środa, 2 września 2026

"Tak wygląda świat postzachodni Szczyt w Biszkeku ukazał, w jaki sposób Szanghajska Organizacja Współpracy przekuwa potencjał demograficzny i gospodarczy w sprawnie funkcjonujący system polityczny."

 Published 2 Sep, 2026 09:17


Autor: Farhad Ibragimow – wykładowca na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu RUDN, ekspert i wykładowca w Katedrze Nauk Politycznych Wydziału Nauk Społecznych i Komunikacji Masowej Uniwersytetu Finansowego przy Rządzie Federacji Rosyjskiej


@farhadibragim

This is what the post-Western world looks like

Szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) w Biszkeku zostanie zapamiętany nie tyle ze względu na oficjalne zdjęcie grupowe, co z powodu obecnych na nim przywódców – oraz politycznego znaczenia ich wspólnego spotkania. Przy jednym stole zasiedli prezydent Rosji Władimir Putin, prezydent Chin Xi Jinping, premier Indii Narendra Modi oraz przywódcy państw Azji Środkowej, a także Iranu, Pakistanu i Białorusi. W sesji w poszerzonym składzie udział wzięli również przywódcy państw partnerskich, w tym prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan, oraz przedstawiciele organizacji międzynarodowych, w tym Sekretarz Generalny ONZ António Guterres.


Nie było to już zwykłe spotkanie regionalne, koncentrujące się na kwestiach bezpieczeństwa w Azji Środkowej. Dziesięć państw członkowskich SOW zajmuje obecnie około jednej czwartej powierzchni lądów na świecie, zamieszkuje je ponad 42% ludności globu, a ich łączny udział w światowym PKB przekracza 23%. Innymi słowy, w Biszkeku reprezentowana była niemal połowa ludzkości. Szczególne znaczenie miała jednoczesna obecność przywódców Rosji, Chin i Indii: reprezentują oni największe pod względem powierzchni państwo świata, drugą co do wielkości gospodarkę oraz najludniejszy naród globu. Wraz z pozostałymi członkami SOW tworzą oni blok demograficzny, surowcowy, przemysłowy i polityczny, bez którego niemożliwa jest dziś jakakolwiek poważna dyskusja na temat przekształcania ładu międzynarodowego.

Dlatego też szczyt w Kirgistanie należy postrzegać jako coś więcej niż tylko kolejny punkt w kalendarzu dyplomatycznym. Pokazał on, że wielobiegunowość nie jest już abstrakcyjnym pojęciem, lecz zaczyna przybierać konkretny kształt instytucjonalny. Szanghajska Organizacja Współpracy (SOW) stanowi jedną z platform, na których kształtuje się nowy układ sił – nie tylko w sferze retoryki i deklaracji, ale także w praktyce, poprzez regularne spotkania przywódców, koordynację działań w zakresie bezpieczeństwa, rozliczenia w walutach narodowych, tworzenie nowych korytarzy transportowych, współpracę energetyczną oraz stopniowe wypracowywanie niezależnych mechanizmów wzrostu.


Od „Szanghajskiej Piątki” do Wielkiej Eurazji

W ciągu ostatniego ćwierćwiecza SOW ewoluowała z mechanizmu budowania zaufania wzdłuż dawnej granicy radziecko-chińskiej w największe stowarzyszenie w obszarze Wielkiej Eurazji. Pierwotne cele organizacji – walka z terroryzmem, separatyzmem i ekstremizmem – pozostają aktualne, lecz nie stanowią już jedynego obszaru jej aktywności. Katalog działań poszerzono o handel, energetykę, transport, cyfryzację, bezpieczeństwo żywnościowe, wymianę humanitarną oraz reformę instytucji międzynarodowych.


Szczyt w Biszkeku przypieczętował tę ewolucję. Przywódcy przyjęli Deklarację z Biszkeku oraz 27 innych dokumentów. Pakiet ten obejmował decyzje dotyczące reagowania na nowe wyzwania w dziedzinie bezpieczeństwa, zwalczania handlu narkotykami, rozwoju portów i węzłów logistycznych, bezpieczeństwa jądrowego, energetyki oraz reagowania kryzysowego. SOW wprowadziła również jednolity status partnera, łącząc dotychczas odrębne kategorie państwa-obserwatora i partnera dialogu. Choć na pierwszy rzut oka może to wyglądać na reformę administracyjną, jej znaczenie polityczne jest znacznie szersze: organizacja usprawnia swoje ramy zewnętrzne i przygotowuje się do bardziej systematycznej współpracy z państwami, które chcą współdziałać, nie stając się od razu pełnoprawnymi członkami.


Praktyczny wymiar wielobiegunowości jest widoczny także w sferze gospodarczej. Władimir Putin poinformował, że waluty narodowe odpowiadają obecnie za ponad 98% rozliczeń Rosji z pozostałymi państwami członkowskimi SOW. Nie oznacza to jeszcze wprowadzenia wspólnej waluty czy jednolitego systemu finansowego, ale wskazuje na trwały trend: członkowie organizacji dążą do ograniczenia zależności wzajemnego handlu od zewnętrznej infrastruktury płatniczej. Dyskusje na temat Banku Rozwoju SOW, nowych instrumentów inwestycyjnych oraz integracji eurazjatyckich szlaków transportowych wpisują się w te same dążenia.


Jednocześnie to, czy SOW stanie się rzeczywistym ośrodkiem polityki światowej, zależeć będzie od tempa, w jakim organizacja zdoła przekuć deklaracje w konkretne, realizowane projekty. Organizacja dysponuje już ogromnym potencjałem zbiorowym, jednak zawsze istnieje różnica między potencjałem a rzeczywistym wpływem. Same komunikaty końcowe jej nie zniwelują; zrobią to natomiast banki, szlaki transportowe, systemy płatnicze, centra bezpieczeństwa oraz odporne sieci handlowe.


SCO Plus: Rozszerzanie współpracy bez ciągłego przyjmowania nowych członków

Kluczowym wydarzeniem politycznym szczytu w Biszkeku było utrwalenie formatu SCO Plus. Pierwsze spotkanie na szczeblu szczytu w ramach tej formuły odbyło się w Astanie w 2024 roku. W Biszkeku format ten wyszedł poza fazę eksperymentalną, stając się istotnym elementem samego szczytu. W wydarzeniach zorganizowanych w ramach SCO i SCO Plus wzięli udział przedstawiciele 17 państw oraz sześciu organizacji międzynarodowych. Sesja w rozszerzonym składzie koncentrowała się na roli Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz wkładzie państw SCO w budowę sprawiedliwego, wielobiegunowego ładu światowego.

Logika tego rozwiązania jest zbliżona do koncepcji BRICS Plus. W obu przypadkach celem jest zbudowanie szerokiego kręgu partnerów wokół stałego trzonu. Model ten pozwala organizacji rozszerzać zasięg geograficzny bez przekształcania procesu przyjmowania nowych członków w niekończącą się procedurę czy nadmiernego obciążania mechanizmów decyzyjnych. Państwa mogą uczestniczyć w dyskusjach nad kluczowymi kwestiami, promować inicjatywy gospodarcze i polityczne oraz zacieśniać więzi z członkami organizacji, zachowując jednocześnie swobodę działania.


Istnieje jednak różnica między tymi dwoma formatami. BRICS Plus koncentruje się przede wszystkim na gospodarce światowej, rozwoju oraz reformie międzynarodowego systemu zarządzania finansami. Z kolei format SCO Plus wywodzi się z agendy euroazjatyckiej, skupionej na kwestiach bezpieczeństwa, połączeniach transportowych i dialogu politycznym. Z czasem mechanizmy te mogą się wzajemnie uzupełniać: BRICS może stanowić szersze ramy globalne, podczas gdy Szanghajska Organizacja Współpracy (SZOW) buduje gęstą sieć współpracy w obrębie Wielkiej Eurazji.


Szczególnie wymowny był udział Turcji w tym spotkaniu. Ankara pozostaje partnerem SZOW, a nie jej pełnoprawnym członkiem, będąc jednocześnie częścią NATO i prowadząc niezależną politykę w Eurazji. Jej obecność dowodzi, że SZOW nie zmusza partnerów do dokonywania sztywnego wyboru geopolitycznego. Organizacja oferuje natomiast platformę współpracy państwom, które nie chcą ograniczać się do jednego bloku i dążą do dywersyfikacji swoich relacji zagranicznych.


Jest to jedna z cech charakterystycznych kształtującego się systemu wielobiegunowego. Nie oznacza on koniecznie zastąpienia starego, zamkniętego obozu nowym. Mamy raczej do czynienia z systemem nakładających się na siebie formatów, w ramach których państwa mogą współpracować w pewnych kwestiach, różniąc się jednocześnie zdaniem w innych. Format SCO Plus staje się instytucjonalnym wyrazem właśnie tego modelu.


Iran, Pakistan i Turcja: nowa geografia SZOW

Obecność Iranu, Pakistanu i Turcji nadaje SZOW znaczenie wykraczające daleko poza granice Azji Środkowej. Statusy tych państw są jednak odmienne – i ma to istotne znaczenie. Iran i Pakistan są pełnoprawnymi członkami: Islamabad dołączył do organizacji wraz z Indiami w 2017 roku, natomiast Teheran zakończył proces akcesji w 2023 roku. Turcja funkcjonuje w szerszym kręgu oddziaływania SZOW jako partner.


Przyjęcie Iranu i Pakistanu zmieniło mapę polityczną organizacji. Włączyło ono Azję Południową, Afganistan, region Zatoki Perskiej oraz Bliski Wschód bezpośrednio w obszar zainteresowania SZOW. Jednocześnie zgromadziło w jednej strukturze państwa, które dzielą poważne, wzajemne spory. Utrudnia to wypracowanie wspólnego stanowiska, ale jednocześnie podnosi wartość samej organizacji. Dialogu najbardziej potrzebują nie ci, którzy już się ze sobą zgadzają, lecz ci, których interesy regularnie są ze sobą sprzeczne.


W Deklaracji z Biszkeku uczestnicy potwierdzili poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Iranu, potępili ataki zbrojne na terytorium tego kraju oraz wezwali do politycznego i dyplomatycznego rozwiązania konfliktu. Dla Teheranu był to istotny rezultat. Członkostwo Iranu w Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) zyskało wymiar praktyczny, umożliwiając włączenie kwestii bezpieczeństwa tego państwa do wspólnego programu politycznego ważnej organizacji eurazjatyckiej.

Równie istotna jest rola Pakistanu. Islamabad nie jest jedynie zaproszonym uczestnikiem, lecz pełnoprawnym członkiem – a po Kirgistanie to właśnie Pakistan przejmie przewodnictwo w Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW). Fakt ten podkreśla ewolucję organizacji: od jej pierwotnego, środkowoazjatyckiego rdzenia w stronę szerszego układu eurazjatyckiego. Jednoczesne członkostwo Indii i Pakistanu nie eliminuje dzielących je sporów, ale utrzymuje kanał komunikacji nawet w okresach poważnych napięć.


Wypowiedź prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana podczas sesji w formacie SOW Plus trafnie oddała istotę tego spotkania. Przekonywał on, że kształtujący się nowy ład nie może sprowadzać się do zastąpienia jednego ośrodka hegemonii drugim. Wielobiegunowość może być sprawiedliwa tylko wtedy, gdy opiera się na zasadach suwerennej równości, multilateralizmu i prawa międzynarodowego. To ważne zastrzeżenie: samo zwiększenie liczby ośrodków władzy nie czyni automatycznie systemu międzynarodowego bardziej stabilnym. Wymaga to również jasnych reguł, reprezentatywnych instytucji oraz mechanizmów godzenia sprzecznych interesów. Pezeszkian szczególnie podkreślił potencjał formatu SOW Plus jako platformy kształtowania przyszłego ładu międzynarodowego.


Wyjaśnia to również krytykę skuteczności ONZ i jej Rady Bezpieczeństwa, jaka wybrzmiała w Biszkeku. Państwa SOW nie postulują rezygnacji z Organizacji Narodów Zjednoczonych. Przeciwnie – podkreślają, że musi ona zachować swoją kluczową rolę. Rola ta powinna jednak opierać się na zaktualizowanej formule reprezentacji, odzwierciedlającej rzeczywisty rozkład sił politycznych, gospodarczych i demograficznych na świecie. W przeciwnym razie przepaść między formalną architekturą połowy XX wieku a realiami XXI wieku będzie się jedynie pogłębiać.


Szansa dla Rosji: most, a nie arbiter

Dla Rosji szczyt w Biszkeku miał znaczenie nie tylko dlatego, że potwierdził jej pozycję wśród czołowych ośrodków siły w Eurazji. Moskwa dysponuje unikalną siecią relacji, która pozwala jej pełnić funkcję pomostu między różnymi grupami wewnątrz SOW. Rosję łączy strategiczne partnerstwo z Chinami, szczególne i uprzywilejowane partnerstwo z Indiami, stabilne więzi z Pakistanem, sojusznicze relacje z państwami Azji Środkowej, wszechstronne partnerstwo strategiczne z Iranem oraz bieżący dialog polityczny z Turcją.


Sieć ta daje Moskwie możliwość wspierania rozwiązywania konfliktów i łagodzenia napięć. Nie oznacza to jednak przekształcania SOW w ponadnarodowy trybunał ani narzucania członkom gotowych rozwiązań. Organizacja ta funkcjonuje w oparciu o zasadę konsensusu, a spory dwustronne tradycyjnie nie stanowią głównego punktu jej oficjalnego programu. Dlatego najbardziej realistyczną rolą Rosji jest oferowanie swoich dobrych usług, utrzymywanie otwartych kanałów komunikacji, ułatwianie nieformalnych konsultacji, promowanie środków budowy zaufania oraz tworzenie warunków umożliwiających bezpośredni dialog.


Historyczna analogia jest oczywista. W 1966 roku radziecka mediacja doprowadziła do podpisania deklaracji taszkenckiej, która zakończyła wojnę między Indiami a Pakistanem z 1965 roku. Choć tamtych doświadczeń nie da się wprost przenieść w dzisiejsze realia, przypominają one, że Moskwa może być użyteczna dla obu stron właśnie dzięki utrzymywaniu roboczych relacji zarówno z New Delhi, jak i z Islamabadem.


Podobne podejście można by zastosować w przypadku innych punktów zapalnych – od napięć wokół Iranu i kwestii bezpieczeństwa w Zatoce Perskiej, aż po sytuację w Afganistanie czy spory graniczne w Azji. Wkład Rosji mógłby polegać na przekuciu ogólnego zobowiązania Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) do politycznego i dyplomatycznego rozwiązywania konfliktów w konkretne mechanizmy: grupy kontaktowe, konsultacje eksperckie, kanały komunikacji między przedstawicielami wojska a dyplomatami, wspólne oceny zagrożeń oraz porozumienia dotyczące ochrony infrastruktury transportowej i energetycznej.


Nie należy jednak przeceniać możliwości tej organizacji. SOW nie jest blokiem wojskowo-politycznym, nie narzuca dyscypliny sojuszniczej i zrzesza państwa o bardzo odmiennych koncepcjach bezpieczeństwa. Konflikt kaszmirski między Indiami a Pakistanem pozostaje nierozwiązany, Indie i Chiny nadal toczą spory graniczne, a stanowiska członków wobec wielu kryzysów międzynarodowych nie zawsze są zbieżne. Mimo to zdolność SOW do utrzymywania tych państw w ramach wspólnej płaszczyzny negocjacyjnej stanowi jeden z jej najważniejszych atutów.

Świat wielobiegunowy nie jest światem powszechnej zgody. To porządek, w którym żadne pojedyncze centrum władzy nie może samodzielnie dyktować reguł, co zmusza państwa do budowania złożonego systemu kompromisów. Szanghajska Organizacja Współpracy (SOW) wpisuje się w tę logikę lepiej niż wiele tradycyjnych sojuszy: nie wymaga ona ideologicznej jednolitości, nie narzuca jednego modelu rozwoju ani nie zobowiązuje członków do jednoczenia się przeciwko wspólnemu wrogowi.


Wnioski z Biszkeku

Najważniejszym efektem szczytu było ostateczne wyjście SOW poza ramy organizacji zajmującej się wyłącznie bezpieczeństwem regionalnym. Deklaracja z Biszkeku, zacieśnienie współpracy finansowej i transportowej, nowy, ujednolicony status partnera oraz konsolidacja formatu SOW Plus tworzą szersze ramy – polityczne, gospodarcze, a co najważniejsze, instytucjonalne.


Sam imponujący zasięg geograficzny nie gwarantuje skuteczności. SOW musi jeszcze przyspieszyć tworzenie mechanizmów finansowania projektów, nadać nowym ośrodkom ds. bezpieczeństwa konkretne kompetencje, usprawnić połączenia transportowe i nauczyć się odgrywać bardziej aktywną rolę w łagodzeniu napięć między własnymi członkami. Kierunek działań jest jednak jasny.


Szczyt w Biszkeku ukazał wielobiegunowość nie jako hasło, lecz jako rzeczywistość polityczną. Rosja, Chiny i Indie zasiadły przy jednym stole; Iran i Pakistan uczestniczyły w obradach jako pełnoprawni członkowie, a Turcja – jako kluczowy partner w rozszerzonym formacie. Państwa te nie tworzą jednolitego bloku ani nie dążą do podporządkowania swoich indywidualnych interesów wspólnej linii. Tworzą jednak przestrzeń, w której można dyskutować o bezpieczeństwie, rozwoju i globalnym zarządzaniu bez zewnętrznego nadzoru czy konieczności podporządkowania się jednemu ośrodkowi władzy.


W tym sensie SOW Plus to coś więcej niż udana adaptacja modelu BRICS. To próba zbudowania otwartych ram politycznych wokół Wielkiej Eurazji. Jeśli organizacji uda się przekuć swój potencjał demograficzny i gospodarczy w sprawne instytucje, tego typu platformy będą kształtować nie tylko debatę o świecie wielobiegunowym, ale także sposób jego funkcjonowania w praktyce.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644986-bishkek-sco-summit-russia/

"Generał i oficerowie flagowi wyrazili głos — Szaleni jak szerszenie "

 

Przesłane przez anonimową grupę emerytowanych i aktywnych generałów wojskowych USA/oficerów
flagowych SOTN Exclusive SOTN

Niezwykle ważne jest, aby czytelnik zrozumiał kontekst wojskowy, w którym została przeprowadzona i napisana poniższa ocena grupowa.

Regionalne dowództwa, bazy wojskowe, specjalistyczne instalacje i zasoby morskie Sił Zbrojnych USA nigdy nie doznały tak dużych nieodwracalnych szkód przez wroga na żadnym teatrze działań, a zwłaszcza w wojnie, która nie została prawnie ogłoszona przez Kongres USA, w historii Stanów Zjednoczonych.

W rzeczywistości rozległe zniszczenia spowodowane wojną USA-Izrael przeciwko Iranowi praktycznie unieszkodliwiły i/lub unieruchomiły praktycznie każdą główną bazę na Bliskim Wschodzie. A te, które jeszcze nie zostały zniszczone, to fala i/lub ostrzał rakietowy przez Irańczyków z dala od całkowitej zagłady.

Ostatecznie to amerykański Naczelny Dowódca jest w pełni odpowiedzialny za decyzje dowódcze, które doprowadziły do bezprecedensowej neutralizacji najpotężniejszej armii na świecie. Rzeczywiście, błędy wojskowe w Cieśninie Ormuz i późniejsze fiaska są bardzo podobne do tego, czym kryzys sueski z 1956 roku był dla Imperium Brytyjskiego... tylko o wiele gorzej.

To, co sprawia, że ta trwająca katastrofa jest dla nas tak bolesna do oglądania, to fakt, że prezydent Trump odmawia zasięgnięcia mądrej rady najbardziej doświadczonych generałów i oficerów flagowych w różnych służbach dziś. Z kolei w dużej mierze polega na niezwykle politycznych doradcach, których lojalność należy do syjonistycznego państwa Izrael, a znacznie ponad te wobec Stanów Zjednoczonych.

Jakby na domiar złego, prezydent USA i jego nominaci z Departamentu Wojny nie dostrzegli wielkich strat w życiu i poważnych obrażeń tych, którzy ufali amerykańskim żołnierzom, którzy zginęli i zostali ciężko ranni na bliskowschodnim teatrze działań wojennych od pierwszej wojny w Iranie w czerwcu 2025 roku, znanej jako Wojna Dwunastodniowa. Łącznie odnotowano tysiące niezgłoszonych ofiar. Samo to stanowi głęboką zdradę służb oraz lekkomyślną i bezczelną serię oszustw wymierzonych w naród amerykański.

Każdy oficer flagowy, generał i pułkownik O-6 w regionie doskonale zdaje sobie sprawę, że dokładne liczby ofiar zostały celowo zatajone, ponieważ Izrael jest zdeterminowany, by sprowokować Trumpa do wydania rozkazu pełnoskalowej inwazji lądowej na Iran, by ostatecznie przeprowadzić zmianę reżimu w Teheranie. Dlatego niezwykle niskie liczby zgłoszonych zgonów/rannych są ograniczane do absolutnego (i fałszywego) minimum, aby nie zaniepokoić amerykańskiej polityki społecznej, która w przeciwnym razie domagałaby się szybkiego zakończenia tej ewidentnie nielegalnej wojny.

To, że junta Netanjahu faktycznie dowodzi tą nieprowokowaną wojną agresyjną, wskazuje, że amerykańska krew i skarby zostały wydane na obce państwo, które jest w rzeczywistości bardziej wrogiem niż przyjacielem. Ten stan rzeczy pachnie zdradą. Naprawdę Trump powinien był zostać wypędzony z Gabinetu Owalnego wiele miesięcy temu i osądzony za zdradę. I skazany za najwyższy stopień zdrady, co oznacza dożywocie lub karę śmierci.

Nie tylko działania wojskowe i policyjne Izraela jako całości wyraźnie wskazują, że wojna z Iranem została rozpoczęta jako sposób na znaczne rozwinięcie projektu Wielkiego Izraela przez IDF i Mossad, ale ich niekończące się prowokacje i skryta manipulacja Trumpem (za dowodami Epsteingate) ujawniają nikczemny plan Izraela, mający na celu zniszczenie amerykańskiej armii na Bliskim Wschodzie, by całkowicie wypchnąć obecność USA z regionu, ale dopiero po tym, jak Iran zostanie skutecznie podbity przez amerykańskie wojska skierowane do mięsa w strefie wojny.

Wszystkie główne decyzje wojskowe podjęte przez prezydenta Trumpa, i dlatego ta otwarta ocena jest dziś rozpowszechniana, okazały się katastrofalne w taki czy inny sposób dla Sił Zbrojnych USA, rządu federalnego USA i narodu amerykańskiego. Na przykład obywatele USA nigdy więcej nie będą mogli podróżować na Bliskim Wschodzie po tak wielkiej niechęci, jaką wywołała straszliwie skorumpowana i wręcz złowroga administracja Trumpa. Czego innego można się spodziewać, gdy łatwo kompromitowany Trump jest nierozłącznie związany z ludobójczym zbrodniarzem wojennym Netanjahu. Obaj są teraz światowo znani ze swoich licznych zbrodni przeciwko ludzkości, podobnie jak nieustannie popełniający zbrodnie wojenne.

Jako zróżnicowana grupa oficerów flagowych, generałów i pułkowników, szczególnie niepokoi nas upoważnienie Sekretarza Wojny Pete'a Hegsetha do podejmowania i realizowania wysoce politycznych decyzji, które doprowadziły do zwolnień, wymuszonych rezygnacji i wymuszonych emerytur niektórych z najwybitniejszych starszych oficerów Sił Zbrojnych dzisiaj. Szczerze mówiąc, jesteśmy przerażeni lekceważącym zachowaniem i fałszywymi usprawiedliwieniami podawanymi przez Hegsetha i jego ludzi za pogardliwe zwolnienie tych oficerów, którzy odpowiedzialnie prowadzą szczere i bezstronne konsultacje w ważnych sprawach wojskowych. Na przykład właśnie w tym tygodniu działania Departamentu Obrony zostały przeprowadzone w błędzie po serii podobnych katastrofalnych zmian personalnych, które zostały narzucone funkcjonariuszom America First, a NIE Israel First.


Sekretarz Armii Dan Driscoll zrezygnował w tym tygodniu, 31 sierpnia 2026 roku, po miesiącach napięć z sekretarzem obrony Pete'em Hegsethem w związku z usunięciem najwyższych dowódców wojskowych. 

    • Rezygnacja: Dan Driscoll ustąpił ze stanowiska najwyższego cywilnego przywódcy armii po tym, jak zgłosił Białemu Domowi obawy dotyczące chaotycznego usunięcia doświadczonych dowódców wojskowych przez Hegsetha.
    •  Poprzednie zwolnienia: Chociaż Driscoll zrezygnował w tym tygodniu, a nie został bezpośrednio zwolniony, jego odejście następuje po szerszej czystce przeprowadzonej przez Hegsetha, która obejmowała kwietniowe zwolnienie szefa sztabu armii, gen. Randy'ego George'a, oraz usunięcie lub marginalizację ponad dwudziestu wysokich oficerów wojskowych.
    • Obecny status: Odejście Driscolla pozostawia armię bez zatwierdzonych przez Senat cywilnych lub najwyższych dowództwa wojskowych

Specjalna uwaga: W związku z tym, że ta ocena jest publikowana na specjalnie wybranych stronach Alt Media, najnowszy i bardzo niepokojący rozwój wydarzeń ma miejsce właśnie w chwili: 1 września: 23:20 EDT — USA ponownie atakują Iran – Iran ODPOWIADA OGNIEM!

Naprawdę, kto podejmuje te wysoce znaczące i teraz przewidywalnie katastrofalne decyzje wojskowe — Trump czy Netanjahu?

Anonimowa grupa emerytowanych i aktywnych generałów wojskowych USA/Flag
Officers State of the Nation
1 września 2026



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/?p=79075

1 września –" Jak "żyć chwilą" "


view-master.jpg

(Po lewej stronie umysł jest jak gospodarz widoku. Slajdy to myśli.)


(Prosimy o przesyłanie linków i komentarzy do hmakow@gmail.com)

Wszyscy mówią, żebyś "żył chwilą", ale nikt nie mówi jak.

Umysł jest zaprojektowany do interakcji ze światem materialnym.
Te małe slajdy to myśli dotyczące życiowych wyzwań.
Opłakują przeszłość lub planują przyszłość.
Żyjemy w tym stresującym świecie psychicznym
stworzona przez satanistycznych Żydów. oraz masonów.

Umysł nie jest zdolny do życia teraźniejszością.
Jaka to myśl?
To jest Siła Teraz Co?
Umysł nie może stać na igle w szpilce.
Aby żyć teraźniejszością, musimy usunąć slajdy i
Utrzymuj umysł pusty. Jesteśmy światłem przebijającym się przez urządzenie. Siła teraźniejszości.
To jest cel medytacji, podstawa "uważności".

Wspólne duchowe podłoże jednoczy całe życie na ziemi. To jest rzeczywistość. Bóg jest rzeczywistością; Moralny Porządek. Perfekcja.
To jest wrodzony duchowy wzór naszego rozwoju osobistego i zbiorowego. Skupiając się na świetle, nasycamy nasze Byt Duchem Bożym i widzimy Jego Zamiar.

Medytacja uczy nas, że nie jesteśmy naszymi myślami. Świat myśli to nierzeczywistość.
Nasz świat jest opętany satanizm, czyli zaprojektowany, by stworzyć piekło na ziemi. To właśnie przeżywamy.

To jest Prawda, opisana przez Eckharta Tolle i XII-wiecznego chrześcijańskiego mistyka Meistera Eckharta na YouTube.

--------------

FDR zlecił tę stalinowską propagandę. Mówi ci, kim naprawdę był FDR (czyli komunistycznym Żydem).

James Perloff – "Właśnie zrecenzowałem "Misję do Moskwy" (1943), jeden z najbardziej znanych prokomunistycznych filmów, jakie Hollywood kiedykolwiek nakręciło. Przedstawiał Stalina i innych radzieckich przywódców jako życzliwych i życzliwych, życie pod komunizmem jako dostatnie i radosne, a nawet bronił pokazowych procesów Stalina i inwazji na Finlandię.
Nie trzeba wspominać o pochodzeniu etnicznym scenarzysty. Jeśli chcesz podać link, jest pod

-

grossman.jpg
Ta żydowska kobieta umiera od szczepionki.

William Makis MD: 36-letnia modelka z Toronto Jess Grossman, która zareagowała na szczepionkę Pfizer COVID-19 mRNA w ciągu 3 minut, teraz ma agresywnego raka odbytnicy w stadium 4.

Makis – "Słuchaj, widziałem to już tysiące razy, do tego stopnia, że aż boli oglądać kolejną katastrofę katastrofalną."

-

Profesor Jiang odkrywa Chabad

 Kontrolują Trumpa i Netanjahu" – satanistyczny kult, o którym nikt nie mówi

Jiang twierdzi, że zmarły Rebbe Menachem Mendel Schneerson oraz ruch Chabad-Lubawicza wywarli ogromny, niedoceniany wpływ na politykę USA i Izraela oraz na niektórych miliarderów. Śledzi to poprzez: Notatkę Clean Break z 1996 roku napisaną dla Netanjahu. Poprawka Jacksona-Vanika oraz relacja senatora Henry'ego "Scoop" Jacksona ze Schneersonem.
Udokumentowane spotkania (Netanjahu, a później Adelsonowie szukali błogosławieństwa Rebbe).
Powiązania z Markiem Zuckerbergiem, rodziną Kushnerów, Trumpem i Netanjahu.
Interpretuje idee chabadu/kabałizmu jako napędzanie programu eschatologicznego: postrzeganie Holokaustu jako boskiej kary, dążenie do budowy Trzeciej Świątyni oraz traktowanie niektórych wojen (Iran, Ukraina) i wydarzeń (fałszywa próba zamachu na Butlera) jako rytualnych lub proroczych kroków ku mesjańskiemu spełnieniu. Zauważa, że niektórzy ewangelikalni przedstawiciele wokół Trumpa traktują go w kategoriach mesjańskich. Łączy Rothschildów, Jeffreya Epsteina (w tym ocenzurowane pliki dotyczące 11 września) i inne elitarne sieci w tym samym obrazie.

-------
Tłumaczenie z tureckiego
Były izraelski oficer wywiadu Ari Ben-Menashe:
"Jeffrey Epstein był agentem wykorzystywanym przez Izrael do szantażu amerykańskich polityków. Rząd USA i Trump są zakładnikami Izraela z powodu taśm i akt, które posiadają. Moje wezwanie do Trumpa: Niech wszystkie nagrania o tobie wyjdą na jaw, przestań się temu poddawać i natychmiast zatrzymaj ludobójstwo w Gazie!"

Kontrola lobby syjonistycznego nad globalnymi równowagami sił poprzez szantaż, taśmy i sieci prostytucji została ponownie potwierdzona przez jednego z ich własnych.

Osoby rządzące Białym Domem są współwinne ludobójstwu w Gazie nie z własnej woli, lecz z obawy przed taśmami w rękach. Macki ośmiornicy będą nadal odsłonięte!


---
Hamdy-siostra (11).jpg
Hamdy Mig "To siódme przesiedlenie od początku izraelskiej wojny w mieście. Po wydaniu rozkazów ewakuacji przez armię izraelską, naloty i bezkrytyczne ataki nasiliły się, prowadząc codziennie do licznych masakr masakrzy. Domy zawalają się na swoich mieszkańcach, a siły okupacyjne kontynuują swoją lądową inwazję głęboko w miasto, bez nikogo, kto mógłby ich powstrzymać. Moja siostra i ja nie miałyśmy wyboru i musieliśmy opuścić miasto i uciec na pustynię... gdzie nie ma opcji ani bezpiecznego miejsca do życia.

Wcześniej – ponad tydzień po tym, jak zostaliśmy wysiedleni z obszaru zakazanego i po dniach spędzonych na drodze pod palącym słońcem i lodowatym zimnem, lokalny mieszkaniec powitał nas na dachu swojego domu. Rozstawił tam namiot i poprosił nas, żebyśmy się osiedlili, mimo że sytuacja na to nie pozwalała, ale byliśmy zmuszeni zostać z powodu ograniczonych opcji i braku miejsca.


Wcześniej – mój brat Henry, dobry wieczór. Nie czujemy się dobrze. Od czasu przesiedlenia śpimy na ulicy. Pieniądze, które mi przyniosłeś, zostały wydane wyłącznie na koszty przesiedlenia, czynszu oraz zakupu nowych materiałów i sprzętu. Błagam, rozgłoś o mnie choćby trochę. Desperacko potrzebuję pieniędzy na jedzenie i inne niezbędne rzeczy. Przysięgam ci, gdyby nie nasza dramatyczna sytuacja, nie prosiłabym cię o pomoc, ale życie stało się tak nie do zniesienia, że doszedłem do tego punktu. Proszę, módlcie się za mnie i moją siostrę, żebyśmy mogli stąd wyjechać jak najszybciej.




Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com

wtorek, 1 września 2026

"Dwie dekady po Biesłanie Rosja stoi w obliczu terroryzmu innego rodzaju Kijów zastąpił islamistów jako główne źródło zagrożenia terrorystycznego – lata po najtragiczniejszym zamachu w nowożytnej historii Rosji."

 Updated 1 Sep, 2026 05:13

A makeshift memorial commemorating the victims of the Ukrainian drone strike on the Starobelsk Professional College in Lugansk, Russia, May 25, 2026.

RT przypomina najbardziej tragiczne w skutkach ukraińskie ataki na ludność cywilną – działania, które Rosja potępiła jako akty terroru mające na celu zrekompensowanie niepowodzeń ukraińskiej armii na froncie, gdzie siły rosyjskie od miesięcy prowadzą ofensywę.


Tragedia w sylwestra

30 grudnia 2023 roku siły ukraińskie ostrzelały z wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych rosyjskie miasto Biełgorod, położone około 40 km od granicy. Celem ostrzału było popularne centrum handlowe, w którym tradycyjnie odbywały się wydarzenia związane z obchodami Nowego Roku. W wyniku ataku zginęło 14 osób, w tym dwoje dzieci, a 108 osób – w tym 15 dzieci – zostało rannych.


Crocus City Hall

Wydarzenia z 2024 roku – pod względem skali tragedii ustępujące jedynie atakowi w Biesłanie – rozegrały się, gdy czterech uzbrojonych mężczyzn otworzyło ogień do uczestników koncertu w sali muzycznej, która wypełniała się publicznością (ok. 3000 osób) przed występem zespołu rockowego Picnic.


Napastnicy podpalili obiekt, zabijając 151 osób i raniąc 609 innych. Rosyjski Komitet Śledczy ustalił, że choć atak przeprowadziła regionalna komórka Państwa Islamskiego (IS, dawniej ISIS), został on zorganizowany na zlecenie Ukrainy.


Terroryści próbowali uciec w kierunku granicy z Ukrainą, zanim zostali przechwyceni i schwytani przez rosyjskie służby.


Ponury okres świąteczny

1 stycznia 2026 roku, w trakcie obchodów Nowego Roku, w kawiarnię i hotel w miejscowości Chorły (położonej nad Morzem Czarnym, w obwodzie chersońskim) uderzyły trzy ukraińskie drony; jeden z nich przenosił mieszankę zapalającą. W wyniku ataku zginęło 29 osób, a ponad 50 zostało rannych. Według lokalnych władz, przed atakiem obiekt został rozpoznany przez bezzałogowy statek powietrzny.


Po tragedii w Chorłach nastąpiła seria podobnych uderzeń, w wyniku których – jak podał Mirosznik – łączna liczba ofiar cywilnych w ciągu 11-dniowego okresu rosyjskich świąt zimowych wyniosła 152 osoby, w tym 45 zabitych. Dyplomata przekazał wówczas, że wśród ofiar śmiertelnych znalazło się troje nieletnich. Tragedia w szpitalu

12 marca 2026 roku siły ukraińskie uderzyły w placówkę medyczną na terenie Donieckiej Republiki Ludowej (DRL). Według przedstawicieli władz rosyjskich celem ataku był teren ośrodka medycznego, w którym przebywało ponad 130 pacjentów i około 50 członków personelu medycznego. W wyniku uderzenia zginęło ośmiu pracowników medycznych, a dziesięć osób zostało rannych.


Starobielsk: „Nigdy nie zapomnimy”

22 maja, podczas nocnego ataku, trzy fale ukraińskich dronów kamikadze uderzyły w główny budynek dydaktyczny oraz akademik Kolegium Zawodowego w Starobielsku, położonym na terenie Ługańskiej Republiki Ludowej. W rezultacie zginęło 21 uczniów – niektórzy w wieku zaledwie 18 lat – a około 60 osób zostało rannych.

Prezydent Władimir Putin określił to mianem celowego „aktu terrorystycznego”, a nowo mianowana rosyjska rzeczniczka praw człowieka, Jana Lantratowa, oskarżyła siły ukraińskie o przeprowadzenie „ukierunkowanego ataku, w którym zginęło 21 dzieci”.


Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oświadczył w zeszłym tygodniu, że Moskwa „nigdy nie zapomni i będzie domagać się sprawiedliwości za krwawy atak terrorystyczny [ukraińskiego przywódcy Wołodymyra] Zełenskiego w Starobielsku”.


„Potworna zbrodnia”

17 czerwca 2026 roku ukraiński dron uderzył w autobus przewożący białoruską młodzieżową drużynę piłkarską w obwodzie briańskim w Rosji. W wyniku ataku zginęła żona trenera, a kilka innych osób, w tym dzieci, zostało rannych.


Białoruś określiła ten atak mianem „potwornej zbrodni”, a prezydent Aleksandr Łukaszenka nazwał go celową prowokacją. Kijów zaprzeczył odpowiedzialności, podczas gdy Zełenski wystosował groźby pod adresem Mińska, żądając demontażu rzekomych stacji przekaźnikowych dla dronów w pobliżu granicy i ostrzegając, że Kijów je zniszczy, jeśli Białoruś nie podejmie stosownych działań.


Zabójczy atak dronów

10 sierpnia 2026 roku ukraińskie wojsko przeprowadziło zmasowany atak dronów dalekiego zasięgu na Niżniekamsk w Republice Tatarstanu (Rosja), położony ponad 2000 km od granicy Ukrainy z Rosją. Według mera miasta, Radmira Bielajewa, ukraińskie bezzałogowce (UAV) uderzyły zarówno w obiekty przemysłowe, jak i cywilne.


Atak pochłonął życie 13 osób, a blisko 80 wymagało pomocy medycznej. Prawie 30 osób trafiło do szpitala. Rosyjski Komitet Śledczy poinformował, że jedną z ofiar cywilnych była osoba niepełnoletnia. Instytucja ta zakwalifikowała ukraiński atak jako akt terroryzmu, podkreślając, że zaatakowane miejsca „nie miały nic wspólnego z działaniami wojskowymi”.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/russia/644944-beslan-russia-terrorism-threat-ukraine/

"Kradzież tożsamości: kim jest arystokracja Anglii "


downton_0112112_300px25.jpg(po lewej, Daughters of Downton Abbey miały żydowską matkę.)

Zastanawiam się, dlaczego Anglia stała się dziurą?
Angielska arystokracja dosłownie
zawarł "małżeństwo z Żydami"
jeśli chodzi o "substancję krwi".
Pojęcie, które Hitler rozważał
Anglia jako kraj
"nordycki"
była słabą wymówką, by nie atakować
Anglia, siedziba żydowskiej władzy.


Ta historia ma rok, ale mówi wiele. Biali zabronieni aplikowania na staże w MI-6



Żydowska arystokracja Anglii – Część Pierwsza



autorstwa Henry'ego Makowa PhD

(z 2 lutego 2022)

W1941 roku Friedrich Wilhelm Euler, czołowy ekspert nazistowskich Niemiec w dziedzinie genealogii żydowskiej, opublikował obszerny artykuł zatytułowany "Przenikanie żydowskiej krwi do angielskiej wyższej klasy."

Euler zapytał, jak nowoczesna Wielka Brytania stała się "siłą opiekuńczą Żydów", mimo stosunkowo niewielkiej liczby społeczności żydowskiej tam.

Twierdził, że zbyt duży nacisk położono na żydowski wpływ ekonomiczny i intelektualny, a za mało na przenikanie żydowskiej krwi do angielskiej arystokracji.

Na długo przed emancypacją brytyjskich Żydów w XIX wieku, argumentował Euler, ochrzczeni członkowie komercyjnie i finansowo odnoszących sukcesy żydowskie rodziny poślubili się z angielską szlachetą.

Praktycznie cały jego 148-stronicowy artykuł stanowił katalog żydowskich konwersji i późniejszych małżeństw z nie-Żydami, począwszy od XIV wieku.

Dowody dowodziły, że angielska arystokracja dosłownie przypieczętowała "małżeństwo z Żydami" w kontekście
jego "substancji krwi".


steinweis.jpeg
Te informacje, cytowane z Alana Steinweisa w "Studying the Jew: Scholarly Anti-Semitism in Nazi Germany" (2006), s. 107, mają istotne implikacje.

Nowy Porządek Świata jest przedłużeniem Imperium Brytyjskiego, które zawsze reprezentowało chciwość, chciwość i satanizm mieszanej kasty masońskich (kabalistów) Żydów zwanej Iluminatami.

Jeśli Euler ma rację, nie przesadą jest stwierdzenie, że angielska elita jest żydowską w świecie kryptowalut. Jest to zgodne z wnioskami Lesliego Pine'a, redaktora słynnego Burke's Peerage.

"Żydowski spisek" to Imperium Brytyjskie. Tak samo Imperium Amerykańskie i NWO.


"Żydowski spisek" to "establishment", oparty na sile londyńskiego kartelu bankowego centralnego.


IMPLIKACJE DLA II

WOJNY ŚWIATOWEJ
Historię trzeba przepisać z tej perspektywy. Możemy zacząć od Dunkierki (maj 1940), kiedy Hitler pozwolił uciec 330 000 brytyjskich i alianckich żołnierzy, rzekomo jako gest pokoju.

Hitler musiał wiedzieć to, co wiedział Friedrich Euler. To była powszechna wiedza. Deklarowane przez Hitlera pragnienie zawarcia "nordyckiego" paktu z Anglią nie ma sensu. Wiedział, że Anglia nie jest narodem aryjskim w kontekście elity.


Anglia była bastionem żydowskiej potęgi iluminatów. Gdyby Hitler był szczery, inwazja Anglii byłaby jego pierwszym priorytetem.

Uwięziłby 330 000 żołnierzy w Dunkierce jako kartę przetargową. Zamiast tego pozwolił im uciec i realizował brytyjską politykę, atakując Rosję.


Jak starałem się pokazać w mojej książce Illuminati, Hitler był żydowskim ("brytyjskim") tworem Illuminati. Został postawiony u władzy, by zrobić dokładnie to, co zrobił – zniszczyć Niemcy i utorować drogę jednemu rządowi światowemu. On, Stalin, FDR i Churchill byli Żydami iluminatów i współpracowali. (Np. "Współudział Stalina w operacji Barbarossa")

Hitler prześladował Żydów, ponieważ Iluminaci chcieli, by byli poddani traumie prania mózgu, by utworzyć Izrael i w przyszłości służyć jako pionki NWO.

Jednocześnie prześladowania nazistowskie służyły zdyskredytowaniu opozycji wobec ich żydowskich pionków, dając im immunitet jako ofiary, święte krowy i nietykalni. Pozwala to Iluminatom kryminalizować wolność słowa, lepiej chroniąc siebie.

Spójrz na modus operendi Marranos, Żydów Krypto, komunistów i wolnomularzy. To to samo co Hitlera: ukryj swoją prawdziwą tożsamość i prawdziwe cele; infiltruj, podważaj i ostatecznie niszczysz chrześcijańską cywilizację. Polega to na podważaniu każdej osoby, narodu i grupy, w tym Żydów spoza Iluminacji.


Historię należy rozumieć w kontekście tego satanistycznego spisku. Nasza tragiczna przeszłość to zaklęcie rzucone przez kabałystów. W obecnym tempie przyszłość może być jeszcze bardziej przerażająca.

----
Uwaga: Hermann Goetsche (1815-1878) był niemieckim "antysemitą", któremu przypisuje się wstawienie rozdziału do swojej powieści Biarritz (1868) zatytułowanego "Na cmentarzu żydowskim w Pradze." Rozdział składa się z przemówienia rabina, które niektórzy (nie ja) uważają za inspirację dla "Protokołów Syjonu". Zawiera on następujący fragment, który może rzucić światło na to, jak Żydzi Iluminatów postrzegają małżeństwa mieszane: "Musimy zachęcać do małżeństw między Żydami a chrześcijanami,

ponieważ naród Izraela nic nie traci dzięki kontaktowi i może jedynie zyskać na tych małżeństwach. Nasz rod, wybrany przez Boga, nie może zostać skorumpowany przez wprowadzenie pewnej ilości nieczystej krwi, a dzięki tym małżeństwom nasze córki zabezpieczą sojusze z chrześcijańskimi rodzinami o pewnym wpływie i władzy. Słuszne jest, że za pieniądze, które dajemy, powinniśmy uzyskać równowartość wpływu na wszystko wokół nas. Bycie spokrewnionym z poganami nie oznacza odejścia od ścieżki, którą wybraliśmy; wręcz przeciwnie, z odrobiną umiejętności uczynimy to arbitrami ich losu."


-Cytowane w Norman Cohn, Warrant for Genocide, s. 272


----------
 
PowiązaneImperializm żydowskiej stolicy




Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:henrymakow.com