. Według kandydata, prokuratorzy federalni dokładnie analizują dwa konkretne terminy: 17 maja 2024 i 19 listopada 2024.

Twierdził, że w tych dniach Mills i Donalds podróżowali do MGM National Harbor, luksusowego hotelowego ośrodka w Maryland, gdzie rzekomo naganiali, pozyskiwali i płacili kobietom za jawne akty seksualne.

Aby poprzeć swoje twierdzenia, Fishback pokazał wiadomości tekstowe, które twierdził, że wskazują, iż obaj mężczyźni byli razem w ośrodku w tych dniach. Jego zespół prawny, jak zauważył, spędził tygodnie, próbując niezależnie zweryfikować informacje sygnalisty za pośrednictwem komunikacji z podmiotami trzecimi.

Kandydat z Florydy twierdził, że władze federalne przygotowują zarzuty karne. Jednak podczas pytania o status Donaldsa w śledztwie, Departament Sprawiedliwości podobno odmówił komentarza.

Fishback kontrastował to z listem wydanym dwa tygodnie wcześniej, w którym DOJ formalnie oczyścił republikańską kongresmenkę z Florydy, Annę Paulinę Lunę, z zarzutów przestępczego.

Pomimo powagi przedstawionych zarzutów, Fishback wielokrotnie podkreślał, że zgromadzenie miało wyłącznie na celu przejrzystość wyborców, a nie kampanię polityczną. Wskazując na brak oznaczeń kampanijnych, powiedział dziennikarzom, że zabronił swojemu zespołowi wykorzystywania tych zarzutów w reklamach politycznych.

"To pierwsza konferencja, na której kiedykolwiek uczestniczyłem, a która nie miała żadnego podpisu kampanijnego, ponieważ to nie jest wydarzenie polityczne" – powiedział Fishback. "Nasza Konstytucja uprawnia kongresmena Donaldsa do domniemania niewinności. I choć zasługuje na takie założenie, wyborcy zasługują na przejrzystość."

____
https://www.ibtimes.co.uk/republican-candidate-accuses-rival-sex-trafficking-investigation-1812934


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/?p=78519

"Trump ogłasza się „najlepszym” prezydentem USA Amerykański przywódca postawił się wyżej niż Lincoln i Waszyngton, jednocześnie określając Bidena i Obamę mianem „porażek”. "

 Updated 28 Aug, 2026 16:10

Trump declares himself ‘greatest’ US president

Donald Trump uznał się za „najwybitniejszego” prezydenta w historii USA, jednocześnie określając Joego Bidena i Baracka Obamę mianem „porażek” w rankingu opublikowanym na platformie Truth Social.


Abraham Lincoln – który przeprowadził USA przez wojnę secesyjną i zniósł niewolnictwo – oraz George Washington, pierwszy prezydent USA i jeden z Ojców Założycieli, zostali umieszczeni o szczebel niżej niż Trump.


Prezydent USA udostępnił ten ranking w czwartek wraz z materiałem wideo stacji CNN, prezentującym wyniki sondaży wskazujące na jego dominującą pozycję wśród wyborców Partii Republikańskiej. Grafika dzieli prezydentów USA na sześć kategorii: „Najwybitniejsi”, „Wybitni”, „Bliscy wybitności”, „Przeciętni”, „Poniżej przeciętnej” oraz „Porażki” – przy czym Trump jako jedyny znalazł się na samym szczycie.


W kategorii „Wybitni” umieszczono Lincolna, Washingtona, Franklina D. Roosevelta, Woodrowa Wilsona, Thomasa Jeffersona i Andrew Jacksona. Theodore Roosevelt, Grover Cleveland, John Adams i James K. Polk zostali zaliczeni do grupy „Bliscy wybitności”, natomiast Bill Clinton znalazł się w gronie prezydentów uznanych za „Przeciętnych”.

RT

Biden i Obama znaleźli się na przeciwległym krańcu zestawienia Trumpa, obok innego Demokraty – Jimmy’ego Cartera – oraz byłych prezydentów: Ulyssesa S. Granta i Warrena G. Hardinga. Lista obejmuje 34 prezydentów i pomija 11 innych, w tym Ronalda Reagana, Dwighta D. Eisenhowera, Johna F. Kennedy’ego, Richarda Nixona oraz obu prezydentów o nazwisku Bush.


Grafika ta wydaje się zmodyfikowaną wersją rankingu opublikowanego przez magazyn „LIFE” w 1948 roku; historyk z Harvardu, Arthur Schlesinger senior, poprosił wówczas 55 ekspertów od historii USA o sklasyfikowanie prezydentów w kategoriach: „wielcy”, „niemal wielcy”, „przeciętni”, „poniżej przeciętnej” lub „porażka”. Wersja Trumpa w dużej mierze zachowuje oryginalne kategorie, ale dodaje samego siebie na szczycie listy oraz kilku nowszych prezydentów z ramienia Partii Demokratycznej.


Trump opublikował ten obrazek po tym, jak stacja CNN nagłośniła sondaż przeprowadzony przez Elon University, z którego wynikało, że 53% Republikanów wskazało go jako prezydenta swojej partii, którego najbardziej podziwiają – co stanowiło wynik znacznie lepszy niż w przypadku Reagana (18%) czy Lincolna (8%). Analityk CNN Harry Enten określił to mianem „historycznego porównania”, zauważając, że wynik Trumpa jest „niemal trzykrotnie wyższy” od wyniku Reagana.


Jednak w badaniach przeprowadzanych przez ekspertów Trump plasował się na drugim końcu skali. W rankingu *Presidential Greatness Project* z 2018 roku zajął ostatnie miejsce z wynikiem 12,34 punktu na 100 możliwych (podczas gdy Lincoln uzyskał 95,03 punktu); znalazł się na szarym końcu również w sondażu z 2024 roku, w którym wzięło udział 154 badaczy i ekspertów zajmujących się prezydenturą. W obu rankingach pierwsze miejsce zajął Lincoln.


W trakcie drugiej kadencji spadło również ogólne poparcie dla Trumpa. Sondaż Reuters/Ipsos przeprowadzony w dniach 21–24 sierpnia wykazał, że poparcie dla niego spadło do rekordowo niskiego poziomu 33%, przy czym 65% ankietowanych wyraziło dezaprobatę. Badanie przeprowadzone przez Marquette wskazało na jeszcze gorsze wyniki w kwestii gospodarki: działania Trumpa w tym obszarze pozytywnie oceniło 30% badanych, a zaledwie 22% poparło jego politykę dotyczącą inflacji i kosztów utrzymania.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644776-trump-president-ranking/