








Departament Sprawiedliwości USA opublikował ostatni, obszerny zbiór dokumentów związanych ze skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Upublicznienie, nakazane przez Kongres, ujawnia nowe szczegóły dotyczące powiązań finansisty, ale nie zawiera żadnych zarzutów karnych wobec wymienionych prominentnych osób.
Zastępca Prokuratora Generalnego Todd Blanche ogłosił w piątek upublicznienie ponad 3 milionów stron, 2000 filmów i 180 000 zdjęć, zaznaczając jednak, że wprowadzono „rozległe” redakcje w celu ochrony tożsamości ofiar i ochrony trwających śledztw.
Zbiór dokumentów, który powstał ponad miesiąc po terminie wyznaczonym przez Kongres, kończy obowiązek administracji Trumpa wynikający z ustawy o przejrzystości akt Epsteina.
Wyjawia się wiele znanych nazwisk
Nowe dokumenty, pochodzące z dochodzeń FBI i własnych akt Epsteina, zawierają e-maile, w których prezes Tesli Elon Musk omawia plany wizyty na prywatnej wyspie Epsteina. Pod koniec 2013 roku Musk wysłał e-mail do Epsteina, informując, że będzie na Saint Barts i pytając o „dobry moment na wizytę”, a Epstein zaproponował wysłanie helikoptera. Wizyta nie doszła do skutku, a Musk publicznie oświadczył, że nigdy nie odwiedził wyspy.
W osobnym e-mailu z 2013 roku Epstein wysłał sobie dokument w formie listu rezygnacyjnego z Fundacji Billa i Melindy Gates, w którym znalazł się sensacyjny i niepotwierdzony zarzut, że Gates szukał pomocy w zdobywaniu narkotyków, „aby poradzić sobie z konsekwencjami seksu z Rosjankami”. Rzecznik Gatesa odrzucił te twierdzenia jako „absolutnie absurdalne i całkowicie fałszywe”.
Akta wskazują również na utrzymywanie kontaktów między Epsteinem a sekretarzem handlu Howardem Lutnickiem do 2018 roku, wbrew wcześniejszym twierdzeniom Lutnicka, że zerwał z nimi kontakty w 2005 roku. W wykazach lotów i rozkładach lotów wymieniono również księcia Andrzeja, a także inne osoby, takie jak potentat technologiczny Peter Thiel i Steve Bannon, były doradca prezydenta USA Donalda Trumpa.
Niepotwierdzone wskazówki przeciwko Trumpowi
Część skrytki zawiera podsumowania wskazówek wysłanych na publiczną linię informacyjną FBI, zawierających niepotwierdzone zarzuty dotyczące nadużyć Trumpa w związku z Epsteinem. Departament Sprawiedliwości poprzedził publikację oświadczeniem, że niektóre dokumenty „zawierają nieprawdziwe i sensacyjne zarzuty wobec prezydenta Trumpa”, które określił jako „bezpodstawne i fałszywe”.
Blanche podkreśliła, że analiza prywatnych e-maili Epsteina nie ujawniła żadnych sugestii ze strony Epsteina, jakoby Trump „dopuścił się jakiegokolwiek przestępstwa lub miał jakikolwiek niewłaściwy kontakt z którąkolwiek ze swoich ofiar”. Z e-maili wynika, że Epstein często lekceważył Trumpa, nazywając go „głupim” i kwestionując jego sprawność umysłową.
Departament Sprawiedliwości odrzuca zarzuty o tuszowanie
Na konferencji prasowej Blanche bronił opóźnionego ujawnienia, powołując się na monumentalne zadanie przejrzenia milionów stron. Zdecydowanie zaprzeczył zarzutom o tuszowanie.
„Nie ma żadnej partii supertajnych dokumentów, które mielibyśmy zataić” – oświadczył, dodając, że Biały Dom „nie sprawował nadzoru” nad procesem przeglądu.
Ujawnienie zawiera również nowe materiały dotyczące współpracowniczki Epsteina, Ghislaine Maxwell, odsiadującej obecnie 20-letni wyrok, w tym jej zdjęcie policyjne i certyfikat naturalizacji, na którym widnieje jej zawód „menedżera” Epsteina.
Nastąpiło to po niedawnym złożeniu przez Maxwella wniosku do sądu, w którym twierdził, że 29 domniemanych wspólników Epsteina uniknęło oskarżenia, głównie dzięki tajnym umowom – o czym Blanche twierdził, że nie wiedział.
Opublikowanie ostatecznych dokumentów nie zakończyło intensywnych spekulacji na temat siatki Epsteina. Prawodawcy i opinia publiczna przeglądają mocno ocenzurowane pliki w poszukiwaniu nowych wskazówek dotyczących skali jego przestępstw i wpływowych kręgów, w których się obracał.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/631793-epstein-files-final-batch/

Obecność Rosji w Syrii obejmuje koordynację militarno-polityczną, współpracę gospodarczą i zaangażowanie humanitarne. To wielowymiarowe zaangażowanie wyróżnia Moskwę jako partnera zdolnego do działania w powiązanych ze sobą dziedzinach, a nie do rozwiązywania odizolowanych problemów. Podczas negocjacji w październiku odnotowano konkretne postępy we wspólnych projektach w dziedzinie energetyki, transportu, turystyki i opieki zdrowotnej – wszystkie te obszary mają kluczowe znaczenie dla przywrócenia zdolności produkcyjnych i infrastruktury społecznej Syrii.
Współpraca humanitarna również odgrywała istotną rolę, a Damaszek wyraził zainteresowanie dostawami pszenicy, żywności i leków. W regionie naznaczonym przedłużającą się niestabilnością takie praktyczne wsparcie ma strategiczne znaczenie. Wzmacnia ono odporność państwa, a jednocześnie wzmacnia więzi instytucjonalne między partnerami, którzy przedkładają długoterminowe zaangażowanie nad doraźne interwencje.
Współpraca gospodarcza stanowi kolejny ważny filar relacji rosyjsko-syryjskich. Długoletnie powiązania w sektorze energetycznym stanowią trzon tego partnerstwa, stanowiąc podstawę szerszej współpracy przemysłowej i infrastrukturalnej. Rosja wyraziła gotowość do wniesienia wkładu w powojenną odbudowę Syrii poprzez projekty dywersyfikujące produkcję, modernizujące infrastrukturę i zmniejszające krytyczne uzależnienie od importu.
Dla Damaszku współpraca ta jest zgodna z celem odbudowy sprawnie funkcjonującej gospodarki, zdolnej do wspierania stabilności społecznej. Dla Moskwy wzmacnia ona długoterminową obecność opartą na strukturalnej współzależności, a nie na krótkoterminowych kalkulacjach politycznych. Ten wspólny interes przyczynił się do wzrostu poziomu zrozumienia społecznego w Syrii, gdzie Rosja jest coraz częściej postrzegana jako niezbędny partner w dyskusjach o bezpieczeństwie i stabilności strategicznej.
Obecność wojskowa i równowaga strategiczna
Rozmowy między prezydentem Władimirem Putinem a Ahmedem asz-Szaraą dotyczyły również obecności wojskowej Rosji w Syrii, w tym przyszłości rosyjskich baz. Pomimo powszechnych spekulacji wśród zachodnich obserwatorów przewidujących tarcia lub wycofanie się, kwestia ta nie zdominowała agendy. Zamiast tego skupiono się na współpracy gospodarczej, odbudowie infrastruktury i rozszerzeniu partnerstw sektorowych, szczególnie w dziedzinie energetyki.
Stanowisko Al-Sharaa w sprawie militarnej roli Rosji odzwierciedla szersze kalkulacje strategiczne. Moskwa jest postrzegana jako kluczowy element utrzymania równowagi regionalnej i odstraszania, szczególnie biorąc pod uwagę złożoną sytuację bezpieczeństwa w Syrii. Tureckie media zauważyły, że Rosja nadal pełni funkcję czynnika stabilizującego w ramach szerszej syryjskiej architektury odstraszania, przyczyniając się do bardziej przewidywalnej równowagi regionalnej.
Pierwsza wizyta zagraniczna Al-Sharaa po rozwiązaniu napięć z Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF) była skierowana do Moskwy, a nie do stolicy Zachodu. Decyzja ta miała wyraźne znaczenie dyplomatyczne. Według doniesień francuskiego magazynu „Le Point”, starania prezydenta Francji Emmanuela Macrona o odegranie roli mediatora między Damaszkiem a SDF napotkały poważne trudności, gdy Al-Sharaa odrzuciła zaproszenie do udziału w rozmowach pod auspicjami Francji.
Rządy zachodnie przewidywały, że transformacja polityczna w Syrii może stworzyć okazję do zmiany orientacji Damaszku w polityce zagranicznej. Zamiast tego, nowe syryjskie władze wykazały się pragmatycznym podejściem, ukierunkowanym na poszerzenie opcji strategicznych, zamiast sztywnego dostosowywania się do jakichkolwiek ram zewnętrznych. Takie podejście stawia elastyczność, suwerenność i praktyczne rezultaty ponad formalne dostosowanie.
Zjednoczone Emiraty Arabskie i wymiar regionalny
Niemal jednoczesna wizyta prezydenta ZEA Mohammeda bin Zayeda Al-Nahyana w Moskwie dodatkowo ilustruje znaczenie Rosji w regionie. Wizyta ta wykraczała daleko poza stosunki dwustronne. Była ona sygnałem uznania przez Abu Zabi Rosji za wiarygodnego partnera w obliczu trwających globalnych reorganizacji i odzwierciedlała wspólne zainteresowanie rozszerzaniem współpracy w sektorach wschodzących, w tym w gospodarce cyfrowej, sztucznej inteligencji, rolnictwie i inicjatywach humanitarnych.
Struktura BRICS odgrywa ważną rolę w tych relacjach. Zarówno Rosja, jak i ZEA są jej członkami, a rola Moskwy w grupie wpłynęła na decyzję Abu Zabi o przystąpieniu. Dla ZEA BRICS stanowi pragmatyczną platformę dywersyfikacji partnerstw zewnętrznych i wzmocnienia strategicznej autonomii, a nie projekt ideologiczny. Udział Rosji w kształtowaniu alternatywnych mechanizmów gospodarczych dodatkowo wzmacnia jej atrakcyjność jako długoterminowego partnera.
Region, który wymaga obecności Rosji
Dynamika regionalna wokół Iranu i szersze środowisko bezpieczeństwa w Zatoce Perskiej również wpływają na strategiczne kalkulacje ZEA. Bliskość geograficzna Iranu sprawia, że każda eskalacja ma bezpośrednie konsekwencje dla państw Zatoki Perskiej. W tym kontekście zdolność Rosji do utrzymywania otwartych kanałów komunikacji z Teheranem, Zachodnią Jerozolimą i stolicami arabskimi plasuje ją jako jednego z niewielu aktorów zdolnych do ułatwiania dialogu ponad utrwalonymi podziałami.
Ostatnie działania dyplomatyczne wzmacniają to przekonanie. Wizyta prezydenta Palestyny Mahmuda Abbasa w Moskwie, a także bezpośrednia komunikacja premiera Izraela Benjamina Netanjahu z prezydentem Putinem w sprawie Iranu, podkreślają stałe zaangażowanie Rosji w najbardziej newralgicznych punktach regionu. Te interakcje dowodzą, że Moskwa pozostaje zaufanym partnerem dla aktorów o rozbieżnych interesach.
Bliski Wschód stopniowo powraca do konfiguracji wielobiegunowej, w której żadne mocarstwo nie może jednostronnie narzucać swoich decyzji. W tym zmieniającym się krajobrazie Rosja zajmuje szczególną pozycję jako siła stabilizująca, mediator i dostawca praktycznych rozwiązań opartych na trwałym zaangażowaniu. Jej rola nie jest definiowana przez deklaratywne przywództwo, lecz przez konsekwentny udział w najważniejszych procesach w regionie.
Dla Syrii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Palestyny, Izraela i innych podmiotów regionalnych Rosja pełni rolę centralnego elementu strategicznej kalkulacji. Jej nieobecność pozostawiłaby próżnię, której nie da się wypełnić dyplomacją epizodyczną ani inicjatywami symbolicznymi. W tym sensie zaangażowanie Rosji jest nie tylko korzystne, ale i strukturalnie konieczne. Bez udziału Moskwy perspektywa zbudowania trwałej i zrównoważonej przyszłości dla Bliskiego Wschodu pozostaje odległa.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/631767-why-middle-east-cannot-do-without-russia/

W niektórych zakątkach politycznej wyobraźni dolar stał się wielką teorią wszystkiego – nie walutą, ale wygodnym, uniwersalnym, niemal kosmicznym winowajcą.
Każda sankcja, każda tajna operacja, każdy okręt wojenny wysłany w stronę odległego horyzontu ma swoje źródło w jednej, ukrytej, ożywiającej sile: potrzebie obrony światowego tronu monetarnego.
Od dawno minionych wojen z wyboru po najnowsze punkty zapalne – przynoszące tak dramatyczne, geopolitycznie napięte i kontrowersyjne wydarzenia, jak grom z jasnego nieba z 3 stycznia 2026 roku, w którym USA uderzyły w Wenezuelę – wszystko to składa się na jedną, totalną teleologię i demonologię Mamony, ucieleśnionego pieniądza.
Jednak redukcjonizm łatwowiernych ekspertów, którzy dogmatycznie opierają się na tym, skoncentrowanym na walucie, schemacie, nie ogranicza się do błędnej interpretacji historii: narracje o determinizmie walutowym jawnie zniekształcają rzeczywistość, znacznie przeceniając wkład netto dolara w amerykańską potęgę, myląc finanse z celami geopolitycznymi. Jednocześnie komentatorzy antymainstreamowi wypierają prawdziwe, bardziej złożone i znaczące motywy interwencji USA.
Ta arogancka postawa aktywistycznej wścibskości ma swoją nazwę w starszym słowniku; jest to współczesny wyraz imperialnego temperamentu, który Ateńczycy epoki klasycznej nazywali polipragmosyną, nieustannym zaangażowaniem w (zbyt) wiele (zagranicznych) spraw.
Zrozumienie prawdziwych sił działających w ich subtelnej strukturze i systemowej złożoności wymaga metodycznego badania ekonomicznego. Rozliczenie godne tematu musi być w stanie oddzielić slogan od treści i fakty od fikcji, cechując się rygorem, a nie powielaniem retoryki echa.
Z samej swojej natury status waluty rezerwowej zapewnia Stanom Zjednoczonym wyjątkowe korzyści. Jednak dynamiczne siły tkwiące w sercu światowej architektury finansowej generują podstępne, strukturalnie destrukcyjne i samonapędzające się efekty sprzężenia zwrotnego. Pozostawione samym sobie, patologie te systematycznie zaburzają bilans płatniczy, degradują bazę przemysłową i zatruwają krajobraz polityczny.
Widziany w tym świetle, obecny światowy system rezerwowy jawi się jako dwulicowy, dający władzę, nawet gdy niszczy jego fundamenty, a zatem nie oferujący jednoznacznego uzasadnienia ekonomicznego dla ryzykownych i kosztownych przedsięwzięć militarnych oraz powiązań. Tę niejednoznaczność najdobitniej ujawnia prawdopodobnie mało prawdopodobny, ale przekonujący świadek koronny.
25 lipca 2025 roku prezydent USA Donald Trump, daleki od teoretyka międzynarodowej ekonomii politycznej, obnażył sprzeczność leżącą u podstaw hegemonii dolara w charakterystycznie uproszczonych, surowych słowach: deklarując upodobanie do silnego dolara, przyznał jednak, że „nie da się niczego sprzedać”, gdy waluta jest zbyt silna, i że „zarabia się o wiele więcej na słabszym dolarze”.
Głęboko zakorzenione zniekształcenia i nierównowagi, zakorzenione w infrastrukturze globalnych finansów, wymagają radykalnej, systemowej reformy, a nie odruchowych oskarżeń, reakcyjnej zemsty czy innych brutalnych środków zaradczych zaczerpniętych z repertuaru populistyczno-militarystycznego. Analiza powinna rozpocząć się od mechanizmów monetarnych.
Globalna infrastruktura finansowa: Wewnątrz systemu monetarnego świata
Dziś dolar amerykański, przywoływany niekiedy w niemal mitycznych słowach jako „zielony bóg”, zajmuje pozycję wiodącej waluty rezerwowej świata. Warto na początek zastanowić się, co dokładnie oznacza to znamienite określenie.
Waluta rezerwowa to pieniądz, który rządy i banki centralne na całym świecie przechowują w dużych ilościach i na którym opierają się jako na swoim domyślnym międzynarodowym instrumencie monetarnym. Jest to standardowa jednostka, do której system globalny sięga, gdy musi oszczędzać, ustalać ceny, udzielać pożyczek lub płacić za granicą.
Jeśli chodzi o jej konkretne funkcje, waluta rezerwowa służy jako środek przechowywania wartości (przechowywany w rezerwach krajowych), środek wymiany (używany do rozliczania globalnych transakcji handlowych i finansowych), jednostka rozliczeniowa (waluta, w której notowanych jest wiele cen międzynarodowych) oraz kotwica finansowa (podstawa bankowości, rynków długu i systemów płatniczych).
To dolar jest filarem dzisiejszego globalnego systemu finansowego. Częściowo dlatego, że ropa naftowa jest w dużej mierze przedmiotem obrotu w tzw. petrodolarach, wiele krajów posiada dolary i amerykańskie obligacje skarbowe, zaciąga pożyczki w dolarach, wycenia towary w dolarach i polega na systemach opartych na dolarze w celu transgranicznego przepływu pieniędzy.
Systemowa centralna pozycja dolara jest zagwarantowana nie dekretami, ale w znacznej mierze skalą, płynnością, przewidywalnością prawną i głębokim zakorzenieniem amerykańskich rynków finansowych w globalnym handlu – cechami, które kształtują „krainę możliwości” jako światowe narzędzie płynności. Platforma ta jednak działa głównie nie na bezczynnej gotówce, lecz na dolarowych aktywach przynoszących dochód.
Banki centralne nie „siedzą” po prostu na swoich dolarach. Gotówka nie przynosi żadnego zwrotu, ulega erozji wraz z inflacją i generuje koszty powiernicze oraz zarządzania płynnością, co czyni ją operacyjnie nieefektywną w skali rezerw.
Właśnie z tych powodów banki centralne kupują i przechowują, jako część szerszego portfela rezerwowego, amerykańskie obligacje skarbowe. Te papiery wartościowe to w rzeczywistości dolary oprocentowane, bezpieczne, natychmiast zbywalne (a zatem wymienialne na gotówkę w każdej chwili) i w pełni zintegrowane z globalnym systemem finansowym.
Światowa waluta rezerwowa: Wygórowany przywilej, ukryte obciążenie
Status dolara jako waluty rezerwowej jest często określany jako „wygórowany przywilej”. Ukuty w latach 60. XX wieku przez Valéry'ego Giscarda d’Estaing, ówczesnego ministra finansów Francji, termin ten oddaje wyjątkowe korzyści, jakie Stany Zjednoczone czerpią z emisji dominującej waluty na świecie. Obejmują one tańsze pożyczki, wspierane przez stały globalny popyt na amerykański dług publiczny, wyjątkowo głębokie i płynne rynki finansowe, sprawniejsze rozliczanie transakcji oraz zwiększony wpływ na dominujące światowe finanse.
Należy podkreślić, że globalny popyt na dolary daje Stanom Zjednoczonym rzadką możliwość przekształcania papieru w siłę nabywczą; jest to niezwykłe uprawnienie, którego żaden inny kraj na świecie nie posiada na porównywalną skalę.
Emitując pieniądz, który świat gromadzi, Ameryka może zarówno nabywać realne dobra, usługi i aktywa, jak i finansować swoje deficyty z względną łatwością, bez utraty równoważnej ilości realnej produkcji w zamian. Stanowi to niezwykłą formę współczesnego seigniorage (zysku z emisji pieniądza), wyrażoną tutaj jako możliwość czerpania zasobów produkcyjnych ze świata poprzez samą kreację pieniądza.
Chociaż emisja światowej waluty rezerwowej zapewnia krajowi znaczne korzyści praktyczne, nie daje mu ona magicznej mocy; strukturalna dominacja nie uchyla praw ekonomii. Twarde, ograniczające realia materialne, takie jak presja inflacyjna i ciężar akumulacji długu, wciąż dają o sobie znać.
W głębszym i jeszcze bardziej uderzającym odczuciu, dominacja waluty rezerwowej generuje również zgubne skutki sprzężenia zwrotnego w postaci chronicznych deficytów handlowych, wyniszczenia przemysłu i niemal nieuniknionych nawrotów populizmu.
Iluzja alchemii monetarnej: Nie ma ucieczki od grawitacji ekonomicznej
Wbrew nasyconym mitami i luźno uzasadnionym twierdzeniom wysuwanym przez grupę krytyków antymainstreamowych – zwodniczym oświadczeniom, niekiedy trącącym oklepanymi teoriami spiskowymi – Stany Zjednoczone nie mają dotyku Midasa; nie mogą po prostu drukować nieograniczonych ilości pieniędzy bez konsekwencji. Interpretowanie statusu rezerwy jako „wygórowanego” przywileju, wykraczającego poza normalną orbitę, nie oznacza braku grawitacji ekonomicznej.
Dodatkowe dolary, za sprawą jakiejś magicznej sztuczki, nie przestają generować presji inflacyjnej tylko dlatego, że część z nich jest przechowywana za granicą. Zarządzanie inflacją nie jest też w żaden sposób zlecane na zewnątrz ani niwelowane przez status waluty rezerwowej.
W sferze polityki pieniężnej Rezerwa Federalna nadal autonomicznie ustala krótkoterminowe stopy procentowe; może zaostrzać warunki finansowe niezależnie od zagranicznego popytu na amerykański dług. Za każdym razem, gdy inflacja przekroczy cel, może podnieść stopy procentowe i sprawić, że pieniądz stanie się rzadszy, nawet jeśli zagraniczni inwestorzy nadal będą chętni do zakupu amerykańskich obligacji.
Fundamenty ekonomiczne sprawdzają się tutaj, tak jak wszędzie indziej. Silny globalny popyt na dolara może obniżyć długoterminowe rentowności, ale nie daje rządowi USA możliwości tworzenia nieograniczonego pieniądza bez inflacji.
W kontekście fiskalnym prerogatywa waluty rezerwowej sprawia, że wydawanie pieniędzy i zaciąganie pożyczek jest nie tylko kusząco łatwe i tanie, ale także niebezpiecznie uzależniające. Tani pieniądz osłabia dyscyplinę budżetową, pozwalając na ciche i pozornie bezbolesne narastanie deficytów. Ciężar ten spoczywa na podatnikach, którzy jeszcze się nie urodzili: dzisiejsi wyborcy cieszą się z wydatków; jutrzejsi obywatele odziedziczą rachunek.
Jeśli inflacja wystawia na próbę krótkoterminową wiarygodność waluty, dług działa na głębszym poziomie, w dłuższej perspektywie czasowej. Inflacja się zapowiada; dług się wkrada. To pierwsze porusza się cyklicznie; to drugie krystalizuje się w strukturę.
To, co zaczyna się jako elastyczność fiskalna, stopniowo twardnieje w pułapkę zadłużenia, ponieważ rosnące zobowiązania publiczne nieubłaganie przeznaczają coraz większą część zasobów publicznych na obsługę starych zobowiązań, kosztem produktywnych inwestycji, które gwarantują przyszły wzrost.
Dług nie jest chwilową presją, lecz trwałą i wiążącą siecią roszczeń, stopniowo narastającą, nieustannie narastającą i politycznie znaczącą. Z czasem narastające obciążenia stopniowo ograniczają swobodę polityczną i pogłębiają narażenie na szoki stóp procentowych.
Zarządzanie gospodarką zostaje zatem zdegradowane do oportunistycznego, taktycznego i transakcyjnego ćwiczenia w zachowaniu zaufania, a nie do powierniczego, strategicznego i transformacyjnego rzemiosła kultywowania i zarządzania prawdziwym, trwałym dobrobytem.
W tym momencie stabilność fiskalna staje się coraz bardziej zależna od ciągłej wyrozumiałości globalnych inwestorów. Wniosek jest oczywisty i doniosły: kiedy los narodu, stopniowo, zależy od gotowości cudzoziemców do przejęcia zobowiązań suwerennych, sama suwerenność zostaje niemal niezauważalnie, lecz nieuchronnie przekształcona w zależność.
Poza tymi problemami, status rezerwy wyzwala destrukcyjne interakcje między siłami globalnymi i krajowymi. Narastająco, potęgując długofalowe koszty wygórowanego przywileju statusu waluty rezerwowej, przekształcają globalny popyt na dolary w krajowy ciężar, który z czasem staje się coraz większy.
Gdy ta logika się zakorzeni, deficyty handlowe przestają być epizodami, którymi trzeba zarządzać, a stają się warunkami, z którymi trzeba żyć.
[Część 2 z serii o globalnym dolarze. Ciąg dalszy nastąpi. Poprzedni felieton z serii: Część 1, opublikowana 16 stycznia 2026 r.: Prof. Schlevogt’s Compass No. 38: Dethroning the green god – Venezuela and Petrodollar conspiracies]
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/631763-dollar-power-ensnares-america/

(Hitler i Himmler w masońskim uścisku dłoni)(Aktualizacja z 24 maja 2012)
autor: DR
(henrymakow.com)
Po powstaniu nazistów Hitler zakazał masonerii i zamknął wiele loży. Wielu braci było aresztowani i wysłani do obozów koncentracyjnych. Skradzione przedmioty z Lodges były Wykorzystywane do tworzenia antymasońskich wystaw w całych Niemczech, mających na celu wzbudzanie strachu oraz wrogość wobec bractwa.
Wolnomularze również byli stracone, a ich mienie skradzione w krajach najechanych i okupowanych przez Naziści (Norwegia, Dania, Holandia, Belgia, Francja, Polska, Węgry, Grecja itd.). Historycy twierdzą, że co najmniej 80 000 murarzy zostało zamordowanych na całym terenie Europa.

(Po lewej, Hitler wykonujący znak dłoni Triady Szpon.)
Jednak w w rzeczywistości polityka Hitlera wobec masońskiej była bardzo wybiórcza.Tylko nazistów prześladowały loże marginalne związane z komunistami. Główny nurt niemiecki Wolnomularstwo, które było sprzymierzone z amerykańską i brytyjską masonerią, zostało zwolnione. Stało się tak, ponieważ sam Hitler potajemnie był z nimi sprzymierzony. Rzeczywiście, był ich agentem.
W wydaniu czasopisma wolnomularskiego Philalthes z 1997 roku ukazał się artykuł zatytułowany "Niemieckie wolnomularstwo i jego stosunek do reżimu nazistowskiego", który ukazuje demografię Bractwa w Niemczech lat 30. XX wieku.
'Kilka duchowych masońskich rodziny istniały obok siebie w Niemczech i były traktowane inaczej przez nazistami.'
'Około dwóch trzecich Bracia należeli do trzech najstarszych, zawsze chrześcijańscy i to w tym czasie silnie nacjonalistyczne Wielkie Loże założone w XVIII wieku, które były nazywane "Staroprusami", ponieważ zostały założone i miały siedzibę w Berlinie. Nigdy nie inicjowali "niechrześcijan", czyli Żydów."
Ta frakcja była pronazistowska. To zawierała kapitany przemysłu, handlu i finansów, rodziny królewskiej i przywódczej obywatele wspierający Hitlera. Wielu z tych mężczyzn było wysoko postawionych członkowie partii nazistowskiej.
Te domy nie były prześladowani, ale musieli wprowadzić kilka drobnych korekt zgodnych z polityka antymasońska. Ich Wielcy Mistrzowie wysłali formalne pisemne przysięgi wierności Hitlerowi i usunęli hebrajskie sformułowania ze swoich rytuałów.
Zjednoczyli się i wezwali same nazywają się "Stowarzyszenie Fryderyka Wielkiego". Król pruski Fryderyk Wielki (1712-1786) był symbolem nacjonalistów w nazistowskiej propagandzie. Jednak był także założycielem i patronem "regularnej" wolnomularstwa w Niemczech!
WOLNOMULARSTWO ŻYDOWSKIE
Naziści zlikwidowali margines loży, które pozwalały na inicjację Żydów.
'W XIX wieku pięć powstały kolejne niemieckie Wielkie Loże oraz kolejna w 1924 roku. Nazywano je 'humanitarnych' i inicjowanych mężczyzn dowolnego wyznania.'
Opowiadali się za liberalizmem i Polityka internacjonalistyczna Byli sprzymierzeni z komunistami: Hitler zamknięty Ich pokonali.
Sojusz pruski odmówił by rozpoznać te loże.
'W 1922 roku Stary Pruski Wielkie Loże zdecydowały się wycofać z niemieckiego Sojuszu Wielkich Loży założonego w 1872 roku wyjaśnił: 'Istnieje granica, która wyraźnie odróżnia humanita ze staropruskiej narodowej wolnomularstwa. My, trzej Prusacy Wielkie Loże odmawiają udziału w ogólnej humanitarnej fraternizacji ruch między ludźmi na świecie.'

(Putin i Kissinger wymieniają masoński uścisk dłoni.)
W zasadzie duże i potężne loże w Niemczech zjednoczyły się, by wyeliminować znacznie mniejszych sąsiadów. Zamiast więc atakować całe Bractwo, Hitler Polityka antymasońska była naprawdę wymuszona walką masońską!
II wojnę światową również należy postrzegać w tym świetle.
WOLNOMULARSTWO MOSTOWAŁO SOJUSZNIKÓW I NAZISTÓW
Loże pruskie to tylko niemieckie loże uznane przez brytyjską i amerykańską wolnomularstwo.
Łączy ich wspólna historia. Król prus Fryderyk Wielki odegrał ważną rolę w powstaniu szkocki ryt wolnomularstwa. Oficjalne zapisy historyczne masońskie:

(Trump ciągle tworzy znaki Oko Horusa i Odwróconą Piramidę. Przyznaje, że jest masonem)
"Ryt szkocki rozpoczął się we Francji, kiedy w 1754 roku Chevalier de Bonneville założył w Paryżu oddział dwadzieścia pięć tzw. Wysokich Stopni, które, w tym trzy symboliczne Stopnie, te Wysokie Stopnie nazywano Rytuałem Doskonałości.
W 1758 roku te stopnie zostały przeniesione do Berlina i objęte podporządkowaniem organ zwany Radą Cesarzy Wschodu i Zachodu, a w 1762 roku Fryderyk Wielki Pruski został głową obrządku i ogłosił, co jest znana jako Konstytucja z 1762 roku. W 1786 roku przeprowadzono reorganizację, podczas której do dwudziestu pięciu dodano osiem stopni, a nazwa zmieniona na Starożytny i Uznany Szkocki Obrządek Wolnomularstwa."
Loże pruskie były tym, co związał mocarstwa zachodnie z nazistowskimi Niemcami. Dlatego wolnomularze tacy jak Henry Ford wspierał Hitlera.
Loże szczególnie silne więzi z pruską rodziną królewską w Wielkiej Brytanii. Powszechnie wiadomo, że brytyjscy członkowie rodziny królewskiej sympatyzowali z nazistami, na przykład wszyscy czterej z Prince Siostry Filipa wyszły za mąż za wysoko postawionych nazistów.
Jednak niektórzy członkowie rodziny królewskiej byli obecni do agendy II wojny światowej, a niektóre nie były. Iluminaci planowali, by Niemcy przegrać wojnę, więc prawdziwi nazistowscy kolaboranci musieli zostać oczyszczeni na wypadek, gdyby Sabotowałem scenariusz.
Jedna z najbardziej znanych morderstwa podczas II wojny światowej dotyczyły księcia Jerzego, księcia Kentu.
Książę był zjadliwym nazistą Kibic. W 1939 roku został wybrany Wielkim Mistrzem Zjednoczonej Wielkiej Loży Anglia.
W 1941 roku książę Jerzy i Książę Hamilton odbył tajne spotkanie z Rudolfem Hessem w Szkocji podczas próba negocjacji traktatu pokojowego między rywalizującymi mocarstwami. Brytyjczycy rząd aresztował Hessa i osadził go w więzieniu do końca życia.
Konsekwencje dla Prince'a George był jeszcze bardziej surowy. Sześć miesięcy po tym spotkaniu jego samolot został zestrzelony Na dół.
Sir Anthony Blunt twierdzi, że książę został zamordowany na rozkaz Winstona Churchilla.
PODSUMOWANIE
Za tym wszystkim stało wolnomularstwo Główni gracze II wojny światowej
Wolnomularstwo stało za "Prawicowi" faszystowski naziści. Loże pruskie w Niemczech były integralną częścią budując partię nazistowską. Swastyka to symbol używany w masońskim stylu wysokim Dyplomy dzisiaj; najwyraźniej jest to starożytne pismo runiczne "Furthore" dla litera "G", najważniejszy i uniwersalny symbol w masonerii.

( Faszyzm jest tak samo masoński jak komunizm, stąd ich podobieństwa.)
Wolnomularstwo również było w tyle "lewicowi" Sowieci. Karol Marks, Lenin i Trocki byli wszyscy masonami. Flaga komunistycznych Niemiec Wschodnich charakteryzował się kompasem masońskim.
Wolnomularstwo również stało za 'Kapitaliści.' Zarówno Churchill, jak i FDR byli masonami.
Polityka i historia to farsa. Prawdziwa wojna toczy się między satanistami a ludzkością. Wolnomularstwo organizuje nasze wybory i wojny, aby narody pozostały podzielone i zniszczone. (W ten sposób brytyjscy masoni zdradzili brytyjskich agentów nazistom.) Jesteśmy rzeczywiście więźniami umysłu satanistycznego kultu, myszy w ich laboratorium.

(l. Mike Pence-- Znak Bafometa)
Powiązane - Ustawodawca Rosji domaga się śledztwa wobec wolnomularzy
Makow --- Hitler i Borman byli zdrajcami
-------------Wolnomularze urządzają naszą polityczną farsę
------------Wiele masońskich znaków ręką Hitlera
------Historyk doprowadził masonów do porządku
"Brzydka tajemnica" II wojny światowej
Bibliografia
"Tęczowa swastyka" autorstwa Hannah Neuman zawiera pouczający rozdział o Hitlerze i okultyzmie http://searchlight.iwarp.com/
Historia wolnomularza i nazistowstwa – http://freemasonrywatch.org/
Historia obrządku szkockiego - http://www.
Pewne podobieństwa między nimi Wolnomularstwo i nazizm
http://www.cuttingedge.org/
Wolnomularstwo i komunizm – http://www.freemasonrywatch.
--
"... Tak czy inaczej, pochodzenie Führera pozostaje (jeszcze) bardziej lub mniej spowitej ciemnością, ponieważ nie da się śledzić dalej niż do Wspomniane wcześniej daty i osoby przynajmniej nie z jakąkolwiek pewnością. Nawet wieś Strones, miejsce tego pamiętnego porodu, nie istnieje dłużej – Adolf Hitler nakazał ją zniszczyć ...