wtorek, 28 lipca 2026

Patrick O'Carroll –" Ponad 10 milionów Irańczyków zginęło w czterech ..............."


trump-children.jpeg

(Po lewej Trump i duchy uczennic, które zamordował.)

Całkowita celowa ofiara ludobójstwa "przypisywana" Imperium Judeo-Brytyjskiemu za #1, #2 i #3 poniżej wynosi 10,5 miliona (= 8 + 2 + 0,5). Ale jeśli Synagoga Szatana zechce po raz pierwszy w historii zademonstrować "broń nuklearną", to całkowita liczba ofiar śmiertelnych w Iranie może wzrosnąć do 50 milionów (co wszystko jest zgodne z satanistycznym Talmudem).


Autor: Patrick O'Carroll
(henrymakow.com)

 W ciągu ostatnich dwóch stuleci Iran doświadczył CZTERECH wielkich Holokaustów. W tych czterech holokaustach całkowite celowe ludobójstwo dokonane przez Imperium Żydowskich Masońskich szacuje się na 10,5 miliona.

 Czy Iran grozi już piątym wielkim Holokaustem?

Wielu twierdzi, że "bomby nuklearne" nie istnieją, ponieważ nigdy nie zostały jeszcze zademonstrowane (w sierpniu 1945 roku były to bomby zapalające, napalm i gaz mupertyndowy), a każda prawdziwa eksplozja jądrowa wymagałaby bardzo dużej ilości gazu.

Kabałistyczna "nauka" twierdzi, że rozszczepienie jądrowe "może być niezwykle wybuchowe", mimo że w wyniku reakcji rozszczepieniowej powstaje tylko niewielka ilość gazu (np. ksenon, Krypton), a każda niszczycielska eksplozja czy wybuch we wszechświecie (bez wyjątku) wymaga bardzo bogatej obecności gazu.

 Jednak jeśli "broń nuklearna" naprawdę istnieje, a syjonazistowskie reżimy USA oraz Antychryst Izrael kiedykolwiek użyją "broni nuklearnej" przeciwko Iranowi, powstała katastrofa zabije dziesiątki milionów Irańczyków w PIĄTYM wielkim Holokauście.

 #1 IRAŃSKI PRZYMUSOWY GŁÓD W LATACH 1917-19 (liczba ofiar śmiertelnych 9 milionów Irańczyków, ale 8 milionów "przypisanych" Wielkiej Brytanii)

W swojej książce z 2003 roku "The Great Gamine and Genocide in Persia, 1917-19" irański historyk Mohammad Gholi Majd twierdzi, że to Wielka Brytania była głównym winowajcą wymuszonego głodu w Iranie (zabijając 8-10 milionów) w latach 1917-19. Nazywa to wydarzenie celowym ludobójstwem. Majd zauważa również, że na początku obecne były także siły rosyjskie i osmańskie, ale to w rzeczywistości syjonistyczna Wielka Brytania dokonała większości ludobójstwa, systematycznie monopolizując zapasy żywności i niszcząc lokalną infrastrukturę, pozostawiając ludność bezbronną wobec głodu i chorób.


 W ten sposób Imperium Żydowskie Masońskie rozpoczęło przymusową klęskę głodu w Iranie (Persji) w latach 1917-19, dokonując ludobójstwa około 40 procent ówczesnej populacji Iranu, czyli około 9 milionów Irańczyków.

Było to częściowo przygotowanie całego regionu Bliskiego Wschodu na przejęcie władzy przez żydowską "Superrasę"; utworzenie Antychrysta Państwa Izrael (a później Wielkiego Izraela); ale także by zainstalować Antychrysta w Jerozolimie.

 Niedobory żywności miały miejsce już w 1916 roku, gdy Rosjanie i Turcy osmańscy walczyli o kontrolę nad Persją podczas I wojny światowej. Ale wiosną 1917 roku Turcy odeszli, a jesienią 1917 roku, gdy rozpoczęła się rosyjska "rewolucja" (w rzeczywistości bolszewicko-syjonistyczny zamach stanu), Rosjanie również opuścili Iran.

Tak więc od jesieni 1917 roku pozostały jedynie siły Imperium Judeo-Brytyjskiego, i wtedy uderzył wymuszony głód. Brytyjska propaganda później "zręcznie" obwiniała Rosjan i Turków za (celową) katastrofę.

Jednak Imperium Judeo-Brytyjskie już wcześniej wykazało swoją zręczność w walce z wymuszonym głodem kilkanaście razy w Irlandii i 20-30 razy w Indiach, najbardziej znanym z czasów monarchini Wiktorii, która naprawdę zasługuje na tytuł "Krwawa Wiktoria", choć brytyjscy "historycy dworski" ciągle "zapominają" jej go przyznać.

Co ważniejsze, Imperium Judeo-Brytyjskie już wcześniej wykazało się jeszcze lepszą biegłością w TUSZOWANIU swojego ludobójstwa poprzez ekspercką cenzurę prasy, mediów kontrolowanych przez syjonistów, głównych podręczników "historii" i systemu "edukacji". To tuszowanie pozostaje naprawdę ogromnym spiskiem przestępczym.

 

world-champions-of-genocide.png
Innym powodem, dla którego wiemy na pewno, że Wielka Brytania była głównym winowajcą, jest to, że wymuszony głód dotknął dwa irańskie regiony, które przez całą tamtą epokę nie odwiedzili Rosjanie ani Turcy. Te dwa irańskie regiony to Fars i Kerman, położone na południu i południowym wschodzie Iranu. Ich wymuszone klęski głodu były wyłącznie "zawsze" syjonistyczną Wielką Brytanią.

 Co więcej, podobnie jak Wielka Brytania robiła to niezliczoną ilość razy wcześniej w Irlandii i Indiach, brytyjskie "polityki" handlowe i finansowe miały celowo pogłębiać i wydłużać przymusowy głód Iranu w latach 1917-19. Kolejną ogromną sytuację spowodowała organizacja terrorystyczna znana jako brytyjska marynarka, która wówczas blokowała Lewant, tym samym jeszcze bardziej osłabiając zaopatrzenie Iranu. Brytyjska Marynarka Wojenna jest najbardziej znanym organem terroryzmu państwowego w historii. Dokonała ludobójstwa wielu milionów ludzi w Niemczech, Irlandii, Indiach, Chinach, Iranie, na Bliskim Wschodzie i w Europie kontynentalnej.

 W latach 1917-19 Imperium Judeo-Brytyjskie również okupowało Irak (Mezopotamię) i twierdziło, że chce "chronić" naród iracki, a także "chronić" ludność otaczającą bogate pola naftowe Baku-Azerbejdżanu, których produkcja była również kluczowa dla utrzymania rzezi podczas I wojny światowej. (Do 1806 roku Baku było częścią Imperium Perskiego.)

Jednak te brytyjskie twierdzenia były fałszywe i miały jedynie "usprawiedliwić" zaostrzenie wymuszonego głodu w Iranie.

 Na stronie 8 tej książki autor Majd pokazuje, że w Mezopotamii faktycznie było dużo zboża i argumentuje, że Imperium Judeo-Brytyjskie MOGŁO i POWINNO było po prostu sprowadzić to zboże do Iranu!

 W czasie I wojny światowej perskie przychody z ropy naftowej stanowiły ułamek całkowitych zysków. Na mocy "Koncesji D'Arcy" z 1901 roku Imperium Judeo-Brytyjskie "legalnie" okradło reżim perski, dając mu jedynie 16% zysków netto z rocznej sprzedaży ropy przez Anglo-Persian Oil Company (APOC), później znaną jako British Petroleum, dziś BP.

 Jednak podczas I wojny światowej perski Qiran (również zapisywany jako Kran) znacznie zyskał na wartości względem brytyjskiego funta GBP. Jednak Imperium Judeo-Brytyjskie nadal płaciło reżimowi perskiemu jego niewielką część dochodów z ropy w GBP, a nie w Qiran. Była to część kolejnej brytyjskiej strategii mającego na celu okaleczenie, pokonanie i podbój Iranu. W każdym razie ta kradzież za pomocą kursu wymiany oczywiście jeszcze bardziej pogłębiła celowe ludobójstwo Irańczyków dokonane przez syjonistyczną Wielką Brytanię w latach 1917-19.

 W latach 1919-20 oficjalny (napisany przez Brytyjską) dokument wyśmiewał oficjalną perską delegację na rozmowy pokojowe w wersalu, trywializując wymuszony głód w Iranie i bagatelizując ludobójstwo około 40% ludności Iranu.

Mohammad Gholi Majd stwierdza, że ten oficjalny (brytyjski) dokument był "wyraźnie częścią sprytnego planu mającego na celu ukrycie [wymuszonej] klęski głodu i jego przyczyn" oraz że ta fałszerstwo również oszukało "uczonych" i "historyków", którzy NIE obwiniali Imperium Judeo-Brytyjskiego za celowe ludobójstwo 9 milionów Irańczyków w latach 1917-19.

 Najbezpieczniejsze szacunki wskazują, że 8 milionów Irańczyków zostało zamordowanych przez Imperium Judeo-Brytyjskie podczas przymusowego głodu w Iranie w latach 1917-19. W końcu może milion Irańczyków zmarło z innych przyczyn podczas tego wydarzenia.

#2 IRAŃSKI PRZYMUSOWY GŁÓD W LATACH 1942-43 (liczba ofiar śmiertelnych 4 miliony Irańczyków, ale 2 miliony "przypisane" Wielkiej Brytanii)

Syjonistyczne-Brytyjskie Imperium i bolszewicko-syjonistyczna Rosja wspólnie najechały i zajęły neutralny Iran 25 sierpnia 1941 roku w operacji o kryptonimie "Operacja Countenance". Głównym celem było zajęcie żywności Iranu, aby wyżywić komunistyczną Rosję. Szacunki dotyczące liczby Irańczyków zabitych podczas głodu i epidemii tyfusu w latach 1942-43 zazwyczaj wahają się od 3 do 5,5 miliona ofiar, co stanowi nawet jedną czwartą populacji Iranu sprzed II wojny światowej. "Operacja Countenance" zakłóciła logistykę i spowodowała powszechną niestabilność. Syjoniści (Wielka Brytania i Rosja) przejęli 75 procent irańskich ciężarówek transportowych, przejęli lokalne zapasy żywności i paliwa, przejęli już ograniczone sieci transportowe i wywołali głód, poważne zamieszki chlebowe i hiperinflację.

Reżim USA (Departament Stanu) stwierdził, że około jedna czwarta ludności Iranu (czyli 3-4 miliony) zginęła, ale najnowsze rewizje demograficzne i historyczne analizowały wcześniej pomijane źródła pierwotne i trajektorie ludności, a te wcześniej pomijane dane sugerowały rzeczywistą liczbę ofiar śmiertelnych wynoszącą 5,5 miliona Irańczyków w latach 1942-43.

Cesarstwo Judeo-Brytyjskie kontrolowało główne sieci logistyczne (takie jak Kolej Transirańska i główne drogi). Jawnym priorytetem syjonistycznej Wielkiej Brytanii było przesyłanie zaopatrzenia w ramach lend-lease do komunistycznej Rosji, ale jej tajnym priorytetem było oczywiście ludobójstwo w "najlepszych" tradycjach Imperium Judeo-Brytyjskiego.

Tymczasem komunistyczna Rosja wprowadziła surowe embargo na dostawy żywności pochodzące z rolnie bogatych prowincji północnego Iranu i zajęła te zasoby dla własnego rosyjskiego wojska i ludności krajowej. Warunki ekstremalnego głodu były zazwyczaj mniej tragiczne w północnym Iranie niż na południu.

 Najbezpieczniejsze szacunki wskazują, że 2 miliony Irańczyków zostały zamordowane przez Imperium Judeo-Brytyjskie podczas irańskiego głodu w latach 1942-43 (który był w dużej mierze wymuszonym głodem); oraz że 2 miliony Irańczyków zostały zamordowane przez bolszewicko-syjonistyczną Rosję. W ten sposób liczba ofiar śmiertelnych była podzielona po równo (50-50) między każdą potęgę syjonistyczną (GB, RU).

 #3 GŁÓD PERSKI W LATACH 1870-72 (liczba ofiar śmiertelnych 1,5 miliona Irańczyków, ale 0,5 miliona "przypisanych" Wielkiej Brytanii)

Głód perski w latach 1870-72 był głównie spowodowany poważnymi, wieloletnimi suszami i zmieniającymi się priorytetami rolniczymi (takimi jak sadzenie opium zamiast upraw spożywczych). Chociaż Imperium Judeo-Brytyjskie nie spowodowało suszy, brytyjski imperializm i polityka, a także lokalne gromadzenie zapasów, ukształtowały kryzys i całkowicie kosmetyczne działania Wielkiej Brytanii na rzecz "pomocy". Imperium judeo-brytyjskie już wcześniej spowodowało wiele Holokaustów w Indiach, niewłaściwie przydzielając ziemię przeznaczoną na żywność uprawom towarowym, takim jak opium. Oczywiście pozostawiło to naród Hindusów i Irańczyków bardziej narażonych na niedobory zboża.

Większość współczesnych irańskich historyków twierdzi, że Imperium Judeo-Brytyjskie celowo źle zarządzało warunkami i manipulowało regulacjami handlowymi, by zacieśnić swoją geopolityczną i gospodarczą kontrolę nad dynastią Kadżarów (która rządziła Persją w latach 1789-1925), co tylko pogłębiło cierpienia Iranu.

Główne szacunki dotyczące liczby ofiar głodu perskiego w latach 1870-72 wahają się od 1,5 miliona do 3 milionów ofiar. Najbardziej powszechnie uznawaną liczbą w badaniach historycznych jest około 1,5 miliona zgonów, co stanowiło około 15% do 25% z całkowitej szacowanej populacji Iranu wynoszącej wówczas 10 milionów.

Izraelski historyk Gad Gabriel Gilbar szacuje całkowitą liczbę ofiar śmiertelnych na 1,5 miliona podczas głodu perskiego w latach 1870-72.

Brytyjski lekarz Henry Walter Bellew (powszechnie znany jako "J Belleu") był współczesnym podróżnikiem po regionie podczas głodu perskiego w latach 1870-72. Bellew oszacował od 1,5 do 2 milionów zgonów. Współczesny uczony Fereydun Adamiyat poszedł w ich ślady, szacując od 1,5 do 2 milionów zgonów.

Perscy kronikarze tamtej epoki (którzy nazywali siebie "Badaye Negar"), a także niektórzy zachodni misjonarze, tacy jak James Bassett, szacowali od 2,5 do 3 milionów ofiar śmiertelnych.

 Najbezpieczniejsze szacunki wskazują, że około 1,5 miliona Irańczyków zginęło podczas głodu perskiego w latach 1870-72. Jednak Imperium Judeo-Brytyjskie "tylko" wymorowało około 0,5 miliona z tej liczby ofiar śmiertelnych (czyli nie spowodowało WSZYSTKICH ofiar).

 #4 WOJNA IRAŃSKO-IRAŃSKA, 1980-88 (liczba ofiar śmiertelnych: 0,4 miliona Irańczyków)

Wojna irańsko-irańska w latach 1980-88 rozpoczęła się, gdy agent CIA Saddam Husajn najechał zachodni Iran 22 września 1980 roku. W tym zakresie agent CIA Husajn był wspierany przez Antychrysta Izrael oraz przez reżim USA, który dostarczał Saddamowi broń chemiczną i pomagał mu w szybkim rozpoznaniu satelitarnym. Wojna zakończyła się impasem. Żadna ze stron nie osiągnęła swoich pierwotnych celów militarnych czy politycznych. Po 8 latach brutalnych strat oba państwa zgodziły się na zawieszenie broni za pośrednictwem ONZ w 1988 roku, powracając do swoich przedwojennych granic bez żadnych zdobyczy terytorialnych czy reparacji wojennych.

Duże ataki piechoty typu "ludzka fala" i iracka broń chemiczna bardzo utrudniały ocenę liczby ofiar śmiertelnych po obu stronach. Najbardziej wiarygodny konsensus akademicki i historyczny głosi, że liczba ofiar irańskich (wojskowych i cywilnych) wyniosła około 250 000 do 500 000. Inni zmierzyli ponad milion. Niektóre historyczne bazy danych i badacze szacują, że podczas konfliktu w latach 1980-88 zginęło od 300 000 do 750 000 Irańczyków.

Najbezpieczniejsze szacunki wskazują na 400 000 ofiar śmiertelnych Irańczyków podczas wojny irańsko-irackiej w latach 1980-88. Tymczasem iracki generał Ra'ad al-Hamdani szacował, że podczas tego konfliktu zginęło lub "zginęło" około 250 000 irackich żołnierzy. Wojna irańsko-irańska została tak naprawdę zapoczątkowana przez syjonistyczną grupę USA-Izrael, więc syjonistyczna Wielka Brytania nie może być winna za żadne ofiary śmiertelne (chyba że można powiązać jeszcze jedno powiązanie z syjonistycznymi banksterami City of London).



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com


"Dziecinne zachowanie Trumpa zagrażające Ameryce i ludzkości!"

 

Rohnert Park, CA
27 lipca 2026

autor: Rich Scheck

Obecny prezydent Stanów Zjednoczonych zachowuje się jak nieletni przestępca! Jego niedojrzałość i brak szacunku dla przyzwoitości są widoczne praktycznie codziennie i zostały podkreślone podczas niedawnej kolacji Korpusu Prasowego Białego Domu, gdzie elokwencja została zastąpiona wulgarnością i obelgami.

To zachowanie osoby, która nie rozwinęła dojrzałości emocjonalnej do radzenia sobie ze złożonymi sytuacjami obejmującymi różne opinie i perspektywy.

Zamiast wznosić się ponad zamieszanie, postrzegamy prześladowanie i manipulację jako techniki mające na celu osiągnięcie własnego celu...... cały czas! Takie zachowanie ze strony kogokolwiek jest nie do przyjęcia, a gdy jest prezentowane przez polityka o ogromnej władzy, takiego jak prezydent, stanowi zagrożenie zarówno dla naszego narodu, jak i całej ludzkości

Gotowość Trumpa do krzywdzenia innych wykracza poza brzydkie słowa i obejmuje rzeczywistą przemoc popełnioną w imię naszego ukochanego kraju, jak również bezpośrednie naruszenie przysięgi obowiązkowej od wszystkich mieszkańców Gabinetu Owalnego.

Obejmuje to także inicjowanie wojen, wbrew obowiązującym przepisom konstytucyjnym, które kierują wszystkimi amerykańskimi politykami. Niestety, większość w Kongresie i wśród głównych mediów i Czwartej Władzy pozwoliła mu uniknąć kary z tym rażącym nadużyciem władzy wykonawczej, choć wojna z Iranem w końcu wzbudziła gniew wielu.

Nasz dziecinny Naczelny Dowódca przechodzi także przez inne ograniczenia narzucone przez naszą Kartę Założycielską. Okazuje pogardę dla wielu z nich, takich jak klauzula o wynagrodzeniach, Pierwsza Poprawka oraz, można argumentować, klauzula zakazująca ustanowienia religii, z powodu nadmiernego odroczenia realizacji izraelskiego programu.

My, ludzie, jesteśmy w tym przykładzie pozornymi rodzicami, ponieważ to my jesteśmy teoretycznie suwerenni i odpowiedzialni za zachowanie naszego podopiecznego podczas jego tymczasowej władzy.

Ale jak każdy drobny tyran, nie mówiąc już o zbłąkanym młodzieńcu, ten aspirujący Cesarz przekroczył granice, których jego słabi nadzorcy nie potrafili wyznaczyć, w tym groźby pozostania poza zagwarantowanym ograniczeniem 22. poprawki do dwóch kadencji.

Chaos, który w całym kraju wyniknął z powodu tego nieprzewidywalnego zachowania, jest teraz niezaprzeczalny i tak poważny, że dotyka także świat, który stoi w obliczu kryzysu gospodarczego i rozszerzającej się globalnej wojny.

Potrzebna jest natychmiastowa interwencja, aby powstrzymać to lekkomyślne zachowanie! Czy to poprzez impeachment, masowe protesty, odwołanie się do 25. poprawki, czy kombinację wszystkich tych środków, konieczne jest, by my, naród, podjęli wyzwanie i znaleźli odwagę, by zablokować tego "dorosłego dzieciaka".

Nasza niezdolność do tego zwiększy niebezpieczeństwo, w którym wszyscy teraz stoimy, pozwalając temu łobuzowi dalej błądzić po kraju i szkodzić naszej narodowej reputacji oraz dobru niezliczonych osób na całym świecie.

Czy Amerykanie staną na wysokości zadania? Czy pokażemy wystarczająco głębokie zrozumienie zasad, które doprowadziły do naszego powstania 250 lat temu, czy pozwolimy, by republikański system rządów, któremu składamy przysięgę wierności, popadnie w otchłań chaosu, którą widzieliśmy, gdy Rzym został zniszczony przez imperialne nadwładanie jak poprzednie imperia?

Wybór należy do nas, a czas na decyzję jest krótki. Przyszłość naszego narodu leży na szali.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

"Kolejne państwo nuklearne świata może cię zaskoczyć Porozumienie Waszyngtonu z Rijadem może położyć podwaliny pod powstanie kolejnego państwa atomowego w tym regionie."

 Updated 26 Jul, 2026 22:35


Autor: Farhad Ibragimow – wykładowca na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu RUDN, ekspert i wykładowca w Katedrze Nauk Politycznych Wydziału Nauk Społecznych i Komunikacji Masowej Uniwersytetu Finansowego przy Rządzie Federacji Rosyjskiej


@farhadibragim

The world’s next nuclear power may surprise you

Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska podpisały porozumienie o współpracy w zakresie pokojowego wykorzystania energii jądrowej, które tworzy podstawy prawne dla udziału amerykańskich firm w rozwoju saudyjskiego programu jądrowego. Dokument, znany jako porozumienie typu „Section 123”, został podpisany przez amerykańskiego sekretarza energii Chrisa Wrighta oraz saudyjskiego ministra energii, księcia Abdulaziza bin Salmana. Strony podpisały również towarzyszącą umowę dwustronną dotyczącą środków kontroli (tzw. *safeguards*), gwarantującą, że przekazane technologie i materiały będą wykorzystywane wyłącznie do celów pokojowych.


Mimo podpisania porozumienia, nie weszło ono jeszcze w pełni w życie i musi przejść procedurę przeglądu parlamentarnego zgodnie z prawem USA. Dokumenty tego typu podlegają trwającym około 90 dni pracom Kongresu, podczas których ustawodawcy mogą próbować zablokować umowę. W związku z tym porozumienie uznaje się za podpisane, lecz jeszcze niewdrożone w pełnym zakresie.


Negocjacje dotyczące głównych postanowień zakończono jesienią 2025 roku. 18 listopada 2025 roku Departament Energii USA oficjalnie ogłosił podpisanie wspólnej deklaracji, formalizującej zakończenie negocjacji w sprawie współpracy w dziedzinie cywilnej energetyki jądrowej. Waszyngton zadeklarował wówczas zamiar przekazania Arabii Saudyjskiej amerykańskiej technologii jądrowej przy jednoczesnym ustanowieniu specjalnego dwustronnego mechanizmu kontroli.


Porozumienie typu „Section 123” nie gwarantuje automatycznie Arabii Saudyjskiej dostępu do materiałów jądrowych, instalacji wzbogacania uranu ani pełnego wachlarza technologii wrażliwych. Umowy tego rodzaju stanowią jedynie podstawę prawną – wymaganą przez sekcję 123 amerykańskiej ustawy o energii atomowej (Atomic Energy Act) – bez której amerykańskie firmy nie mogą dostarczać sprzętu, komponentów ani materiałów jądrowych. Konkretne projekty i operacje eksportowe będą wymagały uzyskania odrębnych zezwoleń i zgód amerykańskich organów regulacyjnych.


Postanowienia umowy amerykańsko-saudyjskiej mają kluczowe znaczenie. Według amerykańskich mediów porozumienie nie zawiera wyraźnego zobowiązania Rijadu do rezygnacji z wzbogacania uranu czy przerobu wypalonego paliwa jądrowego. Co więcej, dokument tworzy podstawy prawne dla rozwoju tych technologii, choć nie zobowiązuje USA do ich przekazania. Ewentualna budowa zakładu wzbogacania uranu jest – według doniesień – uzależniona od wyników odrębnego badania przeprowadzonego wspólnie przez USA i Arabię ​​Saudyjską oraz od późniejszych decyzji międzyrządowych.


Aspekt ten odróżnia umowę z Arabią Saudyjską od tzw. „złotego standardu”, zastosowanego w porozumieniu USA ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. W 2009 roku Abu Zabi dobrowolnie zrezygnowało z krajowego wzbogacania uranu oraz przerobu wypalonego paliwa jądrowego. Nie był to jednak obowiązkowy element wszystkich amerykańskich porozumień typu „Section 123”, lecz raczej rygorystyczny standard polityczny promowany w państwach rozpoczynających programy jądrowe. Mimo to odmowa Arabii Saudyjskiej przyjęcia podobnych ograniczeń świadczy o istotnej zmianie w podejściu USA do kwestii nierozprzestrzeniania broni jądrowej.


Równie niepokojący jest brak wymogu przystąpienia Królestwa do Protokołu Dodatkowego Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Protokół ten rozszerza możliwości MAEA w zakresie weryfikacji nie tylko zadeklarowanych materiałów i obiektów jądrowych, ale także działań potencjalnie niezadeklarowanych. Zapewnia on Agencji dodatkowe narzędzia w zakresie dostępu, sprawozdawczości i weryfikacji, niezbędne do wykrycia ukrytych elementów programu jądrowego.


Warto przypomnieć stanowisko saudyjskiego następcy tronu, księcia Mohammeda bin Salmana, wyrażone w marcu 2018 roku w wywiadzie dla programu „60 Minutes” stacji CBS. Oświadczył on, że Rijad nie dąży do pozyskania bomby atomowej, jednak jeśli Iran opracuje broń jądrową, Arabia Saudyjska postąpi tak samo „najszybciej jak to możliwe”. Tym samym Rijad faktycznie uzależnił swoją ewentualną decyzję dotyczącą wojskowego programu jądrowego od zmiany statusu nuklearnego Iranu. Stanowisko to dowodzi, że saudyjski program jądrowy jest postrzegany jako niezbędny nie tylko do celów energetycznych, ale także jako potencjalna gwarancja bezpieczeństwa w obliczu zmieniającej się sytuacji w regionie. Choć Rijad może nie stawiać sobie za bezpośredni cel budowy broni jądrowej, dąży do rozwinięcia potencjału naukowego, technicznego i przemysłowego, który zapewniłby dodatkowe gwarancje bezpieczeństwa na wypadek radykalnego pogorszenia się sytuacji w regionie.

Pokojowy program jądrowy Arabii Saudyjskiej ma również obiektywne uzasadnienie ekonomiczne. Królestwo jest zainteresowane zwiększeniem produkcji energii elektrycznej, rozwojem odsalania wody oraz ograniczeniem krajowego zużycia ropy i gazu, które może z większym zyskiem eksportować. Co więcej, energetyka jądrowa wpisuje się w zobowiązanie do modernizacji technologicznej i dywersyfikacji gospodarczej, zawarte w strategii „Wizja 2030” (Saudi Vision 2030). Błędem byłoby postrzeganie każdego saudyjskiego projektu jądrowego wyłącznie jako ukrytego planu militarnego; sytuacja może jednak w każdej chwili ulec zmianie, zwłaszcza w obliczu trwającej agresji USA wobec Iranu.


Ze swojej strony Stany Zjednoczone kierują się nie tylko względami bezpieczeństwa. Nie jest tajemnicą, że amerykański przemysł jądrowy rywalizuje o saudyjski rynek przede wszystkim z Rosją, a także z Chinami i innymi dostawcami. Brak umowy na mocy sekcji 123 (Section 123 Agreement) skutecznie wykluczyłby amerykańskie firmy z walki o wielomiliardowe kontrakty. Waszyngton obawia się również, że zbyt rygorystyczne warunki popchną Rijad ku współpracy z Moskwą lub Pekinem, gdzie kwestie krajowego cyklu paliwowego można omawiać w sposób bardziej elastyczny i akceptowalny dla obu stron. Dlatego administracja Trumpa stara się jednocześnie wspierać rodzimy przemysł jądrowy i zapobiegać zbliżeniu Arabii Saudyjskiej do konkurentów USA.


Arabia Saudyjska musiałaby liczyć się z poważnymi kosztami politycznymi i gospodarczymi, gdyby zdecydowała się na budowę własnej broni jądrowej. Porzucenie reżimu nierozprzestrzeniania broni jądrowej lub wykrycie tajnego wojskowego programu jądrowego mogłoby doprowadzić do nałożenia sankcji, pogorszenia relacji z USA i Europą, spadku inwestycji zagranicznych oraz problemów z realizacją projektów w ramach strategii „Wizja 2030”. Dla saudyjskich władz, dążących do przekształcenia kraju w globalne centrum inwestycyjne, finansowe i technologiczne, takie konsekwencje mogłyby być niezwykle dotkliwe.


Ponadto powstanie saudyjskiego arsenału jądrowego mogłoby wywołać reakcję łańcuchową na Bliskim Wschodzie. Turcja, Egipt i inne państwa regionu mogłyby zacząć rozważać pozyskanie własnych zdolności w zakresie wojskowej technologii jądrowej lub statusu państwa o potencjale nuklearnym (tzw. *nuclear threshold state*). W rezultacie broń jądrowa niekoniecznie zwiększyłaby bezpieczeństwo Arabii Saudyjskiej; mogłaby natomiast przyczynić się do destabilizacji regionu, wzrostu prawdopodobieństwa działań wyprzedzających oraz ograniczenia przewidywalności kluczowych graczy.


Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem nie jest szybkie stworzenie bomby atomowej, lecz stopniowy rozwój zaawansowanego cywilnego programu jądrowego, obejmującego poszczególne elementy pełnego cyklu paliwowego. Taki model umożliwiłby Rijadowi zbudowanie zaplecza przemysłowego i technologicznego bez formalnego naruszania zobowiązań wynikających z Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT). Jednocześnie dla saudyjskich władz oznaczałoby to utrzymanie stanu strategicznej niepewności oraz zachowanie możliwości zmiany charakteru programu w obliczu krytycznego zagrożenia.


Zatem Arabia Saudyjska jest teoretycznie zdolna do docelowego pozyskania broni jądrowej, zwłaszcza jeśli powstanie krajowa infrastruktura wzbogacania uranu, a regionalny układ sił ulegnie radykalnej zmianie. Jednakże porozumienie z USA nie gwarantuje jeszcze takiego scenariusza ani nie zapewnia krajowi gotowych wojskowych zdolności nuklearnych. Główne ryzyko wiąże się z faktem, że Waszyngton zrezygnował z wymogu całkowitego zakazu wzbogacania uranu oraz obowiązkowego przyjęcia Protokołu dodatkowego do umowy z MAEA; zmniejsza to dystans technologiczny między cywilnym programem jądrowym a ewentualnym programem wojskowym.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa międzynarodowego kluczowe pytanie nie dotyczy tego, czy Arabia Saudyjska zamierza obecnie opracować broń jądrową, lecz raczej tego, jaki potencjał technologiczny może ona zgromadzić w ciągu najbliższej dekady i w jaki sposób proces ten będzie monitorowany przez instytucje międzynarodowe. Nasuwa to oczywiste skojarzenia z sytuacją Iranu. Teheran od lat utrzymuje, że jego program nuklearny ma charakter pokojowy. Jednak USA, Izrael i szereg państw zachodnich podejrzewały, że wzbogacanie uranu może ostatecznie przybliżyć Iran do stworzenia broni jądrowej. Potencjalne przejście Iranu od technologii cywilnych do wojskowych stało się podstawą do nałożenia sankcji, wywierania presji i stosowania odstraszania militarnego.


Obecnie Arabia Saudyjska może wkroczyć na podobną ścieżkę rozwoju technologicznego. Nie oznacza to, że Rijad podjął już decyzję o budowie bomby atomowej. Jednak zgoda na krajowe wzbogacanie uranu stwarza to samo ryzyko: powstanie infrastruktury, którą w określonych okolicznościach politycznych można by przekształcić do celów wojskowych. Główna różnica polega na tym, że program saudyjski będzie rozwijany przy bezpośrednim wsparciu USA i pod nadzorem Waszyngtonu. Rodzi to pytanie o stosowanie podwójnych standardów: dlaczego posiadanie przez Iran wrażliwej technologii jądrowej uznawane jest za niedopuszczalne zagrożenie, podczas gdy dysponowanie podobnymi zdolnościami przez sojusznika USA – Arabię ​​Saudyjską – jest potencjalnie akceptowalne?


Na uwagę zasługuje również stanowisko Izraela. Izrael i Arabia Saudyjska nadal nie utrzymują formalnych stosunków dyplomatycznych, a perspektywa ich normalizacji została odłożona na czas nieokreślony. Co więcej, administracja Trumpa oddzieliła kwestię porozumienia nuklearnego z Rijadem od żądania uznania Izraela, mimo że wcześniej Waszyngton dążył do połączenia tych spraw w jedno, szerokie porozumienie regionalne.


Nawet ewentualna normalizacja stosunków raczej nie rozwieje automatycznie obaw Izraela. Izrael tradycyjnie dąży do utrzymania przewagi strategicznej i zdecydowanie sprzeciwia się rozwijaniu przez inne państwa regionu własnych zdolności w zakresie wzbogacania uranu. Nowe porozumienie spotkało się już z krytyką ze strony Izraela, który wskazuje, że program saudyjski może zapoczątkować regionalny wyścig zbrojeń w dziedzinie technologii jądrowej. Trudno zatem wyobrazić sobie, by Izrael zgodził się na uzyskanie przez Arabię ​​Saudyjską dostępu do pełnego cyklu paliwowego bez dodatkowych, rygorystycznych gwarancji – nawet jeśli oficjalnie ma on służyć wyłącznie celom pokojowym.


Choć porozumienie amerykańsko-saudyjskie nie czyni pozyskania broni jądrowej przez Rijad nieuniknionym, tworzy ono wysoce kontrowersyjny precedens. Waszyngton pozwala swojemu partnerowi na rozwój tych samych technologii, które w przypadku Iranu od dawna postrzegał jako potencjalną drogę do stworzenia bomby atomowej. Może to zarówno osłabić reżim nierozprzestrzeniania broni, jak i pogłębić wzajemną nieufność na Bliskim Wschodzie, gdzie każde państwo będzie dążyć do pozyskania zdolności, jakimi dysponują jego sąsiedzi i rywale.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/643463-middle-east-next-nuclear-power/

poniedziałek, 27 lipca 2026

"Archoni: Brutalni Władcy Gnostycyzmu"

 

AltarGods.com

Według gnostycyzmu, heretyckiej formy chrześcijaństwa, która pojawiła się w wiekach po śmierci Jezusa Chrystusa, Bóg nie stworzył świata. Przypisują istnieniu różne boskie początki. Zamiast tego świat został stworzony przez zdeformowaną i złą istotę zwaną Demiurgem, a ponieważ był niedoskonały i złowrogi, taki jest świat, który stworzył.

Stworzył także grupę nadprzyrodzonych istot zwanych Archonami, które miały pomóc mu zarządzać nowym światem. Razem stworzyli ludzi, wkładając w każdego boską iskrę ucieleśnioną przez Boga. Następnie uwięzili ich w ich złym, materialnym świecie. Według wierzeń gnostyckich, nauki Chrystusa mają na celu pokazanie ludziom, jak osiągnąć oświecenie, uciec od złego materialnego wszechświata i połączyć się z boskością.

Chociaż archonowie gnostycki są czasem uważani za odpowiednik upadłych aniołów chrześcijaństwa, są to różne typy istot duchowych, ponieważ nie zostali stworzeni przez prawdziwego Boga.

Kim są gnostycki archonci?

Typus Peccatoris (Rodzaje grzeszników), drzeworyt

Według tekstów gnostyckich, gnostyccy archonci byli odrażającymi istotami o ciałach hermafrodytów i głowach bestii. To sprzeciwianie się naturalnemu porządkowi w składzie ich ciał sugeruje, że są to istoty chaotyczne, które nie mogły zostać stworzone przez Boga.

Ich liczba jest różna. Podczas gdy większość tekstów gnostyckich odnosi się do siedmiu archontów, Hebdomadów, jako władców rzeczywistości, w niektórych tradycjach jest ich pięciu, czyli 12, albo głównego archona o imieniu Abraxas, który rządzi 365 archontami. Gnostycy wierzyli, że Hebdomadzi stworzyli istnienie, ale są też niekompetentni, często popełniając błędy. Tak więc, choć stoją między człowieczeństwem a zbawieniem, mogą zostać pokonani przez prawdziwie oddanych.

Czerwony kamień przedstawiający Abraxasa

Gnostycy często utożsamiali archonów z pogańskimi bogami czczonymi w innych religiach, aby zrozumieć ich religię w przeważająco pogańskim świecie (w tamtym czasie). Każdy z siedmiu archontów Hebdomadu był również związany z jedną z siedmiu znanych wówczas planet i powiązany z astrologią. Odpowiadają one także dniom tygodnia, które rządzą życiem w świecie materialnym.

Chociaż nie ma spójnej listy archontów, poniżej znajdują się profile niektórych archontów, które są konsekwentnie identyfikowane.

Yaldabaoth

Yaldabaoth, fałszywy bóg tego świata, autorstwa Jose Gabriela Alegría Sabogala

Yaldabaoth, znany również jako Saklas (głupiec) i Samael (ślepy), był archonem rozpusty i był związany z planetą Saturn. Uważano go za przywódcę pozostałych archontów i miał twarz lwa oraz ciało węża. Yaldabaoth może być samym Demiurgem, który stworzył pozostałych archontów. Znany jest ze swojej arogancji i powiedział: "Jestem Bogiem i nie ma innego Boga oprócz mnie." Ten archon jest głównie odpowiedzialny za utrzymywanie dusz uwięzionych w świecie materialnym.

Yaldabaoth jest również opisywany jako swego rodzaju władca Piekła, mieszkający w Chaosie z 49 demonami, gdzie torturuje złe dusze w wrzących rzekach smoły. Był także odpowiedzialny za odmówienie człowiekowi boskiej wiedzy, próbując powstrzymać go przed zjedzeniem owocu wiedzy. Saturn, jako najdalsza znana planeta w starożytności, wiąże się z czasem, ograniczeniami i śmiercią.

Yao

Yao jest opisywany jako jeden z synów Yaldabaotha i związany z planetą Jowisz. Wygląda jak wąż z siedmioma głowami i skrzydłami, a jego głupia twarz jest nieudana. Yao często kojarzony jest z władzą, autorytetem i prawem, postrzegany jako postać osądu. Zamiast być czymś pozytywnym, egzekwuje skorumpowane prawa, które trzymają ludzkość w więzieniu.

Rysunki gnostyckich klejnotów przedstawiających niektórych Archontów
Rysunki gnostyckich klejnotów przedstawiających niektórych Archontów

Sabaoth

Sabaoth, kolejny syn Yaldabaotha, jest kojarzony z planetą Mars w mitologii gnostyckiej. Jego imię pojawia się w Starym Testamencie jako odniesienie do boskiej armii i często interpretowane jest jako "siły chaosu".

Jak na boga wojny, Saboath zdetronizował ojca z pomocą Zofii, która stworzyła Demiurga. Czasami jest interpretowany jako dobry archon, który przybiera postać boga Izraela. Ale jest też postacią negatywną, odpowiedzialną za konflikty, chaos i wojnę na świecie.

To on wrzucił Yaldabaotha do kosmicznego więzienia Tartaru, czyniąc go władcą Piekła. Jego zazdrość o syna przybrała własną formę i stał się Śmiercią. Z Śmierci wyłaniają się inne zło, takie jak zazdrość, gniew, płacz, ryki, głośne krzyki, szloch i żal. Pod wieloma względami Saboath jest odpowiednikiem greckiego boga Zeusa.

Adonaios

Adonaios kojarzony jest ze Słońcem i reprezentuje władzę oraz autorytet. Ten archon często kojarzony jest z greckim bogiem Adonisem, łącząc go z pięknem i pożądaniem oraz cyklicznym charakterem życia i śmierci. Ma twarz małpy.

Astaphaios

Astaphaios kojarzony jest z Wenus i uważany jest za "przynosiciela gwiazd", co jest logiczne dla powiązania z gwiazdą poranną. Miał twarz hieny. Astaphaois kojarzony jest z "podstawową" wiedzą i najniższą formą mądrości, w tym pragnieniem, zmysłowością i przyciąganiem. Utrzymuje dusze w więzieniu, tworząc przywiązania do przyjemności świata materialnego.

Elaios

Elaios kojarzony jest z planetą Merkurym, która łączy go z komunikacją, intelektem i podstępem. Używa oszustwa i iluzji, by uniemożliwić duszom dostrzeżenie duchowej prawdy.

Horaios

Horaios jest związany z Księżycem, który astrologicznie wiąże się z cyklami czasu, emocjami i podświadomością. Podkreśla nieustannie zmieniającą się naturę świata materialnego, co utrudnia duszom ugruntowanie się i rozwój w sposób progresywny. Horaios manipuluje stanami psychicznymi i emocjonalnymi dusz.

Archonowie w Gnosis (Wznoszenie Duszy)

Kolorowana wersja drzeworytu autorstwa Camille Flammarion (1842-1925), ukazująca moment gnozy i oświecenia
Kolorowana wersja drzeworytu autorstwa Camille Flammarion (1842-1925), ukazująca moment gnozy i oświecenia

W religii gnostyckiej, gdy ktoś próbował uzyskać zbawienie, czyli gnózę, jego lub jej duch wznosił się przez sfery niebieskie ku Niebu. Działo się to zarówno za życia, podczas ekstatycznych chwil oświecenia, jak i po śmierci. Gdy duch wznosi się przez każdą sferę, archon nadzorujący tę kulę zatrzymuje ludzką duszę i zadaje jej serię pytań. Jeśli nie potrafią odpowiedzieć na pytania, to nie mają jeszcze pełnej gnozy. Archon uniemożliwi im wznoszenie się wyżej.

Historia św. Antoniego

Męka św. Antoniego, Michała Anioła

Święty Antoni był chrześcijańskim mnichem żyjącym w Egipcie w IV wieku n.e. Wyruszył na egipską pustynię, by żyć jako estetyka, podczas której musiał zmierzyć się z wieloma demonicznymi pokusami. Gnostycy sugerują, że były one stworzone przez archontów.

Po pierwsze, podczas podróży przez pustynię, natknął się na centaura, pół-człowieka, pół-konia. Zapytał go o drogę, ale mówił niezrozumiałym językiem, próbując przestraszyć Anthony'ego i zwieść go. Ostatecznie, z cierpliwością, stworzenie wskazało Anthony'emu właściwy kierunek i zniknęło.

Później, gdy Anthony wciąż podróżował przez pustynię, znalazł talerz srebrnych monet. Biorąc pod uwagę, że był pośrodku pustyni, Anthony zidentyfikował je jako demoniczną pokusę, ogłosił je jako takie, a talerz zniknął. Później to samo stało się z talerzem złota.

W końcu znalazł swoją jaskinię, ale była pełna demonów. Biły Anthony'ego, aż wydawało się, że nie żyje. Jego sługa wyniósł go z jaskini, a inni pustelnicy zebrali się, by opłakiwać jego śmierć, lecz został cudownie wskrzeszony. Następnie zażądał, by służący zabrali go z powrotem do jaskini. Gdy dotarł, wezwał demony, które się pojawiły, gotowe rozszarpać Anthony'ego, ale pojawiło się jasne boskie światło i odpędziło ich. Poprawnie zinterpretował, że to Bóg i zapytał Pana, dlaczego nie przyszedł mu z pomocą wcześniej. Bóg odpowiedział, że bitwa była częścią duchowego rozwoju i drogi Antoniego.

Archonowie w astrologii

Diagram przedstawiający archonów w kosmologii gnostyckiej

W starożytności powszechnie panowała wiara w astrologię, gdzie uważano, że gwiazdy są powiązane z bogami i albo kształtują przeznaczenie, albo odzwierciedlają przeznaczenie wyznaczone przez bogów w swoich ruchach. W gnostycyzmie gwiazdami nie rządzili bogowie, lecz złowrogi Archonci.

Według gnostyckiej wersji mitu stworzenia w Apokryfie Jana, Demiurg najpierw stworzył cztery podstawowe elementy i ułożył je w koncentryczne, kuliste warstwy, tworząc ciało świata, a następnie dopasował to ciało do wcześniej zaprojektowanej sieci sfer niebieskich. Następnie stworzył stałe gwiazdy, planety i Ziemię. Następnie tworzy sobie eon, czyli niebo, "płonące świetlistym ogniem", które wypełnia pasami zodiakalnymi, planetami i innymi gwiazdami. To nie tylko znane pasy zodiakalne z astrologii greckiej i współczesnej, ale także dekany i pentady ze starożytnej egipskiej astrologii.

Demiurg następnie nadał 12 archontom władzę nad własnym eonem, co dało im także jedną z konstelacji zodiakalnych.

Ci władcy nazywają się:

IaothLeo
HermasPanna
GalilaWaga
IobelSkorpion
AdonaiosStrzelec
SabaothKoziorożec
Kainan-KaeWodnik
AdiressineRyby
IobelBaran
HamoupiaelByk
AdoninGemini
BeliasRak

Te 12 znaków zostało następnie podzielonych na siedem nierównych ułamek, z których każdy przypisano archontowi, co daje łącznie 84 reprezentujące wschodzące i zachodzące gwiazdy w zodiaku. Następnie przydzielił kolejne trzy moce każdemu archontowi, tworząc 360 istot, z których każda kontrolowała stopień zodiaku, odpowiadający dniom rocznego cyklu (w tamtym czasie).

Następnie tworzy siedem planet w obrębie pasów zodiakalnych i stawia nad każdą głównych archontów. Umieszcza pięć planet, z wyłączeniem Słońca i Księżyca, które również mają rządzić otchłanią lub podziemiem.

Władcy planetarni nazywani są następująco:

SłońcePrzysięga
MerkuryEloaios
WenusAstaphaios
MarsIao
JowiszAdonaios
SaturnAdoni/Sabbataios
KsiężycHoraios

Razem ci archonci rządzą losem, czyli "królestwem zapomnienia", które tworzy więzienie fizycznego wymiaru. Kontrolują przeznaczenie, by uniemożliwić człowiekowi przejście Gnozy i ucieczkę z złego materialnego kosmosu, trwale więżąc ich boską iskrę.

Archonowie w Alechemii

Grecki magiczny papirus z III wieku n.e. przedstawiający ouroborus, który często ukazywany był otaczający świat śmiertelników w gnostyckich obrazach
Grecki magiczny papirus z III wieku n.e. przedstawiający ouroborus, który często ukazywany był otaczający świat śmiertelników w gnostyckich obrazach

Archonci znaleźli drogę do nowoczesnej alchemii. Stali się personifikacjami sił, które dążą do kontrolowania, ograniczania lub manipulowania ludzką świadomością i rozwojem duchowym.

Inne współczesne interpretacje archontów gnostyckich postrzegają ich jako archetypowe siły w ludzkiej psychice, które są przeszkodami w samorealizacji i rozwoju, a więc uosobione występki. Na przykład reprezentują wewnętrzne głosy strachu, wstydu i zwątpienia w siebie. Czasami są też interpretowane jako wpływy zewnętrzne, takie jak wpływy społeczne i programy kulturowe, które blokują ludziom możliwość zaakceptowania swojego prawdziwego ja.

W niektórych współczesnych praktykach duchowych praktykujący "oczyszczają" archonów i przechodzą przez niebiosa, by szukać osobistego spełnienia. W niektórych wersjach tego paradygmatu ludzie, którzy przechodzą przez poziomy duchowego uświadomienia, stają się Archonami, ale jest to odrębne od tradycyjnego gnostycyzmu.

Źródła: Teksty gnostyckie

Zdjęcie kodeksów Nag Hammadi
Zdjęcie kodeksów Nag Hammadi

Teksty gnostyckie były pisane głównie między II a IV wiekiem n.e. przez pisarzy chrześcijańskich, żydowskich i hellenistycznych w odpowiedzi na idee wyłaniające się z nowej religii chrześcijańskiej. Choć czerpią z podobnych źródeł, przedstawiają zupełnie inną wersję prawdziwych boskich początków wszechświata i sensu życia.

Nasza wiedza o gnostycyzmie znacznie się rozszerzyła w ciągu ostatnich 50 lat dzięki odkryciu Biblioteki Nag Hammadi, kolekcji trzynastu starożytnych ksiąg zawierających ponad pięćdziesiąt starożytnych tekstów, w Górnym Egipcie w 1945 roku. Pisma Nag Hammadi zawierają wiele tekstów gnostyckich, które wcześniej uważano za zniszczone podczas wczesnochrześcijańskiej walki o zdefiniowanie "ortodoksji".

Podczas gdy wielu chrześcijan studiowało wówczas teksty i idee gnostyckie, gdy Kościół tworzył kanon, zostali oni uznani za heretyckie i reprezentujące religie fałszywe.

Najczęściej zadawane pytania o gnostycyzmie archonów

Czy Archonci pojawiają się w Biblii?

Tak, termin "archon" pojawia się w Biblii, w greckim Nowym Testamencie, a zgodnie z wierzeniami gnostyckimi archonci reprezentują złowrogie postacie, ale ludzkie i boskie. Na przykład rzymscy przywódcy, którzy ukrzyżowali Jezusa, nazywani są archonami (1 Koryntian 2:6-8). W innych miejscach Szatan jest określany jako "archon tego świata" (np. Jan 12:31), a źli aniołowie nazywani są "archonami tej obecnej ciemności" (Efezjan 6:12).

Kogo czczą gnostycy?

W starożytności gnostycy wierzyli w wyższego, niepoznawalnego boga zwanego Monadą – w pewnym sensie jest on jedynym bogiem w monoteistycznym paradygmacie. Ale w systemach gnostyckich pod nim znajdują się Demiruge, Archonowie i inne istoty duchowe, które odgrywają ważną rolę w kształtowaniu wszechświata i rozwijaniu przeznaczenia. Demiurg jest uważany za stwórcę świata i dlatego czasem uważany jest za odpowiednik Jahwe, żydowskiego boga. Ale jego złowroga natura sprawia, że nie zasługuje na kult.

____
https://altargods.com/gnosticism/gnosticism-archons/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/