piątek, 4 września 2026

"Kulisy działalności Jednostki 731: fabryka śmierci, tajny układ i tysiące zapomnianych ofiar (TREŚCI DRASTYCZNE) Jak wiwisekcje na ludziach stały się rutynowym zajęciem członków tajnej japońskiej jednostki i dlaczego USA uchroniły ich przed wymiarem sprawiedliwości"

 Published 3 Sep, 2026 18:37

Inside Unit 731: A death factory, a secret deal, and thousands of forgotten victims (DISTURBING CONTENT)

„Dla chirurgów był to zwykły dzień pracy”. Tak po latach jeden z lekarzy z Jednostki 731 wspominał sekcje zwłok przeprowadzane na żywych ludziach w japońskim laboratorium wojskowym w pobliżu Harbinu podczas II wojny światowej.


Nie jest to ani pomyłka, ani przesada: wiwisekcje na ludziach, narażanie ich na działanie dżumy i cholery czy testowanie broni chemicznej na więźniach stanowiły dla pracowników jednostki po prostu „rutynowe zajęcia” – obok sporządzania protokołów i raportów, wykonywania nagrań wideo oraz przyjmowania wysokich rangą gości, którym prezentowano przeprowadzane eksperymenty.


W rocznicę oficjalnego zakończenia II wojny światowej przypominamy, jak ta przerażająca „rutyna” była sankcjonowana przez najwyższych przedstawicieli japońskich władz; przyglądamy się też temu, w jaki sposób testowano broń biologiczną na więźniach oraz dlaczego po zakończeniu wojny USA odmówiły ukarania japońskich zbrodniarzy wojennych.


Jak w Japonii zrodził się pomysł fabryki śmierci

W 1926 roku na japońskim tronie zasiadł nowy cesarz – Hirohito. Kraj, w którym już wcześniej silne były nastroje skrajnie prawicowe, szybko zaczął zmierzać w stronę radykalnego militaryzmu. Miały na to wpływ dwa czynniki.


Japonia dominowała w Azji Wschodniej i przewyższała gospodarczo swoich sąsiadów: rozdarte wojną domową Chiny oraz Koreę – byłą japońską kolonię. W tym kontekście japońskie elity dążyły do ​​znacznego rozszerzenia swojej strefy wpływów w regionie.


Pierwszym krokiem japońskiej ekspansji był incydent mukdeński z 1931 roku – rzekome wysadzenie przez Chińczyków linii kolejowej. Stało się to pretekstem dla japońskiej armii do zajęcia Mandżurii (historycznego regionu w północno-wschodnich Chinach) i utworzenia na jej terytorium marionetkowego państwa Mandżukuo. Japonia liczyła wówczas na podporządkowanie sobie pozostałych obszarów Chin.


Drugą przyczyną skrajnego militaryzmu Japonii w okresie międzywojennym była promowana przez państwową propagandę idea japońskiej wyższości rasowej. W przeciwieństwie do nazistowskich Niemiec, japońska ideologia nie została sformalizowana jako oficjalna doktryna państwowa, cieszyła się jednak poparciem znacznej części japońskiego społeczeństwa.

RT
RT
RT
RT

Broń w użyciu

Działania sadystycznych lekarzy z Jednostki 731 nie ograniczały się do eksperymentów laboratoryjnych; broń ta była aktywnie wykorzystywana przez japońskie siły zbrojne w Chinach. Związek Radziecki po raz pierwszy zetknął się z japońską bronią biologiczną podczas bitwy nad Chałchin-Goł w 1939 roku. Japońskie oddziały przemyciły wówczas pociągiem pasażerskim fiolki z bakteriami tyfusu i wrzuciły je do rzek granicznych, wywołując tym samym epidemię choroby na terytorium ZSRR.


Następnie japońskie wojsko przeprowadziło co najmniej 12 ataków na chińskie miasta. Między innymi z nisko lecących samolotów zrzucano na miasta Ningbo i Changde pchły zarażone dżumą, co doprowadziło do wybuchu epidemii i śmierci dziesiątek tysięcy cywilów. W czasie wojny w Chinach Japończycy na masową skalę zanieczyszczali również obiekty rolnicze, zbiorniki wodne i studnie. Pod pozorem pomocy humanitarnej zrzucano także skażoną żywność i odzież na tereny nieokupowane przez wojska japońskie; kontakt z tymi skażonymi przedmiotami prowadził do zakażenia i śmierci. Według różnych szacunków co najmniej 200 tysięcy Chińczyków zmarło na dżumę, cholerę i wąglika rozprzestrzeniane przez japońskie siły zbrojne.


Japończycy planowali również atak na USA z użyciem broni biologicznej. W grudniu 1944 roku japońska marynarka wojenna zaczęła analizować możliwość zaatakowania miast w Kalifornii, takich jak Los Angeles, San Francisco i San Diego.


Plan zakładał start samolotów z okrętów podwodnych pełniących funkcję lotniskowców; maszyny pilotowane przez kamikaze miały przenosić broń biologiczną opracowaną przez Jednostkę 731, w tym patogeny dżumy, cholery i tyfusu. Załogi okrętów podwodnych miały następnie celowo zarazić się chorobami i wylądować na amerykańskim wybrzeżu.


Operacja ta została jednak początkowo wstrzymana przez szefa Sztabu Generalnego Cesarskiej Armii Japońskiej, Yoshijiro Umezu, a ostatecznie odwołana po kapitulacji Japonii.


Próby zatarcia śladów zbrodni

Japońskie wojsko planowało użycie broni biologicznej także przeciwko Związkowi Radzieckiemu, jednak plany te pokrzyżowała szybka klęska Armii Kwantuńskiej w starciu z wojskami radzieckimi.


Zdając sobie sprawę z nieuchronności całkowitej klęski i dążąc do ukrycia swoich zbrodni, Japończycy zniszczyli budynki Jednostki 731 oraz jej filii i laboratoriów, a także zgromadzone zapasy broni biologicznej, dokumentację oraz wyniki eksperymentów. Około 300 pozostałych więźniów oraz 600 chińskich i mandżurskich robotników zostało zgładzonych.

RT
RT

Autor: Maksim Siemionow, rosyjski dziennikarz zajmujący się sprawami międzynarodowymi, polityką obszaru postsowieckiego oraz historią regionu.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/645093-inside-unit-731-death-factory/

"Japonia i Niemcy zapominają o lekcjach z 1945 roku Militaryzm miał zostać pokonany wraz z końcem II wojny światowej. Osiem dekad później powraca."

 Updated 3 Sep, 2026 20:45

Japan and Germany are forgetting the lessons of 1945

Dziś to przekonanie słabnie. Japonia realizuje największą od czasów II wojny światowej rozbudowę potencjału militarnego. Niemcy przeprowadzają najbardziej znaczące zbrojenia w swojej powojennej historii. Oba państwa zwiększają wydatki na wojsko, rozbudowują przemysł obronny, pozyskują potężniejsze środki rażenia i zacieśniają współpracę strategiczną. Co bardziej niepokojące, oba kraje rewidują swoje podejście do kwestii broni jądrowej.


Uzasadnienie jest proste. Japończykom mówi się, by obawiali się Chin. Niemcom – by bali się Rosji.


Co jednak, jeśli zagrożenia te są systematycznie wyolbrzymiane – a wręcz politycznie kreowane? Co jeśli przygotowania, które rzekomo mają zapobiegać wojnie, w rzeczywistości czynią wybuch konfliktu na dużą skalę coraz bardziej prawdopodobnym?


Japonii mówi się, by obawiała się Chin

Transformacja Japonii ma znaczenie historyczne, ponieważ jej powojenna wstrzemięźliwość była świadomą reakcją na katastrofę pierwszej połowy XX wieku. Dziś jednak postawa ta jest coraz częściej przedstawiana jako przestarzały luksus w dobie rywalizacji geopolitycznej.


Japonia zwiększa budżet obronny, wzmacnia potencjał morski i powietrzny, pozyskuje pociski dalekiego zasięgu oraz rozwija zdolności określane mianem „zdolności do kontruderzenia”. Kraj ten rozbudowuje infrastrukturę wojskową i ściślej integruje się z szerszymi planami militarnymi w regionie. Wszystko to przedstawiane jest jako działania o charakterze obronnym, co jednak nie zmienia faktu, że Japonia wyrasta na potężnego aktora militarnego.


Nieustannie powtarzanym argumentem jest teza, że ​​skoro Chiny rosną w siłę, Japonia musi się zbroić. Skoro Chiny rozbudowują marynarkę wojenną, Japonia musi czynić to samo. Skoro Chiny dysponują coraz bardziej zaawansowanymi pociskami, Japonia potrzebuje zdolności uderzeniowych dalekiego zasięgu.


Narracja ta zazwyczaj pomija jednak kontekst strategiczny, z którego wynika polityka wojskowa Chin.


Chiny nie są otoczone chińskimi bazami wojskowymi. Zamiast tego mają do czynienia z gęstą siecią baz, sojuszy, systemów wywiadowczych i partnerstw wojskowych – skupionych wokół USA – które funkcjonują wzdłuż ich morskich granic. Siły amerykańskie stacjonują w Japonii i innych częściach regionu. Japonia zwiększa swoją rolę militarną i pozyskuje nowe zdolności ofensywne. Reakcja Pekinu na to otoczenie jest następnie przywoływana jako dowód na słuszność wcześniejszej rozbudowy sił zbrojnych, co tworzy błędne koło sztucznej argumentacji.


Chiny, jak każde mocarstwo, realizują własne interesy i uczestniczą w globalnej rywalizacji o wpływy. Jednak pogląd, jakoby Chiny były jedynie zakamuflowanym agresorem, czekającym na okazję do ataku na Japonię, ignoruje zarówno elementarną logikę polityki siły, jak i chińską kulturę strategiczną. Dlaczego Chiny miałyby celowo rozpętać wielką wojnę z Japonią, wiedząc, że mogłoby to doprowadzić do bezpośredniego starcia ze Stanami Zjednoczonymi i ich sojusznikami? Bardziej prawdopodobny jest scenariusz odwrotny: Chiny będą w coraz większym stopniu przygotowywać się do konfliktu, ponieważ dostrzegają, że taki konflikt jest szykowany przeciwko nim.


Niemcy są nakłaniane do obaw przed Rosją

Niemcy przechodzą równoległą transformację. Armia się rozrasta, zakupy sprzętu wojskowego przyspieszają, wspierana jest produkcja uzbrojenia, a Niemcy otwarcie aspirują do odgrywania znacznie większej roli w zapewnianiu bezpieczeństwa militarnego UE.

Cały ten projekt opiera się na jednym, dominującym założeniu: Rosja szykuje się, by zagrozić Europie, zatem Europa musi przygotować się do wojny z Rosją. Europejczykom każdego dnia wmawia się, że Rosja zamierza zaatakować Niemcy lub podbić Europę. Twierdzenia te są absurdalne.


Strategiczne obawy Rosji od dawna koncentrują się na układzie sił wojskowych wzdłuż jej granic oraz na rozbudowie wrogiej infrastruktury w ich pobliżu. Obawy te są konsekwentnie ignorowane, co świadczy jedynie o braku woli zrozumienia, w jaki sposób Moskwa szacuje ryzyko.


Niebezpiecznym nawykiem współczesnej polityki zachodniej jest wybiórcze przypisywanie przyczyn i skutków. Rozszerzenie NATO i rozbudowa potencjału militarnego sojuszu przedstawiane są jako działania defensywne. Reakcja Rosji uznawana jest za dowód na jej wrodzoną agresywność. W odpowiedzi na tę reakcję konieczne staje się rozmieszczenie kolejnych sił NATO. To kolejny przykład błędnego koła rozumowania.


Ukazywanie Rosji jako siły z natury ekspansjonistycznej, pozbawionej zrozumiałych interesów w zakresie bezpieczeństwa, stwarza warunki intelektualne, w których trwała konfrontacja staje się nieunikniona. A trwała konfrontacja coraz częściej staje się zasadą kształtującą politykę Niemiec.


Chiny i Rosja stały się niezbędnymi „straszakami” dla zwolenników historycznego zwiększenia potęgi militarnej Japonii i Niemiec. Bez zagrożenia ze strony Chin transformację Japonii znacznie trudniej byłoby uzasadnić. Bez zagrożenia ze strony Rosji dozbrojenie Niemiec straciłoby swoje główne uzasadnienie polityczne.


Zewnętrzne zagrożenie jest użyteczne, gdy trzeba odblokować środki budżetowe, wzmocnić przemysł zbrojeniowy, wykreować poczucie politycznej pilności czy zmarginalizować głosy pytające o możliwość obrania innej drogi. Historia wielokrotnie jednak dowodzi, że wyolbrzymione zagrożenia mogą prowadzić do prawdziwych katastrof.


Od dozbrojenia do strategii nuklearnej

Wymiar nuklearny sprawia, że ​​równoległe dozbrajanie się Niemiec i Japonii budzi jeszcze większy niepokój.


Niemcy od dawna uczestniczą w natowskim systemie współdzielenia broni jądrowej (nuclear sharing), jednak dyskusja wykracza obecnie poza bierną akceptację istniejących ram. Berlin coraz aktywniej angażuje się w debaty na temat szerszej europejskiej architektury nuklearnej oraz ściślejszej koordynacji strategicznej z Francją. Pytanie nie brzmi już tylko, czy Niemcy funkcjonują pod sojuszniczym parasolem nuklearnym, lecz jak głęboko powinny angażować się w planowanie i ustalenia dotyczące odstraszania jądrowego.


Przypadek Japonii jest jeszcze bardziej obciążony historycznie. Jako jedyny kraj, który doświadczył ataków nuklearnych, Japonia zbudowała znaczną część swojej powojennej tożsamości w oparciu o „trzy zasady antynuklearne”: zakaz posiadania, produkcji oraz wprowadzania na terytorium kraju broni jądrowej. Obecnie kwestie współdzielenia broni jądrowej, rozszerzonego odstraszania oraz praktycznych granic zobowiązań Japonii do nieposiadania broni jądrowej są omawiane bardziej otwarcie niż dotychczas. Powinno to być przedmiotem troski całego świata. Gdy państwa o takiej historii jak Niemcy czy Japonia zaczynają skłaniać się ku strategii nuklearnej, dochodzi do osłabienia kluczowej bariery psychologicznej. Broń jądrowa jest coraz częściej postrzegana jako zwyczajny instrument polityki bezpieczeństwa, zamiast być traktowana tak, jak na to zasługuje: jako oręż, którego faktyczne użycie stanowiłoby cywilizacyjną klęskę o niewyobrażalnej skali.


Berlin i Tokio zacieśniają współpracę

W marcu, podczas rozmów ze swoim japońskim odpowiednikiem Shinjiro Koizumim, minister obrony Niemiec Boris Pistorius zaproponował zawarcie z Japonią umowy o wzajemnym dostępie (Reciprocal Access Agreement).

Porozumienie to ograniczyłoby bariery prawne i biurokratyczne utrudniające przemieszczanie niemieckiego i japońskiego personelu wojskowego na terytorium drugiego państwa, ułatwiając tym samym wspólne szkolenia, ćwiczenia, a potencjalnie także operacje wojskowe.


Propozycja ta nadałaby relacjom wojskowym na linii Berlin–Tokio bardziej trwałe ramy operacyjne. Niemcy już wcześniej zwiększyły swoją aktywność wojskową w regionie Indo-Pacyfiku poprzez wysyłanie tam sił i udział w ćwiczeniach; wprowadzenie zasad wzajemnego dostępu uczyniłoby współpracę łatwiejszą i bardziej rutynową.


Trudno nie dostrzec symbolicznego wymiaru tych działań: państwa, których historia wojskowa została siłą przerwana w 1945 roku, tworzą obecnie nowe struktury umożliwiające wzajemny dostęp, rozmieszczanie sił i współpracę w sferze militarnej.


Jednak rosnąca presja rodzi opór. Bloki wojskowe prowadzą do powstawania przeciwstawnych sojuszy. Świat ponownie dzieli się na coraz bardziej sztywne obozy strategiczne – a państwa, które przez dekady dowodziły wartości powściągliwości militarnej, teraz przyczyniają się do przyspieszenia tego procesu.


Lekcja, jaką świat powinien wyciągnąć z 1945 roku

Sama w sobie potęga militarna nie stanowi problemu. Państwa mają uzasadnione interesy w zakresie bezpieczeństwa i słuszne powody, by utrzymywać sprawne siły zbrojne. Kluczowe pytanie brzmi: jak władze polityczne wykorzystują tę siłę? Silna armia pod rozważnym kierownictwem może odstraszać od konfliktu. Z kolei gwałtownie rozbudowywane siły zbrojne, kierowane przez władze przekonane o nieuchronności konfrontacji, mogą ten konflikt przyspieszyć.


Chiny, Rosja, Japonia i Niemcy – wszystkie te państwa mają uzasadnione obawy o swoje bezpieczeństwo. Podobnie jak ich sąsiedzi.


Zadaniem odpowiedzialnej polityki państwowej nie jest uznawanie obaw jednej strony za uzasadnione, a drugiej za wymyślone. Chodzi raczej o to, by nie dopuścić, aby ścierające się interesy w zakresie bezpieczeństwa przekształciły się w mechanizm nieustającej eskalacji.


Osiemdziesiąt jeden lat po zwycięstwie w 1945 roku Japonia i Niemcy powinny szczególnie dobrze pamiętać tę lekcję. Ich powojenna powściągliwość nie wynikała ze słabości – była wyrazem zrozumienia zrodzonego z katastrofy.


Dziś Japonia się zbroi w obliczu rzekomo nieuchronnego zagrożenia ze strony Chin. Niemcy zbroją się w obliczu rzekomo nieuchronnego zagrożenia ze strony Rosji. Oba państwa zbliżają się do strategii nuklearnej i rozszerzają partnerstwa wojskowe. W obu przypadkach słyszy się, że nie ma dla tych działań alternatywy.


To być może najniebezpieczniejsze stwierdzenie w polityce międzynarodowej. Zanim wybuchnie wojna, zawsze istnieje alternatywa.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/645102-japan-germany-rearming-war/

"UWAGA!! KOLEJNA MARKSISTOWSKA SUPER PSYCHOLOGIA W TOKU "

 

Lindsay Clancy


SOTN Nota redakcyjna: Wystarczy przyjrzeć się uważnie poprzedniemu zdjęciu. Czy to wygląda jak była matka, która tragicznie udusiła swoje troje małych dzieci?! To jest zdjęcie Lindsay Clancy podczas jej unieważnienia procesu w Massachusetts, która była/jest sądzona właśnie za to.

Szczerze mówiąc, ta starannie zaplanowana operacja psychologiczna to prosto z niewyobrażalnie złowrogiego podręcznika marksizmu kulturowego. Mówiąc o tym, że ich agenda premiera ma nieodwracalnie rozdzierać tkankę amerykańskiego społeczeństwa na sterydach! WOW!!

Psychologia procesu Lindsay Clancy właśnie się pogarsza...
... Przez wysoce celowe projektowanie

Po pierwsze, kluczowe jest prawidłowe zrozumienie, że istnieją dwie bardzo ważne strony tej historii, co czyni ją tak potężną psychologiczną operacją, zarówno kulturowo, jak i społecznie.


KLUCZOWA UWAGA: Dlatego nie opowiadamy się po żadnej ze stron: ZOBACZ: Tom Cruise i Matt Lauer prowadzą intensywną debatę na żywo o antydepresantach Wielkiej Farmacji przepisywanych na depresję poporodową. Innymi słowy, ze względu na unikalny genetyczny wzór i biochemiczny skład niektórych kobiet, regularne stosowanie tych silnych psychotropowych leków farmaceutycznych — obecnie rutynowo przepisywanych na depresję poporodową — może spchnąć je w bardzo negatywny stan, w którym mogą nieświadomie robić wszystko, wszędzie, kiedykolwiek. Co oznacza, że Big Pharma + Big Medical = Crime Duo.


Nie opowiadamy się więc po żadnej ze stron, tylko pokazujemy niezwykłą zręczność, z jaką marksistowie kulturowi potrafią (i) najpierw zaaranżować wysoce dramatyczne wydarzenie, a następnie (ii) wykorzystać obie perspektywy, by całkowicie podzielić i podbić Amerykanów ze względu na płeć, a także w obrębie DWÓCH płci. Jak poniżej:

Kobieca psychoza na TikToku:
Kult Lindsay Clancy

Teraz przeczytaj ten fragment, aby zrozumieć szalone planowanie tej podstępnej psychologii:

"Tylko szybkie pytanie o procesie Clancy'ego. Myślę, że to kolejna psychologiczna operacja zbierająca energię i działa, bo pozwala normalnym ludziom się bawić i kłócić. To niemal identyczna sprawa z Irlandii z 2020 roku. Matka trójki dzieci, również pielęgniarka pediatryczna, udusiła swoje troje dzieci, gdy jej mąż był w pracy. Pojawił się tuż po wszystkim i od tamtej pory zachowywał się bardzo dziwnie – zabiegał o media i organizował zbiórki funduszy w ciągu kilku dni.

Została uniewinniona z powodu niepoczytalności, ponieważ miała stan poporodowy, brała koktajl SSRI i tydzień wcześniej odwiedziła szpital, ale nie została przyjęta. Dokładnie ta sama historia.

Oba incydenty miały miejsce tego samego dnia: Morley: 24 stycznia 2020 Clancy: 24 stycznia 2023. Obie kobiety były pielęgniarkami. Obaj mężowie wydają się podejrzliwi. Oba kraje są podzielone co do tego, kto jest winny. Obie grupy dzieci to 2 chłopców i 1 dziewczynka i miały te same inicjały: Morley: Conor, Darragh i Carla (CDC) Clancy: Cora, Dawson i Callan (CDC)."
(Źródło: BĄDŹ ŚWIADOMY! Historia Lindsay Clancy to OGROMNA psychologiczna operacja.
)

Spójrzcie, możemy mówić bez końca o wielu kompromitujących szczegółach tej złożonej operacji psychologicznej; Jednak to nie jest nasz cel tutaj. Celem jest raczej poinformowanie ludzi o tej trwającej operacji, aby nie stracili ani chwili, wciągając się w dialektykę heglowską.

Właściwa wiedza może być bardzo wzmacniająca i bardzo wyzwalająca, zwłaszcza wobec MATRIX pojawiający się wokół nas.

Stan Narodu 3
września 2026

Uwaga: Teraz przeczytaj wnikliwy reportaż, który zanim zacznie.


Lindsay Clancy to psychologiczna operacja

Ogromne Listy Miri AF
Miri

"O nie, znowu to samo!"

"Nie wszystko jest fałszywe, wiesz!"

Miri's Massive Missives to publikacja wspierana przez czytelników. Aby otrzymywać nowe posty i wspierać moją pracę, rozważ zostanie darmowym lub płatnym subskrybentem.

"Miej trochę szacunku dla rodziny!"

To są typowe odpowiedzi, które otrzymuje, gdy kwestionuje się prawdziwość niektórych wydarzeń medialnych, a ogólnym celem tych reakcji jest przesunięcie dyskusji w stronę irracjonalnych emocji i oddalenia się od pragmatycznej analizy.

"Jak możesz być pragmaczny, potworze!? Dzieci właśnie umarły!!"

I tak dalej, i tak dalej.

Najbardziej emocjonalnie manipulacyjnym scenariuszem – a przez to najprawdopodobniej, który wyłączy racjonalne umysły ludzi i utrzyma je mocno zakorzenione w rozpalonych emocjach – jest śmierć dziecka. Właśnie dlatego musimy być ultra-sceptyczni i analityczni, gdy wokół głośnych domniemanych zgonów dzieci wybucha medialny cyrk.

Jeśli mało prawdopodobne byłoby Twoja historia Lindsay Clancy, dotyczy ona sprawy z 2023 roku, gdy amerykańska matka Clancy udusiła na śmierć swoje troje dzieci – pięcioletnią Corę, trzyletniego Dawsona i ośmiomiesięcznego Callana. Następnie próbowała popełnić samobójstwo, przecinając nadgarstki i szyję oraz skacząc z okna na drugim piętrze, doznając obrażeń, które pozostawiły ją sparaliżowaną od pasa w dół. Clancy powiedziała, że słyszała halucynację słuchową nakazującą jej popełnić te czyny i poczuła nieodpartą potrzebę spełnienia decyzji.

Sprawa trafiła do sądu w lipcu tego roku, a oskarżenie argumentowało, że Clancy podjęła świadomą i przemyślaną decyzję o zabiciu dzieci, podczas gdy obrona twierdziła, że Clancy cierpiała na psychozę poporodową i nie miała kontroli nad swoimi działaniami. Po pięciotygodniowym procesie ława przysięgłych obecnie orzeka nad werdyktem.

Sprawa przyciągnęła ogromną uwagę na całym świecie, zarówno w mediach głównych, jak i społecznościowych, gdzie ludzie zaciekle spierają się, czy Clancy była odpowiedzialna za swoje czyny, czy też nie jest winna z powodu niepoczytalności – skutków depresji poporodowej oraz mieszanki leków psychoaktywnych, które przyjmowała, by ją kontrolować.

Poparcie dla Clancy pochodzi głównie od kobiet, które współczują jej zaburzeniom psychicznym i rzekomemu złemu zarządzaniu nimi przez branżę medyczną.

The New York Times donosi:

"Setki osób pojawiły się przed sądem w Plymouth, Massachusetts, by wspierać Clancy, byłą pielęgniarkę położniczą, której opieka psychiatryczna była tak nieskoordynowana, jak twierdzi obrona, że lekarze poddali ją 'przerażającemu nadleczeniu leków', prowadzącym do niebezpiecznych halucynacji słuchowych." Każda z nas, która zmagała się ze zdrowiem psychicznym, lękiem, depresją, okresem poporodowym — myślę, że po prostu wiemy, że każda z nas może siedzieć na jej miejscu" – powiedziała Renee Kimball, główna organizatorka wiecu, lokalnemu serwisowi informacyjnemu.

Tekst brzmi dalej:

"W internecie szybko pojawiła się pewna pewność konsensusu wokół pojęcia ofiary Clancy'ego. Każde poważne rozliczenie się z centralną brutalnością — że Clancy udusił jej córkę Corę, 5 lat, oraz synów Dawsona, 3 lata, i Callena, 8 miesięcy, gumami ćwiczeniowymi w piwnicy — zostało podporządkowane współczuciu dla jej ukrytego cierpienia. W niektórych zakątkach TikToka i Instagrama, gdzie życzliwe nastroje wobec Clancy'ego są na wysokim poziomie, niepohamowane teorie spiskowe — być może wynikające z trudności w uwierzeniu, że matka mogłaby coś takiego zrobić — sugerują, że może to ktoś inny stojący za zabójstwami, nawet jeśli Clancy się do nich przyznał.

Na Etsy dostępnych jest co najmniej 25 różnych rodzajów koszulek pro-Clancy dostępnych na sprzedaż. ("Drużyna Lindsay!" czyta jeden.)"

To ważny kontekst do rozważenia przy analizie, dlaczego taka operacja psychologiczna mogłaby zostać przeprowadzona na arenie międzynarodowej, ale najpierw, do waszej analizy i rozważenia, przedstawiam dowody, że jest to rzeczywiście operacja psychologiczna – operacja psychologiczna.

Owen Benjamin przedstawił bardzo przekonujący argument, mówiąc:

"Tylko szybkie pytanie o procesie Clancy'ego. Myślę, że to kolejna psychologiczna operacja zbierająca energię i działa, bo pozwala normalnym ludziom się bawić i kłócić. To niemal identyczna sprawa z Irlandii z 2020 roku. Matka trójki dzieci, również pielęgniarka pediatryczna, udusiła swoje troje dzieci, gdy jej mąż był w pracy. Pojawił się tuż po wszystkim i od tamtej pory zachowywał się bardzo dziwnie – zabiegał o media i organizował zbiórki funduszy w ciągu kilku dni.

Została uniewinniona z powodu niepoczytalności, ponieważ miała stan poporodowy, brała koktajl SSRI i tydzień wcześniej odwiedziła szpital, ale nie została przyjęta. Dokładnie ta sama historia.

Oba incydenty miały miejsce tego samego dnia: Morley: 24 stycznia 2020 Clancy: 24 stycznia 2023. Obie kobiety były pielęgniarkami. Obaj mężowie wydają się podejrzliwi. Oba kraje są podzielone co do tego, kto jest winny. Obie grupy dzieci to 2 chłopców i 1 dziewczynka i miały te same inicjały: Morley: Conor, Darragh i Carla (CDC) Clancy: Cora, Dawson i Callan (CDC)."

Jakie są szanse, co? Oczywiście, przy podwójnych imionach C dla dzieci mamy nasze 33, ale mamy też Lindsay Clancy. Korzystając z kodu A = 1, B = 2 i tak dalej, uwzględniając to w numerologii, sumujesz liczby, aby uzyskać jedną cyfrę: L = 12, 1+2 = 3, więc LC = 33 – i są to inicjały, które dobrze znamy z innych znanych operacji, takich jak Lucy Connolly.

Ponadto, jak szczegółowo opisano w eksploracji "The Devil's Hour" Toma Morana przez Francisa O'Neilla – serii wyraźnie skupiającej się na znaczeniu liczby 33 – protagonistka nosi imię Lucy Chambers – LC. Możemy więc rozsądnie argumentować, że inicjały LC w głośnej produkcji medialnej mają znaczenie.

Dodatkowo przyczyniając się do dowodów na sfabrykowanie sprawy Clancy'ego, badacz znany na X jako 'Morgan' zauważył:

"W tym momencie sprawa Lindsay Clancy brzmi dla mnie jak operacja psychologiczna. Oglądanie procesu tylko pogłębiło moje podejrzenia. Dowody, zeznania, zachowanie Patricka, zarówno sieci fundraisingowe, organizacja non-profit, która powstała później, jak i instytucjonalne zainteresowania związane z poporodowym zdrowiem psychicznym sprawiły, że zaczęłam kwestionować tę historię na jej najbardziej podstawowym poziomie. Nie jestem nawet przekonany, że dzieci w ogóle istniały.

Tak mało mam teraz pewności co do tego, co zostało przedstawione. Zastanawiam się nad tożsamością Lindsay, przedstawianym małżeństwem, chronologią dotyczącą obecnej żony Patricka oraz tym, czy osoby związane z tą sprawą mają relacje i powiązania, o których opinia publiczna nie została poinformowana.

Następnie zapytaj, co ta narracja produkuje. I ile osób jest zaangażowanych w powiązania z następującymi: ➟ Więcej badań psychiatrycznych i nadzoru nad matkami ➟ Więcej leków i specjalistycznej infrastruktury zdrowia psychicznego matek ➟ Więcej funduszy non-profit i badań ➟ Więcej instytucjonalnych uprawnień do interwencji w rodzinach ➟ Kulturowy obraz kobiet poporodowych jako niestabilnych i potencjalnie niebezpiecznych.

Patrząc jeszcze dalej, efekt społeczny to podział. Mężczyźni nie ufają kobietom. Kobiety nie ufają mężczyznom. Małżeństwo staje się niepożądane. Dzieci stają się obciążeniem. Rodziny słabną, a instytucje przejmują więcej autorytetu, jaki kiedyś miały rodziny. Silne rodziny tworzą lojalność, ochronę i niezależność. Ludźmi atomizowanymi jest znacznie łatwiej rządzić.

Dlatego mniej interesuje mnie, by mówiono mi, w co mam wierzyć, a znacznie bardziej interesuje to, kto dostaje finansowanie, kto zdobywa władzę, jakie polityki są stosowane i ilu rzekomo niezwiązanych graczy ostatecznie na tym skorzysta. Bo ta historia ma luki."

Podkreśliłem przedostatni akapit analizy Morgana, ponieważ moim zdaniem jest to centralna kwestia dotycząca tego, dlaczego ta operacja psychologiczna została zorganizowana i jaki jest jej szerszy cel.

Czasem krytykują mnie w moich analizach psychologicznych za to, że nie przedstawiam wystarczającej ilości kryminalistycznych i niepodważalnych "dowodów", że jakieś zdarzenie jest fałszywe, ale przeszukiwanie każdego drobnego szczegółu i niejasnej anomalii w sprawie przez wiele tygodni czy miesięcy nie jest moim stylem – wielu innych ludzi tak robi i robią to znakomicie, ale to nie jest mój główny cel, Bo samo dowodzenie na to, że wydarzenie było sfałszowane, niekoniecznie daje przekonujące wyjaśnienie, dlaczego zostało sfingowane. I to właśnie przyciąga moją uwagę znacznie bardziej.

Wierzę, że media będą przedstawiać coraz więcej przypadków dotyczących rodziców – głównie, choć nie wyłącznie, matek – którzy odwracają i mordują swoje dzieci, aby służyć celom, które podkreśla Morgan: by jeszcze bardziej podzielić mężczyzn i kobiety oraz zapobiec tworzeniu rodziny, a także zacząć siać narrację w świadomości masowej, że dzieci po prostu nie są bezpieczne z rodzicami, i lepiej byłoby je wynagrodzić państwo.

Masowa międzynarodowa sympatia, jaką Lindsay Clancy otrzymuje w mediach, głównie od kobiet, szczególnie podkreśla tę ideę, jak wiele kobiet wyraźnie mówi: "to mogła być każda z nas".

To jest przekaz, który otrzymuje społeczeństwo – każda kobieta może w każdej chwili wybuchnąć i zamordować swoje dzieci.

No to co zrobimy, po prostu będziemy siedzieć i czekać, aż to się stanie?

A może powinniśmy podjąć działania zapobiegawcze?

Przez ostatnie sześćdziesiąt lat klasy rządzące ciężko pracowały nad niszczeniem rodzin i oddzielaniem rodziców od dzieci. Począwszy od ruchu wyzwolenia kobiet, inżynierowie społeczni starali się wyprowadzić kobiety z domu do pracy i umożliwić im jak najszybsze odebranie rodzicielskiej władzy i wprowadzenie do państwowych obozów indoktrynacyjnych (szkoły, przedszkola).

Nadmierne ingerencje państwa w życie rodzinne od tamtej pory nabierają tempa. Nie zadowalając się codziennie od 9 rano do 16, wiele szkół ma teraz także państwowe "kluby śniadaniowe" i "kluby pozalekcyjne".

Jak długo potrwa, zanim dodają "kluby nocowania" i "kluby weekendowe", a wtedy stan faktycznie całkowicie zastąpi rodziców? Niedawne badanie wykazało jednak, że przeciętna rodzina w Wielkiej Brytanii spędza razem mniej niż godzinę dziennie.

Wiele przestrog w filmie i literaturze ostrzega przed przyszłością, w której wychowanie dzieci stanie się wyłącznie odpowiedzialnością państwa. Powieść "Nowy wspaniały świat" przedstawia dystopijny świat, w którym rodzice i rodziny nie istnieją, a dzieci wychowywane są w państwowych wylęgarniach i ośrodkach kondycjonowania.

Film Demolition Man, który wiele nawiązuje do "Nowego wspaniałego świata", pokazuje niedaleką przyszłość – akcja filmu rozgrywa się w 2032 roku – gdzie ciąża jest nielegalna bez rządowej licencji.

Artykuł podlinkowany powyżej nosi tytuł: "Demolition Man: Przypadkowe satyryczne ostrzeżenie z 1993 roku

Film akcji sci-fi z Sylvesterem Stallone'em, który został odrzucony jako bzdura po premierze, okazuje się niepokojąco proroczy, trzydzieści lat później."

Oczywiście teraz wiemy, że nic w tych wysokobudżetowych, gwiazdorskich produkcjach nie jest "przypadkowe", a twórcy Demolition Man doskonale wiedzieli, co robią, wprowadzając te idee do świadomości publicznej.

Inżynierowie społeczni na całym świecie od dziesięcioleci angażują się w likwidację idei tradycyjnej rodziny i przekazywanie wychowywania dzieci państwu. Aby to osiągnąć, potrzebują, jak zawsze, zgody społecznej, więc tworzą zgodę społeczeństwa na ostateczne całkowite zniszczenie zwykłego życia rodzinnego, pokazując, jak "niebezpieczne" jest to dla dzieci.

Nie możesz zostawić dzieci w rękach ich matek, mogą po prostu oszaleć i je zamordować. Lindsay Clancy nie jest anomalią, spójrzcie na te wszystkie kobiety, które mówią, że równie dobrze mogły to być one.

Tak właśnie powinniśmy myśleć. "Współczujące matki", które widzimy w całej prasie, w wielu przypadkach będą aktorami kryzysowymi, co jeszcze bardziej utrwala tę narrację i sprawia, że naprawdę przejmuje ona popularność mas.

To nie znaczy, że motyw "przytłoczonej matki" jest całkowicie fikcyjny, na to z pewnością istnieje wiele dowodów. Współczesne trendy mobilności oraz niszczenie dalszej rodziny i społeczności sprawiły, że wiele matek czuje się odizolowanych i pozbawionych wsparcia, co prowadzi do wzrostu problemów ze zdrowiem psychicznym.

Kompleksowe badanie opublikowane w JAMA Internal Medicine wykazało, że odsetek matek zgłaszających "doskonałe" zdrowie psychiczne znacząco spadł z 38,4% w 2016 roku do 25,8% w 2023 roku. Możemy się spodziewać, że ta liczba będzie nadal gwałtownie spadać.

Dodatkowo, źródło macierzyństwa 'Momwell' donosi: "Ideologia intensywnego macierzyństwa, zwana także mitem idealnej matki, to dominujący zestaw przekonań nakazujących mamom wkładać cały swój czas, energię i przestrzeń umysłową w dzieci, pozostawać nieustannie zaangażowanymi i nie szukać spełnienia poza rolą. Badania łączą to z większą ilością niewidocznego porodu i gorszymi skutkami zdrowia psychicznego u mam, a w połączeniu z cienkim wsparciem systemowym jest to przepis na przytłoczenie."

Jednak zamiast odpowiadać na ten kryzys poprzez restrukturyzację społeczną, która bardziej wspiera matki i dzieci, coraz częściej patologizuje matki. Coraz częściej będziemy słyszeć, że kobiety nie tylko reagują na nienaturalne presje i słabe systemy wsparcia współczesnego społeczeństwa, ale są z natury niezdolne do radzenia sobie ze stresem rodzicielstwa, więc najbezpieczniejszym dla wszystkich jest odebrać im dzieci – lub nie pozwolić im ich w ogóle urodzić.

W miarę jak kryzys niepłodności (który został głównie wywołany szczepionką przeciw HPV) nasila się, coraz częściej pary potrzebują zewnętrznej interwencji, aby się rozmnażać. To wyraźnie toruje drogę do przyszłości w stylu Demolition Man, gdzie zewnętrzna istota decyduje, kto może się rozmnażać i, zgodnie z Brave New World, w jaki sposób dzieci będą wychowywane.

Tak więc, Lindsay Clancy to niemal na pewno psychologiczna operacja i rzeczywiście "myślę o rodzinach", mówiąc to – rodzinach, które mogłyby zostać zniszczone lub nigdy nie pozwolić im powstać, jeśli jako społeczeństwo zareagujemy na takie historie jak ta Clancy'ego w sposób, w jaki media tak złośliwie nas manipulują.

____
https://miri.substack.com/p/lindsay-clancy-is-a-psyop


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/?p=79237